Dodaj do ulubionych

Jeszcze trochę o Wypędzonych

19.11.08, 12:25
Witam!

Tym razem artykuł o losie Wypędzonych w Niemczech.
www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=14532
Czy ktoś może zetknął się z książką recenzowaną w tym tekście?
Obserwuj wątek
    • Gość: ak_2107 Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych IP: 88.130.185.* 19.11.08, 13:39
      Z innymi ksiazkami Kosserta. O Prusach Wschodnich i Mazurach.
      "Ostpreußen. Geschichte und Mythos" i "Masuren. Ostpreußens
      vergessener Süden". Recenzja z "Przegladu" (w porownaniu z
      niemieckimi - FAZ)zawiera chyba sporo uprzedzen.Nagrody Zwiazku
      Wypedzonych Andreas Kossert za te ksiazke na pewno nie dostanie.
      Kossert,tak jak Böhler, Thier to "nowa generacja historykow
      niemieckich starajacych sie objektywnie spojrzec na pewne elementy
      historii Niemiec
      Poza tym fajnie i przystepnie pisze. Chyba warto zamowic.
      pozdr
      • Gość: ja , ja Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych IP: *.unitymediagroup.de 19.11.08, 16:27
        Tak i bylo. Brzydki flek na historii osiagniec niemieckiego Bauera.
        Osobiscie poznalem 3 takie przypadki, jedna rodzina ze Slaska, dwie
        z Ostpreussen. Gorzko wspominali tamte czasy
      • bolek5 Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 19:34
        Witam!

        Gość portalu: ak_2107 napisał(a):

        > Poza tym fajnie i przystepnie pisze. Chyba warto zamowic.

        Widzę, że jesteś w temacie. Myślisz, że coś z tego zostanie kiedyś
        przetłumaczone na polski?
        • ak_2107 Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 20:14
          bolek5 napisał:

          > Witam!
          >
          > Gość portalu: ak_2107 napisał(a):
          >
          > > Poza tym fajnie i przystepnie pisze. Chyba warto zamowic.
          >
          > Widzę, że jesteś w temacie. Myślisz, że coś z tego zostanie kiedyś
          > przetłumaczone na polski?
          >

          Przydaloby sie. Na historie Mazur i Prus Wschodnich np. spogladamy
          czesto wylacznie z naszej perspektywy. Warto byloby poznac inne
          punkty widzenia. Inne tez niz reprezentowane przez przedstawicieli
          Ostforschung i ich wspolczesnych pogrobowcow. Nie sadze rowniez,
          ze jest to literatura, z ktorej cytowali by nasi forumowi
          dojczszlezjerzy. Takie same trudnosci z innymi faktami maja
          na pewno przedstawiciele wykladni "prawdziwej" polskiej historii.

          Jesli idzie o ksiazke o "wypedzonych" to stosunek do nich od konca
          wojny po lata 50 - 60 jest - byl faktycznie tematem tabu w Niemczech.
          O ile brak solidarnosci w powojennych Niemczech - z roznych przyczyn
          zreszta - pojawia sie punktowo w wiekszosci pisemnych i ustnych
          relacjach to Kossert jest chyba piewszym historykiem, ktory podjal
          sie kompleksowego opracowania tego zjawiska - tematu.
          Jak przeczytam, to rzuce moze pare ciekawszych fragmentow.
          pozdr
          • rico-chorzow Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 20.11.08, 07:25
            ak_2107 napisał:


            > Przydaloby sie. Na historie Mazur i Prus Wschodnich np. spogladamy
            > czesto wylacznie z naszej perspektywy.

            Ciekawe,są kroniki o trudnościach integracyjnych wypędzonych,przesiedlonych lat
            40-50-tych w powojennych Niemczech,Kosset nieczego nowego nie napisał,może
            nowiej ujął całą tematykę bez drastycznych - zwtotów -,łagodnie mówiąc,żeby
            niektórzy łagodniej odczuli spoglądając z wiecznie własnej perspektywy.
    • mr.superlatywny Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 16:33
      Podej link direkt do artykulu !
      • bolek5 Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 19:32
        Witam!

        mr.superlatywny napisał:

        > Podej link direkt do artykulu !

        To jest link do artykułu. Artykuł jest recenzją z książki Kosserta.
        Samą książkę można łatwo kupić przez sieć, np. tu:
        www.amazon.de/Kalte-Heimat-Geschichte-deutschen-Vertriebenen/dp/3886808610/ref=sr_1_1?
        ie=UTF8&s=books&qid=1227119187&sr=1-1
    • petronella.kozlowska Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 19.11.08, 18:55
      dobrze, że pozwalają Niemcom o tym 60 lat później o tym mówić.
      W RFN to gorzej jak w komunizmie.


      A badania naukowe Kosserta i innych potwierdzają tylko to co na forum piszę:
      brak akceptacji forumowiczów wśród Niemców powoduje ich frustrację oraz ataki na
      Polskę i Polaków.

      Samego Czaję nazywano "Polacke", a na przybyszów z Kaszub i Pomorza mówiono "Dorsch"
      • Gość: taksobiemyślę Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych IP: 83.1.72.* 19.11.08, 21:18
        petronella.kozlowska napisała:

        > Samego Czaję nazywano "Polacke",
        > a na przybyszów z Kaszub i Pomorza mówiono "Dorsch"

        Witam!
        Nie ma się co dziwić. Zawsze tak jest, że jak ktoś jest przydatny i można coś od
        niego użytecznego czerpać, to się do niego łasi, w przeciwnym przypadku wyzywa i
        chce wyrzucić. Pomyśleć tylko, co za utrapienie musieli mieć mieszkańcy
        zachodnich landów, kiedy w trudnych latach powojennych spadł im na głowę potop
        milionów włóczęgów ze ściany wschodniej?
        Życie tułaczy nie jest usłane różami, wiadomo od dawna.
        PRLowska propagandą głosiła wprawdzie, że na każdego czekało tam odszkodowanie
        za mienie utracone i ciepłe nowe gniazdko dla rodziny. No cóż, bajeczki dla
        grzecznych dzieci wymyślano i wymyśla się po obydwu stronach.
        Pozdr.
        • Gość: kiper Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych IP: *.server4you.de 19.11.08, 21:52
          Niy zowzdy takich grzecznych;) Wiela stron - tela wersji historii, bo prowda je
          po srodku. Tako rzykol Arystoteles, filozoficzny guru do konca sredniowiecza,
          kiej lacinscy kronikarze niy bylu skazeni etnicznymi uprzedzeniami.... jak juz
          to feudalnymi i religijnymi;)
    • Gość: kazimirz [...] IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.08, 23:33
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • cirano Re: Znowu klamliwy i prowokcyjny post ! 19.11.08, 23:53
        Mysla, ze w tym przipadku powinniscie gorole trzimac pyski bo tu
        mocie richtig wiele g...do powiedzynio
    • oppelner_os Temat znany Bolku 20.11.08, 06:56
      Ludzie w Niemczech po raz pierwszy zostali skonfrontowani ze skutkami tak
      ogromnych czystek etnicznych. Trudno sie dziwic, ze ich reakcje bywaly rozne,
      jedni wspolczuli wypedzonym, inni nie. Za Odre trafili ludzie ograbieni przez
      Polakow z ich godnosci i majatku. Byli przede wszystkim wdzieczni losowi, ze nie
      padli ofiara polskich oprawcow. Wielu nie mialo takiego "szczescia".

      Apropos Polacy z centralnej Polski po dzis dzien traktuja Polakow ze wschodu jak
      Ukraincow czy Ruskich.

      Juz kiedys byl na ten temat program w telewizji niemieckiej.
      • westbrompton Re: Temat znany Bolku 20.11.08, 13:12
        Pokrrrecona ta historia.Ale powoli wykluwa się wniosek.Wszystkiemu
        winni >oprawcy< zza buga.Nawet Polacy z centralnej Polski to zaczynają
        rozumieć.Wypada sie cieszyć ze śląscy autochtoni są zgodni w ocenie
        zabugoli ,razem z reszta Polski.Doczekac takiego porozumienia,bezcenne.
      • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.163.* 20.11.08, 13:25
        oppelner_os napisał:

        > Ludzie w Niemczech po raz pierwszy zostali skonfrontowani ze
        skutkami tak
        > ogromnych czystek etnicznych. Trudno sie dziwic, ze ich reakcje
        bywaly rozne,
        > jedni wspolczuli wypedzonym, inni nie. Za Odre trafili ludzie
        ograbieni przez
        > Polakow z ich godnosci i majatku. Byli przede wszystkim wdzieczni
        losowi, ze ni
        > e
        > padli ofiara polskich oprawcow. Wielu nie mialo
        takiego "szczescia".
        >
        > Apropos Polacy z centralnej Polski po dzis dzien traktuja Polakow
        ze wschodu ja
        > k
        > Ukraincow czy Ruskich.
        >
        > Juz kiedys byl na ten temat program w telewizji niemieckiej.

        Moze cos blizszego na temat owego programu w telewizji niemieckiej ?

        Ponadto skala problemow wynikajaca z zetkniecia sie mas repatriantow
        ze wschodu z ludnoscia miejscowa w Polsce byla - adolfowi sei dank -
        nieprownywalna ze sytuacja w Niemczech, gdzie jak np. w
        Mecklemburgii okolo polowy mieszkancow w 1945 stanowili swoi "obcy".
        Jesli juz porownania, to raczej z polozeniem i przyjeciem Polakow
        wysiedlonych do Generalej Gubernii z terenow Warthegau i Slaska w
        latach 1939 - 1940. Czy przesiedlanych wewnatrz GG - Zamosc.
        W 1945 nie doszlo praktycznie do konfrontacji czy konfliktow
        na tle zetkniecia sie mas ludnosci naplywowej i miejscowej w Polsce
        centralnej - "spotkania" - choc nie wolne od konfliktow - mialy
        miejsce na "prastarych ziemiach piastowskich" . Rowniez w Opolu. Na
        gruncie "neutralnym" niejako.

        A swoja droga - jesli juz jestesmy przy tematyce "a u was njegrow
        bijut" - to moze oppelner - jako jeden z wypedzonych na wlasna
        prosbe opisze przyjecie tej grupy w rajchu - chleb i sol czy
        raczej "Rucksackdeutsche" ze slynnym "schäferhundem" ?.
        Chociaz - moze lepiej poczekac na objektywne opracowanie ?
        • Gość: taksobiemyslę Re: Temat znany Bolku IP: 83.1.72.* 20.11.08, 19:39
          Gość portalu: ak_2107 napisał(a):

          > .... z terenow Warthegau .....

          Witam!

          Polecam więcej empatii dla zwykłych ludzi, mniej dla władzy totalitarnej.
          Przykład, do czego inna władza totalitarna była zdolna:
          ==========================
          Chciałbym prosić o radę w sprawie majątku przejętego po 1945 jako mienie
          poniemieckie (jedna nieruchomość) oraz mienie porzucone (dwie nieruchomości).
          Nieruchomości znajdują się w jednym mieście, które w czasie w wojny było
          wcielone bezpośrednio do III Rzeszy jako "Kraj Warty". Właściciele (małżeństwo)
          podpisali Volkslistę. Po wojnie cały majątek został przejęty przez państwo.
          Małżeństwo jednak nigdy nie wyjechało z Polski (mieszkali nadal w tym samym
          mieście), posiadali także obywatelstwo polskie.
          Czy istnieje szansa na uzyskanie jakiejkolwiek rekompensaty za te utracone
          nieruchomości (te już zostały przez miasto sprzedane)? Czy warto sobie w ogóle
          zawracać tym głowę? Może ktoś na tym forum słyszał o podobnych przypadkach?
          forumprawne.org/prawo-nieruchomosci-lokalowe-budowlane/26402-przejete-jako-mienie-poniemieckie-warto-sie-starac.html=========================
          Pozdr.
          • Gość: gymballowo No i wychodza kompleksy aussiedlerow IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.08, 20:24

            niemcy po owczarkach nie potrafia dyskutowac na temat tego jak
            ich traktuja niemcy . Jak bylo do przewidzenia potrafia
            tylko bablac o Polakach .
            Ja to rozumie , wstyd wam byc wyzywanym od niemcow zastepczych
            to boli , latwiej i tak swojsko mamlac o gorolach.
            • oppelner_os No i wychodza kompleksy polskich Gastarbeiter 20.11.08, 20:42
              Wreszcie przyznales sie do tego, co naprawde cie boli. Szkoda, ze stosujesz
              chybione porownania.
              • Gość: gymballowa Re: No i wychodza kompleksy slaskich roboli IP: *.dip.t-dialin.net 20.11.08, 20:52

                niemcy szanuja bardziej Polaka ktory nie udaje niemca po owczarku niemieckim : )))

                Poniewieraja wami w pracy , dlatego macie taka potrzebe odreagowania sie potem
                na polskich forach. Wy nawet po niemiecku nie potraficie
                ersatzdeutche z familokow ( i Opola )
                Ile tekstow splodziles w jezyku niemieckim??? a ile w jezyku polskim?
                • oppelner_os No i wychodza kompleksy Polakow 22.11.08, 20:17
                  Pdnosze wrazenie, ze piszesz o sobie. Nadal masz problemy z kolegami z pracy Braid?
                  • Gość: Brain [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.08, 20:31
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • oppelner_os Re: No i wychodza kompleksy Polakow 23.11.08, 00:17
                      Po tym mozna was rozpoznac:)))))))
            • Gość: taksobiemyslę Re: No i wychodza kompleksy aussiedlerow IP: 83.1.72.* 21.11.08, 15:17
              Gość portalu: gymballowo napisał(a):

              > niemcy po owczarkach nie potrafia dyskutowac na temat tego jak
              > ich traktuja niemcy . Jak bylo do przewidzenia potrafia
              > tylko bablac o Polakach .


              Witam!
              Podpisanie się pod moim postem sugeruje mi adresowanie komentarza bezpośrednio
              do mnie. Muszę zmartwić, bo nie zaliczam się ani do jednych ani do drugich.

              > Ja to rozumie , wstyd wam byc wyzywanym od niemcow zastepczych
              > to boli , latwiej i tak swojsko mamlac o gorolach.

              Póki co nikt mnie nie wyzywa i ja staram się tym samym memu otoczeniu
              odwdzięczać. Jeżeli Pani Gemballa przez pomyłkę wzięła mnie za kogoś innego, to
              proponuję przeprosić i wszystko będzie OK!
              Pozdr.
        • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 20.11.08, 20:39
          Gość portalu: ak_2107 napisał(a):

          > Moze cos blizszego na temat owego programu w telewizji niemieckiej ?

          Program nadany zostal na kanale Phoenix, jakies 2 lata temu.
          Opisane przez Bolka przypadki mialy owszem miejsce ale sporadycznie.
          Szczegolna sytuacja wywolywala w skrajnych przypadkach negatywne reakcje
          ludnosci na zachod od Odry. Europa nie znala dotad (mowa o czasach nowozytnych)
          czystek etnicznych na tak ogromna skale.

          Ciekawe jak Polacy (wiekszosc Polakow)traktuja obecnie repatriantow z
          Kazachstanu i innych terenow bylego SU?
          • Gość: soldat Re: Temat znany Bolku IP: *.infobox.ru 20.11.08, 20:51
            nie zapominaj ze tak jak tzw. wypedzeni nie zawsze sa niemcami, tak samo o karte
            polaka nie zawsze staraja sie rdzenni polacy a przygraniczne mrowki szukajace
            szans na lepsze zycie. latwiej uwierzyc w starania o karte polaka przez
            kanadyjczyka z polskim nazwiskiem co sie dopiero uczy polskiego niz nieznajacego
            polskiego kazacha z niejasna genealogia. mowa tylko o ostroznosci a nie zakazie
            utozsamiania sie. wietnamczycy i irakijczycy w polsce sa dalece pozyteczniejsi
            niz tacy dajmy na to romowie:) ci pierwsi handluja, drudzy pichca a i nierzadko
            w gabinetach lekarskich spotkac mozna.
          • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.201.* 20.11.08, 22:21
            oppelner_os napisał:

            > Gość portalu: ak_2107 napisał(a):
            >
            > > Moze cos blizszego na temat owego programu w telewizji
            niemieckiej ?
            >
            > Program nadany zostal na kanale Phoenix, jakies 2 lata temu.
            > Opisane przez Bolka przypadki mialy owszem miejsce ale
            sporadycznie.
            > Szczegolna sytuacja wywolywala w skrajnych przypadkach negatywne
            reakcje
            > ludnosci na zachod od Odry. Europa nie znala dotad (mowa o czasach
            nowozytnych)
            > czystek etnicznych na tak ogromna skale.

            Przypadki nie sa opisywane przez Bolka tylko przez niemieckiego
            historyka Andreasa Kosserta. W przeciwienstwie do niejakigo
            oppelnera pisze on o negatywnym podejsciu ludnosci miejscowej
            w Niemczech do wysiedlonych ziomkow jako zjawisku wowczas
            powszechnym.

            Jesli natomiast ktos jest bardziej zainteresowany problematyka to
            np. porownanie instytucjonalnego (wlacznie z socjologicznymi
            aspektami problematyki wysiedlencow w Polsce i Niemczech) podejscia
            do "wypedzonych" w Polsce i Niemczech - SBZ/DDR (wlacznie z
            nawiazaniem do sytuacji wypedzonych w BRD) mozna znalezc w ksiazce
            Philipa Ther : Deutsche und polnische Vertriebene - Gesellschaft und
            Vertriebenenpolitik in der SBZ/DDR und in Polen 1945-1956.
            Bzdety smarowane w tej materiiprzez niejakiego oppelnera mozna
            sobie darowac.

            • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 21.11.08, 22:41
              Gość portalu: ak_2107 napisał(a):

              > Przypadki nie sa opisywane przez Bolka tylko przez niemieckiego
              > historyka Andreasa Kosserta. W przeciwienstwie do niejakigo
              > oppelnera pisze on o negatywnym podejsciu ludnosci miejscowej
              > w Niemczech do wysiedlonych ziomkow jako zjawisku wowczas
              > powszechnym.

              Program, na ktory sie wczesniej powolalem byl dzielem wielu historykow a nie
              tylko Andreasa Kosserta. Tam takie zjawiska przedstawiono jako zdarzenia
              jednostkowe. Nie sadze, aby wielu sie mylilo a jeden p. Andreas Kossert pisal
              wylacznie prawde.
              W jednej kwestii sie napewno nie mylil, choc to sprawa powszechnie znana.
              Potwierdzil mianowicie, ze Wypedzeni w duzym stopniu przyczynili sie do
              dynamicznego rozwoju powojennych Niemiec.
              • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.222.* 22.11.08, 19:48
                oppelner_os napisał:

                > Program, na ktory sie wczesniej powolalem byl dzielem wielu
                historykow a nie
                > tylko Andreasa Kosserta. Tam takie zjawiska przedstawiono jako
                zdarzenia
                > jednostkowe. Nie sadze, aby wielu sie mylilo a jeden p. Andreas
                Kossert pisal
                > wylacznie prawde.
                > W jednej kwestii sie napewno nie mylil, choc to sprawa powszechnie
                znana.
                > Potwierdzil mianowicie, ze Wypedzeni w duzym stopniu przyczynili
                sie do
                > dynamicznego rozwoju powojennych Niemiec.

                To jest tresc wypowiedzi oppelnera, w ktorej powoluje sie
                na ow enigmatyczny "program w telewizji niemieckiej" :

                "Ludzie w Niemczech po raz pierwszy zostali skonfrontowani ze
                skutkami tak
                ogromnych czystek etnicznych. Trudno sie dziwic, ze ich reakcje
                bywaly rozne,
                jedni wspolczuli wypedzonym, inni nie. Za Odre trafili ludzie
                ograbieni przez
                Polakow z ich godnosci i majatku. Byli przede wszystkim wdzieczni
                losowi, ze nie
                padli ofiara polskich oprawcow. Wielu nie mialo takiego "szczescia".

                Apropos Polacy z centralnej Polski po dzis dzien traktuja Polakow ze
                wschodu jak
                Ukraincow czy Ruskich."

                Juz kiedys byl na ten temat program w telewizji niemieckiej. "

                Moze sie oppelner zdecyduje jakiej problematyki dotyczyl
                ow program sprzed dwoch lat.
                to tak na marginesie.
                • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.222.* 22.11.08, 20:04
                  Jeszcze taki maly kwiatek odnosnie podejscia do wypedzonych w
                  Niemczech w 1945 r. Zeby pozbyc sie "niewygodnych" rodakow Niemcy ze
                  Schlezwika gotowi byli zrobic sporo......

                  "In den ersten Nachkriegsjahren konnten die Verbände der Dänischen
                  Minderheit einen massiven Zugang verzeichnen. Bereits zwei Jahre
                  nach Kriegsende „identifizierten“ sich bereits ca. 100.000 Personen
                  mit der Minderheit (Kühl 120.000 – 150.000, GSHG 62.000, siehe
                  jeweils Weblink unten). Während es 1945 nur noch 9 dänische Schulen
                  mit weniger als 500 Schüler waren, gab es 1948 schon 60 Schulen mit
                  14.500 Schülern. Bei der ersten Landtagswahl 1947 erzielten dänische
                  Kandidaten 99.500 Stimmen. Anfang 1948 erreichte der dänische
                  Kulturverein, der Südschleswigsche Verein, seinen Höhepunkt mit
                  78.000 Mitglieder.[4]

                  Fachleute sind sich jedoch einig darüber, dass diese „Neudänen“
                  überwiegend nicht dänisch und in Teilen auch nicht autochthon waren:
                  So spricht Kühl davon, dass es sich bei den Motiven „zum Teil … um
                  politische, nationale, genealogische, aber insbesondere auch
                  materielle Motive“ handelte, und führt weiter aus, dass „der Zustrom
                  von Flüchtlingen und Vertriebenen aus dem Osten … ebenfalls die
                  Hinwendung vieler Einheimischer zur dänischen Minderheit, die eine
                  Entfernung der Flüchtlinge und die Bildung eines eignen Landes
                  Südschleswig forderte“ gefördert habe. Ähnliches gibt die GGSH
                  an: „Unter den ‚neuen Dänen‘ waren auch viele, denen die dänische
                  Kultur und Sprache fremd waren. Sie hofften und forderten, dass
                  Südschleswig von Deutschland abgetrennt würde und zu Dänemark käme.
                  Damit wurde der Wunsch verbunden, dass danach die als Last und
                  Gefahr für die eigene Identität empfundenen Flüchtlinge ausgewiesen
                  würden.“

                  Bezposrednio po II WS doszlo do nasilenia sie tendencji
                  separatystycznych w poludniowym Szlezwiku. "Dunska" Mniejszosc
                  zadala utworzenia nowego landu "Südschleswig" i przylaczenia go
                  do Danii. Przyczyna tej naglej eksplozji sympatii dla polnocnego
                  sasiada byla chec pozbycia sie niechcianych "wypedzonych" ze wschodu,
                  ktorych po planowanym przylaczeniu sie do Danii planowano z tych
                  obszarow wydalic.
                  Solidarni inaczej - wypadaloby napisac. Szkoda, ze oppelner
                  zapomnial napisac jak jego samego - wypedzonego na wlasna prosbe,
                  chlebem i sola witano. Moze jeszcze cos opowie.
                  pozdr
                  • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 22.11.08, 20:21
                    Prosze o link
                • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 22.11.08, 20:20
                  Gość portalu: ak_2107 napisał(a):


                  > To jest tresc wypowiedzi oppelnera, w ktorej powoluje sie
                  > na ow enigmatyczny "program w telewizji niemieckiej" :

                  Program jak wiele innych. Nie ogladasz niemieckiej telewizji?

                  > Moze sie oppelner zdecyduje jakiej problematyki dotyczyl
                  > ow program sprzed dwoch lat.
                  > to tak na marginesie.

                  Masz watpliwosci? To czytaj ze zrozumieniem. Chyba duzo nie wymagam?
                  • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.222.* 22.11.08, 20:40
                    A teraz ta sama problematyka na wesolo:

                    Ganz und gar unchristlich wurde kurz nach dem Zweiten Weltkrieg im
                    pietistischen Schwaben gebetet: „Herrgott im Himmel, sieh unsere
                    Not / wir Bauern haben kein Fett und kein Brot / Flüchtlinge fressen
                    sich dick und fett / und stehlen uns unser letztes Bett / Wir
                    verhungern und leiden große Pein / Herrgott, schick das Gesindel
                    heim“. Dieses Schmähgebet kursierte 1946/47 in Waiblingen und Aalen.


                    Es ist nicht einmal das drastischste Zeugnis für den Hass, mit dem
                    Einheimische auf den Zustrom von Millionen Vertriebenen aus ehemals
                    deutschen Gebieten Ostmitteleuropas reagierten. Der südschleswigsche
                    Schriftsteller Tage Mortensen veröffentlichte 1946 eine Broschüre
                    über die Vertriebenen, die er hämisch „Hitlers Gäste“
                    nannte: „Sowohl rassenmäßig als auch in kultureller und geistiger
                    Hinsicht sind die Flüchtlinge bartfremd in Südschleswig.
                    Den größten Teil bilden Ostpreußen von slawisch-germanischer
                    Blutmischung, deren Mentalität die Grundlage für die gesamte
                    deutsche Eroberungspolitik von Friedrich dem Großen bis zu Hitler
                    ist.“


                    Noch tiefer ins Repertoire der erst so kurz vergangenen NS-Zeit
                    griff der Inhaber des Weingutes Weil in Kiedrich am Rhein. Er wurde
                    zu 1000 Mark Strafe verurteilt, weil er im Ärger gesagt hatte: „Ihr
                    Flüchtlinge gehört alle nach Auschwitz in den Kasten!“

                    Nie jestem jednak pewien czy wypada sie smiac.

                    • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.222.* 22.11.08, 23:17
                      Nawiasem mowiac sporo wypedzonych mialo okazje sie przekonac o
                      goscinnosci w hajmacie juz wczesniej.
                      Chodzi o Niemcow wysiedlonych z Tyrolu, panstw baltyckich, Wolynia i
                      Rumunii w latach 1939 - 1940. Mimo oficjalnego
                      przyjecia " z otwartymi rekami" w szczegolach - w odniesieniu
                      do grup, ktore malo odpowiadaly stereotypowi "ostsiedlera" to
                      dosc roznie wygladalo...Niektorzy byli "narodowo resocjalizowani"
                      w tzw. Beobachtungslager do 1942 roku. Takie obozy znajdowaly
                      sie m.in. w okolicach Drezna (notabene tamtejszy cmentarz
                      przyobozowy zostal zdewastowany po wyjezdzie ostatnich Niemcow
                      wolynskich jeszcze przed koncem II WS) i na Morawach. Na terenie
                      Polski - Lodz, Zgierz i bodajze Poznan. Niemiecka administracja
                      niektorych gmin w Warthegau bronila sie rekami i nogami przed
                      ziomkami z dalekiego wschodu. Polskie mienie z tych terenow
                      rozplanowano w koncu wg. klucza 1/3 - tj. jedna trzecia dla
                      miejscowych folksdojczow, jedna trzecia dla folksdojczow ze
                      wschodu a reszta na nagrody dla wracajacych z wojny
                      zolnierzy niemieckich. Po "endsiegu".

                      Troche na ten temat mozna znalezc w
                      "Nationalsozialistische"volkstumsarbeit" und Umsiedlungspolitik 1933-
                      1945" Leningera. Ale kompleksowego opracowania tej problematyki
                      jeszcze nie ma......
                      • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 00:37
                        Sytuacja do 1945 roku wygladala "nieco" inaczej. Obrona "rekami i nogami" przed
                        ziomkami ze wschodu byla podyktowana tylko wzgledami ekonomicznymi. Po 1945 roku
                        Niemcy staneli "oko w oko" z najwieksza czystka etniczna w historii nowozytnej
                        Europy i w niewielu przypadkach moglo dochodzic do wrogiego traktowania
                        Wypedzonych przez ludnosc "tubylcza". Powszechnie wiadomo, ze to wlasnie
                        Wypedzeni przyczynili sie w znacznym stopniu do dynamicznego rozwoju powojennych
                        Niemiec. Skoro wiec ich udzial byl tak decydujacy, swiadczy to o ich szybkiej
                        asymilacji z "tubylcami"
                        • bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 09:21
                          Witam!

                          oppelner_os napisał:

                          > Po 1945 roku
                          > Niemcy staneli "oko w oko" z najwieksza czystka etniczna w
                          historii nowozytnej
                          > Europy

                          Z całym szacunkiem, ale to jest niemiecki narodowy mit
                          martyrologiczny. Największą czystką etniczną w historii nowożytnej
                          Europy był z całą pewnością Holocaust. O niechlubne drugie miejsce
                          walczy rzeź Ormian i stalinowska "polityka" narodowościowa. Gdyby
                          uwzględnić operacje zamierzone i rozpoczęte, to należałoby jeszcze
                          wspomnieć niemiecki Generalplan Ost, którego - na moje szczęście -
                          nie udało się dokończyć. Tak czy inaczej Wypędzenia nie mieszczą się
                          nawet "na pudle". Nie ma żadnego porównania pomiędzy tym, co
                          spotkało wschodnich Niemców, a tym, co zmiażdżyło Żydów, Ormian czy
                          Ukraińców w czasie Wielkiego Głodu.

                          > i w niewielu przypadkach moglo dochodzic do wrogiego traktowania
                          > Wypedzonych przez ludnosc "tubylcza".

                          Sorki, ale w świetle badań historycznych ta teza wygląda mi na
                          zwykłe chciejstwo, będące konsekwencją narodowej mitologii.

                          > Powszechnie wiadomo, ze to wlasnie
                          > Wypedzeni przyczynili sie w znacznym stopniu do dynamicznego
                          rozwoju powojennych
                          > Niemiec. Skoro wiec ich udzial byl tak decydujacy, swiadczy to o
                          ich szybkiej
                          > asymilacji z "tubylcami"

                          Niekoniecznie. Decydujące znaczenie dla sukcesu hitlerowskiej
                          polityki gospodarczej mieli Żydzi, a ściślej - zalegalizowana
                          grabież żydowskiego majątku. Ale o żadnej asymilacji Żydów mowy nie
                          było.
                          • Gość: narkom soyuza Re: Temat znany Bolku IP: *.gtcust.grouptelecom.net 23.11.08, 12:20
                            bolek5 napisał:

                            > zwykłe chciejstwo

                            Smialo, w tym drugim trzeba bylo "cie" na "u" zamienic.

                            Ja stawiam na wissarionowska polityke industrializacyjna i kolektywistyczna, co
                            prawda nie chlonela ofiar w takim tempie, ale na szersza i dotkliwsza wg mnie
                            skale. Dluzsze umieranie bynajmniej nie umniejsza tragedii, tak samo jak jej
                            szybkie przeprowadzenie nie czyni jej jakosciowo i moralnie gorszej - to ta sama
                            zbrodnia. C'est tout.
                          • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 12:56
                            bolek5 napisał:

                            > Z całym szacunkiem, ale to jest niemiecki narodowy mit
                            > martyrologiczny. Największą czystką etniczną w historii nowożytnej
                            > Europy był z całą pewnością Holocaust. O niechlubne drugie miejsce
                            > walczy rzeź Ormian i stalinowska "polityka" narodowościowa. Gdyby
                            > uwzględnić operacje zamierzone i rozpoczęte, to należałoby jeszcze
                            > wspomnieć niemiecki Generalplan Ost, którego - na moje szczęście -
                            > nie udało się dokończyć. Tak czy inaczej Wypędzenia nie mieszczą się
                            > nawet "na pudle". Nie ma żadnego porównania pomiędzy tym, co
                            > spotkało wschodnich Niemców, a tym, co zmiażdżyło Żydów, Ormian czy
                            > Ukraińców w czasie Wielkiego Głodu.

                            Mam na mysli czystki etniczne, ktorych dokonano na drodze wypedzen.
                            Biorac pod uwage liczby (14 milionow), to uwazam, ze rzez Ormian w zadnym
                            wypadku im nie dorownuje.

                            > Sorki, ale w świetle badań historycznych ta teza wygląda mi na
                            > zwykłe chciejstwo, będące konsekwencją narodowej mitologii.

                            Jakich badan naukowych? Moze jakies szczegoly? Program w niemieckiej TV oparto
                            rowniez na badaniach i wyraznie mowiono o jednostkowych przypadkach.

                            > Niekoniecznie. Decydujące znaczenie dla sukcesu hitlerowskiej
                            > polityki gospodarczej mieli Żydzi, a ściślej - zalegalizowana
                            > grabież żydowskiego majątku. Ale o żadnej asymilacji Żydów mowy nie
                            > było.

                            Jednak nieco przesadzasz z tym wplywem grabiezy zydowskiej wlasnosci na sukces
                            gospodarki hitlerowskiej, jezeli w ogole mozna mowic o jakims sukcesie. Wyraznie
                            natomiast pisalem o wplywie niemieckich uchodzcow ze wschodu na dynamiczny
                            rozwoj powojennej gospodarki Niemiec a temu nie zaprzecza nawet autor cytowanej
                            przez ciebie ksiazki.
                            • bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 16:36
                              Witam!

                              oppelner_os napisał:

                              > Mam na mysli czystki etniczne, ktorych dokonano na drodze wypedzen.
                              > Biorac pod uwage liczby (14 milionow), to uwazam, ze rzez Ormian w
                              zadnym
                              > wypadku im nie dorownuje.

                              Czystki etniczne na ogół łączy się z ludobójstwem jako jego część
                              lub nawet synonim. Biorąc to pod uwagę mam wątpliwości, czy do
                              Wypędzeń można w ogóle stosować ten termin.

                              > Jakich badan naukowych? Moze jakies szczegoly?

                              Książka, od której recencji zaczął się ten wątek jest włąśnie owocem
                              takich badań.

                              > Jednak nieco przesadzasz z tym wplywem grabiezy zydowskiej
                              wlasnosci na sukces
                              > gospodarki hitlerowskiej, jezeli w ogole mozna mowic o jakims
                              sukcesie.

                              Można, można. System świadczeń socjalnych, rozbudowa infrastruktury,
                              forsowne zbrojenia. Ale za tym stoi zwykła grabież. Normalna była
                              praktyka sprzedawania statusu "Mischlinge" (żydowsko-aryjskiego
                              mieszańca) bogatym Żydom. Sama tylko rodzina Wittgensteinów,
                              austriackich potentatów finansowych, kupiła ten status za ok 1700
                              kg. złota. Po Nocy Kryształowej nałożono na żydowską współnotę
                              Rzeszy grzywnę w wysokości 20-25% majątku o wartości ponad 5tys.
                              marek. Grzywna ta (tzw. Judenvermögensabgabe) wraz z podatkiem
                              emigracyjnym, przyniosły dwa miliardy marek, przeznaczone na
                              zbrojenia.

                              Wyraznie
                              > natomiast pisalem o wplywie niemieckich uchodzcow ze wschodu na
                              dynamiczny
                              > rozwoj powojennej gospodarki Niemiec a temu nie zaprzecza nawet
                              autor cytowanej
                              > przez ciebie ksiazki.

                              Nie kwestionuję tego korzystnego wpływu. Po prostu nie widzę jego
                              koniecznego związku z szybką asymilacją.
                              • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 20:36
                                bolek5 napisał:

                                > Czystki etniczne na ogół łączy się z ludobójstwem jako jego część
                                > lub nawet synonim. Biorąc to pod uwagę mam wątpliwości, czy do
                                > Wypędzeń można w ogóle stosować ten termin.

                                W stosunku do wypedzen Niemcow z Europy wschodniej nikt nie ma takich
                                watpliwosci, z wyjatkiem wiekszosci polskich "historykow"

                                > Książka, od której recencji zaczął się ten wątek jest włąśnie
                                > owocem takich badań.

                                Inni rowniez badali ten temat i doszli do innych wynikow. Nie mozna sie opierac
                                na jednym badaczu historii. Moze zaczniemy opierac nasze sady o opracowania
                                niejakiego dr. Dariusza Ratajczaka? On tez podobno opieral swoje wypociny o
                                wlasne "badania"

                                > Można, można. System świadczeń socjalnych, rozbudowa infrastruktury,
                                > forsowne zbrojenia. Ale za tym stoi zwykła grabież. Normalna była
                                > praktyka sprzedawania statusu "Mischlinge" (żydowsko-aryjskiego
                                > mieszańca) bogatym Żydom. Sama tylko rodzina Wittgensteinów,
                                > austriackich potentatów finansowych, kupiła ten status za ok 1700
                                > kg. złota. Po Nocy Kryształowej nałożono na żydowską współnotę
                                > Rzeszy grzywnę w wysokości 20-25% majątku o wartości ponad 5tys.
                                > marek. Grzywna ta (tzw. Judenvermögensabgabe) wraz z podatkiem
                                > emigracyjnym, przyniosły dwa miliardy marek, przeznaczone na
                                > zbrojenia.

                                Upraszczasz Bolku i to bardzo. Zapoznaj sie Bolku z bilansem ekonomicznym Rzeszy
                                w czasie II WS. Takiego deficytu budzetowego mozna tylko "pozazdroscic"

                                > Nie kwestionuję tego korzystnego wpływu. Po prostu nie widzę jego
                                > koniecznego związku z szybką asymilacją.

                                Ty nie widzisz a cytowany przez ciebie autor widzi:)
                                Rozumiem, ze nie do konca sie zgadzasz z Andreasem Kossertem.

                                www.bic-media.com/dmrs/widget.do?skin=blue&isbn=9783886808618
                                Ohne die Vertriebenen, die mit Nichts begannen, hätte es jedoch ein
                                "Wirtschaftswunder " nicht gegeben, sie waren ein wichtiger Motor der
                                Modernisierung in der Bundesrepublik. So wurden sie zwar als Wähler heftig
                                umworben und politisch von allen Seiten instrumentalisiert, zugleich aber mit
                                ihren tiefen Traumatisierungen alleingelassen.

                                www.libri.de/shop/action/productDetails/7066212/andreas_kossert_kalte_heimat_3886808610.html
                                • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.211.* 24.11.08, 10:41
                                  oppelner_os napisał:

                                  > Upraszczasz Bolku i to bardzo. Zapoznaj sie Bolku z bilansem
                                  ekonomicznym Rzesz
                                  > y
                                  > w czasie II WS. Takiego deficytu budzetowego mozna
                                  tylko "pozazdroscic"


                                  "Hitler beginnt 1933/34 mit 11 Milliarden und 793 Millionen
                                  Reichsmark Schulden und steigert diese in einem extremen Tempo trotz
                                  traumhafter Wachstumsraten (die auch mit den Schulden
                                  zusammenhängen) - mit durchschnittlich 10,45 %, was der KennerIn
                                  frühzeitig sagen mußte, hier stimmt was nicht im Staate Deutsches
                                  Reich - bis zum Kriegsende auf 379 Milliarden und 800 Millionen
                                  Reichsmark. Die Schuldenwachstumsrate nach dem Zinseszinsmodell
                                  geschätzt ergibt über den ganzen Zeitraum ein durchschnittliches
                                  Wachstum von sage und schreibe 31,56 %. Selbst wenn man die Zeit vor
                                  Kriegsausbruch alleine anschaut liegt die Rate bei 19,12% - das ist
                                  eine Rate wie sie um 2002 die neuen deutschen Bundesländer (Ex-DDR)
                                  zeigen, allerdings ohne die entsprechenden Wachstumsraten beim
                                  Sozialprodukt. In der Kriegszeit steigt die durchschnittliche
                                  Wachstumsrate auf wahnwitzige 41,42% trotz eines 50%
                                  Kriegszuschlages gleich zu Beginn (Kriegsfinanzierung). Die
                                  Verschuldung stieg bis zum Ende des Krieges um 3121 % auf 379
                                  Milliarden und 800 Millionen Reichsmark."
                                  Quelle: sgipt.org
                                  • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 19:21
                                    Wlasnie to mialem na mysli, wstawiajac cudzyslow
                                • bolek5 Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 21:39
                                  Witam!

                                  oppelner_os napisał:

                                  > W stosunku do wypedzen Niemcow z Europy wschodniej nikt nie ma
                                  takich
                                  > watpliwosci, z wyjatkiem wiekszosci polskich "historykow"

                                  No i po co te etniczne wycieczki? W mojej wypowiedzi dałem tylko
                                  wyraz irytacji, jaką wzbudziła we mnie przyjęta przez Ciebie metoda
                                  oceny wydarzeń, o których rozmawiamy. Jeżeli będziemy brać pod uwagę
                                  tylko liczbę osób dotkniętych tym czy innym nieszczęściem, to
                                  Wypędzenia okażą się czymś gorszym nie tylko od rzezi Ormian ale i
                                  od Holocaustu no bo w końcu więcej Niemców zostało wypędzonych, niż
                                  Żydów zamordowanych. Moim zdaniem to nie są uczciwe kryteria oceny.

                                  > Inni rowniez badali ten temat i doszli do innych wynikow. Nie
                                  mozna sie opierac
                                  > na jednym badaczu historii.

                                  Jesteś w lepszej sytuacji ode mnie, bo znasz niemiecki. Nie
                                  podtrzymuję mojej opinii, ale też nie chcę na wiarę przyjmować
                                  Twojej. Poszukam czegoś w jakimś ludzkim języku ;). Jak znajdę to
                                  może wrócimy do rozmowy.

                                  > Upraszczasz Bolku i to bardzo. Zapoznaj sie Bolku z bilansem
                                  ekonomicznym Rzeszy
                                  > w czasie II WS. Takiego deficytu budzetowego mozna
                                  tylko "pozazdroscic"

                                  Chodziło mi tylko o to, że gospodarka Hitlera była oparta na
                                  zinstytucjonalizowanym złodziejstwie i usankcjonowanej grabieży.
                                  Wojna była pomyślana jako przedsięwzięcie w pewnym sensie
                                  samofinansujące się, np. dzięki pracy niewolniczej. Niestety, nie
                                  udało się zrealizować założeń, na których oparta była struktura
                                  budżetu ;)
                            • somepoint210 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 22:29
                              oppelner_os napisał:

                              > Mam na mysli czystki etniczne, ktorych dokonano na drodze wypedzen.
                              > Biorac pod uwage liczby (14 milionow), to uwazam, ze rzez Ormian w zadnym
                              > wypadku im nie dorownuje.

                              Jestes do tylu z neonaziolska propaganda, liczbe 14 milionow wymienial pod
                              koniec ubieglego wieku tak szanowany 'historyk', jak Hupka, w roku 2003
                              prezydent Rau mowil juz o 15 milionach, rok 2006 zaznaczyl sie Steinbachowym
                              'ponad 15 milionow'. Mozesz sie wykazac i juz teraz rzucic haslo 20 milionow. Co
                              tam 1,5-2 milionowa ludobojcza smierc Ormian, 14 milionow Niemcow poddane
                              zostalo czystkom etnicznym - zapomniales tylko dodac, ze glownie na rozkaz ich
                              wlasnych niemieckich wladz wojskowych i administracyjnych.
                              No i "brak pamieci" nie pozwala ci wyszczegolnic, ilez to z tych "14 milionow"
                              stracilo zycie, a ilu spokojnie dozylo starosci:) Moze jakies dane, dajmy na to
                              historykow niemieckich? Porownanie gehenny uciekajacych w mrozie przed Sowietami
                              Niemcow z ludobojstwem Ormian jest groteskowe, ale do tego juz nas przyzwyczailes:)
                              • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 19:41
                                www.focus.de/politik/deutschland/zeitgeschichte-toete-den-deutschen_aid_192612.html
                                Statystyka nie obejmuje losow tzw. Russlanddeutschen

                                Die Zahl der insgesamt Umgekommenen beziffert das Statistische Bundesamt auf
                                2,23 Millionen, wobei das Schicksal der Russlanddeutschen nicht berücksichtigt ist.

                                Dokladnej liczny ofiar smiertelnych nigdy nie udalo sie ustalic, gdyz panstwa
                                dawnego bloku wschodniego a w szegolnosci Polska i Czechoslowacja odmowily
                                wspolpracy z niemieckimi organizacjami humanitarnymi. Nalezy przyjac, ze ofiar
                                smiertelnych bylo znacznie wiecej. Czy ucieczka mieszkancow Prus Wschodnich
                                przez zamarzniety Zalew Wislany, pod ostrzalem sowieckich czolgow czyms roznila
                                sie od rzezi Ormian?

                                Proponuje, aby Oberadmin powrocil do swojego ulubionego zajecia, zamiast do
                                reszty sie osmieszac. Jezeli buteleczka jest juz pusta, to prosze przyjac
                                szczere wyrazy wspolczucia:)))
                                • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.183.* 24.11.08, 20:27
                                  > Die Zahl der insgesamt Umgekommenen beziffert das Statistische
                                  Bundesamt auf
                                  > 2,23 Millionen, wobei das Schicksal der Russlanddeutschen nicht
                                  berücksichtigt
                                  > ist.
                                  >
                                  > Dokladnej liczny ofiar smiertelnych nigdy nie udalo sie ustalic,
                                  gdyz panstwa
                                  > dawnego bloku wschodniego a w szegolnosci Polska i Czechoslowacja
                                  odmowily
                                  > wspolpracy z niemieckimi organizacjami humanitarnymi. Nalezy
                                  przyjac, ze ofiar
                                  > smiertelnych bylo znacznie wiecej. Czy ucieczka mieszkancow Prus
                                  Wschodnich
                                  > przez zamarzniety Zalew Wislany, pod ostrzalem sowieckich czolgow
                                  czyms roznila
                                  > sie od rzezi Ormian?

                                  Dobrze, ze przynajmniej nie porownano tego do Holocaustu.
                                  A ucieczka przez zamarzniety Zalew Wislany to tez wynik swiadomego
                                  opoznienia ewakuacji ludnosci cywilnej z Prus Wschodnich.

                                  Jesli idzie o te 19 mln Niemcow to zastanawiajaca jest jedna liczba -
                                  "1.9 mln Niemcow wypedzonych z Polski". Przed wojna byla mowa
                                  o mniejszosci niemieckiej w Polsce liczacej 700 000 do 1 000 000
                                  osob. Co ci Niemcy sie tak rozplenili przez te pare lat....
                                  "wypedzonych" z ziem pozniej wyzyskanych ujeto w rubryce 6,9 mln
                                  osob. Do tego dodano sume wszystkich zmarlych, poleglych i
                                  zamordowanych plus wypedzonych z kategorii oppelnera - czyli na
                                  wlasna prosbe. Wg. tego wypadaloby pisac historie skladu etnicznego
                                  II RP od nowa.....( nawet gdy ujac kategorie obecnego prezydenta
                                  RFN Horsta Köhlera - tj. podwojnie "wypedzonych" to i tak ta cala
                                  statystyka z Focusa odrobine zalatuje....czyms tam)

                                  W gruncie rzeczy nic dziwnego. Od pana de Zayasa , ktory te
                                  19 milionowa tfurczosc firmowal - a przynajmniej jest tam
                                  jak autorytet wymieniony spodziewalbym sie co najmniej 29
                                  milionow....


                                  Ikona "konservativ - nationale" - z RFN - taki Jacek Kurski
                                  inaczej. Z tytulem. Profesora zreszta.

                                  In seinen zahlreichen Veröffentlichungen zum Zweiten Weltkrieg
                                  kritisiert er Handlungen der Alliierten und wirft vor allem der
                                  sowjetischen Seite (siehe dazu: Verbrechen der Roten Armee im
                                  Zweiten Weltkrieg), aber auch den Streitkräften der USA sowie denen
                                  des Vereinigten Königreiches Kriegsverbrechen vor. Seinem Buch über
                                  die Wehrmacht-Untersuchungsstelle wird vorgeworfen, es stütze sich
                                  weitgehend auf NS-Quellen. Außerdem wurde seine Behauptung, „daß die
                                  Wehrmachtsrichter auch unter den Bedingungen einer totalen Diktatur
                                  eine solche unabhängige Rechtsprechung wahren konnten“, von einer
                                  Reihe von Historikern widerlegt.[2]

                                  De Zayas unterstützt gemeinsam mit anderen Persönlichkeiten das
                                  Vorhaben des BdV, in Berlin ein Zentrum gegen Vertreibungen zu
                                  gründen und ist dort Beiratsmitglied[3].

                                  Dobry znajomy pani Steinbach zreszta.
                                  • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 20:45
                                    Gość portalu: ak_2107 napisał(a):

                                    > A ucieczka przez zamarzniety Zalew Wislany to tez wynik swiadomego
                                    > opoznienia ewakuacji ludnosci cywilnej z Prus Wschodnich.

                                    Nie o sama ucieczke tu chodzi, lecz o masakre w znaczeniu tej tureckiej na
                                    Ormianach. Takich zbrodni bylo duzo wiecej w Prusach Wschodnich, Zachodnich, w
                                    Wielkopolsce czy na Slasku. Nie sposob ich wymienic.

                                    > De Zayas unterstützt gemeinsam mit anderen Persönlichkeiten das
                                    > Vorhaben des BdV, in Berlin ein Zentrum gegen Vertreibungen zu
                                    > gründen und ist dort Beiratsmitglied[3].
                                    >
                                    > Dobry znajomy pani Steinbach zreszta.

                                    To bardzo dobrze o nim swiadczy, ze wspomaga BdV. Dobry znajomy pani Steinbach?
                                    No i co w tym zlego? Taki np. Kossert uchodzi za przyjaciela Polakow. I co z
                                    tego? Nie widze tu zwiazku z tematem czystek etnicznych a tym bardziej z
                                    dyskusja na temat ksiazki Kosserta.
                                    • bolek5 Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 21:56
                                      Witam!

                                      oppelner_os napisał:

                                      > Nie o sama ucieczke tu chodzi, lecz o masakre w znaczeniu tej
                                      tureckiej na
                                      > Ormianach. Takich zbrodni bylo duzo wiecej w Prusach Wschodnich,
                                      Zachodnich, w
                                      > Wielkopolsce czy na Slasku. Nie sposob ich wymienic.

                                      Parafrazując Wittgensteina: jeżeli o czymś nie sposób mówić, należy
                                      o tym milczeć. Albo masz te zbrodnie udokumentowane, albo nie.
                                      Mieszanie Ucieczki i Wypędzenia to zwykła propaganda, podobnie jak
                                      wrzucanie wszystkich ofiar na konto Polaków i Rosjan. Owszem - był
                                      Zalew Wiślany i był Gustloff. Ale ci, którzy uciekli spod
                                      sowieckiego ognia marli potem jak muchy w alianckich obozach
                                      przejściowych z niedożywienia i braku opieki medycznej. W samej
                                      Danii zmarło tak 13 tys. uciekinierów z Prus Wschodnich, z czego
                                      połowę stanowiły dzieci. A jaki związek mają Rosjanie lub Polacy z
                                      losem Breslauerów, których najpierw nieomal siłą zatrzymywano w
                                      mieście, a potem kazano im uciekać piechotą, bez żadnego
                                      zabezpieczenia logistycznego, w jedną z najsroższych zim stulecia?
                                      Nie wolno zliczać razem ofiar Ucieczki i Wypędzenia i trzeba
                                      pamiętać, że za tragiczny bilans Ucieczki ponoszą odpowiedzialność
                                      przede wszystkim niemieckie władze.
                                      • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 05:24
                                        bolek5 napisał:

                                        > Parafrazując Wittgensteina: jeżeli o czymś nie sposób mówić, należy
                                        > o tym milczeć. Albo masz te zbrodnie udokumentowane, albo nie.

                                        Oczywiscie, ze te zbrodnie sa udokumentowane.

                                        > i trzeba
                                        > pamiętać, że za tragiczny bilans Ucieczki ponoszą odpowiedzialność
                                        > przede wszystkim niemieckie władze.

                                        Za zbrodnie odpowiadaja przede wszystkim zbroniarze, ktorzy ich dokonali, czytaj
                                        Rosjanie, Polacy, Czesi, etc.
                                        • somepoint210 Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 05:51
                                          oppelner_os napisał:

                                          > bolek5 napisał:
                                          >
                                          > > Parafrazując Wittgensteina: jeżeli o czymś nie sposób mówić, należy
                                          > > o tym milczeć. Albo masz te zbrodnie udokumentowane, albo nie.
                                          >
                                          > Oczywiscie, ze te zbrodnie sa udokumentowane.
                                          >
                                          > > i trzeba
                                          > > pamiętać, że za tragiczny bilans Ucieczki ponoszą odpowiedzialność
                                          > > przede wszystkim niemieckie władze.
                                          >
                                          > Za zbrodnie odpowiadaja przede wszystkim zbroniarze, ktorzy ich dokonali, czyta
                                          > j
                                          > Rosjanie, Polacy, Czesi, etc.

                                          Jasne. Za smierc uciekajacych Niemcow przez Zalew Wislany odpowiadaja Polacy i
                                          Czesi:))) Polonofobia zzarla ci nie tylko wnetrznosci, ale i szare komorki.
                                          • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 20:17
                                            Kolejny zly dzien Oberadminie? Gdybys przeczytal moj wczesniejszy post, to nie
                                            pisalbys tych bzdur. Otoz napisalem, ze sowieckie czolgi strzelaly do uchodzcow
                                            na Zalewie Wislanym.

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=87416511&a=87652529
                                        • bolek5 Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 11:17
                                          Witam!

                                          oppelner_os napisał:

                                          > Za zbrodnie odpowiadaja przede wszystkim zbroniarze, ktorzy ich
                                          dokonali, czytaj
                                          > Rosjanie, Polacy, Czesi, etc.

                                          A czy ja mówię, że nie? Ja tylko próbuję się dowiedzieć, co Polacy
                                          mają wspólnego z losem Breslauerów zamarzających z powodu głupoty i
                                          nieudolności swoich władz, albo z losem uchodźców zabijanych w
                                          obozach przejściowych przez tyfus wskutek obojętności aliantów.
                                          • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 20:23
                                            bolek5 napisał:

                                            > A czy ja mówię, że nie? Ja tylko próbuję się dowiedzieć, co Polacy
                                            > mają wspólnego z losem Breslauerów zamarzających z powodu głupoty i
                                            > nieudolności swoich władz, albo z losem uchodźców zabijanych w
                                            > obozach przejściowych przez tyfus wskutek obojętności aliantów.

                                            Z losami Breslauerow czy losem zmarlych w alianckich obozach napewno nie ale
                                            ogromna wiekszosc Niemcow zginela w drodze, w swoich domach lub w polskich
                                            obozach koncentracyjnych i "pracy" a bylo tych obozow conajmniej tysiac na
                                            ziemiach polskich oraz na Pomorzu i na Slasku.
                                            • bolek5 Re: Temat znany Bolku 26.11.08, 16:25
                                              Witam!

                                              oppelner_os napisał:


                                              > ogromna wiekszosc Niemcow zginela w drodze, w swoich domach lub w
                                              polskich
                                              > obozach koncentracyjnych i "pracy" a bylo tych obozow conajmniej
                                              tysiac na
                                              > ziemiach polskich oraz na Pomorzu i na Slasku.

                                              Wybacz, ale kiedy czytam takie teksty nie mogę się nie
                                              uśmiechnąć ;) "Ogromna większość" czyli ile? 90%? 70%? 58%? I z
                                              jakiej grupy? Wszystkich Niemców? Wszystkich niemieckich ofiar
                                              Wypędzeń? Jak to liczba? Milion? Pół miliona? I jakie masz podstawy,
                                              by tak rozdzielać odpowiedzialność? Morel przez pół roku zabił
                                              niecałe 2 tys ludzi. Czesi zabili prawie trzy razy tyle tylko w
                                              jednym marszu śmierci. W grucie rzeczy - biorąc pod uwagę również
                                              to, co działo się przez całą wojnę - nie sądzę, abyście mieli powody
                                              do wysuwania wobec Polaków jakichś szczególnych oskarżeń.
                                              • sss9 Re: Temat znany Bolku 26.11.08, 22:53
                                                wciąż robisz za Syzyfa? no to jest Was już dwóch. na forum arnolda, pozbawionym
                                                kultury, ale z kultura w nazwie, kolejny Syzyf próbuje wyjaśnić zakutym, czym
                                                jest dyskusja. też bez powodzenia. :)
                                    • ak_2107 Re: Temat znany Bolku 24.11.08, 22:12
                                      oppelner_os napisał:

                                      > Gość portalu: ak_2107 napisał(a):
                                      >
                                      > > A ucieczka przez zamarzniety Zalew Wislany to tez wynik
                                      swiadomego
                                      > > opoznienia ewakuacji ludnosci cywilnej z Prus Wschodnich.
                                      >
                                      > Nie o sama ucieczke tu chodzi, lecz o masakre w znaczeniu tej
                                      tureckiej na
                                      > Ormianach. Takich zbrodni bylo duzo wiecej w Prusach Wschodnich,
                                      Zachodnich, w
                                      > Wielkopolsce czy na Slasku. Nie sposob ich wymienic.

                                      Nowe tony ? Masakra ? A jak bombardowano we wrzesniu 1939 tlumy
                                      polskich uchodzcow to byly to: "regularne dzialania wojenne" ?.
                                      Fakt. Nie chodzilo o "wypedzonych". Przyszle "ofiary" siedzialy
                                      za sterami bombowcow. Und "die Welt war in Ordnung". Dopiero
                                      jak Iwan przyszedl....



                                      > To bardzo dobrze o nim swiadczy, ze wspomaga BdV. Dobry znajomy
                                      pani Steinbach?
                                      > No i co w tym zlego? Taki np. Kossert uchodzi za przyjaciela
                                      Polakow. I co z
                                      > tego? Nie widze tu zwiazku z tematem czystek etnicznych a tym
                                      bardziej z
                                      > dyskusja na temat ksiazki Kosserta.

                                      Tfurczosc de Zayasa dotyczy w znacznej mierze problematyki
                                      "czystek etnicznach" zreszta. Z tym, ze koncentruje sie on
                                      na "czystkach niesprawiedliwych" - tych "nieslusznie wypedzonych".
                                      Wedlug niego. Wedlug niego "wypedzenie" Niemcow nie jest tez wynikiem
                                      II WS a polskiego "Drang nach Westen" - tak jakbysmy na wschodzie
                                      nic nie stracili.
                                      A BdV - jak sama nazwa wskazuje - jak najbardziej w temacie.....


                                      Moze poglady de Zayasa na II WS moze najlepiej zilustrowac fragment
                                      jego przemowienia z maja 2005 z okazji 60 lecia "Vertreibung":

                                      "Wie viele Schlesier sind in Dresden zu Tode verbrannt oder
                                      erstickt ? Ich selber denke, daß die Zahl wohl über 100,000 lag. Das
                                      Internationale Komitee vom Roten Kreuz hatte 1946 sogar 275,000
                                      geschätzt.

                                      Heute beobachte ich mit trauriger Verwunderung, wie ohne
                                      wissenschaftliche Methodik diese Zahl von Politikern und von der
                                      Presse heruntergedrückt wird. Zu welchem Zweck? Darf ich fragen. Ist
                                      nicht der Tod von 35,000 unschuldigen Zivilisten grotesk genug? "

                                      To jest podobno historyk - specjalista od II WS - tak sie mieni.....

                                      Niedawno - pare miesiecy temu - opublikowano raport komisji
                                      historykow, ktora na zlecenie rady miejskiej Drezna zajmowala sie od
                                      bodajze 2004
                                      roku ustaleniem liczby ofiar bombardowania miasta w 1945 roku.
                                      Komisja ustalila immiennie 18 000 ofiar oraz okolo 7000,
                                      ktorych tozsamosci nie udalo sie ustalic. Raport podaje 25 000
                                      zabitych jak maksymalna liczbe ofiar. Do tej pory oficjalna wersja
                                      mowila o 35 000 ofiar. To kwestionowali histerycy masci
                                      de Zayasa poslugujac sie liczba 250 000 pochadzaca z propagandy
                                      hitlerowskiej.
                                      Niby to z "wypedzeniami" nie ma nic do czynienia. Niby.
                                      Dopuki w debacie "wypedzen" ton nadawac beda "autorytety" w rodzaju
                                      de Zayasa, doputy rzeczowej dyskusji nie bedzie.
                                      A na emocjach i tragedii ludzkiej kapital zbijac beda
                                      roznej masci ideolodzy przy akompaniamencie powatarzajacych
                                      jak papugi propagandowe klamstwa ich przydupasow a la oppelner.
                                      dobranoc


                                      • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 05:30
                                        ak_2107 napisał:

                                        > Nowe tony ? Masakra ? A jak bombardowano we wrzesniu 1939 tlumy
                                        > polskich uchodzcow to byly to: "regularne dzialania wojenne" ?.
                                        > Fakt. Nie chodzilo o "wypedzonych". Przyszle "ofiary" siedzialy
                                        > za sterami bombowcow. Und "die Welt war in Ordnung". Dopiero
                                        > jak Iwan przyszedl....

                                        Nowe tony? To ty rozszerzasz temat. Skoro porownujesz zbrodnie z 1939 do
                                        sowieckich i polskich mordow w 1945, to oznacza, ze lista wojennych zbrodniarza
                                        nie jest pelna. Sam strzeliles sobie samoboja.
                                        Sowieccy i alianccy zbrodniarze (zbrodnicze naloty na cywilna ludnosc
                                        niemieckich miast), powinni zasiasc obok nazistowskich na lawie oskarzonych w
                                        Norymberdze.
                                        • Gość: ak_2107 Re: Temat znany Bolku IP: 89.246.219.* 25.11.08, 19:39

                                          oppelner_os napisał:


                                          > Nowe tony? To ty rozszerzasz temat. Skoro porownujesz zbrodnie z
                                          1939 do
                                          > sowieckich i polskich mordow w 1945, to oznacza, ze lista
                                          wojennych zbrodniarza
                                          > nie jest pelna. Sam strzeliles sobie samoboja.
                                          > Sowieccy i alianccy zbrodniarze (zbrodnicze naloty na cywilna
                                          ludnosc
                                          > niemieckich miast), powinni zasiasc obok nazistowskich na lawie
                                          oskarzonych w
                                          > Norymberdze.

                                          Kochanienki oppelnerze. Kto zasiadl na lawie oskarzonych w
                                          Norymberdze czy pozniej za bombardowanie cywilnych uchodzcow w 1939
                                          czy powiedzmy takiego Wielunia ?. Ktory z zolnierzy, oficerow
                                          Wehrmachtu zostal pociagniety do odpowiedzialnosci za ewidentne
                                          zbrodnie na ludnosci cywilnej, jencach wojennych ?.
                                          (O tychze mozesz sobie poczytac np. Auftakt zum Vernichtungskrieg.
                                          Wehrmacht in Polen 1939.) No kto ???

                                          Jak postepowaly sady bundesrepubliki ze sprawami, ktore dotyczyly
                                          zbrodni popelnionych przez zolnierzy Wehrmachtu ?.


                                          • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 20:28
                                            Gość portalu: ak_2107 napisał(a):

                                            > Kochanienki oppelnerze. Kto zasiadl na lawie oskarzonych w
                                            > Norymberdze czy pozniej za bombardowanie cywilnych uchodzcow w 1939
                                            > czy powiedzmy takiego Wielunia ?. Ktory z zolnierzy, oficerow
                                            > Wehrmachtu zostal pociagniety do odpowiedzialnosci za ewidentne
                                            > zbrodnie na ludnosci cywilnej, jencach wojennych ?.
                                            > (O tychze mozesz sobie poczytac np. Auftakt zum Vernichtungskrieg.
                                            > Wehrmacht in Polen 1939.) No kto ???

                                            Keitel, Göring oraz wielu innych odpowiedzialo za swoje zbrodnie. Czy choc jeden
                                            pilot aliancki zostal postawiony przed sadem za zbrodnicze naloty na niemieckie
                                            miasta?

                                            > Jak postepowaly sady bundesrepubliki ze sprawami, ktore dotyczyly
                                            > zbrodni popelnionych przez zolnierzy Wehrmachtu ?.

                                            A byly jakies wyroki na alianckich zbrodniarzach?
                                • somepoint210 Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 06:52
                                  oppelner_os napisał:

                                  > Czy ucieczka mieszkancow Prus Wschodnich
                                  > przez zamarzniety Zalew Wislany, pod ostrzalem sowieckich czolgow czyms roznila
                                  > sie od rzezi Ormian?

                                  Oczywiscie. Glownym sprawca smierci niezidentyfikowanej grupy Niemcow
                                  uciekajacych przed Sowietami byly wladze niemieckie. A skoro chcesz nazywac to
                                  masakra, hmm...wlasciwie nie mam nic przeciwko temu, tylko adresata zmien, nie
                                  forum portalu gazeta.pl, czy ogolnie Polska i Polacy, ale kanclerzowa Merkel
                                  (mam nadzieje, ze tym razem nie przysnie ziewajaco), ewentualnie popukaj w
                                  Moskwie. Przeciez wnioski narzucaja sie same z podanego przez ciebie sznurka,
                                  cytuje; "Das Massaker von Nemmersdorf war für Reichspropagandaminister Joseph
                                  Goebbels das Fanal, zum erbitterten Widerstand aufzurufen – für die Ostpreußen
                                  das Signal, sich auf die Flucht vor der Roten Armee vorzubereiten. Was danach
                                  geschah, schildert die ZDF-Serie „Die große Flucht“ (Start 20. November) in
                                  dramatischen Bildern: Hunderttausende packten in den nächsten Wochen und Monaten
                                  Koffer und Rucksäcke – heimlich, denn Flucht war verboten. Trotzdem setzten sich
                                  erste Trecks in Bewegung".

                                  To wladze niemieckie doprowadzily do nieskoordynowanej ucieczki wlasnych
                                  obywateli, ludnosc cywilna ogarnal strach przed powtorka z Nemmersdorf.
                                  Propaganda doktora G. odniosla przeciwny do zamierzonego skutek, zamiast jeszcze
                                  wiekszego oporu chaotyczna ucieczka wbrew rozkazom. Warto dodac, ze spora czesc
                                  statystyczna "zamordowanych przez Polokow" (przez Zalew Wislany, hehe:) stanowia
                                  samobojcze smierci kobiet i dzieci po obejrzeniu propagandowego filmu dr
                                  Goebelsa o Nemmersdorf. Przyklad? Zbiorowe samobojstwo kilkunastu pielegniarek z
                                  obecnego Moraga, wolaly samobojcza smierc, niz okrucienstwo z rak Sowietow.
                                  Pielegniarki maja mogile na miescowym cmentarzu, ale pewnie w grobach sie
                                  przewracaja slyszac, ze ich samobojcza smierc jest wykorzystywana i ujmowana w
                                  statystykach ultra-prawicowych kretyknow, a wlasciwie neonazioli z CSU (czymze
                                  sie bowiem roznia od troglodytow z NPD), jako wypedzenie i masakra z rak Rosjan,
                                  Polakow, Czechow itd...
                                  • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 25.11.08, 20:37
                                    Zacytowales moja wypowiedz ale jej nie przeczytales.
      • bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 09:45
        Witam!

        oppelner_os napisał:

        > (...) Za Odre trafili ludzie ograbieni przez
        > Polakow z ich godnosci i majatku.

        Uwaga: retoryka! Piszesz tak, jakby nie było wojny. W takim Breslau
        naprawdę niewielu ludzi mogło zostać wyzutych z majątku przez
        Polaków. Głównie dlatego, że zanim do Breslau przybyli Polacy,
        majątek znacznej części mieszkańców miasta już dawno uleciał z
        dymem. Rosjanom, zwłaszcza po zakończeniu działań wojennych,
        zdarzały sie miłe gesty wobec niemieckich cywilów, ale do
        niemieckiego mienia mieli stosunek zupełnie inny - czego nie dało
        się zabrać, często po prostu niszczyli. Wysiedlenia dokonywane przez
        Polaków, i te "dzikie" i te dokonywane w porozumieniu z Aliantami,
        nie były jedynym powodem niemieckich nieszczęść.

        > Byli przede wszystkim wdzieczni losowi, ze nie
        > padli ofiara polskich oprawcow. Wielu nie mialo
        takiego "szczescia".

        O! I znowu retoryka ;) Jak wielu Niemców padło ofiarą _polskich_
        oprawców? Tylko proszę: oddziel Wypędzenia od Ucieczki i odróżniaj
        tych, którzy rzeczywiście zginęli z polskich rąk, od tych, którzy
        np. zmarli z niedożywienia i braku opieki medycznej w alianckich
        obozach przejściowych.
        • Gość: taksobiemyślę Re: Temat znany Bolku IP: 83.1.72.* 23.11.08, 16:22
          bolek5 napisał:

          > Uwaga: retoryka! Piszesz tak, jakby nie było wojny. W takim Breslau
          > naprawdę niewielu ludzi mogło zostać wyzutych z majątku przez
          > Polaków.

          Witam!

          - Najpierw bardzo dziękuję za poruszenie naprawdę interesującego tematu. To
          podziękowanie miało być już wcześniej, ale jakoś w ferworze mi się zapomniało.

          - Co do meritum, to widzę jak każda strona uprawia ową retorykę, czytaj
          eksponowanie półprawd. Czy półprawda jest kłamstwem, oto jest pytanie! Oppelner
          pisze: "ograbieni z ich godnosci i majatku." Kłamie? Odczucia
          uciekinierów/wypędzonych skąd by oni nie pochodzili chyba zawsze takie są. Czy
          obowiązkiem tracącego dorobek życia jest zastanawianie się nad tym ile w tym
          jest jego winy? Ile się znajdzie się wśród nich takich, co powie: "dobrze nam
          tak, myśmy robili żle, teraz nam odpłacono". Bolku zbyt wiele oczekujesz od
          zwykłych ludzi, tym bardziej iż oni mieli również świadomość iż winy III Rzeszy
          tylko na nich zrzucono. Albo piszesz, że:
          "Głównie dlatego, że zanim do Breslau przybyli Polacy, majątek znacznej części
          mieszkańców miasta już dawno uleciał z dymem. "
          Fakt, niewiele pozostało, i to niewiele trzeba było niszczyć. Nie przepuszczano
          nawet nagrobnym epitafiom. Czy to nie jest też odzieranie z godności?
          W Breslau mieszkała ciotka mamy, notabene katolicka siostra zakonna, latem 45
          zmarła w szpitalu i została pochowana. Mimo, że wiemy gdzie był jej grób, to
          śladu po nim brak.

          Pozdrawiam.
          • bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 16:48
            Witam!

            Gość portalu: taksobiemyślę napisał(a):

            > - Najpierw bardzo dziękuję za poruszenie naprawdę interesującego
            tematu.

            Dzięki za dobre słowo ;)

            > Oppelner
            > pisze: "ograbieni z ich godnosci i majatku." Kłamie? Odczucia
            > uciekinierów/wypędzonych skąd by oni nie pochodzili chyba zawsze
            takie są. Czy
            > obowiązkiem tracącego dorobek życia jest zastanawianie się nad tym
            ile w tym
            > jest jego winy?

            Nie chodziło mi o czyjąkolwiek winę. Oppelner napisał swoją kwestię
            tak, jakby Polacy byli jedynym nieszczęściem, jakie dotknęło
            kwitnące Wschodnie Niemcy a to przecież nieprawda. Zanim przyszli
            Polacy, przez te tereny przetoczyła się wojna, była paniczna
            Ucieczka i pozbawieni zahamowań krasnoarmiejcy. Polacy przyszli
            dopiero na końcu, gdy wielu Niemcom nie było już co zabierać, bo
            wszystko stracili wcześniej.

            > Albo piszesz, że:
            > "Głównie dlatego, że zanim do Breslau przybyli Polacy, majątek
            znacznej części
            > mieszkańców miasta już dawno uleciał z dymem. "
            > Fakt, niewiele pozostało, i to niewiele trzeba było niszczyć. Nie
            przepuszczano
            > nawet nagrobnym epitafiom. Czy to nie jest też odzieranie z
            godności?

            Gdy niszczono poniemieckie cmentarze we Wrocławiu, Niemców już
            prawie w mieście nie było. Była to akcja wymierzona nie w Niemców
            bezpośrednio lecz w niemiecką przeszłość miasta. Dziś, po latach
            próbuje się jakoś odtworzyć jego historię. Np. na Grabiszynku
            powstanie duży pomnik z zachowanych niemieckich tablic cmentarnych.
            Może wśród nich znajdzie się i tablica Twojej krewnej?
            • westbrompton Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 17:11
              Ten pomnik już istnieje.Jest olbrzymi.Pierwszego listopada tonal w
              zniczach.
              • bolek5 Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 19:22
                Witam!

                westbrompton napisał:

                > Ten pomnik już istnieje.Jest olbrzymi.Pierwszego listopada tonal w
                > zniczach.

                No proszę. Umknęło mi ;o) Moi bliscy leżą na Osobowicach. Na
                Grabiszynku nie byłem już całe wieki.
            • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 20:43
              Ciekawe Bolku czym handlowano na slynnym "Schaberplatz" w powojennym Breslau?
              Skad Polacy brali "towar"?
          • oppelner_os Re: Temat znany Bolku 23.11.08, 20:39
            W pelni podpisuje sie pod twoim postem
    • rico-chorzow Re: Jeszcze trochę o Wypędzonych 23.11.08, 12:23
      Los wypędzonych stąd,los pozostałych tu,czyż nie jest podobny?
    • Gość: ! Wypyndzeni wracajom IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.08, 19:32

      czasy siy zmieniajom i niykiere wracajom

      kabarety.tworzymyhistorie.pl/1419_kmn_nowy_narzecz.php
      • Gość: pies bulgot Re: Wypyndzeni wracajom IP: 203.113.25.* 24.11.08, 21:24
        w jejich skeczu o mieszku pierwszym tez je wontek gejowski z niemcami:)))
    • Gość: CWS Wypędzeni najpierw jednak wypędzali Polaków... IP: 212.38.200.* 27.11.08, 10:49
      Wypędzeni najpierw jednak wypędzali Polaków i kradli ich domy i
      majątki. Przykład - Erika Steinbach której ojciec ukradł mieszkanie
      z wyposażeniem w Gdyni, ukradł także samochód Polakowi (Fiat 508
      III).

      To co niemieckich "wypędzonych" spotkało w Niemczech od swoich
      współziomków to i tak mała kara za to co wyrabiali w Polsce.

      Taka anegdota mi się nasunęła:

      - jeden Niemiec wyzywa drugiego od złodzeja bo ukradł mu piekny
      zegarek ukradziony wcześniej w Polsce...
      • Gość: taksobiemyslę Re: Wypędzeni najpierw jednak wypędzali Polaków.. IP: 83.1.72.* 27.11.08, 17:12
        Gość portalu: CWS napisał(a):

        > To co niemieckich "wypędzonych" spotkało w Niemczech od swoich
        > współziomków to i tak mała kara za to co wyrabiali w Polsce.

        Witam!

        Czy można tak stawiać sprawę? Jeśli tak, to znaczyło by, że tylko WYPĘDZENI
        wyrabiali w Polsce, od najstarszego z nich począwszy na najmłodszym skończywszy.
        A czy tak było?
        Pozdr.
        • Gość: CWS Krzewienie kulturt przez Niemców IP: 212.38.200.* 02.12.08, 15:35
          Poczta w Gdańsku:

          "Pierwszy atak niemiecki, mimo że Niemcom udało się wedrzeć do
          budynku, zakończył się niepowodzeniem i został odparty. Równocześnie
          został odparty atak od strony Urzędu Pracy, gdzie zostały wybite
          dziury w ścianach. Podczas tego drugiego szturmu śmierć poniósł
          dowódca obrony ppor. Konrad Guderski.

          Około godz. 11 siły atakujące zostały wzmocnione dwoma działami
          kalibru 75 mm. Drugi atak, który miał już wsparcie artyleryjskie,
          także zakończył się niepowodzeniem napastników.

          Około godz. 15 niemiecki dowódca zarządził przerwę w szturmie i dał
          pocztowcom dwie godziny na kapitulację. Równocześnie została
          sprowadzona haubica kal. 105 mm, a saperzy wykonali podkop pod
          ścianą poczty, w którym założyli 600 kilogramowy ładunek wybuchowy.
          Po upływie ultimatum (o godz. 17) ładunek został odpalony, burząc
          część ściany budynku, a oddziały niemieckie przy wsparciu trzech
          dział ruszyły do szturmu zajmując część budowli. W tym czasie obrona
          została ograniczona do piwnic, gdzie przed ostrzałem schronili się
          obrońcy.

          Około godz. 18 pod pocztę sprowadzono motopompy, które do piwnic
          wpompowały benzynę podpaloną następnie przy pomocy miotaczy ognia. W
          wyniku tych działań żywcem spłonęło prawdopodobnie pięciu pocztowców
          (Brunon Marszałkowski, Stanisław Rekowski, Bronisław Szulc oraz dwaj
          niezidentyfikowani).

          O godz. 19 podjęto decyzję o kapitulacji.


          Losy pocztowców po kapitulacji
          Jako pierwszy z płonącego budynku ok. godz. 19 wyszedł dyr. dr Jan
          Michoń. Mimo że niósł białą flagę, został przez napastników
          zastrzelony. To samo spotkało wychodzącego za nim naczelnika poczty
          Józefa Wąsika (niektóre źródła podają, że został żywcem spalony
          miotaczem płomieni).

          Pozostali zostali aresztowani i umieszczeni w Prezydium Policji (28
          osób), a ranni i poparzeni (16 osób) znaleźli się w szpitalu
          miejskim. Spośród osób odesłanych do szpitala w wyniku obrażeń
          zmarło 6 osób (5 w wyniku poparzeń).

          Grupę więzioną w Prezydium Policji przeniesiono po kilku dniach do
          Victoriaschule, więzienia, w którym w pierwszych dniach wojny
          więziono i torturowano gdańskich Polaków. Grupa ta była sądzona w
          pierwszym procesie pocztowców 8 września 1939.

          Z budynku udało się uciec sześciu pocztowcom. Dwóch z nich:
          Franciszka Mionskowskiego oraz rannego Alfonsa Flisykowskiego
          aresztowano już 2 września i osadzono z pozostałymi obrońcami.
          Pozostała czwórka (Andrzej Góralski, Franciszek Mielewczyk,
          Władysław Mielewczyk i Augustyn Młyński) zdołała uciec i przeżyć
          wojnę.

          Najmłodszą ofiarą ataku na pocztę była 10-letnia Erwina
          Barzychowska, wychowanica dozorcy Jana Pipki i jego żony Małgorzaty.
          Silnie poparzona miotaczem płomieni (przy próbie opuszczenia gmachu
          poczty) zmarła w szpitalu po 7 tygodniach strasznych męczarni.


          Proces pocztowców
          Obrońcy byli sądzeni w dwóch procesach przez sąd polowy brygady
          generała Friedricha Eberhardta, wchodzącej w skład 3. Armii Georga
          von Küchlera. 8 września sądzono 28 pocztowców, a 30 września
          pozostałych 10. Wszyscy zostali skazani na śmierć za uprawianie
          partyzantki. Podstawą oskarżenia było rozporządzenie o specjalnym
          wojennym prawie karnym z 1938. Artykuł trzeci tego rozporządzenia
          brzmiał: "partyzantem karanym śmiercią jest ten, kto bez posiadania
          przewidzianych przez prawo międzynarodowe zewnętrznych odznak
          przynależności do sił zbrojnych nieprzyjacielskiego mocarstwa,
          bronii albo innych środków używa, lub mając w swoim posiadaniu, w
          zamiarze użycia na szkodę niemieckiego lub zaprzyjaźnionego wojska
          albo przynależnego do nich zabija lub podejmuje działanie, które na
          użytek wojenny mogą podejmować tylko członkowie sił zbrojnych w
          mundurze") Wyrok wydał przewodniczący sądu Kurt Bode, a
          oskarżycielem był radca sądu wojskowego dr Hans Giesecke. Wyrok
          ostatecznie zatwierdził gen. Walther von Brauchitsch, naczelny
          dowódca wojsk lądowych.

          Wyrok wykonano prawdopodobnie 5 października na ćwiczebnym poligonie
          policji gdańskiej na Zaspie. Pocztowcy zostali rozstrzelani.

          Lista obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku:

          Polegli 1 września 1939:
          Konrad Guderski ur.19 lutego 1900 - ppor., inż., dowódca obrony

          Leon Marszałkowski ur. 11 kwietnia 1904 - ekspedient

          Jan Michoń ur. 1 czerwca 1888 - dr, p.o. dyrektora Poczty Polskiej

          Stanisław Rekowski ur. 17 września 1900 - ekspedient

          Bronisław Szulc ur. 3 października 1910 - pocztylion

          Józef Wąsik ur. 8 lipca 1904 - naczelnik UPT

          nierozpoznane zwłoki

          nierozpoznane zwłoki
          Zmarli w szpitalu miejskim:
          Erwina Barzychowska ur. 16 października 1929, zm. 20 października
          1939 - wychowanica dozorcy, zmarła na skutek oparzeń

          Bernard Binnebesel ur. 20 maja 1893, zm. 4 września 1939 asystent,
          przyczyna śmierci postrzał w brzuch oraz uszkodzenie czaszki

          Stefan Cywiński ur. 29 maja 1907, zm. 2 września 1939 - asystent,
          przyczyna śmierci oparzenia 2 i 3 stopnia

          Alojzy Franz ur. 17 lutego 1905, zm 5 września 1939 - asystent,
          przyczyna śmierci oparzenia 2 i 3 stopnia

          Józef Nitkowski ur 15 czerwca 1885, zm. 31 października 1939 -
          kontroler, przyczyna śmierci oparzenia 2 i 3 stopnia

          Jan Pipka ur. 20 lipca 1872, zm. 2 września 1939 - dozorca domu,
          przyczyna śmierci oparzenia 2 i 3 stopnia
          Rozstrzelani na Zaspie prawdopodobnie 5 października 1939 r.

          Jan Banaszkowski ur. 17 października 1904 - pocztylion, delegowany

          Władysław Bazgier ur. 22 kwietnia 1911 - st. asystent, delegowany

          Stefan Bączkowski ur. 4 stycznia 1906 - pocztylion, delegowany

          Heliodor Becker ur. 3 lipca 1904 - asystent

          Alojzy Bela ur. 9 czerwca 1899 - pocztylion

          Andrzej Binkowski ur. 11 listopada 1902 - pocztylion, delegowany

          Florian Budziak ur. 1 października 1911 - pocztylion, delegowany

          Maksymilian Cygalski ur. 17 września 1900 - st. asystent

          Jan Ellwardt ur. 3 listopada 1905 - ekspedient

          Alfons Flisykowski ur. 22 września 1902 - podreferendarz

          Kazimierz Gdaniec ur. 17 stycznia 1907 - kierowca

          Konrad Grotha ur. 26 lipca 1906 - pocztylion

          Jan Klimek ur. 20 września 1889 - st. ekspedient

          Franciszek Klinkosz ur. 22 grudnia 1899 - ekspedient

          Władysław Koprowiak ur. 21 maja 1897 - st. asystent, delegowany

          Franciszek Krause ur. 13 sierpnia 1900 - pocztylion

          Władysław Koprowiak ur. 21 maja 1897 - st. asystent, delegowany

          Franciszek Kuntz ur. 24 czerwca 1907 - pocztylion

          Wojciech Kurkowski ur. 24 kwietnia 1893 - ekspedient

          Augustyn Lis ur. 27 listopada 1900 - st. pocztylion

          Franciszek Magulski ur. 2 września 1904 - st. ekspedient

          Bernard Majewski ur. 7 grudnia 1900 - st. pocztylion

          Franciszek Mionskowski ur. 13 września 1897 - st. pocztylion

          Jan Nowak ur. 4 lutego 1890 - kierownik oddziału

          Stefan Nowakowski ur. 21 sierpnia 1901 - ekspedient

          Kazimierz Orzechowski ur. 23 listopada 1915 - asystent

          Brunon Piełowski ur. 29 sierpnia 1902 - kierowca

          Sylwester Płoszyński ur.7 grudnia 1906 - pocztylion, delegowany

          Ignacy Połom ur. 6 lipca 1898 - st. ekspedient

          Aleksander Racki ur. 14 października 1903 - ekspedient

          Franciszek Rąbca ur. 4 stycznia 1904 - ekspedient

          Kazimierz Rogaczewski ur. 25 marca 1903 - ekspedient

          Józef Rzepka ur. 25 listopada 1899 - st. ekspedient

          Leon Schreiber ur. 5 września 1912 - mł. pocztylion, delegowany

          Ignacy Sikorski ur. 23 października 1895 - kierownik referatu

          Józef Strzelecki ur. 15 marca 1887 - st. ekspedient

          Leonard Wiśniewski ur. 2 stycznia 1904 - ekspedient

          Piotr Teshmer ur. 16 listopada 1894 - kancelista I klasy PKP
          Zdołali przeżyć:
          Andrzej Góralski ur. 21 lipca 1910 - asystent

          Franciszek Mielewczyk ur. 2 grudnia 1910 - kierowca

          Władysław Milewczyk ur. 2 maja 1901 - kierowca

          Augustyn Młyński ur. 25 listopada 1905 - st. pocztylion

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka