Dodaj do ulubionych

a jednak prawo polskie nie istnialo!

09.02.08, 11:23
;)
pl-sci-historia.net.pl/?action=artikel&cat=93&id=226&artlang=pl

no i kto mial racje, jak zwykle;)

Wiem, ze Arnoldzik ze Slezanem sie znowu wic zaczna, ale
Jak więc wytłumaczysz cytat z podręcznika: "Źródłem wiadomości o
osadnictwie na prawie polskim jest księga henrykowska"? Czy to jest
błąd autorów?

Oczywiście. W źródłach z epoki "prawo polskie" pojawia się dość
często, ale chodzi tam o sprawy, powiedzmy, podatkowe. I konia z
rzędem temu, kto pokaże akt lokacji wsi na prawie polskim, choć
różne cuda się zdarzały (cf. "Przywileje prawa niemieckiego miast i
wsi malopolskich..." Kurasia). Szerzej o odrębnościach ustrojowych
Polski doby prawa książęcego pisze Gawlas w książce "O kształt
zjednoczonego królestwa".
Maciek Antecki

PRAWDA ZAWSZE NA WIYRCH WYLEZIE!
Obserwuj wątek
    • aklisch Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 09.02.08, 11:26
      Artikel 14 Grundgesetz

      Ballest co tam pisze ?
      • Gość: Wasz Marjanek Re: do dupka aklischa: a jednak prawo IP: *.versanet.de 09.02.08, 15:17
        Chopie - tys jest ale gupi!
        Jak jusz chcesz komus cojsik udowodnic - to zacytuj przinajmni, co tam we tym
        paragrafie pisze. Bo som Artikel z naszego Grundgersetzu, njy mo kauasl nioc ze
        tymatem Ballesta do czyniynio.
        Ale tukej juzajs widac polsko "sztuka" argumyntowanio made in Sluzba
        Bespieczynstwa PRL i PZPR - z kerom - jak widac dupek aklisch sie niy umiy
        rosuonczyc!
        Also,Lieber Debilus Poloniae - trocha gowna w tym twojym mozgu musisz schon
        haben, um hier zu argumentieren!!
        Pyrsk przi szlustydniu!i Shabbat Shalom!
        Wasz Marjanek

        Pray for the peace of Jerusalem:they shall prosper that love
        thee.Psalm 122:6
        • Gość: gieroj z werwolfu Re: do dupka aklischa: a jednak prawo IP: *.11.232.72.static.reverse.ltdomains.com 09.02.08, 16:15
          suchejcie majeranka, nikt tela o biezopaznosti niy wiy co un! grosfatry w
          ochranie i narkomie wnutriennych diel oraz pociotki w ubp mylic sie nie mogom
          -doswiadczenie ze gowa mala :D

          z komsomolskim pyrsk ludkowie
        • Gość: bula piotr Re: do dupka Marjanka z BRD IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 12.02.08, 00:23
          Zal mnie Ciebie Dupku Marjanku! Mysle, ze jestes przeedukowany
          edukacja nacjonalistyczna a zarazem zasciankowa i prostolinijna
          sposcizna faszystowskich Niemcow. Dialogu z takim jak Ty prowadzic
          sie nie da bo jestes uposledzony. Zawsze tylko obrazasz ludziu
          naokolo, i nic szczegolnego nie wprowadzasz do prowadzonej dyskusji.
          Podlizujesz sie bossowi, ballestowi na kazdym kroku! Czasem mnie sie
          wydaje, ze Twoj umysl Szikovski wystrugal w piwnicy.
          • Gość: :) zasciankowa i prostolinijna ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.02.08, 20:44
            wenn dies kein Widerspruch per se ist...
            oder?
            • Gość: bula piotr Re: zasciankowa i prostolinijna ? IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 14.02.08, 23:14
              O co chodzi? Prosze pisac po ludzku a nie po niemiecku. Slyszalem,
              ze to Forum jest polskie a nie niemieckie. Jezeli jest polskie to
              piszmy po polsku, jakie to proste...
              • Gość: !!! Re: zasciankowa i prostolinijna ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.02.08, 23:56
                oj ty zasciankowcu! czyzby polnische doppelte Moral? :)zajmij sie
                lepiej rodakiem3 albo petronellom. a tak poza tym moglbys sie zaczac
                uczyc jezykow obcych!!!

                ps.
                jezyk niemiecki in Schlesien nie jest jezykiem obcym!
                • Gość: bula piotr Re:Odpie..sie ciulu niemiecki odemnie! IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 15.02.08, 00:30
                  Wyj dalej do swojego boga /Slonce/.

                  Chcesz dyskusje prowadzic to podaj jasne argumenty.
                • Gość: no niy moga kajzes sie gorolku uchowal, jo niy wia:) IP: *.11.232.72.static.reverse.ltdomains.com 15.02.08, 00:46
                  > ps.
                  > jezyk niemiecki in Schlesien nie jest jezykiem obcym!

                  forszteluj sie synek ze som take slonzoki do kerych jes, i niy som to gorole zza
                  buga sprzed 45-go. roznica je tako ze my niymcom niy odmowimy slonskosci a wy
                  chcecie couko do sia ;) niymiecki je taki som gorolski jak polski:))))) i niy
                  yno w rasiu tak je, jako krojcok znom tele pniokow co niy wiedzom jak je ancug
                  po nimiecku:) choc godajom ancug:) slonzok slonski = do niygo polok i nimiec to
                  je gorol, wiync sia prziznej skoros slonskosc na dojczera zamieniou:) tos sia
                  zgorolizowal i tela w tym tyjmacie, jo jes jo i mom w rzici co polonusy i
                  dojczery spolonizowane zza odry nadawajom po polsku! ;)

                  pyrsk ludkowie
                  • Gość: !!! Re: kajzes sie gorolku uchowal, jo niy wia:) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.02.08, 01:25
                    zapoznaj sie chadziaju z przebiegiem rzeki odry! i nie obrazaj np.
                    Schlesier z Mechnitz!
                    • Gość: bula piotr Re:A Ty przydupie zapoznaj sie z prawami ferr/play IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 16.02.08, 02:09
                      Bo jak bedziesz dalej obrazal pokoleji, to sie wqvie i Cie
                      opie..! Co Ty sobie nie wyobrazasz.., co to za gowniarskie teksty
                      wysylasz? Zastanow sie nad swoimi tekstami powaznie. Mocny w pysku
                      jestes bo /klawiszami/ wladasz? Zastanow sie wpierw nad swoja
                      spuscizna a potem nauczaj.

                      Im wiecej Ciuli na Forum tym wieksze szambo!
                  • ballest Re: kajzes sie gorolku uchowal, jo niy wia:) 15.02.08, 13:18
                    Na Slasku jest oficjalnie mniejszosc niemiecka a wiec jezyk
                    niemiecki nie moze byc jezykiem obcym bo on jest nawet w niekerych
                    gminach jezykiem urzedowym, tak wiec niekere slonskie Gorole
                    miyszkajom na slonsku ale pojecia o Slonsku nie majom, tych powinni
                    wydalic do Gorolowic!
                    • Gość: dadaista Re: kajzes sie gorolku uchowal, jo niy wia:) IP: *.uk2net.com 15.02.08, 19:38
                      ballest napisał:

                      > Na Slasku jest oficjalnie mniejszosc niemiecka a wiec jezyk
                      > niemiecki nie moze byc jezykiem obcym bo on jest nawet w niekerych
                      > gminach jezykiem urzedowym, tak wiec niekere slonskie Gorole
                      > miyszkajom na slonsku ale pojecia o Slonsku nie majom, tych powinni
                      > wydalic do Gorolowic!

                      do BRD:?) tysz gorolowice :D
                    • Gość: bula piotr Re: Do ballesta IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 16.02.08, 02:26
                      Panie ballest,

                      jest pan taki szczegolowy we wszystkim ale zapomnial pan, ze
                      j.niemiecki na gornym slasku nie byl jezykiem urzedowym tak samo jak
                      by porownac do tzw. /dolnego slaska/ z przed 1939. Na gornym slasku
                      przed , i to grubo jezykiem urzedowym byl jezyk polski, dopiero
                      Niemcy to zmienili po opanowaniu ziem gornoslaskich po wkroczeniu w
                      1939.
                      • ballest Bouo cymbalistow wielu! 16.02.08, 12:24
                        Buliczku, napisz mi jakou zes to szkolka na Podlasiu skonczou, bo chciou bych se
                        z Twojim nauczycielem historii trefic!

                        Jezyk polski byl jezykiem urzedowym na Slonsku wiesz dopiero kiedy?
                        po Plebiscycie,- a to tysz yno przez cyganstwo, przed tem byl tylko jezyk
                        czeski i niemiecki a nigdy polski.
                        Nie zapomnij to Twoji szarej komoreczce wytuplikowac!
                        Jou juz spotkou na forum osoby ca malo wiedza, ale Tys je pierwsza osoba co nic,
                        kompletnie nic nie wie!
                        Zamknij sie w jakis piwnicy i sie nie odzywej se WSTYDZ, bo Twoje BZDURY czytac
                        to gorzi jak krzyz na Kalwaria niysc!
                        DODOM, ze jezyk polski nawet w sredniowiecznym Krakowie urzedowym nie
                        bou, bo dokumenty sa pisane w jezyku lacinskim i niemieckim.
                        Ponboczku, powiedz mi kaj zawar Bulle, jak ues talentami dzielou?
                        • builder Re:Och tak ballest 18.02.08, 02:14
                          czyli biorac pod uwago to co piszesz ponoc do mie, w Katowicach w
                          1938 roku jezykiem urzedowym byl jezyk niemiecki====potwierdzasz?!

                          ballest napisał:

                          > Buliczku, napisz mi jakou zes to szkolka na Podlasiu skonczou, bo
                          chciou bych s
                          > e
                          > z Twojim nauczycielem historii trefic!
                          >
                          > Jezyk polski byl jezykiem urzedowym na Slonsku wiesz dopiero kiedy?
                          > po Plebiscycie,- a to tysz yno przez cyganstwo, przed tem byl
                          tylko jezyk
                          > czeski i niemiecki a nigdy polski.
                          > Nie zapomnij to Twoji szarej komoreczce wytuplikowac!
                          > Jou juz spotkou na forum osoby ca malo wiedza, ale Tys je pierwsza
                          osoba co nic
                          > ,
                          > kompletnie nic nie wie!
                          > Zamknij sie w jakis piwnicy i sie nie odzywej se WSTYDZ, bo Twoje
                          BZDURY czytac
                          > to gorzi jak krzyz na Kalwaria niysc!
                          > DODOM, ze jezyk polski nawet w sredniowiecznym Krakowie urzedowym
                          nie
                          > bou, bo dokumenty sa pisane w jezyku lacinskim i niemieckim.
                          > Ponboczku, powiedz mi kaj zawar Bulle, jak ues talentami dzielou?
                          >
                          >
                          • ballest Re:Och tak ballest 18.02.08, 13:25
                            buliczku, jak czytac umiysz, tos som powinien sprawdzic, czy w
                            okresie miedzywojennym jezyk niemiecki urzedowym bou!
                        • Gość: bula piotr Re: Bouo cymbalistow wielu! IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 19.02.08, 23:02
                          Panie baltusiusiu,

                          prosze samemu ocenic swoja niekompetencje lub moze pan cos przeoczyl
                          i czytac ze zrozumieniem po polsku nie potrafi, i zacytuje najpierw
                          moje pytanie do pana po panskim wpisie:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=75480038&a=75742695
                          Teraz moja odpowiedz do powyzszgo panskiego artykulu:

                          Re: Do ballesta
                          Autor: Gość: bula piotr IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk
                          16.02.08, 02:26 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                          Odpowiedz

                          Panie ballest,

                          jest pan taki szczegolowy we wszystkim ale zapomnial pan, ze
                          j.niemiecki na gornym slasku nie byl jezykiem urzedowym tak samo jak
                          by porownac do tzw. /dolnego slaska/ z przed 1939.

                          Nastepnie, pan odpowiaa do mnie tak:

                          Autor: ballest☺ 16.02.08, 12:24 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                          Odpowiedz

                          Buliczku, napisz mi jakou zes to szkolka na Podlasiu skonczou, bo
                          chciou bych se
                          z Twojim nauczycielem historii trefic!

                          Jezyk polski byl jezykiem urzedowym na Slonsku wiesz dopiero kiedy?
                          po Plebiscycie,- a to tysz yno przez cyganstwo, przed tem byl tylko
                          jezyk
                          czeski i niemiecki a nigdy polski.

                          Podsumowanie,

                          dyskusje, ktora rozpoczolem z panem obejmuje jak widac okres
                          przedwojenny, okres z przed 1939 roku tylko i wylacznie na Gornym
                          Slasu, na tym Slasku gdzie administracja polska byla w posiadaniu
                          tych, ze ziem, jak ktokolwiek liznal troche histori to wie, ze nie
                          caly Gorny Slask byl na owczesne czasy podwladnym rzadowi polskiemu.
                          Dlatego tez nie rozumie, dlaczego pan tak zaciekle broni swoich
                          bledow, ktore pan popelnia ostatnio bardzo czesto.
                          • ballest Bouo cymbalistow wielu albo w guminiokach na foru 20.02.08, 06:13
                            Bulliczku, a choc bys tera caly czas mnie Panem zwou, to nie zmieni
                            to Faktu, ze jestes intelektualnym dnem tego forum i mozesz se podac
                            rynka z innymi polskimi oszolamami, kere nawet nie wiedzom, ze
                            Coppernic Niemcem byl!
                            Po prostu wlezienie w guminiokach z kerych sloma wylazi na forum i
                            udowanie panoczka, bo ues se do tych guminiokow Anzug uoblyk, robi z
                            ciebie yno wiynkszego pajaca!
                            • petronella.kozlowska guminioki to ty miales w Plawniowitz 20.02.08, 09:48
                              a z innymi polskimi oszolamami, kere nawet nie wiedzom, ze
                              > Coppernic Niemcem byl!
                              -
                              ballest jestes tutaj oficjalnym przedstawicielem Powiernictwa Pruskiego czyli
                              organizacji finansowanej przez rzad RFN.
                              Czyli zachowuj sie jak Prusak.
                              Sam piszesz zeby nie odchodzic od tematu. A co ty robisz?
                              Piszesz o Coppernic (czy jest to nowa pisownia niemiecka?) a tematem bylo:

                              jezyk polski nigdy nie byl jezykiem urzedowym na Slasku

                              (byl w polskim Slasku do 1939 roku)

                              ballest popelnil blad
                              rzeczowe argumenty ballesta:

                              w guminiokach z kerych sloma wylazi
                              pajaca!
                              ---


                              jest to argumentacja typowo niemiecka, godna nauki niemieckiej reprezentowana
                              tutaj przez naczelnego historyka ziomkowskiego ballesta, oficjalnego
                              reprezentanta rzadu RFN na forum gazeta.pl

                              • ballest Petronelciu zawrzi Twoj Haziel 20.02.08, 12:57
                                Bo ty nawet guminiokow nie mosz, yno wloz ues boso to klouty!
                                Ty jestes chory psychicznie, czlowiek co czytou Twoje wontki, kapnie
                                se sofort, z kim mou do czynienia.
                                • Gość: bula piotr Re:Panie baltusiusiu, IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 21.02.08, 01:58
                                  Ze wzgledow oczywistych p. zachowanie powinno byc byc nadzwyczaj
                                  nieskazitelne. Przykro mnie, ze dorobek wielu powaznych dzialaczy p.
                                  niszczy dla swoich celow.
                                  ..........................
                                  Autor: petronella.kozlowska☺ 20.02.08, 09:48 Dodaj do ulubionych


                                  ballest jestes tutaj oficjalnym przedstawicielem Powiernictwa
                                  Pruskiego czyli
                                  organizacji finansowanej przez rzad RFN.


                                  • ballest do nawiedzonych 21.02.08, 06:02
                                    Jesli te wpisy maja byc dowodem istnienia polskiego prawa
                                    lokacyjnego, to wiem czym sie zajmujecie!
                                    Ty bula, uobejrzi, jakim "polskim" Ty tu skryslosz ?
                                    Formuuj dali, polaku z psi kosci, albo robisz to tylko z jednego
                                    powodu, zatruu ues Twoja szara komoreczka;)
                                    • Gość: bula piotr Re:Staram sie odp. na p. zarzuty IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 22.02.08, 00:12
                                      Ty baltusiu nie potrafisz sprostac swoim bleda, ktore sam osobiscie
                                      popelniasz. To, ze p. lubi byc katem dla innych adwersarzy to nie
                                      nowosc, p. chce nim byc, bo jest p. tak wychowany i tez p. za to
                                      wychowanie wspolczuje.
                                      • ballest Jestem katem;) 22.02.08, 09:27
                                        ja bulliczku, Twoim katem!
                                        • Gość: bula piotr Re: Re., IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 22.02.08, 23:04
                                          Nie sadze, cwaniaczku!
                                          Wytrzyj buty o slome bo gnoj do domu przynosisz. Nikt nie ma ochoty
                                          po Tobie sprzatac.
                                          • ballest szara komoreczka bulliczka 22.02.08, 23:11
                                            Bulliczku a Ty co mkradniesz w WB?

                                            Jestes typowym Polakiem, albo Cie Prusy kultury nauczyli?
                                            • Gość: bula piotr Re:Moze baltusiu jestes chory psychicznie? IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 24.02.08, 01:31
                                              szara komoreczka bulliczka
                                              Autor: ballest☺ 22.02.08, 23:11 Dodaj do ulubionych Skasujcie
                                              Odpowiedz

                                              Bulliczku a Ty co mkradniesz w WB?

                                              Jestes typowym Polakiem, albo Cie Prusy kultury nauczyli?
                            • Gość: bula piotr Re: Bouo cymbalistow wielu albo w guminiokach na IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 21.02.08, 01:47
                              Panie baltusiusiu,

                              przeciez to nie moja wina, ze p. robi bledy w swojej retoryce
                              zdazen. Bardzo bym prosil by p. nie obarczal mnie swoja
                              niekompetencja i obrazliwe sformuowania przypisywal mojej osobie.
                              Jezeli p. ma problem z prowadzeniem dyskusj, ktora nota bene p. sam
                              podjol i obraza p. innych dyskutantow, to tylko zle swiadczy o p.
                              przygotowaniu moralnym i wychowaczym. Rozumie, ze wychowanie ma p.
                              nadzwyczaj inteligentne i szczegolnie, typowo niemieckie gdzie
                              przestrzegane sa prawa natury szlacheckiej! Jezeli rzeczywiscie tak
                              jest, to p. do tego tego/typu edukacji/ jest absolutnym
                              zaprzeczeniem.
                              Zycze wszystkiego najlepszego i retoryki takiej, ktora udowodni, ze
                              jest p. uczciwym Niemcem i wspanialym czlowiekiem dla wszystkich.
                    • Gość: bula piotr Re: kajzes sie gorolku uchowal, jo niy wia:) IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 16.02.08, 02:36
                      J.niemiecki nie jest zwyklemu Europejczykowi obcy! No ale jezeli pan
                      uwaza, ze w obecnej, demokratycznej Polsce jest oficjalnie urzywany
                      j. niemiecki za urzedowy, szczegolnie na terenach slaskich to ja
                      bardzo przepraszam i wiecej na ten temat z panem dyskutowac nie bede.
                    • builder Re:w BRD jest mniejszosci wiele tez 18.02.08, 02:09
                      i rzad niemiecki nie robi takich JAJ jak wy+ty!=to tylko dla
                      porownania,
                      biorac pod uwage twoja retoryke ballest musze stwerdzic, ze j.polski
                      jest tez j. wewnetrznoniemieckim ze wzgledow oczywistych jak sam
                      ponizej piszesz, duza grupe mniejszosci polskiej stanowia ludzie,
                      ktorzy sie w BRD osiedlili i placa takie same podatki jak Wy i nie
                      maja lekko, bo jezeli j. niemiecki-jest, to chyba jest, odpowiednio
                      odwrotnie,
                      miszczu ballest, zycze ci najwspanialszej retoryki na forum=tylko
                      nie piepsz glupot!

                      ballest napisał:

                      > Na Slasku jest oficjalnie mniejszosc niemiecka a wiec jezyk
                      > niemiecki nie moze byc jezykiem obcym bo on jest nawet w niekerych
                      > gminach jezykiem urzedowym, tak wiec niekere slonskie Gorole
                      > miyszkajom na slonsku ale pojecia o Slonsku nie majom, tych
                      powinni
                      > wydalic do Gorolowic!
    • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 09.02.08, 11:39
      Jak czytam, na temat zodyn Polok se tu nie udzielou!
      • Gość: . szybkosc wnioskowania miszcza:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 11:50

        a jednak prawo polskie nie istnialo!
        ballest 09.02.08, 11:23 Odpowiedz

        Re: a jednak prawo polskie nie istnialo!
        ballest 09.02.08, 11:39 Odpowiedz
        Jak czytam, na temat zodyn Polok se tu nie udzielou!

        po szesnastu minutach juz dochodzi do rozstrzygniec, zanim
        ktokolwiek zdazyl jego nowe bzdury przeczytac:)))
        a swoja droga, fajnego auuuu-toryteta miszcz sobie znalazl, ktory na
        pytanie "Czy istniało prawo polskie, na którym lokowano miasta"
        odpowiada "konia z rzędem temu, kto pokaże akt lokacji wsi na prawie
        polskim" <rotfl>
        to prawie jak udajacy historyka germanista zybura, ktory na tronie
        krakowskim chcial osadzac trupa:))))
        a komentarz "prawo niemieckie, tylko starsze", po prostu powala, bo
        przy takim mysleniu prawo "niemieckie" w ogole nie jest prawem
        niemieckim, ale wloskim, tylko starszym:)))))

        no, to nam sie miszcz jak zwykle popisal, do bolu brzucha:))))
        • ballest No to pokoz ta wies czy miasto 11.02.08, 12:07
          Co na prawie polskim lokowane bylo !
          Pyskowac i obrazac kazdy polski nacjonalista potrafi, ale jak o
          fakty chodzi, to ich przedstawic nie potrafi.

          pl-sci-historia.net.pl/?action=artikel&cat=93&id=226&artlang=pl
          • Gość: . Re: No to pokoz ta wies czy miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 12:08
            masz to w innych watkach, ja nie bede tego przepisywac...
            • ballest Re: No to pokoz ta wies czy miasto 11.02.08, 12:23
              pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Wyrozumski
              Udowodnij mu, czytej Wyrozumskiemu, ze Polskie prawo lokacyjne bylo
              bo to on powiedzial, ze go nie ma!
              Popros o pomoc Braida i Arnoldzika, oni wiedza, ze takie jest!
              ;)
              • Gość: . Re: No to pokoz ta wies czy miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 12:26
                niezmiernie mi milo, ze wyrozumski z "polskiego nacjonalisty"
                awansowal na autorytet (zawsze go cenilem), ale na poczatek
                udowodnij cytatem, czy i co wyrozumski napisal na temat polskiego
                prawa lokacyjnego:)
                (cytat z magistra anteckiego to nie to samo co cytat z profesora
                wyrozumskiego:))
                • ballest Re: No to pokoz ta wies czy miasto 11.02.08, 12:38
                  dla Ciebie nie to samo, dla mnie tak, bo jak by to nie sztimowalo,
                  to by ta wypowiedz wyrzucono z Witryny polskich historykow, a ze tak
                  nie jest, to to musi byc prawda!
                  • Gość: . Re: No to pokoz ta wies czy miasto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 12:43
                    ciebie zmieszali z marasem na witrynie polskich historykow - jakby
                    nie sztimowalo, to by jeich wyciepli, a nie ciebie:)))))
                    czyli to co tam napisali o zawiszy, musi byc prawda!
                    <rotfl>
                    • ballest Re: No to pokoz ta wies czy miasto 11.02.08, 12:52

                      > ciebie zmieszali z marasem na witrynie polskich historykow

                      To Polskie Nacjonalisty najlepi umiom, jedynie co nie umiom to
                      dyskutowac na temat, Ty wlasnie tego najlepszym dowodem jestes!
                      • Gość: . miszcz sie zapienil:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 13:00
                        jak zwykle kiedy logika zapedzila go w kozi rog:)))
                        to jak, witryny polskich historykow sa wiarygodne czy nie?

                        (odpowiedz miszcza bedzie: tak, jesli sie ze mna zgadzajom!)
                        <rotfl>
                        • ballest Re: miszcz sie zapienil:))) 11.02.08, 22:27
                          Logika jest u Arnoldzika fantastycznou;)
                          Jak przegrou to godou uo kozim rogu, jak zwykle zresztom!
                          • Gość: . Re: miszcz sie zapienil:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 10:46
                            no to jak te witryny polskich historykow, som wiarygodne, abo?:)))
                            • ballest Dla mnie sa wiarygodne 12.02.08, 12:30
                              Tylko jak ktos chce obalic wypowiedz Wyrozumskiego to to moze
                              zrobic, ja jej obalic nie potrafie, bo jestem przekonany ze
                              polskiego prawa lokacyjnego nie bylo, do dzisiaj nikt nie znalaz na
                              nie dowodu.
                              • Gość: . Re: Dla mnie sa wiarygodne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 13:17
                                no to skoro polskie portale historyczne sa wiarygodne, to
                                konsekwentnie na temat narodowosci zawiszy twoje pomysly zostaly
                                rozbite w proch i pyl:)))
                                ale trzeba oddac honor, po raz pierwszy przyznales sie publicznie,
                                ze dostales merytorycznie po rzici:)

                                ps. a wypowiedzi wyrozumskiego na razie nadal nie zacytowales:)
                              • Gość: . i teraz przemowi prof. wyrozumski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 13:29
                                tygodnik.onet.pl/3591,1415984,3,dzial.html
                                "Dominikanie pojawili się w Krakowie w 1222 r., a franciszkanie w
                                roku 1237. Kraków był wówczas miastem na prawie polskim, przy czym
                                nazwa ta ustaliła się ex post, gdy zaczęto ją przeciwstawiać prawu
                                niemieckiemu. Różnica pomiędzy nimi polegała na tym jedynie, że
                                miasto na prawie polskim nie posiadało samorządu, cieszyło się
                                natomiast tzw. „mirem książęcym", czyli gwarancjami bezpieczeństwa
                                targów i szlaków komunikacyjnych"
                                nawiazanie do tego:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=72760467&a=72942657
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=72760467&a=72944211
                                ale na wszelki wypadek powtorzymy jeszcze raz wypowiedz profesora
                                uznanego za autorytet:
                                krakow przedlokacyjny byl miastem na prawie polskim
                                • ballest tu ja nazywa aglomeracja osadnicza a nie miastem 12.02.08, 13:40
                                  "Niemieccy świadkowie cudu

                                  – Akt lokacyjny z 1257 r. dotyczył więc osady rozwiniętej
                                  cywilizacyjnie...

                                  – Przed rokiem 1257 można się w Krakowie doliczyć dwudziestu ośmiu
                                  kościołów (z tego ośmiu na Wawelu, czterech na Okole). Kościoły
                                  wyznaczały zaś punkty osadnicze. Prawo niemieckie wprowadzono zatem
                                  w dużej aglomeracji osadniczej. Pojawiają się dwa pytania: gdzie
                                  usytuowany był przedlokacyjny Kraków i jaki miał charakter?"

                                  Czyli sami widzicie, co za Bzdury Poloki piszom;)
                                  tygodnik.onet.pl/3591,1415984,2,dzial.html
                                  • Gość: . czyli to jedno i to samo:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 13:46
                                    w koncu zgodzilismy sie, ze wyrozumski to autorytet, pra?:)))
                                    • ballest Re: czyli to jedno i to samo:) 12.02.08, 13:58
                                      Mozemy se zgodzic na to, ze w Polsce nie ma autorytetow, jesli o
                                      historia chodzi, bo probujom ukryc prawda.
                                      Historia nie powinno sie bawic, tylko pisac prawde, a kazdy wie, ze
                                      nie ma ani jednego miasta lokowanego na polskim prawie
                                      • Gość: . Re: czyli to jedno i to samo:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.08, 14:03
                                        hihihihi
                                        czyli wyrozumski nie jest autorytetem, kiedy pisze o krakowie jako
                                        miescie na prawie polskim - ale jest autorytetem, kiedy ktos pisze
                                        (bez podania cytatu), ze podobno wyrozumski uwaza, ze polskiego
                                        prawa lokacyjnego nie bylo
                                        miodzio:)))))
                                        a nie mowilem:
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=75480038&a=75555230
                                        ps. caly czas uprzejmie nie przypominalem o plocku jako miescie
                                        lokowanym na prawie polskim, ale moze dowiemy sie, co wyrozumski o
                                        plocku sadzi?:)))
                                        • ballest Re: czyli to jedno i to samo:) 12.02.08, 15:01
                                          Plock na Prawie Polskim cos mi sie zdou, ze Plock miou Rada Miejskou i Rynek,
                                          czyli nie ma mowy o prawie polskim, ktorego i tak nie ma, jesli jest to zacytuj go.
                                          • ballest Re: czyli to jedno i to samo:) 12.02.08, 15:08
                                            Nawet soltysa miou, czyli kaj tam widzi ftos prawo polskie:
                                            "W lokacji miasta biskupiego zwraca uwagę fakt nadania prawa rycerskiego
                                            wszystkim mieszkańcom Płocka tak obecnym, jak i gościom (hospites), którzy
                                            dopiero się osiedlą. W kwestiach sądowych widoczne są podobieństwa do prawa
                                            chełmińskiego – sołtys pobierał całość kar od lżejszych przewinień i ⅓ od
                                            cięższych – pozostałe ⅔ przypadały księciu.

                                            Aby zachęcić przybyszów do osiedlania się w mieście zagwarantowano im
                                            dziedziczną własność nieruchomości i stałe opłaty. Właścicielom karczm
                                            zapewniono pięć lat wolnizny, warto zauważyć, że w mieście istniało 15 karczm
                                            książęcych i 12 kościelnych. Z tych pierwszych po upływie wolnizny książę miał
                                            pobierać 15 grzywien lub w przypadku zmniejszenia, lub zwiększenia się ich
                                            liczby po jednej grzywnie od każdej karczmy. Kościelne karczmy były zwolnione z
                                            wszelkich opłat. "

                                            Poloki nie wiedza jak polskie prawo wyglondou, ale uwazajy, ze Plock byl
                                            lokowany na polskim, ale jaja.
                                          • Gość: . Re: czyli to jedno i to samo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 20:04
                                            ballest napisał:

                                            > Plock na Prawie Polskim cos mi sie zdou, ze Plock miou Rada Miejskou i Rynek,

                                            hihihihihi
                                            plock ma przywilej lokacyjny z 1237 roku, kiedy magdeburg jeszcze nie mial rady
                                            miejskiej:) czyli to nie bylo prawo niemieckie:))
                                            "W chwili lokacji Wrocław nie miał rady miejskiej, ta bowiem po raz pierwszy
                                            pojawiła się dopiero w 1244 r. w Magdeburgu – dwa lata po lokacji Wrocławia."
                                            krakow mial rynek przed lokacja z 1257 roku, czyli nie tylko na prawie
                                            niemieckim istnialy rynki
                                            "W przypadku Krakowa podczas lokacji przesunięto rynek, co w roku 1257
                                            poświadcza rocznik kapituły krakowskiej"
                                            (cytaty oczywiscie z wyrozumskiego)
                                            tygodnik.onet.pl/3591,1415984,4,dzial.html

                                            tak to jest jak miszcz opowiada o prawie polskim i niemieckim, a nie wie, na
                                            czym one polegaly, ale jaja:)))

                                            ps. moze miszcz dla odmiany zacytuje prawo niemieckie?;)
                                            • ballest Re: czyli to jedno i to samo:) 12.02.08, 20:20
                                              Jak nie bylo prawo niemieckie jak tam byl soltys, a byc biskup Piotr tysz
                                              Niemcem byl!
                                              • Gość: .. Re: czyli to jedno i to samo:) IP: *.uk2net.com 12.02.08, 20:23
                                                Johannes Paul II tyz bou niymcym z wadowitz, frauenstadt, w prostyj linii ode
                                                wandy kujawskiej z kruszwicy, ciotki piasta strugacza :DD
                                                • ballest Re: czyli to jedno i to samo:) 12.02.08, 20:44
                                                  JPII byl agentem CIA.
                                                • ballest Re: czyli to jedno i to samo:) 16.02.08, 13:02
                                                  www.wsws.org/de/pl/2005/apr2005/papa-a14.shtml
                                              • ballest Re: czyli to jedno i to samo:) 12.02.08, 20:25
                                                mialo byc byc moze! -
                                                co ja wiym, to wiekszosc Polakow nie zna roznicy miedzy prawem lubeckim a
                                                magdeburskim, nie wiem czy Ty ta roznice znasz!
                                                Zreszta Plock nie byl zalozony na prawie magdeburskim tylko chelminskim!
                                                • Gość: . Re: czyli to jedno i to samo:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 21:47
                                                  plock byl lokowany na prawie polskim, a 200 lat pozniej zmieniono rezim prawny
                                                  na prawo chelminskie:)
                                                  a roznice, oczywiscie, znam
                                                  przy okazji poczytaj sobie swoja ulubiona wiki na temat samego pojecia lokacji
                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Lokacja_%28historia%29
                                                  (chociaz watpie, zebys cos zrozumial)
                                                  • Gość: !!! kiedy romantyzm przycmiewa rozum... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.02.08, 22:05
                                                    Polacy w ogolnosci a w szczegolnosci polscy historycy maja maly
                                                    problem. Probuja NA SILE przesadzic polski narodowy romantyzm na
                                                    glebe poprzedzajacych epok.

                                                    i wlasnie tutaj sa skazani na niepowodzenie i latwi do zranienia. No
                                                    ale coz... kiedy romantyzm i pobozne zyczenia przycmiewaja
                                                    racjonalnosc...
                                                  • Gość: . poetyckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 06:55
                                                    a na temat masz cos do powiedzenia, poza ubermenschowskim przekonaniem, ze polak
                                                    nigdy nie moze miec racji?
                                                  • ballest Re: poetyckie 13.02.08, 09:10
                                                    a czymu Polak nie moze miec racji, jak wie o tym, ze nie bylo miasta
                                                    lokowanego na prawie polskim, wtedy juz racja mou!
                                                    Jak se ale upiera, ze byly lokacje na prawie polskim a nie umiy
                                                    podac jakie to miasto tak lokowane zostalo, to wtedy racji miec nie
                                                    moze.
                                                  • Gość: . Re: poetyckie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 09:22
                                                    ballest napisał:

                                                    > a czymu Polak nie moze miec racji,

                                                    generalnie post "poetyckie" byl skierowany do !!!

                                                    > jak wie o tym, ze nie bylo miasta
                                                    > lokowanego na prawie polskim, wtedy juz racja mou!

                                                    hihihi, miszcz rozstrzyga arbitralnie, co jest, a co nie jest racja:)

                                                    > Jak se ale upiera, ze byly lokacje na prawie polskim a nie umiy
                                                    > podac jakie to miasto tak lokowane zostalo, to wtedy racji miec nie
                                                    > moze.

                                                    plock
                                                    czyli polak ma racje:)))
    • Gość: bula piotr Re: a jednak panie ballest jest pan idiota! IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 12.02.08, 00:05
      Myslalem, ze jako /osadzony/ w BRD i uczony na wysokich uczelniach
      niemieckich pana nauczono podstawowych manier wspolzycia ze
      spoleczenstwem. Teraz widze, ze panski umysl stoczyl sie ponizej
      poziomu przecietnego szczupaka, ktory tylo zeruje by cos ulowic.
      Dla mnie jest pan poprostu nikim a panska retoryka jest smieszna i
      az bije w dzwon rozpaczy.

      PS.
      Koniki panie balest to sobie sam strogaj w swojej dziupli. Mam w ten
      sposob na mysli, jezeli bys ewentualnie nie zrozumial twoj dom w BRD.
      • ballest Do P.Buli strugacza konikow 12.02.08, 06:38
        Zapamietaj to na zawsze:
        "Madry czuowiek nigdy nie nazwie innego idiota, bo na to jest za
        inteligentny, on sobie to najwyzej pomysli"

        Widzisz, zamiast kolejnego konika ustrugac, ucz sie Waszych madrosci
        narodowych, albo Twoja szara komoreczka na to pojemnosci nie ma?
        • Gość: lajkonik krakoski Re: Do P.Buli strugacza konikow IP: *.uk2net.com 12.02.08, 20:19
          nie napisalem a pomyslalem, odczules?:)) mr dot "." cie obnazyl:)))
        • Gość: bula piotr Re: Do ballesta strugacza konikow i idioty IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 12.02.08, 22:15
          Nie uwazam sie za modrzejszego od Ciebie. Nawet nie mam ochoty byc
          taki madry jak Ty:/osiolku z drewna/. Inteligencja nie idzie w parze
          z madroscia, wrecz przeciwnie panie ballest. Madrosci panie ballest
          nabywa sie w zyciu powszechnym a inteligencje mozna nabyc, od tak,
          przez zwykle pstrykniecie dwoch palcow. Mam nadzieje, ze pan rozumie
          swoja podla retoryke, ktora pan szpikuje bez urazy swojej ludzi na
          Forach.
          • Gość: !!! praca u podstaw IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.02.08, 22:30
            wychodze z zalozenia, ze przed wyslaniem tego tekstu przeczytales
            jego tresc. ale wydaje mi sie, ze ze zrozumieniem wlasnego tekstu
            masz jeszcze pewne problemy.

            Popracuj wiec nad nimi....
            • Gość: bula piotr Re: praca u podstaw IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 12.02.08, 22:55
              Mam nadzieje, ze pan nie ma problemow retorycznych ze zrozumieniem
              tekstow przesylanych od samego ballesta. Zanim wyslalem swoj tekst,
              nie musialem sie dlogo zastanawiac bo on przekazuje pewne jasne
              wartosci, ktorych w retoryce Twojej i Twojej balest nie ma miejsca.
    • bolek5 Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 12.02.08, 22:57
      Witam!

      Pan Antecki (a kto to właściwie jest?) się myli. Pozwalam sobie
      przypomnieć dyskusję na ten sam temat sprzed kilku miesięcy.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=72760467&s=0
      Proponowałem w niej Ballestowi, aby przyjechał do Wrocławia i
      spróbował dotknąć znajdująceo się w archiwum miejskim dokumentu
      wzmiankującego o prawie polskim. Jak widzę, nie skorzystał :(
      • Gość: bula piotr Re:IQ-ponad norme? IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 12.02.08, 23:19
        Przegladajac /ballestowska/ scene na tym Forum, widze, ze ten gosc
        jest totalnie zaslepiony innymi czynnikami, ktore kompletnie nie
        maja znaczenia. To, ze jest inteligentny nie znaczy, ze jest madry.
      • Gość: Ganczarski Bolek o archiwum wroclawskim IP: *.pools.arcor-ip.net 13.02.08, 02:53
        e: polskie prawo lokacyjne
        bolek5 01.12.07, 18:58 Odpowiedz

        Witam!

        Judzisz Balciu. Rozmawialiśmy na ten temat, więc już wiesz, że prawo
        polskie albo polskie prawo książęce to charakterystyczne dla naszych
        terenów reguły zwyczajowe. W kwestii organizacji osad miejskich i
        obowiązków ich mieszkańców było - zdaje mi się - znacznie mniej
        liberalne od niemieckiego i dlatego nie odegrało żadnej roli w
        procesie urbanizacji Polski. Jakieś istotne różnice były również w
        kwestii organizacji handlu i targów. Tu zapewne prawo polskie było
        pod jakimiś względami wygodniejsze od niemieckiego. Musiało tak być,
        skoro w drugiej poł. XIV w. ktoś zdecydował się sfałszować przywilej
        lokacyjny Henryka Brodatego dla Trzebnicy jako sporządzony właśnie
        na _prawie_polskim_. Falsyfikat ten, datowany na 1 maja 1224 r.,
        jest do dzisiaj przechowywany w Archiwum Państwowym we Wrocławiu. W
        tymże Archiwum znajduje się również dokument lokacyjny Wołczyna
        (Fustenstal) na prawie średzkim. W akcie tym Henryk III Biały
        uwalnia mieszkańców miasta od obowiązków _prawa_polskiego_. A zatem
        prawo polskie dla miast istniało. Nie rozwinęło się i zostało
        zastąpione przez prawo niemieckie ponieważ - jak rozumiem - nie
        zapewniało nowym gminom miejskim m. in. zadowalającej je autonomii.
        A o szczegóły pytaj historyków. Podstawowym źródłem poznania prawa
        polskiego jest Księga elbląska, zbiór spisany zresztą przez
        Krzyżaków. Niestety, znamy tylko jej urywający się w pół zdania
        fragment.
        • Gość: Ganczarski Re: Bolek o archiwum wroclawskim IP: *.pools.arcor-ip.net 13.02.08, 02:55
          Jezeli dokumety te sa do dzisiaj we Wroclawiu to znaczy ze byly przedtem w
          Breslau. To znaczy ze publikacje niemieckie klamia.
      • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 13.02.08, 06:13
        BOlek masz wielkie szanse wygrac ten "wielki spor" ;)
        - tylko podaj jakie to miasto na tym "POLSKIM PRAWIE LOKACYJNYM"
        lokowane bylo.
        Bo ja do dzisiaj ani jednego nie znalazlem!
        • Gość: Ganczarski Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.pools.arcor-ip.net 13.02.08, 10:17
          W tymże Archiwum znajduje się również dokument lokacyjny Wołczyna
          (Fustenstal) na prawie średzkim. W akcie tym Henryk III Biały
          uwalnia mieszkańców miasta od obowiązków _prawa_polskiego_. A zatem
          prawo polskie dla miast istniało.
        • bolek5 Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 13.02.08, 11:07
          Witam!

          ballest napisał:

          > - tylko podaj jakie to miasto na tym "POLSKIM PRAWIE LOKACYJNYM"
          > lokowane bylo.
          > Bo ja do dzisiaj ani jednego nie znalazlem!

          Trudno cokolwiek widzieć, gdy się zamyka oczy na światło prawdy ;)
          Przede wszystkim: o ile pamiętam, to ja cały czas piszę o polskim
          prawie dla miast, o polskim prawie książęcym, zwyczajowym. Nie
          jestem pewien, czy gdziekolwiek użyłem określenia "polskie prawo
          lokacyjne", chyba że cytując Ciebie. "Lokacja" to instrument prawny,
          który zaadaptowano dla planowej akcji kolonizacyjnej w XIII w.
          Wcześniej takiej akcji w Polsce nie prowadzono, więc i lokacja -
          jako osobna instytucja prawna - nie była nikomu potrzebna. Wszystko
          odbywało się znacznie bardziej żywiołowo. Ot, pan wezwał grupę
          kmieci i nakazał im zbudować nową osadę "tam, za lasem". W ten
          sposób powstała wioska Zalesie, z charakterystycznym dla osad prawa
          polskiego owalnym centralnym placem. Ale dokumentu lokacyjnego dla
          niej nigdzie nie znajdziesz, bo nikomu nie był potrzebny. Relacje
          pomiędzy kmieciem i panem regulował zwyczaj, znany obecnie
          jako "prawo polskie", w którym wszyscy byli wychowywani od dziecka i
          nikomu nie trzeba było tłumaczyć jego zasad. Z miastami było
          podobnie. Książę kazał wybudować gród na brodzie i pobierać myto od
          podróżnych. Po pewnym czasie do namiestnika grodu zgłosił się jakiś
          wygłodzony Niemiec i pokornie poprosił o możliwość założenia kuźni
          przy trakcie. Napiestnik spojrzał na chudzinę i spytał "A zwyczaje
          panujące w kraju Polan znasz?" Niemiec na to drżącym głosem "Noo,
          znam...". No to namiestnik ulitował się nad biedakiem i mówi: "No
          dobra. Po lewej stronie od bramy jest jeszcze trochę miejsca. Buduj
          kuźnię, ale książęce konie będziesz kuł za darmo". W miarę jak
          napływali tacy ludzie, podgrodzie rozrastało się w osadę, a osada w
          miasto. I było to miasto rządzące się prawem polskim, choć trudno
          powiedzieć, że na nim lokowane. Pisemnych śladów tego procesu
          nigdzie nie znajdziesz, bo polskie prawo książęce było prawem epoki
          przedpiśmiennej. Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy przybysze
          pojawiali się dużymi, zorganizowanymi grupami, albo byli wręcz
          zapraszani przez księcia. Teraz mogli pertraktować: "Łee. Te polskie
          zwyczaje to nam się nie bardzo podobają. Stróża jakaś i takie tam.
          My tych obowiązków nie chcemy, a i nasze białogłowy niezwyczajne
          swobód, jakie im daje prawo polskie. My tu, proszę księcia, mamy
          takie prawo, co to go nas Italianery nauczyły. Zapewniamy, że ono
          będzie się znacznie lepiej sprawdzać w warunkach formowania się
          gospodarki wczesno-kapitalistycznej niż Wasze, pochodzące z epoki
          wczesnofeudalnej". No i książę godził się na ich warunki, spisując z
          nimi swoistą umowę, tzn, nadając im przywilej lokacyjny i
          zobowiązując się do jego respektowania. W istniejących już ośrodkach
          miejskich lokacja oznaczała po prostu zmianę panującego porządku
          prawnego, połączoną z częściową przebudową miasta. Tak było w
          Krakowie, gdzie okazałych budowli okresu przedlokacyjnego nie dało
          się wpasować w precyzyjny geoemtrycznie plan miasta na prawie
          niemieckim. Tak było we Wrocławiu, którego najstarsza część, Ostrów
          Tumski, w ogóle chyba nie była objęta lokacją na prawie niemieckim i
          długo rządziła się osobnym mirem prawnym.
          • Gość: proof Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.uk2net.com 13.02.08, 11:36
            masz pedagogiczny talent Bolek, nawet moj bajtel co pismiennictwa sztuki nie jal
            sie podjac jeszcze spokopilby o co chodzi, ale nawet i na dobra wole
            przekazywania iskierki zrozumienia odporni sie znajda.
          • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 13.02.08, 13:05
            Bolek dzieki za cudowny wywod, podobou mi sie bardzo.
            Jak jou bou kedys w Italii, to szef Jakosci znanej firmy wloskiej
            godou kolo godziny na temat pewnego Fehleru, hou nie znom wloskiego,
            to dali mi tlumacza, Niemca ze Süd Tirolu i on mi miou
            przetlumaczyc, co tyn Wloch tak dlugo tlumaczou.
            Ty Südtirpler to ale opowiedziou doslownie w jednym zdaniu.
            Jou zdziwiony se go pytom, wiyncy tyn Italiok nie powiedziou, przeca
            godou godzina.
            - Niy, wiyncy nie pedziou;) uodpedziou Tiroler.

            ----
            Fazit, nie znosz miasta lokowanego na polskim prawie!
            - bo Bolek, jou se powtorzom,ale przed lokowaniem to nie byly
            miasta tylko osady.
            • bolek5 Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 13.02.08, 23:58
              Witam!

              ballest napisał:

              > Jak jou bou kedys w Italii,
              (...)uodpedziou Tiroler.

              Nie bardzo rozumiem, czego ma dowodzić ta historyjka. Że Tyrolczycy
              są tępi i nie rozumieją trochę bardziej złożonych wypowiedzi? Że są
              leniwi i nie chce im się tłumaczyć? A może jedno i drugie? I jaki to
              ma związek z moim tekstem?

              > (...) przed lokowaniem to nie byly
              > miasta tylko osady.

              Ballest, jeżeli bardzo chcesz to oczywiście nadal możesz tupać
              nóżkami i zaklinać rzeczywistość. Ustaliłeś sobie arbitralną
              definicję miasta, urobioną pod polityczny cel. Wolno Ci, choć dobrze
              wiesz, że powszechnie uznawana praktyka językowa rozumie
              termin "miasto" znacznie szerzej, niż to proponujesz. A więc skoro
              sam sobie definiujesz reguły języka, to sam sobie ze sobą w tym
              języku rozmawiaj.
              • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 14.02.08, 06:42
                Chcialem tylko napisac, ze jak ktos nie ma nic do powiedzenia na
                temat, albo malo wie, to duzo gada, tak jak Wlosi.
                --------------
                Bolek wiecej spodziewalem sie odpowiedzi na to:
                "Wg prawa polskiego rządzono się tam,
                gdzie nie wkroczyło prawo niemieckie (sama nazwa prawa polskiego
                powstała w przeciwstawieniu do terminu prawo niemieckie)."
                Tu pisze czarno na bialym, ze PRAWA POLSKIEGO nie bylo;)

                Nierzad, czyli prawo ksiazece nazwano prawem polskim, ale z lokacja
                to naprawde nic wspolengo nie ma.

                • bolek5 Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 14.02.08, 14:43
                  Witam!

                  ballest napisał:

                  > Chcialem tylko napisac, ze jak ktos nie ma nic do powiedzenia na
                  > temat, albo malo wie, to duzo gada, tak jak Wlosi.

                  Doprawdy? Nigdy bym nie przypuszczał, że taki Prawdziwy Ojropejczyk
                  jak Ty będzie tak bezwstydnie rozsiewał negatywne stereotypy
                  etniczne ;DD

                  > "Wg prawa polskiego rządzono się tam,
                  > gdzie nie wkroczyło prawo niemieckie (...)
                  > Tu pisze czarno na bialym, ze PRAWA POLSKIEGO nie bylo;)

                  Moim zdaniem tu pisze, że prawo polskie było stosowane tam, gdzie
                  nie stosowano prawa niemieckiego. Jak można stosować coś, czego nie
                  ma?

                  > Nierzad, czyli prawo ksiazece nazwano prawem polskim,

                  Wybacz Ballest, ale - nazywając rzecz po imieniu - powyższe
                  stwierdzenie to niemiecko-szowinistyczna brednia ocierająca się o
                  nazistowską propagandę. Dość obszerny obraz tego, co byłeś łaskaw
                  nazwać nierządem został przedstawiony w haśle Wiki, które już raz Ci
                  polecałem:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Polski_protofeudalnej
                  Oczywiście olałeś je, bo Ci nie pasuje do tezy ;) Generalnie w
                  czasach Mieszka i Bolesława organizacja państwa i system prawny w
                  Polsce nie różnił się szokująco od systemów polityczno-prawnych
                  ówczesnych państw germańskich. Było oczywiście kilka różnic. Np.
                  kobiety żyjące wg prawa polskiego miały lepszą sytuację, niż ich
                  germańskie sąsiadki. Prawo polskie nie znało żadnych szczególnych
                  form władztwa mężczyzny nad kobietą, często spotykanego w prawie
                  germańskim (Longobardowie nazywali to "mund"). Inna różnica to rola
                  wspólnot sąsiedzkich (wiecowych). I u Germanów ("go" u
                  Sasów, "centena" u Alemanów) i u Słowian ("opole" Polan) takie
                  wspólnoty są podstawowymi jednostkami administracyjnymi. U Germanów
                  mają one jednak pewne autonomiczne prawa, co wyraża się w
                  powoływaniu własnych władz "samorządowych" niezależnych od króla
                  (np. frankijski tungin) oraz w prawie sądzenia na wiecu. Bodaj
                  dopiero Karol Wielki ostatecznie odebrał wspólnotom te kompetencje.
                  Piastowskie opole działa zupełnie inaczej. Nie ma żadnych praw
                  autonomicznych, działa wyłącznie na żądanie książęcego urzędnika.
                  Nie ma również żadnych praw sądowych. Książęcy namiestnik wykonuje
                  jednoosobowo sądy _nad_ opolem. Jeszcze Księga Elbląska wyraźnie
                  podkreśla tą odrębność zaznaczając: "(...) polski sędzia nie zwykł
                  mieć ławników" (wg mnie istnieją co najmniej dwie hipotezy
                  wyjaśniające taki stan rzeczy, ale to nie należy do tematu). Dopiero
                  w XII, a zwł. XIII wieku dotarła do Polski z Zachodu fala przemian
                  ekonomicznych i społecznych, do których tradycyjne prawo polskie
                  (podobnie jak tradycyjne prawo germańskie) nie było przygotowane. W
                  ślad za falą tych zmian szła również fala zapożyczeń prawno-
                  ustrojowych - od Włoch i Francji, przez Niemcy i Polskę ku Rusi.
                  Niemcy mieli jeszcze okazję coś dorzucić do francusko-włoskich
                  konstrukcji prototypowych, ale do Polski dotarły one już w
                  sprawdzonych i dopracowanych wersjach. Po co było poprawiać to, co
                  już dobrze działało? Jeżeli przyjrzysz się faktom, to nie znajdziesz
                  w nich żadnej podstawy dla Twoich szowinistycznych teoryjek.
                  • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 14.02.08, 16:12
                    Bolek, zaczynasz jak kazdy polski nacjonalista, jesli nie ma
                    argumentow zaczyna obrazac.Nie wiem co ma moj wywod z szowinizmem
                    wspolnego, bo prawo ksiazece, czytaj nierzad, bylo takie same w
                    feudalnych Niemczech jak w feudalnej Polsce, to prawo nazwano
                    polskim bo tylko POLACY byli tym prawem na poczatku na terenie
                    dzisiejszej Polski objeci a nie przybysze, czytaj Kolonisci z
                    Zachodu.
                    ---
                    "Księga henrykowska
                    Z Wikipedii
                    Skocz do: nawigacji, szukaj
                    Księga henrykowska - stustronnicowa spisana po łacinie kronika
                    opactwa cystersów w Henrykowie na Dolnym Śląsku. Powstała początkowo
                    jako spis dóbr klasztornych (w celu wyjaśnienia praw klasztoru do
                    nich), w związku z niestabilną sytuacją (także prawną) po najeździe
                    mongolskim w 1241 roku. Część pierwsza opisuje lata od fundacji
                    klasztoru w 1227 roku przez Henryka Brodatego do 1259, część druga
                    doprowadza historię opactwa do roku 1310. W zapiskach z roku 1270
                    zawiera ona najstarsze zapisane polskie zdanie:

                    „ Day, ut ia pobrusa,a ti pociwaj


                    Czyt.: Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj

                    Co znaczy: Daj, ja będę mełł, a ty odpocznij (Daj, niech ja pokręcę
                    żarna, a ty odpocznij). Zostało ono wypowiedziane przez Czecha
                    Boguchwała do jego polskiej żony, gdy ta mełła ziarno na ręcznych
                    żarnach. Znajduje się ono w opisie pochodzenia należącej do dóbr
                    klasztornych pobliskiej wsi Brukalice. Od odgłosów wydawanych przez
                    młyn Czech ów został przezwany Brukałą (czyli tym, który miele, młyn
                    bowiem wydaje z siebie bruczenie (bruczy) ); przezwisko to dało
                    także miano całej osadzie.

                    Obecnie znajduje się ona w Muzeum Archidiecezjalnym we Wrocławiu."
                    -------------------
                    Nie wiem co to ma z prawem lokacyjnym wspolnego, ksiaze byl panem
                    zycia i smierci swoich podwladnych, ale nie znam zadnego miasta
                    ktore bylo na prawie polskim lokowano, jak by takie prawo lokacyjne
                    bylo, to by na nim miasta w POLSCE lokowano!
                    • Gość: szkoda godac godej z rziciom to cia osro, Bolek IP: *.site5.com 14.02.08, 16:29
                      ballest napisał:

                      > Bolek, zaczynasz jak kazdy polski nacjonalista, jesli nie ma
                      > argumentow zaczyna obrazac.

                      ja sobie moge pozwolic na to, czego bolkowi nie wypada: zachowujesz sie jak
                      czterolatek kery pacnie kolege w gowa we piaskownicy i sie lacho, ale jak jymu
                      uon pacnie abo tata rzic spiere to ryczy i niy wia czamu:)) gorzy zy ti mosz 58
                      lot chopiy, jakbys miou 88 tobych cia i twojou ciulatou etyka olou. niy byda
                      ganic polskij szuli,to taki stan umyslu. ocierasz sie o nacjonalizm lat 30.
                      dobrze to wiesz ale kazdego mierzysz swoja miara i bolka kery polokow krytykowac
                      poradzi lejesz cieplym moczem!!! podziwiam go ze ci tuplikuje cokolwiyk

                      pyrsk kreuzok
                      • ballest Prosze na temat, albo zawrzi Twoj Haziel! 14.02.08, 16:40
                        BO Smierdzi!

                        Gość portalu: szkoda godac napisał(a):

                        > ballest napisał:
                        >
                        > > Bolek, zaczynasz jak kazdy polski nacjonalista, jesli nie ma
                        > > argumentow zaczyna obrazac.
                        >
                        > ja sobie moge pozwolic na to, czego bolkowi nie wypada:
                        zachowujesz sie jak
                        > czterolatek kery pacnie kolege w gowa we piaskownicy i sie lacho,
                        ale jak jymu
                        > uon pacnie abo tata rzic spiere to ryczy i niy wia czamu:)) gorzy
                        zy ti mosz 58
                        > lot chopiy, jakbys miou 88 tobych cia i twojou ciulatou etyka
                        olou. niy byda
                        > ganic polskij szuli,to taki stan umyslu. ocierasz sie o
                        nacjonalizm lat 30.
                        > dobrze to wiesz ale kazdego mierzysz swoja miara i bolka kery
                        polokow krytykowa
                        > c
                        > poradzi lejesz cieplym moczem!!! podziwiam go ze ci tuplikuje
                        cokolwiyk
                        >
                        > pyrsk kreuzok

                        OTO KULTURALNY WPIS GOROLSKIEGOO SLONZOKA!
                        ;)

                        No ja, na wiyncy Cie nie stac, temat jest inny ale GOROL zawsze
                        temat omija i se popisuje swoja Kindersztuba!
                        Nie zapomnmij, ze jak by nie jou, to Bolek by ani nie wiedziou kaj
                        Silesiana jest!
                        • Gość: swoj do swego Re: Prosze na temat, albo zawrzi Twoj Haziel! IP: *.uk2net.com 14.02.08, 17:31
                          no prosze, zusammenhalten z takim jak ty polski nacjonalow przyciaga:)))
                          normalni se jaja z ciebie robia, sorry za szczerosc:)))
                          • ballest Re: Prosze na temat, albo zawrzi Twoj Haziel! 14.02.08, 19:59
                            Jak nie wiesz nic na tema watku, to zawrzi tyn slonsko-gorolski Haziel!
                      • petronella.kozlowska ballest 14.02.08, 20:59
                        ballest nie moze uwierzyc ze nauka niemiecka jeszcze nie wyzwolila sie od
                        starych stereotypów.
                        Kilka lat temu jeszcze niemiecki profesor napisal ksiazke o kolonizacji
                        niemieckiej i punktualnosci niemieckich kolonistów i to jeszcze przed
                        wynalezieniem zegarka. !

                        • ballest Re: ballest 14.02.08, 21:06
                          Punktualnosc, to jedna z najwazniejszych rzeczy w zyciu!
                          Jak jou se z kims umowiam na jakos godzina, zeby go autem abholowac
                          a jak go nie ma to yno minuta czekom!
                          Moja zona zech kedys widziou, ale jou juz ruszou i uech na nia nie
                          poczekou!
                          Ona ale se taksowkom przyjechala, makeja! i boua 2 minuty za mnom w
                          doma;)
                          • Gość: . Re: ballest IP: *.uk2net.com 14.02.08, 21:28
                            mam podobnie, niepunktualnosc to brak poszanowania (czasu) drugiej osoby, ale
                            mam tez tolerancje nieco wieksza niz 60 sekund:) nie wymagam od innych tego
                            czego od siebie nie wymagam, niemcem czy japonczykiem nie jestem i nie
                            synchronizuje z kims zegarkow;) nigdy sie nie spozniam, zawsze jestem przed
                            czasem i tak zawsze czekam, wiec 4 minuty nie zbawia..
                            • ballest Re: ballest 14.02.08, 21:46
                              W Japonii jest duzo gorzi jak w Niymcach!
                              Tam jak powiedzieli, ze jeszcze 20 minut na oytania momy, a jak
                              zadalem pytanie 30 sek. przed koncem to przerwal odpowiedz po 30
                              sekundach!
                              • Gość: . Re: ballest IP: *.uk2net.com 14.02.08, 21:57
                                ballest napisał:

                                > W Japonii jest duzo gorzi jak w Niymcach!
                                > Tam jak powiedzieli, ze jeszcze 20 minut na oytania momy, a jak
                                > zadalem pytanie 30 sek. przed koncem to przerwal odpowiedz po 30
                                > sekundach!

                                oni maja wbudowany zegar atomowy w glowie:), ma taki 5 minut na prezentacje to
                                ze stoperem w reku 4:59 konczy i powie wszystko tak, ze akurat skonczy mysl.
                                albo trenuja to, albo wrodzony talent ;) a raczej kultura japonska, honor i
                                zobowiazania, punktualnosc to tylko czesc tego credo


                                czytelnia.onet.pl/0,3530,0,1,nowosci.html
                                polecam aby spokopic geneze

                                milego wieczoru interlokutorom
                                • ballest Re: ballest 14.02.08, 22:05
                                  ale jak zapomnisz kofer na Bahnhofie, to na drugi dziyn jeszcze tam
                                  stoji, kajs go zapomniou!
                                  ;)
                    • bolek5 Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 14.02.08, 21:15
                      Witam!

                      ballest napisał:

                      > Bolek, zaczynasz jak kazdy polski nacjonalista, jesli nie ma
                      > argumentow zaczyna obrazac.

                      Ballest, ja nie krytykuję człowieka, lecz poglądy. Nie napisałem tym
                      razem, że jesteś niemieckim szowinistą. Napisałem, że wygłoszona
                      przez Ciebie opinia jest niemiecko-szowinistyczną brednią. Zawsze
                      możesz się z niej wycofać ;)

                      > Nie wiem co ma moj wywod z szowinizmem
                      > wspolnego, bo prawo ksiazece, czytaj nierzad, bylo takie same w
                      > feudalnych Niemczech jak w feudalnej Polsce,

                      Nie do końca. W obu krajach prawo zwyczajowe w tym samym stopniu
                      wiązało panujących i poddanych. Być może w Zachodniej Europie władza
                      szybciej wyrwała się z okowów tradycyjnego prawa, ale to akurat
                      przemawia na korzyść polskiego systemu polityczno-prawnego.
                      Pamiętasz jeszcze, jak uroczo dziwiłeś się, że Gniewosz z Dalewic
                      przeżył swój konflikt z królową Jadwigą? W Polsce naprawdę nie
                      ścinano za byle co. Bolesław Śmiały, który próbował rządzić
                      na "zachodnią" modłę, zapłacił za to koroną.

                      > "Księga henrykowska
                      (...)
                      > Nie wiem co to ma z prawem lokacyjnym wspolnego,

                      Zupełnie niepotrzebnie się tym emocjonujesz. Wydaje mi się, że
                      Twój "ałtorytet", Pan Mgr Antecki, pomylił Księgę Henrykowską z
                      Księgą Elbląską.

                      > (...) nie znam zadnego miasta
                      > ktore bylo na prawie polskim lokowano,

                      Jeżeli termin "lokacja" rozumiesz wąsko, jako instytucję prawną ,
                      typową dla tzw. prawa niemieckiego, to rozwiązanie Twojego problemu
                      jest proste. Nie lokowano miast na prawie polskim, bowiem prawo to
                      nie znało instytucji "lokowania" w takim znaczeniu, w jakim
                      posługiwało się nim prawo niemieckie. Pytanie "dlaczego nie ma miast
                      lokowanych na prawie polskim" ma mniej więcej tyle sensu, co
                      pytanie "dlaczego nie ma mercedesów z karoserią audi?". Powtarzam
                      jednak, iż nie zmienia to faktu, że we wczesnośredniowiecznej Polsce
                      istniały miasta powstałe pod rządami prawa polskiego i rządzone tym
                      prawem. Ich status prawny można chyba od biedy przyrównać do tzw.
                      miast prewotalnych we Francji.
                      • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 14.02.08, 21:21
                        Bolek, dziekuja za WYWOD, zgadzam sie z Toba, choc sobie Furtke
                        zostawiles, ale na ogol ten wpis jest bardzo oki.

                        Myslam, ze prywatnioe bysmy sie dobrze rozumieli, jak by tych
                        szczekaczy z obydwu stron nie bylo!
                        ;)
                        • bolek5 Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 15.02.08, 20:16
                          Witam!

                          ballest napisał:

                          > (...) zgadzam sie z Toba, choc sobie Furtke
                          > zostawiles, ale na ogol ten wpis jest bardzo oki.

                          Nie mogę uwierzyć... Czyli zgadzasz się, że pierwsze miasta w Polsce
                          powstały przed pojawieniem się u nas prawa niemieckiego?
                          • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 15.02.08, 20:24
                            napisales powstaly, to Twoja furtka, ale lokowane nie byly!
                            Tu teraz sie mozemy sprzeczac, czy to co powstalo naprawde miastem, bylo, bo
                            miasto mialo pewne prawa co ich wyroznilo od tubylczej ludnosci, tkzw. prawo
                            niemieckie albo prawo obcych, czy Niemcow!
                            do tego lokowane miasta mialy rynek, a jak te "przedpotopowe" polskie miesciny
                            rynku nie mialy, czym byly (zapomnij przy moim wywodzie lubeckie prawo)
                            • bolek5 Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 15.02.08, 20:37
                              Witam!

                              ballest napisał:

                              > napisales powstaly, to Twoja furtka, ale lokowane nie byly!

                              No nie były. To nie żadna furtka. Po prostu zaakceptowałem Twoją
                              wąską definicję lokacji, wiążącą ją wyłącznie z prawem niemieckim.
                              Kiedy mówisz "miasto lokowane" masz w istocie na myśli "miasto
                              lokowane na prawie niemieckim". Niech tak będzie. Oznacza to również
                              oczywistą oczywistość, że przed pojawieniem się w Polsce prawa
                              niemieckiego nie mogło być u nas miast lokowanych. Też się na to
                              zgodzę. Niemniej miasta powstawały, tyle że w innych formach prawnych

                              > do tego lokowane miasta mialy rynek, a jak te "przedpotopowe"
                              polskie miesciny
                              > rynku nie mialy, czym byly

                              Cechą szczególną osadnictwa na prawie polskim był owalny plac
                              targowy. Jego fachowa nazwa brzmi "nawsie" czy jakoś tak. Od Twojego
                              rynku różnił go tylko kształt ;)
                              • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 15.02.08, 21:04
                                Danke Bolek!
                                Bolek, a wiysz czym sie roznilo WIDOCZNIE prawo lubeckie od magdeburskiego?
                                Tego w googlu nie znajdziesz!
                                Miasta na prawie lubeckim rynku nie mialy, tak wiec rynkiem byla ulica, - w
                                Gdansku jak sie nie myle, - Dluga !
                                • bolek5 Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 15.02.08, 21:13
                                  Witam!

                                  ballest napisał:

                                  > Miasta na prawie lubeckim rynku nie mialy,

                                  Ale to nie ja twierdziłem, że miasto bez rynku to nie miasto ;)
                                  • Gość: wlasnie Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.uk2net.com 15.02.08, 21:19
                                    bolek, spytej kaj katowice i sosnowiec rynki maja:)) ze o nyc i tokio nie wspomne:)
                                    • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 15.02.08, 21:45
                                      Katowice i Sosnowitz tysz miastami nie sa a Tokio nie lezy w Polsce!
                                      • Gość: . Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 22:13
                                        ballest napisał:

                                        > Katowice i Sosnowitz tysz miastami nie sa

                                        to interesujace - jak w takim razie traktowac nadanie przez niemcy praw
                                        miejskich miejscowosci kattowitz w 1865 roku, zwlaszcza ze ani teraz, ani wtedy
                                        nie budzilo watpliwosci posiadanie przez katowice rynku (aktualnie bardzo malo
                                        reprezentacyjnego)
                                        • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 15.02.08, 22:21
                                          Katowice to zlepek wsi, tak samo jak Zabrze, czy Ruda.
                                          Miastami lokowanymi sa np.Cosel, Oppeln, Breslau, Gleiwitz, Beuthen,
                                          Tarnowitz czy Ujest.
                                          • Gość: Ganczarski Katowice IP: *.pools.arcor-ip.net 16.02.08, 02:52
                                            reasumujac
                                            1865 nadanie niemieckiej wsi Kattowitz niemieckich praw miejskich i niemieckie
                                            wytyczenie niemieckiego rynku w niemieckiej wsi w której istnial niemiecki
                                            dworzec glówny.
                                            W chwili nadania niemieckich praw miejskich to prastare niemieckie osiedle
                                            Kattowitz liczylo 4800 niemieckich mieszkanców.
                                            • Gość: zlepek wsi Re: Katowice IP: *.diceitup.com 16.02.08, 13:22
                                              amold7 bydzie niepocieszony, 4815 dokladnie w 1866, nawet tako wies sosnowitz
                                              boua wiynksza w 1902 - 60 tys;) ala to zobrze bola nojwiynksza wies w 1922:)
                                              • ballest Re: Katowice 16.02.08, 13:25
                                                Miasta sa z rynkiem a co pozni powstalo to byly wsie kere se do kupy zrosuy i
                                                jim wtos prawa miejskie dou.
                                          • Gość: . Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 21:38
                                            ballest napisał:

                                            > Katowice to zlepek wsi, tak samo jak Zabrze, czy Ruda.
                                            > Miastami lokowanymi sa np.Cosel, Oppeln, Breslau, Gleiwitz, Beuthen,
                                            > Tarnowitz czy Ujest.

                                            a kiedy frankfurt lokowany bou?:)))
                                            • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 17.02.08, 21:39
                                              a co Franco Forte Poloki lokowauy?
                                              • Gość: . Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 21:43
                                                niy, bezto frankfurt to ino wies:)
                                                • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 17.02.08, 22:02
                                                  No ja, mogam wom napisac yno jedno, Frankfurt nalezy do 10
                                                  najwazniejszych miast swiata tkzw, Alfa Miastow, ale po co wom z
                                                  Wami dyskutowac na tematy uo kerych wy ZIELONEGO pojyncia nie mocie!
                                                  • Gość: . Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 22:35
                                                    frankfurt to je ino pjeronowo wielgo wies:))))
                                                    eli bou on lokowany?
                                                  • petronella.kozlowska Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 18.02.08, 00:13
                                                    ballest a od kiedy mieszkasz we Frankfurcie?
                                  • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 15.02.08, 21:24
                                    To ja twierdzilem, ale miasta na prawie lubeckim w Polsce nigdy nie powstawaly,
                                    tylko na Pomorzu i dalej, - Kurlandach!
                                    Bolek, ciekawostka jest, ze wiekszosc tych miast zmienila lokacje, tak, ze i
                                    tak dostaly swoj rynek!;)
                            • Gość: oczko misia rysia jestem za a nawet przeciw:) IP: *.diceitup.com 15.02.08, 20:39
                              nie chcem ale muszem, nie o take teorie walczylem, a ja jezely panstwo pozwolom
                              - z przyjemnosciom:)) (!)



                              ballest napisał:

                              > napisales powstaly, to Twoja furtka, ale lokowane nie byly!
                    • Gość: . Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 21:18
                      > nie znam zadnego miasta
                      > ktore bylo na prawie polskim lokowano,

                      ciekawe ile jeszcze razy bede musial powtorzyc: plock:)))
          • Gość: . Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 14:28
            > My tych obowiązków nie chcemy, a i nasze białogłowy niezwyczajne
            > swobód, jakie im daje prawo polskie. My tu, proszę księcia, mamy
            > takie prawo, co to go nas Italianery nauczyły.

            italianery abo francuzy:)
            (zalezy skad grupa przybywala, z poludnia czy z polnocy)
            • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 13.02.08, 15:11
              ;)
              "Prawo polskie, w średniowiecznej Polsce ogół norm prawnych opartych
              na rodzimych instytucjach i zwyczajach, zaliczano doń też obowiązki
              wynikające z prawa książęcego. Wg prawa polskiego rządzono się tam,
              gdzie nie wkroczyło prawo niemieckie (sama nazwa prawa polskiego
              powstała w przeciwstawieniu do terminu prawo niemieckie).

              Hasło opracowano na podstawie “Słownika Encyklopedycznego Historia”
              Wydawnictwa Europa. Autorzy: Jerzy Maroń, Jacek Piotrowski, Marek
              Czapliński, Stanisław Rosik, Zbigniew Fras. ISBN 83-85336-95-8. Rok
              wydania 1999."

              portalwiedzy.onet.pl/94570,,,,prawo_polskie,haslo.html
              czyli prawo "polskie" okreslalo, ile daniny musiou chlop dac
              ksieciowi, ale z lokacja to mialo "g.wno" do czynienia!
              Nisz niemieckie prawo przyszlo, to zyli w Polsce na som uopas.
      • Gość: . Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 06:36
        wedlug wujka googla maciej antecki to magister historii z uj

        a pan antecki - jak pisalem w tym watku - myli sie i nie myli zarazem, bo wsi
        lokowanych na "prawie polskim" zapewne istotnie nie ma, ale pytanie bylo o miasta..
    • Gość: . nieoczekiwany przyczynek:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.08, 21:41
      w piatkowej gazecie w katowicach zamieszczono tekst henryka wanka o
      swietochlowicach - niestety nie widze na serwerze, a papierowe wydanie
      nieopatrznie dalem tesciowi:(
      w kazdym razie - pisze z pamieci - waniek napisal, ze podobno na terenie dawnych
      swietochlowic trzy wsie lokowano na prawie polskim

      oczywiscie, waniek jest pisarzem, a nie historykiem, ale tez akurat jego trudno
      podejrzewac o uleganie 'polskiej propagandzie nacjonalistycznej':)
      jakby ktos mial te piatkowa gazete, to moze wklepie dokladny cytat
    • Gość: kurlok Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: 209.183.16.* 18.01.09, 21:27
      prosze o kontynuacje watku.
      • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 20.01.09, 06:13
        Jak by bouo prawo polskie to by Poloki na przyklad Lwow zalozyle,
        ale i to Niemcy zrobiyli;)
        • petronella.kozlowska Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 20.01.09, 09:17
          mozesz podac dokladna date zalozenia Lwowa przez Niemcow????


        • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 20.01.09, 09:24
          "... We Lwowie za ruskich czasów żyli mieszkańcy pod nieograniczoną
          władzą księcia i jego urzędników, a tylko garstka Niemców i Ormian
          miała część samorządu, mianowicie udzielne sądownictwo. Dopiero
          Kazimierz Wielki obdarzą Lwów prawem niemieckiem, czyli zupełnym
          samorządem miejskim. Odtąd osada ta z paska książęcej opieki
          uwolniona samodzielne dopiero zaczyna życie — z wielkiej wsi staje
          się miastem w właściwem tego słowa znaczeniu. Nastąpiło to w r.
          1356. .."
          • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 20.01.09, 21:58
            ;) Fakty som faktami!pra;)
            • petronella.kozlowska Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 20.01.09, 23:55
              to podaj te fakty.


              Napisales, ze Lwow zalozyli Niemcy.

              Pytam sie kiedy???
              • Gość: oberszlezjer146vCh Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! IP: 204.13.236.* 21.01.09, 00:21
                Jak to kiedy?
                Folksdojcz-oberszlezjery wracajonc z Kartago zrobily pauzem i zalorzyly Lwow,
                ulice wyasfaltowali prostopadle do siebie, oczywiscie wokul Zentrum der sztad.
                One to nazwaly Glinianom gurom co w folksdojcz-oberszlezjerskim narzeczu brzmi
                Lemberg.
                Taka jest ware geszihte der folksdojcz-oberszleziszen sztat Lwow z korzeniami
                wikingofskimi.
              • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 21.01.09, 09:23
                Kto czytac potrafi mou zawsze przewaga:
                "Odtąd osada ta z paska książęcej opieki
                uwolniona samodzielne dopiero zaczyna życie — z wielkiej wsi staje
                się miastem w właściwem tego słowa znaczeniu. Nastąpiło to w r.
                1356. .."

                "....Przyniosło jej przedewszystkiem prawo magdeburskie — urządzenie
                takiej doniosłości, że się od niego zaczyna dopiero właściwe życie
                Lwowa jako miasta...."

                "....Najdawniejszym dostojnikiem miejskim był jak wiadomo sędzia
                gminy, zwany wójtem (Vogt), z łacińskiego wyrazu advocatus, co
                znaczy obrońca prawny. Pierwszym wójtem był najczęściej ten
                przedsiębiorca, biegły w niemieckiem prawie, który za wolą księcia
                lub króla rozgraniczał i urządzał nową osadę. To prawo mianowania
                wójta zachowywał sobie panujący zwykle i nadal. Tak też było z
                początku we Lwowie: wójtostwo otrzymywano przez nadanie monarchy. Za
                ruskich czasów sprawowała ten urząd rodzina Stecherów, począwszy od
                Bertolda Stechera...."

                To co wlozylem i tak Tobie nie pomoze Petronelu, bo Ty czytac nie
                potrafisz! czytaj brakuje oleje w glowce!
                • petronella.kozlowska Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 21.01.09, 10:30
                  to podasz w koncu ta date zalozenia Lwowa przez Niemcow?
                  • ballest Re: a jednak prawo polskie nie istnialo! 21.01.09, 10:53
                    Juz dwa razy podalem, nie wspieram analfabetow, !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka