wilhelm4
05.05.09, 02:43
Kazimierz Kutz - Obóz w Świętochłowicach
Upamiętnienie ofiar filii KL Auschwitz powojennego obozu pracy Zgoda
Świętochłowice zamierzone jest pozostałą tablicą na zachowanej
bramie obozu. Kontrowersja dotyczy treści napisu w odniesieniu do
więźniów powojennych - pierwotna koncepcja zakładała użycie
zwrotu "katownie tysięcy mieszkańców Sląska". Wobec świadomości, że
wśród powojennych więźniów nie wszyscy byli "niewinni". Rada
uzgodniła rozszerzony napis "obóz pracy MBP dla osób podejrzanych o
kolaborację z hitlerowcami". Znalazło się wśród nich wielu
niewinnych mieszkańców Sląska.
Tablice zostały zrealizowane 17 czerwca 2007 r. według wersji, która
nie uzyskała akceptacji Rady OPWiM, natomiast ogłoszenie stanowiska
Rady w tej sprawie wywołało gwałtowne dyskusje i polemiki.
Ostatecznie tablice zostały zdjęte na polecenie władz miasta pod
pozorem usunięcia błędów wykonawczych. Spór pozostaje
nierozstrzygnięty. Umówmy się, to nie żadne "pozory błędów
wykonawczych" sprawiły zdjęcie napisu, a chęć zatuszowania
ludobójstwa komunistycznego na Górnym Śląsku. Dziś już wiemy, że w
obozach urządzonych przez bezpiekę w PRL-u zamordowano 25 tys. osób.
Obóz w Świętochłowicach był typowym gułagiem, czyli polskim obozem
zagłady i straciło w nim życie - między lutym i listopadem 1945 r. -
od 1800 do 2500 istnień ludzkich. Ich jedyną "winą" było wpisanie
się podczas okupacji na niemiecką listę narodowościową.
Ustalony przez Radę napis "podejrzanych o kolaborację z
hitlerowcami" dowodzi, że stanowisko rządu polskiego do
zamordowanych w 1945 r. Ślązaków jest analogiczne do stanowiska
władz rosyjskich w stosunku do oficerów zabitych w Katyniu. Nie ma
różnicy między zbrodniami hitlerowskimi a zbrodniami stalinowskimi i
być ich nie może.
Pomordowani w Katyniu mają jednak swoje miejsce pamięci i swoje
cmentarze, choć leżą poza granicami państwa. Można je odwiedzać,
modlić się i odprawiać nabożeństwa. Tymczasem o miejscach kaźni
ludności śląskiej - notabene polskich obywateli, wolno zaledwie
półgębkiem wspominać.
Dlaczego współczesne rządy Polski tak bezwzględnie chronią
zbrodnicze obozy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego?
(Fragment artykułu "Stare srebro" z "Gazety" 27.03.09)