Gość: gubik
IP: *.olsztyn.mm.pl
05.02.12, 09:43
Nie wiem, co za debil usadowił koksowniki w Olsztynie. Kim by nie był, to nie zna realiów Olsztyna i życia jej mieszkańców. Po prostu debil i idiota. Wracałem wczoraj ze starówki (może raczej już dzisiaj). Wiadomo, studenci nie mają zbytnio kaski, więc szturmują "100". Na przystanku koło Wysokiej Bramy full ludzi, zimno jak diabli a dobrego pomysłu w postaci koksownika nie uświadczysz przy przystanku. Ale...ale mijając Targ Rybny - uuuuuu. Na środku jarzy koksownik. I ja pytam po cholerę na Targu Rybnym koksownik? Pogięło kogoś, debila jednego, decydenta? Może myślał, że turyści będą grzali się na Targu Rybnym - a ja pytam - jacy turyści?!!!!!! Niech idiota postoi w nocy przy -22 stopniach na przystanku. Noooooo, chyba że jest się sprinterem (bieg podobno też rozgrzewa) i rzuci się chybcikiem do nadjeżdżającego autobusu przy Wysokiej Bramie. Ale to nie wszystko. Taki Targ Rybny, może nawet ktoś sądzi, że to jakaś tam wizytówka Olsztyna (wątpliwe), ale ten debil, który kazał tam umieścić ten zasrany koksownik, będzie dumał, jak wyczyścić z popiołu, jakże piękną kostkę, którą jest wyłożony Targ Rybny. Już teraz jest brudna i czarna. Czy miasto będzie musiało ponieść koszty wymiany kostki? Czy może debil zapłaci za jej renowację z własnej kieszeni? Gdzie logika palanciarstwa, które ulokowało tam coś, co miało przynieść...hm, ulgę a raczej ulżyć w dniach mrozu. Miało to służyć mieszkańcom Olsztyna a służy? No właśnie, komu służy? Postaw się a zastaw się. Było postawić koksowniki przy Wysokiej Bramie a wyłączyć ogrzewanie w Ratuszu, to może jakiś debil biegając aby się ogrzać wreszcie pomyślał. Mróz może niedługo minie, ale głupota ludzka może pozostać. A wystarczy czasami zwykły reset zamarzniętego mózgu.