Gość: mix
IP: *.ip.netia.com.pl
27.10.10, 00:47
to poddać się pręgieżowi kościoła w sprawie in vitro i oddać całą kabzę na kampanię ojcu malwersantowi oraz zawierzyć modlitwie. Pomijam już fakt, że mimo nieustannych alegorii na temat swojej wiary, wolą jej publicznie nie sprawdzać zasłaniając się najzwyklejszym kadzidłem zadymiając atmosferę.