Dodaj do ulubionych

Wiesław Gąsiorek

    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 21:57
      Masz rację, najlepiej grają dzieci kortowego. Wiadomo dlaczego, ciągły dostęp
      do kortu ale ten nasz kortowy chyba nie ma dzieci i jest niesympatychny, żaden
      fan sportu , nie dopinguje do grania a zbiera tylko pieniądze od godziny za
      korty. Gąsiorki z mojej szkółki mogą tylko grać w wyznaczonych godzinach to
      znaczy wtedy gdy mają ze mną treningi. O wiele lepszy jest prezes klubu z nim
      wszystko można pertraktować. Właśnie dlatego weszłam ostatnio do balonu,że nie
      było kortowego. Miałam klucze i zdecydowałam się wejść. Nie zużyłam nic ani
      prądu ani ogrzewania. Było jasno, słońce świeciło i grało się idealnie. Uważam
      że wykorzystałam szansę. Balon stał bezużytecznie kiedy napewno znależliby się
      chętni.
      Wiesz co ,zaczynam mieć problemy z płatnościami.Mój sklep utrzymuje dwa domy
      (bliżniaki)W jednej połowie my mieszkamy a w drugiej na parterze jest sklep.
      Jak widzisz opłaty są podwójne i zamartwiamy się wszyscy co będzie dalej.
      Czasami mam taki wewnętrzny strach przed przyszłością i żadnej nadzieji .
      Kamienica nie przynosi dochodów, sprawy w sądzie kosztują, teściowa sama
      również w swoim domku i mówi że studenci jej nie płacą a wręcz przeciwnie
      dokłada do nich. No i powiedz sprzedać to wszystko,
      wyjechać - tylko gdzie?
      Kończę moim ulubionym cytatem:
      Jutro znowu wstanie słońce
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 22:14
        Najpierw kwestia z wątku o piwie:
        W starozytności wszyscy pili, ale nikt nie pił w takich ilościach, z takim
        smakiem i z takim brakiem konsekwencji na drugi dzień jak Sokrates (poświecony
        jest temu dialog Platona "Uczta", każ przeczytać dziecku). Rita, czy możesz
        jakoś wpłynąć na to wygranie (przeze mnie) samochodu za wypicie piwa Żywiec z
        butelki?

        Myślę, że rozumiem nieźle twój stess, bo sam mam podobny, choć w innej skali i
        w trochę innych wymiarach. Boleję, że nie jestem w stanie wyprawić dzieci w
        świat z mieszkaniami i pewnie nigdy sie tego nie dorobię. Wiem i widzę jak jest
        z takimi intersami jak twój. Rodzice mojego syna mieli dwa sklepy i pół roku
        temu padli, na szczescie znaleźli w miarę szybko jakąś robote, choc nie wiem
        dokładnie gdzie. Wygląda też na to, że nie bardzo masz pole manerwu, a wszyscy
        myślą, że masz najlepeszy interes w tej branży. Ale też z tego co piszesz nie
        wątpie, ze wyjdzisz z tego cało, a może nawet wzmocniona, czego życzę.
        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.04.02, 22:04
          Piszesz rodzice mojego syna mieli sklep - jak mam to rozumieć czy twój syn ma
          jeszcze innych rodziców. Pewnie ci rodzice płacili czynsz za lokal, wtenczs
          człkowita klapa. Dla mnie najgorszy jest ZUS płacę 650zł każdego miesiąca a
          obroty coraz mniejsze. Oprócz tego koncesja,
          tak ją wygórowali, że chciałabym ich zabić. Wcale się nie dziwię że są lewe
          alkochole i będzie ich coraz więcej.
          Takie rządzenie doprowadzi kraj do ruiny.
          Co do piwa Żywiec to tak myślałam że będzie jakaś promocja. Wogóle się nie
          sprzedawał szczególnie butelka więc wymyślili konkurs w który ja nie wierzę, w
          nic już nie wierzę. Polega on na tym abyś kupił butelkę tego cennego trunku,
          zdrapał naklejkę i jeszcze wysłał. Chyba chodzi o 5 naklejek.
          Córka wyjechała do Wrocławia już dzwoniła więc jestem spokojna.
          Jd jak się to stało że jesteś tak wspaniałym humanistą to twoje hobby czy zawód.
          Moje rozmyślanie nad przyszłością trwa dalej. Nawet klienci są normalni i nic
          się nie dzieje. Wszyscy są tacy smętni bez humoru.
          Od jutra postaram się dać im pałeru do życia bo inaczej sama umrę z nudów .
          Zdarza się klientka , która pyta wprost jak ja wyżyję z tego sklepu. Wiedzą że
          mieszkam w tych dwóch blizniaczych domach. Odpowiadam im że piorę brudne
          pieniądze i temat się kończy.
          Wiesz jak nazywają mój sklep - " idę do Belwederu"
          idę do domu z cegły"
          "idę do sklepu gdzie są dwa psy"
          sklep pod wierzbami ( już je wycięto)
          Mój mąż miał kiedyś firmę budowlaną, remontował Sukienice i inne zabytkowe
          kamienice, dlatego też postanowiliśmy wybudować dla dziewczynek dom bliżniak.
          Wygląda on jak więzienie, z cegły, nieotynkowany i z kratami. Mury są bardzo
          grube. Wiesz jak się robi dla siebie - wszystko perfekt.
          Powiedziałabym - wystawiony sobie pomnik za życia , o tym marzyłam i co dalej
          jak przetrwać? Ten sklep mniał być dla mnie tylko rozrywką.
          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 05.04.02, 22:33
            Z tymi rodzicami oczywiście pochrzaniłem, chodziło o rodziców kolegi mego syna.
            Mój syn ma jednych rodziców i to jestem ja i moja żona - precyzuję to na
            wszelki wypadek.
            Z tą pracą i hobby to jest tak, że tak mi sie szczęśliwie ułożyło, że moje
            hobby jest moją pracą i odwrotnie, ale to nie jest tak różowa sytuacja, gdy nie
            idą za tym spokojne pieniadze, a ma się rodzinę. Wiąc od lat walczę na różne
            sposoby o zarobienie na tę moją pracę-hobby. Ale jeśli uda mi sie niedługo coś
            dokończyć, to może pojawi sie w miarę trałe światełko w tunelu z szansą na jego
            przybliżanie się.
            Co to są te wyjazdy twojej córki na Star Trek, czy chodzi o miłośników tego
            serialu?
            I jeśli mogę zapytac, czy twój mąż teraz jest tylko ze sklepem, czy ma też
            jakąś inną robotę?
            Nie martw sie nagimi murami, najważniejsze że są; jeszcze się rozwiną we
            właściwym kierunku i nawet kraty pozdejmujecie. Czy jakis supermarket w okolicy
            też się przyczynił do twoich trosk?
            Z Żywcem masz pełną rację. Różne firmy wymyślaja wariackie konkursy, od których
            bolą zęby, a jednocześnie od lat konsekwentnie i skutecznie psują swój produkt,
            jak właśnie Żywiec.
            • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 17:19
              Moja starsza córka chyba należy do fanklubu internetowego Star Treku i jeżdzi
              na konwenty , za tydzień ma jechać do Warszawy. Będę musiała pomału wybijać jej
              to z głowy ze względu na finanse. Wprawdzie tłumaczeła że aby zaoszczędzić
              pojedzie przez Lódż i zaoszczędzi na bilecie 30zł. Z krakowa do Warszawy
              kursują tylko expresy a na nie nie ma ulgowych biletów. Po za tym chodzi już na
              czwarty rok architektury i może poszukać sobie pracy i pomóc rodzicom a nie
              siedzieć u nas w kieszeni. Jak pomyślę sobie jak upadłam nisko finansowo,
              jeszcze niedawno co latałam samolatami a teraz córkę nie stać na expres to w
              żołądku mi się przewraca. Jakich ja czasów dożyłam. Tyle marnuje się siły
              roboczej. Mąż pracuje tylko ze mną, przywozi towar i poszukuje by kupić jak
              najtaniej oraz zastępuje mnie kiedy jestem na tenisie. Zlikwidował firmę
              budowlaną kiedy na rynku zrobił się zastój już gdzieś 10 lat temu. Ciągłe
              czekanie na przelewy, proszenie się o własne pieniądze, chodzenie z
              bombonierkami lub z czym innym aby przyśpieszyć przelew przerastało go, a poza
              tym zaczęły się przetargi które znasz jak nie posmarujesz to nie pojedziesz.
              Stworzyliśmy sklep który miał być zabezpieczeniem na życie i co, idę na
              przetrwanie. Jeszcze muszę skalkulować koncesję czy to wszystko szczególnie
              alkochole się opłaca. Wstępnie przeliczyłam że mojego zarobku z alkocholi
              rocznie to tylko trzy miesiące a resztę pracuję dla państwa.
              Muszę lecieć do kuchni ale odpowiedz mi czy lepiej wybrać domek jednorodzinny
              czy połowę kamienicy , co jest korzystniejsze w dzisiejszych czasach. Jak
              wejdzie podatek katastralny to uciekam gdzie pieprz rośnie.
              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 06.04.02, 20:28
                Rita, chyba znowu przeceniasz moje zdolności doradcze. Nie mam pojęcia, czy
                lepszy jest domek, czy pół kamienicy. Na pierwszy rzut oka, to zależy od domku
                i od kamienicy, ale dalsze związane z tym problemy są mi na razie zupełnie
                nieznane. Zasugerowałaś, że może koncesja sie nie opłaca, no właśnie, czy
                jakieś przebranżowienie nie wchodzi w grę? Wyglądasz na dość zdesperowaną.
                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 21:49
                  Nie bój się jest ok. To jest setny post. Może napiszesz jakiś hymn pochwalny na
                  jego cześć. U nas zima i biało, praca przy kortach nieaktualna.Znajduję sobie
                  inne prace. W zimie robiłam na drutach ciądle szaliczki i to czarne bo mała je
                  ciągle gubiła. Cieszyłam się nawet z tego. Teraz rysuję tabele turniejowe aby
                  być przygotowana na zorganizowanie meczów systemem pucharowym.
                  Przeczytałam 1984 Orvella i nie mogę się zdecydować na następną książkę. Na
                  stole widzę Pieśni Jana Kochanowskiego, Pamiętniki Jana PASKA, Psałterz Dawidów
                  Kochanowskiego, Platona Uczta - od czego zacząć.
                  Kończąc życzę Ci zadowolenia z następnych 100 postów.
                  Mam nadzieję ,że nikt się nie obraził z forumowiczów, że ten wątek przeobraził
                  się w prywatną dyskusje. Miałeś rację olsztyńskie forum jest ok.
                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 06.04.02, 22:22
                    Najpierw hymn:

                    Ho ho ho
                    To już sto
                    Niby nic a przecież stówa
                    Od Warszawy i Krakówa
                    Dla Olsztyna forum sławy
                    Więc tu wpadaj gdyś ciekawy.

                    Na więcej dziś mnie nie stać, bo trochę wyeksploatowałem sie w robocie.
                    Grauluję posta nr 100. Z tych lektur, które wymieniłaś nie wiem, czy coś
                    dobrego wyniknie dla twej pasji czytania. "Rok 1984" to był bardzo dobry wybór.
                    Może córka ma "Moskwę-Pietuszki" albo "Smetarz dla zwierząt" S. Kinga? Choć
                    gdybyś sie zdecydowała na Psałterz Dawidów byłbym pełen najwyższego uznania.
                    Czy te tabele turniejowe nie możesz zrobić w komputerze i mieć zawsze pod ręką?
                    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 16:08
                      Muszę szybko odpisać - hymn ho, ho jest wspaniały, przesliczny i milutki.
                      Jestem pod wrażeniem. Poszukam polecane książki w buibliotece. Na komputerze
                      się nie znam więc ręcznie rysuję tabele - są to duże tabele takie do
                      zawieszenia na tablicy informacyjnej . Poza tym mam drukarki A-4 a tabele są na
                      dużym arkuszu. Córka robi mi na komputerze dyplomy i dzieci się cieszą.
                      Właśnie wróciła z Wracławia i w prezencie urodzinowym od koleżków dostała
                      kamerę internetową - nie wiem co to jest i nie chcę ją już męczyć, poszła spać.
                      Może ty mi wytłumaczysz.
                      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 08.04.02, 09:45
                        Nie znam wszystkich szczegółów, ale kamera internetowa, to chyba taka kamera,
                        że gdy ktoś drugi ma taką kamerę, to po podłączeniu tych kamer do komputerów
                        można z nim na bieżąco sie ogladać i porozumiewać. To chyba nie jest tanie,
                        więc twoja córka ma chyba odanych i majętnych przyjaciół.
                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 21:35
                          Jeszcze się nie dowiedziałam co ona z tym zrobi - narazie odsypia. Wczoraj
                          przepytywałam małą z języka celtyckiego i starosłowiańskiego - prosiła mnie o
                          to - czarna magia nic z tego nie rozumię. Już ona narzekała po co tego się uczy
                          przecież nikt tego nie używa. Czyżby krakowskie UJ było tak średniowieczne.
                          Ju ż kiedyś mi mówiła że znalazłaby pracę znając szwedzki niż po polonistyce.
                          Tylko na UJ żeby zdawać na sandynawistykę trzeba znać niemiecki i angielski a
                          ona zna tylko angielski i szwdzki. Drogę na UJ skandynawistykę miała zamkniętą
                          więc poszła na polonistykę. Pocieszam ją że będzie pierwszą która stworzy
                          dzieła w celtyckim lub starocerkiewnym języku. Rozumiesz co piszę, nie umię
                          prościej .
                          Miałam dzisiaj trening z dziećmi. Już ci pisałam jak jestem zadowolona z 10
                          ciolatki. Czysto i mocno uderza piłki i bez kompleksu.Zajmę się nią. Wiesz
                          zauważyłam dziś że druga dziewczynka 7-letnia gra z forhendu piłkę liftowaną.
                          Nie będę jej zmieniała uderzenia ale co ciekawe każda piłka jej leci 3-5 metrów
                          nad siatką. Czyli jest małe prawdopodobieństwo uderzenia w siatkę . Może to i
                          dobrze. Mam wielką ochotę grać z nimi codziennie.
                          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 08.04.02, 22:07
                            Wiem, że różni studenci filologiczni narzekaja strasznie na ten strasłowiański,
                            który w pełnm brzmieniu nazywa sie chyba starocerkiewnosłowiański (SCS). W
                            dodatku ci, którzy uczą SCS są zazwyczaj fanatykami swego przedmiotu oraz
                            osobami o charakterze jędzowatym, ale nie dawaj sie zbyt łatwo przekonywac, ze
                            czegoś nie warto sie uczyc bo i tak się to nie przyda. Po pierwsze, nigdy nie
                            wiadomo co się przyda a co nie (za 5 lat być może będzie twe dziecię dziękować
                            bogu, że trafiła na ten SCS); po drugie, są takie rzeczy, które ćwiczą
                            bystrość, pamięć, wrażliwosć, spostrzegawczość, cierpliowsć i hart ducha, choć
                            bezpośrednio nic z nich nie wynika i warto też ich się uczyć; a po trzecie, są
                            tacy, którzy uważają, ze wyższe studia są związane z chęcia zdobycia wiedzy dla
                            wiedzy, nawet jeśli nic konkretnego z niej nie wynika, twierdzą nawet, że tylko
                            taką wiedzę warto naprawdę zdobywać, z której nic konkretnego nie wynika, i że
                            wbrew pozorom zapotrzebowanie na taką wiedzę (związaną z nieszablonowym,
                            twórczym myśleniem) będzie wzrastać. Wiem, że to pogląd bardzo niewspółczesny i
                            chyba nieco zagmatwany, ale raczej z nim sympatyzuję.
                            To pięknie, że te lekcje tenisowe najwyraźniej cię psychicznie relaksują, a w
                            dodatku przynoszą parę rozsądnych groszy. Czy UPR już rozwiązaliście w waszym
                            prawicowo-konserwatywym grodzie Kraka?
                            • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 22:10
                              Jestem zachwycona twoim tekstem w ostatnim poście. Dałam go do przeczytania
                              córce. Ty to umiesz przekonywac i podtrzymywać na duchu. Zwiężle i zrozumiale
                              napisałeś po co trzeba się uczyć. Czy łatwo przekonujesz swoich synów i czy nie
                              jesteś za bardzo inteligentny dla nich. W porównaniu z tobą jestem bardzo
                              prostą kobietą.
                              Mógłbyś zostać dyplomatą.
                              Jeśli chodzi o UPR to chyba koniec jej żywota w Krakowie. Prezes nadal siedzi w
                              Katowicach i prawdopodobnie powiązany jest z gangiem Krakowiaka. Czekamy jak on
                              wyjdzie, a do tej pory nic się nie robi. Kraków jest biedny - jedynym pewnym
                              prezydentem jest JMR , którego bardzo nie lubię - nie mam konkretnego zarzutu
                              ale wogóle nie wierzę politykom i wyborami nie będę się zajmować. Byłam
                              zwolenniczką UPR i nie jestem za wejściem do UE.

                              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 10.04.02, 18:28
                                Rita, albo prosta kobieto, ty to umiesz sprawić człowiekowi odrobinę radości i
                                wbić w pychę. Otwarty jestem na takie teksty (tylko nie za często, bo się
                                zdewaluują, i uznam, że robisz to z przyzwyczajenia), bo oczywiście swoich
                                panów przekonuję do czegokolwiek z wielkim trudem i częściej nie przekonuję,
                                nie sądzę też, by mieli mnie za jakoś szczególnie inteligentnego, to raczej
                                jakieś dolne rejony stanów średnich. Ale i tak ich lubię, bo mobilizują mnie do
                                doskonalenia się, choć i tak wiem, że szanse mam niewielkie.
                                UPR jako taki jest też chyba przeciw wejściu do Unii, więc wszystko się zgadza
                                i dalej jesteś duchowo UPR-owska. JMR ceniłem za błyskotliwość i inteligencję,
                                ale jego wędrówki partyjne stały sie denerwujące, a ostatnio robi na mnie
                                wrażenie zupełnie pozbawionego wdzięku i klasy. Politycznie bardzo mi do ciebie
                                daleko, ale nie namawiaj mnie na zwierzenia na ten temat.
                                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 22:00
                                  Nalegam i to bardzo. Co ci zależy. Po za tym to nie fer byś ty wiedział o mnie
                                  wszystko a ja nic - sam powiedz. Wstydzisz się swoich poglądów. W ostatnich
                                  wyborach parlamentarnych głosowałam na SLD ponieważ UPR weszło w koalicję z PO
                                  co mnie całkowicie nieodpowiadało. Jest mi obojętnie kto rządzi byle było
                                  lepiej, a przede wszystkim by było mniej biurokracji i wyzysku. Popatrz,
                                  przykład Rosji - podatek liniowy - jest już lepiej. Przykład kasy fiskalnej ,
                                  kazdy handlowiec musi ją mieć - a wiesz jakie są okrutne wymogi w stosunku do
                                  niej - dwa razy do roku obowiązkowy przegląd, a wiesz ile taki przegląd
                                  kosztuje najmniej 150zł za nic, przyjeżdza serwisant patrzy na kasę, powie -
                                  wbardzo dobrym stanie kasa i inkasuje ciężko zarobione w dzisiejszych czasach
                                  pieniądze - myślisz że to jest ok. w dzisiejszej technice takie kasy wogóle się
                                  nie psują, przecież to komputer. Komputer który teraz używam mam 5 lat i do tej
                                  pory nie miałam awarii, więc po co takie częste przeglądy. Dla mnie to jest
                                  haracz. A co się działo z butelkami wymiennymi po piwie kiedy zmieniali na
                                  unijne oraz kartony na piwa, kto poniósł koszty tej wymiany - biedny handlowiec.
                                  Stare butelki do wyrzucenia i stare pojemniki do wyrzucenia a za nowe trzeba
                                  zapłacić. Nie piszę tego żeby się użalać ale pokazać ci jake to wszystko jest
                                  nielogiczne.
                                  • suchak Re: Wiesław Gąsiorek 10.04.02, 22:21
                                    ludzie troche szacunku dla zmarłej osoby!Osobiście nie chciałbym ,aby post o
                                    moim imieniu i nazwisku miał służyć do konwersacji na tematy nie związane z
                                    moją osobą .A Wy ?Pozdr.
                                    • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 10.04.02, 22:50
                                      Najpierw do "Suchaka": Suchak, wątek zrobił sie dość długi, więc pewnie nie
                                      miałeś czasu i ochoty czytać więcej niż ze dwa ostatnie posty, ale gdybyś
                                      poczytał, to byś sie przekonał, że wszystko, co sie tu pisze, jest wynkiem
                                      uwielbienia i hołdu dla Wiesława Gąsiorka. Nie mam żadnej wątpliwości, że on
                                      nam stamtąd kibicuje.
                                      Rita, a co ty o tym myślisz? Jeśli zgadzasz sie z "Suchakiem", to załóż nowy
                                      wątek pod dowolnym tytułem, i będziemy kontynuować bez narażania się
                                      nadwrażliwcom.
                                      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 21:33
                                        Po pierwsze Wiesław Gąsiorek jest częścią mojego życia i mojej histori.
                                        Po drugie był moim idolem i mistrzem
                                        Po trzecie kontynułuję jego działalnośc
                                        Po czwrte jd i ja nazwliśmy grupę młodych obiecujących tenisistów "Gąsiorkami"
                                        Wystarczy !
                                        Po piąte jesteśmy tylko ludżmi i nic co ludzkie nie jest mi obce.
                                        Pytanie !
                                        Czy mam pozwolenie na prowadzenie dalszej dyskuty ?
                                        Jeśli nie mam pozwolenia to o jakim tytule miałabym założyć wątek:
                                        " jd zgłoś się"
                                        • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 11.04.02, 21:48
                                          Zgłaszam się tutaj. Ode mnie masz pozwolenie. Przemyślałem wszystko raz
                                          jeszcze, i wyszło mi, że Wiesław Gąsiorek obserwuje wątek swego imienia z
                                          satysfakcją i zadowoleniem. Ja jestemn dość gruboskórny, więc zgłoszonym
                                          zastrzeżeniem bardzo sie nie przejmumję, ale jeśli twoja kobieca delikatność ma
                                          jakieś skrupuły, to ja akceptuję twoje rozstrzygnięcia.
                                      • suchak Re: Wiesław Gąsiorek 11.04.02, 21:44
                                        do jd:
                                        po pierwsze jak zabieram głos to staram sie najpierw poznać temat dyskusji,po
                                        drugie tak sie nudziłem że wszystkie Wasze posty przeczytalem (sory),po trzecie
                                        internet jest wolny i dla mnie mozecie pisać sobie nawet o zeszłorocznym śniegu
                                        pozdrawiam serdecznie :)
                                        • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 11.04.02, 22:06
                                          Nudziłeś się i dlatego czytałeś, czy nudziłeś się, a mimo to czytałeś?
                                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 22:19
                                          Zostałam wybita z uderzenia - gwara tenisowa - jest póżno i idę spać. Jestem
                                          niwyspana gdyż o 5 rano śpiewa na moim balkonie ptak chyba kos - ma tak donośny
                                          głos i robi mi pobutkę.
                                          Jeszcze na koniec tego tematu - również przemyślałam , lepiej nie zmieniać
                                          wątku, mamy zgodę sucharka, a inny wątek to byłoby nie to samo.
                                          Wiem że jesteś przy klawiaturze więc mówię ci dobranoc.
                                          Napewno Gąsiorek byłby z nas dumny - przecież to takie piękne podtrzymywać
                                          wątek wielkiego mistrza z takim humanistycznym mistrzem.
                                          Jak rzuciłeś palenie - czy organizm ci odrzucił, może jakiś zawałek. I jeżeli
                                          rzuciłeś palenie to bardzo przytyłeś?
                                          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 11.04.02, 22:29
                                            No tak, suchar chyba złagodniał. Rzuciłem palenie dawno, siłą woli i bez
                                            jakichś konkretnych powodów zdrowotnych. No i raczej nie przytyłem. Mój ojciec
                                            twierdził zawsze, że mógłbym grać statystę w filmie o Oświęcimiu, no i po
                                            rzuceniu palenie niewiele sie zmieniło. Zresztą siatkówka ma swoje wymagania.
                                            Koledzy, którzy się nie pilnują mają straszne kłopoty z kolanami, ale to w
                                            każdym razie nie ja.
                                          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 21:11
                                            Zapomniałam najważniejszego - właścicielem tego wątku jesteś ty i wszelkie
                                            uwagi i zastrzeżenia czytelnicy niech kierują do ciebie.
                                            Oficjalnie mianuję Ciebie moim forumowskim adwokatem.

                                            Przejdzmy do codzienności, z polityką koniec temat tabu z twojej strony.
                                            A co do gospodarki to usłyszałam nową wiadomość w Faktach, że aby pomóc małym
                                            sklepom w marketach zabrania się promocji. Jaka bzdura. Pod płaszczykiem pomocy
                                            sklepom zabrania się tego z czego sklepy żyją. Kupując zgrzewkę jakiegoś napoju
                                            mam jedną gratis i z wieloma innymi towarami tak jest. I co teraz wyjdzie tak
                                            że przez małe sklepy klienci stracili promocje w marketach. Markety nie płacą
                                            podatku i tu jest ból.
                                            Korty dalej są robione. Spółdzielnia wynajeła ludzi, czekamy tylko na deszcz a
                                            słyszę za oknem jak krople obijają się o parapet i będzie można walcować. Korty
                                            były za suche i nie można było walcować. Myślę że już w poniedziałek wejdziemy
                                            na nie.
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 22:22
      A może to była cenzura polityczna ?
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 12.04.02, 21:00
        To jest możliwe, tylko ciekawe, czy ona dotyczyła UPR czy SLD.
        • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 12.04.02, 21:23
          Roli adwokata nie przyjmuję, nie znoszę adwokatów. Czyli o polityce mam nic nie
          mówić? Deszcze idą ogromne i mogą ci korty pozalewać. Mówiłaś, że pokazałaś
          córce mój post pedagogiczny, a wcześniej mówiłaś, że nic jej nie zdradzasz o
          tych rozważaniach wokół W. Gąsiorka. Więc co, zdradziłaś się?
          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.04.02, 22:49
            Nic jej nie zdradziłam, przeczytałam jej tylko ten wątek i zaczełam jej kręcić,
            że tak sobie piszę. Jesteśmy umówione że nie zadlądamy na swoje strony. Ona nie
            jest ciekawa. I jeszcze jedno my razem możemy kraść konie. A to jest ważne w
            naszych stosunkach. Czy twoje stosunki są takie same z dziećmi. Starsza mieszka
            sama w drugiej części domu i już jest inna, mamy mniejszy kontakt ze sobą.
            Przychodzi do nas na jedzenie i ma osobny komputer - ciężko mi jest się coś
            dowiedzieć o tej kamerze. Chba ją zamontowała. Czy twoje dzieciaki i żona
            zaglądają na to forum? Czy wiedzą o nim?
            • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 13.04.02, 20:18
              Układy z dziećmi są jak należy, choć oni lubią chadzać własnymi drogami, i
              denerwuje mnie jak bez powodu - i przypuszczam, że perfidnie i prowokacyjnie -
              trakują mnie jak zgreda.
              Jeśli chodzi o moje bywanie na tym forum, to wprawdze wszyscy wiedzą o mojej
              olsztyńskiej szajbie, ale nikt w domu już się tym nie przejmuje, a zresztą
              każdy ma swoje szlaki komputerowo-internetowe, zupełnie nieolsztyńskie.
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.04.02, 20:47
      Witaj jd. Dużo obowiązków miałam i coraz mniej czasu dla komputera. Ciepło się
      zrobiło, praca w ogródku oraz walcowanie na kortach tak fizycznie mnie zmęczyło
      że nie potrafię umysłowo działać. Dowiedziałam się że inne korty w innych
      klubach są już czynne więc postanowiłam wziąść się do roboty, a ponieważ spadł
      lekki deszczyk w sobotę i niedzielę to zabrałam się i wyjechałam na korty.
      Nikogo nie było a mam klucze i swoje dwa korty wywalcowałam. Nie wiem jak jutro
      będę czuła mięśnie. Napisz mi jak wygląda twoje miejsce przy komputerze. Co cię
      otacza - takie jakieś chciałam mieś wyobrażenie i czy jesteś ciekawy co otacza
      mnie gdy siedzę przy klawiaturze. Właśnie córeczka zrobiła mnie herbatkę.
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 15.04.02, 20:26
        Wygląda na to, że te korty to twoja własność lub dzierżawa 99-letnia. Rita, a
        jak w ogóle trafiłaś do tego tenisa? W tamych latach to nie był popularny
        sport. Musiałaś być bardzo zmotywowana. A może w wolniejszej chwili opowiesz o
        jakimś najważnejszym meczu i czy grywałaś z kimś znanym (przy czym
        niewykluczone, że sama jesteś znana).
        Moje miejsce komputerowe nie ma w sobie nic ciekawego. Jest tu ciasno, ściana
        po lewej i ściana od razu za ekranem, z tym że ekran trochę po prawej na lekkim
        podwyższeniu, żebym miał więcej miejsca na biurku, bo nie jest to specjalny
        stolik komputerowy tylko właśnie biurko. Od razu z tyłu (za blisko, ale inaczej
        sie nie da) mały regał z mnóstwem papierzysk, a od razy za nim drzwi. Po prawej
        dłuższy regał, w nim rzeczy mniejszego syna i wieża JVC (śreniej klasy), bardzo
        ważna, bo lubię słuchać muzyki, i za tym regałem okno. Jest jeszcze tapczan
        dziecka, bo właściwie to jest jego pokój, ale dziecko jest dość goscinne dla
        staruszka, i dopóki nie skończę mojej ważnej roboty muszę tej gościnności
        nadużywać.
        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 22:58
          Witam !
          Coraz mniej czasu mam dla komputera. Dzień się wydłużył, wydłużyłam pracę w
          sklepie do godz do 20.00 i zaczym się pozbieram to jest tak póżno że nic mi
          się nie chce. Jeszcze doszły korty i nowe kłopoty. Wyobraż sobie że kortowy
          zrobił trzy korty dla siebie i z tego czerpie zyski. Mnie przydzielili dwa
          dolne korty, które nie są jeszcz zrobione, tyle co ja je wywalcowałam i nic
          więcej. Kortowy przerwał mi robotę i powiedził że inni je zrobią. Kiedy w
          poniedziałek przyszliśmy na trening dolne korty nie były ruszone. Kortowy
          powiedział że kiedy zrobią to zrobią. Nie zaproponował mi górnych kortów które
          były zrobione i na których nikt nie grał. Nic się nie odzywałam wziełam dzieci
          na pagórki i zrobiłam im ogólnorozwojówkę. Dziś był gotowy tylko jeden kort ale
          jak - powiesili siatkę i zrobili linie a dziury były takie że grać się nie dało.
          Zrobiłam trening tylko wolejowy i serwisowy. Fatalnie dziadowskie korty - myślę
          że nikt by się nie zgodził grać tam za pieniądze. Kiedy powiedziałam o tym
          kortowemu oraz że zapłacę tylko za połowę miesiąca obraził się na mnie. I tak
          się rozstaliśmy. Pewnie będę musiała negocjować cenę lub zapłace całość bo
          jestem Olsztynianka a nie krakowskim centusiem. Chciałam aby moje dzieci miały
          treningi w niedzielę i żeby za to nie brał opłat , żeby im zrobić turnieje
          mecze i jak myślisz - odpowiedz negatywna - powiedział że mogę sobie w
          niedzielę z córką zagrać za darmo. Nie jest łatwo, kortowy jest bogiem i jemu
          muszę się płaszczyć. Zdecydowałam i namówiłam mamę 10-cio letniej gąsiorce, aby
          zapisała się do typowego klubu tenisowego Olsza i tam zapisała się natreningi
          aby otrzymać licencję zawodniczki i startować w turniejach rankingowych.
          Ponieważ nie mają dużo pieniędzy, nawet grozi jej zwolnienie z pracy, za moje
          treningi nie będzie płacić. Będzie miała za to zawodowe treningi cztery razy w
          tygodniu. W poniedziałki i środy, u nmie a w wtorki i czwartki na Olszy. Mam
          nadzieję że wykorzysta to i wyniki poznamy już niedługo ( 2lata) Dobrze
          zrobiłam?
          Wracając do wspomnień to mam ich dużo. Jedno to takie wstydliwe. Byłam na
          turnieju juniorskim w Bydgoszczy. Turniej rozgrywany był na Zawiszy Bydgoszcz
          oraz Poloni. Same finały rozgrywane były na Poloni obok stadionu żużlowego
          gdzie równiż odbywał się turniej żużlowy. W tym turnieju grałam w finale przy
          dużej widowni jak na te czasy i wyobraż sobie w majteczkach pękła mi gumka,
          szybko je złapałam i uciekłam do szatni. Ta szatnia znajdowała się kawałek
          drogi. musiałam przejśc przez taką długą aleję ciągle kogoś mijając, kibice
          szli na żużel. Koleżanki pomagały mi jak mogły, wreszcie ubrałam się w dres w
          taki upalny dzień i skończyłam mecz - oczywiście przegrywając. Wtenczas były
          modne takie z falbankami a skarpetki z pomponami przy pięcie. Bydgoszcz
          wspominam mimo to miło . Na zakończenie turnieju był bankiet który zorganizował
          Golop , póżniej mogliśmy oglądać z bliska tajniki żużlu. Wieczorem przy
          sztucznych lampach odbywała się jazda na żużlu - było dużo wrażeń i
          niezapomnianego huku.
          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 18.04.02, 20:37
            Rita, rozumiem w pełni kłopoty z czasem, więc nie rób sobie wyrzutów, jeśli tu
            nie zdążasz. Kortowi (na pewno poza tatą Martiny Hingis) bywają wredni,
            złośliwi, a czasem wręcz tępawi. Taki był na Merze, gdy woziłem tam dziecko. W
            Krakowie pewnie dochodzi wasze słynne w świecie skąpstwo (choć wszystkie
            Karkusy, kórych ja znam są raczej miło rozrzutni).
            Czy klub Olsza to cos wspólnego ze słynnym klanem kobieco-tenisowym?
            Historia o pękniętej gumce świetna i inspirująca wyobraźnię, choć przy
            dzisiejszych strojach pań na korcie wiele dla tej wyobraźnie nie zostaje. No
            dobrze, a jakie zajęłaś najwyższe miejsce w Mistrzostwach Polski?
            • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 23:20
              W tenisa grałam począwszy od młodzików po juniorów i seniorów tak gdzieś do 25
              roku życia ale byłam tą zawodniczką która brała udział we wszystkich turniejach
              klasyfikacyjnych i Mistrzostrwach Polski lecz we wszystkich dochodziłam do
              ćwierćfinału. Najlepszy okres to miałam juniorski, tam była trzecia oraz w
              kadrze narodowej dzięki której bez egzaminu dostałam się na AWF. Dawniej
              turnieje były inne, były ligi I , II i wtenczas klub miał kasę dzięki której
              można było latać samolotami na turnieje. Wszystko za darmo , bankiety,podróże,
              diety. Były to czsy kiedy panował Fibak i często ludzie widząc mnie z rakietą
              przezywali fibaczką. W tych czasach człowiek nie był tak pazerny na wygranie
              meczów - dieta jest , bankiet zaliczony, gry w karty po nocach i ciągłe podróże
              z miejsca na miejsce. Od czerwca do jesieni ciągłe wyjazdy. Nie mogłam patrzeć
              na dworce kolejowe chociaż spotykałam różnych ludzi w przedziałach.
              Właśnie przypomniałam sobie cudny turniej tenisowy w Łancucie. Oprócz pucharu,
              nagrodą była przejażdzka zabytkową dorożką po Łancucie. Turniej mężczyzn wygrał
              Witold Meres a kobiet ja i wiesz co było najpiękniejsze , że już przy kortach
              stała ta dorożka czekając na finalistów , póżniej z honarami siadało się do
              niej i honorową rundę przez miasto trzeba było przejechać. I jeszcze jedno
              finały były rozgrywane na starym zabytkowym korcie tuż przy pałacu i
              nocowaliśmy również w pałacu tzn w nawie bocznej pałacu.
              Przypomniało mi się, córka na architekturze pracę dyplomową będzie pisała z
              zabytków, myślę że dobrze sobie wybrała.
              Napiszę ci coś szczegółowiej o turniejach i wynikach tylko zaglądne do albumu z
              artykułami gazetowymi. W krakowie najczęściej kupoałam Tempo oraz nasze
              regionalne gazety sportowe. Z Przeglądu mam jakiś artykuł i chyba z pierwszej
              strony kiedy to w Warszawie powstała hala Mera i odbywał się turniej halowy
              Masters. Na razie idę spać, przepraszam za błędy - czytam twoje posty z Wagnera
              i szkoły i rozumię dlaczego tak mało piszesz o sobie. Wszyscy chcą z tobą
              dialogować - dlaczego? Boże jeszcze ci muszę coś napisać - Gąsiorka wpisała się
              na Olszę lecz będzie prowadzona przezemnie, z wrednym kortowym doszłam do
              porozumienia cdn padam
              • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 18.04.02, 23:34
                sory za wkręt dlaczego w Polsce wszystko co dobre kończy się na wieku juniora?
                ja miałem podobnie,turnieje dyplomy,awf bez egzaminu ,brakowało zawsze
                czegoś ,tego, nie wiem jak to nazwać....:))
                • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.waw.pl 19.04.02, 20:45
                  Sama widzisz Rita, jakie masz atrakcyjne wspomnienia. Jeśli wygrałaś turniej
                  równolegle do Meresa (on jakoś chyba nastał po Gąsiorku), to twoja kariera była
                  nie byle jaka. Pewnie mógłbym to sprawdzić w swoich książkach sportowych i cię
                  namierzać, ale nie bedę tego robił, więc wspominaj bez skrupułów.
                  Gratuluje sukcesu z kortowym. Kortowi są podatni na kobiety i pieniądze (i
                  czasami gorzałę).
                  I do koobry: opowiedz nam cos o swoich juniorskich działaniach. Poza tym
                  zabrzmiała nuta pesymizmu w twoim poście, ze wszytsko co najlepsze jest za
                  nami. Ja co prawda jestem umiarkowanym pesymistą, ale na świat obecny patrze z
                  uznaniem i życie raczej zdecydowanie mi sie podoba. Rita ma wprawdzie
                  przejściowe kłopoty w interesach, ale jestem przekonany, że podziela moją
                  opinię. W sumie więc, drogi koobro, biorąc jeszcze pod uwagą twój maloletni
                  wiek, masz wszelkie powody i włąsciwie obowiązek optymizmu (powiedzmy:
                  umiarkowanego optymizmu).
                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 21:31
                    Kobra w jakiej dziedzinie sportu się specjalizuje, że kończy na juniorstwie.
                    Wydaje mi się że w junirstwie jest taki pęd młodzieżowy do sportu i
                    rywalizacji, w senirach zaś jest przemęczenie juniorstwem oraz strach przed
                    młodszymi talentami. Lepiej grać było z mistrzami bez obciążeń niż z młodszymi
                    - ten paraliżujący strach że nieznany może cię ograć i obciach. Znam to ,
                    kiedyś po przegranym meczu z młodszą koleżanką siedziałam godzinę i ryczałam w
                    ręcznik bardziej ze złości a byłam rozstawiona jako pierwsza w regionalnym
                    turnieju. Strach potrafi zrobić z człowieka galaretę.
                    Jeszcze jedno w moich czasach grało się o czpkę gruszek a teraz taki turniej w
                    Sopocie ile kosztuje.
                    Wiesz co jd, dzisiaj rano lecąc do sklepu wziełam odruchowo pierwszą lepszą
                    książkę Joe Alexa, w słoneczku przed ślicznym moim sklepikiem, gdzie dużo
                    zieleni wiosennej czytałam książke i wyobraż sobie Alex komentuje mecz tenisowy
                    między dwiema bohaterkami tak dokładnie i tak fachowo komentuje nazwami
                    tenisowymi włącznie z liczeniem. Mecz trwał trzy kartki i przy ostniej piłce
                    meczowej jedna z bohaterek naciągneła mięśnie ręki co miało póżniej związek z
                    morderstwm. Jeszcze jej nie przeczytałam do końca. Wniosek jest jeden Joe Alex
                    był wspaniałym tenisistą.
                    Dla mnie komputer zaczyna być narkotykiem - tyle mam jeszcze roboty, muszę
                    lecieć. Jeszcze jedno - dziś w "Detalu" pisze o nowych zasadach przeglądu kas
                    fiskalnych - chyba rząd przeczytał mój wywód co do tych kas. Jestem pod
                    wrażeniem.
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 23:23
      godz.23.25 śpij smacznie jd, ale chrapiesz w Krakowie cię słychać.
      • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 20.04.02, 11:35
        cos z tym pesymizmem jest pewnie ale glownie dotyczy on naszych
        (polakow "osiagniec" sportowych) gralem pare lat temu w kosza bylem nawet MP
        kadetow stad ten wjazd na awf bez egzaminu bylo w NASZEJ druzynie wielu
        lepszych gosci ogrywalismy takich wielkich graczy jak szybilski bacik stec
        rozwadowski i paru innychtylko gzies to sie rozpadlo (kasa?)albo brak
        perspektywy zdobycia jej jedynym gosciem z olsztyna ale nie gral juz z nami
        ktory co zawalczyl jest maciek gra teraz w idea zepter icos tam jeszcze kiedys
        to byl klub wojskowy slask wroclaw aha jest kapitanem nawet
      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 21:05
        Gość portalu: rita napisał(a):

        > godz.23.25 śpij smacznie jd, ale chrapiesz w Krakowie cię słychać.


        Czy coś się stało - właśnie nad ranem miałam sen . Skoczyłam z takiej dużej
        żaglówki do morza, wszyscy mnie chcieli ratować ale ty byłeś już w wodzie i
        krzyczłeś - nie , nie ja sam będę ją asekurować. Płynełam i nie wiem gdzie.
        Tak to się skończyło.
        Skończyłam czytać kryminał. Morderczynią była kobieta która udawała kontuzję ręki
        w czasie gry w tenisa by póżniej móc zabić. A ty żyjesz?
        • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 01:50
          Gość portalu: rita napisał(a):

          > Gość portalu: rita napisał(a):
          >
          > > godz.23.25 śpij smacznie jd, ale chrapiesz w Krakowie cię słychać.
          >
          >
          > Czy coś się stało - właśnie nad ranem miałam sen . Skoczyłam z takiej dużej
          > żaglówki do morza, wszyscy mnie chcieli ratować ale ty byłeś już w wodzie i
          > krzyczłeś - nie , nie ja sam będę ją asekurować. Płynełam i nie wiem gdzie.
          > Tak to się skończyło.
          > Skończyłam czytać kryminał. Morderczynią była kobieta która udawała kontuzję rę
          > ki
          > w czasie gry w tenisa by póżniej móc zabić. A ty żyjesz?

          Dobry wieczor. Przepraszam, ze wcisnalem sie w Wasza rozmowe. Tez mialem noc. Zbieram ksiazki gdzie sa jakies
          watki lub odniesienia do tenisa.Czyli tak od Szekspira. Ostatnio namierzylem opowiadanie Gombrowicza. Mam dosc
          sporo tej tenisowej literatury, przede wszystkim w tlumaczeniach niemieckich. Bylbym wdzieczny Ricie za podanie
          tytulu tego kryminalu Alexa. Kolekcjonuje tez inne gadzety tenisowe oraz filmy, rzecz jasna nie szkoleniowe..
          Pozdrawiam tenisistow i trzymam kciuki za Kasie Straczy na Pucharze Federacji w Turcji. No i w ogole za krakowski
          tenis.
          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.04.02, 12:24
            Rita, żyję, miałem wczoraj ważne przesięwziecie w robocie, a wieczorem byłem z
            żoną w kinie (często chodzimy, mamy blisko taką nowoczesną fabryke kinową). To
            ciekawe, a właściwie oczywiste, że los podrzucił ci książkę Joe Alexa z
            tematyką tenisową. Na marginesie oświadczę ci, że poza tym, ze nie jestem
            Bohdanem Tomaszewskim i Zdzisławem Ambroziakiem (co juz ustaliliśmy), nie
            jestem również Joe Alexem. Zresztą on już jest daleko; nie wiem czy wiesz, że
            za tym pseudonimem kryje sie Maciej Słomczyński, wyrafinowany tłumacz
            literatury angielskiej (szczególnie dzieł Joyce'a), który Alexem zarabiał na te
            tłumaczenia. Ten tenis pasuje do niego jak najbardziej.

            Po tym, co napisał koobra, widzę że zakolegowałem sie z zawodowcami. Daleko mi
            do was. Ja grywłem w siatkówkę w drugiej drużynie Maratonu Warszawa (absolutna
            amatorszczyzna), i bezskutecznie ocierałem sie o pierwszą drużyne Uniwersytytu.
            Musze teraz coś wyzanć koobrze. Zawsze byłem człowiekem, któremu natychmiast
            skakało ciśnienie i adrenalina na widok dowolnej piłki, poczynajac od ping-
            pongowej, a kończąc na 5-kilogramowej piłce lekarskiej, ale jakos nigdy nie
            mogłem przekonać sie właśne do koszykówki. Oczywiscie grywałem, ale jakoś bez
            serca, a kiedyś kolega zabrał mnie na trening juniorów Polonii, żebym sie
            przemógł i pokochał, i skutek był odwrotny. Nabrałem przekonania, że jest to
            gra niezwykle i perfidnie brutalna, że przy niej brutalność piłki nożnej i
            ręcznej jest prosta i umiarkowana. Pewnie uznasz, że sie mylę, ale tak mi się w
            głowie poukładało.

            Rita, masz jeszcze jakieś ksiażki o tenisie dla mcmiluki? Ja poszperam, może
            coś znajdę. Aha, i ja chrapię tak że nikt nie słyszy, całkowicie wewnętrznie.
            • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 17:22
              Podaję tytuł książki: Joe Alex - POWIEM WAM JAK ZGINĄŁ -Warszawa 1973.
              Napisz kto ty jesteś i w jakim celu zbierasz te informacje.

              jd - czy myślisz że tą ksiązkę tłumaczył Maciej Słomczyński, który teraz
              tłumaczy SHAKESPEARE ( córka prosiła mnie by napisać poprawnie), mówi że facet
              jest z Krakowa, no to musi grać w tenisa.
              Muszę lecieć
              • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 19:26
                jd - już wszystko wiem o Macieju Słomczyńskim i Joe Alexie - dyskusja w domu
                była garąca. Córka mi wszystko wyjaśniła , ale mi wstyd , szukałam autora
                tłumaczenia Alexa.
                jd nie przypuszczałam ,że zainteresują kogoś nasze posty i że ktoś je wogóle
                czyta. Teraz rozumię dlaczego ty nie jesteś tak wylewny jak ja. Mnie to nie
                przeskadza , nie są to tematy tabu.
                • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.04.02, 22:46
                  Rita, w sprawie Słomczyńskiego-Alexa nie miej żadnych do siebie pretensji.
                  Nawet znawcy tematu długo nie mogli rozgryźć problemu. Zgadza się, tłumaczył
                  także Szekspira (twoja córka jest przesadnie rygorystyczna z tą pisownią
                  angielską). Już parę razy pisałaś i piszesz, że ja nic nie mówię o sobie, że
                  nie jestem wylewny, a to zupełnie nieprawda (może faktycznie nie jestem
                  skrajnie wylewny, ale mężczyźnie za bardzo to nie wypada). Nikomu nie
                  powiedziałem tu chyba tyle, co tobie. Nie mam też żadnych szczególnych powodów
                  do obaw, nawet jeśli te posty czytają ci i owi, i nie hołduję za mocno jakimś
                  szczególnym tabu. Zresztą koobra chyba sie już z nami zakolegował.
              • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 03:42
                Dzieki za tytul ksiazki. Pytanie o celowosc zbierania tych tenisowych motywow, bo kolekcjonowanie to
                za duze slowo w moim przypadku, odczytuje jako retoryczne. Ale zeby nie bylo tak bez odpowiedzi
                opowiem w tempie amerykanskim taka historyjke:
                Znajomy moich rodzicow, lubiacy filozofowac, zadal mi kiedys takie pytanie: - Zastanawiales sie
                dlaczego ludzie wymyslaja takie dziwne rzeczy. Leci samolot, na skrzydla wychodzi dwoch tenisistow i
                zaczynaja przebijac pilke. Zrobilem powazna mine i na tym dysputa skonczyla sie. Kilka dni temu
                natknalem sie w internecie na grafike przedstawiajaca dwuplatowy samolot, a na jego skrzydlach
                dwoch gosci z rakietami. To Ci sami pewnie lecieli. Wreszcie, po chyba z 30 latach, zobaczylem
                ilustracje do fundamentalnego pytania . Ale szczerze mowiac mniej zastanawiam sie dlaczego oni
                tam wlezli, po co to zrobili, bardziej mnie interesuje przyziemna kwestia: Czy to zdarzylo sie naprawde.
                I to moze taka nie do konca precyzyjna odpowiedz na Twoje pytanie. Po prostu zbieram rozne rzeczy
                zwiazane z tenisem, czasem mam okazje do prezentacji, zwykle przy turniejach, czy to filmow, czy
                zdjec o historii polskiego tenisa. Mysle, ze to nie jest szkodliwa spolecznie dzialalnosc.To jest
                dzialalnosc partyzanckai. Gorzej gdy spotka sie dwoch takich zakreconych. Z trzy lata temu w ten
                sposob w programie I Polskiego Radia polecialy tenisowe hity - Chris Rea - Do you love tennis,
                muzyka Rondo Veneziano jako ilustracja muzyczna turnieju Compaqa w Monachium, piosenka
                szwedzkich graczy davicupowych, Wilandera, Edberga , Nystroema, Sundstroema, zapisana jeszcze
                na czarnym krazku analogowym, sygnalowka stacji RTL na powitanie Wimbledonu. Nie udalo sie
                odnalezc w tasmotece spiewanego przez Presley`a Fever, ktorego polskie slowa brzmialy: Fibak ,
                Fibak to gra Fibak. Ale najlepszy byl Jumpin Jack Flash w wykonaniu Arethy Frenklin puszczony na
                wyjsciu do gry Borisa Beckera.
                Udalo sie tez zrobic przeglad filmow polskich ze scenami tenisowymi. W filmie Jadzia rywalizowaly
                dwa sklepy sportowe, w roli glownej wystapila Jadwiga Smosarska. W filmie Do widzenia do jutra na
                kortach Arki Gdynia gral Cybulski z Tuszynska, Czlowiek z M-3 z Bogumilem Kobiela krecono na Legii.
                Odcinek Stawki wiekszej niz zycie "Cafe Rose" na kortach MKT w Lodzi, ktore robily za klub w
                Stambule. A pisarze trafiaja do roznych folderow, jak Robert Musil, ktory napisal takie zdanie: W jaki
                sposob przegrywa sie mecz tenisowy? Nie dzieki sile przeciwnika, lecz przez to, ze wlasne pilki
                kieruje sie w aut lub w siatke. Proste.
                Tenze Musil jest autorem takiej mysli: To nie rzeczy glebokie czynia zycie pieknym, lecz te
                bezsensowne.
                Jeszcze raz dziekuje i dobranoc
                • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.04.02, 09:27
                  Musil to absolutna ekstraklasa, a w tym wypadku jego aforyzm przypomina słynną
                  kwestię Kazimierza Górskiego "w piłkę można wygrać, można przegrać i można
                  zremisować". Pewnie tę ksiażką masz, ale na wszelki wypadek podaję, bo to mam w
                  swej biblioteczce : "To jest moja gra" Daniela Passenta (o Fibaku). Poszperam
                  jeszcze i może coś znajdę np. u Sofoklesa lub Homera.
                  • Gość: Jacek Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.ras.tesion.net 22.04.02, 11:11
                    Dlaczego nie przepedzicie tego buraka "Oleslaw" to jest najwiekszy prowokator
                    internetowy w calej Polsce.Zmienia tylko nicki.
                    • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.04.02, 12:07
                      Wiem, że Olesław jest kontrowersyjny i balansuje często na krawędzi (a czasem
                      nawet ją przekracza, jak na tym wątku, ale Rita chyba go nie wyklęła), w
                      dodatku sporo tych, których ja lubię nie lubi jego, ale ja jakoś na razie nie
                      mogę w sobie odnaleźć silniejszej dozy antyolesławizmu.
                      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 23:01
                        Mocmilusiński dziękuję za tak wyczrpujące wyjaśnienia związane z twoim hobby,
                        więcej książek z tym tematem nie pamiętam, chociaz mam książkę bardzo starą
                        Jadwigi Jędrzejowskiej - Urodziłam się na korcie.

                        jd przypomniała mi się następna historia tenisowa - otóż kiedyś dawno temu
                        odbywały się Halowe Mistrzostwa Polski i jak na turniej przystało zrobiono
                        Otwarcie Turnieju czyli wszyscu zawodnicy w rytm muzyki marszowej musieli wejść
                        szeregiem na halę i tam następowało przemówienie organizatorów i oficjalne
                        otwarcie. To było chyba w Sosnowcu lub innym śląskim mieście. Wszystko było by
                        w porządku gdyby nie fakt, że ja byłam najmniejsza i szłam pierwsza w szeregu.
                        Organizator powiedział mi dokąd mamy iść i gdzie ustawić grupę. Wszyscy
                        staliśmy za drzwiami i w rytm muzyki ruszyliśmy. Słuchaj , puścili na cały
                        regulator pisenkę Witaj Zosieńko, otwórz okienko.......(chyba ją znasz). Ja
                        parskłam śmiechem, ledwo utrzymałam się na nogach i wszyscy za mną. Weszliśmy
                        na tą salę jak jakaś grupa z Kukułczego Gniazda, wszyscy trzymali się za
                        brzuchy ze śmiechu i chwiali się na nogach. Z czasem się uspokoiliśmy, ale
                        dotej pory się śmieję jak tylko o tym wspominam. a mam na imię Zośieńka.
                        • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.04.02, 17:57
                          No Rita, zdradziłaś się tak łatwo z imieniem? I bez żadnych nacisków? Choć ta
                          sytuacja z Sosnowca w pełni cię usprawiedliwia.
                          Szperam po pamięci, ale nic mi się nie przypomina tenisowego w literaturze. W
                          ogole chyba sport jest mało literacki, choć musze to jescze przemyśleć.
                          Rita, czy twoja córka nie jest zdumiona pogłebianiem się twych zainteresowań
                          literackich, tymi wszystkimi Pilchami, Słomczyńskimi, Ucztami Platona? I czy na
                          wiosnę coś już drgnęło w zakupach u ciebie? W lato chyba macie hossę na napoje
                          nieprocentowe i małoprocentowe?
                          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 22:05
                            Janusz - czytam już trzecią książkę Alexa, uwielbiam myśleć, więc nie kryję że
                            również znam twoje imię. Dla mnie zawsze zostaniesz jd. Janusza już jednego
                            znałam w LO i to z tej samej klasy . Obiecałam go nauczyć grać w tenisa a on w
                            zamian miał mnie nauczyć pływać (potrzebne było na AWF). Nauka pływania
                            skończyła się na pierwszej lekcji. Poszliśmy na basen z połową naszej klasy.
                            Wszyscy siedzieli na kocach a ja z Januszem weszliśmy do wody i zaczęła się
                            nauka pływania od tego że ja położyłam się na wodzie i miałam machać nogami i
                            rękami. Momentalnie zaczęłam się topić i w odruchu łąpałam co popadnie. Resztę
                            musisz się domyślać, kolega stojący obok po pas sięgająca go woda a ja tonąca,
                            chwytająca się wszystkiego...... Wyskoczył jak poparzony z wody, a ja już nigdy
                            nie poszłam na basen.
                            Efekt był taki ,że nauczyłam go grać w tenisa ale pływać nauczyłam się na AWF i
                            to doskonale tak że zrobiłam żółty czepek. Nawet zaczełam się popisywać na
                            niektórych basenach. Boże chyba nie skończę tego tematu - bo właśnie
                            przypomniało mi się turniej tenisowy o Kryształowy Dzban Krynicki w Krynicy
                            Górskiej i poszliśmy grupą na basen. Chciałam zainponować i skoczyłam na główkę
                            do basenu. Gdyby nie to, że fachowo zostałam nauczona skakać z asekuracją rąk
                            to chyba miałabym wstrząs mózgu. Basen był płytki zrobiony dla uzdrowiczan,
                            którzy przyjeżdzali się leczyć.
                            Jd nie zaprzątaj sobie głowy tym imieniem i nic nie szukaj , wolę zostać w
                            twojej wyobrażni, taką jaką już jestem.

                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 23.04.02, 22:32
                    do jd:
                    ale mam przyspieszenie adrenalina rozpiera zaraz uciekam znowu jade na
                    polowanie!a co do tego to piłka reczna jest najbardziej brutalną grą na
                    świecie !rugby to jest betka uwierz mi poznałem ludzi z warszawianki jak mieli
                    chlopcy kontuzje to w pzu bez znajomosci bylo gzies ok 60% utraty zdrowia
                    dokladnie nie pamietam jak to sie zwalo ja osobiscie jak przepieknie noge
                    zwichnąlem skrecenie stawu skokowego to bylo ok 12 %cos za duzo o tych
                    procentach pisze
                    aha pozdrawiam Cię Rita a wiesz moze jak sie nazywa trener tenisa w olsztynu ?
                    zgadnij
                    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.04.02, 22:47
                      koobra napisał(a):

                      > do jd:
                      > ale mam przyspieszenie adrenalina rozpiera zaraz uciekam znowu jade na
                      > polowanie!a co do tego to piłka reczna jest najbardziej brutalną grą na
                      > świecie !rugby to jest betka uwierz mi poznałem ludzi z warszawianki jak mieli
                      > chlopcy kontuzje to w pzu bez znajomosci bylo gzies ok 60% utraty zdrowia
                      > dokladnie nie pamietam jak to sie zwalo ja osobiscie jak przepieknie noge
                      > zwichnąlem skrecenie stawu skokowego to bylo ok 12 %cos za duzo o tych
                      > procentach pisze
                      > aha pozdrawiam Cię Rita a wiesz moze jak sie nazywa trener tenisa w olsztynu ?
                      > zgadnij

                      Nie wiem , będę wdzięczna jak mi podasz. W moich czasach w Olsztynie nie było
                      żadnej sekcji i żadnych turniejów.
                      • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 23.04.02, 23:24
                        adam mickiewicz
                        jest on ostatnim mohikaninem wg. mnie komercja go sie nie ima spod jego reki
                        wyszly siostry Lisowskie
                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 21:21
                          Jd -córka dawno pytała z kim tak dyskutuję. Przedstawiłam jej ciebie jako
                          humanistę, polonitę, profesora i coś w tym rodzaju i oczywiście człowieka
                          znającego się na sporcie. Nic więcej, bo sama nic nie wiem, dobrze się
                          kamuflujesz - mimo że czytam trzeci kryminał Alexa. Na pewno ( tu dyskusja czy
                          pisze się to słowo razem czy osobno, ja twierdzę że razem ona osobno, pytam się
                          jeszcz raz jej czy na pewnno, ona mówi że na pewno i ze śmiechu właśnie rozlała
                          na swoje książki gorącą kawę. Teraz poszła poszukać w słowniku ten wyraz. Już
                          sprawdziła na pewno pisze się osobno) Na pewno nie czyta moich postów na tyle
                          ją znam a po za tym ma dużo nauki i ciągle widzę ją z książką.
                          W sklepie jak w państwie recesja, ale najważniejsze dla mnie nie mieć długów i
                          wszystkie opłaty płacić w terminie co jest moim i męża sukcesem.
                          Jd nawiązując do mojego wylewania to ktoś powiedział że lepiej mieć wspomnienia
                          niż marzyć o mich. Zgadzam się z tym zdaniem człkowicie i w tym punkcie pobijam
                          ciebie o głowę. Oprócz twojego wspomnienia z siekierką oraz z oszustem nic
                          więcej nie usłyszałam. Trochę mam żal bo czuję że byłoby co czytać.
                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 21:43
                          koobra napisał(a):

                          > adam mickiewicz
                          > jest on ostatnim mohikaninem wg. mnie komercja go sie nie ima spod jego reki
                          > wyszly siostry Lisowskie

                          Nic nie piszesz o klubie i czy korty są w Kortowie?
                  • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 01:56
                    Gość portalu: jd napisał(a):

                    > Musil to absolutna ekstraklasa, a w tym wypadku jego aforyzm przypomina słynną
                    > kwestię Kazimierza Górskiego "w piłkę można wygrać, można przegrać i można
                    > zremisować". Pewnie tę ksiażką masz, ale na wszelki wypadek podaję, bo to mam w
                    >
                    > swej biblioteczce : "To jest moja gra" Daniela Passenta (o Fibaku). Poszperam
                    > jeszcze i może coś znajdę np. u Sofoklesa lub Homera.

                    Sofokles i Homer raczej nie, Seneka i Owidiusz owszem. Ja tego sam nie dochodzilem, ale mam dobre sciagi z
                    tematu, dwie antologie o tenisie wydane w Niemczech. W czasach Beckera duzo takich rzeczy tam drukowali.
                    Takiego drogowskazu nie ma oczywiscie na naszym rynku ksiazkowym, tym bardziej, ze tenis pojawia sie zazwyczaj
                    w tle. No ale szukanie ma swoj smak. Na tenisowej liscie jest Gombrowicz, Tyrmand i Dygat.
                    Kilka lat temu, dzieku dziennikarzowi Andrzejowi Romanowi dowiedzialem sie o tworczosci Mariana Prominskiego. W
                    "Opowiesciach sportowych" z 1952 roku jest opowiadanie pt. "Druga prosze", uwazane przez krytykow za najlepsza
                    proze o tenisie napisana w Polsce. Te ksiazke mozna przeczytac w bibliotece. Dawno temu przymierzano sie do
                    nakrecenia filmu na podstawie tej prozy, w roli glownej mial wystapic Wladyslaw Skonecki.
                    Ksiazke Passenta mam, Fibak zapowiadal gdzies, ze sam wkrotce napisze o sobie. Bardzo ciekawy reportaz napisal
                    z Wimbledonu (1980) Wiktor Osiatynski (tam jest swietny fragment o Newcombe)
                    Ale na dobranoc zachecam Szanownych Tenisistow do literatury obcej, ale u nas wydanej, calkiem niedawno.
                    Martina Navratilova i Liz Nickles napisaly kryminal pt. "Grac aby przegrac" - seria zbrodni i nieszczesliwych
                    wypadkow dotknela najwieksze turnieje swiata. Vladimir Nabokov jest autorem "Przezroczystych przedmiotow".
                    Bohater ksiazki ma problemy z zasypianiem. Wypracowuje wiec sobie genialna metode na sen. Gdy tylko przytulal
                    twarz do poduszki, powtarzal sobie w myslach, z precyzja metronomu, serie uderzen serwisowych. Wygrywal gem
                    za gemem i w koncu....l.
                    Dobranoc


                    • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.04.02, 08:51
                      Rita, jeśli z samego myślenia wyszło ci to imię, to jest to twoje myślenie
                      kontemplacyjno-mistyczne, a jego skutecznosci pozadrościliby ci Pseudo-Dionizy
                      Areopagita, Mistrz Eckhart oraz Emanuel Swedenborg (bardzo sympatyczni wszyscy
                      trzej). Ja też miewam takie osiagnięcia. Kiedys z moimi przyjacielem (zreszta
                      znanym Krakusem) siedzielibyśmy w restauracji w Bartoszycach, trochę
                      przemęczeni dniem poprzednim i sącząc piwo, i postanowiliśmy z wyglądu kelnerki
                      wydedukować jej imię. Postawiłem na Teresę i wygrałem (oczywiście tylko kolejne
                      piwo).
                      Nie będę niczego sprawdzał z tym imieniem, nawet kiedy będę w Krakowie nie będę
                      szukał twego sklepu.

                      Mcmiluki, pięknie opowiadasz; tak zazwyczaj jest jak ktoś opowiada o tym, co
                      lubi. Tenis pauje mi również do Janusza Głowackiego, ale wydaje mi sie że znam
                      prawie wszytko co napisał i nie bardzo mogę sobie przypomnić wątek tenisowy.

                      Koobra, wiem o tej piłce recznej, ale tego można sie spodziewać z góry po piłce
                      ręcznej; natomiast brutalność koszykówki jest subtelna, perfidna, obłudna i
                      przez to głebsza niż w szczypiorniaku. Co to za polowania?
                      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 21:34
                        Nie wiem jak to się stało, poprzedni mój post wskoczył dwa piętra do góry -
                        musisz go przeczytac. Ten jest drugi. Ale masz ze mną zabawę. Czuję ,że nie
                        dorastam waszej inteligencji. Kończę czytać kryminały , śmiejesz się z mojej
                        dedukcji. Zacznę czytać Mitologię i tragedie greckie to będzie dopiero ubaw.
                        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 24.04.02, 21:58
                          do rity:w Kortowie sa korty nawet balon w zimę! ale ten trener działa na
                          kortach Budowlanych na ul.Radiowej dawniej Lumumby ,korty tez sa na Osiedlu
                          Kormoran tzw skanda duzo młodziezy tam sie uczy
                          do jd:ostatnie playoffy pokazały rzeczywiscie ze kosz jest dla twardzieli dwie
                          bójki w jednej Bacik z Blach perfidnie sprowokował Jugola ,nigdy zreszta go nie
                          lubilem tego b. czesto agresja i chamstwem nadrabiał to ze jest cienki jak
                          barszcz a jesli chodzi o polowania to jezdze z kolega jako widz i świadek wielu
                          celnych trafien ostatnio był to dzik padł jak kawka biedaczysko ,jest to duza
                          dawka adrenaliny przy stosunkowo małym nakładzie energii
                          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 22:48
                            Kobra - czy to osiedlowy klub i czy tylko jeden jest trener w całym Olsztynie -
                            może przysłać z Krakowa, u nas jest mnóstwo ich.
                            • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.04.02, 09:47
                              Rita, przeczytałem wszystkie posty, nic mi nie uciekło. Twoje „masz ze mną
                              zabawę” i „nie dorastam...” brzmi mi niezbyt mile, jakbyś podejrzewała mnie o
                              złe i złośliwe intencje. Mój dziadek w Olsztynie miał 3 klasy powszechniaka, a
                              inteligencja większości profesorów to przy nim dziadostwo i pozerstwo, i tak
                              widzę tę sprawę. Przy okazji, Joe Alexy to lektura, której nie ma co się
                              wstydzić, ale jak cię najdzie nastrój na Mitologię, to należy ulegać swoim
                              nastrojom (polecam ci również „Rozmyślania” Marka Aureliusza, dają się czytać
                              nawet na ławeczce przed sklepem, w przeciwieństwie do greckich tragedii).
                              Z „na pewno” córka ma, jak już wiesz, rację, za to „naprawdę” pisze się razem,
                              więc może tu ją zagniesz. Ten „profesor” bardzo mi odpowiada, nie darowałbym
                              ci, gdybyś nie dodała „znawca sportu”; dla efektu dodać do tego wszystkiego
                              możesz jeszcze córce „noblista”.
                              Rita, nie przyjmuję, że przebijasz mnie we wspomnieniach, po prostu ja znaczną
                              ich część sprzedałem na wątku o szkole nr 7 w Olsztynie, i głupio byłoby
                              powtarzać, ale dodaję przecież i tutaj to i owo, więc nie miej zbyt poważnego
                              tego żalu. Coś przygotuję na jutro (wczoraj było o Bartoszycach!).

                              Koobra, ja również mam w sobie męska pasję łowiecka, ale realizuje ją raz do
                              roku w trzydniowym wędkowaniu 100 km od Olsztyna, z synem, przyjacielem, który
                              mieszka w tym samym mieści i pracuje w tej samej firmie co ja, ale nie mamy
                              czasu się spotkac przez cały rok, z koniaczkiem, ogniskiem, itp.
                              • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 25.04.02, 21:13
                                do rity:
                                jest to Stowarzyszenie chyba,co do ilości trenerów nie wiem
                                do jd:
                                to miło, ale jestem ciekaw czy jesteś kibicem czy uczestnikiem tez?
                                kiedyś na ryby jeżdziłem z moim dziadkiem śp,teraz jakoś nie moge się wprosić
                                na taką wycieczkę ,jestem typem obserwatora nie uczestniczę,robaka nabiję na
                                haczyk ,ale gorzej ze zdjęciem ryby ...koniak albo brandy to i owszem ale
                                raczej pasuje mi to na polowaniu w nocy, ciemno wszedzie głucho wszędzie
                                najlepiej na ambonie!
                                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 22:56
                                  Kobra dowiedz się czy to stowarzyszenie czy osiedlowy klub - czyje są te korty.
                                  Czy można z osedlowych kortów zrobić korty stowarzysznia, czy trener jest
                                  zatrudniony w stowarzyszeniu czy w spółdzielni osiedlowej. Chciałabym więcej
                                  informacji o tym stowarzyszeniu, może mają swoją stronę internetową?.

                                  W Krakowie to mam tylko polowanie w lecie na komary.

                                  jd - c.d.Szkołę nr3 żle wspominam, pamiętam trójki rodziców chodzących po
                                  domach i sprawdzające warunki mieszkalne i przyjmujące skargi i zażalenia na
                                  nauczycieli, by póżniej donieść wychowawci i wyżywać się na dzieciach.
                                  Nauczycielka z Olsztyna na lekcji wysłała mnie do łazienki i kazała zmoczyć
                                  głowę by wyprostować zakręcone przez mamę loki. Sama nieprzyjemność. Muszę
                                  przyznać,że szkoły na południu kraju były bardziej tolerancyjne, jeszcz ci o
                                  nich napiszę.
                                  Czy u was w klasie wszyscy chodzili na religię, wiadomo że nie była ona w
                                  szkole i w olsztyńskim był straszny reżim. Cz pamiętasz to. Czy twoi rodzice to
                                  rdzenni warmianie czy napływowi jak moi. Dużo pytań - co - kto pyta nie błądzi.
                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 25.04.02, 23:28
                                    Ok... nie obiecuję ,ale rozpuszczę wici ,ale moze sprecyzowałabyś do czego
                                    potrzebne są Tobie te informacje? chetnie pomogę, to nie ulega wątpliwości!!
                              • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 21:51
                                Zacznę od tego, że nie czytałam starszych postów z wątku o szkole ponieważ
                                wchodził tak długo, że nie miałam cierpliwości czekać aż się naładuje, więc
                                umkło mi wiele z twojego życiorysu. Teraz martwię się tym że nasz wątek zaczyna
                                się ładować długo. Dziękuję bardzo za ostatni fajny post ludzkimi słowami
                                napisany,chyba miałeś natchnienie - cenię prostotę słów. To chyba jest tak
                                jakby grać w tenisa długą równą piłką cały czas, bez żadnych dropszotów,
                                wolejów, szotów, które najczęściej kończą tą piękną wymianę piłek, a kibica
                                najwyżej może rozboleć szyja.
                                Jd - Paulina i ja prosimy o przedstawienie się, albo może nie.
                                Chociaż wypadałoby, nie, zostawię to tobie.
                                Wiesz co , moją gąsirkę na Olszy przenieśli do lepszej grupy, właśnie
                                zadzwoniłą bardzo zadowolona - wniosek jeden dobrze szkolę i jeszcze będzie
                                trenowała ze mną. Teraz trzymaj aby jej babcia również w nią wierzyła. Jeszcz
                                jedno - doszkalam się dzięki tobie. Znów wziełam książkę z biblioteczki ze
                                starożytnością i czytam Jana Parandowskiego DYSK OLIMPIJSKI . Trening
                                starożytny nie był taki zły, zaciekawił mnie, tyle że kobiety nie brały w nich
                                udziału. Chciałaby przeczytać polecone przez ciebie książki- nie wiem skąd je
                                wziąść, w mojej bibliotece ich nie ma.
                                Na ostatek grzebałam w starych dokumentach, a ciężko je było znaleśc ( 7 razy
                                przeprowadzałam się w życiu ) i wiem że chodziłam w Olsztynie do szkoły nr 3,
                                a moja matka była podporucznikiem w KWMO w charakterze tłumacza, została
                                odznaczona - złotą odznaką Zasłużony dla Warmii i Mazur, w latach 60 pochowana
                                została w Olsztynie na aleji zasłużonych .
                                • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 25.04.02, 23:36
                                  do rity:
                                  mam adres internetowy:www.republika.pl/skanda
                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.04.02, 10:07
                                    Rita, ja wspominam szkołę świetnie i w głowie mi się nie mieści to co piszesz o
                                    tej trójce i trójkach, strasznie jakoś pechowo trafiłaś. Religia za moich lat
                                    nie była w szkole, tylko przy kościołach i nie chodzili tam wszyscy. Moi
                                    rodzice w Olsztynie byli elementem napływowym z zapadłych wioch mazowieckich.
                                    Rita, z tym przedstawianiem się to raczej bez sensu. Moje nazwisko i tak nic
                                    wam przecież nie powie, bo jest zupełnie nieznane wbrew twoim podejrzeniom,
                                    więc zupełnie niczego nie zyskacie. W związku z uderzeniami tenisowymi, to
                                    jakoś bliski jest mi starodawny pogląd, że lob to zagranie wyjątkowo
                                    nieelegnackie i niesportowe.
                                    Bardzo dobre wyciągasz wnioski o swoim szkoleniu, logicznie i empirycznie są
                                    bez zarzutu. Tego Marka Aureliusza córka powinna bez kłopotu gdzieś ci
                                    wypożyczyć. Współczuję z mamą, pewnie ci się wtedy świat zawalił.

                                    I do koobry: Na rybach jestem mocno uczestnikiem zarówno od wiosłowania, jak i
                                    rzucania, bo wędkujemy z łodzi i na spining, wykonując dziennie chyba z
                                    kilkaset rzutów, ale w ten sposób utrzymuję bark i nadgarstek w ciągłej
                                    siatkarskiej sprawności.
                                    Zwróć uwagę na tenisową energię i profesjonalizm Rity. Słusznie to doceniasz
                                    czynem.

                                    • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 26.04.02, 18:47
                                      Wyczułem ten pałer i elektryczność ,poczułem sie jak w wojsku(chociaż nigdy nie
                                      byłem )aha w dzisiejszym dodatku opisują aferę z kortami Budowlanych (tych od
                                      a.mickiewicza trenera )niezła bryndza ,ale po mału się do tego przyzwyczajam w
                                      olsztynie nie takie numery przechodziły i przechodzą,najgorsze jest to ,że po
                                      ukazaniu sie artykułu bardzo szybko,ludzie ,a także dziennikarze przeskakują na
                                      inny temat!
                                      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.04.02, 21:03
                                        Do koobry: Sprzedają się tylko nowości, a konsekwentne poprowadzenie tematu
                                        jest tego zaprzeczeniem. Ech, niskiego jestem mniemania o dziennikarzach.

                                        Do Rity: jeśli ci sie za długo łąduje ten wątek, to może pozostawmy go dla
                                        potomności i załóż nowy.
                                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 21:42
                                          Dotrwam do 200.Żle mnie zrozumiałes, nie chodzi mi o imię i nazwisko, adres
                                          zamieszkania, datę urodzenia ani NIP tylko jak mam cię przedstawiać moim
                                          klientom czy córce. Zgadzam się, bardziej zasługujesz na miano noblisty niż w.
                                          Szymborska. Córka mówi że dostała Nobla za pochwałę komunizmu. Cieszę się że
                                          zmuszasz mnie do rozmowy z córką na temat literatury - nigdy z nią nie
                                          rozmawiałam, może nie nigdy ale rzadko. Proponuje ona abyś wynalazł lekarstwo
                                          na aids i Nobel pewny.
                                          Dziś nie miałam czasu czytać książkę, dziwnych miałam dzisiaj klientów. Chodzi
                                          do mnie taka paczka chłopców 17-letnich i jak ich zobaczyłam to padłam śmiechem.
                                          Jeden chodzi okulach drugi, drugi ze złamoną ręką a trzeci cały w siniakach z
                                          podbijanymi oczami. Wszyscy z dobrych niby rodzin. Wszystko stało się w trzech
                                          kolejnych dniach. Ten o kulach miał wypadek samochodowy i rozbili samochód ale
                                          tylko jednemu coś się stało. Ten posiniaczony poszedł na mecz Wisły z Legią i
                                          wrócił w takim stanie, a ten trzeci poszedł na koszykówkę i złamoną ma rękę a
                                          nawet coś gorszego. Rozmawiałam z jego matką wcześniej i była dumna że nie
                                          póściła syna na ten mecz. Dziś przyszła zrozpaczona bo syna zostawili w
                                          szpitalu.
                                          Przyszedł do mnie również klient, który mówił że jest zaskoczony że gram w
                                          tenisa, szkolę jego dziecko i przez przypadek spotkał mnie w sklepie. Znał się
                                          na tenisie bo długo rozmawialiśmy o Taroczim i Fibaku czyli omeczu Polska -
                                          węgry na hali Gwardii Warszawa. Zrobiła się kolejka i słyszeli inni jak klient
                                          mówił do mnie pani trener. Znów zabawa, stali klienci byli zdziwieni,
                                          szczególnie ci co kupują ciągle piwo. Urosław w ich oczach to się czuje.
                                          Wszystkim się wydawało że sprzedawczyni to ......nie wiem co.
                                          Ojcu tego dziecka wcześniej powiedziałam że się dokształcam i pokazałam książkę
                                          Parandowskiego - znał ją i dyskutowaliśmy o reżimie w tamtych czasach.
                                          Napomkłam mu że równiez dokształcam się przez internet . cdn.
                                          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.04.02, 22:53
                                            Rita, zupełnie nie wiem co ci powiedzieć w miejsce tego adresu i
                                            Pesela. "Profesor" to może za wiele, ale może być "docent", ma w sobie
                                            odpowiednią dwuznaczność i właściwą dozę ironii, i koniecznie to "znawca
                                            sportu".
                                            W sprawie Szymborskiej myślę, że twoja córka głęboko sie myli, a jej opinia
                                            jest małostkowo złośliwa. To już raczej o Miłoszu można powiedzieć, że dostał
                                            Nobla za obsobaczanie komunizmu (choc i to w sumie chyba nieprawda). Niech
                                            twoje dziecko weźmie ostatnie trzy-cztery tomiki Szymborskiej (pamiętam dwa
                                            tytuły: "Koniec i początek" i "Wielka liczba"), nie wierzę że nie zadrży z
                                            wrażenia.
                                            Widzę, że w twoim sklepie ruch coraz więkkszy, i przeczuwam wzrastającą
                                            koniunkturę dzięki temu tenisowi i wysmakowanym dyskusjom o Starożytności.
                                            Prasa dziś podała, że na turniej do Warszawy w maju zapewne przyjedzie Ania
                                            Kurnikowa. Zrobię wszystko by być świadkiem jej pierwszego wygranego turnieju
                                            (za sprawa mojego dopingu).
                                            • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 23:19
                                              A jakiż to masz doping? Może skończę do tego czsu czytać ten Dysk żeby zobaczyć
                                              jak w Starożytności dopingowali swoich zawodników. Myślę, że będzie
                                              transmitowany ten mecz w tv. Jak tam z twoimi świętami majowymi, chwaliłeś się
                                              że wyjeżdzasz z rodziną. My przygotowujemy taras w ogrodzie, zostało nam dużo
                                              płytek podłogowych i mąż układa je w moaikę. Chyba zdąży do świąt i będzie
                                              grilowanie. Uwielbiam przyrodę i ciepłą gwiażdzistą noc, leżę wtenczas w
                                              ogrodzie na huśtawce wpatrzona w niebo. W tamtym roku tak wszyscy byli znudzeni
                                              grilowaniem, że urządzałądzałam gril dla psów.
                                              Jakie to będą zawody w maju w Warszawie ?
                                              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.04.02, 23:31
                                                Ma to być turniej na Warszawiance. Dopingować będę Anie Kurnikową głębokim
                                                spojrzeniem w jej niebieskie oczy, podziwem dla jej sprawnych i świetnie
                                                ustawiających się nóg i zachwytem dla jej inteligencji wybierającej najlepsze
                                                rozwiązanie dla danej sytuacji.
                                                Na ów słynny weekend jedziemy na Mazury, ale jeszcze trwają ostatnie przymiarki
                                                dokąd.
                                                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 23:46
                                                  Właśnie oglądałam podaną stronę Kobry. Mogę tylko żałować że nie jestem w
                                                  Olsztynie. Działają bardzo prężnie i fachowo. To jest TKKF , czyli zawodnicy
                                                  bez licencji PZT. Dobrze zorganizowani, życzyłabym sobie aby u mnie coś takiego
                                                  było, by nie rządził kortowy. Zauważyłam tylko że w Zarządzie TKKF Olsztyn jest
                                                  bardzo dużo utytułowanuch gości. O jakiej aferze pisał Kobra w olsztyńkim
                                                  tenisie ?
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 27.04.02, 00:38
                                                    do rity:
                                                    poczytaj sobie przed snem..:)
                                                    Gazeta.pl
                                                    Afera w Klubie Sportowym "Budowlani"?

                                                    mac (25-04-02 19:20)

                                                    Sposób przejęcia kortów tenisowych Budowlanych przez prywatną spółkę A-kort
                                                    bada wydział przestępczości gospodarczej. Po publikacjach "Gazety" o
                                                    wyjaśnienie tej sprawy zwrócił się do policji prezydent Olsztyna

                                                    Policja nie ujawnia na razie szczegółów postępowania. Jak się dowiedzieliśmy,
                                                    wczoraj przesłuchano w tej sprawie nowych szefów Budowlanych. O informacje na
                                                    temat działalności spółki A-kort zwrócono się także do Urzędu Skarbowego.

                                                    Jerzy Małkowski, prezydent Olsztyna: - Skierowałem sprawę do wydziału
                                                    przestępczości gospodarczej policji, ponieważ chcę się dowiedzieć, czy sposób
                                                    przejęcia kortów tenisowych Budowlanych był zgodny z prawem. Kiedyś przecież
                                                    grunty te należały do miasta. Przekazaliśmy je klubowi na potrzeby jego
                                                    członków, bez przetargu. Teraz okazało się, że za darmo trafiły w prywatne ręce.

                                                    Do czasu wyjaśnienia sprawy przez wydział przestępczości gospodarczej władze
                                                    Olsztyna wstrzymały się także z decyzją o przekazaniu spółce A-kort miejskich
                                                    gruntów wokół kortów. Spółka zwróciła się do ratusza o sprzedaż ziemi, by
                                                    powiększyć - przejętą wcześniej od klubu - działkę z kortami przy ul. Radiowej,
                                                    a następnie postawić tam halę.

                                                    Tymczasem okazało się, że to właśnie pod pretekstem wybudowania krytych kortów
                                                    trzech byłych działaczy Budowlanych - w tym miejski radny - wyprowadziło cały
                                                    majątek do prywatnej spółki. Jeden z nich zasiada obecnie w jej władzach. Klub
                                                    stracił w ten sposób korty tenisowe, a spółka nie zapłaciła za to ani grosza.



                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.04.02, 21:48
                                                    jd ale masz teraz problem - Kurniczek będzie grał 9-12 maj w Warszawie -
                                                    słyszałam - bomba. Będziesz miał wybór spotkanie szkolne czy mecz Kurnikowej,
                                                    co ty zrobisz biedaku. Nie wiem jaki to będzie turniej , jakiej rangi, a juz
                                                    nie dopuszczam myśli by był mecz Strączy - Kurnikowa, wtenczas musiałabym
                                                    osobiście jechać. Nie mogłabym tego przegapić. Widziałam w tv kort Warszaianki
                                                    i dziwię się, że maecz nie będzie rozgrywany na Legii. Wydaje mi się że legia
                                                    ma większą ilość miejsc i kort centralny jest ładniejszy - nie wiem jak jest
                                                    dziś.

                                                    Kobra dziękuję za wyjaśnienie - nie wiem czy tu chodzi o same korty czy o teren
                                                    na którym leżą korty, bo tak czasami jest że teren jest cenniejszy od obiektu.
                                                    W Krakowie jest mnóstwo przekrętów i to jest normalne. Kiedyś przy słynnym
                                                    szpitalu dziecinnym Prokocim miał powstać teren rekreacyjny ( stadnina koni,
                                                    korty, golf itp a powstał supermarket i wiesz dlaczego - duża kasa.
                                                    I wcale nie jest powiedziane, że spółka nie odsprzeda teren innej zagranicznej
                                                    spólce po cenach rynkowych. Podobnie jest u nas z kamienicami i poddaszami
                                                    gdzie urzędnicy miejscy bez przetargów kupowali sobie za marne grosze.
                                                    W Krakowie balony i hale tenisowe nie przynoszą dochodów, koszty opłat prądu,
                                                    ciepła itp są wyższe a chętnych do grania coraz mniej.
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.04.02, 22:48
                                                    Faktycznie mam problem z tym "Kurniczkiem" (to twój pomysł z tym uroczym
                                                    przezwiskiem, czy tak się o niej mówi wśród zawodowców?), ale na uroczystość
                                                    szkolną jadę 11-go, więc jakoś to pogodzę. A twoja Kasia też tu będzie? Jeśli
                                                    dojdzie do jej finału z boską Anią, to przyjeżdżaj; będziemy udawali że się nie
                                                    znamy; zresztą mogę nie zdążyć z tego Olsztyna, jeśli mnie koledzy upiją.
                                                    Warszawianka od paru lat służy za miejsce wiosennego turnieju (ostatnio była
                                                    Concita Martinez), jest zadbana, a miejsc dla wszytskich raczej starcza, bo tak
                                                    wielu chętnych wcale nie ma (choć jak będzie Kurniczek to wszyscy warszawscy
                                                    playboye oszaleją), a Legia do dawna jest nieużywana i chyba zapuszczona, choć
                                                    oczywiście duzo większa.
                                                  • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 01:49
                                                    Gość portalu: jd napisał(a):
                                                    > Warszawianka od paru lat służy za miejsce wiosennego turnieju (ostatnio była
                                                    > Concita Martinez), jest zadbana, a miejsc dla wszytskich raczej starcza, bo tak
                                                    > wielu chętnych wcale nie ma (choć jak będzie Kurniczek to wszyscy warszawscy
                                                    > playboye oszaleją), a Legia do dawna jest nieużywana i chyba zapuszczona, choć
                                                    > oczywiście duzo większa.
                                                    Dobry wieczor, znow jest tenisowo, to na chwile sie zatrzymam. Kilka lat temu, planujac turniej ATP na
                                                    Legii bodaj Bank Handlowy zlecil ekspertyze budowlana obiektu. Okazalo sie, ze zuzyte i
                                                    niekonserwowane trybuny (na samej gorze trybun nawet drzewka sie wypuscily) moga nie wytrzymac
                                                    kompletu kibicow. Srodki UKFiS dano na modernizacje Warszawianki. Wyglada moze i ladnie, ale po
                                                    wycieciu drzew na dole zrobil sie taki tenisowy fastfood. Na pewno podczas turnieju problemem bedzie
                                                    zaparkowanie samochodu. Juz bez Kurnikowej byl to zawsze problem.
                                                    A z Legii mam wspomnienia fajnych meczow w latach 70. z Niemcami i Wlochami, potem jeszcze z
                                                    Grecja, chyba w 1984 roku, gdy gral Fibak i Kowalski.
                                                    A gdzie w Polsce sa dzis najladniejsze korty?
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.04.02, 21:12
                                                    Popatrzcie ,tyle lat mineło i żadnego nowoczesnego obiektu sportowego w Polsce,
                                                    a już największe mogę mieć pretensje do władz Krakowa, gdyż właśnie stąd
                                                    pochodzą nasze najlepsze tenisistki. Najlepszy centralny kort wydaje się być na
                                                    Legii lub na Olimpi Poznań - tam to bizmesmen Fibak powinien o to zadbać.

                                                    Chciałam zorganizować na swoich kortach wyjazd do Warszawy ale kortowy
                                                    stwierdził że jestem nawiedzona. Posłałam wici w inne rejony Krakowa (radni),
                                                    może się uda. Tylko z tenisem to problem - to jest turniej i nie wiadomo kto
                                                    kiedy gra i wszystko zależy od pogody. Kiedyś trzy dni czekałam na mecz ciągle
                                                    były zalewane korty przez deszcze. Nic nie można zaplanować. Jeszcze będę się
                                                    dowiadywać coś bliższego. Nyślę jednak,że miejsc nie będzie, jak policzyłam to
                                                    świta prezydenta 100 osób, sejm 460 osób + rodziny i znajomi oraz senat 100
                                                    osób + firmy , sponsorzy, radni i inni. Jeśli ceny biletów będą bardzo wysokie,
                                                    tylko dlatego że musimy sponsorować tych wymienionych to będzie jak na turnieju
                                                    w Sopocie.

                                                    jd nie zapomnij szukać wrażeń w czasie wyjazdu i przenieść mi póżniej na
                                                    monitor.
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 28.04.02, 21:24
                                                    do jd:
                                                    jaki wynik meczu padł dzisiaj? wygraliście?
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.04.02, 22:14
                                                    koobra napisał(a):

                                                    > do jd:
                                                    > jaki wynik meczu padł dzisiaj? wygraliście?

                                                    Na pewno przegrali, jd ma teraz w głowie Kurnikową, długi weekend oraz spotkanie
                                                    szkolne. Chyba,że jest to dla niego adrenalina , gra jak w transie i wyżywa się
                                                    na piłce.
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 28.04.02, 22:18
                                                    Ona przyjechała grać,czy może coś reklamować?Osobiście już sie
                                                    pogubiłem,słyszłem ,że spiewa dziewczę także,aha no i kocha małe dzieci...
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.04.02, 17:49
                                                    Mam na głowie weekend, szkołę, Kurniczka (Rita, to twój w końcu pomysł, czy
                                                    nie?), a to i tak nie jest wszystko, bo walczę z pewną sprawą zawodową, ale po
                                                    pasjonującej i morderczej walce wygrałem 3:1. Przypominam, że gramy starym
                                                    liczeniem do 15 i punkty tylko z własnych serwów. Choć po cichu powiem wam, że
                                                    w jednej sprawie ulegliśmy temu dziadowskiemu liczeniu do 25. Otoż robimy
                                                    zawsze na poczatku rozgrzewkę, a potem gramy jeszcze rozgrzewkowego seta, kóry
                                                    nie liczy sie do wyniku. Zaczęło być tak, że do tego wstępnego seta wkładaliśmy
                                                    tyle serca i siły (bo jeszcze dużo ich było), że potrafił on trwać i trwać. W
                                                    tej sytuacji, wbrew sercu, ale za głosem rozsadku postanowilismy z obrzydzeniem
                                                    tego pierwszego liczyc do 25. I chyba tak jest dobrze, i chyba możecie tę
                                                    słabostkę nam wybaczyć.
                                                    Koobra, wiem że jest dobrze widziane dokuczanie Ani Kurnikowej (robi to nawet
                                                    Ambroziak, kórego bardzo cenię), ale przecież my, dżentelmeni z Olsztyna,
                                                    potrafimy dostrzec i docenić również jej niewątpliwy kunszt czysto tenisowy.
                                                    Rita, czy mam racje?
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.04.02, 23:00
                                                    Krakowskie zdanie o Kurniczku nie jest dobre, ludzie twierdzą, że zrezygnowała
                                                    z lepszych turniejów na rzecz mniejszych a itu może przegrać, może nawet do
                                                    finału nie dojdzie. W tenisie nic nie można zaplanować jak i mój przyjazd na
                                                    mecz też nie. Poczekamy, zobaczymy i ocenimy to na gorąco.
                                                    W tym wszystkim widzę dwa wielkie plusy. Przyjazd Kurniczka zadowoli mężczyzn i
                                                    mam nadzieję przyczyni się do popularyzacj tenisa a co za tym idzie do
                                                    zapisywania się więcej dziewczynek do szkółek tenisowych. Niech gra jak
                                                    najszybciej na polskich kortach i sławi tenis.

                                                    jd - z jakiego jesteś znaku zodiaka. Ponieważ od kilku dni noce są gwieżdziste
                                                    zaczełam interesować się gwiazdami. Wiem, że gwiazdozbiór mój Koziorożec
                                                    widoczny jest w jesieni. Może twój gwiazdozbiór jest wiosenny i będę go mogła
                                                    teraz oglądać.
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.ifis.uw.edu.pl 30.04.02, 13:57
                                                    Wiem, że zdanie o Kurniczku nie jest dobre (może wreszcie powiesz, kto wymyślił
                                                    tego "Kurniczka"), ale nie ufałbym Krakusom. Watpię również czy Ania K. wygra
                                                    ten turniej, ale sport polega na tym, że nie zawsze się wygrywa. Wystarczy, że
                                                    przyjedzie, i to nawet jeśli nie przekonam się o tym osobiście.
                                                    Jestem zimna Ryba.
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 30.04.02, 21:41
                                                    słyszeliście ,że dzisiaj w Pałac Kultury uderzył motolotniarz?
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 21:58
                                                    koobra napisał(a):

                                                    > słyszeliście ,że dzisiaj w Pałac Kultury uderzył motolotniarz?

                                                    Czy to z okazji 1 Maja - jakiś czyn społeczny.
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 30.04.02, 22:05
                                                    uwaga puenta żartu(może ciężka)
                                                    -jaki kraj taki terrorysta!
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 22:15
      Kurniczka każdy mężczyzna zna ale jej przeciwniczkę Kasię Strączy mało kto. To
      że jest krakowianką a reprezentuje Sopot to też normalne, chociaż mieszka dalej
      w Krakowie. Mieszka ze swoim sparingpartnerem a zarazem trenere Dynowskim z
      Nadwiślanu Kraków. ( Oglądam właśnie Egzekutora - wstrząsające)
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.04.02, 22:49
        Rita, może jednak powiesz wreszcie skąd jest to urocze "Kurniczek". O Kasi
        Strączy może być w tej sytuacji "Strączuszek".
        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 22:53
          Nie oglądałeś egzekutora w prI ?
        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 23:04
          Dokończę ci poprzedni list, no i Kaśka wkrótce wyjdzie za mąż. Wiesz chyba
          jestem śpiąca - jutro wstaję o 6.oo żeby odwieżć star treczkę na pociąg do
          Warszawy. Jutro poczujesz powiew powietrza krakowskiego w Warszawie . Jutro też
          mam wolne i popołudniu idę trenować gąsiorki. Dziś niebo zachmurzone więc
          gwiazdy poszły na bok. Może ty ze swego balkonu zobaczysz je.
          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.04.02, 23:09
            Nie oglądałem. Życzę Kasi udanego małżeństwa. I skąd kurczę jest "Kurniczek"?
            • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.05.02, 13:58
              Gość portalu: jd napisał(a):

              > Nie oglądałem. Życzę Kasi udanego małżeństwa. I skąd kurczę jest "Kurniczek"?

              Ale mamy upał, idę na korty chyba się spalę. Korty moje są jak patelnia w
              kotlince bez cienia. Kurniczek to moja prywatna nazwa skrócona.
              Aha, wczoraj był wtorek i dowiedzieliśmy się że nasz prezes posiedzi w areszcie
              jeszcze dwa miesiące.
              Ryby będę mogła oglądać dopiero w jesieni jak i Koziorożca. Wiesz dlaczego ryby
              zostały umieszczone na niebie jako gwiazdozbiór ?
              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.05.02, 17:16
                Gratuluję "Kurniczka". Jest ekstra. Szkoda ci prezesa? Może on sam cieszy się z
                chwili odpoczynku.
                Nie mam pojęcia, dlaczego Ryby zostały umieszczone jako gwiazdozbiór.
                Tu też jest plażowo, co jest mi szczególnie miłe w obliczu jutrzejszego
                wyjazdu. Jedziemy najprawdopodobniej do Mrągowa, choć dziś wieczorem może to
                się jeszcze zmienić na Stare Jabłonki. Będę pewnie przejeżdzał przez Olsztyn,
                ale bez zatrzymywania się, bo będę tam na całego w następną sobotę.
                A od poniedziałku będę polował na obejrzenia w akcji Kurniczka, choć mam od
                cholery obowiązków w robocie, niewiele grosza (a bilety mogą być drogie, choć
                dawniej na wczesniejsze rundy wpuszczano gratis) i trochę mnie zniechęcają
                przypuszcalne tłumy, które będą stale oblegać boską Anię.
                Mogą też porozstrzygać się w następnym tygodniu różne ważne dla mnie sprawy
                zawodowe, mówiąc krótko szykuje się ekscytujące półtora tygodnia.
                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.05.02, 22:31
                  Faktycznie szykuje ci się życie jak w madrycie. Myślę nawet że po nocach nie
                  sypiasz myśląc o tym wszystkim.
                  Jeśli na pierwsze mecze turniejowe będą bilety to zbojkotuj to, nie jest to aż
                  tak wysoki rangowo turniej by chcieli na tym zarabiać - okaże się.
                  Jeśli nasz prezes dostał jeszcz dwa miesiące to oznacza tylko że nie chlapie i
                  wszyscy UPR- owcy się cieszą ,że na nim można polegać i każdy poda mu rękę. Ci
                  co sypali wyszli już dawno. Prezes był dość tęgawy więc może wyjdzie mu to na
                  zdrowie.
                  Jeśli chodzi o twój i rodziny wekeeend to śpiesz się póki ładna pogoda i mam
                  nadzieję że przywieziesz miłe wspomnienia i wrażenia które przelejesz na
                  monitor.
                  Na treningu miałam tylko 5 osób a najważniejsze z nich dwa gąsiorki 7-letnie
                  grały dziś ok. Opowiadali mnie wierszyki w czasie gry przez co rozlużniały się
                  i grały swobodnie. Coraz bardziej mi się oni podobają. Napiszę ci kiedyś
                  nazwiska trzech rokujących nadzieje. Dwa lata dobrego treningu i pierwsze mecze
                  pokażą. Bardzo spodobał im się stoper i teraz po treningo sami chcą biegać na
                  czs.
                  Muszę kończyć wygotuje si ę jedzenie dla psów.
                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.05.02, 23:04
                    No to na razie, mogę się tu pokazać nawet dopiero w poniedziałek (i będzie to
                    jednak Mrogąwo). Myślałem, że masz tylko jednego psa (słynną Ritę). A jaką
                    grywasz rakietą? I nie żal ci starych rakiet drewnianych?
                    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.05.02, 00:03
                      Wiem na 90% Kaśka nie będzie grała w turnieju. Dziką kartę dostała Joanna
                      Sakowicz też krakowianka - nie znam jej bliżej. Więc nici z słynnego meczu.
                      Popatrz o której do ciebie piszę, cały czas spędzam wolne w ogrodzie z psami.
                      Rita jest bardzo ciepłym i przyjemnym pieskiem, chcizłaby być głaskana przez
                      cały czas a minę ma taką jakby jej się krzywda działa. Zaś druga suka to
                      owczarek niemiecki bez rodowodu. Jest to pies poważny i bardzo wierny. Nie
                      wejdzie do domu jak wszystkich nie ma. Jedną ma wadę miewa padaczkę. Jest to
                      niewyleczlne więc pogodziłam się z tym i nawet dajemy sobie z nią radę. Razu
                      pewnego dostała padaczkę w biurze sklepowym . Sklep z dużym napisem monopolowy
                      był zamknięty. Po ataku kiedy ją już puściło zaczęła wstawać na nogi i
                      wychodziła ze mną z biura, tz ja ją trzymałam za kark żeby się nie przewróciła,
                      a ona chwiejnymi nogami próbowała chodzić. Wtenczs zobaczył nas przechodzący
                      obok klient i zaczął się śmiać żę pierwszy raz widzi pijanego psa. Pytam się
                      dlaczego tak twierdzi - przecież wychodzi ze sklepu monopolowego, mówi. Pies ma
                      na imię Kawa od pierwszego towaru zakupionego do sklepu.
                      Jestem ciekawa jak byś ty opisał tą powyższą historię. Wydaje mi się że bardzo
                      nagmatwałam.
                      Ciekawe czy chociaż zobaczyliście na niebie wielki wóz.
                      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.05.02, 21:50
                        Ale żar u nas, właśnie wróciłam z grilla i jestem po dwóch piwkach. Zobaczę czy
                        lepiej będzie mi się pisać, a jeszcze zapomniałam ci napisać o wspanoałym kocie
                        dachowcu o imieniu Korwin od imienia JKM. Zył w zgodzie z psami. Chodziłswoimi
                        ścieżkami i zawsze wracał. Aż kiedyś ktoś go otruł (sąsiad ma gołębie) i bardzo
                        cierpiał, weterynarze dawali mu zastrzyki i nic nie pomagało. Rano przed
                        wyjściem dzieci do szkoły kot zdech z przerażającym wyciem i w cierpieniu.
                        Starsza córka właśnie tego dnia w szkole przerabiała Treny Kochanowskiego i
                        całą lekcję płakała. Wieczorem przyszła do mnie nauczycielka i powiedziała że
                        nie widziała jjeszcze tak wrażliwego dziecka by przy Trenach tak rozpaczać.
                        Uświadomiłam panią że chodzi tu o kota.
                        Mam nadzieję że twój weekend upływa miło i z wrażeniami.
                        Trzymaj się bo przed tobą tydzień pełen wrażeń.
                        • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.05.02, 20:24
                          Cześć, jestem już z powrotem. Było super. W Mrągowie jest słynny hotel
                          Mrągovia, ale my byliśmy w trochę skromniejszym, ale mającym prawie same dobre
                          strony hotelu Mazuria. Ja nie jestem specjalnie wymagający, więc moje opinie
                          nie są specjalnie wiarygodne, ale podobało się bardzo mojej żonie, a ona jest w
                          tych sprawach naprawdę autorytetem. Trzy dni było słońce, pod 30 stopni, trochę
                          wiatru, ale bez niego byłoby pewnie nie do zniesienia z gorąca. Pół każdego
                          dnia spędzaliśmy na jeziorze, wypożyczaliśmy rower wodny albo łódź i
                          zaszywalismy się w najdziksze miejsca, przywiązując tam rower do trzcin albo
                          dajac mu dryfować. Opalaliśmy się, czytalismy gazety i plotkowaliśmy o okolicy,
                          dziaciach, pracy itp. Po południu zwiedzaliśmy Mrągowo i okolice samochodem,
                          wieczorem zjadalismy rybną obiado-kolacje, a potem drinkowalismy tu i ówdzie i
                          łaziliśmy po okolicy. W Mrągowie jak pewnie wiesz odbywają się słynne Pikniki
                          Country i amfiteatr tej imprezy był tuż obok nas (na szczeście te pikiniki są
                          kiedy indziej, wiec nie było tłoczno i wrzaskliwie). W tamtą strone jechalismy
                          przez Olsztyn, ale zgodnie z planem tylko powdychałem olsztyńskiej atmosfery, z
                          powrotem przez Ostrołękę, co było troche ryzykowne, bo bywają wielkie korki,
                          ale specjalnie wyjechaliśmy wcześniej, więc prawie je ominęliśmy. Sama widzisz,
                          że było nudno i banalnie świetnie.
                          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 20:46
                            Już się zaczełam martwić że stoicie gdzieś w korku. Czy byli z wami synowie.
                            Napewno było fajnie, te widoki na jeziora dały wam werwę życia , a słońce
                            naładowały akumulatory. Ja się cieszę widokiem rajskiego ogrodu, który jest
                            moim oczkiem w głowie i oazą spokoju.
                            Wiesz na forum Krakowa jest Mikołaj z pod twojego adresu czy to nie jest twój
                            syn, był przez cały weekend.
                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.05.02, 20:37
                          Dokończenie tematu o zwierzątkach - po deszczu plaga ślimaków, właśnie rozlałam
                          im w różnach miejscach piwko do pojemniczków. Rano znajdę je pływające, a
                          póżniej wrzucam wszystkie do kanału, taki ich żywot w moim ogrodzie. Kłopot
                          mam również z mrówkami i największy z gołębiami krakowskimi których odchody
                          zmywam z parapetów, a mam coraz mniej czasu na to.
                          Słyszałam, że ciężkie są powroty do Warszawy - zdążysz na Kurniczka, zaczęła
                          już trening na Warszawiance i jak widziałam korty i widownia są ok. Fibak
                          ostrzy zęby na wywiady, oby nie tylko on był bohaterem tego turnieju.
                          Koniec weekiendu - bierz się do roboty. Strasznie nudno bez ciebie.
                          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.05.02, 22:33
                            Rita, dzieki za miłe słowo. Biorę sie do roboty na wszytskich odcinkach, i
                            przez to pewnie w poniedziałek ani wtorek nie dam rady odwiedzić Warszawianki i
                            jeśli Kurniczek odpadnie, będe niepocieszony.
                            Synowie oczywiście nie pojechali, nieczęsto mają okazję mieć wolną chatę przez
                            kilka dni. Ten Mikołaj to na pewno nikt ode mnie; ten adres jest bardzo liczny
                            w abonentów.
                            W Mrągowie jedna scena była humorystycznie dość niezwykła. Uczą tam jazdy
                            konnej i często spotyka sie grupki ludzi uczących się, no i raz jechał na koniu
                            taki facet pobierający naukę i rozmawiał siedząc na tym koniu przez komórkę.
                      • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 02:27
                        Gość portalu: rita napisał(a):

                        > Wiem na 90% Kaśka nie będzie grała w turnieju. Dziką kartę dostała Joanna
                        > Sakowicz też krakowianka - nie znam jej bliżej. Więc nici z słynnego meczu.

                        >Kasia grala w eliminacjach, z racji rankingu, wygrala pierwszy mecz z Bulgarka Krivenczewa, a w
                        niedziele odpadla grajac z Czeszka Voracova , bodaj 1:6, 0:6. I pomknela z Dynowskim do Krakowa.
                        Pozdrowienia dla Szanownych Tenisistow
                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 21:26
                          To popłyneła Kaśka. Czeszki i Rosjanki od wieków były bardzo dobre, a nasi
                          trenerzy od wieków rozmyślają tylko dlaczego tak jest. Obserwuj dalej turniej i
                          zdawaj relacje. Z kim gra Joanna Sakowicz ?. Nie wiesz dlaczego Kaśka
                          przegrała, psuła dużo piłek, czy za bardzo kombinowała. Czy była w defenzywie
                          czy w ofensywie. Wiem że Kaska lubiała atakować i jakby piłka jej siedziała
                          miałaby szansę. Kaśka w Krakowie ma chorego bardzo ojca, może to ją rozprasza.
                          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.05.02, 22:30
                            Gratuluję posta 200. To nie byle co, tylko szkoła nr 7 może skutecznie
                            konkurować. Nie byłem na turnieju i jutro też chyba nie będę.
                            A czy mcmiluki wie, czy się już płaci i ile?
                            • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 22:46
                              jd od dwóch dni mijamy się w postach - kiedy idzieśz spać.
                          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 22:42
                            No to fajnie, przez pewien moment myślałam że ty zaczynasz wątki w Krakowie np.
                            taki Dzień dobry i podpisujesz się Mikołaj , adres był taki sam więc myślałam
                            że jesteś taki uprzejmy, nawet odpisałam czy czytasz Joe Alexa i nic. Pewnie
                            myśleli że jakaś wariatka, było bez odzewu. Pózniej myślałam że może twój syn.
                            Nie wiem czy ci pisałam ale z koniem też mieliśmy przygodę. Otóż na obozie
                            tenisowym w Straszęcinie koło Dębicy , który zorganizowałam dla dzieci (była
                            tam też Kaśka) i kadra narodowa piłkarzy (tez mieli obóz) mieliśmy też zajęcia
                            na koniach. Mojej Paulince konie bardzo się podobały i ciężko było ją z niego
                            zsadzić. Trener powiedział że zaprowadzi ją na koniu do stajni. I kiedy
                            wjeżdzała do stajni na koniu przez drzwi uderzyła głową o strop i spadła. Ile
                            strachu się najadłam. Na tym obozie otrzymałam od Koseckiego proporczyk z
                            podpisami wszystkich kadrowiczów. Jeśli poruszamy ten temat to nie tak
                            wyobrażałam sobie obóz kadry piłkarzy. Żadnych wczesnorannych rozruchów, żadnej
                            twardej dycypliny, żadnego zmęczenia. Trening po śniadanku, trening pod wieczór
                            na boisku. Pomyślałam sobie że jest to obóz raczej sprawdzający formę niż
                            kondycyjny.
                            jd - czy nie będzie wiwatu na cześć 200-ego postu. CZEKAM.
                            • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 02:17
                              Gratuluje (jd, rita, koobra) 200 korespondencji.
                              Chyba juz pisalem, ze wpadlem troche przypadkiem, bo znalazlem nazwisko Gasiorka. Ja bylem na studiach gdy
                              ogladalem go chyba pierwszy i ostatni raz na korcie, w Krakowie, w 1978 roku. Klub Nadwislan, gdzie to sie
                              odbywalo, poznalem kilka lat pozniej, ale bardziej z racji sekcji bilardowej.
                              Wracajac do tenisa. Turniej w W-wie ma strone www.jandscup.pl. Bilety na wtorek sa po 15 zl, ulgowe chyba 5
                              zl. Sprzedaz biletow bez ograniczen. W koncu to plener.
                              Ogladalem drugi set meczu Kasi Straczy z Czeszka. W porownaniu z tym, co widzialem kilka lat temu, na pewno
                              potrafi dluzej utrzymywac wymiany pilek. Widac wiecej rutyny. Dawniej, mam wrazenie, po kilku zagraniach albo
                              trafiala w siatke, albo efektownie, odwaznie strzelala, czesto zdobywajac punkt. Juz tak nie strzela i brakuje
                              troche "fitness". Dynowski opowiadal, ze miala kontuzje po mistrzostwach w Sopocie, grala dopiero w Turcji, w
                              Pucharze Federacji. A razem mozna podsumowac, ze jest stabilnie i tylko stabilnie. Chyba jest w rankingu WTA
                              nadal najwyzej z polskich tenisistek i to po tej nieszczesliwej przerwie i wszelkich innych przeciwnosciach losu.
                              jd zachecam do odwiedzin na Warszawiance. Bedziemy wszyscy, weterani z trybun Legii, Mery i innych
                              historycznych juz prawie i zapomnianych miejsc.
                              mcm

                              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.05.02, 20:51
                                Najpierw wiwat na 200:

                                Czy myśleli żeście
                                Że będzie aż dwieście?
                                A tymczasem oto
                                Dwieście jest jak złoto.
                                Dwie setki jak drut
                                Zagrane jak z nut.

                                Rita, czy bedziesz kończyć ten wątek i zakładać nowy, czy jeszcze wytrzymasz
                                coraz dłuższe ładowanie? Czy ten obóz sprawdzajacy formę piłkarzy, nie
                                sprawdzał aby ich formy piwnej? Mają chłopaki jak wiadomo ciężką i niewdzieczną
                                pracę i nie mogą sie męczyć na sucho.
                                Miałaś powiedzieć jaką grasz rakietą i czy grałaś jeszcze drewnianymi.
                                Kurniczek nie zaczekała na mnie i postanowiła sie rozchorować. Trudno z
                                kobietami dojść do ładu.
                                Mcm wypowiada uwagi pradziwego fachowca, może to on jest Bohdanem Tomaszewskim?

                                Mcm, dzieki za zachetę. Na pewno tam będę w środę lub czwartek, a intuicja nam
                                podpowie, którzy to my jesteśmy. A znasz pojedynczy kort na osiedlu Przyjaźń na
                                Jelonkach?
                                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 21:42
                                  Dziś wtorek, ciężki dla mnie dzień, ze złości że Kurniczek pożegnała się z
                                  turniejem skosiłam trawę kosiarką. Wniosek jest jeden Kurniczka reprezentuje to
                                  samo co Joasia Sakowicz i Kaśka. A nie mówiłam że Czeszki i Rosjanki są
                                  najlepsze.
                                  Napiszę coś póżniej tylko się odrobię.
                                  • Gość: koobra Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 22:18
                                    witam
                                    miło ,że macie dobre samopoczucia po"świętach",tak jak myślałem mam tyle pracy
                                    przez te święta,że ąż mnie główka boli !
                                    do jd:
                                    udzielałeś może wywiadu do tv na temat Kurniczka ?(chyba tvn),bo jeśli tak to
                                    zostałeś namierzony!! :))
                                    • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.05.02, 22:21
                                      Gość portalu: koobra napisał(a):

                                      > witam
                                      > miło ,że macie dobre samopoczucia po"świętach",tak jak myślałem mam tyle pracy
                                      > przez te święta,że ąż mnie główka boli !
                                      > do jd:
                                      > udzielałeś może wywiadu do tv na temat Kurniczka ?(chyba tvn),bo jeśli tak to
                                      > zostałeś namierzony!! :))

                                      Niestety nie, nie pasuję do konwencji wieszania psów na Kurniczku, no i na razie
                                      nawet tvn o mnie nie zabiega. A co ten wywiadowany powiedział?


                                      • Gość: koobra Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 22:40
                                        to samo co wszyscy(prawie),że ładne dziewczę i jest ( wytworem ,tworem)
                                        medialnym -jednym słowem przerost formy nad treścią,
                                        Osobiście mnie bardziej niż Kurniczek i jego choroba zdołował śląsk wrocław,do
                                        tej pory myślałem ,że układy są tylko w plebejskiej piłce nożnej,a tu ideały
                                        poszły w las
                                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.05.02, 23:04
                                          JD- dziękuję za hymn, jak zawsze można liczyć na ciebie. Wątkiem zajmiemy się
                                          po przyjeżdzie z Olsztyna. Tak mi go żal, że będę musiała się z nim pożegnać.
                                          Mam kolejkę do komputera więc na dziś kończę chociaż tyle jeszcze zostało do
                                          napisania.

                                          mcm - niemożliwe by Gąsiorek w 1978 grał na kortach Nadwiślanu, odbywały się
                                          Mistrzostwa Małopolski ale nie pamiętam Gąsiorka. Przebywałam na Nadwiślanie
                                          cały czas i oglądałam też mecze bilardowe. Prezesem klubu był czy jest p.
                                          Frankowski były mistrz w bilardzie. Pamiętam te zawody bilardowe gdzi trzeba
                                          było wchodzić na palcach bardzo cicho a jak zagrywka była dobra to stukało się
                                          nogami o podłogę. Odezwij się jeszcze bo chodzi mi o Kaśkę - czy ona ma jeszcze
                                          szansę w tenisie. Napisz mcm co studiowałeś w Krakowie i jakie są twoje drogi
                                          do tenisa.

                                          jd - wybacz, muszę kończyc, tak się złożyło że córka ma referat do przepisania
                                          a zbliża się colocwium. Nie gniewaj się na mnie. Kiedy wyjeżdzasz i czy sprawy
                                          idą na przód. O rakietach napiszę innym razem bo poruszyłeś temat rzekę.
                                          • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 02:59
                                            Ale dzien. Ogladalem fragmenty meczow, jechalem do domu, do pracy, wracalem, i teraz myli mi sie czy ten
                                            forhand to grala Sakowicz czy Kurnikowa, czy to Domaszewska miala skurcze czy Kurnikowa. Na trybunie
                                            ogluszaly co chwila melodie z komorek. Rano odpowiem na pytania bo dzis padam. Zdazylem sprawdzic, ze
                                            mistrostwa Polski byly na kortach Nadwislana w tymze 78 roku, mialem ze soba aparat zenith i zrobilem kilka
                                            zdjec. Widac elegancko ubranego Meresa z princem w rece i chyba jednak Gasiorka, w takim spranym, bialym
                                            stroju. Zadzwonie jeszcze do trenera Adama K. On wie wszystko od 1898 roku.
                                            Uwazajcie Szanowni Tenisisci na te hymny, wiersze, limeryki. Na stronach Elku, ktore odwiedzam juz wszyscy
                                            rymuja. A dalej moga byc juz tylko spiewy w przestrzeni. A zaczynalo sie niewinnie od limeryka o miescie.
                                            Dobranoc i dzien dobry
                                            mcm


                                            No to zacznijmy od Kasi. Straczy. Jej szans. Tomaszewski (nie jestem oczywiscie Tomaszewskim seniorem ani
                                            juniorem) powtarzal przy Tych swoich turniejach dla dzieci: Ze kazdy ma prawo miec nadzieje, i moze marzyc, ze
                                            wygra ktoregos dnia Wimbledon. A po drodze jest proza. Pomysl na kalendarz gier istartow, srodki i w droge......



                                            Ile przez te lata na Merze, Warszawiance czy w Katowicach, starzy bywalcy pokazywali mi nadzieje., ze ten
                                            tamten to wyjatkowy talent i tak wkolo. Juz uodpornilem sie na takiego prognozy skoro konkurencja jest mala
                                            • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.05.02, 15:22
                                              Do koobry: Twoja naiwność jest zasakakująca. Mówiłem, że koszykówka to gra
                                              perfidna i brutalna.

                                              Do rity: Przestań mieć skrupuły i wyrzuty; wszysko dobrze rozumiem. Sprawy
                                              posuwają się we właściwym kierunku, a do Olsztyna jadę w sobotę rano.

                                              Do mcm: Rymuję tylko na wniosek rity.
                                            • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 15:30
                                              Zadzwoń do trenera Adama Królaka i się upewnij bo dam głowę ,że Meres owszem
                                              ale nie Gąsiorek w 1978 - Gąsiorek już wtedy nie grał - prawda jd.
                                              Dlaczego mamy uważać na hymny nie rozumię i co to znaczy dobranoc i dzień dobry
                                              w Ełku. Lecę już na trening - odwiedzę stronę póżniej. Nie wiem jak rodzicom
                                              powiedzieć że muszą dzieci trenować codziennie jeźśli chcą lepiej grać a to
                                              wiąże się z finansami, ąż się boję, wezmą mnie za materialistkę a nie za
                                              trenera.
                                              jd - na ile dni jedziesz do Olsztyna.
                                              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.05.02, 20:32
                                                Rita, to miłe że tak ufasz w moją wiedzę sportową. Wiem w dyskutowanej sprawie,
                                                że Gąsiorek ostatni tytuł zdobył w 1970 albo 1971 roku i nie wydaje mi się, by
                                                startował potem aż do 1978 roku, ale to bardziej intuicja niż porządna wiedza.

                                                Do Olsztyna jadę rano w sobotę, a wracam w niedzielę. Nie mogę sobie pozwolić
                                                teraz na więcej, bo muszę tu dopilnowywać spraw.

                                                No jak, oburzyli się rodzice codziennymi treningami?
                                                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.05.02, 21:26
                                                  W takim razie oboje mamy rację bo pamiętam że widziałam mecz Gąsiorka jak byłam
                                                  początkująca juniorką w Poznaniu lub na Baildonie w Katowicach lub może w
                                                  rozgrywkach I ligowch. Nie wiem czy w latch 78 nie królował Nowicki,Rybarczyk,
                                                  Niedzwicki , Fibak, Meres, Drzymalski, Dąbrowski i inni.
                                                  Na moim treningu coraz mniej dzieci, zaczęły się zielone szkoły i wyjechały.
                                                  Więcej sponsoruję im te treningi niż mam dochodu. Mam na oku Oleńkę 10 lat i
                                                  jak ci pisałam trenuje 3 x w tygodniu ze mną a 2x na Olszy. Przenieśli ją do
                                                  starszej grupy i będzie grała mecze. Cholernie chce dziewxczyna grać, krzyczę
                                                  na nią i się nie załamuje a na zakończenie treningów wykonuje z ochotą 50
                                                  serwisów gdzie inni już nie chcą, Pisałam ci o dwóch 7 latkach- ich muszę
                                                  zmuszać do gry, po za kortami znajdują sobie tyle innych zabaw że na siłe
                                                  ciągnę je na treningi. Zdecydowałam z ojcem że w sobotę jedno z nich będzie
                                                  miało godzinny trening sam na sam i zobaczę jak będzie grał. Nie mam sposobu by
                                                  zachęcić ich do grania - rodzice bardzo chcą ale widzą jaką walkę staczam z
                                                  nimi że tracą cierpliwośc i mówią że to chyba na marne. Ciągle pytają się mnie
                                                  czy coś z nich będzie chodzi oczywiście o mistrzów. Myślę że są oni jeszcze
                                                  dziecinni i przyjdzie moment złapania bakcyla. Są to dzieci bardzo sprawne i
                                                  technicznie zaczynaja dobrze grac. Jeszcze jedno chłopiec nie umie przegrywać i
                                                  jak tylko przegrywa kończy grę. Myślę że psychicznie jest słaby. Widzisz jakie
                                                  mam problemy. Chętnych do nauki gry mam coraz mniej - dlaczego, to jest dla
                                                  mnie problem. Jak tak dalej pójdzie to w zimie ciężko będzie opłacić balon.
                                                  Nigdy nie doceniałaam internetu jak teraz , dziękuję ci że masz cierpliwośc do
                                                  mnie i czas i wogóle jestem ci wdzięczna za dialog.
                                                  Wyczytałam w gazecie że znajomość w internecie to bezosobowe uderzanie o
                                                  klawisze komputera i to powiedział psycholog - nie zgadzam się z nim, rozmawiam
                                                  z człowiekiem który nosi pantofle w domu, wysiaduje w pokoju syna, obłożony
                                                  stosem książek i nie wiem co mogłabym napisać na cześ 200 postu w hołdzie dla
                                                  ciebie. Masz jakąś propozycję ?
                                                  Pożegnałeś Kurniczka.
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.05.02, 22:41
                                                    Rita, w Krakowie odbył sie już hołd pruski i to starczy, tym bardziej że jego
                                                    rezultaty historyczne nie są jednoznaczne. Ja też cenię sobie internet, bez
                                                    niego 90 procent mojej korespondencji i kontaktów miedzyludzkich byłoby
                                                    niemożliwych.
                                                    Nie byłem dzisiaj w stanie być na Warszawiance, więc Kurniczek wyjechał bez
                                                    zawarcia ze mną znajomości czy choćby kontaktu wzrokowego.
                                                  • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 00:47
                                                    Faktycznie, pomylilem sie z tym meczem Meresa z Gasiorkiem. Dzwonilem do Adama Krolaka ale
                                                    nie mial pod reka zadnej dokumentacji . Zostaje w takim razie tylko jeden mecz gdzie gral Gasiorek,
                                                    a ja moglem tam byc. Puchar Krola Polska-Anglia w 1966 roku, w Warszawie. Bylem na tym meczu z
                                                    ojcem jako dzieciak, ale rzecz jasna nic z tego nie pamietam. Tyle co z opowiesci ojca. Z wyjatkiem
                                                    jakiegos obrazka blyszczacego parkietu Hali Gwardii. Z ciekawosci sprobuje jeszcze zadzwonic do
                                                    Meresa.
                                                    W Krakowie nie mieszkalem, ale mialem tam duzo rodziny. Na mistrzostwa trafilem nieprzypadkowo,
                                                    bo wtedy zaczalem sie bardziej interesowac tenisem i grac, oczywiscie amatorsko. Moja tenisowa
                                                    szkolka to scianka na Warszawiance. Strasznie dluzyl mi sie czas miedzy matura i egzaminami na
                                                    studia wiec jezdzilem na Warszawianke. Szkolna druzyne pilkarska trudno bylo wtedy juz skrzyknac.
                                                    Nie znam tych kortow na Jelonkach. Pare lat temu kilka razy gralem tylko w hali Lechowskiego, blisko
                                                    stacji Statoil. Dojazd z Mokotowa byl na tyle dlugi, zwykle w korkach, ze w koncu zrezygnowalem. Duzo
                                                    wiecej gralem na pierwszych kortach Lechowskiego, na Wale Miedzeszynskim w szklarniach.
                                                    Niezwykle miejsce, choc latwo bylo w czasie gry wpasc z boku kortu na sciane i rury. Chyba tam zajrze
                                                    towarzysko, bo dawno nie bylem.
                                                    Pozdrawiam
                                                    P.S. Przepraszam za literowki w poprzedniej korespondencji. Nauczka zeby nie pisac o trzeciej nad
                                                    ranem.


                                                  • Gość: koobra Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.02, 01:27
                                                    do jd:
                                                    czy wiarę w Coś można porównać do naiwności?
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.05.02, 08:54
                                                    Gość portalu: koobra napisał(a):

                                                    > do jd:
                                                    > czy wiarę w Coś można porównać do naiwności?

                                                    Tak sądzę. Na przykład wiara w sukces Anglików na mistrzostwach świata (w nogę)
                                                    ma wprawdzie małe szanse urzeczywistnić sie, ale jest właśnie wiarą, natomiast to
                                                    samo w odniesieniu do Polaków jest naiwnością.

                                                    Do mcm: wszystkie literówki, drobne i grube błędy ortograficzne są tu z góry i na
                                                    wieki odpuszczone. Pamientaj o tym dobże.
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 22:03
                                                    Czyli jak ja w coś wiezrzę to jestem naiwna - już w starożytności pisali że
                                                    wiara przenosi góry.
                                                    Cieszę się , że wreszczie nie muszę myśleć nad ortografią.
                                                    Mam jeszce robótkę i zaraz wracam.

                                                    do mcm - kim ty jesteś że dzwonisz sobie po wszystkich trenerach - uważaj na
                                                    Meresa on najczęściej widział swój czubek nosa - zawsze od niego bił chłód.
                                                  • Gość: koobra Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.02, 22:13
                                                    chyba nie zrozumieliśmy się..
                                                    nie chodzi mi o wiare w sukces jakiś tam medal czy coś tam,chodzi mi o
                                                    tzw.uczciwość,ślask przegral ,gdyz pozwoli to grać najlepszej ich jedynce grac
                                                    w finale,koles mial cztery mecze dyskwalifikacji i jeśli slask wygrałby w
                                                    stosunku 3-0,pierwszy mecz byłby bez niego
                                                    co do wiary może nie przeności gór ,ale pomaga np.chorym wyzdrowieć nawet bez
                                                    podawania leków
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 22:36
                                                    Kobra dlaczego ty jesteś raz na czaro podpisany a teraz nie.
                                                    Chory może dzięki wierze wyleczyć się bez lekarstw ale mistrzem w tenisie nie
                                                    zostanie tylko wierzac.
                                                  • Gość: koobra Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.02, 22:44
                                                    pojawiam się i znikam mam na Twym punkcie bzika..
                                                    nie mam pojecia sam się dziwię nie mogę się na dodatek wylogować,za każdom
                                                    razom jestem już zalogowany i mom komunikat nie mogem tego zrozumniec,moze
                                                    jestem namierzany prze ruskich grom to wi..
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.05.02, 22:43
                                                    Ok, wycofuję się ze scholastycznych rozwazań wokół różnicy między wiarą a
                                                    naiwnością, tylko dlaczego rita uważa, że wszystko w co ona wierzy jest
                                                    naiwnością (choć może naprawdę tak jest)?
                                                    Wiara pewnie przenosi góry, ale sprawa jest potwornie zagmatwana i ociera się o
                                                    horror. Pisze o tym niejaki Soren Kierkegaard w dziele o ponurym tytule "Bojaźń
                                                    i drżenie".
                                                    Dziś tez nie zdołałem być na Warszawiance, mam wyrzuty sumienia, ale naprawdę
                                                    się nie dało, bo miałbym jeszcze większe wyrzuty sumienia.
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 23:35
                                                    jd - dochodzę do komputera z doskoku , w domu zatkala się kanalizaca, własnie z
                                                    mężem pracujemy nad nią, potrzebna będzie spirala więc chodzimy po sąsiadach.
                                                    W zlewozmywaku w kuchni woda nie chce spływać. Już udało się ją przedkac ale
                                                    teraz trzeba przepuścić dużo wody by udrożnić rury.
                                                    Czytałam kiedyś w gazecie śmieszną sytuację kiedy w mieszkaniu w bloku zatkał
                                                    się kran w kuchni i mąż sprowadził sobie kumpla by naprawił ją. Kiedy do
                                                    mieszkania weszł cicho żona i zobaczyła naprawiającego który schylony pod szfką
                                                    zlewozmywaka był podeszła i zagilgotała go w czułe miejsce myśląc że to mąż.
                                                    Hydraulik w taki szok wpadł że rozbił sobie głowę udzerzając o zlewozmywak, że
                                                    małżeństwo musiało zadzwonić po pogotowie. Kiedy pogotowie przyjechało, wzieli
                                                    poszkodowanego na nosze i znosili go po schodzch kl. schodowej. W trakcie chory
                                                    opowiadał co się stało i sanitariusze tak zaczeli się śmiać że upuścili chorego
                                                    na schody i ten złamał sobie jakieś kości. Następnie w karetce kierowca również
                                                    zaczął się śmiać i spowodowali następny wypadek. Czytając to opowiadanie
                                                    śmiałam się strasznie - było to bardzo dawno w takiej gazecie Panorama.

                                                    W sobotę mam test z tym niesfornym dzieckiem. Tatuś oddaje jego w moje ręce,
                                                    mam go sama zabrać na trening i odwieżć. Czyli będę sam na sam, zobaczę jak
                                                    wyjdzie ten trening i jak Tomeczek się zachowa. Mam tremę i trzymaj za mnie
                                                    kciuki o 16.00 w sobotę. Wiesz o co mi chodzi muszę sprawić by Tomek chciał
                                                    grać.
                                                    Kanalizacja odetkana idę myć naczynia.
                                                    Jeszcze jedno czy aby na pewno twój syn nie siedzi na internecie i na forum
                                                    krakowsie , o której godzinie on wchodzi na internet - sprawdż to, moja
                                                    intuicja mówi mi...
                                                    Turniej na Warszawiance już mnie tak nie interesuje, gwiazda odeszła a w
                                                    wiadomościach mało co mówią. Moja gwiazdeczka Oleńka miała dziś grać na Olszy
                                                    pierwszy mecz i zapomniałam do niej zadzwonić.
                                                  • Gość: koobra Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.02, 23:48
                                                    za dużo "kreta' pewnie poszło,przyznaj się !
                                                    taką kiedyś miałem przygodę,Mamusia wyjechała zostałem sam z Bratem no i coś
                                                    stało się z wanną,kupiliśmy kreta no i ciach go ,nie pomaga ,to drugi też nie
                                                    pomaga ,no to po majstra ,majster przychodzi ze sprężyną i pyta czy coś
                                                    sypaliśmy ,my oczywiście ,że absolutnie nic,finał był taki ,że chłop poparzył
                                                    rękę ale dał radę
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: 193.0.68.* 10.05.02, 13:35
                                                    Hydrauliak i hydraulicy to rzeczywiscie temat-rzeka. Teraz i tak jest nieźle,
                                                    ale za głębokiej komuny każda sprawa tego rodzju to było emocjonujace przeżycie
                                                    o niewiadomym zakończeniu.
                                                    Rita, ja też czytywałem Panoramę tzw. śląską (bo chyba tą masz na myśli, była
                                                    jeszcze Panorama Północy, bardzo olsztyńska) i bardzo ją sobie ceniłem.
                                                    Sprawdziłem tego Mikołaja. Co prawda trudno na tym świecie być czegokolwiek
                                                    pewnym, ale raczej na pewno to nie moi panowie.
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 21:37
                                                    Kobra - kreta nie stosujemy , możemy spalić rury i trzeba by było rozbijać mury
                                                    by wymienić rury.
                                                    Macie rację że z hydrauliką są różne przygody. Kiedyś samodzielnie chciałam
                                                    odetkać dwukomorowy zlewozmywak w kuchni. Nalałam pełen zbiornik wodą a póżniej
                                                    taką gumową gruszką z całej siły i nagle ją przycisłam - woda z drugiej komory
                                                    zlewozmywaka prysneła tak że całą kuchnię wraz z sufitem miałam oblaną.

                                                    jd - cyli nie jesteś pewny co do twoich synów, nie możesz ich taktycznie
                                                    podejść. I ty czytałeś Joe Alexa ?
                                                    Specjalnie dla ciebie znalazłam pieśń pochwalną aby zrewanżować się za tamte
                                                    hymny.
                                                    "Jest czas, kiedy ludziom potrzeba wiatru, i jest czas wód niebieskich,
                                                    deszczowych dzieci chmur. A kiedy wysiłek osiągnie swój cel, potrzeba hymnów
                                                    słodkich jak miód, zapowiedzi sławy dalekiej, wiernego świadectwa wielkich cnót.
                                                    Niezniszczalna jest sława zwyciężców. I ja synu Archestratosa, Agesidamosie, na
                                                    cześć twej walki przy złotym wieńcu kładę moją pieśń."
                                                    Fjne - trafiłam w sedno.
                                                    Co ci życzyć z okazji spotkania twojej szkoły - pamiętaj lat ci nie ubędzie, i
                                                    nie zachowujcie się dzieciaki z z podstawówki. Zyczę ci miłych wrażeń
                                                    i dobrej zabawy. Pozdrów Olsztyn ode mnie , wrzuć grosza do jeziora Krzywego,
                                                    potknij się o chodnik na ul.Partyzantów ( będziesz z Dworca przechodził po nim)
                                                    i wypij toast szampana za wszystkich co urodzili się w Olsztynie i bardzo za
                                                    nim tęsknią. chlip, chlip, chlip - łza mi się kręci w oku, chyba skończę bo
                                                    rozpłaczę się przed komputerem jak na melodramacie.
                                                    Ciau
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.05.02, 21:53
                                                    Rita, hymn jest pełen smaku i wzniosłości. Nie chcę ci kadzic, ale świadczy o
                                                    znakomitym guście, a "niezniszczalna sława" to coś dla Greków absolutnie
                                                    kluczowgo.
                                                    Moich panów podchodziłem, i raczej potwerdza sie moje przekonanie. Przyznam ci
                                                    się, że nie przeczytałem żadnego Joe Alexa i uważam to za swoje kalectwo.
                                                    W Olstzynie postaram sie w swym działaniu uwzględnić wszystkie twoje zalecenia
                                                    i postulaty. Z tym że na Partyzantów mogę nie być, bo wysiadam na Dworcu
                                                    Zachodnim. Na razie.
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 22:20
                                                    dzięki
                                                  • Gość: mcmiluki Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 00:43
                                                    Gość portalu: rita napisał(a):
                                                    > do mcm - kim ty jesteś że dzwonisz sobie po wszystkich trenerach - uważaj na
                                                    > Meresa on najczęściej widział swój czubek nosa - zawsze od niego bił chłód.

                                                    Po wszystkich to nie, ale kilku znam i mam ich telefony. Do Meresa nie dodzwonilem sie. Rozmawialem z nim ostatni
                                                    raz z dwa lata temu, ogladalem wtedy w Sopocie zawody tenisistow na wozkach, on prowadzil kadre Polski. Grali
                                                    wtedy najlepsi w tej konkurencji na swiecie. Widzialem wczesniej jakies pokazy w Polsce, ale wlasnie bardzo na
                                                    pokaz i po prostu nieudane. A tu wrazenie bylo niesamowite, nie sadzilem, ze mozna tak opanowac i gre i zarazem
                                                    poruszanie sie wozkiem po korcie. Poznalem wtedy Ricky Moliera z Holandii, on jest obecnie pierwszy w swiatowym
                                                    rankingu. Bardzo ujmujacy w sposobie bycia czlowiek..
                                                    Ten mecz Gasiorka jeszcze sprawdzam. Ktos mi mowil, ze on w polowie lat 70. gral w krajowej lidze, ale kompletnie
                                                    nie pamietam czy akurat w Krakowie, przypadkowo, moglem trafic i na taki mecz Nadwislan-AZS.
                                                    Straczy i Sakowicz graja w tym tygodniu w Szczecinie (pula 50 tys. dol.).
                                                    Pozdrawiam
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.05.02, 21:09
      Niech moc będzie z toba !
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.05.02, 20:13
        Gość portalu: rita napisał(a):

        > Niech moc będzie z toba !

        Rita, cóż to za mistyczne wezwania? Do czego mi ta moc? Wróciłem, było
        rewelacyjnie, wrzuciłem pieniądze do Krzywego, ale muszę teraz nieco odespać.
        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 21:25
          Moc ci się przyda szczególnie jutro, kiedy powrócisz do codzienności i miłe
          wspomnienia będą atakować twój mózg. Nie nawidzę dni po imrezach szczególnie
          tych z wrażeniami, ciągle jestem zła że już mineły. Współczuję twojej żonie,
          która będzie musiała być bardzo ostrożna w stosunku do ciebie.
          U mnie dni były równiez wspaniałe - mój Tomeczek grał jak z nut systemem sam na
          sam. Teraz widzę jak kolasalne zrobił postępy, po raz pierwszy byłam zachwycona.
          Sama odbierałam go z domu, wizłam na trening i z powrotem do domu. Zabroniłam
          jeżdzić na trening ojcu. Pomogło, a teraz nie moge się doczekać by rodzice to
          ujrzali. Tajemnice treningu nie będę ci zdradzac ale błąd robią rodzice którzy
          zaczynają sami na samym początku uczyć swoje dzieci.
          jd - czy moge poprosić Iwonę o opisanie ciebie - już to robię.
          • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 13.05.02, 19:34
            do jd:
            bardzo ładnie wyszedłeś na zdjęciu w dzisiejszym dodatku gazety,tak trzymać!!
            moja żona jest pod wrażeniem :))
            • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.05.02, 20:41
              koobra napisał(a):

              > do jd:
              > bardzo ładnie wyszedłeś na zdjęciu w dzisiejszym dodatku gazety,tak trzymać!!
              > moja żona jest pod wrażeniem :))

              Dwie noce to retuszowali. Na szczęście są tam fachowcy. A gdzieś to można tu
              obejrzeć? Nic kompromitujacego? Pozdrawiam żonę.
              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.05.02, 20:47
                Rita, twoje ostatnie uwagi są nadzwyczaj subtelne, przenikliwe i zdradzające
                sporą znajomość ludzkiej duszy. Chyba już doszedłem do siebie. Gratuluję
                sukcesów podopiecznego. Jak on i tata ostatecznie połkną bakcyla, zażądaj
                słusznej i należącej ci się podwyżki. Czy ta pogoda dobrze wpływa na wasze
                interesy? Czy ciągle urozmaicasz życie klientów dyskusjami o literaturze
                starożytnej?
                Iwona napisała to, co jej kazałem.
                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 21:08
                  Mie wiem czy jesteś jeszcze w stanie myśleć ale przejełam intuicyjnie twojego
                  kaca Może to wpływ burzy z ulewą która przyszła kiedy zaczynałam trening i
                  położyła kres kortom. Wogóle czekam aż dojdziesz do siebie i nie mam zamiaru
                  cię zamęczać moimi problemami.
                  Moralnie żle się czułam zadając pytanie Iwonie - taka jestem w gorącej wodzie
                  kąpana - i dziękuję jej ,że mnie nie olała.
                  Kuruj się dalej.
                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 13.05.02, 21:12
                    do jd:
                    tak retuszowli ,że nie zamieścili Ciebie jako jedynego:)
                    ale cóś mnie siem zdajem ,że nie chciałeś am I right?
                    • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.05.02, 21:41
                      Rita, nie mam kaca. Po latach ćwiczeń, wiem ile mogę, gdy rano mam jechać
                      (nawet jeśli to jest tylko pociąg), i pilnuję tego, bo kace znosiłem zawsze
                      depresyjno-metafizycznie i już nie mam do tego zdrowia.

                      Koobra, yes you are, wyjaśniłem w innym wątku.
                      • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 14.05.02, 00:10
                        napiszę Ci szczerze,tak trzymać !! pokazałeś klasę, forum to jest forum a nie
                        jakaś rewia mody,spotkałeś się z kim miałeś i to jest najważniejsze!!:))
                        • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.ifis.uw.edu.pl 14.05.02, 14:18
                          Dziekuje ci za dobre słowo, ale nie wyolbrzymiaj tego, poza tym ci co dali się
                          sfotografować są super i z charakterem jak najbardziej.
                          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 21:21
                            Dość wychwalania imprezy - przejdzmy do konkretów.
                            Est prope wysokum celeberrima silva Krakovum,
                            Quercubus insingnis multo miranda żołędzio,
                            Istuleam spectans wodam Gdańskumque gościmcum,
                            Dąbie nomen habert, Dąbie dixere priores.

                            Skończę zaczętą pracę, zaraz wracam i dokończymy temat
                            • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.05.02, 21:39
                              Początek jest z niezwykle wysokiego C. Sprawdź czy masz czcionki starożytnej
                              greki.
                              • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 22:13
                                Myślałam, że wiesz co to jest - podręcznik Poetyka Adama kulawika. Właśnie
                                leżała w sklpie i ją przeglądałam za co zostałam zkarcona przez córke i
                                wręcztyła mi Mitologię do cztania - zacznę chyba od tego.
                                To co ci napisałam to był Makaronizm. A myślałam że awansuję o pare stopni
                                wyżej w inteligencji.

                                • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.05.02, 22:35
                                  Nie znałem tego; rozumiem, że dokonujesz mojej degradacji.
                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.05.02, 22:39
                                    Aha, i nie pozwól córce, by się tak rządziła.
                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 22:50
                                    jd - musze cię jeszcze wyprostować, w jednym z postów napisłeś że muszę
                                    doprowadzić dzieci żeby złapały bakcyla tenisowego i podnieś stawkę jesteś w
                                    wielkim błędzie, w takim wypadku przy codiennym graniu doprowadziłam bym
                                    rodziców do bankructwa. Robię to wszystko bo kocham tenis, nie udało mi się być
                                    mistrzynią Polski ale to nie wyklucza że nie wyszkolę mistrzów. Robię to dla
                                    swojej satysfakci i dzięki twojemu dopingowi. Jak będę chciała zarobić to dam
                                    lekcję nauki gry co zresztą robię bez celu osiągania sukcesu. Ale przyznasz że
                                    mając taki materaił jak już 7- latki po prawie roku grania nie można ich
                                    zmarnować.
                                    • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.05.02, 23:04
                                      Rita, wiem o tym wszystkim, to była tylko bezinteresowna troska o twoje
                                      finanse. Pwnie trochę zbędna, bo wiemy i z literatury i z życia, że pieniądze
                                      szczęścia nie dają. Z drugiej strony napatrzyłem sie tylu przedziwnych rodziców
                                      prowadzających dzieci na tenisa, że byłoby głęboko niesłuszne, gdybyś ty do
                                      takich dopłacała.
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 23:03
      Jeszcze jedno, moja córka poszła na wf na UJ i niespodziewanie miały dzisiaj
      tenis. Wyobraż sobie że dali im rakiety stare drewniane, nadające się do muzeum.
      Dowód na to jakie UJ jest staroświeckie. Gdyby dali je na giełdę mogli by kupić
      wiele nowocześniejszych rakiet.
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.05.02, 20:21
        Coś mi się, Rita, zdaje, że masz dziś poważny powód do wypicia drinka. Sto lat!
        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 21:21
          a mnie się coś zdaje, że oszczędzasz na pisaniu - jeszcze tak krótkiego postu
          nie pisałeś. Kwiaty , kwiaty i jeszcze raz kwiaty od prezesa klubu, od
          kortowego, od moich Gąsiorków , od każdego osobno -zschodziłam z kortów
          trzymając cały pęk bukietów - czyż to nie piękne, dla tej chwili warto żyć. Mąż
          z zazdrości mało co się odzywa. Tymbardziej że musi mnie jutro znów zastąpiś w
          sklepie bo jestem umówiona na treningi. O kwiatach związanych z tenisem napiszę
          ci póżniej. bay. Nic nie piłam, w sobotę robię imieniny.
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 22:33
      Napiszę ci jeszcze o tych kwiatach. Bukiety które najbardziej pamiętam - otóz
      na turnieju o Kryształowy Puchar Krynicy po meczu otrzymałam wielki bukiet
      kwiatów od nieznajomego mężczyzny. Jest to rzadkość aby po zwykłym meczu
      otrzymywać kwiaty więc wszyscy patrzyli się z ciekawością co będzie i kto to
      jest, sama byłam zaskoczona. Facet znikł jak kanfora. Przypuszczam, że był na
      widowni umówiony z kobietą i nie przyszła a ten bukiet otrzymałam ja.

      Najbardziej słynny bukiet to bukiet opisany w gazecie TEMPO pt. KWIATY NA KORCIE
      "Wczoraj o godz.8 tenisistka Nadwiślanu, czołowa zawodniczka Krakowa......
      obroniła pracę magisterską na krakowskiej AWF. Gdy w godzinę póżniej rozpoczeła
      trening, spotkała ją miła niespodzianka. Sekretarz klubu p. Andrzej Frankowski
      wręczył świeżo upieczonej pani magister bukiet pięknych kwiatów. (cas)

      A kiedy kupiłam gazetę i przeczytałam ten artykuł byłam pod wrażeniem i do dziś
      go trzymam i na inne artykuły patrzę z sentymentem.
      Dobra , następny piękny bukiet zostawiła specjalnie w sklepie klientka, która
      nie chciała go zabrać do domu, przypuszczam że z obawy przed swoim mężem.
      Może ty masz coś z kwiatami wspólnego
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.05.02, 22:52
        Mała ilość poprzedniego posta miała być odwrotnie proporcjonalna do jakości. W
        temacie ilości może zdołam poprawić sie jutro.
        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 15.05.02, 23:26
          czyli kortowy nie jest taki zły jak o nim pisano!
          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.05.02, 08:24
            Po początkowych kłopotach Rita najwyraźniej owinełą go sobie wokół palca. Widzę
            go oczami wyobraźni jak chodzi jak w zegarku jak mu Rita zagra.
            • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 16.05.02, 19:38
              oj te kobitki !..
              • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 21:27
                Bo teraz mamy takie czasy że kortowy zarabia najwięcej. Korty są teraz droższe
                niż lekcje. Widać że humaniści nic nie kalkulują. Kobra - wierny czytelniku
                pozdrów żonę.
                • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 16.05.02, 21:37
                  dzięki ,jestem "oczytany" to fakt ,ale jaka pamięć !!
                  Sory ,że czytam Wasze posty ,ale tak po prawdzie to Wasza dwójka jest na tym
                  forum przez małe f,moim skromnym zdaniem- najciekawsza .
                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 21:56
                    Przejmij pałeczkę po jd. Po pobyciu w Olsztynie jd zrobił się małomówny i jak
                    się donyślam jeszcze żyje wspomnieniami. A ja tu się chyba całkowicie
                    zestarzeję czekając na jego okazałe posty.
                    • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 16.05.02, 22:07
                      dzieki za zaproszenie,u nas w Olsztnie coraz gorzej się dzieje z tenisem,a
                      raczej z cała otoczka wokół niego ,teraz znowu ktoś ma ochote na plac ,aby
                      zbudować niby wielką halę itd,itp ,pisałaś że u Ciebie podobna historia,czyżby
                      korty i ich wynajem jest kurą znoszącą złote "piłeczki"?:)
                      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.05.02, 22:24
                        Rita, może posty są krótsze, ale pełne intensywności. Najwięcej treści
                        potrzebuje teraz ode mnie LP, który założył wątek o szkole 7, a nie mogł
                        przyjechać na jubileusz. Staram sie mu opowiedzieć jak najwięcej, ale i tak
                        wychodzi mi tak sobie. Poza tym zbiegło mi sie kilka pilnych terminów róznych
                        robót i prawie nie wyrabiam. Ale opowiem ci coś tenisowego. Napisłaś niedawno o
                        jakimś gąsioreczku, który nie umie przegrywać. Otóż mój syn, którego parę lat
                        woziłem na Merę miał z kolei coś takiego, że nie umiał wygrywać. Gdy ćwiczyli
                        był jednym z najlepszych, ale gdy przyszło do maczów, to grał według metody
                        maksymalnego ryzyka (skończe za chwilę).
                        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 16.05.02, 22:31
                          wiele osób tak miało..nazywali ich mistrzami treningu,np.słynny figurant lodowy
                          Grzesiu F..ale on nawet zachaczył Olimpiadę i to na 5 miejscu w Calgarowie,albo
                          tenisista Wojciech K. z samego Inowrocławia :)
                        • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.05.02, 22:40
                          Więc grał według metody maksymalngeo ryzyka. Było 5 czy 10 procent szansy
                          wygrania piłki - on ją podejmował, zamiast czekać na rzeczywiście znaczącą
                          szansę skończenia piłki. Czasem mu te jego zagrania wychodziły i wyglądały
                          rewelacyjnie, ale przedtem 5 piłek przegrywał. W rezultacie potrafił przegrywać
                          nawet 6:0 a być zachwyconym, ze wyszły mu dwa zagrania na miare zawodowca. Nie
                          był w stanie zmienić tegio nastwienia i gdy zaczął przegrywac z młdszymi było
                          jasne, że nic wielkigo nie zdziała. Ten jego styl i nastawienie uniemożliwiają
                          także niedzielne z nim granie rekreacyjne. Ileż ja nerwów starciłem.
                      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 22:28
                        Właśnie tak jest, obiekty sportowe niby nasze, bo niesprywatyzowali ale wejść i
                        zgrać można tylko za pieniądze. I o jakim sporcie wyczynowym tu mowa.
                        Napisz coś o swojej żonie. Napomknołes że tak podziwia jd.
                        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 16.05.02, 22:39
                          176 cm. z wykształcenia aktorka,obecnie studentka socjologii,kiedyś skrzydłowa
                          w drużynie koszykarskiej,bez większych osiągnięć (aktorstwo i kosz) chociaż
                          poznałem ją na deskach scenicznych teatru im.S.Jaracza,Matka naszego
                          dziecka ,Marysi - która przejawia dryg do kosza po tatusiu i jest leworęczna po
                          wujku :)
                          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 21:15
                            jd - to samo miałam, trening wspaniały ale cóż, chciałam szybko skończyć mecz
                            nalepiej samymi asami, a serwis w decydujących momentach był najgorszy,
                            podwójne błędy - psychicznie słaby człowiek. Właśnie dlatego zaczynam gąsiorka
                            uczyć odpowiedzialności - żebyś wiedział jakie ja podchody robię np. serwic
                            ćwiczymy, kładę na pole serwisowe duże pudło żeby wiedział gdzie ma serować, a
                            on co zapiera się by wyrzucić pudło bo nie będzie serwował, odkładam pudło na
                            bok i serwuje. Tak za dziesiątym razem trafia w to pole gdzie stało poprzednio
                            pudło i co zaczyna się cieszyć i liczyć swoje trafienia - było ich 11 na 50
                            piłek- cieszyliśmy się ogromnie i kiedy trefiał w karo to robiliśmy taki gest
                            zwycięski z okrzykiem. Jak mu się to spodobało i mnie również bo wprowadziliśmy
                            do treningu emocje. Na koniec kiedy miał ostatnią piłkę tłumaczę mu że od tego
                            serwisu zależy zwycieństwo i wiesz że nie trafił w karo - chyba muszę to z nim
                            trenować - tą ostatnią piłkę, żeby mu się nie trzxęsła ręka jak mnie.

                            Kobra jak masz leworęczną córkę - ile ma lat - dlaczego nie wybierzesz jej
                            sportu indywidualnego. Twoja żona gra w teatrze Jaracz, w jakich spektaklach?
                            Do teatru Jaracza od Partyzantów skręca się w lewo i jaka to jest ulica, bo na
                            końcu tej ulicy był kiedyś SAM - czy tak pamiętam Olsztyn. A co ty robisz
                            oprócz siedzenia przy komputerze.
                            Ogromnie się cieszę że jd pisze - dobrze działa na mnie psychicznie - Mitologię
                            wiernie czytam z lenistwem, ja ją już czytałam i ulatują mi z głowy te
                            wszystkie nazwy bogów, najbardziej podoba ambrozja - napój bogów.
                            • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 17.05.02, 21:45
                              bardzo dobrze pamiętasz ! Żona grała w paru a może wiecej niż parę spektaklach
                              Wesele Hanuszkiewicza Marynę,Igraszki z diabłem ,Dulska ,Czyż nie dobija się
                              koni?,dalej nie pamiętam,co do Marysi to ma ona dopiero 2,5 roku to jeszcze za
                              wcześnie chyba? O sobie mogę napisać,że podobnie jak Ty prywatna inicjatywa -
                              handel -komputery,telefony kom. i takie tam szpargały ...ale Wokulski to
                              jeszcze ze mnie nie jest ,ale dążę do tego małymi krokami
                              • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 17.05.02, 21:46
                                aha ulica ta zwie się jeszcze 1 Maja
                                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 23:07
                                  koobra napisał(a):

                                  > aha ulica ta zwie się jeszcze 1 Maja
                                  I ta ulica ciągnie się do j.KRZYWEGO. Gdzie ja mogę znależć plan miasta Olsztyna,
                                  chcę się przespacerować swoimi ulicami. A ten SAM jeszcze istnieje.
                                  Czy mieszkacie w bloku czy w domku, chodzi mi o ściankę treningową dla Marysi.
                                  Byłaby dobra do odbijania piłki. Musicie zżoną zadecydować o Marysi czy wulgarna
                                  koszykówka czy coś indywidualnego np tenis. Tenis możecie zacząć od dziś, kupić
                                  rakietę lekką i małą i piłeczki. Położyć ją na podłodze, niech Marysia podniesie
                                  sama rakietę i tym uchwytem co podniasła z ziemi niech odbija piłkę. Stefcia tak
                                  zaczynała od grania w kołysce. A wy zacznijcie stawiać piwo kortowemu.
                                  coś mi nie wychodzi pisanie - piszę drugi raz , wyłączyli prąd i post uciekł.
                                  Leworęczni to są talenty i zastanówcie się, nie zmarnijcie jej szans sportowych.
                                  Nie wiem czy Gąsiorek nie był leworęczny, Nawratilowa.
                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.05.02, 23:58
                                    Miałem dziś dzień od światu do teraz, ale widzę że radzicie sobie beze mnie -
                                    super. Koobra, czy twoja żona ciągle gra w Teatrze Jaracza? I gdzie studiuje tę
                                    socjologię? Rita, miałaś powiedzieć o swojej rakiecie. Aha, te rakiety twojej
                                    córki na Uniwrsytecie to dla mnie oczywistość, zdziwiłbym sie gdyby było
                                    inaczej. Ja w piwnicy też mam jeszcze dwie stare drewniane rakiety.
                                  • Gość: koobra Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.05.02, 03:56
                                    Rita-Odnośnie planu miasta.Spróbuj może ten adres:
                                    195.117.61.170/pl/sd01_plan_miasta/
                                    jak nie działa to daj znać
                                    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 21:35
                                      Kobra - program wyszedł ale nie działa, zauważyłam że nie ma ul.Partyzantów,
                                      ale znalazłam ul. Samulowskiego, po kliknięciu nic się nie dzieje. Dziękuje ci
                                      za to ale spróbuj to naprawić - będę wdzięczna.
                                      Wrócę do teatru w Olsztynie - czy bilety do teatru u was są drogie.
                                      Wiesz że lubimy z córką chodzić do teatru, musimy wydawać 100zł, uważam że jest
                                      to dużo. Wyobraż sobie że do sklepu przychodzi znajomy radny, który mi
                                      proponuje bilety za darmo. Nie kożystam z tego, bo wiem że musiałaby się
                                      zrewanżować i na jedno wychodzi. Nie wiem jak to jest ale oni mają mnóstwo
                                      biletów na wszystkie seanse. Kto za to płaci czy znów widz który kupuje tak
                                      drogie bilety. Czy twoja żona jako aktorka wie o ty i co ona o tym myśli.
                                      W teatrze Słowackiego jest sztuka chory z urojenia w roli głównej Grabowski,
                                      mówią że doskonała, może jutro się wybiorę.
                                      Pomyśl jeszcze o tenisie, kontakty są tam wspaniale. Pamiętam jak w młodzikach
                                      grał i dobrze się zapowiadał Tomek Żelszewski, póżniej znikł i po latach
                                      znalazłam go w Budce Suflera teraz gra na perkusji. W wywiadzie kiedyś
                                      powiedział że jest najlepszym tenisistą perkusistą w Polsce.
                                      Jak ci idzie w twojej działalności, czy posiadasz programy księgowe. Czy
                                      istnieją programy komputerowe do zarządzania nieruchomościami a szczególnie
                                      wyliczanie czynszów. W sklepie prowadzę księgowość na komputerze i mój program
                                      nie ma Wat 3%, dlatego też po wydrukowaniu muszę sama wyliczać ipoprawiać Wat.
                                      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.05.02, 12:41
                                        Rita, jak przyjęcie?
                                        Koobra, czy pytaniem o socjologię żony posuwam się za daleko?
                                        • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 21:57
                                          ok - szaszłyk z kurczaka w ogrodzie, lody i wino Bongorode czerwone półwytrawne.
                                          Goście : Kawa, Rita, mąż i wierna kuzyneczka. Gatka - szmatka i już jestem przy
                                          internecie. Jak już jesteśmy w ogrodzie to ci powiem, że kiedy byłam na kortach
                                          jakiś klient powiedział mojemu mężowi że mszyce niszczy się octem. Nic mi nie
                                          mówiąc zrobił zabieg na niektórych delikatnch roślinach. I tak rano kiedy
                                          weszłam do ogrodu z psami zobaczyliśmy uschnięte liście Berberysu i Derenia.
                                          Dwa krzewy zupełnie suche same łodygi. Na dodatek w nocy ktoś oberwał i
                                          zniszczył kwitnącą nażółto lonicee (pnącze na bramie wjazdowej)
                                          Czeka mnie jeszcze strzyżenie ręczne żywopłotów. Ze względu na bezpieczeństwo
                                          przy ogrodzeniu od strony chodnika

                                          posadziłam dwa żywopłty jeden od ogrodzenia to ognik - kolczasty krzew który
                                          jesienią i zimą ma czerwone korale, a drugi to zwykły liguster. Poradził mi tak
                                          posadzić ogrodnik (znajomy z tenisa) i miał rację.Przez ognik nie da się
                                          przejśc, są to same kolce, a liguster jest jako osłona przed skaleczeniem
                                          szczególnie dzieci.
                                          • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 20.05.02, 02:58
                                            nie jutro napiszę,byłem w W-wie piękne maki rosną na Toruńskiej !przy 2o km.h
                                            • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.05.02, 09:36
                                              Przyjęcie było więc kameralne, ale takie swietnie się udają.
                                              Rita, pytałaś niedawno o kwiaty. Ja nie mam z nimi wiele wspólnego, poza tym,
                                              że kupuję czasem żonie, mamie i innym paniom, ale od lat wkurza mnie powszechna
                                              nieprofesjonalność tych co sprzedają kwiaty - albo robią te wiązanki w stylu
                                              gierkowskiej komuny, albo wysilają się strasznie, robiąc byle wiązankę w 40
                                              minut, a mi takie czekanie w sklepie kojarzy się ze staniem w kolejce, a swoje
                                              juz wystałem w życiu i teraz z gdy jest więcej niż dwie osoby w kolejce, to
                                              natychmiast uciekam z takiego miejsca. Natomiast z podziwem obserwuję kontakty
                                              z kwiatami (doniczkowymi) mojej żony. Nie mamy ich dużo, ale te które są, są w
                                              jakimś tajemnym kontakcie z moją żoną, rosną z niezwykłą szybkością i
                                              bujnością, a gatunki, które podobno nigdy nie zakwitają w mieszkanachi mojej
                                              żonie oczywiscie zakwitają. Jest taki dziwny kwiat, który zakwita maleńkimi
                                              kwiatkami raz do roku (choć mojej żonie potrafi zakwitnąć dwa razy do roku),
                                              które pachną tylko wieczorem, ale wtedy pachną na cały dom i to przyjemnie (i
                                              tak jest właśnie teraz).
                                              Twoje opowieści o żywopłocie, roślinności w ogrodzie i kameralnym przyjęciu
                                              przypomniały mi jeszcze jeden symbol (niektórzy mądralińsko mówią: achetyp) z
                                              naszej ulubionej Starożytności, mianowicie "Ogród Epikura".
                                              Lecę do roboty, wszystko mi sie tak spiętrzyło, że przydałoby mi się 6 godzin
                                              na dobę ekstra, a muszę rózne spawy pokońćzyć, bo mam nadzieję bardzo niedługo
                                              na dwa krótkie wyjazdy na Mazury.
                                              Pozdrawiam koobre w okolicach Warszawy.
                                              • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 22:03
                                                Kwiaty to piękny temat, doniczkowe również. Pewna jestem że w domu nie macie
                                                kota. Zrezygnowałam z domowych kwiatów kiedy kot wysypywał mi ziemię z doniczek
                                                a póżniej się w nich załatwiał. Zniszczył całą paprotkę i figusa. Mam jeden
                                                kwiat doniczkowy z pokolenia na pokolenie jest to aloes i stosuję go jako
                                                lekarstwo na wszystkie dolegliwości i na różny sposób , nauczyła mnie tego moja
                                                babcia. Ale czytałam o Difenbachii, taka piękna roślina z pięknymi liściami,
                                                która puszcza soki z liści i kiedyś pijane towarzystwo zasneło na podłodze pod
                                                difenbachią i kiedy chrapali kropla soku wpadła do otwartych ust śpiącego,
                                                ponoć zatruł się na śmierć. Od tej pory wszystkie difenbachie wyrzuciłam.
                                                Jak byś chciał by twoje kwiaty rosły szybciej i były piękniejsze musisz z nimi
                                                rozmawiać i to bardzo czule bo są bardzo wrażliwe szczególnie na kłótnie
                                                rodzinne. Myślę żę nic by się tobie nie stało jakbyś zaczął od dziś z nimi się
                                                witać i żegnać. Napewno wynagrodzą ci to w naturze.
                                                Podaję nazwisko przyszłego gąsiorka Tomek Flak - gram z nim codziennie i widzę
                                                rezultaty. Złapał już forhend top spinowy i doskonalimy go, Ma 7 lat i mam
                                                nadzieję żę w wieku 10 latbędzie mistrzem Krakowa.
                                                • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 22:15
                                                  Wiem że spełniłeś moje życzenie w Olsztynie, domyślasz sie że nie podziękuję ci
                                                  dopiero po spełnieniu życzenia.
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.ifis.uw.edu.pl 21.05.02, 13:52
                                                    Oczywiście, że wrzuciłem pieniążki, chyba już pisałem. Na pewno ci się spełni,
                                                    i na pewno nie zdradzisz co.
                                                    Karierę Tomka będę obserwował, ale póki będzie na miarę Krakowa donoś mi o
                                                    wszystkim.
                                                    Chyba nie stać mnie na tyle subtelności wobec kwiatów. Nie mamy kota, ani psa,
                                                    choć gdy dzieci były małe, chciały bardzo, ale to by było zupełnie
                                                    nieodpowiedzialne, więc jakoś dały sie przekonać. Bilety do teatru są
                                                    rzeczywiscie drogie, ja kiedys chodziłem bardzo często, a w latach 70-tych (to
                                                    były najlepsze lata polskiego teatru) bez przerwy. Teraz nawet wasz Teatr Stary
                                                    ma się chyba kiepsko.
                                                    Chyba w poniedziałek zaczyna sie Rolland Garros; komu kibicujemy, nie licząc
                                                    oczywiście Kurniczka, ktora odpadnie w III rundzie?
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 20:10
                                                    Jezu ,gdzie ja nie byłem Warszawa sobota,wczoraj Wilno niezłe przejażdżki!
                                                    do rity: programów jest dużo ,poszperam to może coś znajdę dla Ciebie,sam
                                                    kiedyś myślałem, aby zająć się prywatną administracją tylko u nas ciężko
                                                    przełamać starą bryłę przyzwyczajenia,szukałem dla Marysi rakietki o której
                                                    pisałaś,wszędzie są duże ,a chętnie przeprowadziłbym eksperyment,nawet !! w
                                                    Warszawie byłem w Decatlonie czy jakoś tam nie było ,może pomożesz ?
                                                    do jd:
                                                    nie posuwasz się zbyt daleko pytając ,nie miałem czasu odpisać
                                                    moje kochanie nie pracuje w Teatrze już 3 lata chyba,nie chodzi tu o kasę,bo
                                                    jej nie ma,Olsztyn ma specyficzny klimat jeśli chodzi o aktorstwo,siedzą tu
                                                    ludzie którym nie wyszło w Polsce,ploty,alkohol,obrabianie tył..,a i repertuar
                                                    taki sobie,najlepiej sprzedają się bajki,no tłuczą je na potęgę,w Krakowie to
                                                    jeszcze do rity uczy się dwóch dobrych naszych znajomych,poznałem przez
                                                    kochanie moje Wojtek Leonowicz i Krzysiek Zarzecki(ten ostatni miał
                                                    szczęscie,podczas popijawy w Olsztynie,wypadł z trzeciego piętra ,złamał
                                                    kręgosłup ,ale nic mu się nie stało,leżał w gipsie tylko ok 4 mcy ,ale na dobre
                                                    mu to wyszło ,
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 21:02
                                                    Córka mi zgłosiła, że mam pocztę,a wogóle do niej nie zaglądam i jestem w szoku
                                                    . .Pisze człowiek że mam wirusa i muszę odwirusować, podaje nawet metodę jak to
                                                    zrobić. Pisze że w PZT odkryto ten wirus i w ciądu 14 dni wysiądzie mi komputer.
                                                    Piszę nie fachowo ale tak zrozumiałam tą pocztę i nie wiem co zrobić. Jeśli coś
                                                    się stanie to pamiętajcie nie moja wina. Nie wiem czy to odbierać poważnie czy
                                                    nie. Jeszcze raz przeczytam pocztę i podam wam nazwę tego wirusa - mam przecież
                                                    13 dni czasu. Słyszeliście coś o tym. Jeden list napisałam do PZT o kalendarz
                                                    imprez tenisowych w Małopolsce.
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 21:09
                                                    rita
                                                    nie odbieraj poczty,a nawet jej nie czytaj! jeśli nie masz pewności ,że jest
                                                    ona od znajomych,otwierając załącznik możesz uruchomić wirusa,wejdż teraz na
                                                    stronę www.mks.vir.pl ,tam jest bezpłatny scaner sprawdz swoje dyski
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 21:19
                                                    sory www.mks.com.pl
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.05.02, 21:31
                                                    Ten tenis Rita, wymaga od ciebie nadzwyczajnych poswięceń. Zrób tak ja mówi
                                                    koobra i używaj poczty bardzo, bardzo wstrzemięźliwe, a szczególnie właśnie
                                                    załaczników.

                                                    Koobra, to jeszcze powiedz, gdzie żona robi tę socjologię.
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 21:34
                                                    sory zapomniałem o tym pytaniu,jest na drugim roku w Toruniu zaocznie,mój brat
                                                    ją namówił,który kończy zaraz,czasami przy piwie jak zaczną dyskutować o życiu
                                                    i schematach to mi się wszystkiego odechciewa ...
                                                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 21:50
                                                    Przecież pocztę otworzyłam i przeczytałam o czym was zawiadomiłam, teraz
                                                    jeszcze raz otworzyłam aby przeczytać nazwę tego wirusa - jdbgmgr.exe
                                                    Nic nie zrobię , będę czekać.
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.05.02, 21:56
                                                    No, no, zauważcie że ten wirus zaczyna sie od jd.
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 22:01
                                                    Panie Januszu ,ale Pan mąci w tej sieci,ajk nie wirus to najdluższe posty,cuś
                                                    mi siem to wszystko za bardzo podejżane robi :)
                                                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.05.02, 22:05
                                                    Jestem zachwycony niespodziewanym rozmachem swych działań, gdyż zasadaniczo
                                                    preferuję skalę kameralną.
                                                  • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 21:58
                                                    to jest żart
                                                    20 maja 2002

                                                    Co nowego ? - Fałszywy alarm - jdbgmgr.exe

                                                    Fałszywe alarmy to listy elektroniczne, pisane głównie przez różnej maści
                                                    dowcipnisiów, ostrzegające przed pojawieniem się rzekomych nowych, bardzo
                                                    groźnych wirusów. Tego typu listy wywołują zwykle zamieszanie i generują
                                                    niepotrzebny ruch w sieci, gdy użytkownicy starają się rozesłać
                                                    to "ostrzeżenie" do wszystkich znajomych. Prosimy o nie przekazywanie tego typu
                                                    listów dalej - o to właśnie chodzi ich autorom-dowcipnisiom.



                                                    Po polsku =================================


                                                    Subject: URGENTE NUEVO VIRUS

                                                    Nowy wirus wedruje przy pomocy MSN messenger.
                                                    Nazywa sie jdbgmgr.exe i przenosi automatycznie
                                                    za pomoca Messengera oraz ksiazki adresowej. Nie
                                                    wykrywa go McAfee ani Norton, pozostaje w uspieniu
                                                    przez 14 dni zanim zniszczy caly system. Mozna go
                                                    usunac zanim zniszczy foldery twojego komputera.

                                                    Aby go usunac:
                                                    1. Wejdz w 'Start' i 'Wyszukaj'.
                                                    2. Wybierz 'pliki i foldery', wpisz jdbgmgr.exe
                                                    3. upewnij sie, ze przeszukujesz 'moj komputer'
                                                    4. Kliknij na znajdz teraz' (wyszukaj)
                                                    5. jesli masz wirusa ukaze sie ikona misia i nazwa
                                                    jdbgmgr.exe. NIE OTWIERAC POD ZADNYM POZOREM.
                                                    6. Podswietl nazwe wirusa lewym przyciskiem myszy
                                                    i usun klikajac na prawy.
                                                    7. OPRÓZNIJ KOSZ.

                                                    Jesli znajdziesz w swoim komputerze ten wirus,
                                                    rozeslij informacje do osób z Twojej listy wysylkowej,
                                                    zanim narobi szkód.

                                                    Po hiszpańsku =================================

                                                    Subject: URGENTE NUEVO VIRUS

                                                    Amigos, en vista de que encontré el famoso osito en
                                                    mi máquina, acá les mando los datos de ese virus tan
                                                    peligroso para que lo intercepten. Quieren advertir a
                                                    todos los usuarios de hotmail sobre un nuevo virus
                                                    que circula por medio del MSN Messenger. El virus se
                                                    llama jdbgmgr.exe y se trransmite automáticamente por
                                                    medio del Messenger y también por la libreta de direcciones.
                                                    El virus no es detectado por McAfee o Norton y permanece
                                                    en letargo durante 14 días antes de dańar el sistema
                                                    entero. Puede ser borrado antes de que elimine
                                                    los archvos de tu computadora. Para eliminarlo,
                                                    solo hay que hacer los pasos siguientes:

                                                    1. Ir a inicio, pulsar "buscar"
                                                    2. En búsqueda "archivos o carpetas" escribir el
                                                    nombre jdbgmgr. exe
                                                    3. Asegurarse de que está buscando en "MY COMPUTER"
                                                    (MI COMPUTADORA)
                                                    4. Pulsar en "buscar ahora"
                                                    5. Si aparece el virus "el icono es un osito que
                                                    tendrá el nombre de jdbgmgr.exe)...NO ABRIR POR
                                                    NINGUN MOTIVO.
                                                    6. Pulsar en el botón derecho del ratón y eliminarlo
                                                    (irá a la papelera de reciclaje) o borrarlo con
                                                    SHIFT DELETE para que no quede en la papelera.
                                                    7. Ir a la papelera de reciclaje y borrarlo definitvamente
                                                    o bien vaciar la papelera entera.

                                                    SI ENCUENTRAS EL VIRUS EN SUS EQUIPOS, MANDAR ESTE
                                                    MENSAJE A LAS PERSONAS QUE TENGAS EN TU LIBRETA DE
                                                    DIRECCIONES, ANTES DE QUE CAUSE ALGUN DAŃO.

                                                    Wersja do wydruku Archiwum
    • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 22:04
      do jd:
      co Ty na 300 dzisiaj? jak się rita wyzwoli od tych wirusów to kto wie ?
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.05.02, 22:26
        Nie można tego wykluczyć, tylko że Rita każe mi wtedy pisać wiersz, a moje
        szere komórki (trochę jeszcze zostało) są na dziś całkowicie wyczerpane.
        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 22:31
          są ich miliony nie przejmuj się,nie było jeszcze takiego twardziela któryby je
          wszystkie wybił !!(jedna zawsze się gdzieś schowa )
      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 22:35
        Po strachu, zrobiłam zebranie córek. Starsza od razu powiedziała fałszywy
        alarm, żartowniś to zrobił.
        Tylko dlaczego ten wirus zaczyna się od jd.
        Słuchajcie, musimy coś zrobić z tym wątkiem, tracę za długo czasu na ładowanie,
        kiedy wy sobie ładnie dyskutujecie . Wiem ,że macie dużo pracy ale trzeba się
        kiedyś zdecydować.
        Głosuję za otwarciem wątku przez jd.
        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 22:38
          jeśli masz sieć z sąsiadami powinno to chodzić w miarę szybko ,macie
          serwer ,haba,ile masz ramu ?
          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 22:47
            Kobra- zmiłuj się , nie znam się na komputerze. Mamy sić z TPSA , Założyła to
            sąsiadka a ja doczepiłam do niej dwa komputery. Ona też ma dwa czyli razem
            cztery komputery na jej serwer. Kwotę dzielimy na dwa domy co nam wychodzi po
            60 zł miesięcznie. Kiedyś pisałam na maszynie zwykłej nawet prace magisterskie
            i dlatego oblatana jestem na klawiaturze.
            jd - nie będę cię męczyć z wierszami ale nie męcz mnie z tym ładowaniem
            • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 21.05.02, 22:51
              ok ,ale co to za stres?
              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.05.02, 09:04
                Ja się zgadzam na otwarcie nowego wątku i mogę odważnie i z tupetem to zrobić.
                Tylko jaki tytuł? Może "Kurniczek"? Ale nie upieram się. Wyraźcie opinie i dziś
                wieczorem to zrobię.
                • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 22.05.02, 21:18
                  hip hip hura 300 sta .Kurniczek mi pasuję !(oczywiście jeśli modę zabrać głos w
                  tak ważnej sprawie?)
                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.05.02, 21:48
                    Jest już trzysta,
                    Wódka czysta
                    Mrozi się w lodówie.
                    Grając miksta,
                    Tańcząc twista
                    Nie będziesz mieć w czubie.


                    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 21:57
                      Tak ci się nie chcaiało pisać wiersz, ale mnie zaskakujesz.
                      Słuchajcie - Kurniczek nie może być - przecież to prowokacja, powstną sexparty,
                      a nie walka sporowa, nie godna jest tego wątku.
                      • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 22.05.02, 22:03
                        to może ruszymy z Hubertem Wagnerem ,myślę,że zasłużył ,aby pojawiać się na
                        forum częsciej?
                      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.05.02, 22:03
                        Napisałem, bo mam dziś rozruszane komórki.
                        Czy w sprawie Kurniczka nie przemawia przez ciebie, Rita, prawdziwa kobieta?
                        Teraz ty musisz coś zaproponować.
                        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 22.05.02, 22:09
                          do jd:
                          czyżby udany dzień? ale zgraliśmy sie co do minuty!
                          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.05.02, 22:12
                            Całkiem, całkiem. Ciekawe co Rita wymyśli, i czy przed 400.
                            • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 22.05.02, 22:15
                              może znowu dopadł ją wirus ?hihi
                              jak on się zwał jd23?
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 22:23
      Dzień pełen wrażeń - córka dostała 5 z colokwim, już drugiego jestem z niej
      dumna, jutro ma następne colokwim, muszę obudzić ją o 6 rano. Listonosz
      przyniósł mi polecony z sanepidu (był u nas tydzień temu) w środku listu
      przekaz pieniężny na 55.29 gr jako kara za uchybienia w sklepie. Nic
      przeterminowanego nie znalazła, książeczka zdrowia aktualna, półeczki czyste,
      podłoga świecąca. Przyczepiła się do mojego fartuszka z falbankami i niebieski.
      Musi być biały i długimi rękawami, myślałam że to tylko uwaga a tu kara.
      Wymyśliłam że kupię sobie kimono, jest białe i bez guzików. Będzie exstra.
      Różne panie z sanepidu mają różne wymagania, kiedyś miałam katar i pani
      powiedziała że muszę kupić sobie maskę, bo nie wolno mi obsługiwać w takim
      stanie. Maskę plastikową kupiłam w sklepie stomatologicznym i zaczełam ją
      ubierać. Wyobrażacie sobie jak wyglądałam, dzieci przylatywały oglądać kosmitkę
      a klienci wręcz domagali się bym ją zdjeła. Aha jeszcze nie miałam termometru
      w chłodziarce. Przeboleję tą karę ale jeżeli zobaczycie w Krakowie
      sprzedawczynię w kimono i w masce plastilowej na twarzy to przynajmniej
      będziecie pewni ze ja to ja.
      Póżniej trening przeplatany z deszczem taki sobie bo wszyscy czuli się burzowo
      i byli podminowani, czekałam na burzę by ich trochę odminować ale nic.
      Tomek podminował tatę i przyjechali o 20.00 do sklepu pochwalić się nowo
      zakupioną kolejną rakietę. Ma być samograjka z dużą głową. Teraz są takie
      nowości rakietowe że cięzko mi doradzać więc wysłałam ich do specjalego
      tenisowego sklepu Maciantowiczów. Nie zapłacili dużo bo 150 zł. Ponoć ceny
      rakiet bardzo spadły
      z braku zainteresowaniem tenisem.
      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.05.02, 22:29
        Rita, to było pasjonujace (naprawdę!), ale miałaś wymyślic tytuł nowego wątku.
        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 22.05.02, 22:32
          no i pomoc mi z packą dla Marysi..
          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 22:40
            Marysi jaj narazie piłeczkę tenisową i niech się cieszy, przy okazji możecie
            pobawić się w kipi kasza kipi groch itd.
            jd pracuje nad wątkiem, nie wiem czy mam czekac.
      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 22:34
        Od myślenia to wy jesteście ja cały czas pracuję a o 6.00 muszę wstać.
        Dałam się wygadać w ostatnim poście jak stara baba. Gdzie wy tam ja się dołączę.
        Jd jesteś właścicielem tego wątku do ciebie zależy ostatnie zagranie.
        Było przyjemnie na tym wątku.
        Ogłaszam : gem, set, mecz.
    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.05.02, 22:48
      jd jak masz problem z wątkiem to się prześpij, jutro go zaczniesz na spokojnie.
      Czy to prawda , że Lepeer jak dzwon, głośno dzwoni a w środku pusto. Córka dała
      mi do przeczytania Przedwiośnie - ma w tym jakiś cel związany z nim. Chociaż
      wie że Mitologię jeszcze nie przeczytałam. Jak skończę zacznę czytać drugi raz.
      Ile razy trzeba przeczytać ją żeby zapamiętać kto jet kto i mówić z pamięci
      imionami.
      Kobra czy u ciebie też jest wymagany sanepid.
      • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 22.05.02, 22:51
        nie wiem ,ale jakby co to mam Ciocię w sanepidzie,od 1.5 roku jak powadzę
        działalność nie miałem żadnych kontroli,tylko policję parę razy,to z racji
        tego ,że prowadzę też Komis
        • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.05.02, 09:41
          Przespałem się, ale mnie nie olśniło.
          Rita, to "Przedwiośnie" od córki wygląda na jakąś perfidię z jej strony. Czy
          czymś jej nie zdenerwowałaś? Jeśli chodzi o imiona tych z Mitologii, to ci co
          udają, że je wszyskie znają, tylko udają. Nikt normalny nie robi sobie z głowy
          encyklopedii, więc nie kieruj się w tę stronę.
          Co myślicie o tytule "Olsztyn-Kraków-Warszawa (bez wizy)". Chyba trochę
          pretensjonalne. W każdym razie dziś wieczorem mają zapaść wreszcie jakieś
          decyzje, bo zaraz zrobi się 400.
          • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 16:05
            Muszą to być kameralne spotkania internetowe.
            Twórzcie coś bo faktycznie zbliża się 400. Lecę na trening ale upał
            • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 23.05.02, 21:15
              Myślicie tak,że w Olsztynie słychać ten tupot szarych komórek !
              • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.05.02, 21:36
                Wszystko przez niezdecydowanie Rity. Skoro odrzuciła "Kurniczka" powinna rzucić
                coś zastępczego. A tymczaem nic nie wiadomo. Czy ma sie może nazywać "coś tam
                bardzo kameralne"? Kochani, dajcie kurczę jakieś konkrety.
                • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 23.05.02, 21:49
                  proponuję poczekać ,aż rita weżmie prysznic najlepiej zimny jak nic nie
                  wymyśli,a chyba jej powinno na tym zależeć!,to jedziemy dalej ,trzeba damę
                  zmósić do wysiłku ! co Ty na tO jd?
                  • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.05.02, 22:09
                    Jestem poruszony trafnością twej opinii. I zaczynam spokojnie czekać.
                    • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:18
                      To się nazywa niezdecydowanie. Moje pozwolenie jest nawet na tego Kurniczka -
                      ale nie chciałabym aby moje gąsiorki poszły w jej sukcesy sportowe i nie
                      wygrały ani jeden turniej. Zbliża się Dzień Dziecka i trzeba im zrobić turniej.
                      Może Andre Agasi goli się tylko gilette - żart.
                      Chyba przerwę tę nić Adrianny.
                  • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:10
                    Czuję w tym jakiś podstęp jak z tym wirusem. Czy mężczyżni się zdecydują, czy
                    wezwać jakiegoś boga mitologicznego na pomoc. Na mnie nie liczcie, wyszłam za
                    mąż zaraz wracam.
                    • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 23.05.02, 22:13
                      do jd:ładna pogoda w Warszawie dzisiaj była ,bo w Olsztynie lało!
                      • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.05.02, 22:26
                        W Warszawie było ze 35 stopni, do sklepu odległego o 200 metrów snułem się w
                        nastroju harmonii i sympatii do świata z pół godziny. Najładniej jest w takich
                        okolicznościach przyrody na ulicy Morskiej w Olsztynie. Rita ma rewelacyjne
                        uwagi mitologiczne. Mili państwo, zakładam wątek "Korty w Kortowie" i tam sie
                        przenosimy.
                        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 23.05.02, 22:28
                          a może balon w kortowie?
                      • Gość: rita Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.05.02, 22:30
                        Zastępczy temat pogoda - Kraków upalny, czkamy na burzę trzeci dzień.
                        • koobra Re: Wiesław Gąsiorek 23.05.02, 22:33
                          do jd:
                          zrozumialeś mnie jeśli chodzi o ta pogodę?
                          następne pytanie byłoby np.co jadłeś na obiad ? itd.
                          Rita wymyśl coś pliz...!!!
                          • Gość: jd Re: Wiesław Gąsiorek IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.05.02, 22:36
                            Koobra, nie pierwszy raz nie nadążam za twymi pełnymi rozmachu skojarzeniami.
                            Nizależnie od wszystkiego macie się przenieść na Korty w Kortowie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka