Gość: Komitet
IP: *.tktelekom.pl
20.08.10, 14:09
Mieszkańcy Miasta
i Powiatu Mrągowskiego
Mrągowo, dn. 30 lipca 2010 r.
Szanowny Pan
Prezes Rady Ministrów
Donald Tusk
Piszę ten list do Pana, jako do Prezesa Rady Ministrów, a także jako szefa
Platformy Obywatelskiej. Pisze go w imieniu mieszkańców Miasta i Powiatu
Mrągowskiego, ponieważ jestem zbulwersowany tym, co obejrzałem 28 czerwca b.r.
w programie „Interwencja” w Polsacie. Kiedy dodatkowo jeszcze zobaczyłem w
dwójkowej „Panoramie” płaczącego i wypierającego się w oczy starostę
mrągowskiego Dominika Tarnowskiego, zdałem sobie sprawę, do czego dochodzi w
naszych urzędach, i jak za publiczne pieniądze, co poniektórzy się bawią, po
prostu zrobiło mi się wstyd. Wstyd na całą Polskę, że nasze miasto i powiat,
zamiast słynąć z atrakcji turystycznych, zasłynęło z powodu siejącego terror
„niedorostka”. Sądzę, że wyrażę tu opinię sporej części mieszańców miasta i
okolic. Starostą została osoba nieodpowiednia. Przede wszystkim
nieodpowiedzialna, niezrównoważona, pozbawiona – jak byśmy to dziś określili –
umiejętności menadżerskich, a nadto o niezdefiniowanych skłonnościach – nie
chcę penetrować tego tematu. Niestety Panie Premierze prawdy o Tarnowskim nie
dowiedzieliśmy się z lokalnych mediów, ale poznać ją nam przyszło dopiero z
„Panoramy” TVP i „Rzeczpospolitej”. Nikt z „Kuriera Mrągowskiego”, ani Radia
„Planeta”, nie odważył się podać prawdy o „SMS-owym terroryście”.
Co tak naprawdę dzieje się w Mrągowie?
Poznawszy smutną prawdę o Tarnowskim, należy zadać pytanie, co tak naprawdę
dzieje się w Mrągowie? Kim są ludzie, na których głosujemy w wyborach
samorządowych? Kim są ludzie, którym oddaje się władzę, którzy są
odpowiedzialni za potężne środki, również te z Unii Europejskiej. Kim są
ludzie, których w końcu czyni się odpowiedzialnymi za innych ludzi. Tak jak
dzieci nie oddamy na wychowanie pedofilom, czy terrorystom, tak też rządów nad
ludźmi nie powierza się degeneratom. Kiedy widzimy kolorowe ulotki, plakaty z
uśmiechniętymi kandydatami na radnych czy burmistrzów, nie zdajemy sobie
sprawy, jak ohydne mogą być skłonności oraz niebezpieczne słabości tych,
których wybieramy. Nikt tym kandydatom nie robi podstawowych badań
psychiatrycznych, a przecież decyzje ich wpływają na życie każdego z nas.
Kto Dyzmę zrobił starostą?
Zastanawia mnie podstawowa rzecz, kto zrobił tego Tarnowskiego starostą? Kto
wpadł na ten „świetny” pomysł? Kim bowiem jest pan Dominik Damian Tarnowski?
Otóż mam wrażenie, że mamy do czynienia z mrągowskim Dyzmą. Sam Tarnowski
przechwala się jakoby pochodził od wielkiego hetmana Tarnowskiego. W tym
wypadku wystarczy spojrzeć na oblicze obu, aby samemu wyrobić sobie w tej
sprawie zdanie. Jest to ewidentne kłamstwo, tym bardziej, iż dobrze wie, że
nazwisko jakie nosi jest nazwiskiem jego ojczyma. Gdyby miał posiadać
prawdziwe swoje nazwisko, które nosił jeszcze jako kilkuletni chłopak, to
nazywałby się Dominik Damian Prokopiuk, a protoplastów swojego rodu musiałby
szukać pomiędzy niepiśmiennymi chłopami bagnistego Polesia. Ale zostawmy ten
wątek. Jak wiadomo, nie ma to jak z chama zrobi się pana. Jednak przyznaje to
wiele ludzi w Mrągowie, że takiego dna moralnego jeszcze nie widziało. Jednak,
kto wpadł na ten pomysł, by uczynić Tarnowskiego starostą powiatu? Wiemy już,
że wiele tłumaczy osoba dość osobliwego posła Gosiewskiego…, ale to, że ktoś –
jak w „Rzeczpospolitej” przyznał poseł „chodzi do kościoła” oraz „umieszcza
wszędzie logo partii”, to za mało, by zrobić z tego kogoś osobę odpowiedzialna
za 50 tys. mieszkańców powiatu. To co dotarło do mieszkańców naszego miasta na
temat tego osobliwego pana, świadczy ewidentnie, że Tarnowski nie nadaje się
nawet na naczelnika gminnej poczty.
Zbankrutowany powiat
Tym bardziej, że jak okazuje się, powiat mrągowski, podczas nieumiejętnych
rządów Tarnowskiego został zadłużony na grube miliony, sięgające blisko 50 %
dochodu powiatu. Oczywiście w lokalnych mediach pan starosta wprowadza
mieszkańców w błąd mówiąc, że poczynione zostały wielkie inwestycje. Dając do
zrozumienia, że wyłożone pieniądze będą przynosiły korzyści finansowe. Takie
korzyści, do kasy powiatu, przyniosły by inwestycje w komunikację, drogi, czy
hotele. Ale błędne „inwestycje” poczynione przez Tarnowskiego będą generowały
jedynie kolejne straty. Jeśli zadłużenie przekroczy 60%, grozić nam będzie
wprowadzenie zarządu komisarycznego do starostwa. Ten pan nie ma elementarnego
pojęcia o zarządzaniu.
Megalomania i siermiężna propagandy sukcesu
Od kiedy ten Pan jest starostą ilekroć widzę wiadomości w lokalnej telewizji,
lub przeglądam stronę internetowa starostwa, mam wrażenie pewnego de javu,
powtórki z historii. Na przykładzie artykułów zamieszczonych na stronie
starostwa można, by studiować założenia gierkowskiej propagandy sukcesu.
Ilekroć przeglądam tę stronę mam wrażenie, że dawne hasła bełkotu
komunistycznego zastąpione zostały przez nowy bełkot „unijny”: „Starosta
pozyskał kolejne środki z Unii Europejskiej”, „Kolejna inwestycja w ramach
programu… działanie…”, „Jeszcze tylu pieniędzy w naszym powiecie nigdy nie
było”, „Nasz powiat pierwszy dzięki środkom europejskim”. Do tego jeszcze
dochodzi wielką skłonność Tarnowskiego do używania sformułowań rodem z
minionej epoki typu: „bankruci polityczni”, „wichrzyciele”, „mówimy stanowcze
nie!”, „kto podnosi na nas rękę…, ręka ta będzie odrąbana”. Gdzie ten człowiek
się wychowywał? Czy rzeczywiście nie zdaje sobie sprawy z tego, że te czasy
się już skończyły i język ten wybrzmiał? On traktuje ludzi jak bezmózgowia,
ludzie jednak myślą a także raz na cztery lata głosują.
Wspomagają w tej siermiężnej propagandzie Tarnowskiego lokalne media, które
przyłączyły się do propagandy sukcesu. Obnaża to ich słabość. Ale czego nie
robi się dla płatnych ogłoszeń, czy sponsorowanych artykułów. Do tego dochodzi
jeszcze pismo „Nasz Powiat”, gdzie na każdej stronie nad podawanym w nowomowie
tekstem umieszczone jest zdjęcie Tarnowskiego. Mnie osobiście najbardziej
zdziwiło, kiedy idąc ulicą Mrągowa na jednym z umieszczonych ekranów
elektronicznych, spostrzegłem reklamę jakiegoś projektu unijnego, gdzie
promował się właśnie Tarnowski. Jak widać własny portret w gabinecie
Tarnowskiemu już nie wystarczy. Uwagę bowiem każdego kto wchodzi do gabinetu
starosty zwraca znajdujący się wiza biurka starosty obraz olejny metr na
półtora przedstawiający jego postać, wpatruje się w niego starosta całymi
godzinami. Pomyślałem – całkowite pomylenie, szkoda że pomnika jeszcze nie ma.
Takiej propagandy dawno u nasz nie było. Słyszałem, że na uniwersytecie w
Olsztynie, jakaś pani ma pisać pracę magisterską o współczesnej propagandzie w
prasie lokalnej, na przykładzie właśnie pracy mrągowskich mediów.
Megalomanie obecnego starosty widać na przykładzie chociażby podpisu. Kiedy
jeden znajomy pokazał mi pismo od Tarnowskiego, z podpisem na pół kartki,
zaniosłem je do pewnego psychologa, który po już po wstępnej analizie uznał,
że jest to pismo człowieka z poważnymi zaburzeniami osobowościowymi,
psychopatycznymi, posiadającego liczne kompleksy, w tym ukrywany od dziecka
kompleks niższości. Natomiast przywodzące na myśl wyobrażenia falliczne duża
literka „D”, świadczy o zaburzeniach na tle seksualnym, jakiś przeżyciach
doznanych w dzieciństwie, które skutkują do dzisiaj, m.in. wstydliwością do
kobiet. Jakoś kompleksy muszą być kamuflowane, jedną z form kamuflażu jest pismo.
Lokalny gensek i król forum
Inną formą jest sposób bycia, który może to i owo zdradzać. Język ciała jest
bardzo ważny i często bardzo czytelny. Nie wypowiadając Tarnowskiemu postury i