Dodaj do ulubionych

Kto ukradł 160 km Odry?

21.07.08, 17:30
www.odra.pl/pl/dokumenty/962585850.shtml
2. Regulacja rzeki Odry w przeszłości i obecnie

Odra przed tysiącem lat płynęła w szerokiej dolinie tworząc liczne zakola wśród bagien i lasów łęgowych. Szerokość naturalnej doliny Odry jest od kilku km w górnym i środkowym biegu do kilkunastu km poniżej ujścia Warty. Nurt rzeki meandrował i zmienia ł bieg na całej szerokości doliny. W czasie wezbrań rzeka użyźniała gleby terenów nadbrzeżnych. Obfitość ryb i zwierzyny oraz żyzne gleby przyciągały ludzi, sprzyjały osadnictwu.

W XIII w. Zaczęto budować wały w dolinie Odry, głównie dla ochrony gruntów ornych. Budowano chaotycznie, każdy właściciel gruntów usiłował chronić swój teren, nie oglądając się na sąsiadów i na zachowanie rzeki po obwałowaniu. Działania takie przynosił y więcej szkody niż pożytku. Wzrastające zaludnienie i zabudowa doliny powodowała coraz większe zwężenie koryta wielkiej wody. Rosły szkody wyrządzane przez powodzie. Taki stan trwał do XVIII wieku, kiedy to rozpoczęto prace regulacyjne na większą skalę. Wówczas to obwałowano lewobrzeżną nizinę Oderbruch (Łęgi Odrzańskie) o powierzchni 800 km2.

Powódź 1736 roku zmusiła władze państwowe do zajęcia się regulacją rzeki i ułatwieniem odpływu. W ramach regulacji wykonywano m.in. przekopy odcinające zakola rzeki i skracające jej długość. W wyniku tego z pierwotnej długości 1020 km skrócono rzekę do obecnych 860 km. Na przykład, od Krapkowic do ujścia Nysy Kłodzkiej skrócono bieg rzeki o 14,7%, poniżej ujścia Warty skrócono o 24% itd. Na tym ostatnim odcinku przekopy spowodowały podniesienie zwierciadła średniej wody Odry do ok. 4 m powyżej dna doli ny (Born, 1948), do czego przyczyniło się również wzmożone odkładanie rumowiska rzecznego, na skutek intensywnej erozji w następstwie przekopów wykonanych w górze rzeki.

Dzisiejsze zwierciadło wody ukształtowało się na dolnej Odrze daleko wyżej niż przed 200 laty, w czasie ostatniej powodzi wzniesienie nad dnem doliny wynosiło ok. 7 metrów.

W XIX w ukształtowano obecny układ kilku odnóg Odry na odcinku ujściowym oraz kanałów odwadniających lewobrzeżne obszary depresyjne w dolinie dolnej Odry.

W 1880 r zauważono, że przekopy skracając bieg rzeki, powodują zwiększenie spadku podłużnego i szybszy spływ wód w dół rzeki, gdzie następuje nagromadzenie wód i wylewy na tereny przyległe (Born, 1948). Takie zjawisko obserwowano w czasie powodzi 1993 i 1995 roku na Renie, którego bieg istotnie skrócono w XVIII-XIX w. i ostatniej powodzi na Odrze na odcinku granicznym z Niemcami.

W XIX w. rozwój żeglugi miał decydujący wpływ na charakter i rozmiar prac regulacyjnych. O ile w XIII po Odrze pływały łodzie 10-tonowe, w roku 1859 już barki 100-tonowe. Wzrost przewozów i wyporności taboru wymagała zapewnienie odpowiednich głębokości żeglownych. Miała temu sprzyjać regulacja na średnią wodę przez zwężenie koryta ostrogami faszynowymi. W 1819 roku w Protokole Bohumińskim ustalono na przykład następujące szerokości koryta średniej wody: odcinek Racibórz-Koźle 68 metrów, ujście Nysy Kło dzkiej- ujście Widawy 90-93 m, ujście Nysy Łużyckiej-ujście Warty 150m.

W 1868 r postanowiono jeszcze bardziej zwęzić szerokość koryta średniej wody, np. powyżej ujścia Warty ze 150 do 120 m. Ponadto usiłowano przy pomocy regulacji ostrogami przeciwdziałać szkodliwym skutkom licznych przekopów i skrócenia biegu rzeki omówi onych wyżej. Celu tego jednak nie osiągnięto.

Gdy regulacja rzeki nie zapewniała pożądanych dla żeglugi efektów to w końcu XIX- początku XX wieku skanalizowano odcinek od Koźla do Wrocławia przez budowę 22 niskich stopni piętrzących zapewniających głębokość minimalna 1,4 m

W roku 1990 przewozy żeglugi na Odrze wzrosły do 2 mln ton rocznie a nośność barek- do 450 ton. W 1937 r. przewozy osiągnęły 4,5 mln ton. Przed II Wojna Światową rząd niemiecki planował przekształcenie Odry w drogę wodną dla barek 1000-tonowych. Przewo zy żeglugi na Odrze w 1982 roku szacowano na 6,4 mln ton (Drobek, Heffner, 1985).

Wybudowane w latach 1903-1933 zbiorniki Turawa, Dzierżno i Otmuchów służyły do podtrzymywania głębokości żeglownych podczas niżówek na Odrze, spełniały też funkcje przeciwpowodziowe.

W ciągu ostatnich 50 lat dla potrzeb żeglugi wybudowano stopień wodny w Brzegu Dolnym, przebudowano 6 starych stopni, wybudowano zbiorniki Nysa, Mietków i Dobromierz, służące również dla ochrony przed powodzią, kontynuowano prace regulacyjne i budowę o bwałowań.

Spojrzenie w przeszłość nasuwa uwagę , że cele stawiane przez ludzi przy podejmowaniu omawianych działań na Odrze były osiągane tylko na krótko; niekiedy skutki działań okazywały się odwrotne od zamierzonych, np. skracanie biegu rzeki zwiększyło zagroż enie powodzią. Zmieniały się tez priorytety zamierzeń. W okresie XIII-XVIII w. priorytetem była ochrona przed powodzią, chaotyczna i nieskuteczna zresztą. Następnie priorytetem był rozwój żeglugi powodujący prostowanie koryta rzecznego i nadawanie mu zwar tego przekroju poprzecznego. Powodowało to szybszy spływ fali powodziowej i nakładanie się fali Odry i jej dopływów, a więc zwiększenie zagrożenia powodziowego. Okazywało się więc, że poszczególne cele są ze sobą sprzeczne, jednak optymalnego rozwiązania nie znaleziono.

Podobnie było w czasach PRL. Początkowo priorytetem była ochrona przed powodzią gruntów rolnych, skutkiem czego było m.in. intensywne zagospodarowanie rolnicze polderów odrzańskich i budowa lub umacnianie wałów powyżej Opola i Wrocławia, co zwiększyło zagrożenie powodziowe tych miast. W latach siedemdziesiątych, nadano priorytet żegludze, z podobnym skutkiem. Równocześnie następował intensywny rozwój urbanistyczny miast w kierunku rzeki, a więc, narastanie potencjału szkód popowodziowych. Ochrona przed powodzią, pomimo licznych deklaracji władz i ogłaszania planów, pozostawała nieskuteczna. Każda wielka powódź w okresie powojennym dawała temu świadectwo.
-------------------------
"W wyniku tego z pierwotnej długości 1020 km skrócono rzekę do obecnych 860 km."
Niemcy ukradli kawał rzeki. To złodzieje.
"Spojrzenie w przeszłość nasuwa uwagę , że cele stawiane przez ludzi przy podejmowaniu omawianych działań na Odrze były osiągane tylko na krótko; niekiedy skutki działań okazywały się odwrotne od zamierzonych, np. skracanie biegu rzeki zwiększyło zagrożenie powodzią."
Niemcy odpowiedzialni za skutki powodzi z roku 1997. To szkodnicy.
Obserwuj wątek
    • rico-chorzow Re: Kto ukradł całą Odrę?:) 21.07.08, 17:37

    • Gość: Wasz Marjanek Re: do sixa:Kto ukradł 160 km Odry? IP: *.versanet.de 21.07.08, 17:39
      Przepisujesz ciemniaku kilometry nie twojego tesktu - a odpowiedz jest latwa!
      A kto ukradl ksiezyc????
      Pyrsk!
      Wasz Marjanek

      Pray for the peace of Jerusalem: they shall prosper that love
      thee.Psalm 122:6
      • kazimirz Martinku, znowu popis konwersacji - dzienki ! 21.07.08, 18:27
        Lubiem jak brawurowo omijasz sedno sprawi i w miszczowskim stilu pieprzisz nie
        na temat.
        Podobnie morzna opisac przeistaczanie (tzw regulacjem) siem wszystkih durzyh
        rzek przeplywajoncyh przez Rzeszem w drogi wodne.
        Pewnie dlatego milosnicy przirody w Rzeszy lubiom z niej wyjerzdrzac,aby
        zobaczyc zacofane biegi rzek w zacofanyh krajah.
        Ale do takih gupkuw nie smiem ciem Martinku, Miszczu nasz zaliczac.
        Mudlmy siem.

        • rico-chorzow Re: Martinku, znowu popis konwersacji - dzienki ! 21.07.08, 23:06
          kazimirz napisał:

          > Lubiem jak brawurowo omijasz sedno sprawi i w miszczowskim stilu pieprzisz nie
          > na temat.
          > Podobnie morzna opisac przeistaczanie (tzw regulacjem) siem wszystkih durzyh
          > rzek przeplywajoncyh przez Rzeszem w drogi wodne.
          > Pewnie dlatego milosnicy przirody w Rzeszy lubiom z niej wyjerzdrzac,aby
          > zobaczyc zacofane biegi rzek w zacofanyh krajah.
          > Ale do takih gupkuw nie smiem ciem Martinku, Miszczu nasz zaliczac.
          > Mudlmy siem.

          Szkoda też,że nadający nazwy wszystkim polskim rzekom,łącznie z Wisłą są na
          urlopie,może i postęp byłby możliwy:)
          • petronella.kozlowska Re: Martinku, znowu popis konwersacji - dzienki ! 22.07.08, 11:44
            Niemcy bardzo chętnie niszczą naturę, by potem krytykować innych.

            W tym celu założyli partie ekologiczne które chętnie krytykują inne kraje,
            szczególnie Polskę. Niemiecką obłudę widać najlepiej w ich polityce energetycznej.


            Po wojnie Niemcy we własnych miastach wyburzali stare budynki tworząc autobahny
            przez centra, krytykując równocześnie tzw. socrealizm w budownictwie. Np.
            porównajcie Wrocław lub Szczecin z odbudowanym Frankfurtem lub Dortmundem.


            np.:
            www.hotel-central-frankfurt.de/images/bild_g.jpg
            i.limba.com/foto/data/Objekty/11688/Exteriery/11688_e_v_01.jpg
            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/64/Dortmund_City.jpg/800px-Dortmund_City.jpg
            • rico-chorzow Re: Martinku, znowu popis konwersacji - dzienki ! 22.07.08, 11:59
              Tylko oprócz Breslau/Vratitia,żadne z tych miast nie było zniszczone,a co do
              Wrocławia,są ciągle jeszcze całe kwartały nie odbudowane tego niepolskiego
              miasta,tak jak armia radziecka współ polską zostawiła;)
              • Gość: westbrompton Re: Martinku, znowu popis konwersacji - dzienki ! IP: 78.151.163.* 22.07.08, 12:06
                rico pod festung breslau nie było ani jednego polskiego
                żołnierza,ruskie psiekrwie plus fanatyzm obrońców(co jestem w stanie
                zrozumieć)są odpowiedzialni za zniszczenie starej śląskiej stolicy
                • cirano Re: Martinku, znowu popis konwersacji - dzienki ! 22.07.08, 13:55
                  Breslau leżoł czynsciowo w gruzach, zgoda. Ale go uod nowa postawić niy boło
                  wielego problymu do czasu aż Poloki postanowiyli z niego swoja Wszawa odbudować.
                  Rozbiyrali prawie niyruszone domy i wysyłali do Wszawy. Miliony kamyni i cegeł
                  • Gość: westbrompton Re: Martinku, znowu popis konwersacji - dzienki ! IP: 78.151.163.* 22.07.08, 14:36
                    mnie breslauerowi nie musisz o tym mówić,ale masz racje przypominania
                    nigdy dość ,warszawiaki sie oburzają gdy sie im o tym mówi,"a wy wkolko
                    o tych ceglach,o co wam chodzi,przecież wy jestescie przesiedleńcy bez
                    ojczyzny a wrocław to niemieckie miasto" tak gadają o nas i wy
                    Gornoslazaki też ,widzisz zgadzacie sie z gorolami mazowieckimi:/
                    • rico-chorzow Polacy budują 22.07.08, 15:49
                      ich Warszawę od wieków i nie potrafią jej wybudować,też chyba nigdy jej nie
                      wybudują i to obojętnie jakimi środkami.
                      • Gość: westbrompton Re: Polacy budują IP: 92.1.78.* 22.07.08, 18:08
                        masz na mysli "metro warszawskie"?;)
                        • rico-chorzow Re: Polacy budują 22.07.08, 18:22
                          Nie metro budowane z pieniędzy Uni,mam na myśli całość,Warszawa to jest,że się
                          wyraże - dziura -,to tak z autopsji,i to najbliższej,a jak sobie przypomnę
                          standartowe hasła przeszłości i porównam do tych haseł,to Warszawa jest bardzo
                          wielką - dziurą -.
                          • Gość: westbrompton Re: Polacy budują IP: 92.1.78.* 22.07.08, 18:42
                            wyobraz sobie rico,ze nie licząc przesiadek na Okęciu ,nigdy nie
                            byłem w "naszej stolycy":)
    • chrisraf Stix 22.07.08, 15:39
      Niemcy ukradli kawał rzeki. To złodzieje.

      Stix, a kto Ci zaiwanil rozum?

      Glückauf!
    • Gość: alois a kiedy Poalcy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.07.08, 20:23
      ukradną sobie Wisłę i doprowadza ja regulacyjne do stanu Oder sprzed 150 lat?

      to jest pytanie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka