Gość: AD IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.10.04, 20:22 Witam wszystkich serdecznie, widze, ze nie ma chetnych na otworzenie nowej czesci, wiec robie to ja. Zgodnie z tradycja... w imieniu Leszka. Fredek, moze wytlumaczysz, co to za tradycja? Hej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.10.04, 20:24 Zalozylem watek na nowo, zebyscie mi nie musieli do "setki" wypominac, ze polknelem literke. A wiec wrocmi do wspomnien. Potrzasnijcie szarymi komurkami, aby czesc 31-a podobnie szybko przeszla jak poprzednia. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.h.pppool.de 21.10.04, 23:11 LP(Leszek) i jd (Janusz) zalozyli ten watek. Dopiero z czasem dolaczylo sie wiecej absolwentow siodemki. Pierwszy watek mial ponad 1000 wpisow. Bylo bardzo ciezko go otworzyc , bo w koncu to masa "kilobajtow" ktora musiala zawsze pzejsc przez net. Dopiero pozniej (moze wlasnie tez z tego powodu) podzielili Administratorzy te watki w pojedyncze czesci po 100. A my sie umowilismy dobrowolnie, ze po 100 wpisach zaczynamy nowa czesc. Przywilej otwarcia nowego watku byl kiedys zabezpieczony dla Leszka lub Janusza. Leszek mial coraz mniej czasu i te watki rozpoczynali inni ... A teraz czas na nowe pokolenie. Dyskutujcie , a my ("weterani" 7-kowego forum) bedziemy sie sporadycznie udzielac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 22.10.04, 03:08 Wracajac do "budy z piwem", ja sie ogolnie ciesze ze ta spelunka znikla.. to nie bylo miejsce ani klasa lokalu na ta okolice.. wraz z buda znikly tlumy pijanych, zarzyganych i oplutych obwiesi.. wiem ze to moze szorstki opis ale specjalnie milych pamieci pod kierunkiem tej budy nie mam. Jak bylem maly to sie troche balem kolo niej przechodzic. Nie twierdze ze dla niektorych lokal moze budzic pewnego rodzaju sentyment do bursztynowego napoju w wielkich ciezkich szklanych kuflach, kiszonych ogorow i podrzednej zagrychy.. ale tramp zostal pogrzebany.. wiec zostawmy go moze w spokoju. Cos o szkole prosze. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 22.10.04, 07:46 Przykro mi, nie znalazlem tej tarczy, chociaz mam z pewnoscia, gdzies ja ostatnio przelozylem... i wcielo... ale pogrzebalem w starociach. Znalazlem wszystkie mozliwe legitymacje z siodemkowa wlacznie, plakietki z rajdow, splywow innych impez, odnalazl sie nawet znaczek NSDAP ze swastyka znaleziony kiedys w ogrodzie. Po tych wszystkich znaczkach, plakietkach widze ze nie siedzialem spokojnie. Znalazlem nawet czesc "fali" z wojska 83-49 to byl urlop, wierszyki, obrazki, przechowala sie w calosci!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Toronto 22.10.04, 16:28 Gość portalu: Arabella [w czesci 30-ej:)] napisał(a): > Czesc > Ah party, mnie sie wydaje ze to kwestia nastawienia, jezeli by sie wszyscy > nastawili na wybrana date, powiedzmy dajac odpowiennia ilosc czasu wszystko by > sie zaplanowalo to tylko kwestia checi i wszystko jest mozliwe. Ja np. o 50- > cioleciu naszej szkoly nr. 7 dowiedzialam sie od Boraski, gdybym wiedziala o > tym wczesniej napewno bym cos zaplanowala i bylabym w tym czasie. Co prawda > nie wiem jak oni wysylali zawiadomienia, jezeli wogole, bo nawet jak by wyslaly > > na stary adres Baltyckiej to tez bym sie o tym dowiedziala. Takze mysle ze > kwestia checi i wszystko jest mozliwe. > To co organizujemy spotkanie Klasy B? no wlasnie - ja dojechalam do Olsztyna na dzien przed 50-leciem Siodemki i od sasiadow dowiedzialam sie o uroczystosciach!! Bylam, ze tak powiem, pod nosem a i tak nie zdazylam do szkoly! :o((( - gdybym wczesniej wiedziala to... grrr nie mam pojecia kiedy teraz bede mogla dotrzec do Olsztyna... ale.. Arabella i Mamut - co powiedzielibyscie na zorganizowanie jakiegos zjazdu Siodemkowych (i nie tylko!) Olsztyniakow z Kanady (i nie tylko!:) w Toronto? Ja osobiscie znam cztery siodemkowe osoby przebywajace tutaj:) - glowe daje, ze jest nas tutaj wiecej - co Wy na to? :) p.s. ucichlo tu strasznie... gadu gadu w nataciu? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 16:50 Oj Borasca, innych zaganiaszdo organizowania zlotow, a pewnie sama siedzisz jak na gwozdziacz i spogladasz pod biurko na twoj spakowany plecak. Zapewne wypadasz na weekend w dzicz? Jesli tak, to zycze ci takiej pogody jak u nas: slonce, niebieskie niebo i 22 stopnie !!! Siedze w laptopem w orodku i planuje wypad na jutro z moimi chlopakami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arabella Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: 207.61.23.* 22.10.04, 16:59 No wlasnie AD, Boraska zagania innych do organizacji. Co prawda pomysl spotkania sie kiedys i to raczej niedlugo mi sie podoba. Nie wiem co prawda czy z tego co mowi Boraska w Toronto, ja raczej myslalam o Olsztynie i raczej w wiekszym gronie. Ah sloneczko to cos dla mnie. AD przyslij mi troche sloneczka, chocby na weekend, przydalo by sie tutaj u nas w Toronto bo jest pochmurnie znowu. I co ktos zwas pamieta cyrki ktore przyjezdzaly do Olsztyna, ona chyba tak na dobra sprawie juz wyginely. Jezeli jakies cyrki sa to raczej cos w rodzaju jakiegos duzego wystepu w Halli albo w innych miejsca a nie pod namiotem jak kiedys. Pozdrawiam AD A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 17:09 Dzieki za pozdrowienia! Ze sloneczkiem nie ma problemu, chetnie przesle. Tylko jak, zeby sobie lap nie popazyc, :-) Czy pseudo Arabella jest juz rozgryzione, czy tylko ja nie zajazylem w odpowiednim momencie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 22.10.04, 17:12 Gość portalu: AD napisał(a): > Oj Borasca, innych zaganiaszdo organizowania zlotow, eeehh... jesli tylko chetni sie znajda to ja taki zlocik z atrakcjami lub bez, moge sama osobiscie zorganizowac z wieeeeeeeeeeeeeelka przyjemnoscia... :o)) a poza tym jakby cos takiego wypalilo dajmy na to, za rok w wakacje to nie wpadlbys z zona i dzieciakami chociaz na chwile pod namiot w kanadyjskiej dziczy?? :) > a pewnie sama siedzisz jak > na gwozdziacz uhm... siedze i odliczam godziny do wyjscia z tego grajdolka - monitor juz bokiem wychodzi, szef juz mi dawno wyszedl :) > i spogladasz pod biurko na twoj spakowany plecak. Zapewne > wypadasz na weekend w dzicz? hehehehe... no wlasnie.. w ten weekend, pierwszy od ponad dwoch miesiecy (!) bede sie zabawiac w mieszczucha - mam sporo spraw zaleglych, z ktorymi musze sie uporac - no i nareszcie bede miala czas aby spokojnie poodpisywac na maile :)) > Jesli tak, to zycze ci takiej pogody jak u nas: slonce, niebieskie niebo i 22 > stopnie !!! ale Ci dobrze! - a tutaj na moim kawalku nieba mzawka, ponuro, cale szczescie jeszcze kolorowo, ale ziiiiiiiiiimno > Siedze w laptopem w orodku i planuje wypad na jutro z moimi > chlopakami. to ja poprosze o zdjecia zdjecia zdjeeeeeeeeeeecia z wypadu!! :)) Pozdrowionka:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arabella Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor IP: 207.61.23.* 22.10.04, 17:01 Czesc Boraska Mowisz ze znasz 4 osoby a kto jeszcze? No mozna cos takiego zorganizowac ale trzeb by bylo wyslac jakies wiadomosci przez internet zeby sie zorientowac kto jeszcze z sodemki jest na naszej polkoli. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 17:15 Do Fredka: wracajac do tematu zlotu, to bywales kiedys w Gelsenkirchen na spodkaniu Olsztyniakow? Nie bylo tam nikogo z siodemki? We wrzesniu byli moi rodzice tam, jak co roku, i widzieli duzo znajomych. Moze to by byl pomysl na przyszly rok dla tych, ktorzy nie maja mozliwoscie biegac wzdluz rzeki na wyscigi z lososiami lub niedzwiadkami, :-) Sorry Borasca, oczywiscie zartuje w tym momencie, a szczerze powiedziawszy i troche zazdroszcze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 17:18 Borasca, nie ma sprawy zdjecia beda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 17:22 Przy takiej pogodzie przypominaja mi sie wykopki, na ktore ze szkoly jezdzilismy. W sumie to byla niezla frajda. Na poczatku roku chyba na ten temat troche wspominalismy. Podobnie ciekawe bylo sadzenie lasu. Kto jeszcze pamieta?! Borasca, napisz w mailu, kto to Arabella. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 22.10.04, 17:57 Gość portalu: AD napisał(a): > Przy takiej pogodzie przypominaja mi sie wykopki, na ktore ze szkoly > jezdzilismy. W sumie to byla niezla frajda. Na poczatku roku chyba na ten temat > > troche wspominalismy. Podobnie ciekawe bylo sadzenie lasu. > > Kto jeszcze pamieta?! aahhh... WYKOPKI!!! > > Borasca, napisz w mailu, kto to Arabella. napisze! :o)) a i za zdjecia z gory dziekuje!! :) teraz uciekam na lunch... nareszcie jakies jedzonko!! Ciagle jednak mam przed oczami ten chleb ze sklepiku pod szkola, sucharki a za smak typowo polskich ogorkow kiszonych - moge sie zrzec czterech wiader lodow i kawalek serniczka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arabella Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: 207.61.23.* 22.10.04, 19:32 Czesc Ah wykopki tez pamietam pamietam, ten wyzysk komunistyczny heheeee..... Ale co tam w sumie czasami fajnie bylo bo przynajmiej nie mialo sie lekcji. Tak Boraska mnie zna i tak chodzilismy do tej samej klasy i latwo skojarzyc, pomysl Mamut, Boraska i Arabella wszyscy sa w Kanadzie. To napewno zgadniesz. narazie Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arabella Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: 207.61.23.* 22.10.04, 19:33 AD wyslij mi tez jakies zdjecia? Moje e-mail awi@blakes.com Dzieki z gory Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor 22.10.04, 17:53 hehehehe... jeszcze raz, ostatni i jubileuszowy powtarzam, aby nie bylo niedomowien - niefortunnie zapytalam o opinie - nie zaganiam nikogo, sama zajelabym sie takim zlotem, tylko pytam co o tym myslicie? :) W koncu troche Olsztyniakow na tej polkuli jest (Arabella - kto czwarty z siodemkowiczow? moje eksiatko:) a z Olsztyniakow na przyklad p. C :). Skad pomysl? Zasugerowalam sie zlotem Olsztyniakow w Krakowie:) Olsztynskie pogaduchy przy ognisku - przypiekanie polskiej kielbasy na kiju - prawie jak w olsztynskich lasach - jedyna roznica? - inna polkula:) no i te losie i czarne niedzwiedzie w tle :) Nie mowcie, ze to taki zly pomysl - glowe daje, ze w Kanadzie, czy chociazby tylko w Toronto jest jeszcze cala masa Olsztyniakow, a i ze starego ladu napewno znalazloby sie troche chetnych. No i oczywiscie bylaby to okazja tez dla tych, ktorzy na codzien nie maja okazji tej zywicy kanadyjskiej sprobowac:) Bardzo chcialabym w Olsztynie, ale ja na przyklad tam nie predko bede miala mozliwosc dotrzec niestety:( itp. itd. Czekam na opinie! a Ty Arabella nie daj sie prosic na to kino dzisiaj !! GRRR wlasnie.... pseudo Arabella - przeze mnie rozgryzione... ale nie wydam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 19:57 O kurcze! Arabella, ale ja dlugo kojaze! Az wstyd sie przyznac. Zdjecia przysle, nie ma problemu. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 20:01 Siedze teraz i czekam az ktos sie dolaczy, zeby sie troche rozkrecilo w tej 31- ej czesci. Jednym uchem slucham radia WAMA z Olsztyna, polecam wszystkim zza oceanu. Dobra starsza muzyka i ciekawostki z Olsztyna. www.wama.pl/html2/index.php Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arabella Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: 207.61.23.* 22.10.04, 20:16 Czesc Dzieki za stacje moze uda mi sie wejsc w pracy. Niestety ja nie mam porzadnego komputera w domu tylko moge uzywac ten w pracy. Mam takie starocie ale cos w nim sie zepsulo wiec czesto mi sie zawiesza i ani rusz wiec narazie nie instalowalam internetu. A wogle z naszej 7 to masz kontakty z ludzmi ktory sa w Niemczech? A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 20:22 Szczerze powiedziawszy, to do niedawna mialem tylko z kilkoma osobami w Olsztynie kontakt, a i to raczej sporadycznie. Wyslalem maila Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arabella Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: 207.61.23.* 22.10.04, 21:18 No wlasnie trudno troche tak na odleglosc utrzymac kontakt. Ja glownie mam kontakt z czterema osobami z naszej szkoly ale nie z naszej klasy. Nie wiem czy pamietasz kogos z klasy A z naszego rocznika a inne 3 osoby to sa z mlodszych rocznikow. Wszyscy z Olsztyna ale jakos ich na forum nie widze nie wiem czemu. narazie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.10.04, 21:32 Oczywiscie, ze znam kilka osob z A klasy. Jeden z nich byl moim swiadkiem na slubie. W Niemczech nie mam z nikim kontaktu, chociaz mialem szwagra z siodemki, ktory tez bardzo blisko szkoly mieszkal. Niestety tez kontakt ucichl. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 23.10.04, 00:54 No tak.. Arabelli pseudonim juz dawno byl wydany... tyle ze zadko kto stare posty czyta ;) Borasca jakie 4 osoby znasz? Kogo ty znasz z siodemki w TO kogo ja nie znam? hmm.. A tak swoja droga.. dostalas mego maila na temat sklepow artystycznych wyslalem wczoraj.. masz blisko do jednego.. daj znac. Ja nie mam nic przeciwko spotkania Olszytniakow.. bylo by fajnie . Dajcie znac czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 23.10.04, 05:48 Gość portalu: mamut napisał(a): > Borasca jakie 4 osoby znasz? siebie:), Ciebie, Arabelle, mojego eksiatka nie pamietasz?:) no i Twoja Mama > Kogo ty znasz z siodemki w TO kogo ja nie znam? nikogo nie znam kogo Ty nie znasz:) (patrz wyzej:) > hmm.. A tak swoja droga.. dostalas mego maila na temat sklepow artystycznych > wyslalem wczoraj.. nie .. nic nie doszlo!:(( Zaczynam sie zastanawiac co jest z moim mailem! - coraz wiecej sygnalow dostaje, z zapytaniem czy listy doszly - a tu skrzynka pusta! grrr > masz blisko do jednego.. daj znac. no wlasnie ! Do ktorego? nie dostalam Twojego listuuuuuuuuu..:o( ratunkuuuu! - chyba mlotek pojdzie w ruch jesli to ustrojstwo bedzie mi tak natretnie szwankowac! Z tym adresem z pracy roznie bywa ostatnio, ale borasca0107@yahoo.com powinien dzialac - mam nadzieje??? > Ja nie mam nic przeciwko spotkania Olszytniakow.. bylo by fajnie . Dajcie znac no wlasnie - dajcie znac co propozycji zjazdu Olsztyniakow myslicie - fajnie byloby sie spotkac po latach ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.04, 14:12 Hej Borasca, musze moich rodzicow popytac, bo cos mi sie przypomina, ze my mamy jakas dalsza rodzine tez w Toronto. Ja ich nie znam wcale i nawet nie wiem, czy oni sa z Olsztyna, ale sie dowiem. Moze bedzie was wiecej, bo w czworke to i tak sie mozecie pewnie spodkac i co drugi dzien zloty robic, :-) Pogoda sie dzis jednak zepsula i nici wyszly z wypadu, a jutro rodzinne obowiazki i jedziemy do Gelsenkirchen. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.h.pppool.de 23.10.04, 16:46 Ja tez jutro jade do Gelsenkirchen. Tez obowiazki rodzinne. Te spotkanie Olsztyniakow w Gelsenkirchen kiedys tez odwiedzalem. Publicznosc byla jednak nieco starsza i juz tam nie jezdze. Ale moji rodzice odwiedzaja ta impreze. W pierwszy weekend maja jest tesz spotkanie Warmiakow w Werl kolo Soest. Tam tez niekiedy zagladalem. A bilet do Toronto widzialem akurat gdzies u KLM cos kolo 400 € ... Mozna pomyslec ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.h.pppool.de 23.10.04, 17:24 A tu ciekawostka dla AD z dzisiejszej GO: www.wm.pl/index.php?ct=wydarzenia&id=654075 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.qc.sympatico.ca 23.10.04, 17:31 U nas pogoda dzis nieco lepsza.. nie jest pochmurnie.. ale slonecznie z nieduzym wiaterkiem. Jest fajnie +14 stopni,ale wydaje sie ze wiecej.. Kanadole wypelzly z domow i buszuja po miescie... na plazach jest ich pelno.. zycie tetni. Napewno jeszcze dzis tu wstapie i sprobuje pouskuteczniac jakies wspomnienia, bo widze ze z tym krucho.. trzeba tylko od czegos zaczac.. np. od hust harcerskich czy sciarania tablic...mokrymi kredowymi gabkami.. i zaraz sie cos ruszy.. ale to pozniej musze chalupe troche ogarnac. Oczekuje ze Borasca bedzie sie bardziej uaktywniac w ten weekend ma w koncu siedziec w murach miasta... tak przynajmniej obiecywala.. a propo borasca.. to tej pory zadnych zdjec w e-mailu nie widzialem.. co jest? ;) czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.10.04, 23:44 Dzieki Fredek za przesylke! Dzis bylem tez na meczu, ale siatkowki. Nie zle grali, zawsze jak ogladam mecze to lapy mnie swedza, zeby sam znowu grac. Ale po trzech operacjach kolana to sie raczej do niczego nie nadaje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 24.10.04, 08:13 eehh.. dopiero dotarlam z powrotem do domu (1:15 rano:) sobota w pewnym sensie i zmarnowana i wykorzystana:) zmarnowana bo nie zrobilam tego co zaplanowalam - a to wszystko przez ten glupi rower :) - a wykorzystana bo mialam tylko na chwilke wyskoczyc, ale tak jakos przyjemnie i cieplutko bylo na zewnatrz, ze wyladowalam na szlaku przy Humber - w drodze powrotnej przypadkiem spotkalam znajomych w parku, zaciagneli do siebie i wlasnie przed chwila odstawili mnie z powrotem w moje wlasne pielesze.. :) Hej! 400 euro za lot KLM do Toronto? No to myslcie tam, myslcie:) Propozycja wysunieta, beda chetni to zorganizujemy sobie tutaj zlocik! Uwazam, ze byloby super!!! Mamut - ales sie uczepil tych zdjec:))) - wysle wysle - chcialam masowo to mnie, delikatnie mowiac - zlekturowales:)))) - przysiegam, ze nadrobie zaleglosci - tez nie mialabym nic przeciwko gdybys mi jakies fotki wreszcie przyslal:) - dzieki za namiary na sklep!!! Znalazlam i wpakowalam sie tam z rowerem bo zapiecia zapomnialam - znalazlam to czego szukalam!! DZIEKI! AD! TRZY OPERACJE KOLANA????? moje wlasne na sama mysl mnie rozbolaly! :( a wracajac do wspomnien - tak sobie mysle, ze duzo dalabym za oryginalna stara szkolna tarcze siodemki!! Zbyszek07 obiecal przerzucic rzeczy w poszukiwaniu swojej tarczy i co? :) Hej TEPSIK, ZENOBIA i MIR MUR!!!! GDZIE SIE PODZIEWACIE?????? Pozdrawiam wszystkich serdecznie i ide spac:) B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 24.10.04, 19:47 I przycichlo.. moze mokry olsztynski weekend wszystkich nieco wygluszyl swoja melancholia.. U nas tez taka sobie spiaca pogoda. Obiecywalem ze zajrze ale cos nawalilem.. Arabella tez nie wykazala wiekszego zainteresowania forum..po obiedzie pofatygowala sie na kanape odpoczac i juz potem nie zebrala na forum energii. Borasca co to za obiecanki cacanki a tu jak zdjec nie ma tak niema.. eh. Ciesze sie ze znalazlas sklep i dostalas to czego szukalas.. ja jak jestem tam w okolicy to lubie sobie wpasc tam nawet jak nic specjalnego nie mam zamiaru kupic to zawsze z czyms w torbie wychodze. ;) mozna to nazwac nalogiem... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.10.04, 21:41 Hej, ja sie nie odzywalem, bo mialem dzis rodzinne zobowiazania, o ktorych wspominalem. Ten mecz wczorajszy przypomnial mi troche czasy z Olsztyna, jak chodzilem do Uranii na AZS. Sam tez gralem i jako junior bylo naszym obowiazkiem ogladac mecze pierwszej druzyny, raczej przyjemnym obowiazkiem, bo mielismy wstep za darmo. A co jeszcze ciekawsze, to ze nasz trener mieszkal na przeciwko naszej szkoly. Kurcze od godziny mysle i nie moge sobie jego nazwiska przypomniec, jakos na "K" sie zaczynalo. Ale bym sobie pogral !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.bulldogdsl.com 24.10.04, 21:51 Czesiek Kolbe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.10.04, 21:55 Dzieki! Oczywiscie byl to Czesiu, niezle nas do roboty zaganial. Codziennie, a na obozach treningowych kilka razy dziennie. Ale fajnie bylo i zaluje troche, ze u mnie za duzo nie wyszlo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.10.04, 21:56 A swoja droga to z kad go znasz Nat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.bulldogdsl.com 24.10.04, 22:54 Bo tez mieszkalam na Al Przyjaciol i chodzilam do 7demki ale chyba sporo przed obecnymi rozmowcami na forum szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 24.10.04, 23:35 Gość portalu: AD napisał(a): > Ten mecz wczorajszy przypomnial mi troche czasy z Olsztyna, jak > chodzilem do Uranii na AZS. Sam tez gralem i jako junior bylo naszym > obowiazkiem ogladac mecze pierwszej druzyny, raczej przyjemnym obowiazkiem, bo > mielismy wstep za darmo. A co jeszcze ciekawsze, to ze nasz trener mieszkal na > przeciwko naszej szkoly. Kurcze od godziny mysle i nie moge sobie jego nazwiska > > przypomniec, jakos na "K" sie zaczynalo. > > Ale bym sobie pogral !!! aahhh... ja tez pocwiczylabym sobie tam...URANIA!!! Chodzilam tam codziennie na treningi przez 3 lata! Latem cwiczylismy w lasach w okolicach stadionu - WDK...?? Juz nie pamietam nazwy!GRR a potem przenioslam sie na treningi do Kortowa i tam sie meczylam przez nastepne dwa lata - az sama sobie sie dziwie, ze mi sie chcialo???! Pierwszy raz od mojego wyjazdu widzialam Uranie dwa lata temu - kiedys to byl taki przeogromny kolos, a gdy po tylu latach znalazlam sie w okolicach jeszcze raz az nie moglam uwierzyc jak sie skurczyla! :) U mnie ciagle leje, a u Was? :) Pozdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: 69.158.128.* 25.10.04, 04:55 Tez odebralem tak samo to skurczenie sie uranii.. Bylo nie bylo to jeden z najwiekszych obiektow w Olsztynie.. ale rozmiar sukcesywnie sie zmienil jak czlowiek mial szanse obejrzec inne obiekty tego typu.. Nie wspomne o SkyDome czy ACC building w Toronto. Urania chyba nie jest wstanie pomiesic wiecej jak jakies 4 tysiace ludzi.. SkyDome ponad 100 000 o ile sie nie myle. Troche szkoda ze budynek zamienil sie w centrum handlowe, ale kiedy do tego doszlo takie byly Olsztynskie potrzeby.. Jak bylem ostatni raz w Olsztynie to budynek nadal temu sluzyl... Swego czasu oprocz sportowych wydarzen mozna bylo w Urani obejrzec kabaret lub obejrzec film jak np. "Przeminelo z wiatrem.." Musze przyznac ze przesiedzenie ponad 3 godzin w malych i niewygodnych siedzeniach Urani bylo ciekawym doswiadczeniem ;) Jesli dobrze pamietam budowano uranie/urbanie (swego czasu niektorzy Olszytniacy tak oniej mowili kojarzac ja z Jerzym Urbanem) na dozynki 1978. Zdaje sie ze obiekt nie zostal nawet wykonczony do konca i wielcy bucowie musieli sie poprzez zablocone tereny obok urani przedzierac do budynku. Ale w propagandowych wiadomosciah byly tylko wspaniale informacje na temat tego jak Olsztyn pieknie sie rozrasta i staje nowoczesniejszym socjalistycznym miastem. Pamietam jak widzialem ludzi w okolo urani sadzacych drzewa i krzewy podczas jakiegos czunu spolecznego.. niewiele z nich zreszta przetrwalo.. :( Zdaje sie ze podczas pochodow pierwszo majowych pod Urania wlasnie ustawiano trybune z bucami bo obiekt przeciez byl na te lata osiagnieciem dla miasta.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.10.04, 09:41 Czesiek miał chyba nazwisko Kolpy, a nie Kolbe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.bulldogdsl.com 25.10.04, 19:58 jd, chyba z jakims swietym mi sie poplatalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.10.04, 20:49 Nie jestem pewien i nie chce sie za duzo madrzyc, jesli starsi rozmawiaja :-), ale bo dokladnym przemysleniu to wydaje mi sie, ze Czesiek nazywa sie chyba Kolpe. W kazdym badz razie dal mi niezle w kosc, ale byl to super czas. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jf Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip.t-dialin.net 25.10.04, 21:57 Czesiek Kolpy byl uczniem naszej szkoly w latach 50 i 60 . Trenowal wraz z magistrem Doroszukiem siatkarzy w technikum budowlanym w ktorej to druzynie gralem w koncu lat 60.Dzisi jest trenerem juniorow klubu siatkowki w Pile. Pozdrowko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.10.04, 22:22 Doroszuka tez pamietam, ale mialem tylko 2-3 razy miec "przyjemnosc" byc przez niego trenowanym. Czesiek trenowal druzyne, w ktorej ja gralem w latach 85 i 86. Trenowalismy wtedy w LO 2, gdzie sie tez uczylem. Pod jego reka zdobylismy tez w 86 roku mistrzostwo Polski juniorow! Z tego rocznika wystartowali tacy zawodnicy jak Mariusz Szyszko, ktorego kilka lat poznie ogladalem na mistrzostwach swiata w Kanadzie. Ja lezalem wtedy po pierwszej powaznej operacji kolana w szpitalu i pelen dumy ogladalem eurosport. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: 193.0.68.* 26.10.04, 12:23 Czyli Czesiek Kolpy. Pomyłka nat była piekną i słuszną pomyłką freudowską: Czesiek jest jak najbardziej siedliskiem świętości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.10.04, 20:35 Hej ludzie, co sie dzieje !? Przestancie tylko tutaj po cichu zagladac, piszcie wasze wspomnienia! Od kilku dni prawie nic sie nie dzieje. Moze ktos zacznie jakis nowy watek? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 21:12 cześć to jakiś spisek czy co? AD podaj edres dla mamuta ,ma dla ciebie przesyłke. pozdrawiam i lece wpadne za chwile mru-mru-mru Odpowiedz Link Zgłoś
tepsik Re: Szkola nr. 7, czesc 31 26.10.04, 21:42 Witam po długiej nieobecności ale obowiązki domowe praca nie dały mi mozliwości dopisania się na forum . Boraska dostałaś mojego e-mila ze zdjęciami ? A nawiazując do pochodów 1-majowych. Pamiętacie jak się chowało żeby nie dostać szturmówki albo pod koniec pochodu z całej klasy pozostawała tylko garstka i "pani" od rosyjskiego a było jej Dragan sprawdzała obecność ? Sory AD mieliśmy pogadać przez skype ale niestety nie miałem możliwości bo moje dziecko zachorowało i tatuś musiał się zaopiekować wraz z mamusią. Jeśli chodzi o tarczę to jestem szczęsliwym posiadaczem takiego rarytasu i to w całkiem niezłym stanie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 27.10.04, 01:15 Tepsik draniu, to nie drazn tylko skanuj i slij w swiat... i jeszcze pytanie kiedy ja twoj e-mail address dostane? Pochody to ja chyba zaledwie 3 moze 4 razy zaliczylem.. Zawsze rodzice cos ciekawszego znajdowali do roboty.. ale faktycznie pamietam ze czerwonych szturmuwek nikt nie chcial nosic.. do bialo- czerwonych zawsze ktos sie chetny znalazl... ale czerwone to hanba... mnie sie upieklo i nigdy nie nioslem czerwonej... Pamietam ze ci ktorzy musieli czerwone niesc zwijali je do okola drzewca tak zeby tej flagi bylo akurat najmniej.. Tego czego nie cierpialem na pochodach to stanie i czekanie na to aby wreszcie pochod ruszyl...czlowiek mial wrazenie ze mu zaraz nogi wrosna w .... od tego stania... Po za tym to ten pierwszy maj zreguly bywal jakis chlodny.. przynajmniej ja tak pamietam ten pierwszy pochod i to porabane machanie chustami harcerskimi :( niestety czerwonymi... Ciekawe czy komus sie uchowal harcerski mundurek i gadzety.. pamietam ze finki (mialem dwie - jedna miala troche nadlupana raczke) i paski to sie dosyc dlugo u mnnie po chalupie walaly. Moje finki nalezaly do nieco tepawych ale ogolnie to byl calkiem porzadny kawalek metalu.. Od czasu do czasu lubilem wpasc do skladnicy harcerskiej... czasem zeby kupic jakis model do sklejania albo gre, a czasem tylko poto zeby popatrzec jakie inne ciekawe gadzety byly akurat na polkach lub gablotkach. Niektore niestety byly poza wartoscia zawartosci mojej kieszeni ;)... ale i tak mile wspominam to miejsce.. Teraz jest tam zdaje sie jakis sklep z damska odzieza.. Troche szkoda, ale w koncu czasy sie zmnieniaja. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 27.10.04, 07:38 Pani Dragan... mile wspomnienia gdy tamten rejon korytarza omijalo sie szerokim lukiem. Fakt, potrafila nauczyc, fakt, miala wymagania... ale... moze to po prostu wynikalo z ogolnej niecheci do jezyka? Wspomnienia sa mile, wtedy milo nie bylo. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.k.dial.de.ignite.net 27.10.04, 09:59 Mamut, nie wiem czy to inne wspomnienia, a moze po prostu skleroza, ale ja pamietam pochody 1-o majowe przewaznie przy ladnej pogodzie. Szczegolnie dobrze przypomnam sobie ostatni, ktory przezylem w Polsce w 86. 1-y maja byl wtorek, a 26-go kwietnia byl wypadek w Czernobylu. Na weekend przesiakly pierwsze informacje od sluchaczy radia "wolna europa" ic chyba w niedziele wieczorem oficjalne. W poniedzialek w szkole zabroniono zabaw na podworku. Dla sportowcow zostaly treningi odwolane i radzono wszystkim zamknac okna i siedziec w domu. To bylo w poniedzialem... we wtorek byl pierwszy maja i na szczescie "nie bylo juz zagrozenia" wiec pogoniono wszystkie szkoly, zaklady pracy it. na ulice !!! Ja mialem szczescie, bo Kolpy, o ktorem wczesniej wspominalem, podal w szkole, ze idziemy z AZS-em a w AZS-ie ze ze szkola. Tak na prawde przesiedzielismy ten dzien w domu i tez bylo dobrze, bo dzien byl upalny i nie sadze, ze ten pochod byl dobry dla zdrowia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.k.dial.de.ignite.net 27.10.04, 10:04 Zbyszek nie wiem jakie sa twoje wspomnienia pani Dragan, ale ja pamietam, ze swoimi krotkimi kieckami, siedzac przy biurku lub maszerujac z linijka w reku miedzy lawkami, robila dosyc dobre wrazenie na potencjalnych absolwentow. Co do nauki to musze przyznac, ze tez nie przepadalem za nia, ale pamietam do dzis pierwsza strofe wierszyka, ktory nas uczyla na 1-go maja (nawiazujac do poprzedniego temat). Napisalbym, ale zapomnialem jak sie to po rosyjsku pisze i nie chce sie osmieszac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 27.10.04, 14:04 Ja widocznie nie bylem jeszcze w tej fazie bo na jej krotkie spodnice nie zwracalem uwagi.. a moze dlatego ze baby nie cierpialem.. co do nauki rosyjskiego to ona kochala i ten jezyk i ten caly ruski narod.. wciskala z wielka uporem i natrectwem nam murzilki czy inne badziewie.. za ktore i tak musilismy placic.. pokazywala nam nieustannie jakies artykuly z kraju rad itp itd... wytresowac faktycznie wytresowala nas... teraz ruski to jak psu na bude by sie nadal... cos tam jak uslysze, to po czesci zrozumiem... ale z reszta to fatalnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 28.10.04, 00:38 Tak jakby nikt tu nie zagladal dzisiaj..Cicho jakos.. widze ze do pierwszego maja dalego wiec nie ma entuzjazmu ;). No nic zajde tu pozniej moze cos sie ruszy. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 28.10.04, 07:09 co ma sie ruszac... zacmienie sie juz odbylo. Pamietam zacmienie slonca ogladane w szkole, przez zakopcone szkielko... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 28.10.04, 13:54 Tez to pamietam.. wszyscy wylegli przed front budy... ja mialem szkielko juz przygotowane.. przynioslem z domu.. ale uczciwie powiem nie robilo to na mnie wtedy wiekszego wrazenia.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.10.04, 19:09 Nie wiedzialem nic o zacmieniu, dopiero przed chwila widzialem w wiadomosciach. Ale przynajmniej wiem dlaczego dzis do pracy zaspalem, :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 29.10.04, 02:55 Przejmujesz sie.. zdarza sie kazdemu.. ja natomiast niewiem czy bede dzis spac mogl.. Ksiezyc taka pyza ze az milo.. moze pomysle zato i oczyms sensownym napisze. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zenobiab Re: Szkola nr. 7, czesc 31 29.10.04, 22:27 Wiecie co mi sie przypomnialo (Borasca mnie pewnie za to utlucze hihihi) Przypomnial mi sie budzik Boraski ustawiony w garnku - zeby bylo lepiej slychac :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 30.10.04, 01:36 Masz szczescie ze borasca ma problemy techniczne z kompem.. innaczej pewnie by Ci sie dostalo... wpadne pozniej czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zenobiab Re: Szkola nr. 7, czesc 31 30.10.04, 02:11 Gość portalu: mamut napisał(a): > Masz szczescie ze borasca ma problemy techniczne z kompem.. innaczej pewnie by > Ci sie dostalo... > > wpadne pozniej > > czuwaj Musimy zostawic duuuuuza ilosc wiadomosci - to moze jakos nie zauwazy tego budzika hihihi ps. pozniej to znaczy o ktorej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.sympatico.ca 30.10.04, 02:55 Nie szkodzi, nie sadze zeby az tak sie ona tym zmartwila... ale zostawiac duzo postow mozna, o ile one maja sens... proponuje siegac pamiecia wstecz i wspominac jakies fajne przezycia szkolne.. Zenobia poprodukuj sie troche.. Ja wiem ze to nie takie proste ale moze.. Siegajac wspomnien przypominam sobie jaka mialem mordege ale i zarazem satysfakcje robiac na lekcje geografi plansze przedstawiajaca goeograficzny podzial nizin i wyzyn... Do tego celu zrobilem cos w rodzaju makiety dwoch pagorkow. Do tego uzylem jesli sie nie myle tone plasteliny, ktorej mialem bardzo duzo (zgadliscie lubilem lepic rozne cuda z tej kleisto-ciastowatej masy). Z niej zbudowalem pagorki na sporym kawalku tektury.. nastepnie porwalem na drobne skrawki gazety Olsztynskiej (Trybuna Ludu byla kupowana u nas w domu 2 razy w roku aby miec calo-tygodniowy program telewizyjny na Wielkanoc i BozeNarodzenie). Kawalki owe wrzucilem do miski z woda i bialym klejem buteprenem (bialy klej chyba sie tak nazywal)... nastepnie nakladalem mokre kawalki papieru na wczesniej zrobione wzgorki..az kompletnie kilkoma warstwami pokrylem calosc wzgorzy.. Taka wzgorkowa masa byla suszona troche suszarka troch pozostawiona sama sobie do wyschniecia..po wsychnieciu ostroznie nie bez problemow zdejmowalem wyschnieta papierowa mase z plastelinowego wzgorza. Pamietam ze wzgorki troche sie tu i tam podarly i trzeba bylo je troche poprawic, ale calosc wyszla niezle.. nastepnie wypchalem wnetrze wzgorza pozgniatanymi stronami gazety i przykleilem jako calosc do grubego kawalka brystolu. Jak calosc sie juz dobrze wyschla i skleila, wzialem sie za malowanie.. czym... wiadomo plakatowkami.. wzgorze bylo pomalowane na tej samej zasadzie w jaki sposob zaznacza sie wzgorza na mapach. Czubki wzgorz ciemnoczerwonym schodzacym w dol do jasno zoltego koloru.. Bylem bardzo dumny z moich gorek.. wyszly swietnie a na dodatek dostalem za ta prace niezla ocene.. gorki nie wyrzucilem.. pamietam ze ktoregos dnia przerobilem ja na zielony wzgorek posypany zielonym zabarwionym piaskiem.. z patykow i poszarpanej gabki zrobilem drzewa i krzaki.. na wzgorzu ustawilem przechylony czolg (ktory wczesniej skleilem z kompletu zakupionego w Harcerskim na starym miescie)..dodalem pare elementow obrazujacych zniszczenie i zrobilem cos w rodzaju wojennej makietki modelarskiej. Jesli mnie pamiec nie myli to bylo to chyba w piatej klasie podstawowki. Co do modelarstwa to bylo ono moja pasja przez pare ladnych lat.. Juz wieki nie mialem w reku modeli do sklejania i czasem mnie korci zeby do tego wrocic, ale na wieksza skale... inna sprawa ze nie wiem na ile by mi starczylo cierpliwosci teraz. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.10.04, 09:06 Mamucie, Borasca cie chyba troszke "pod sius" wziela z tymi komputerowymi problemami. Wczoraj wieczorem pilnie sie udzielala na inne tematy np. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=17107276&a=17172607 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.qc.sympatico.ca 30.10.04, 15:27 AD, ja swoje wiem.. od Arabelli, a od niej mam najbardziej prawdziwe informacje.. To ze borasca byla na forum wcale nie zaprzecza temu co powiedzialem.. Zobaczysz sam jak to potwierdzi. Co slychac.. wiekszosc cos umilkla.. gdzie mir-mur, tepsik, jd, zbyszek, zenobia, nat, etc... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: Szkola nr. 7, czesc 31 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.10.04, 21:19 Mamut, domyslilem sie, ze to z boraski komputerem to powazniejsza sprawa, bo sama mi o tym juz pisala. Pewnie z pracy wrzucila swoje komentarze. Arabella tez wspominala, ze ma drobne klopoty ze sprzetem. Jesli chodzi o forum szkoly, to tez jestem w malym szoku, bo naprawde nic sie nie zieje. Zenobia pojechala do Olsztyna i moze nie ma dojscia, ale reszta? Musimy my sie moze troszke mocniej sprezyc, to i inni sie dolacza. Podobnie jak na innych tematach, co? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 31.10.04, 01:44 zenobiab napisała: > Wiecie co mi sie przypomnialo (Borasca mnie pewnie za to utlucze hihihi) > Przypomnial mi sie budzik Boraski ustawiony w garnku - zeby bylo lepiej > slychac :-) hehehehehe... ja tam chyba jeszcze lyzki i widelce pozniej dorzucalam gdy juz sam odglos budzika w garnku nie pomagal... Boze - kiedys to czlowiek mial sen spokojny!:) - fajny ten budzik byl - taki na nozkach - gdy dzwonil to podskakiwal...aaaaaaaaaahhh... :) Taaaak - problemy techniczne mojego kompa objawily sie hucznym wybuchem w skrzynce, zakonczonym wyziewami dymu i spalonym plastikiem, ktorego jeszcze w piatek przed wyjazdem nie wywietrzylam z mieszkania!!! Pytanie do specow - co w komputerze moze tak huknac i pojsc sobie z dymem???? W kazdym razie dzisiaj korzystam z komputera kumpla. W domu dziala mi tylko monitor:). Teraz szukam laptopa albo taniego speca, ktory rzuci okiem na zgliszcza i moze jeszcze cos uratuje ze srodka? grrrr W kazdym razie chwilowo w ciagu tygodnia mam dostep do netu tylko w pracy i moge sobie zerkac na forum gdy mi szef po pietach nie depcze ale z pisaniem to bedzie roznie. Tylko ciiiiiiiiiiiiiiiisza tu w Siodemce, ze az piszczy w uszach:) POBUDKA!!! :) w moim mailu tez proznia doskonala - co jest??? :) Mam nadzieje, ze moje ostatnie listy podochodzily do Was???? Pozdrowionka dla wszystkich! p.s. moze mnie tu jeszcze dopuszcza do komputera przed powrotem do domu, to skrobne wiecej:) ----------- Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 wiersz 01.11.04, 22:29 niosę dla Was wiersz , bo pewnie dla jakiejś klasy dedykowany, taki prawdziwy Co się stało z naszą klasą? Pyta Adam w Tel-Avivie Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle żyć uczciwie Co się stało z naszą klasą? Wojtek w Szwecji w porno-klubie Pisze: dobrze mi tu płacą za to, co i tak wszak lubię Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie, bo tam mają perspektywy Staszek w Stanach sobie radzi, Paweł do Paryża przywykł Gośka z Przemkiem ledwie przędą - w maju będzie trzeci bachor Próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na zachód Za to Magda jest w Madrycie i wychodzi za Hiszpana Maciek w grudniu stracił życie, gdy chodzili po mieszkaniach Janusz, ten co zawiść budził, że go każda fala niesie Jest chirurgiem - leczy ludzi, ale brat mu się powiesił Marek siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Michała A ja piszę ich historię - i to już jest klasa cała Jeszcze Filip - fizyk w Moskwie, dziś nagrody różne zbiera Jeździ kiedy chce do Polski, był przyjęty przez premiera Odnalazłem klasę całą na wygnaniu, w kraju, w grobie Ale coś się pozmieniało: każdy sobie żywot skrobie Odnalazłem całą klasę wyrośniętą i dojrzałą Rozdrapałem młodość naszą, lecz za bardzo nie bolało Już nie chłopcy, lecz mężczyźni. Już kobiety, nie dziewczyny Młodość szybko się zabliźni, nie ma w tym niczyjej winy Wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele Wszyscy w miarę są normalni, ale przecież to niewiele Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci Gdy wśród tych nieobcych twarzy szukam ciągle twarzy dzieci Czemu wciąż przez ramię zerkam, choć nie woła nikt: Kolego! Że ktoś ze mną zagra w berka, lub przynajmniej w chowanego Własne pędy, własne liście zapuszczamy każdy sobie I korzenie oczywiście na wygnaniu, w kraju, w grobie W dół, na boki, wzwyż, ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo... pozdrawiam szkołe Nr 7 sympatyczka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola nr. 7, czesc 31 wiersz IP: *.sympatico.ca 02.11.04, 00:34 Eh, no wierszyk ladny.. ktos sie troche nad tym napocil.. polotu to moze nie ma wielkiego ale czytalo sie w miare przyjemnie.. ale moze nie przesadzajmy jednak spore grono jest jednak w Polsce... zreszta swiat zaczyna powoli usuwac granice.. wiec moze to po prostu kolej rzeczy. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola nr. 7, czesc 31 wiersz 02.11.04, 07:46 Pisze gdy jestem, pisze gdy moge, pisze gdy mam o czym... Ostatnio uciekaliscie od tematow szkolnych wiec moze dlatego nie chca wchodzic w temat ludzie ktorzy nie znaja Was tak jak Wy sie znacie. Po co przeszkadzac w milej rozmowie. ...wczoraj na Poprzecznej znowu spotkalem 7-kowiczow, kopa lat, zmieniaja sie ludzie, poznac trudno. Przepraszam Jurek ze Cie nie rozpoznalem! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh kartofel IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.04, 19:58 A gdzie jezdziliscie najczesciej na wykopki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: kartofel IP: *.sympatico.ca 03.11.04, 03:38 Jesli sie nie myle to byly okolice Kiezlin.. ale to bylo tyle czasu temu ze nie pamietam... To co pamietam to scenerie z iscie polskich filmow.. czyli bloto po kolona i jakis roklekotany traktor z przyczepa.. do okola przyczep w gumaki obute i w byle jakie kurtki (przezorne mamy wiedzialy na co idzi wiare i lepsze kurtki zostaly w domu)i spodnie zgraja dzieci zbierajaca zimniaki. Pamietam ze tachalismy je w drucianych koszach do przyczep. Taki druciany kosz wypelniony ziemniakami byl cholernie ciezki i zreguly tachalo sie to we dwojke. Koszyki mialy druciane raczki czasem pokryte jakas plastikowa rurka.. Wzynaly sie w rece niczym maslo. Od czasu jakis znudzony uczen ciskal w kogos zimniakiem i zreguly obrywal bure od nauczycieli, ktorzy byli dosyc wyczuleni na tego typu sytlacje. Ogolnie panowala nuda i dobrze bylo jak byla sloneczna pogoda.. to co ja wspominam to sloneczny ranek pochmurne i mokre popoludnie.. Pamietam ze po powrocie do domu dosc dlugo musialem czyscic gumaki.. Gliniaste bloto przylgnelo do nich jakby bylo ich wlasna skora. Ogolnie moje wspomnienia z wykopkami sa mile.. zawsze to bylo cos innego od zwyklej monotoni szkolnego zycia. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Re: kartofel IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.11.04, 13:36 Ja nie wspominam tego jako nudne, poniewaz kazda chwila poza szkola byla wtedy udanym czasem. Fakt, ze jak byla zla pogoda to euforja dusila sie troche. Ja przez moj wysoki wzrost i dlugie lapy zalapywalem sie przewaznie na jedna z najlepszych fuch, czyli odpieranie koszy w wciaganie ich na przyczepe. To bylo zwiazane czasami z okazja do malej przejazdzki na przyczepie. Z gory mielismy tez najlepszy widok na potencjalne cele kartoflanych pociskow! To byla prawie snajperska pozycja, :-) Coz za ironia!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: kartofel IP: *.olsztyn.mm.pl 03.11.04, 18:29 Nie cierpiałem zbierania bulw.A w szkole miałem dość okazji żeby pobrykać.Nie musiałem tego robić na wykopkach.Często byłem "chory" w ten dzień.ALE BUŁKI Z SZYNKĄ od pań z PGRu to niezapomniane przeżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: kartofel IP: *.sympatico.ca 04.11.04, 02:18 Ja akurat, zadnych bul nie pamietam.. pamietam natomiast pewien napoj.. ktory smakiem mial przypominac kawe.. mowie tu natomiast o kawie zbozowej.. co do posilkow to po fizycznym wysilku wszystko smakowalo. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: kartofel 04.11.04, 07:05 ja pamietam kielbase z ogniska. jezdzilismy miedzy innymi do gospodarstwa za Trekusem. Gdzies tam byla ferma lisow, wywozili padline do lasu, smierdzialo ze hej. Mile wspominam wykopki, zawsze cos sie dzialo poza zbieraniem ziemniakow. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: kartofel IP: 69.158.128.* 05.11.04, 01:42 Padlina do lasu?? Interesujace.. Ale wracajac do tematu.. Musze przyznac ze nie ma to jak niezle opalony ziemniaczek wygrzany w zlocistym zarze ogniska.. Nic co prawda tak rak nie brudzilo jak spalona skorka ziemniaka. Zreguly rece parzyl, ale jak sie czekalo prawie godzine na upieczenie zimniaka to nie zwracalo sie uwagi na to czy palce parzy tylko pragnelo sie tego ziemniaka wreszcie zjesc. Pamietam ze ktos zreguly przynosil troche soli.. czasem w solniczce, lub w kawalku metalowej foli, a zdarzalo sie nawet w pudelku od zapalem.. Taki ziemniaczek posypany sola w chlodny jesienny wieczor parowal swoim goracem, a slinka sciekala wrecz z rogu ust. Mniam mniam.. chyba zrobie sobie pieczone ziemniaki w ten weekend.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: kartofel IP: *.fish.ar.szczecin.pl 05.11.04, 12:44 Tak,nic nie smakowalo tak jak po pracy kielbasa z bulka i kawa z termosa! Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: kartofel 05.11.04, 12:54 zbozowa oczywiscie... potem pijalo sie taka w wojsku! moze trzeba sobie przypomniec jej smak? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: kartofel IP: *.bulldogdsl.com 05.11.04, 14:17 A ja myslalam,ze tylko za zamierzchlych, komunistycznych czasow byly w szkole takie uciechy. Nienawidzilam wykopkow; zawsze bylo szaro, mokro i zimno. Gorszy od blota i smrodu polskiej wsi byl tylko ten absurdalny patriotyczny przymus. Ciekawe, ze reszta swiata potrafila wygrzebac ziemniaki dla narodu bez udzialu dzieci? Duzo pozniej, w czasach studenckich, mialam podobna zabawe z praktyka pracy, tak to sie chyba jakos nazywalo, - w jakiejs firmie produkujacej kosmetyki w Warszawie. To mialo za zadanie uswiadomic studentom jak pracuje klasa robotnicza. Po dwoch tygodniach calkowitego upodlenia, w sredniowiecznych warunkach pracy, o feudalnej strukturze, uzyskanie dyplomu uniwersyteckiego stalo sie bezwzglednym warunkiem do ludzkiej egzystencji. I jak tu byc sentymentalna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: kartofel IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 21:13 Nat, na pewno miałaś tę praktykę w Pollenie na Pradze, na ulicy Szwedzkiej. Ale nie kręć i nie udawaj - było pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: kartofel IP: *.olsztyn.mm.pl 05.11.04, 21:25 Ziemniaczki-ziemniaczkami! Ale kto był na "wykopkach" buraków ?! Ja byłem raz. to było zupełnie cos innego. Maczety do scinania liści buracznych!! Pani Ciolkowska nie dała byle komu takiego narzędzia do ręki.Tzn.mnie nie dała, bo zobaczyła dzikość w moim oku. A lisćie były wysokie,i jak tylko się odwróciła, kładłem się wzdłuż rządka, i leżałem aż zawołała mnie z nazwiska.Wiecej PGR nie wzywał nas na takie "wykopki" , bo po tym jednym razie buraki byly tak pochlastane maczetami, jak po średniwiecznej bitwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: kartofel IP: *.sympatico.ca 07.11.04, 20:26 eh, widze ze znow tematycznie zostalismy uspieni.. tez pamietam swoje buraczobranie... maczety szly w ruch tez, ale to nie bylo w podstawowce. Tematycznie nieco siedlismy,albo forumowicze spedzaja czas w weekend po za ekranem monitora. Jesien mnie ostatnio wyprala troche z energi i musze sie przyznac ze sam nie mam pojecia o czym pisac. Pamietam ze na pozna jesien w klasach zawsze byly jakies braki uczniow, ktos zawsze mial jakas grype, albo przeziebienie. Chorowal lub udawal ze chorowal. Mnie zdarzylo sie pare razy symulowac przeziebienia czy tez goraczke po to aby uwolnic siebie choc na jeden dzien z obowiazkow szkolnych. Przykladanie termometra do kaloryfera zreguly nie zdawalo egzaminu. Poniewaz wybijal zbyt wysoka temperature i trzeba bylo strzepywac termometr aby nie wyjsc na zbyt obloznie chorego bez wiekszych symptomow. Pocieranie termometru a material zreguly zdawalo lepszy egzamin. Pamietam iz jesli faktycznie bylem chory i trzymalo mnie to dluzej w lozku, to zawsze ktos z klasy do mnie wpadal dac znac co nowego w klasie i przyniesc informacje o zarzadanej przez nauczyciela/ke pracy domowej. Czesto to oznaczalo przepisywanie informacji z zeszytow kolegow, co czasem wiazalo sie z nowymi odkryciami: jak np. prowadzony jest zeszyt, moze cos przegapilem, jakie kto ma ilustracje w zeszycie... itp. itd. no to by bylo na tyle czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zenobiab Re: kartofel 09.11.04, 00:03 Co do ziemniaczkow to przypominam sobie taki incydent (tyle ze to chyba bylo juz po 7-ce) ze jak mijalismy naszym autobuem traktor to ktos rzucil"ziemniaczkiem malenkim" w strone traktora i pech chcial "ziemniaczek malenki" wpadl prosto do kabiny traktorzysty i nie wiem jakim cudem trafil go w glowe ...... a co bylo dalej to juz oddzielna historia i ziemniakami nie ma nic wspolnego :-) ps. Baska odbierz poczte Mir-murowi i AD tez to radze hihihihihihihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: kartofel IP: *.sympatico.ca 09.11.04, 06:06 No troche nieladnie z tym kartofelkiem wyszlo zenobia.. oj nie ladnie.. ale widze celne oko masz. ;) czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zenobiab Re: kartofel 09.11.04, 11:01 Gość portalu: mamut napisał(a): > No troche nieladnie z tym kartofelkiem wyszlo zenobia.. oj nie ladnie.. ale > widze celne oko masz. ;) > > czuwaj Oj Mamucie - oczywiscie jak cos zlego to ja Oko co prawda mam celne bo trenowalam strzelanie, ale zeby tak odrazu ziemniaczkiem ........... w traktorzyste.........to nie w moim stylu :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh sniezka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.04, 18:17 Lepiej i bezpieczniej niz kartoflami rzucalo sie sniezkami przed szkola w tych co wychodzili ze szkoly glownym wejsciem. Niebezpieczenstwo wzrastalo gdy wychodzila jakas nauczycielka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: sniezka IP: *.sympatico.ca 10.11.04, 13:51 Pamietam te walki na sniezki... czasami sie zdarzalo natrzec wroga sniegiem lub samym byc natartym.. okropne wrazenie.. pamietam a propo sniezek ze ktorejs zimy w klasie czytalismy fragment z ksiazki "Serce" Amicisa (nie jestem pewny czy tak sie akurat pisze nazwisko tego wloskiego pisarza. Fragment dotyczyl bitwy na sniezki pomiedzy grupka mlodziezy, dzialo sie to zdaje sie na poczatku wieku. Pamitam iz przypadkowo w czasie walki na sniezki przechodzacy obok starzec zostaje uderzony zbita twardo sniezka w glowe. Sniezka trafia bezposrednio w oko i oslepia staruszka. Oczywiscie nie doszloby do takich skutkow gdyby nie to iz jeden z chlopcow zbil snieg w twarda lodowa bryle. Pamietam ze przez ta czytanke bylem nieco bardziej ostrozniejszy z rzucaniem sniezek. Nie zbijalem nigdy pozniej sniezek w twarde kule. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: sniezka IP: *.sympatico.ca 12.11.04, 13:54 Hey... gdzie wszyscy sie podziali... ani widu ani slychu.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: sniezka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 18:08 Świętują ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh swieto IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.04, 20:08 No bo kiedys nie mieli tego swieta. Swietowano w auli szkolnej inne swieto w dniu 7 listopada. To nie byl niestety dzien wolny od szkoly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: swieto IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.11.04, 22:13 Czesc wskh, jak tam Twoja praca (z lasem). Wyszlo cos z tego? Nawiazujac do swieta z 7 listopada, to pamietam taki fajny plakat na betonowym slupie na Baltyckiej. Wydrukowane bylo - "60 lat ZSRR", a recznie ktos dopisal "i chwatit". Drugi plakat pt. "Lenin w pazdzierniku" doczekal sie dopisku "koty w marcu". To byly swieta na miare tamtych czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: swieto IP: *.sympatico.ca 13.11.04, 04:52 Tak, nie bylo mowy zeby przegapic taka rocznice, zreguly wtedy pod ten okres zapychano telewizje filmami typu "Bialy zagiel" czy cos w tym stylu z rewolucyjnym podtekstem. A ruskie to przeciez naprodukowaly tego tony. Juz nie bede wspominal o serialach, czy filmach wojennych typu "Siedemnascie mgnien wiosny", "Leca zurawie", "Moskwa nie placze" "Opowiesc o prawdziwym czlowieku" itp. Czy sie chcialo czy nie chcialo to czasem cos takiego z nudow sie obejrzalo. Pozniej nieco pojawilos sie nieco inne kino rosyjskie bardziej sensacyjne i odbiegajace moze od tematow wojennych, ale praktyczne nigdy nie zatracalo ono swojej politycznosci nawet w niektorych produkcjach dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: swieto IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.04, 19:05 Tak, ale najwspanialsze byly deklamacje wierszy rosyjskich przez uczniow na akademiach pazdziernikowych. Ja z rosyjskiego najwiecej co osiagnalem to bylo 2+, wiec chyba dlatego ta przyjemnosc jakos mnie minela. Co do pracy o lesie wyszla rewelacyjnie, sam, jestem z siebie zadowolony, a i promotory ocenili b. wysoko i sugerowali nawet aby to wydac jako album. Moze dorobie zdjec jesiennych i zimowych i rozszeree o nie. Wlasnie przed tygodniem wrocilem z dyplomem. Praca o lesiA miala tez taka zalete, ze bylY zdjecia robione z lotu pTaka. To z j. dlugim zestawilem na dwie duze strony z robiona panorama brzegu jeziOra. Wyszlo kapitalnie. Jeszcze raz duze dzieki. W razie spotkania w Olsztnie stawiam butelke Sliwowicy. (70 proc.). A TAK POZA TEMATEM, TO MOIM ZDANIEM, ARAFAT ZMARTWYCHWSTAL! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: swieto IP: *.sympatico.ca 13.11.04, 23:13 Gratuluje, ale moze zamiast chwalenia sie swoimi pracami zaprezentowalbys cos. Sadze ze to nie waskie grono siodemkowiczow z checia by cos takiego obejrzalo. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: swieto IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.11.04, 13:06 Wskh gratulacje. Mamut, to nie chwalenie, tylko odpowiedz na moje zapytanie, jako ze wskh pozyczyl moje lonicze fotki olsztynskiego lasu. Pogoda sie poprawila, lece do lasu tutaj, zaczerpnac lepszego powietrza. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: swieto 15.11.04, 11:59 tez zwiedzalem w niedziele olsztynski Las Miejski. Milo, slonecznie, szeleszczaco. Wladze rozmyslaja nad torem saneczkowym, chca go odnowic, fruwalo sie nim kiedys... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Tor saneczkowy IP: *.olsztyn.mm.pl 15.11.04, 18:50 Ja na teczce. ale najlepiej [ wzbudzajac szacuneczek kolegow } na butach. najlepsze byly "narciarki" smarowane pod spodem świecą. były tak dobre do jazdy, że zdazały się kradzieże w szatni. Ja sam stracilem je na pare dni. {złodziej się znalazł ] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Tor saneczkowy IP: *.sympatico.ca 16.11.04, 04:43 Na torze bywalem rzadko. Dystans robil swoje a przeciez bylo pare fajnych gorek nie daleko zeby sobie pozjezdzac, chociaz faktem nie byly one tak rewelacyjne jak tor. Zreszta musze sie przyznac ze na torze roztrzaskalem moje sanki. Porzadne byly i troche bylo ich szkoda. Wybilo mnie tak jakos o skarpe i trach. Sanki trzasnely pod nami. A jechalo nas trzech. Pamietam o ile sie nie myle na torze saneczkowym zlamal noge (jesli sie nie myle) syn pani Poglod ktora byla jedna z naszych Siodemkowych nauczycilek. Byla rok moja wychowawczynia tez. Zdaje sie ze to zlamanie otwartym zdaje sie bylo. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Tor saneczkowy 16.11.04, 07:19 Bardziej wypadkowa byla biegnaca nieco dalej gorka ktora nazywalismy "smierc" z drzewem na dole posrodku toru jazdy. Kiedys w lesie zima bylo wielu saneczkarzy, teraz to juz rzadkosc, moze to choroba komputerowa, moze lenistwo. Dlugie az trzeszczalo od lyzwiarzy, rozgrywane tam mecze hokeja slychac bylo nawet w domu. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ML Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor IP: *.137.hiper0-nic0.std.dialup.ncf.ca 18.11.04, 07:41 Pewnie ze jest wiecej ... ja mieszkam w ottawie ale nie jestem pewny czy jestesmy z podobnego rocznika???........ja bylem w klasie B Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor 18.11.04, 08:05 Gość portalu: ML napisał(a): > Pewnie ze jest wiecej ... ja mieszkam w ottawie ale nie jestem pewny czy > jestesmy z podobnego rocznika???........ja bylem w klasie B Hej! Moze tutaj poznasz na zdjeciach siebie lub kogos ze znajomych?:) www3.sympatico.ca/olgierd/index/ Ottawa? To jestes o rzut kamieniem od torontonskich siodemkowych olsztyniakow!! - trzeba cos z tym zrobic:) A tak na marginesie to ta czesc nr, 31 znajduje sie juz w archiwum - nastepny watek siodemkowy, tym razem pod - SP Nr.7,czesc 32 - jest tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=17716716 :) Z ktorego rocznika jestes??? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ML Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor IP: 134.117.137.* 18.11.04, 18:06 Czesc!! zaskoczylas mnie tymi zdjeciami ....jesli jest to przedszkole na rybakach to nawet tam bylismy razem ale nie w tej samej grupie !!!jak sie nie myle to jest tam pani Zosia?....W szkole to chyba bylas 1 lub 2 lata nizej ...ja konczylem 1979 roku /// ale ne bede ukrywal ze jest to bardzo mile znalezc kogos i to jeszcze z Olsztyna w tych stronach!---Poniewaz praez caly okres mojej tulaczki nie mialem takiej okazji!!!.. Odnosnie spotkania w Toronto to uwazam ze wszystko mozna zrobic tylko trzeba znalezc ten czas!!! P.S. Serka tez poznalem..mialem z nim zajecie praktyczne i historje!! Fajny gosciu!! Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor 18.11.04, 22:04 hehehehehe... taaaak.. musze tu od razu sprostowac co nieco, bo inaczej Mamut mnie oskubie z siersci :) To nie sa moje zdjecia, niestety. Ta strona jest zrobiona wlasnie przez tego pucatego blondynka, ktory na tym forum wystepuje pod pseudonimem Mamut :) On teraz razem z siostra tez mieszka w Toronto!! Zaraz wychodze z pracy wiec nie mam szans rozpisac sie, ale wiecej napisze po powrocie do domu. SUPER, ze SIE ODEZWALES!!! A SWOIMI ZDJECIAMI MUSISZ SIE KONIECZNIE Z NAMI PODZIELIC!!! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:21 baśla jak zwykle gdzies cie nosi :-) wracaj do nowej cześci wiecznie trzeba cibie gdzieś szukać pozdrawiam i przypomionam mru-mru-mru Odpowiedz Link Zgłoś
borasca0107 Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor 19.11.04, 01:44 Gość portalu: mir-mur napisał(a): > baśla jak zwykle gdzies cie nosi :-) > wracaj do nowej cześci hehehehe.. ok ok.. juz wracam na miejsce :) Hej ML! - jak juz wspomnialam ten watek #31 jest juz w archiwum, wiec teraz przerzucamy rozmowe do nowej czesci, ktora jest tutaj:) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=17716716 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LM Re: zlot 7-wych (i nie tylko!) Olsztyniakow w Tor IP: 134.117.137.* 18.11.04, 19:30 Ogladajac te twoje zdjeca - wprowadzily mnie w dziwna atmosfere ....Hm ..wspomnienia zaczynaja wracac!!! Jezeli chodzi o osoby i twarze to wydaja mi sie znajome ..nie ktore chyba poznaje. Poznaje na zdjeciu z przedszkola mlodsza siostre kucharska!... jej siostra jest ten sam rocznik co ja!.... a ze szkolnych zdjec to poznaje takiego pucatego blondyna co mieszkal w pierwszym domu na rybakach ..wiesz zaraz kolo CPN czy jakos tak to sie nazywalo!(Ja mieszkalem ulice dalej) Acha i na jednym zdjeciu gdzie sa 4 osoby taki blondyn??...czy on mial na imie karol????.......Hm...zaintrygowalo mnie to ja tez mam gdzies stare zdjecia z przedszkola postaram sie je znalezc!!!!mam tez szkolne! W przedszkolu moja wychowawczynia byla pani Zosia! //////// Pozdrowienia LM Odpowiedz Link Zgłoś