Gość: Przykre "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy tirami" IP: *.olsztyn.mm.pl 22.10.11, 10:01 To bardzo przykre patrzeć, jak nasze miasto staje się coraz mniej przyjazne dla mieszkańców, jak na naszych oczach z dnia na dzień traci swój urok. Ludzie, którzy projektują powinni utożsamiać się z tymi, na których inwestycja oddziałuje bezpośrednio, wczuć się w ich położenie (!) i dopiero potem podejmować decyzje. Ich to nie nie obchodzi, bo oni tam nie mieszkają - Olsztyn traktują jak dojną krowę ! Popieram Stowarzyszenia ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy tirami" IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 12:03 Tylko debil nie jest w stanie zauważyć, że przy poszerzaniu ulicy zawsze powstaje konflikt interesów - między mieszkańcami tej ulicy i prowadzącymi przy niej firmy oraz tymi, którzy z ulicy tylko korzystają. Kierowców interesuje tylko to, by przejechać szybko i bez zbędnych postojów. Mieszkańcy mają prawo wymagać czegoś więcej. Oględnie mówiąc władze naszego miasta zupełnie nie radzą sobie z godzeniem sprzecznych interesów i łagodzeniem konfliktów społecznych. To również wielki problem naszego miasta. Konsultacje społeczne w Olsztynie są na razie zupełną fikcją. Odpowiedz Link Zgłoś
olsztynski.blogspot.com Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti 22.10.11, 12:15 Interes mieszkańców powinien być ważniejszy od interesu dywitczan (?) i innych tranzytowców. Jeśli ktos zbudował dom w Dywitach, tam płaci podatki lokalne, a chce pracować w Olsztynie, wysyłać dziecko do szkoły w Olsztynie to miasto na tym traci. Czemu Olsztyn ma jeszcze takiemu zapewniać wygodną drogę pod sam dom? Więcej o "rozlewaniu się miast" olsztynski.blogspot.com/2011/07/olsztyn-nad-rozlewiskiem.html Więcej o Baranowiczach: olsztynski.blogspot.com/2011/10/olsztyn-jak-biaoruskie-baranowicze.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 13:04 To wszystko jest oczywiste. Ja bym zwrócił uwagę na coś innego. Dopóki ciągnięto Nową Artyleryjską wzdłuż toru kolejowego sens i potrzeba całej tej inwestycji nie były kwestionowane. Do świadomości części mieszkańców al. Wojska Polskiego nagle zaczyna docierać, że dzięki Nowej Artyleryjskiej będą mieli TIRy pod oknami. Do jaźni reszty mieszkańców dotrze to dopiero wtedy, gdy aleja zamieni się wreszcie w ściek komunikacyjny i te TIRy będą już im jeździły pod oknami. Taka jest prawidłowość. Wydudkany zwykle dowiaduje się o tym, że został wydudkany, gdy ma już pustą kieszeń. Można oczywiście powiedzieć, że to tylko problem mieszkańców al. Wojska Polskiego. Udawali, że to ich nie dotyczy, nie mieli wyobraźni, nie protestowali, nie byli aktywni, nie walczyli o swoje prawa, więc teraz będą musieli zapłacić. Komu się nie podoba hałas i smród spalin może się przecież stąd wyprowadzić ! (np. na Brzeziny) Problem jednak tylko pozornie dotyczy tylko tej ulicy. Po al. Wojska Polskiego przyjdzie kolej na następne ulice, Partyzantów, Pieniężnego, Warszawską, Orkana. Jeżeli będziesz dalej spał drogi olsztyniaku TIRy pewnego poranka dojadą także pod Twoje okna! Chora wyobraźnia projektantów musi się przecież gdzieś wyładować, urzędnicy-leniuchy i partacze muszą za coś brać pieniądze, właścicliele firm budowlanych, producenci betonu i asfaltu przepompowywać wasze podatki do swojej prywatnej kieszeni, a władza oszukiwać społeczeństwo (inaczej nie potrafi). Dobrych snów mieszkańcy Olsztyna. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti 22.10.11, 13:40 To nie tak. To władza kłamie. Dowód: protokół z rozmów na XXXIV sesji RM w dniu 29.10.2008r. Wtedy też była omawiana sprawa pisma, jakie 55 mieszkańców Alei WP skierowało do Ministra Infrastruktury protestując przeciwko przebudowie tej ulicy na aleję tranzytową. A teraz cytaty z protokółu: .." Zastępca Prezydenta Miasta Tomasz Szczyglewski odpowioedział (cyt.): " Wracając do punktu pierwszego - ja nie znam tych pism, więc nie jestem w stanie się do nich odnieść........ Co do al. Wojska Polskiego, jestem przerażony Państwa reakcją, zupełnie nieuzasadnioną. Nikt nie powiedział, że al. Wojska Polskiego będzie drogą tranzytową dla tirów. Jest to poważne nieporozumienie........ Otóż, proszę Państwa , nie ma pieniędzy na przebudowę al. Wojska Polskiego i nigdy takie deklaracje nie były składane. Zabiegamy od dłuższego czasu o możliwość uzyskania środków na sfinansowanie ul. Artyleryjskiej. To wiąże się z tym, co powinno być przedmiotem ogromnego zainteresowania Osiedla Zatorze. Przede wszystkim trzeba wyremontowac wiadukt...... Równocześnie jest przewidziana budowa nowych wiaduktów w ciagu Artyleryjskiej...... //// Ulica Artyleryjska i al. Wojska Polskiego staną się drogami w przebiegu dróg krajowych po ich wykonaniu. Tego nie przewidujemy wcześniej, niż 2013 roku. To z kolei oznacza, że w tym czasie będzie obwodnica Miasta Olsztyna, którą ten ruch ciężarowy pójdzie. Nie jest naszym celem puszczanie ruchu ciężąrowego przez Miasto, tylko puszczenie do przez obwodnicę. Ulica Artyleryjska i al. Wojska Polskiego są przebiegiem tzw. dróg dolotowych do obwodnicy"... itd itd. Obwodnicy nie ma i nie będzie - już w tym głowa naszego rządu! I całe to bleblanie i oszukiwanie mieszkańców wychodzi na jaw. Naszym władzom NIE MOŻNA WIERZYĆ, ot, co Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktor Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 14:44 Rzeczywiscie to nie tak. Zapomniałem o Bałtyckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti 22.10.11, 16:15 No właśnie! Najpierw się oszukuje ludzi, że "nie, nie będzie tirów, ale jesteście śmieszni, jestem przerażony".... a potem - tiry będą! A nie można będzie postawić odpowiednich znaków zakazu poruszania się tirów Aleją WP (albo wcześniej) i mocne naciskanie na rząd w sprawie obwodnicy? Pewnie nie, bo który "parlamentarzysta" zaryzykuje, że przy następnych wyborach nie będzie go na liście? Nasze "władze" tak daleko odjechały od spraw mieszkańców, że czas na marsz oburzonych. Przy okazji - z ciekawością przeczytałam płatne ogłoszenie w GW rady osiedla w sprawie tramwajów na Kościuszki ( o tym, że władza ma ich gdzieś). Tak wyglądają "konsultacje" po olsztyńsku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy tirami" IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 15:03 obszerna relacja jest także tutaj: www.olsztyn24.com/news/14949-przedsiebiorcy-z-wojska-polskiego-rozwazaj261-wojne-z-wladzami-miasta.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky winky "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy tirami" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.10.11, 16:41 Nie o dojazd chodzi, ale o fakt że nie powstaje kompletnie nic na sensownym poziomie. W Olsztynie nie ma ani jednego metra kwadratowego porządnego biura, gdzie szanujaca się firma może przeznaczyć na siedzibę. To co jest ma standard PRL-owskiego GS-u. Niestety to są fakty! dopóki nie będzie infrastruktury, w tym teleinformatycznej, mieszkań i biur na choćby srednim europejskim poziomie, to nikt liczący się nie zainwestuje w to miasto nawet złotówki. Chyba, że komuś na tym zależy lub wystarcza "kramarstwo". ale z kramarstwa jak się żyje - sami Państwo widzicie każdego dnia. A potem można przeczytać, że nawet Białystok przegania. Niedługo Olsztyn będzie za Ostrołęką... Życzac dobrego samopoczucia sugeruję, aby się nad tym tematem nieco zastanowić. I nie o zadne tiry tu chodzi - lepiej przypilnujcie, aby skierować je na tory, jak to sugerowali niektórzy lokalni "celebryci" znani z tego, że są znani. Jak dotąd na gadaniu się skończyło - jak w większości podobnych przypadków. Pokazcie co potraficie - ale konkretnie, bez ględzenia. Ilu z tzw. "społeczników" może pochwalić się czymś konkretnym, choćby jakimś biznesem o zasięgu większym niż lokalny kram. Bierzcie sprawy w swoje rece, budujcie apartamenty w centrum, sprzedawajcie po rozsądnej cenie, sprowadzajcie artystów, rzemieślników, ludzi z przedmieść, zachęcajcie do osiedlania się, twórzcie miejsca pracy. Gadać jest łatwo - robić trudniej. Wystartujcie do wyborów, wygrajcie, rządzcie i pokazcie, że można inaczej. Gdakać jest najłatwiej, a z zasady tak jest że jak ktoś głośno krzyczy, to sam niewiele osiągnął w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do TW Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 18:17 A ty czym się moszesz pochwalić poza pitoleniem, lobbysto deweloperki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky To wszystko nie jest takie proste... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.10.11, 16:42 Nie o dojazd chodzi, ale o fakt że nie powstaje kompletnie nic na sensownym poziomie. W Olsztynie nie ma ani jednego metra kwadratowego porządnego biura, gdzie szanujaca się firma może przeznaczyć na siedzibę. To co jest ma standard PRL-owskiego GS-u. Niestety to są fakty! dopóki nie będzie infrastruktury, w tym teleinformatycznej, mieszkań i biur na choćby srednim europejskim poziomie, to nikt liczący się nie zainwestuje w to miasto nawet złotówki. Chyba, że komuś na tym zależy lub wystarcza "kramarstwo". ale z kramarstwa jak się żyje - sami Państwo widzicie każdego dnia. A potem można przeczytać, że nawet Białystok przegania. Niedługo Olsztyn będzie za Ostrołęką... Życzac dobrego samopoczucia sugeruję, aby się nad tym tematem nieco zastanowić. I nie o zadne tiry tu chodzi - lepiej przypilnujcie, aby skierować je na tory, jak to sugerowali niektórzy lokalni "celebryci" znani z tego, że są znani. Jak dotąd na gadaniu się skończyło - jak w większości podobnych przypadków. Pokazcie co potraficie - ale konkretnie, bez ględzenia. Ilu z tzw. "społeczników" może pochwalić się czymś konkretnym, choćby jakimś biznesem o zasięgu większym niż lokalny kram. Bierzcie sprawy w swoje rece, budujcie apartamenty w centrum, sprzedawajcie po rozsądnej cenie, sprowadzajcie artystów, rzemieślników, ludzi z przedmieść, zachęcajcie do osiedlania się, twórzcie miejsca pracy. Gadać jest łatwo - robić trudniej. Wystartujcie do wyborów, wygrajcie, rządzcie i pokazcie, że można inaczej. Gdakać jest najłatwiej, a z zasady tak jest że jak ktoś głośno krzyczy, to sam niewiele osiągnął w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niestety Re: To wszystko nie jest takie proste... IP: *.olsztyn.mm.pl 22.10.11, 17:25 Przyjaznej atmosfery brak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zieeew Re: To wszystko nie jest takie proste... IP: *.olsztyn.mm.pl 22.10.11, 17:36 Gość portalu: Tinky Winky napisał(a): > Pokazcie co potraficie - ale konkretnie, bez ględzenia. Ilu z tzw. "społeczników" może pochwalić się czymś konkretnym, choćby jakimś biznesem o zasięgu większym niż lokalny kram. Bierzcie sprawy w swoje rece, budujcie apartamenty w centrum, sprzedawajcie po rozsądnej cenie, sprowadzajcie artystów, rzemieślników, ludzi z przedmieść, zachęcajcie do osiedlania się, twórzcie miejsca pracy. Gadać jest łatwo - robić trudniej. Wystartujcie do wyborów, wygrajcie, rządzcie i pokazcie, że można inaczej. Gdakać jest najłatwiej, a z zasady tak jest że jak ktoś głośno krzyczy, to sam niewiele osiągnął w zyciu. Tjaaa... A oceniać smak mleka mają prawo tylko krowy, bo to one je produkują... Gadać jest łatwo, dawać mleko - trudniej... Ale ty ględzisz, tubisiu, ale pieprzysz, aż mdli od takich głupot... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Re: To wszystko nie jest takie proste... 22.10.11, 17:58 Twoje wypowiedzi są nie na temat. Gorzej, tchną prowincjonalnymi kompleksami. Pewnie wg Ciebie nauczyciel, który pracuje w nie swojej szkole to dno, doktorant w instytucie, który nie jest jego właścicielem - to dno, lekarz, który pracuje w nie swoim szpitalu - też dno. Zgadzam się tylko co do infrastruktury. A poza tym - duże pieniądze "chodzą" także w biurach w standardzie GS-u. Wysil się i skup się na problemie, który jest przedmiotem postów, a nie marudzeniem nie na temat. A jak już nawołujesz do budowy apartamentów w centrum (gdzie?) i do sprzedawania po rozsądnej cenie (?) , to rób to w W-wie - przy okazji - apartamenty w Wilanowie są puste i czekają na Ciebie, cha, cha., Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: To wszystko nie jest takie proste... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.11, 10:24 Prawdziwych apartamentów w wilanowie jest niewiele - z zasady są to normalne mieszkania o wysokości nie przekraczającej 1,70 m, czyli zaden apartament. Apartamentami są głównie z nazwy - zresztą wilanów to aktualnie mało atrakcyjne miejsce takie trochę. Daleko, dojazd kiepski, brak infrastruktury, zabudowa typu "zaglądam sąsiadowi w okno". Dlatego kiepsko się sprzedają te mieszkania. To nie są więc żadne apartamenty, ale normalne osiedle mieszkaniowe. Oczywiście, dla kogoś z blokowiska rodem z epoki Gierka to luksus - obiektywnie nic ciekawego! Prawdziwe apartamenty buduje się w okolicach NBP, okolicach Książęcej i Rozbrat, starym Muranowie (z widokiem na Starówkę) etc. Mieszkania są ładne, stylowa architektura i kamienna elewacja (a nie styropian i maznięte tynkiem cienkowarstwowym), szkło, szlachetna stal, egzotyczne drewno etc. Przede wszystkim apartament musi mieć wysokość większą niż 3 m, a nie 2,60 i nazywać się jedynie "apartamentem", bo to co nim jest, a to co się tylko tak nazywa to robi ogromną róznicę. Aaaa... i jeśli o mnie chodzi, to akurat ludzi ze współpracy ze mną są raczej zadowoleni. Z wieloma współpracuję już ładnych parę lat i szanujemy się bez względu kto skąd jest i czym się zajmuje, jakie ma wykształcenie etc. W dzisiejszych warunkach to norma (tak powinno być przynajmniej). Bo dobry pracownik, to zadowolony i doceniony pracownik. Niestety w regionie jest to jeszcze dość rzadka postawa, co jest wynikiem braku nowoczesnego rynku pracy. Brak rynku pracy to z kolei wynik rażącej dysproporcji pomiędzy podażą i popytem na pracę, a to z kolei jest wynikiem braku inwestycji generujacych miejsca pracy (prawdziwe miejsca pracy, a nie "kramarstwo" do czego namawiają niektórzy tzw. "społecznicy"). Na siłę próbuje się wmawiać, że szczęcie regionu leży w monokulturze gospodarczej której na imię "turystyka". Mimo, iż minęło ponad 20 lat od czasów przełomu, to niektórzy nadal są slepi i nie widza, że taka polityka z kazdym rokiem pogłebia dysproporcje nie tylko do regionów tradycyjnie lepiej rozwinietych, ale nawet do tych tradycyjnie zapóźnionych, które w ostatnich latach ostro idą w górę (patrz Rzeszów, czy nawet bliższy nam Białystok). Tam się nie rozstrząsa w nieskończoność modernizować infrastrukturę, czy nie - ale się to robi. W Białymstoku byłem ostatnio w interesach i powiem, że miasta nie poznałem - tak się pozytywnie zmieniło przez ostatnie 5 - 6 lat. To aż niepojęte, że można...! A tu chcecie stawiać na "kramy" zamiast na nowoczesne miejsca pracy. Efekt widać gołym okiem i to jest fakt, z którym trudno polemizować. Wystarczy wybrać się na wycieczkę do Rzeszowa, czy Białegostoku (nawet takich Kielc). Czy nie widzicie, co się dzieje...? Ja mam o tyle "świeży" poglad, że dużo i często bywam w róznych miejscach i mam porównanie. Poza tym jako osoba prowadząca z sukcesem działalność w tzw. "rozwojowej" branży bardzo mocno i konkretnie stąpam po ziemi i analizuję sprawę przez pryzmat rozwiązań praktycznych, biznesowych, a nie sentymentalnych. Sentyment nie wygeneruje miejsc pracy (przynajmniej nie w wystarczającej ilosci i jakości). Sentyment to fajna sprawa, jak ma się chleb, a nie chodzi w podartych portkach. Jak ktoś tak lubi, to niech chodzi - wolno kazdemu, ale nie wolno na swoją modłę urządzać w taki sposób świata dla innych. I to nie jest złosliwość, że pisałem o biurowcach w Olsztynie w standardzie PRL-owskiego GS-u, bo to prawda i jedna z podstawowych przyczyn braku zainteresowania potencjalnych inwestorów. Musicie Państwo zrozumieć, że w wielu (większości) większych firm obowiązuję tzw. standardy korporacyjne, z godnie z którymi stawiane są pewne minimalne wymogi w zakresie jakości infrastruktury "otaczającej" (biura, dostęp do infrastruktury teleinformatycznej, drogowej, kolejowej, jakość mieszkań etc.). Wbrew pozorom, dla tzw. atrakcyjności inwestycyjnej to są elementy dość ważne, a nie czy będą ścieżki rowerowe, czy ich nie będzie etc. Infrastruktura ma być przede wszystkim praktyczna i zapewniać dobry dostęp, a nie być wyłącznie "ładna". Ten element jest oczywiście istotny, ale nie najważniejszy. Jeszcze raz podaję przykład piękie zrewitalizowanych miast i miasteczek byłego NRD, gdzie zrobiono cuda i wpakowano miliardy euro przez ostanie 20 lat. I co... ano efekt tego marny, bo miejsca te pustoszeją i umierają., Zapomniano bowiem o miejscach pracy i tworzeniu klimatu inwestycyjnego. Ludzie nie mają perspektyw i uciekają z tych śliczniutkich i przyjazych miejsc do miejsc mniej przyjaznych, ale zapewniających zawodowy rozwój. To jest podstawowy element, bo samą estetyką trudno wyzyć. Kolejny i bliższy przykład - piękny Toruń i brzydka Bydgoszcz. Ten pierwszy przeżywa stagnację i pustoszeje, mimo iż jest bardzo ładnym miastem (turystycznym zresztą) i z drugiej strony brzydka i nieprzyjazna Bydgoszcz rozwija się dynamicznie, przyciąga młodych ludzi, oferuje możliwości zawodowe etc. (i miastem turystycznym nie jest). Zatem to nie jest wszystko takie czarno - białe i zdecydowanie nie jest tak, że jak miasto ładne to jest "skazane" na sukces i odwrotnie. Jak widać często tak nie jest! To tak tytułem uzupełnienia - nieraz warto posłuchać prostego człowieka, praktyka, a nie teoretyzującego "artysty". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Re: To wszystko nie jest takie proste... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.10.11, 10:51 Sam sobie zaprzeczasz: "Jeszcze raz podaję przykład piękie zrewitalizowanych miast i miasteczek byłego NRD, gdzie zrobiono cuda i wpakowano miliardy euro przez ostanie 20 lat. I co... ano efekt tego marny, bo miejsca te pustoszeją i umierają. Zapomniano bowiem o miejscach pracy i tworzeniu klimatu inwestycyjnego. Ludzie nie mają perspektyw i uciekają z tych śliczniutkich i przyjazych miejsc do miejsc mniej przyjaznych, ale zapewniających zawodowy rozwój" Z Twego tekstu wynika, że w b. DDR przez 20 lat inwestowano, wywalając w błoto pieniądze. Przez te 20 lat właściciele firm budowlanych, producenci betonu i Twoi ulubieńcy deweloperzy mieli zapewniony rozwój zawodowy i ciągnęli kasę z państwowych funduszy. Czy nie o to Ci chodzi? Oni się nahapali. Społeczeństwo obudziło się po 20 latach z ręką po łokieć w nocniku. To samo dzieje się obecnie w Olsztynie. POMPUJE SIĘ PIENIĄDZE W BYLE JAKI EFEKT, A NIE W ROZWIĄZANIA, KTÓRE SPRAWDZĄ SIĘ ZA 20 LAT. Na to zwaracają uwagę społecznicy. Nikt z nich nie mówi, żeby nie inwestować, nie poprawiać systemu komunikacyjnego, ale żeby zacząć robić to z głową, z sensem, rzetelnie, dobrze, szybko, BEZ NISZCZENIA MIASTA i BEZ ZWALANIA NA MIESZKAŃCÓW KOSZTÓW URZĘDNICZEJ NIEUDOLNOŚCI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do TW Re: To wszystko nie jest takie proste... IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 18:18 Ty zawsze bardzo dużo gdakasz na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: To wszystko nie jest takie proste... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.11, 19:54 TW, ale kto blokuje inwestycje w śródmieście? A może odpowiedz mi najpierw jakie to inwestycje, które mają tak odmienić życie mieszkańców naszego miasta? TW, co się dzieje w miejscu a raczej dziurze po zburzonym Koperniku? Czy za ten stan też będziesz obwiniał tych mieszkańców Olsztyna, którzy doprawdy nie chcą mieć w samym centrum wymarłego miasta ale za to z wypasionymi biurowcami, od których według Ciebie wszystko zależy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: 2.25.198.* 22.10.11, 18:33 Ty zielony socjalistyczny lewaku czy ty wiesz jaka jest roznica pomiedzy alteria czy autostrada a dwupasmowa ulica.?Nie wycierajcie sobie geby mieszkancami bo jak ci zaczna przekopywac na miescie wasze dupy to wtedy poznacie ich opinie.Nie po to mieszkancy wybrali prorozwojowego prezydenta zeby teraz kilku oslow i kilku cwaniakow mieniacych sie "spolecznikami" wprowadzali tutaj swoje "widzimisie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;)))) Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 18:41 100% wpada w wieczorne podniecenie. Oj, będzie się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zieeew Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.mm.pl 22.10.11, 19:23 Gość portalu: olsztyniak napisał(a): > Ty zielony socjalistyczny lewaku czy ty wiesz jaka jest roznica pomiedzy alteria czy autostrada a dwupasmowa ulica.? Sorki, ale nie wiem. Powiedz mi. Ta "alteria" to coś w związku z ołtarzem - od "altar"? Ale jak to ma jednoczesnie związek z autostrada - to może "droga krzyżowa"? Dawno nie rozwiązywałem zagadek ani krzyżówek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RON Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.11, 19:40 Nic nie będzie się działo bo z takimi społecznokami mieniącymi sie świętymi nik się nie liczy i nie będzie liczył.Mogą sobie gadać zakładać stowarzyszenia(tylko to potrafią) i czytać gazety. Ja już jestem na emeryturze i śmieję sie z waszych głupot. Myślicie, że rząd jest taki głupi ażeby budować w Olsztynie obwodnicę kiedy w krajy jest 100 innych miejsc, gdzie ruch kolowy jest znacznie wiekszy. Trzeba się cieszyć, że coś się buduje bo za kilka lat będziemy stali w korkach z szeroko rozziawioną gębą. A z tymi TIR-ami to nie przesadzajcie. Stańcie na wylocie z Olsztyna w kierunku Dywit i liczcie. Na 100 samochodów jadą 2 Tiry. Reszta jedzie przez Grzechotki. I co tu oszukiwać. Obwodnica północna powstanie za 20 parę lat jak dobrze pójdzie. Ale to mi będzie już obojętne. Reasumując nie będzie ani obwodnicy ani dwupasmowej Wojska Polskiego do Dywit. Pozostaną tylko Tubylcy dumni ale głupi. Myślę jednak, że bedzie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 19:50 Dziadku, problem ratusza w tym, że tubylcy już nie chcą być głupi. Ta inwestycja to dla niektórych powinien być koniec kariery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nierozumiem Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.mm.pl 23.10.11, 01:06 Jaki Dziadku ? - agent T. ma 35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RON Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.11, 14:47 Ten dziadek najwyżej nie zauważy ciebie i będziesz rozjechany a dziadek dalej będzie jeździł. A tak na poważnie to za komuny nie było pieniędzy i każdą złotowke tzy razy obracano zanim ją wydano. Teraz przyszedł czas na uczonych po TWP i jakie wykształcenie taka decyzja. Nie sztuką jest wydawać kasę jak sie jej ma pod dostatkiem ale wydać z głową jak jest jej malo. A to nas czeka. A ten dziadek zjeśdził min. 5 nowych samochodów i bywał bywa w świecie który ty możesztylko zobaczyć w tetewizji i to chyba tylko polskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Przywrócić naziemne przejście przy alfie !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.11, 21:40 PRZYWRÓCIĆ NAZIEMNE PRZEJŚCIE PRZY ALFIE !!!!!!!! PRZYWRÓCIĆ NAZIEMNE PRZEJŚCIE PRZY ALFIE !!!!!!!! PRZYWRÓCIĆ NAZIEMNE PRZEJŚCIE PRZY ALFIE !!!!!!!! PRZYWRÓCIĆ NAZIEMNE PRZEJŚCIE PRZY ALFIE !!!!!!!! PRZYWRÓCIĆ NAZIEMNE PRZEJŚCIE PRZY ALFIE !!!!!!!! PRZYWRÓCIĆ NAZIEMNE PRZEJŚCIE PRZY ALFIE !!!!!!!! PRZYWRÓCIĆ NAZIEMNE PRZEJŚCIE PRZY ALFIE !!!!!!!! PRZYWRÓCIĆ NAZIEMNE PRZEJŚCIE PRZY ALFIE !!!!!!!! PRZYWRÓCIĆ PRZEJŚCIE PRZY ALFIE ( NIE PODZIEMNE, NIE NADZIEMNE TYLKO ZIEMNE ) !!! PRZYWRÓCIĆ CENTRUM PIESZYM OLSZTYNIAKOM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
antymenel.1 Re: Przywrócić naziemne przejście przy alfie ! 22.10.11, 21:48 Oczywiscie masz rację ale w Olsztynie to za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
jajakoekonomista Re: Przywrócić naziemne przejście przy alfie ! 22.10.11, 22:04 Parafrazując Grzegorza Halamę: - "Trzeba powiedzieć władzom że nie jesteśmy TIRami" - "yhy yhy, każdy TIR tak mówi" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z_limanowskiego "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy tirami" IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 22:48 Wojska Polskiego to mała uliczka na skraju lasu. centrum jest na Placu Bema, Kętrzyńskiego, Towarowej, Leonharda, Wyszyńskiego, Pstrowskiego, Sikorskiego, Obrońców Tobruku dlaczego my wszyscy mamy mieć gorzej aby paru jednostkom z Wojska Polskiego było lepiej. Tranzyt Wojska Polskiego to dla kierunku Olsztynek-Dobre Miasto 4km mniej dla tirów w granicach miasta. Tranzyt z kierunku Ostródy do Dobrego Miasta to 8 km mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z_limanowskiego "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy tirami" IP: *.olsztyn.vectranet.pl 22.10.11, 22:59 Wojska Polskiego to mała uliczka na skraju lasu. centrum jest na Placu Bema, Kętrzyńskiego, Towarowej, Leonharda, Wyszyńskiego, Pstrowskiego, Sikorskiego, Obrońców Tobruku dlaczego my wszyscy mamy mieć gorzej aby paru jednostkom z Wojska Polskiego było lepiej. Tranzyt Wojska Polskiego to dla kierunku Olsztynek-Dobre Miasto 4km mniej dla tirów w granicach miasta. Tranzyt z kierunku Ostródy do Dobrego Miasta to 8 km mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.mm.pl 22.10.11, 23:21 Gość portalu: z_limanowskiego napisał(a): > Wojska Polskiego to mała uliczka na skraju lasu. centrum jest na Placu Bema, Kę > trzyńskiego, Towarowej, Leonharda, Wyszyńskiego, Pstrowskiego, Sikorskiego, Obr > ońców Tobruku dlaczego my wszyscy mamy mieć gorzej aby paru jednostkom z Wojska > Polskiego było lepiej. A Limanowskiego to juz teraz nie mała uliczka, tylko duuuuża droga tranzytowa. Cieszycie się? I jeszcze rondo będziecie mieli, Jaszczuk je wam wybuduje, bo doszedł do wniosku, że w tym roku ronda są cool. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.10.11, 10:00 kolego nie chodzi tu o "parę jednostek z Wojska Polskiego" ale o "parę jednostek z ratusza". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky winky Do Pani Ewy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.10.11, 10:25 Prawdziwych apartamentów w wilanowie jest niewiele - z zasady są to normalne mieszkania o wysokości nie przekraczającej 1,70 m, czyli zaden apartament. Apartamentami są głównie z nazwy - zresztą wilanów to aktualnie mało atrakcyjne miejsce takie trochę. Daleko, dojazd kiepski, brak infrastruktury, zabudowa typu "zaglądam sąsiadowi w okno". Dlatego kiepsko się sprzedają te mieszkania. To nie są więc żadne apartamenty, ale normalne osiedle mieszkaniowe. Oczywiście, dla kogoś z blokowiska rodem z epoki Gierka to luksus - obiektywnie nic ciekawego! Prawdziwe apartamenty buduje się w okolicach NBP, okolicach Książęcej i Rozbrat, starym Muranowie (z widokiem na Starówkę) etc. Mieszkania są ładne, stylowa architektura i kamienna elewacja (a nie styropian i maznięte tynkiem cienkowarstwowym), szkło, szlachetna stal, egzotyczne drewno etc. Przede wszystkim apartament musi mieć wysokość większą niż 3 m, a nie 2,60 i nazywać się jedynie "apartamentem", bo to co nim jest, a to co się tylko tak nazywa to robi ogromną róznicę. Aaaa... i jeśli o mnie chodzi, to akurat ludzi ze współpracy ze mną są raczej zadowoleni. Z wieloma współpracuję już ładnych parę lat i szanujemy się bez względu kto skąd jest i czym się zajmuje, jakie ma wykształcenie etc. W dzisiejszych warunkach to norma (tak powinno być przynajmniej). Bo dobry pracownik, to zadowolony i doceniony pracownik. Niestety w regionie jest to jeszcze dość rzadka postawa, co jest wynikiem braku nowoczesnego rynku pracy. Brak rynku pracy to z kolei wynik rażącej dysproporcji pomiędzy podażą i popytem na pracę, a to z kolei jest wynikiem braku inwestycji generujacych miejsca pracy (prawdziwe miejsca pracy, a nie "kramarstwo" do czego namawiają niektórzy tzw. "społecznicy"). Na siłę próbuje się wmawiać, że szczęcie regionu leży w monokulturze gospodarczej której na imię "turystyka". Mimo, iż minęło ponad 20 lat od czasów przełomu, to niektórzy nadal są slepi i nie widza, że taka polityka z kazdym rokiem pogłebia dysproporcje nie tylko do regionów tradycyjnie lepiej rozwinietych, ale nawet do tych tradycyjnie zapóźnionych, które w ostatnich latach ostro idą w górę (patrz Rzeszów, czy nawet bliższy nam Białystok). Tam się nie rozstrząsa w nieskończoność modernizować infrastrukturę, czy nie - ale się to robi. W Białymstoku byłem ostatnio w interesach i powiem, że miasta nie poznałem - tak się pozytywnie zmieniło przez ostatnie 5 - 6 lat. To aż niepojęte, że można...! A tu chcecie stawiać na "kramy" zamiast na nowoczesne miejsca pracy. Efekt widać gołym okiem i to jest fakt, z którym trudno polemizować. Wystarczy wybrać się na wycieczkę do Rzeszowa, czy Białegostoku (nawet takich Kielc). Czy nie widzicie, co się dzieje...? Ja mam o tyle "świeży" poglad, że dużo i często bywam w róznych miejscach i mam porównanie. Poza tym jako osoba prowadząca z sukcesem działalność w tzw. "rozwojowej" branży bardzo mocno i konkretnie stąpam po ziemi i analizuję sprawę przez pryzmat rozwiązań praktycznych, biznesowych, a nie sentymentalnych. Sentyment nie wygeneruje miejsc pracy (przynajmniej nie w wystarczającej ilosci i jakości). Sentyment to fajna sprawa, jak ma się chleb, a nie chodzi w podartych portkach. Jak ktoś tak lubi, to niech chodzi - wolno kazdemu, ale nie wolno na swoją modłę urządzać w taki sposób świata dla innych. I to nie jest złosliwość, że pisałem o biurowcach w Olsztynie w standardzie PRL-owskiego GS-u, bo to prawda i jedna z podstawowych przyczyn braku zainteresowania potencjalnych inwestorów. Musicie Państwo zrozumieć, że w wielu (większości) większych firm obowiązuję tzw. standardy korporacyjne, z godnie z którymi stawiane są pewne minimalne wymogi w zakresie jakości infrastruktury "otaczającej" (biura, dostęp do infrastruktury teleinformatycznej, drogowej, kolejowej, jakość mieszkań etc.). Wbrew pozorom, dla tzw. atrakcyjności inwestycyjnej to są elementy dość ważne, a nie czy będą ścieżki rowerowe, czy ich nie będzie etc. Infrastruktura ma być przede wszystkim praktyczna i zapewniać dobry dostęp, a nie być wyłącznie "ładna". Ten element jest oczywiście istotny, ale nie najważniejszy. Jeszcze raz podaję przykład piękie zrewitalizowanych miast i miasteczek byłego NRD, gdzie zrobiono cuda i wpakowano miliardy euro przez ostanie 20 lat. I co... ano efekt tego marny, bo miejsca te pustoszeją i umierają., Zapomniano bowiem o miejscach pracy i tworzeniu klimatu inwestycyjnego. Ludzie nie mają perspektyw i uciekają z tych śliczniutkich i przyjazych miejsc do miejsc mniej przyjaznych, ale zapewniających zawodowy rozwój. To jest podstawowy element, bo samą estetyką trudno wyzyć. Kolejny i bliższy przykład - piękny Toruń i brzydka Bydgoszcz. Ten pierwszy przeżywa stagnację i pustoszeje, mimo iż jest bardzo ładnym miastem (turystycznym zresztą) i z drugiej strony brzydka i nieprzyjazna Bydgoszcz rozwija się dynamicznie, przyciąga młodych ludzi, oferuje możliwości zawodowe etc. (i miastem turystycznym nie jest). Zatem to nie jest wszystko takie czarno - białe i zdecydowanie nie jest tak, że jak miasto ładne to jest "skazane" na sukces i odwrotnie. Jak widać często tak nie jest! To tak tytułem uzupełnienia - nieraz warto posłuchać prostego człowieka, praktyka, a nie teoretyzującego "artysty". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Ol Re: Do Pani Ewy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.10.11, 10:55 Sam sobie zaprzeczasz: "Jeszcze raz podaję przykład piękie zrewitalizowanych miast i miasteczek byłego NRD, gdzie zrobiono cuda i wpakowano miliardy euro przez ostanie 20 lat. I co... ano efekt tego marny, bo miejsca te pustoszeją i umierają. Zapomniano bowiem o miejscach pracy i tworzeniu klimatu inwestycyjnego. Ludzie nie mają perspektyw i uciekają z tych śliczniutkich i przyjazych miejsc do miejsc mniej przyjaznych, ale zapewniających zawodowy rozwój" Z Twego tekstu wynika, że w b. DDR przez 20 lat inwestowano, wywalając w błoto pieniądze. Przez te 20 lat właściciele firm budowlanych, producenci betonu i Twoi ulubieńcy deweloperzy mieli zapewniony rozwój zawodowy i ciągnęli kasę z państwowych funduszy. Czy nie o to Ci chodzi? Oni się nahapali. Społeczeństwo obudziło się po 20 latach z ręką po łokieć w nocniku. To samo dzieje się obecnie w Olsztynie. POMPUJE SIĘ PIENIĄDZE W BYLE JAKI EFEKT, A NIE W ROZWIĄZANIA, KTÓRE SPRAWDZĄ SIĘ ZA 20 LAT. Na to zwaracają uwagę społecznicy. Nikt z nich nie mówi, żeby nie inwestować, nie poprawiać systemu komunikacyjnego, ale żeby zacząć robić to z głową, z sensem, rzetelnie, dobrze, szybko, BEZ NISZCZENIA MIASTA i BEZ ZWALANIA NA MIESZKAŃCÓW KOSZTÓW URZĘDNICZEJ NIEUDOLNOŚCI. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Re: Do Pani Ewy 23.10.11, 18:39 Dzieck słodkie, jestem, co prawda, nieduża, ale nie myślałam o "apartamencie" o wysokości 1,7 m, bobym napuszoną fryzurą o sufit szmyrała... Książęca, Rozbrat - miejsca do mieszkania może i fajne, w smrodku spalin, ale tak się składa, że w naprawdę upalne dni różnica temperatur pomiędzy śródmieściem, a np. Kabatami wynosi 6 st.C (niższa temp. na Kabatach). Zmierz przy okazji. I tu "drewno egzotyczne" do konserwacji co chwila nie poprawi nastroju.... A na poważnie: Olsztyn posiada jeszcze gdzieniegdzie duszę. Na Partyzantów, Warmińskiej, Alei WP i w kilku innych miejscach. I tak się składa, że nie zgodzę się na niszczenie Al.WP szeroką drogą dla tirów. A podstawą rozwoju Olsztyna są miejsca pracy. Jak będą miejsca pracy i zarobki, to olsztynianie sami zadbają o domy wg swoich potrzeb i gustów. I będą budowali tak, jak im będzie pasowało. I skoro stąpasz praktycznie po ziemi, bez sentymentów, to chyba rozumiesz kolejność: praca- zarobki- mieszkanko wg gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tinky Winky Re: Do Pani Ewy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.10.11, 07:59 Oczywiście każdemu wolno żyć tak, jak ma na to chęć... Jednak obiektywnie dla potencjalnego inwestora istnienie w mieście "duszy" to niestety trochę mało, a w praktyce nie ma to żadnego znaczenia. Ale kto co woli... PS. Polcam chociaż obejrzeć sobie przy okazji apartamenty od strony Książęcej (w kierunku Rozbrat). Niby Śródmieście, ale miejsce cudne, bo w parku, cisz, spokój i przepiękny widok. W Olsztynie natomiast zaraz byłaby afera, że w takim miejscu się buduje, a dyżurni "celebryci" narobiliby dymu. To dlatego wOlsztynie nie ma ani jednego budynku w sensownym miejscu nadającego się np na biuro, czy mieszkanie służbowe o odpowiednim standardze. Przykład z PRL - owskim budownictwem też nie jest bez przyczyny, bo niestety tak jest. Bylejakość, przaśność, brak wizji, rozmachu, wiary we własne siły, determinacji i przyzwyczajenie do przeciętności rodzi określone efekty, które widzicie Państwo na codzień. Ja całe szczęcie mam w życiu wybór i mogę sobie mieszkać, gdzie mi się podoba bez żadnego problemu, ale serce boli, jak się w Olsztynie bywa. I nawet kierując się sentymentem i chcąc tu cokolwiek zrobić - nie ma jak i gdzie! Dlatego wielu woli sobie "odpuścić" i iść gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do TW Re: Do Pani Ewy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 09:32 No przecież Olsztyn się rozbudowuje, rozciąga, rozlewa, a wszystko dzięki naszym kochanym deweloperom, których wizje pozwalają budować nawet na bagnach i na cmentarzach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perpetum mobile Kto agitował za grzymowiczem IP: 81.15.235.* 23.10.11, 12:50 W OSTATNICH WYBORACH PREZYDENCKICH? w tym momencie pierwsza powinna zgłosić się Wyborcza!!!! teraz pomstują że władzę w mieście dzierży niespełniony za młodu budowlaniec BOB GRZYMOWNICZY, który betonuje Olsztyn na potęgę i tnie wydatki na kulturę - a dopiero co agitowali przeciw Małkowskiemu, który kulture wspierał. TO TYLKO POKAZUJE ŻE WSZYSTKO WOKÓŁ KRĘCI SIĘ WOKÓŁ DORAŹNYCH POTRZEB I CELÓW WĄSKICH GRUP INTERESÓW. Skąd obywatel Grzymowicz, za którym nie stała żadna organizacja partyjna miał kase na kampanię wyborczą? ktoś sprawdzał? szkoda, że Wybaorcvza nie zadała sobie wtedy tego trudu, bo teraz mogą to sprawdzić według mapy świeżo wybetonowanych miejsc. a ta mówi mniej więcej tyle, że poparło go lobby budowlano-deweloperskie. Teraz przyszedł czas spłacania rachunków i odwdzięczania się cichym mocodawcom. Rozwój regionu to nic nie móiące hasło pokazujące, że większość włodarzy miasta ma serce umiejscowione w okolicach d..py. Chodzi o jedynie o bieżące onteresy. Aktualnie grybe miliony , w tym dotacja z UE, sa pompowane w budowę ulic, placów itp. Za kilka lat praktyka pokaże to co oczywiste, czyli okaze się że trzeba będzie za unijną kasę "rewitalizować" czyli przywracać do życia do co aktualnie za unijną kase to życie zabija. I nie zdziwię sie jak w odopowiednim czasie firmy z branży betoniarskiej zaczną się przekwalifikowywać na branżę "zieloną", bo za kilka lat będzie można za unijną kasę przywracać życie miastu. czyli wracamy do sprawdzonej prawdy wyartykułowanej w "Misiu" - najlepsze są wielkie, słomiane, nikomu niepotrzebne (oczywiście oprócz inwestorów) inwestycje. im droższe tym lepsze. teraz ta zasada jest genilana udoskonalana. najlepsze sa inwestycje, o któych juz w momencie rozpoczęcia wiadomo, że za kilka lat będa musiały być poprawiane. genialne. rozwój regionu czy miasta? alez oczywiście, pod warunkiem że oznacza rozwój konta bankowego wąskiej grupy finansującej kampanię wyborczą wybranej marionetki. TINKY WINKY - nie tylko ty bywasz w świecie i prowadzisz działalnośc biznesową. ty masz swoje porównania a ja swoje. W piątek jechałem z Poznania do Olsztyna. Jest po drodze super miasto Inowrocław, którego nie za bardzo jest jak ominąć. Jedzie się 4-pasmową przelotową drogą, w otoczeniu osmalonych od spalin szaroburych-domów. na wjeździe do miasta (od strony Poznania) pierwsze światła spowodowały ok 5 km korek, przejazd odcinka, który normalnie zakmuje ok 5 minut zajął ponad godzinę. To jest model, który obecnie naśladuje Olsztyn - będzie super szeroko na kilku ulicach, tylko że skrzyżowania ze światłami spowodują że przejaz przez miasto i tak będzie beznadziejny w porównaniu z obwodnicą, a ogólne wrażenie takie - że Olsztyn to wiocha (nie mylić z wsią). ale jak władzą zostają ludzie z wiochy to nie ma co się dziwić że rozwój i nowoczesność kojarzą im się z liczbą ulic 4-pasmowych w mieście... A co do Torunia to życzyłbym Olsztynowi takiej autostrady, obwodnicy (przynajmniej od południa), uniwersytetu, imprez kulturalnych, ponad 13 krytych pływalni, paru "nędznych" firm w stylu Apatora, Gamratu, Unibaxu, Adriany, Nestle Pacific itd itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawe Re: Kto agitował za grzymowiczem IP: *.olsztyn.mm.pl 23.10.11, 12:54 Gość portalu: Tinky winky napisał(a): > Prawdziwych apartamentów w wilanowie jest niewiele - z zasady są to normalne mieszkania o wysokości nie przekraczającej 1,70 m, czyli zaden apartament. A jakiego wzrostu są teletubisie? Odpowiedz Link Zgłoś
antymenel.1 Re: Kto agitował za grzymowiczem 23.10.11, 13:37 Olsztyn-176 tysięcy mieszkańców. Toruń - 205 tysięcy mieszkańców. 30 tysięcy różnicy a w infrastrukturze przepaść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: Kto agitował za grzymowiczem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.10.11, 14:45 Małkowski, Grzymowicz - nie ma różnicy. Olsztyn jest we władaniu sitw i układów rodzinno-towarzysko-biznesowych. Do ratusza powinien przyjść ktoś nowy, nie umoczony w tutejsze układy i na tyle silny, żeby zrobić porządek w tej stajni Augiasza i pozbyć się wreszcie "nieazastąpionych specjalistów". Grzymowicz tego nie potrafił zrobić. Błąd wyborców. Odpowiedz Link Zgłoś
o0gurek Re: Kto agitował za grzymowiczem 23.10.11, 19:41 Gość portalu: stary napisał(a): > Małkowski, Grzymowicz - nie ma różnicy. > Olsztyn jest we władaniu sitw i układów rodzinno-towarzysko-biznesowych. > Do ratusza powinien przyjść ktoś nowy, nie umoczony w tutejsze układy i na tyle > silny, żeby zrobić porządek w tej stajni Augiasza i pozbyć się wreszcie "nieaz > astąpionych specjalistów". Grzymowicz tego nie potrafił zrobić. Grzymowicz nie potrafił? Przecież on nawet nie miał takiego zamiaru. Jego zamiarem był powrót do lodziarni z której został wcześniej wywalony przez Małkowskiego. Kto był odpowiedzialny za inwestycje za czasów Czesia? Grzymowicz właśnie. Oczywiście to tylko przypadek, że obecny prezynadent postawił sobie domek na brzezinach, w czasie kiedy w Olsztynie budowała się Alfa. Po prostu boom budowlany wtedy był i nic więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witold Re: Kto agitował za grzymowiczem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.11, 21:07 Gość portalu: perpetum mobile napisał(a): > Skąd obywatel Grzymowicz, za którym nie stała żadna organizacja partyjna miał k > ase na kampanię wyborczą? ktoś sprawdzał? Poważnie pytasz? Przecież Grzymowicz należy do Stowarzyszenia Ordynacka, nawet w wikipedii możesz to przeczytać. Ciekawe, że takie mocne w gębie osobniki jak ty nawet nie zadają sobie trudu żeby skojarzyć proste fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
olsztynski.blogspot.com Re: Kto agitował za grzymowiczem 23.10.11, 21:43 Co do p. Grzymowicza to za dużo zostało w nim budowlańca, który jest dumny, że budował jakieś domy i garaże w Niemczech. Taki człowiek patrzy przez pryzmat swoich doświadczeń - on chce budować betonować etc. A miasto wymaga szerszego spojrzenia, inżynierowie na takich stanowiskach często nie mogą się oderwać od oglądania rzeczywistości przez pryzmat swojej wiedzy fachowej. A skoro się taka dyskusja wywiązała o rozwoju miasta to zachęcam do zapoznania się z opinią bloga na ten temat:) olsztynski.blogspot.com/2011_08_01_archive.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie trafiłeś Re: Kto agitował za grzymowiczem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 23.10.11, 23:06 ..."on chce budować betonować etc." i zadłużyć nas mieszkańców na maxa. A to, plus pogoń za tanim efektem, nachalna propaganda sukcesu itd., to już przypomina czasy PZPR i tow. Gierka (czym skorupka za młodu...?) Do basenu olimpijskiego będziemy dopłacać co roku KILKA MILIONÓW ZŁOTYCH !!! Gdzie się podział ROZSĄDEK? To chyba nie żaden "pryzmat wiedzy" tylko "pryzmat układów" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perpetum mobile Re: Kto agitował za grzymowiczem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 16:27 człowieku, czytaj ze zrozumieniem - twoje źródło (wikipedia) podaje: W okresie PRL należał do PZPR[2]. Działał też w Stowarzyszeniu Ordynacka[3]. NALEŻAŁ DO PZPR, DZIAŁAŁ W STOWARZYSZENIU ORDYNACKA pisząc Przecież Grzymowicz należy do Stowarzyszenia Ordynacka pokazujesz, że naginasz informacje podane w cytowanym źródle. Najwyraźniej zostałeś trafiony komentarzem w czuły punkt, albo zwyczajnie nie potrafisz w sposób rzetelny przytoczyć informacji z innego źródła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 10:11 ? a co maja powiedzieć TIRówki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.10.11, 10:42 te z Wojska Polskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i po co Re: "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy ti IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 14:36 To po jaką cholere nam droga krajowa w środku miasta? Wypiąć się na taką drogę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Kiedyś w Polce można było, a teraz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 08:04 Gdynia ul. Portowa 1932 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZORRO "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy tirami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 22:00 MUSIMY POWIEDZIEĆ ŻE JESTEŚMY BIEDŹÓKAMI BARTUSIAMI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZORRO "Musimy powiedzieć władzy, że nie jesteśmy tirami" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 22:01 CENTKOWSKA Z KOLOROWEJ TO SIOSTRA ŻONY GRZYMOWICZA. Odpowiedz Link Zgłoś