bolek5 19.11.08, 12:25 Witam! Tym razem artykuł o losie Wypędzonych w Niemczech. www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=14532 Czy ktoś może zetknął się z książką recenzowaną w tym tekście? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ak_2107 Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych IP: 88.130.185.* 19.11.08, 13:39 Z innymi ksiazkami Kosserta. O Prusach Wschodnich i Mazurach. "Ostpreußen. Geschichte und Mythos" i "Masuren. Ostpreußens vergessener Süden". Recenzja z "Przegladu" (w porownaniu z niemieckimi - FAZ)zawiera chyba sporo uprzedzen.Nagrody Zwiazku Wypedzonych Andreas Kossert za te ksiazke na pewno nie dostanie. Kossert,tak jak Böhler, Thier to "nowa generacja historykow niemieckich starajacych sie objektywnie spojrzec na pewne elementy historii Niemiec Poza tym fajnie i przystepnie pisze. Chyba warto zamowic. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja , ja Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych IP: *.unitymediagroup.de 19.11.08, 16:27 Tak i bylo. Brzydki flek na historii osiagniec niemieckiego Bauera. Osobiscie poznalem 3 takie przypadki, jedna rodzina ze Slaska, dwie z Ostpreussen. Gorzko wspominali tamte czasy Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 19:34 Witam! Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > Poza tym fajnie i przystepnie pisze. Chyba warto zamowic. Widzę, że jesteś w temacie. Myślisz, że coś z tego zostanie kiedyś przetłumaczone na polski? Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 20:14 bolek5 napisał: > Witam! > > Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > > > Poza tym fajnie i przystepnie pisze. Chyba warto zamowic. > > Widzę, że jesteś w temacie. Myślisz, że coś z tego zostanie kiedyś > przetłumaczone na polski? > Przydaloby sie. Na historie Mazur i Prus Wschodnich np. spogladamy czesto wylacznie z naszej perspektywy. Warto byloby poznac inne punkty widzenia. Inne tez niz reprezentowane przez przedstawicieli Ostforschung i ich wspolczesnych pogrobowcow. Nie sadze rowniez, ze jest to literatura, z ktorej cytowali by nasi forumowi dojczszlezjerzy. Takie same trudnosci z innymi faktami maja na pewno przedstawiciele wykladni "prawdziwej" polskiej historii. Jesli idzie o ksiazke o "wypedzonych" to stosunek do nich od konca wojny po lata 50 - 60 jest - byl faktycznie tematem tabu w Niemczech. O ile brak solidarnosci w powojennych Niemczech - z roznych przyczyn zreszta - pojawia sie punktowo w wiekszosci pisemnych i ustnych relacjach to Kossert jest chyba piewszym historykiem, ktory podjal sie kompleksowego opracowania tego zjawiska - tematu. Jak przeczytam, to rzuce moze pare ciekawszych fragmentow. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
rico-chorzow Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 20.11.08, 07:25 ak_2107 napisał: > Przydaloby sie. Na historie Mazur i Prus Wschodnich np. spogladamy > czesto wylacznie z naszej perspektywy. Ciekawe,są kroniki o trudnościach integracyjnych wypędzonych,przesiedlonych lat 40-50-tych w powojennych Niemczech,Kosset nieczego nowego nie napisał,może nowiej ujął całą tematykę bez drastycznych - zwtotów -,łagodnie mówiąc,żeby niektórzy łagodniej odczuli spoglądając z wiecznie własnej perspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.superlatywny Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 16:33 Podej link direkt do artykulu ! Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 19:32 Witam! mr.superlatywny napisał: > Podej link direkt do artykulu ! To jest link do artykułu. Artykuł jest recenzją z książki Kosserta. Samą książkę można łatwo kupić przez sieć, np. tu: www.amazon.de/Kalte-Heimat-Geschichte-deutschen-Vertriebenen/dp/3886808610/ref=sr_1_1? ie=UTF8&s=books&qid=1227119187&sr=1-1 Odpowiedz Link Zgłoś
petronella.kozlowska Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 18:55 dobrze, że pozwalają Niemcom o tym 60 lat później o tym mówić. W RFN to gorzej jak w komunizmie. A badania naukowe Kosserta i innych potwierdzają tylko to co na forum piszę: brak akceptacji forumowiczów wśród Niemców powoduje ich frustrację oraz ataki na Polskę i Polaków. Samego Czaję nazywano "Polacke", a na przybyszów z Kaszub i Pomorza mówiono "Dorsch" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taksobiemyślę Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych IP: 83.1.72.* 19.11.08, 21:18 petronella.kozlowska napisała: > Samego Czaję nazywano "Polacke", > a na przybyszów z Kaszub i Pomorza mówiono "Dorsch" Witam! Nie ma się co dziwić. Zawsze tak jest, że jak ktoś jest przydatny i można coś od niego użytecznego czerpać, to się do niego łasi, w przeciwnym przypadku wyzywa i chce wyrzucić. Pomyśleć tylko, co za utrapienie musieli mieć mieszkańcy zachodnich landów, kiedy w trudnych latach powojennych spadł im na głowę potop milionów włóczęgów ze ściany wschodniej? Życie tułaczy nie jest usłane różami, wiadomo od dawna. PRLowska propagandą głosiła wprawdzie, że na każdego czekało tam odszkodowanie za mienie utracone i ciepłe nowe gniazdko dla rodziny. No cóż, bajeczki dla grzecznych dzieci wymyślano i wymyśla się po obydwu stronach. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiper Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych IP: *.server4you.de 19.11.08, 21:52 Niy zowzdy takich grzecznych;) Wiela stron - tela wersji historii, bo prowda je po srodku. Tako rzykol Arystoteles, filozoficzny guru do konca sredniowiecza, kiej lacinscy kronikarze niy bylu skazeni etnicznymi uprzedzeniami.... jak juz to feudalnymi i religijnymi;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazimirz [...] IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.08, 23:33 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
cirano Re: Znowu klamliwy i prowokcyjny post ! 19.11.08, 23:53 Mysla, ze w tym przipadku powinniscie gorole trzimac pyski bo tu mocie richtig wiele g...do powiedzynio Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Temat znany Bolku 20.11.08, 06:56 Ludzie w Niemczech po raz pierwszy zostali skonfrontowani ze skutkami tak ogromnych czystek etnicznych. Trudno sie dziwic, ze ich reakcje bywaly rozne, jedni wspolczuli wypedzonym, inni nie. Za Odre trafili ludzie ograbieni przez Polakow z ich godnosci i majatku. Byli przede wszystkim wdzieczni losowi, ze nie padli ofiara polskich oprawcow. Wielu nie mialo takiego "szczescia". Apropos Polacy z centralnej Polski po dzis dzien traktuja Polakow ze wschodu jak Ukraincow czy Ruskich. Juz kiedys byl na ten temat program w telewizji niemieckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
westbrompton Re: Temat znany Bolku 20.11.08, 13:12 Pokrrrecona ta historia.Ale powoli wykluwa się wniosek.Wszystkiemu winni >oprawcy< zza buga.Nawet Polacy z centralnej Polski to zaczynają rozumieć.Wypada sie cieszyć ze śląscy autochtoni są zgodni w ocenie zabugoli ,razem z reszta Polski.Doczekac takiego porozumienia,bezcenne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.163.* 20.11.08, 13:25 oppelner_os napisał: > Ludzie w Niemczech po raz pierwszy zostali skonfrontowani ze skutkami tak > ogromnych czystek etnicznych. Trudno sie dziwic, ze ich reakcje bywaly rozne, > jedni wspolczuli wypedzonym, inni nie. Za Odre trafili ludzie ograbieni przez > Polakow z ich godnosci i majatku. Byli przede wszystkim wdzieczni losowi, ze ni > e > padli ofiara polskich oprawcow. Wielu nie mialo takiego "szczescia". > > Apropos Polacy z centralnej Polski po dzis dzien traktuja Polakow ze wschodu ja > k > Ukraincow czy Ruskich. > > Juz kiedys byl na ten temat program w telewizji niemieckiej. Moze cos blizszego na temat owego programu w telewizji niemieckiej ? Ponadto skala problemow wynikajaca z zetkniecia sie mas repatriantow ze wschodu z ludnoscia miejscowa w Polsce byla - adolfowi sei dank - nieprownywalna ze sytuacja w Niemczech, gdzie jak np. w Mecklemburgii okolo polowy mieszkancow w 1945 stanowili swoi "obcy". Jesli juz porownania, to raczej z polozeniem i przyjeciem Polakow wysiedlonych do Generalej Gubernii z terenow Warthegau i Slaska w latach 1939 - 1940. Czy przesiedlanych wewnatrz GG - Zamosc. W 1945 nie doszlo praktycznie do konfrontacji czy konfliktow na tle zetkniecia sie mas ludnosci naplywowej i miejscowej w Polsce centralnej - "spotkania" - choc nie wolne od konfliktow - mialy miejsce na "prastarych ziemiach piastowskich" . Rowniez w Opolu. Na gruncie "neutralnym" niejako. A swoja droga - jesli juz jestesmy przy tematyce "a u was njegrow bijut" - to moze oppelner - jako jeden z wypedzonych na wlasna prosbe opisze przyjecie tej grupy w rajchu - chleb i sol czy raczej "Rucksackdeutsche" ze slynnym "schäferhundem" ?. Chociaz - moze lepiej poczekac na objektywne opracowanie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taksobiemyslę Re: Temat znany Bolku IP: 83.1.72.* 20.11.08, 19:39 Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > .... z terenow Warthegau ..... Witam! Polecam więcej empatii dla zwykłych ludzi, mniej dla władzy totalitarnej. Przykład, do czego inna władza totalitarna była zdolna: ========================== Chciałbym prosić o radę w sprawie majątku przejętego po 1945 jako mienie poniemieckie (jedna nieruchomość) oraz mienie porzucone (dwie nieruchomości). Nieruchomości znajdują się w jednym mieście, które w czasie w wojny było wcielone bezpośrednio do III Rzeszy jako "Kraj Warty". Właściciele (małżeństwo) podpisali Volkslistę. Po wojnie cały majątek został przejęty przez państwo. Małżeństwo jednak nigdy nie wyjechało z Polski (mieszkali nadal w tym samym mieście), posiadali także obywatelstwo polskie. Czy istnieje szansa na uzyskanie jakiejkolwiek rekompensaty za te utracone nieruchomości (te już zostały przez miasto sprzedane)? Czy warto sobie w ogóle zawracać tym głowę? Może ktoś na tym forum słyszał o podobnych przypadkach? forumprawne.org/prawo-nieruchomosci-lokalowe-budowlane/26402-przejete-jako-mienie-poniemieckie-warto-sie-starac.html========================= Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gymballowo No i wychodza kompleksy aussiedlerow IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.08, 20:24 niemcy po owczarkach nie potrafia dyskutowac na temat tego jak ich traktuja niemcy . Jak bylo do przewidzenia potrafia tylko bablac o Polakach . Ja to rozumie , wstyd wam byc wyzywanym od niemcow zastepczych to boli , latwiej i tak swojsko mamlac o gorolach. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os No i wychodza kompleksy polskich Gastarbeiter 20.11.08, 20:42 Wreszcie przyznales sie do tego, co naprawde cie boli. Szkoda, ze stosujesz chybione porownania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gymballowa Re: No i wychodza kompleksy slaskich roboli IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.08, 20:52 niemcy szanuja bardziej Polaka ktory nie udaje niemca po owczarku niemieckim : ))) Poniewieraja wami w pracy , dlatego macie taka potrzebe odreagowania sie potem na polskich forach. Wy nawet po niemiecku nie potraficie ersatzdeutche z familokow ( i Opola ) Ile tekstow splodziles w jezyku niemieckim??? a ile w jezyku polskim? Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os No i wychodza kompleksy Polakow 22.11.08, 20:17 Pdnosze wrazenie, ze piszesz o sobie. Nadal masz problemy z kolegami z pracy Braid? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brain [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 20:31 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: No i wychodza kompleksy Polakow 23.11.08, 00:17 Po tym mozna was rozpoznac:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taksobiemyslę Re: No i wychodza kompleksy aussiedlerow IP: 83.1.72.* 21.11.08, 15:17 Gość portalu: gymballowo napisał(a): > niemcy po owczarkach nie potrafia dyskutowac na temat tego jak > ich traktuja niemcy . Jak bylo do przewidzenia potrafia > tylko bablac o Polakach . Witam! Podpisanie się pod moim postem sugeruje mi adresowanie komentarza bezpośrednio do mnie. Muszę zmartwić, bo nie zaliczam się ani do jednych ani do drugich. > Ja to rozumie , wstyd wam byc wyzywanym od niemcow zastepczych > to boli , latwiej i tak swojsko mamlac o gorolach. Póki co nikt mnie nie wyzywa i ja staram się tym samym memu otoczeniu odwdzięczać. Jeżeli Pani Gemballa przez pomyłkę wzięła mnie za kogoś innego, to proponuję przeprosić i wszystko będzie OK! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 20.11.08, 20:39 Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > Moze cos blizszego na temat owego programu w telewizji niemieckiej ? Program nadany zostal na kanale Phoenix, jakies 2 lata temu. Opisane przez Bolka przypadki mialy owszem miejsce ale sporadycznie. Szczegolna sytuacja wywolywala w skrajnych przypadkach negatywne reakcje ludnosci na zachod od Odry. Europa nie znala dotad (mowa o czasach nowozytnych) czystek etnicznych na tak ogromna skale. Ciekawe jak Polacy (wiekszosc Polakow)traktuja obecnie repatriantow z Kazachstanu i innych terenow bylego SU? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soldat Re: Temat znany Bolku IP: *.infobox.ru 20.11.08, 20:51 nie zapominaj ze tak jak tzw. wypedzeni nie zawsze sa niemcami, tak samo o karte polaka nie zawsze staraja sie rdzenni polacy a przygraniczne mrowki szukajace szans na lepsze zycie. latwiej uwierzyc w starania o karte polaka przez kanadyjczyka z polskim nazwiskiem co sie dopiero uczy polskiego niz nieznajacego polskiego kazacha z niejasna genealogia. mowa tylko o ostroznosci a nie zakazie utozsamiania sie. wietnamczycy i irakijczycy w polsce sa dalece pozyteczniejsi niz tacy dajmy na to romowie:) ci pierwsi handluja, drudzy pichca a i nierzadko w gabinetach lekarskich spotkac mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.201.* 20.11.08, 22:21 oppelner_os napisał: > Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > > > Moze cos blizszego na temat owego programu w telewizji niemieckiej ? > > Program nadany zostal na kanale Phoenix, jakies 2 lata temu. > Opisane przez Bolka przypadki mialy owszem miejsce ale sporadycznie. > Szczegolna sytuacja wywolywala w skrajnych przypadkach negatywne reakcje > ludnosci na zachod od Odry. Europa nie znala dotad (mowa o czasach nowozytnych) > czystek etnicznych na tak ogromna skale. Przypadki nie sa opisywane przez Bolka tylko przez niemieckiego historyka Andreasa Kosserta. W przeciwienstwie do niejakigo oppelnera pisze on o negatywnym podejsciu ludnosci miejscowej w Niemczech do wysiedlonych ziomkow jako zjawisku wowczas powszechnym. Jesli natomiast ktos jest bardziej zainteresowany problematyka to np. porownanie instytucjonalnego (wlacznie z socjologicznymi aspektami problematyki wysiedlencow w Polsce i Niemczech) podejscia do "wypedzonych" w Polsce i Niemczech - SBZ/DDR (wlacznie z nawiazaniem do sytuacji wypedzonych w BRD) mozna znalezc w ksiazce Philipa Ther : Deutsche und polnische Vertriebene - Gesellschaft und Vertriebenenpolitik in der SBZ/DDR und in Polen 1945-1956. Bzdety smarowane w tej materiiprzez niejakiego oppelnera mozna sobie darowac. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 21.11.08, 22:41 Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > Przypadki nie sa opisywane przez Bolka tylko przez niemieckiego > historyka Andreasa Kosserta. W przeciwienstwie do niejakigo > oppelnera pisze on o negatywnym podejsciu ludnosci miejscowej > w Niemczech do wysiedlonych ziomkow jako zjawisku wowczas > powszechnym. Program, na ktory sie wczesniej powolalem byl dzielem wielu historykow a nie tylko Andreasa Kosserta. Tam takie zjawiska przedstawiono jako zdarzenia jednostkowe. Nie sadze, aby wielu sie mylilo a jeden p. Andreas Kossert pisal wylacznie prawde. W jednej kwestii sie napewno nie mylil, choc to sprawa powszechnie znana. Potwierdzil mianowicie, ze Wypedzeni w duzym stopniu przyczynili sie do dynamicznego rozwoju powojennych Niemiec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.222.* 22.11.08, 19:48 oppelner_os napisał: > Program, na ktory sie wczesniej powolalem byl dzielem wielu historykow a nie > tylko Andreasa Kosserta. Tam takie zjawiska przedstawiono jako zdarzenia > jednostkowe. Nie sadze, aby wielu sie mylilo a jeden p. Andreas Kossert pisal > wylacznie prawde. > W jednej kwestii sie napewno nie mylil, choc to sprawa powszechnie znana. > Potwierdzil mianowicie, ze Wypedzeni w duzym stopniu przyczynili sie do > dynamicznego rozwoju powojennych Niemiec. To jest tresc wypowiedzi oppelnera, w ktorej powoluje sie na ow enigmatyczny "program w telewizji niemieckiej" : "Ludzie w Niemczech po raz pierwszy zostali skonfrontowani ze skutkami tak ogromnych czystek etnicznych. Trudno sie dziwic, ze ich reakcje bywaly rozne, jedni wspolczuli wypedzonym, inni nie. Za Odre trafili ludzie ograbieni przez Polakow z ich godnosci i majatku. Byli przede wszystkim wdzieczni losowi, ze nie padli ofiara polskich oprawcow. Wielu nie mialo takiego "szczescia". Apropos Polacy z centralnej Polski po dzis dzien traktuja Polakow ze wschodu jak Ukraincow czy Ruskich." Juz kiedys byl na ten temat program w telewizji niemieckiej. " Moze sie oppelner zdecyduje jakiej problematyki dotyczyl ow program sprzed dwoch lat. to tak na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.222.* 22.11.08, 20:04 Jeszcze taki maly kwiatek odnosnie podejscia do wypedzonych w Niemczech w 1945 r. Zeby pozbyc sie "niewygodnych" rodakow Niemcy ze Schlezwika gotowi byli zrobic sporo...... "In den ersten Nachkriegsjahren konnten die Verbände der Dänischen Minderheit einen massiven Zugang verzeichnen. Bereits zwei Jahre nach Kriegsende „identifizierten“ sich bereits ca. 100.000 Personen mit der Minderheit (Kühl 120.000 – 150.000, GSHG 62.000, siehe jeweils Weblink unten). Während es 1945 nur noch 9 dänische Schulen mit weniger als 500 Schüler waren, gab es 1948 schon 60 Schulen mit 14.500 Schülern. Bei der ersten Landtagswahl 1947 erzielten dänische Kandidaten 99.500 Stimmen. Anfang 1948 erreichte der dänische Kulturverein, der Südschleswigsche Verein, seinen Höhepunkt mit 78.000 Mitglieder.[4] Fachleute sind sich jedoch einig darüber, dass diese „Neudänen“ überwiegend nicht dänisch und in Teilen auch nicht autochthon waren: So spricht Kühl davon, dass es sich bei den Motiven „zum Teil … um politische, nationale, genealogische, aber insbesondere auch materielle Motive“ handelte, und führt weiter aus, dass „der Zustrom von Flüchtlingen und Vertriebenen aus dem Osten … ebenfalls die Hinwendung vieler Einheimischer zur dänischen Minderheit, die eine Entfernung der Flüchtlinge und die Bildung eines eignen Landes Südschleswig forderte“ gefördert habe. Ähnliches gibt die GGSH an: „Unter den ‚neuen Dänen‘ waren auch viele, denen die dänische Kultur und Sprache fremd waren. Sie hofften und forderten, dass Südschleswig von Deutschland abgetrennt würde und zu Dänemark käme. Damit wurde der Wunsch verbunden, dass danach die als Last und Gefahr für die eigene Identität empfundenen Flüchtlinge ausgewiesen würden.“ Bezposrednio po II WS doszlo do nasilenia sie tendencji separatystycznych w poludniowym Szlezwiku. "Dunska" Mniejszosc zadala utworzenia nowego landu "Südschleswig" i przylaczenia go do Danii. Przyczyna tej naglej eksplozji sympatii dla polnocnego sasiada byla chec pozbycia sie niechcianych "wypedzonych" ze wschodu, ktorych po planowanym przylaczeniu sie do Danii planowano z tych obszarow wydalic. Solidarni inaczej - wypadaloby napisac. Szkoda, ze oppelner zapomnial napisac jak jego samego - wypedzonego na wlasna prosbe, chlebem i sola witano. Moze jeszcze cos opowie. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 22.11.08, 20:20 Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > To jest tresc wypowiedzi oppelnera, w ktorej powoluje sie > na ow enigmatyczny "program w telewizji niemieckiej" : Program jak wiele innych. Nie ogladasz niemieckiej telewizji? > Moze sie oppelner zdecyduje jakiej problematyki dotyczyl > ow program sprzed dwoch lat. > to tak na marginesie. Masz watpliwosci? To czytaj ze zrozumieniem. Chyba duzo nie wymagam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.222.* 22.11.08, 20:40 A teraz ta sama problematyka na wesolo: Ganz und gar unchristlich wurde kurz nach dem Zweiten Weltkrieg im pietistischen Schwaben gebetet: „Herrgott im Himmel, sieh unsere Not / wir Bauern haben kein Fett und kein Brot / Flüchtlinge fressen sich dick und fett / und stehlen uns unser letztes Bett / Wir verhungern und leiden große Pein / Herrgott, schick das Gesindel heim“. Dieses Schmähgebet kursierte 1946/47 in Waiblingen und Aalen. Es ist nicht einmal das drastischste Zeugnis für den Hass, mit dem Einheimische auf den Zustrom von Millionen Vertriebenen aus ehemals deutschen Gebieten Ostmitteleuropas reagierten. Der südschleswigsche Schriftsteller Tage Mortensen veröffentlichte 1946 eine Broschüre über die Vertriebenen, die er hämisch „Hitlers Gäste“ nannte: „Sowohl rassenmäßig als auch in kultureller und geistiger Hinsicht sind die Flüchtlinge bartfremd in Südschleswig. Den größten Teil bilden Ostpreußen von slawisch-germanischer Blutmischung, deren Mentalität die Grundlage für die gesamte deutsche Eroberungspolitik von Friedrich dem Großen bis zu Hitler ist.“ Noch tiefer ins Repertoire der erst so kurz vergangenen NS-Zeit griff der Inhaber des Weingutes Weil in Kiedrich am Rhein. Er wurde zu 1000 Mark Strafe verurteilt, weil er im Ärger gesagt hatte: „Ihr Flüchtlinge gehört alle nach Auschwitz in den Kasten!“ Nie jestem jednak pewien czy wypada sie smiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.222.* 22.11.08, 23:17 Nawiasem mowiac sporo wypedzonych mialo okazje sie przekonac o goscinnosci w hajmacie juz wczesniej. Chodzi o Niemcow wysiedlonych z Tyrolu, panstw baltyckich, Wolynia i Rumunii w latach 1939 - 1940. Mimo oficjalnego przyjecia " z otwartymi rekami" w szczegolach - w odniesieniu do grup, ktore malo odpowiadaly stereotypowi "ostsiedlera" to dosc roznie wygladalo...Niektorzy byli "narodowo resocjalizowani" w tzw. Beobachtungslager do 1942 roku. Takie obozy znajdowaly sie m.in. w okolicach Drezna (notabene tamtejszy cmentarz przyobozowy zostal zdewastowany po wyjezdzie ostatnich Niemcow wolynskich jeszcze przed koncem II WS) i na Morawach. Na terenie Polski - Lodz, Zgierz i bodajze Poznan. Niemiecka administracja niektorych gmin w Warthegau bronila sie rekami i nogami przed ziomkami z dalekiego wschodu. Polskie mienie z tych terenow rozplanowano w koncu wg. klucza 1/3 - tj. jedna trzecia dla miejscowych folksdojczow, jedna trzecia dla folksdojczow ze wschodu a reszta na nagrody dla wracajacych z wojny zolnierzy niemieckich. Po "endsiegu". Troche na ten temat mozna znalezc w "Nationalsozialistische"volkstumsarbeit" und Umsiedlungspolitik 1933- 1945" Leningera. Ale kompleksowego opracowania tej problematyki jeszcze nie ma...... Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 00:37 Sytuacja do 1945 roku wygladala "nieco" inaczej. Obrona "rekami i nogami" przed ziomkami ze wschodu byla podyktowana tylko wzgledami ekonomicznymi. Po 1945 roku Niemcy staneli "oko w oko" z najwieksza czystka etniczna w historii nowozytnej Europy i w niewielu przypadkach moglo dochodzic do wrogiego traktowania Wypedzonych przez ludnosc "tubylcza". Powszechnie wiadomo, ze to wlasnie Wypedzeni przyczynili sie w znacznym stopniu do dynamicznego rozwoju powojennych Niemiec. Skoro wiec ich udzial byl tak decydujacy, swiadczy to o ich szybkiej asymilacji z "tubylcami" Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 09:21 Witam! oppelner_os napisał: > Po 1945 roku > Niemcy staneli "oko w oko" z najwieksza czystka etniczna w historii nowozytnej > Europy Z całym szacunkiem, ale to jest niemiecki narodowy mit martyrologiczny. Największą czystką etniczną w historii nowożytnej Europy był z całą pewnością Holocaust. O niechlubne drugie miejsce walczy rzeź Ormian i stalinowska "polityka" narodowościowa. Gdyby uwzględnić operacje zamierzone i rozpoczęte, to należałoby jeszcze wspomnieć niemiecki Generalplan Ost, którego - na moje szczęście - nie udało się dokończyć. Tak czy inaczej Wypędzenia nie mieszczą się nawet "na pudle". Nie ma żadnego porównania pomiędzy tym, co spotkało wschodnich Niemców, a tym, co zmiażdżyło Żydów, Ormian czy Ukraińców w czasie Wielkiego Głodu. > i w niewielu przypadkach moglo dochodzic do wrogiego traktowania > Wypedzonych przez ludnosc "tubylcza". Sorki, ale w świetle badań historycznych ta teza wygląda mi na zwykłe chciejstwo, będące konsekwencją narodowej mitologii. > Powszechnie wiadomo, ze to wlasnie > Wypedzeni przyczynili sie w znacznym stopniu do dynamicznego rozwoju powojennych > Niemiec. Skoro wiec ich udzial byl tak decydujacy, swiadczy to o ich szybkiej > asymilacji z "tubylcami" Niekoniecznie. Decydujące znaczenie dla sukcesu hitlerowskiej polityki gospodarczej mieli Żydzi, a ściślej - zalegalizowana grabież żydowskiego majątku. Ale o żadnej asymilacji Żydów mowy nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: narkom soyuza Re: Temat znany Bolku IP: *.gtcust.grouptelecom.net 23.11.08, 12:20 bolek5 napisał: > zwykłe chciejstwo Smialo, w tym drugim trzeba bylo "cie" na "u" zamienic. Ja stawiam na wissarionowska polityke industrializacyjna i kolektywistyczna, co prawda nie chlonela ofiar w takim tempie, ale na szersza i dotkliwsza wg mnie skale. Dluzsze umieranie bynajmniej nie umniejsza tragedii, tak samo jak jej szybkie przeprowadzenie nie czyni jej jakosciowo i moralnie gorszej - to ta sama zbrodnia. C'est tout. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 12:56 bolek5 napisał: > Z całym szacunkiem, ale to jest niemiecki narodowy mit > martyrologiczny. Największą czystką etniczną w historii nowożytnej > Europy był z całą pewnością Holocaust. O niechlubne drugie miejsce > walczy rzeź Ormian i stalinowska "polityka" narodowościowa. Gdyby > uwzględnić operacje zamierzone i rozpoczęte, to należałoby jeszcze > wspomnieć niemiecki Generalplan Ost, którego - na moje szczęście - > nie udało się dokończyć. Tak czy inaczej Wypędzenia nie mieszczą się > nawet "na pudle". Nie ma żadnego porównania pomiędzy tym, co > spotkało wschodnich Niemców, a tym, co zmiażdżyło Żydów, Ormian czy > Ukraińców w czasie Wielkiego Głodu. Mam na mysli czystki etniczne, ktorych dokonano na drodze wypedzen. Biorac pod uwage liczby (14 milionow), to uwazam, ze rzez Ormian w zadnym wypadku im nie dorownuje. > Sorki, ale w świetle badań historycznych ta teza wygląda mi na > zwykłe chciejstwo, będące konsekwencją narodowej mitologii. Jakich badan naukowych? Moze jakies szczegoly? Program w niemieckiej TV oparto rowniez na badaniach i wyraznie mowiono o jednostkowych przypadkach. > Niekoniecznie. Decydujące znaczenie dla sukcesu hitlerowskiej > polityki gospodarczej mieli Żydzi, a ściślej - zalegalizowana > grabież żydowskiego majątku. Ale o żadnej asymilacji Żydów mowy nie > było. Jednak nieco przesadzasz z tym wplywem grabiezy zydowskiej wlasnosci na sukces gospodarki hitlerowskiej, jezeli w ogole mozna mowic o jakims sukcesie. Wyraznie natomiast pisalem o wplywie niemieckich uchodzcow ze wschodu na dynamiczny rozwoj powojennej gospodarki Niemiec a temu nie zaprzecza nawet autor cytowanej przez ciebie ksiazki. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 16:36 Witam! oppelner_os napisał: > Mam na mysli czystki etniczne, ktorych dokonano na drodze wypedzen. > Biorac pod uwage liczby (14 milionow), to uwazam, ze rzez Ormian w zadnym > wypadku im nie dorownuje. Czystki etniczne na ogół łączy się z ludobójstwem jako jego część lub nawet synonim. Biorąc to pod uwagę mam wątpliwości, czy do Wypędzeń można w ogóle stosować ten termin. > Jakich badan naukowych? Moze jakies szczegoly? Książka, od której recencji zaczął się ten wątek jest włąśnie owocem takich badań. > Jednak nieco przesadzasz z tym wplywem grabiezy zydowskiej wlasnosci na sukces > gospodarki hitlerowskiej, jezeli w ogole mozna mowic o jakims sukcesie. Można, można. System świadczeń socjalnych, rozbudowa infrastruktury, forsowne zbrojenia. Ale za tym stoi zwykła grabież. Normalna była praktyka sprzedawania statusu "Mischlinge" (żydowsko-aryjskiego mieszańca) bogatym Żydom. Sama tylko rodzina Wittgensteinów, austriackich potentatów finansowych, kupiła ten status za ok 1700 kg. złota. Po Nocy Kryształowej nałożono na żydowską współnotę Rzeszy grzywnę w wysokości 20-25% majątku o wartości ponad 5tys. marek. Grzywna ta (tzw. Judenvermögensabgabe) wraz z podatkiem emigracyjnym, przyniosły dwa miliardy marek, przeznaczone na zbrojenia. Wyraznie > natomiast pisalem o wplywie niemieckich uchodzcow ze wschodu na dynamiczny > rozwoj powojennej gospodarki Niemiec a temu nie zaprzecza nawet autor cytowanej > przez ciebie ksiazki. Nie kwestionuję tego korzystnego wpływu. Po prostu nie widzę jego koniecznego związku z szybką asymilacją. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 20:36 bolek5 napisał: > Czystki etniczne na ogół łączy się z ludobójstwem jako jego część > lub nawet synonim. Biorąc to pod uwagę mam wątpliwości, czy do > Wypędzeń można w ogóle stosować ten termin. W stosunku do wypedzen Niemcow z Europy wschodniej nikt nie ma takich watpliwosci, z wyjatkiem wiekszosci polskich "historykow" > Książka, od której recencji zaczął się ten wątek jest włąśnie > owocem takich badań. Inni rowniez badali ten temat i doszli do innych wynikow. Nie mozna sie opierac na jednym badaczu historii. Moze zaczniemy opierac nasze sady o opracowania niejakiego dr. Dariusza Ratajczaka? On tez podobno opieral swoje wypociny o wlasne "badania" > Można, można. System świadczeń socjalnych, rozbudowa infrastruktury, > forsowne zbrojenia. Ale za tym stoi zwykła grabież. Normalna była > praktyka sprzedawania statusu "Mischlinge" (żydowsko-aryjskiego > mieszańca) bogatym Żydom. Sama tylko rodzina Wittgensteinów, > austriackich potentatów finansowych, kupiła ten status za ok 1700 > kg. złota. Po Nocy Kryształowej nałożono na żydowską współnotę > Rzeszy grzywnę w wysokości 20-25% majątku o wartości ponad 5tys. > marek. Grzywna ta (tzw. Judenvermögensabgabe) wraz z podatkiem > emigracyjnym, przyniosły dwa miliardy marek, przeznaczone na > zbrojenia. Upraszczasz Bolku i to bardzo. Zapoznaj sie Bolku z bilansem ekonomicznym Rzeszy w czasie II WS. Takiego deficytu budzetowego mozna tylko "pozazdroscic" > Nie kwestionuję tego korzystnego wpływu. Po prostu nie widzę jego > koniecznego związku z szybką asymilacją. Ty nie widzisz a cytowany przez ciebie autor widzi:) Rozumiem, ze nie do konca sie zgadzasz z Andreasem Kossertem. www.bic-media.com/dmrs/widget.do?skin=blue&isbn=9783886808618 Ohne die Vertriebenen, die mit Nichts begannen, hätte es jedoch ein "Wirtschaftswunder " nicht gegeben, sie waren ein wichtiger Motor der Modernisierung in der Bundesrepublik. So wurden sie zwar als Wähler heftig umworben und politisch von allen Seiten instrumentalisiert, zugleich aber mit ihren tiefen Traumatisierungen alleingelassen. www.libri.de/shop/action/productDetails/7066212/andreas_kossert_kalte_heimat_3886808610.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.211.* 24.11.08, 10:41 oppelner_os napisał: > Upraszczasz Bolku i to bardzo. Zapoznaj sie Bolku z bilansem ekonomicznym Rzesz > y > w czasie II WS. Takiego deficytu budzetowego mozna tylko "pozazdroscic" "Hitler beginnt 1933/34 mit 11 Milliarden und 793 Millionen Reichsmark Schulden und steigert diese in einem extremen Tempo trotz traumhafter Wachstumsraten (die auch mit den Schulden zusammenhängen) - mit durchschnittlich 10,45 %, was der KennerIn frühzeitig sagen mußte, hier stimmt was nicht im Staate Deutsches Reich - bis zum Kriegsende auf 379 Milliarden und 800 Millionen Reichsmark. Die Schuldenwachstumsrate nach dem Zinseszinsmodell geschätzt ergibt über den ganzen Zeitraum ein durchschnittliches Wachstum von sage und schreibe 31,56 %. Selbst wenn man die Zeit vor Kriegsausbruch alleine anschaut liegt die Rate bei 19,12% - das ist eine Rate wie sie um 2002 die neuen deutschen Bundesländer (Ex-DDR) zeigen, allerdings ohne die entsprechenden Wachstumsraten beim Sozialprodukt. In der Kriegszeit steigt die durchschnittliche Wachstumsrate auf wahnwitzige 41,42% trotz eines 50% Kriegszuschlages gleich zu Beginn (Kriegsfinanzierung). Die Verschuldung stieg bis zum Ende des Krieges um 3121 % auf 379 Milliarden und 800 Millionen Reichsmark." Quelle: sgipt.org Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 19:21 Wlasnie to mialem na mysli, wstawiajac cudzyslow Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 21:39 Witam! oppelner_os napisał: > W stosunku do wypedzen Niemcow z Europy wschodniej nikt nie ma takich > watpliwosci, z wyjatkiem wiekszosci polskich "historykow" No i po co te etniczne wycieczki? W mojej wypowiedzi dałem tylko wyraz irytacji, jaką wzbudziła we mnie przyjęta przez Ciebie metoda oceny wydarzeń, o których rozmawiamy. Jeżeli będziemy brać pod uwagę tylko liczbę osób dotkniętych tym czy innym nieszczęściem, to Wypędzenia okażą się czymś gorszym nie tylko od rzezi Ormian ale i od Holocaustu no bo w końcu więcej Niemców zostało wypędzonych, niż Żydów zamordowanych. Moim zdaniem to nie są uczciwe kryteria oceny. > Inni rowniez badali ten temat i doszli do innych wynikow. Nie mozna sie opierac > na jednym badaczu historii. Jesteś w lepszej sytuacji ode mnie, bo znasz niemiecki. Nie podtrzymuję mojej opinii, ale też nie chcę na wiarę przyjmować Twojej. Poszukam czegoś w jakimś ludzkim języku ;). Jak znajdę to może wrócimy do rozmowy. > Upraszczasz Bolku i to bardzo. Zapoznaj sie Bolku z bilansem ekonomicznym Rzeszy > w czasie II WS. Takiego deficytu budzetowego mozna tylko "pozazdroscic" Chodziło mi tylko o to, że gospodarka Hitlera była oparta na zinstytucjonalizowanym złodziejstwie i usankcjonowanej grabieży. Wojna była pomyślana jako przedsięwzięcie w pewnym sensie samofinansujące się, np. dzięki pracy niewolniczej. Niestety, nie udało się zrealizować założeń, na których oparta była struktura budżetu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 22:29 oppelner_os napisał: > Mam na mysli czystki etniczne, ktorych dokonano na drodze wypedzen. > Biorac pod uwage liczby (14 milionow), to uwazam, ze rzez Ormian w zadnym > wypadku im nie dorownuje. Jestes do tylu z neonaziolska propaganda, liczbe 14 milionow wymienial pod koniec ubieglego wieku tak szanowany 'historyk', jak Hupka, w roku 2003 prezydent Rau mowil juz o 15 milionach, rok 2006 zaznaczyl sie Steinbachowym 'ponad 15 milionow'. Mozesz sie wykazac i juz teraz rzucic haslo 20 milionow. Co tam 1,5-2 milionowa ludobojcza smierc Ormian, 14 milionow Niemcow poddane zostalo czystkom etnicznym - zapomniales tylko dodac, ze glownie na rozkaz ich wlasnych niemieckich wladz wojskowych i administracyjnych. No i "brak pamieci" nie pozwala ci wyszczegolnic, ilez to z tych "14 milionow" stracilo zycie, a ilu spokojnie dozylo starosci:) Moze jakies dane, dajmy na to historykow niemieckich? Porownanie gehenny uciekajacych w mrozie przed Sowietami Niemcow z ludobojstwem Ormian jest groteskowe, ale do tego juz nas przyzwyczailes:) Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 19:41 www.focus.de/politik/deutschland/zeitgeschichte-toete-den-deutschen_aid_192612.html Statystyka nie obejmuje losow tzw. Russlanddeutschen Die Zahl der insgesamt Umgekommenen beziffert das Statistische Bundesamt auf 2,23 Millionen, wobei das Schicksal der Russlanddeutschen nicht berücksichtigt ist. Dokladnej liczny ofiar smiertelnych nigdy nie udalo sie ustalic, gdyz panstwa dawnego bloku wschodniego a w szegolnosci Polska i Czechoslowacja odmowily wspolpracy z niemieckimi organizacjami humanitarnymi. Nalezy przyjac, ze ofiar smiertelnych bylo znacznie wiecej. Czy ucieczka mieszkancow Prus Wschodnich przez zamarzniety Zalew Wislany, pod ostrzalem sowieckich czolgow czyms roznila sie od rzezi Ormian? Proponuje, aby Oberadmin powrocil do swojego ulubionego zajecia, zamiast do reszty sie osmieszac. Jezeli buteleczka jest juz pusta, to prosze przyjac szczere wyrazy wspolczucia:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.183.* 24.11.08, 20:27 > Die Zahl der insgesamt Umgekommenen beziffert das Statistische Bundesamt auf > 2,23 Millionen, wobei das Schicksal der Russlanddeutschen nicht berücksichtigt > ist. > > Dokladnej liczny ofiar smiertelnych nigdy nie udalo sie ustalic, gdyz panstwa > dawnego bloku wschodniego a w szegolnosci Polska i Czechoslowacja odmowily > wspolpracy z niemieckimi organizacjami humanitarnymi. Nalezy przyjac, ze ofiar > smiertelnych bylo znacznie wiecej. Czy ucieczka mieszkancow Prus Wschodnich > przez zamarzniety Zalew Wislany, pod ostrzalem sowieckich czolgow czyms roznila > sie od rzezi Ormian? Dobrze, ze przynajmniej nie porownano tego do Holocaustu. A ucieczka przez zamarzniety Zalew Wislany to tez wynik swiadomego opoznienia ewakuacji ludnosci cywilnej z Prus Wschodnich. Jesli idzie o te 19 mln Niemcow to zastanawiajaca jest jedna liczba - "1.9 mln Niemcow wypedzonych z Polski". Przed wojna byla mowa o mniejszosci niemieckiej w Polsce liczacej 700 000 do 1 000 000 osob. Co ci Niemcy sie tak rozplenili przez te pare lat.... "wypedzonych" z ziem pozniej wyzyskanych ujeto w rubryce 6,9 mln osob. Do tego dodano sume wszystkich zmarlych, poleglych i zamordowanych plus wypedzonych z kategorii oppelnera - czyli na wlasna prosbe. Wg. tego wypadaloby pisac historie skladu etnicznego II RP od nowa.....( nawet gdy ujac kategorie obecnego prezydenta RFN Horsta Köhlera - tj. podwojnie "wypedzonych" to i tak ta cala statystyka z Focusa odrobine zalatuje....czyms tam) W gruncie rzeczy nic dziwnego. Od pana de Zayasa , ktory te 19 milionowa tfurczosc firmowal - a przynajmniej jest tam jak autorytet wymieniony spodziewalbym sie co najmniej 29 milionow.... Ikona "konservativ - nationale" - z RFN - taki Jacek Kurski inaczej. Z tytulem. Profesora zreszta. In seinen zahlreichen Veröffentlichungen zum Zweiten Weltkrieg kritisiert er Handlungen der Alliierten und wirft vor allem der sowjetischen Seite (siehe dazu: Verbrechen der Roten Armee im Zweiten Weltkrieg), aber auch den Streitkräften der USA sowie denen des Vereinigten Königreiches Kriegsverbrechen vor. Seinem Buch über die Wehrmacht-Untersuchungsstelle wird vorgeworfen, es stütze sich weitgehend auf NS-Quellen. Außerdem wurde seine Behauptung, „daß die Wehrmachtsrichter auch unter den Bedingungen einer totalen Diktatur eine solche unabhängige Rechtsprechung wahren konnten“, von einer Reihe von Historikern widerlegt.[2] De Zayas unterstützt gemeinsam mit anderen Persönlichkeiten das Vorhaben des BdV, in Berlin ein Zentrum gegen Vertreibungen zu gründen und ist dort Beiratsmitglied[3]. Dobry znajomy pani Steinbach zreszta. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 20:45 Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > A ucieczka przez zamarzniety Zalew Wislany to tez wynik swiadomego > opoznienia ewakuacji ludnosci cywilnej z Prus Wschodnich. Nie o sama ucieczke tu chodzi, lecz o masakre w znaczeniu tej tureckiej na Ormianach. Takich zbrodni bylo duzo wiecej w Prusach Wschodnich, Zachodnich, w Wielkopolsce czy na Slasku. Nie sposob ich wymienic. > De Zayas unterstützt gemeinsam mit anderen Persönlichkeiten das > Vorhaben des BdV, in Berlin ein Zentrum gegen Vertreibungen zu > gründen und ist dort Beiratsmitglied[3]. > > Dobry znajomy pani Steinbach zreszta. To bardzo dobrze o nim swiadczy, ze wspomaga BdV. Dobry znajomy pani Steinbach? No i co w tym zlego? Taki np. Kossert uchodzi za przyjaciela Polakow. I co z tego? Nie widze tu zwiazku z tematem czystek etnicznych a tym bardziej z dyskusja na temat ksiazki Kosserta. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 21:56 Witam! oppelner_os napisał: > Nie o sama ucieczke tu chodzi, lecz o masakre w znaczeniu tej tureckiej na > Ormianach. Takich zbrodni bylo duzo wiecej w Prusach Wschodnich, Zachodnich, w > Wielkopolsce czy na Slasku. Nie sposob ich wymienic. Parafrazując Wittgensteina: jeżeli o czymś nie sposób mówić, należy o tym milczeć. Albo masz te zbrodnie udokumentowane, albo nie. Mieszanie Ucieczki i Wypędzenia to zwykła propaganda, podobnie jak wrzucanie wszystkich ofiar na konto Polaków i Rosjan. Owszem - był Zalew Wiślany i był Gustloff. Ale ci, którzy uciekli spod sowieckiego ognia marli potem jak muchy w alianckich obozach przejściowych z niedożywienia i braku opieki medycznej. W samej Danii zmarło tak 13 tys. uciekinierów z Prus Wschodnich, z czego połowę stanowiły dzieci. A jaki związek mają Rosjanie lub Polacy z losem Breslauerów, których najpierw nieomal siłą zatrzymywano w mieście, a potem kazano im uciekać piechotą, bez żadnego zabezpieczenia logistycznego, w jedną z najsroższych zim stulecia? Nie wolno zliczać razem ofiar Ucieczki i Wypędzenia i trzeba pamiętać, że za tragiczny bilans Ucieczki ponoszą odpowiedzialność przede wszystkim niemieckie władze. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 05:24 bolek5 napisał: > Parafrazując Wittgensteina: jeżeli o czymś nie sposób mówić, należy > o tym milczeć. Albo masz te zbrodnie udokumentowane, albo nie. Oczywiscie, ze te zbrodnie sa udokumentowane. > i trzeba > pamiętać, że za tragiczny bilans Ucieczki ponoszą odpowiedzialność > przede wszystkim niemieckie władze. Za zbrodnie odpowiadaja przede wszystkim zbroniarze, ktorzy ich dokonali, czytaj Rosjanie, Polacy, Czesi, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 05:51 oppelner_os napisał: > bolek5 napisał: > > > Parafrazując Wittgensteina: jeżeli o czymś nie sposób mówić, należy > > o tym milczeć. Albo masz te zbrodnie udokumentowane, albo nie. > > Oczywiscie, ze te zbrodnie sa udokumentowane. > > > i trzeba > > pamiętać, że za tragiczny bilans Ucieczki ponoszą odpowiedzialność > > przede wszystkim niemieckie władze. > > Za zbrodnie odpowiadaja przede wszystkim zbroniarze, ktorzy ich dokonali, czyta > j > Rosjanie, Polacy, Czesi, etc. Jasne. Za smierc uciekajacych Niemcow przez Zalew Wislany odpowiadaja Polacy i Czesi:))) Polonofobia zzarla ci nie tylko wnetrznosci, ale i szare komorki. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 20:17 Kolejny zly dzien Oberadminie? Gdybys przeczytal moj wczesniejszy post, to nie pisalbys tych bzdur. Otoz napisalem, ze sowieckie czolgi strzelaly do uchodzcow na Zalewie Wislanym. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=87416511&a=87652529 Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 11:17 Witam! oppelner_os napisał: > Za zbrodnie odpowiadaja przede wszystkim zbroniarze, ktorzy ich dokonali, czytaj > Rosjanie, Polacy, Czesi, etc. A czy ja mówię, że nie? Ja tylko próbuję się dowiedzieć, co Polacy mają wspólnego z losem Breslauerów zamarzających z powodu głupoty i nieudolności swoich władz, albo z losem uchodźców zabijanych w obozach przejściowych przez tyfus wskutek obojętności aliantów. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 20:23 bolek5 napisał: > A czy ja mówię, że nie? Ja tylko próbuję się dowiedzieć, co Polacy > mają wspólnego z losem Breslauerów zamarzających z powodu głupoty i > nieudolności swoich władz, albo z losem uchodźców zabijanych w > obozach przejściowych przez tyfus wskutek obojętności aliantów. Z losami Breslauerow czy losem zmarlych w alianckich obozach napewno nie ale ogromna wiekszosc Niemcow zginela w drodze, w swoich domach lub w polskich obozach koncentracyjnych i "pracy" a bylo tych obozow conajmniej tysiac na ziemiach polskich oraz na Pomorzu i na Slasku. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 26.11.08, 16:25 Witam! oppelner_os napisał: > ogromna wiekszosc Niemcow zginela w drodze, w swoich domach lub w polskich > obozach koncentracyjnych i "pracy" a bylo tych obozow conajmniej tysiac na > ziemiach polskich oraz na Pomorzu i na Slasku. Wybacz, ale kiedy czytam takie teksty nie mogę się nie uśmiechnąć ;) "Ogromna większość" czyli ile? 90%? 70%? 58%? I z jakiej grupy? Wszystkich Niemców? Wszystkich niemieckich ofiar Wypędzeń? Jak to liczba? Milion? Pół miliona? I jakie masz podstawy, by tak rozdzielać odpowiedzialność? Morel przez pół roku zabił niecałe 2 tys ludzi. Czesi zabili prawie trzy razy tyle tylko w jednym marszu śmierci. W grucie rzeczy - biorąc pod uwagę również to, co działo się przez całą wojnę - nie sądzę, abyście mieli powody do wysuwania wobec Polaków jakichś szczególnych oskarżeń. Odpowiedz Link Zgłoś
sss9 Re: Temat znany Bolku 26.11.08, 22:53 wciąż robisz za Syzyfa? no to jest Was już dwóch. na forum arnolda, pozbawionym kultury, ale z kultura w nazwie, kolejny Syzyf próbuje wyjaśnić zakutym, czym jest dyskusja. też bez powodzenia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ak_2107 Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 22:12 oppelner_os napisał: > Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > > > A ucieczka przez zamarzniety Zalew Wislany to tez wynik swiadomego > > opoznienia ewakuacji ludnosci cywilnej z Prus Wschodnich. > > Nie o sama ucieczke tu chodzi, lecz o masakre w znaczeniu tej tureckiej na > Ormianach. Takich zbrodni bylo duzo wiecej w Prusach Wschodnich, Zachodnich, w > Wielkopolsce czy na Slasku. Nie sposob ich wymienic. Nowe tony ? Masakra ? A jak bombardowano we wrzesniu 1939 tlumy polskich uchodzcow to byly to: "regularne dzialania wojenne" ?. Fakt. Nie chodzilo o "wypedzonych". Przyszle "ofiary" siedzialy za sterami bombowcow. Und "die Welt war in Ordnung". Dopiero jak Iwan przyszedl.... > To bardzo dobrze o nim swiadczy, ze wspomaga BdV. Dobry znajomy pani Steinbach? > No i co w tym zlego? Taki np. Kossert uchodzi za przyjaciela Polakow. I co z > tego? Nie widze tu zwiazku z tematem czystek etnicznych a tym bardziej z > dyskusja na temat ksiazki Kosserta. Tfurczosc de Zayasa dotyczy w znacznej mierze problematyki "czystek etnicznach" zreszta. Z tym, ze koncentruje sie on na "czystkach niesprawiedliwych" - tych "nieslusznie wypedzonych". Wedlug niego. Wedlug niego "wypedzenie" Niemcow nie jest tez wynikiem II WS a polskiego "Drang nach Westen" - tak jakbysmy na wschodzie nic nie stracili. A BdV - jak sama nazwa wskazuje - jak najbardziej w temacie..... Moze poglady de Zayasa na II WS moze najlepiej zilustrowac fragment jego przemowienia z maja 2005 z okazji 60 lecia "Vertreibung": "Wie viele Schlesier sind in Dresden zu Tode verbrannt oder erstickt ? Ich selber denke, daß die Zahl wohl über 100,000 lag. Das Internationale Komitee vom Roten Kreuz hatte 1946 sogar 275,000 geschätzt. Heute beobachte ich mit trauriger Verwunderung, wie ohne wissenschaftliche Methodik diese Zahl von Politikern und von der Presse heruntergedrückt wird. Zu welchem Zweck? Darf ich fragen. Ist nicht der Tod von 35,000 unschuldigen Zivilisten grotesk genug? " To jest podobno historyk - specjalista od II WS - tak sie mieni..... Niedawno - pare miesiecy temu - opublikowano raport komisji historykow, ktora na zlecenie rady miejskiej Drezna zajmowala sie od bodajze 2004 roku ustaleniem liczby ofiar bombardowania miasta w 1945 roku. Komisja ustalila immiennie 18 000 ofiar oraz okolo 7000, ktorych tozsamosci nie udalo sie ustalic. Raport podaje 25 000 zabitych jak maksymalna liczbe ofiar. Do tej pory oficjalna wersja mowila o 35 000 ofiar. To kwestionowali histerycy masci de Zayasa poslugujac sie liczba 250 000 pochadzaca z propagandy hitlerowskiej. Niby to z "wypedzeniami" nie ma nic do czynienia. Niby. Dopuki w debacie "wypedzen" ton nadawac beda "autorytety" w rodzaju de Zayasa, doputy rzeczowej dyskusji nie bedzie. A na emocjach i tragedii ludzkiej kapital zbijac beda roznej masci ideolodzy przy akompaniamencie powatarzajacych jak papugi propagandowe klamstwa ich przydupasow a la oppelner. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 05:30 ak_2107 napisał: > Nowe tony ? Masakra ? A jak bombardowano we wrzesniu 1939 tlumy > polskich uchodzcow to byly to: "regularne dzialania wojenne" ?. > Fakt. Nie chodzilo o "wypedzonych". Przyszle "ofiary" siedzialy > za sterami bombowcow. Und "die Welt war in Ordnung". Dopiero > jak Iwan przyszedl.... Nowe tony? To ty rozszerzasz temat. Skoro porownujesz zbrodnie z 1939 do sowieckich i polskich mordow w 1945, to oznacza, ze lista wojennych zbrodniarza nie jest pelna. Sam strzeliles sobie samoboja. Sowieccy i alianccy zbrodniarze (zbrodnicze naloty na cywilna ludnosc niemieckich miast), powinni zasiasc obok nazistowskich na lawie oskarzonych w Norymberdze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.219.* 25.11.08, 19:39 oppelner_os napisał: > Nowe tony? To ty rozszerzasz temat. Skoro porownujesz zbrodnie z 1939 do > sowieckich i polskich mordow w 1945, to oznacza, ze lista wojennych zbrodniarza > nie jest pelna. Sam strzeliles sobie samoboja. > Sowieccy i alianccy zbrodniarze (zbrodnicze naloty na cywilna ludnosc > niemieckich miast), powinni zasiasc obok nazistowskich na lawie oskarzonych w > Norymberdze. Kochanienki oppelnerze. Kto zasiadl na lawie oskarzonych w Norymberdze czy pozniej za bombardowanie cywilnych uchodzcow w 1939 czy powiedzmy takiego Wielunia ?. Ktory z zolnierzy, oficerow Wehrmachtu zostal pociagniety do odpowiedzialnosci za ewidentne zbrodnie na ludnosci cywilnej, jencach wojennych ?. (O tychze mozesz sobie poczytac np. Auftakt zum Vernichtungskrieg. Wehrmacht in Polen 1939.) No kto ??? Jak postepowaly sady bundesrepubliki ze sprawami, ktore dotyczyly zbrodni popelnionych przez zolnierzy Wehrmachtu ?. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 20:28 Gość portalu: ak_2107 napisał(a): > Kochanienki oppelnerze. Kto zasiadl na lawie oskarzonych w > Norymberdze czy pozniej za bombardowanie cywilnych uchodzcow w 1939 > czy powiedzmy takiego Wielunia ?. Ktory z zolnierzy, oficerow > Wehrmachtu zostal pociagniety do odpowiedzialnosci za ewidentne > zbrodnie na ludnosci cywilnej, jencach wojennych ?. > (O tychze mozesz sobie poczytac np. Auftakt zum Vernichtungskrieg. > Wehrmacht in Polen 1939.) No kto ??? Keitel, Göring oraz wielu innych odpowiedzialo za swoje zbrodnie. Czy choc jeden pilot aliancki zostal postawiony przed sadem za zbrodnicze naloty na niemieckie miasta? > Jak postepowaly sady bundesrepubliki ze sprawami, ktore dotyczyly > zbrodni popelnionych przez zolnierzy Wehrmachtu ?. A byly jakies wyroki na alianckich zbrodniarzach? Odpowiedz Link Zgłoś
somepoint210 Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 06:52 oppelner_os napisał: > Czy ucieczka mieszkancow Prus Wschodnich > przez zamarzniety Zalew Wislany, pod ostrzalem sowieckich czolgow czyms roznila > sie od rzezi Ormian? Oczywiscie. Glownym sprawca smierci niezidentyfikowanej grupy Niemcow uciekajacych przed Sowietami byly wladze niemieckie. A skoro chcesz nazywac to masakra, hmm...wlasciwie nie mam nic przeciwko temu, tylko adresata zmien, nie forum portalu gazeta.pl, czy ogolnie Polska i Polacy, ale kanclerzowa Merkel (mam nadzieje, ze tym razem nie przysnie ziewajaco), ewentualnie popukaj w Moskwie. Przeciez wnioski narzucaja sie same z podanego przez ciebie sznurka, cytuje; "Das Massaker von Nemmersdorf war für Reichspropagandaminister Joseph Goebbels das Fanal, zum erbitterten Widerstand aufzurufen – für die Ostpreußen das Signal, sich auf die Flucht vor der Roten Armee vorzubereiten. Was danach geschah, schildert die ZDF-Serie „Die große Flucht“ (Start 20. November) in dramatischen Bildern: Hunderttausende packten in den nächsten Wochen und Monaten Koffer und Rucksäcke – heimlich, denn Flucht war verboten. Trotzdem setzten sich erste Trecks in Bewegung". To wladze niemieckie doprowadzily do nieskoordynowanej ucieczki wlasnych obywateli, ludnosc cywilna ogarnal strach przed powtorka z Nemmersdorf. Propaganda doktora G. odniosla przeciwny do zamierzonego skutek, zamiast jeszcze wiekszego oporu chaotyczna ucieczka wbrew rozkazom. Warto dodac, ze spora czesc statystyczna "zamordowanych przez Polokow" (przez Zalew Wislany, hehe:) stanowia samobojcze smierci kobiet i dzieci po obejrzeniu propagandowego filmu dr Goebelsa o Nemmersdorf. Przyklad? Zbiorowe samobojstwo kilkunastu pielegniarek z obecnego Moraga, wolaly samobojcza smierc, niz okrucienstwo z rak Sowietow. Pielegniarki maja mogile na miescowym cmentarzu, ale pewnie w grobach sie przewracaja slyszac, ze ich samobojcza smierc jest wykorzystywana i ujmowana w statystykach ultra-prawicowych kretyknow, a wlasciwie neonazioli z CSU (czymze sie bowiem roznia od troglodytow z NPD), jako wypedzenie i masakra z rak Rosjan, Polakow, Czechow itd... Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 20:37 Zacytowales moja wypowiedz ale jej nie przeczytales. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 09:45 Witam! oppelner_os napisał: > (...) Za Odre trafili ludzie ograbieni przez > Polakow z ich godnosci i majatku. Uwaga: retoryka! Piszesz tak, jakby nie było wojny. W takim Breslau naprawdę niewielu ludzi mogło zostać wyzutych z majątku przez Polaków. Głównie dlatego, że zanim do Breslau przybyli Polacy, majątek znacznej części mieszkańców miasta już dawno uleciał z dymem. Rosjanom, zwłaszcza po zakończeniu działań wojennych, zdarzały sie miłe gesty wobec niemieckich cywilów, ale do niemieckiego mienia mieli stosunek zupełnie inny - czego nie dało się zabrać, często po prostu niszczyli. Wysiedlenia dokonywane przez Polaków, i te "dzikie" i te dokonywane w porozumieniu z Aliantami, nie były jedynym powodem niemieckich nieszczęść. > Byli przede wszystkim wdzieczni losowi, ze nie > padli ofiara polskich oprawcow. Wielu nie mialo takiego "szczescia". O! I znowu retoryka ;) Jak wielu Niemców padło ofiarą _polskich_ oprawców? Tylko proszę: oddziel Wypędzenia od Ucieczki i odróżniaj tych, którzy rzeczywiście zginęli z polskich rąk, od tych, którzy np. zmarli z niedożywienia i braku opieki medycznej w alianckich obozach przejściowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taksobiemyślę Re: Temat znany Bolku IP: 83.1.72.* 23.11.08, 16:22 bolek5 napisał: > Uwaga: retoryka! Piszesz tak, jakby nie było wojny. W takim Breslau > naprawdę niewielu ludzi mogło zostać wyzutych z majątku przez > Polaków. Witam! - Najpierw bardzo dziękuję za poruszenie naprawdę interesującego tematu. To podziękowanie miało być już wcześniej, ale jakoś w ferworze mi się zapomniało. - Co do meritum, to widzę jak każda strona uprawia ową retorykę, czytaj eksponowanie półprawd. Czy półprawda jest kłamstwem, oto jest pytanie! Oppelner pisze: "ograbieni z ich godnosci i majatku." Kłamie? Odczucia uciekinierów/wypędzonych skąd by oni nie pochodzili chyba zawsze takie są. Czy obowiązkiem tracącego dorobek życia jest zastanawianie się nad tym ile w tym jest jego winy? Ile się znajdzie się wśród nich takich, co powie: "dobrze nam tak, myśmy robili żle, teraz nam odpłacono". Bolku zbyt wiele oczekujesz od zwykłych ludzi, tym bardziej iż oni mieli również świadomość iż winy III Rzeszy tylko na nich zrzucono. Albo piszesz, że: "Głównie dlatego, że zanim do Breslau przybyli Polacy, majątek znacznej części mieszkańców miasta już dawno uleciał z dymem. " Fakt, niewiele pozostało, i to niewiele trzeba było niszczyć. Nie przepuszczano nawet nagrobnym epitafiom. Czy to nie jest też odzieranie z godności? W Breslau mieszkała ciotka mamy, notabene katolicka siostra zakonna, latem 45 zmarła w szpitalu i została pochowana. Mimo, że wiemy gdzie był jej grób, to śladu po nim brak. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 16:48 Witam! Gość portalu: taksobiemyślę napisał(a): > - Najpierw bardzo dziękuję za poruszenie naprawdę interesującego tematu. Dzięki za dobre słowo ;) > Oppelner > pisze: "ograbieni z ich godnosci i majatku." Kłamie? Odczucia > uciekinierów/wypędzonych skąd by oni nie pochodzili chyba zawsze takie są. Czy > obowiązkiem tracącego dorobek życia jest zastanawianie się nad tym ile w tym > jest jego winy? Nie chodziło mi o czyjąkolwiek winę. Oppelner napisał swoją kwestię tak, jakby Polacy byli jedynym nieszczęściem, jakie dotknęło kwitnące Wschodnie Niemcy a to przecież nieprawda. Zanim przyszli Polacy, przez te tereny przetoczyła się wojna, była paniczna Ucieczka i pozbawieni zahamowań krasnoarmiejcy. Polacy przyszli dopiero na końcu, gdy wielu Niemcom nie było już co zabierać, bo wszystko stracili wcześniej. > Albo piszesz, że: > "Głównie dlatego, że zanim do Breslau przybyli Polacy, majątek znacznej części > mieszkańców miasta już dawno uleciał z dymem. " > Fakt, niewiele pozostało, i to niewiele trzeba było niszczyć. Nie przepuszczano > nawet nagrobnym epitafiom. Czy to nie jest też odzieranie z godności? Gdy niszczono poniemieckie cmentarze we Wrocławiu, Niemców już prawie w mieście nie było. Była to akcja wymierzona nie w Niemców bezpośrednio lecz w niemiecką przeszłość miasta. Dziś, po latach próbuje się jakoś odtworzyć jego historię. Np. na Grabiszynku powstanie duży pomnik z zachowanych niemieckich tablic cmentarnych. Może wśród nich znajdzie się i tablica Twojej krewnej? Odpowiedz Link Zgłoś
westbrompton Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 17:11 Ten pomnik już istnieje.Jest olbrzymi.Pierwszego listopada tonal w zniczach. Odpowiedz Link Zgłoś
bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 19:22 Witam! westbrompton napisał: > Ten pomnik już istnieje.Jest olbrzymi.Pierwszego listopada tonal w > zniczach. No proszę. Umknęło mi ;o) Moi bliscy leżą na Osobowicach. Na Grabiszynku nie byłem już całe wieki. Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 20:43 Ciekawe Bolku czym handlowano na slynnym "Schaberplatz" w powojennym Breslau? Skad Polacy brali "towar"? Odpowiedz Link Zgłoś
oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 20:39 W pelni podpisuje sie pod twoim postem Odpowiedz Link Zgłoś
rico-chorzow Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 23.11.08, 12:23 Los wypędzonych stąd,los pozostałych tu,czyż nie jest podobny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Wypyndzeni wracajom IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.08, 19:32 czasy siy zmieniajom i niykiere wracajom kabarety.tworzymyhistorie.pl/1419_kmn_nowy_narzecz.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pies bulgot Re: Wypyndzeni wracajom IP: 203.113.25.* 24.11.08, 21:24 w jejich skeczu o mieszku pierwszym tez je wontek gejowski z niemcami:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CWS Wypędzeni najpierw jednak wypędzali Polaków... IP: 212.38.200.* 27.11.08, 10:49 Wypędzeni najpierw jednak wypędzali Polaków i kradli ich domy i majątki. Przykład - Erika Steinbach której ojciec ukradł mieszkanie z wyposażeniem w Gdyni, ukradł także samochód Polakowi (Fiat 508 III). To co niemieckich "wypędzonych" spotkało w Niemczech od swoich współziomków to i tak mała kara za to co wyrabiali w Polsce. Taka anegdota mi się nasunęła: - jeden Niemiec wyzywa drugiego od złodzeja bo ukradł mu piekny zegarek ukradziony wcześniej w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taksobiemyslę Re: Wypędzeni najpierw jednak wypędzali Polaków.. IP: 83.1.72.* 27.11.08, 17:12 Gość portalu: CWS napisał(a): > To co niemieckich "wypędzonych" spotkało w Niemczech od swoich > współziomków to i tak mała kara za to co wyrabiali w Polsce. Witam! Czy można tak stawiać sprawę? Jeśli tak, to znaczyło by, że tylko WYPĘDZENI wyrabiali w Polsce, od najstarszego z nich począwszy na najmłodszym skończywszy. A czy tak było? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CWS Krzewienie kulturt przez Niemców IP: 212.38.200.* 02.12.08, 15:35 Poczta w Gdańsku: "Pierwszy atak niemiecki, mimo że Niemcom udało się wedrzeć do budynku, zakończył się niepowodzeniem i został odparty. Równocześnie został odparty atak od strony Urzędu Pracy, gdzie zostały wybite dziury w ścianach. Podczas tego drugiego szturmu śmierć poniósł dowódca obrony ppor. Konrad Guderski. Około godz. 11 siły atakujące zostały wzmocnione dwoma działami kalibru 75 mm. Drugi atak, który miał już wsparcie artyleryjskie, także zakończył się niepowodzeniem napastników. Około godz. 15 niemiecki dowódca zarządził przerwę w szturmie i dał pocztowcom dwie godziny na kapitulację. Równocześnie została sprowadzona haubica kal. 105 mm, a saperzy wykonali podkop pod ścianą poczty, w którym założyli 600 kilogramowy ładunek wybuchowy. Po upływie ultimatum (o godz. 17) ładunek został odpalony, burząc część ściany budynku, a oddziały niemieckie przy wsparciu trzech dział ruszyły do szturmu zajmując część budowli. W tym czasie obrona została ograniczona do piwnic, gdzie przed ostrzałem schronili się obrońcy. Około godz. 18 pod pocztę sprowadzono motopompy, które do piwnic wpompowały benzynę podpaloną następnie przy pomocy miotaczy ognia. W wyniku tych działań żywcem spłonęło prawdopodobnie pięciu pocztowców (Brunon Marszałkowski, Stanisław Rekowski, Bronisław Szulc oraz dwaj niezidentyfikowani). O godz. 19 podjęto decyzję o kapitulacji. Losy pocztowców po kapitulacji Jako pierwszy z płonącego budynku ok. godz. 19 wyszedł dyr. dr Jan Michoń. Mimo że niósł białą flagę, został przez napastników zastrzelony. To samo spotkało wychodzącego za nim naczelnika poczty Józefa Wąsika (niektóre źródła podają, że został żywcem spalony miotaczem płomieni). Pozostali zostali aresztowani i umieszczeni w Prezydium Policji (28 osób), a ranni i poparzeni (16 osób) znaleźli się w szpitalu miejskim. Spośród osób odesłanych do szpitala w wyniku obrażeń zmarło 6 osób (5 w wyniku poparzeń). Grupę więzioną w Prezydium Policji przeniesiono po kilku dniach do Victoriaschule, więzienia, w którym w pierwszych dniach wojny więziono i torturowano gdańskich Polaków. Grupa ta była sądzona w pierwszym procesie pocztowców 8 września 1939. Z budynku udało się uciec sześciu pocztowcom. Dwóch z nich: Franciszka Mionskowskiego oraz rannego Alfonsa Flisykowskiego aresztowano już 2 września i osadzono z pozostałymi obrońcami. Pozostała czwórka (Andrzej Góralski, Franciszek Mielewczyk, Władysław Mielewczyk i Augustyn Młyński) zdołała uciec i przeżyć wojnę. Najmłodszą ofiarą ataku na pocztę była 10-letnia Erwina Barzychowska, wychowanica dozorcy Jana Pipki i jego żony Małgorzaty. Silnie poparzona miotaczem płomieni (przy próbie opuszczenia gmachu poczty) zmarła w szpitalu po 7 tygodniach strasznych męczarni. Proces pocztowców Obrońcy byli sądzeni w dwóch procesach przez sąd polowy brygady generała Friedricha Eberhardta, wchodzącej w skład 3. Armii Georga von Küchlera. 8 września sądzono 28 pocztowców, a 30 września pozostałych 10. Wszyscy zostali skazani na śmierć za uprawianie partyzantki. Podstawą oskarżenia było rozporządzenie o specjalnym wojennym prawie karnym z 1938. Artykuł trzeci tego rozporządzenia brzmiał: "partyzantem karanym śmiercią jest ten, kto bez posiadania przewidzianych przez prawo międzynarodowe zewnętrznych odznak przynależności do sił zbrojnych nieprzyjacielskiego mocarstwa, bronii albo innych środków używa, lub mając w swoim posiadaniu, w zamiarze użycia na szkodę niemieckiego lub zaprzyjaźnionego wojska albo przynależnego do nich zabija lub podejmuje działanie, które na użytek wojenny mogą podejmować tylko członkowie sił zbrojnych w mundurze") Wyrok wydał przewodniczący sądu Kurt Bode, a oskarżycielem był radca sądu wojskowego dr Hans Giesecke. Wyrok ostatecznie zatwierdził gen. Walther von Brauchitsch, naczelny dowódca wojsk lądowych. Wyrok wykonano prawdopodobnie 5 października na ćwiczebnym poligonie policji gdańskiej na Zaspie. Pocztowcy zostali rozstrzelani. Lista obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku: Polegli 1 września 1939: Konrad Guderski ur.19 lutego 1900 - ppor., inż., dowódca obrony Leon Marszałkowski ur. 11 kwietnia 1904 - ekspedient Jan Michoń ur. 1 czerwca 1888 - dr, p.o. dyrektora Poczty Polskiej Stanisław Rekowski ur. 17 września 1900 - ekspedient Bronisław Szulc ur. 3 października 1910 - pocztylion Józef Wąsik ur. 8 lipca 1904 - naczelnik UPT nierozpoznane zwłoki nierozpoznane zwłoki Zmarli w szpitalu miejskim: Erwina Barzychowska ur. 16 października 1929, zm. 20 października 1939 - wychowanica dozorcy, zmarła na skutek oparzeń Bernard Binnebesel ur. 20 maja 1893, zm. 4 września 1939 asystent, przyczyna śmierci postrzał w brzuch oraz uszkodzenie czaszki Stefan Cywiński ur. 29 maja 1907, zm. 2 września 1939 - asystent, przyczyna śmierci oparzenia 2 i 3 stopnia Alojzy Franz ur. 17 lutego 1905, zm 5 września 1939 - asystent, przyczyna śmierci oparzenia 2 i 3 stopnia Józef Nitkowski ur 15 czerwca 1885, zm. 31 października 1939 - kontroler, przyczyna śmierci oparzenia 2 i 3 stopnia Jan Pipka ur. 20 lipca 1872, zm. 2 września 1939 - dozorca domu, przyczyna śmierci oparzenia 2 i 3 stopnia Rozstrzelani na Zaspie prawdopodobnie 5 października 1939 r. Jan Banaszkowski ur. 17 października 1904 - pocztylion, delegowany Władysław Bazgier ur. 22 kwietnia 1911 - st. asystent, delegowany Stefan Bączkowski ur. 4 stycznia 1906 - pocztylion, delegowany Heliodor Becker ur. 3 lipca 1904 - asystent Alojzy Bela ur. 9 czerwca 1899 - pocztylion Andrzej Binkowski ur. 11 listopada 1902 - pocztylion, delegowany Florian Budziak ur. 1 października 1911 - pocztylion, delegowany Maksymilian Cygalski ur. 17 września 1900 - st. asystent Jan Ellwardt ur. 3 listopada 1905 - ekspedient Alfons Flisykowski ur. 22 września 1902 - podreferendarz Kazimierz Gdaniec ur. 17 stycznia 1907 - kierowca Konrad Grotha ur. 26 lipca 1906 - pocztylion Jan Klimek ur. 20 września 1889 - st. ekspedient Franciszek Klinkosz ur. 22 grudnia 1899 - ekspedient Władysław Koprowiak ur. 21 maja 1897 - st. asystent, delegowany Franciszek Krause ur. 13 sierpnia 1900 - pocztylion Władysław Koprowiak ur. 21 maja 1897 - st. asystent, delegowany Franciszek Kuntz ur. 24 czerwca 1907 - pocztylion Wojciech Kurkowski ur. 24 kwietnia 1893 - ekspedient Augustyn Lis ur. 27 listopada 1900 - st. pocztylion Franciszek Magulski ur. 2 września 1904 - st. ekspedient Bernard Majewski ur. 7 grudnia 1900 - st. pocztylion Franciszek Mionskowski ur. 13 września 1897 - st. pocztylion Jan Nowak ur. 4 lutego 1890 - kierownik oddziału Stefan Nowakowski ur. 21 sierpnia 1901 - ekspedient Kazimierz Orzechowski ur. 23 listopada 1915 - asystent Brunon Piełowski ur. 29 sierpnia 1902 - kierowca Sylwester Płoszyński ur.7 grudnia 1906 - pocztylion, delegowany Ignacy Połom ur. 6 lipca 1898 - st. ekspedient Aleksander Racki ur. 14 października 1903 - ekspedient Franciszek Rąbca ur. 4 stycznia 1904 - ekspedient Kazimierz Rogaczewski ur. 25 marca 1903 - ekspedient Józef Rzepka ur. 25 listopada 1899 - st. ekspedient Leon Schreiber ur. 5 września 1912 - mł. pocztylion, delegowany Ignacy Sikorski ur. 23 października 1895 - kierownik referatu Józef Strzelecki ur. 15 marca 1887 - st. ekspedient Leonard Wiśniewski ur. 2 stycznia 1904 - ekspedient Piotr Teshmer ur. 16 listopada 1894 - kancelista I klasy PKP Zdołali przeżyć: Andrzej Góralski ur. 21 lipca 1910 - asystent Franciszek Mielewczyk ur. 2 grudnia 1910 - kierowca Władysław Milewczyk ur. 2 maja 1901 - kierowca Augustyn Młyński ur. 25 listopada 1905 - st. pocztylion Odpowiedz Link Zgłoś