Gość: gość
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.04.10, 22:17
Marszałek nie próżnuje, media milczą:
Choć od tragedii w Smoleńsku, w którym zginęli najwyżsi przedstawiciele
polskich władz, minęło zaledwie kilka godzin, zapadają już pierwsze decyzje
dotyczące następców. Dziś miała miejsce próba zajęcia gabinetu prezesa IPN
przed Marię Dmochowską, ze sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego.
IPN
O tym, że podjęto taką próbę, poinformował nas prof. Ryszard Terlecki. "Jestem
w tej chwili w siedzibie Instytutu Pamięci Narodowej, dziś rano pani
Dmochowska, wiceprezes IPN, która ponoć jest w sztabie wyborczym
Komorowskiego, zajęła gabinet prezesa Janusza Kurtyki" – powiedział w rozmowie
z Netbird.pl.
Wszyscy pytani przez nas o to, co nastąpi dalej, są w szoku. "Ci ludzie
zginęli służąc Polsce. Modlimy się za nich, będziemy się spotykać na
pogrzebach, będziemy musieli z tym żyć. O katastrofie dowiedziałem się rano,
podobnie jak wszyscy. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, jak może wyglądać
polska polityka w najbliższym czasie" – zaznaczył Terlecki. "Dzisiejszy dzień
nie jest dniem, w którym trzeba mówić o tym, co będzie dalej, zastanawiać się
nad przyszłością. Inaczej przeżywam tę tragedię, dla mnie to bardzo osobista
sprawa. W poniedziałek zbierze się kolegium Instytutu Pamięci Narodowej i to
na razie tyle, jeśli chodzi o dalszą przyszłość Instytutu" – to słowa
rzecznika IPN Andrzeja Arseniuka.
netbird.pl/a/1692/42230,1