Dodaj do ulubionych

Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił

IP: 212.85.12.* 04.04.05, 20:15
Panie profesorze Pikulski!Tu nie ma co wyjasniac.Sedzia umoczyl ciala az
nadto i zapewniam Pana,ze nigdy nie wroci do zawodu.Jest mozliwe nawet,ze
wyladuje tam,gdzie wysylal oskarzonych.Dla skorumpowanych nie moze byc
poblazania.Taki czlowiek,a wlasciwie Peczakowata gadzina,nie moze byc
wychowawca przyszlych prawnikow.Jego miejsce jest w areszcie.Tak samo
zreszta,jak szanownej malzonki,tez skorumpowanej mieszkaniem za grosze...
Obserwuj wątek
    • hawa1 Re: Afera "Pojezierza": 04.04.05, 20:54
      Stowarzyszenie lokatorow "Pojezierza" przegrywalo wszystkie sprawy w sadzie
      olsztynskim. Trzeba byc slepym/nie tylko slepym obronca Procyka/ aby tego nie
      zauwazyc. pomrocznosc jasna.... czy cholera jasna. coz to za sedziowie Murem za
      Procykiem. Podobnym murem stali jego pracownicy , dobrze oplacani.
      teraz zmienili front, martwia sie o psadki - bo rozpada sie mafia
      zoorganizowana.
      P. profesorze Pikulski!!!!!!!!!!!!!! - jezeli ma pan twarz to prosze ja pokazac-
      chyba ze nadal chcecie produkowac prawników sortu Sz. !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: rita Re: Afera "Pojezierza": IP: *.olsznet.ec.pl 04.04.05, 22:01
        he he, a gdzie studiuje Piotr P. Junior? kto zgadnie?
        • Gość: case Re: Afera "Pojezierza": IP: *.olsznet.ec.pl 05.04.05, 10:19
          nie musze zgadywać:-)
          wiem o naciskach na pracowników naukowych Wydziału w sprawie bezstresowego
          zdawania egzaminów przez Juniorka P.
          Nie wydaje mi sie aby Dziekan czuł sie źle mając w swojej załodze sędziego
          (ups. ex-sędziego) Sz.
          to tyle, jesli chodzi o kwestie etyki prawników
          • theedge Re: Afera "Pojezierza": 05.04.05, 12:56
            No to teraz pewnie bedzie odwrotnie :-)
    • Gość: niuniek Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.motorola.com 04.04.05, 20:56
      Tym bardziej ze trzymanie takiego czlowieka na uczelni uwlacza renomie uczelni -
      kto sie bedzie wybieral na studia gdzie wyklada znieslawiony profesor?? Czy
      uczelnia naprawde sobie nie zdaje sprawy ze tego juz nic nie moze wyniknac co
      by moglo oczyscic imie sedziego?
    • being28 Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił 04.04.05, 20:59
      Zwolnił się? A już myślałem, że sie powiesił na lampie. Sędzia bez honoru? Podajcie jego nazwisko, przecież nie jest oskarżony.
    • Gość: Nauczycielka Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.olsztyn.mm.pl 04.04.05, 21:06
      Jeżeli naprawdę skorumpowany sędzia jest jeszcze wykładowcą na UW-M to to jest
      skandal.Jak to świadczy o dziekanie.Przeciez Pan Dziekan sam kiedys uczył prawa
      i prowadzenia działań zgodnych z prawem przez funkcjonariuszy MSW.Pracowałam w
      tych formacjach i wiem,że uczciwość prof.Pikulskiego była wzorem.Dziwi mnie
      więc stanowisko Dziekana ,który nie wierzy (z tego wynika) przełożonym sędziego
      i organom ścigania.Mam nadzieję,że tak skompromitowany sędzia nie będzie
      nauczycielem przyszłych prawników.
      • Gość: jasne Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.olsznet.ec.pl 04.04.05, 22:07
        będzie, będzie świeciła "przykładem"
        tak samo jak osoba, o ktorej "szepcze sie" (czasami w gazetach lokalnych), że
        ukrywa sie na wydziale przed soprawą o plagiat:-) :-)
        jesli kiedys była jakas uczciwośc, to chyba mowimy o legendzie,
    • Gość: op Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: 80.51.241.* 04.04.05, 21:23
      Czy ktos w koncu wie ilu sedziow kupilo miaszkania.Wczesnij ktos pisal ze
      mieszkaja tam jacys prokuratorzy.
    • Gość: rita Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.olsznet.ec.pl 04.04.05, 21:59
      o.. to bęa wyjasniac i wyjasniać.........
      ale nareszcie dobierają się do tych co pozwalali, by układ był bezkarny. Może
      ktoś się teraz przyjrzy również OSM?
      • Gość: case Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.olsznet.ec.pl 04.04.05, 22:22
        hej
        a gdzie obrońcy Zenona P.
        Dawno już nie słyszałem, jak to dobrze u nas sie mieszka, bloki ocieplone,
        prezes kochany, po imieniu każe sobie mówić, rurę mamy, internet też, nie to co
        reszta olsztyńskich Mongołów, którzy mieszkają w szałasach i palą w kominach
        krowim łajnem, gdyż Los ich Takim prezesem NIE OBDAROWAŁ.
        gdzie jesteście, pora abyście przemówili.:-)
        odezwijcie się
        ostatnio jakoś was nie słychać...:-(
        hej, niech ktoś z 78 osób -sygnatariuszy listu z X Grupy zamieszczonego w Echu
        Pojezierza sie odezwie. Tak pieknie (coż z tego, że z żenującymi ortografami,
        liczą się szczere słowa prosto z serca)pisaliście w obronie.
        CHYBA MACIE INTERNET?
        Prezes dał go nam z rurą, nieprawdaż?
        czekamy
        • Gość: e-z Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.trentn01.nj.comcast.net 05.04.05, 01:11
          proponuje aby nazwac ulice przy ktorej stoi budynek spoldzielni ALTERNATYWY 4
          • theedge Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił 05.04.05, 06:18
            I to jest duuuzo wiekszy skandal niz sprawa Procyka.
            P.S. Tak przy okazji ciekawe czy gosc dostanie zawiasy czy sprawa zostania
            umorzone ze wzgledu na niska szkodliwosc spoleczna, bo przeciez skorumpowany
            sedzia to maly szczegol.
        • Gość: Uchachany po pachi Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.olsztyn.mm.pl 07.04.05, 15:54
          >(...) hej, niech ktoś z 78 osób -sygnatariuszy listu
          >z X Grupy zamieszczonego w EchuPojezierza sie odezwie.
          >Tak pieknie (coż z tego, że z żenującymi ortografami(...)

          końcówka zacytowanej wypowiedzi pana "case" świadczy o tym że list ten mógł być
          pisany pod dyktando księgowej spółdzielni (podejrzanej Władysławy W.).. hi hi hi
    • Gość: sam_sob Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 06:48
      Zatem, w tym pięknym Olsztynie coraz więcej osób jakby rodem z Skiroławek -
      tacy kłobucowaci?:)))
      pzdr
      • Gość: Alla Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 08:15
        Wydaje mi się, że sprawa Procyka, sędziów i prokuratorów to tylko wierzchołek
        olsztyńskiej góry lodowej. Na szczycie też zaczęło się od "niewinnej" sprawy
        Rywina ;)))).
        • Gość: Warszawiak Dziękujemy Wam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 09:54
          Olsztyniacy, w imię spółdzielczej solidarności poświęćcie trochę czasu i
          umieszczajcie informacje o Waszej spółdzielczo-sądowo-prokuratorskiej mafii na
          forach innych miast, bo tam też mają miejsce takie sprawy. Tylko wspólnym
          wysiłkiem spółdzielców w całej Polsce może uda się nam wreszcie zwalczyć
          prezesowskie mafie, których głównym celem jest uczynienie z nas niewolników 21
          wieku i zapewnienie sobie dostatniego życia naszym kosztem.
          Wasz przykład pokazuje, że uparta, wieloletnia i okupiona często wielkimi
          niedogodnościami dla poszczególnych członków spółdzielni walka daje w końcu
          wyniki!

          Jeszcze raz Wam dziękujemy za to, co zrobiliście dla nas do tej pory i
          apelujemy o rozpowszechnianie informacji o Waszych sukcesach, bo to jest
          przykładem dla spółdzielców w całej Polsce.
          • Gość: Ciekawy Pikulski i sędzia Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 14:13
            Ciekaw jestem jak długo pan Pikulski będzie rżnął głupa w związku ze sprawą
            sędziego Sz. Czy też tak długo jak prezes sądu w Olsztynie?
            • Gość: sam_sob Re: Pikulski i sędzia Sz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 19:54
              Jajogłowi zawsze muszą mieć podkładkę - wyrok. Tak ich przygotowywano przez
              wiele lat - nie narażać się na odpowiedzialność z powodu trudnych decyzji, do
              podejmowania których potrzeba odrobiny odwagi cywilnej. Może za mało płacą by
              ryzyko się opłaciło?
              pzdr
    • Gość: monia Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 06.04.05, 18:32
      I tak wszystko przycichnie i wszyscy zapomną. Pamiętacie sędziego(K.W), który
      po pijanemu ładnych kilka lat temu porwał autobus miejski wraz z kierowcą? On
      nadal sądzi, awansował....wszystko poszło w zapomnienie...
      • Gość: sam_sob Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 19:57
        Zapominają tylko Ci, co mają w tym swój interes, np. korporacyjny oraz tacy:

        "Gość portalu: Uchachany po pachi napisał(a):
        > Przepraszam, a na czym to kolega opiera swoją nazbyt emocjonalną wypowiedź?
        > Bo jeśli tylko na informacjach podawanych przez prasę to gratuluje bogatej
        > wyobrazni i wprost proporcjonalnej do niej umiejętności mysleniem zwanej.
        > A jeśli na wiedzy na temat materiałów z postępowania przygotowawczego (którą
        >to na pewno dysponuje pan Popiel) to gratuluje stanowiska.
        > Ludzie! Zanim cos powiecie - pomyślcie najpierw dwa razy.

        • Gość: Uchachany po pachi Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.olsztyn.mm.pl 07.04.05, 16:03
          > Zapominają tylko Ci, co mają w tym swój interes, np. korporacyjny oraz tacy:
          > (...)

          I to jest właśnie szkolny przykład jak można dowolną informację przekazać za
          pomocą prasy czytelnikom w taki sposób aby wypaczyć zupełnie jej treść.
          O tym właśnie próbowałem napisać w cytowanym wyżej poście, ale dzieki -
          prawdopodobnie niezamierzonej - uprzejmości kolegi sam_sob uda mi się (mam
          nadzieję) zobrazować to tym doskonałym prtzykładem w sposób "łopatologiczny".
          • Gość: sam_sob Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 17:33
            Obiecanki, cacanki, a ...
            pzdr
            • Gość: ala Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.olsztyn.mm.pl 07.04.05, 19:31
              A mnie się pisanie kolegi Uchachanego podoba. Z tego względu, że jest
              umiarkowane po prostu. A niektóre z postów to ekstrema.
              Proszę mi odpowiedzieć, w jakim środowisku zawodowym nie trafi się przynajmniej
              jeden oszust, złodziej, czy jakkolwiek zwykła szuja? I może podniesie się
              larum - ale to przecież sędziowie, prawnicy, trzecia władza etc. Zgoda, ale
              jest wiele innych środowisk, od których sporo wymagamy, np. lekarze, księża,
              policjanci, a co się tam dzieje? często degrengolada.
              I jeszcze jedno mam pytanie - ilu jest sędziów w olsztyńskich Sądach? idę o
              zakład, że kilkudziesięciu. A słyszymy o trzech zawieszonych...
              I po co od razu pisać teksty typu przewietrzanie sądu, czy Popiel do domu...
              rewolucjoniści - jak z koziej dupy trąba. bo gazetka coś napisała...
              • Gość: sam_sob Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 22:13
                Odnoszę wrażenie, że ciągle forma wypowiedzi jest dla wielu ważniejsza niż ich
                treść. Z tego powodu przytoczę wypowiedź redaktora Bronisława Wildsteina, która
                trafnie charakteryzuje środowisko sędziowslie: "Warto przypomnieć sędziom,
                że "niezawisłość sądownictwa" nie jest wartością ostateczną, ale instrumentem
                dla obrony państwa prawa. Jeśli niezawisłość służy obronie korporacyjnych
                interesów, sprzeciwia się swojemu fundamentalnemu uzasadnieniu".
                Tak naprawdę rzecz nie dotyczy liczby sędziów zawieszonych, tylko reakcji
                środowiska sędziowskiego na przejawy ewidentnego naruszenia zasad przez część
                ich kolegów z korporacji. Ten zarzut należy postawić także prokuratorom z
                Olsztyna, którzy od lat mając wiedzę na ten temat nie podjęli żadnych działań
                będąc do tego zobowiązanymi i opłacanymi. Wcześniej podjęte działania
                ograniczyłyby skalę zjawiska i grono podejrzanych.
                pzdr
    • Gość: cykl Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.olsztyn.mm.pl 07.04.05, 21:23
      Tak jak w każdym środowisku tak i tu znajdują sie ludzie nie godni noszenia
      togi sędziowskiej. Po drugie trudno mi uwierzyć , że w tak małym i zamkniętym
      środowisku jakim zapewne jest środowisko sędziowskie w Olsztynie nikt nie
      wiedział o kontaktach pomiędzymi nimi a panem prezesem znanej spółdzielni
      mieszkaniowej.
      Pozdrawiam i licze na sprawiedliwość.
    • Gość: truten Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.hsd1.ca.comcast.net 12.04.05, 04:50
      . Nie zawaham się w podejmowaniu środków dyscyplinujących sędziów, którzy
      sprzeniewierzyli się etyce zawodu.

      takie slowa moze wypowiedziec tylko kompletny debil
      jak mozna dyscyplinowac scierwo!!!!
      juz dawno pisalem na forum ze nalezy oglosic powszechna amnestie
      teraz olejnik zapewnia tych ktorzy chca sypac o darowaniu kary
      olejnik nie badz swinia to byl moj pomysl!!
      • sam_sob Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił 12.04.05, 07:06
        Gość portalu: truten napisał(a):

        > . Nie zawaham się w podejmowaniu środków dyscyplinujących sędziów, którzy
        > sprzeniewierzyli się etyce zawodu.
        >
        >
        A co z prokuratorami, którzy popełnili grzech bezczynności i nie reagowali na
        liczne doniesienia w tej i nie tylko tej sprawie. Jak długo jeszcze będziemy
        bezkarnie lekceważeni przez ich lęki do ustalania prawdy i konsekwencji w
        stosunku do winnych. Dlaczego ciągle pozostaje poza kontrolą prokurator
        Mirosław Skowyra z Bartoszyc mający na sumieniu liczne działania na szkodę
        mieszkańców powiatu bartoszyckiego?
        pzdr
        • sam_sob Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił 12.04.05, 07:08
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2649103.html
    • Gość: polo Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:05
      Wreszcie ktos za to sie wział, proponuje również zabrać sie za "swiete krowy" z
      uniwersytetu warminsko-mazurskiego
      • Gość: Sceptyk Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 16:16
        Jak znam zycie, Olejnik sobie pogada, sprawie łeb ukręcą. Tyle naszego co sobie
        poczytamy.
        • Gość: Alla Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:16
          To nie jest TYLKO sprawa Procyka. Takie same układy, jak nie lepsze, z sędziami
          i prokuratorami ma Małkowski i Grzymowicz, którym już interesuje się CBŚ. I
          podobne lody kręcą jak Procyk. Fałszowanie dokumentów to normalka.
          • Gość: sam_sob Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 10:10
            Z praktyką w stosowaniu prawa w innych miejscach jest podobnie jak w Olsztynie,
            np. w Warszawie, jako że:
            "Gdyby nie interwencja „Gazety Prawnej”, jeszcze dziś w jednym z wydziałów Sądu
            Okręgowego w Warszawie ograniczano by stronom czas na przeglądanie akt przed
            rozprawą. Taką praktykę stosowano bez żadnej podstawy prawnej, godząc tym samym
            w jedno z podstawowych praw obywatela – prawo do sądu".
            Pociecha to żadna ale dobrze wiedzieć, iż problem ma zasięg ogólnokrajowy.
            pzdr
        • Gość: sceptyk2 Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 13:59
          Może jednak nie? Może doprowadzą sprawę do końca?
    • Gość: spółdzielca Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.crowley.pl 19.04.05, 10:48
      Warszawcy spółdzielcy przyglądają informacjom o pracy sądów polskich w Olsztynie
      Bezstronność ,zaufanie ,sprawiedliwość to nie tylko zasady etyki zawodowej
      sędziów. To podstawa funkcjonawania państwa prawa .To oczekiwania wszystkich
      Polaków.
      Wczorajsza "Rzeczypospolita" zamieszcza wypowiedź prof.Lecha Gardockiego,
      Pierwszego prezesa Sądu Najwyższego na temat zasad etyki zawodowej sędziów.
      Czas podjąć dyskusję na temat godności urzędów sprawiedliwości, ich sprawnego
      działania, wizerunku bezstronności i sprawiedliwości naszego sądownictwa.

      • Gość: sam_sob Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 20:08
        To fakt, który budzi we mnie mieszane uczucia z tego powodu, iż Prezes Sądu
        Najwyższego z urzędu wchodzi w skład Krajowej Rady Sądowniczej odpowiedzialnej
        w istotny sposób za ten stan rzeczy.
        pzdr
        • Gość: dość tego Re: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił IP: *.torun.mm.pl 19.04.05, 23:29
          Dość tej rozruby z niezawisłymi sedziami, przykład Torunia nigogo niczego nie
          nauczył ?

          miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,2659722.html
          Gazeta Pomorska – 12.04.2005r.
          Czy prezes Pronobis dorabiał sobie jako agent firmy ubezpieczającej własną
          spółdzielnię?
          Filar "Skarpy"
          Co ukrywa Wojciech Pronobis, prezes największej toruńskiej Spółdzielni
          Mieszkaniowej "Na Skarpie"?
          Betonowe blokowisko na wschodnich krańcach Torunia. Mieszka tu 30 tys. osób.
          Tyle co w średniej wielkości mieście naszego regionu, chociażby Brodnicy.
          Tylko, że w odróżnieniu od miasta kieruje nim nie, kontrolowany przez radnych,
          burmistrz (który tak jak pilnujący go rajcy musi co roku publikować w
          internecie swoje oświadczenie majątkowe), ale zarząd spółdzielni. W
          niezmienionym składzie prawie od 10 lat. Od ponad 10 lat na jego czele stoi -
          Wojciech Pronobis.
          Za wszarz wyprowadzę
          Do początku lat 90., gdy niespodziewanie został prezesem SM "Na Skarpie", mało
          kto o Pronobisie słyszał. Absolwent bydgoskiej Akademii Techniczno-Rolniczej
          większość zawodowego życia spędził na wsi, ostatnim jego miejscem pracy była
          Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna w Osieku (gmina Obrowo). Tam też uległ
          wypadkowi, w wyniku którego zyskał prawo do renty. Nie korzysta z niej, tak jak
          i z emerytury, na którą z racji wieku i stażu pracy mógłby przejść.
          Trudno mu się dziwić skoro należy do grupy najlepiej uposażonych szefów
          spółdzielni mieszkaniowych w regionie. Jednak mimo powtarzających się co roku,
          podczas zebrań tzw. grup członkowskich, pytań czy prawdą jest, że zarabia
          miesięcznie ponad 20 tys. zł Pronobis nigdy nie ujawnił pełnej wysokości swych
          zarobków. Wprawdzie w tym roku, po tym jak zawiązała się grupa inicjatywna,
          która otwarcie mówi, że jej celem jest zmiana władz spółdzielni, na jednym z
          zebrań wiceprezes Wojciech Piechota powiedział, że jego zwierzchnik otrzymuje
          miesięcznie 9,8 tys. zł. Nie wyjaśnił jednak czy to są pobory Pronobisa tylko
          jako prezesa, czy także jako dyrektora naczelnego spółdzielni. Taką funkcję
          bowiem ów także sprawuje.
          Dociekliwość spółdzielców w sprawie pieniędzy, które otrzymuje ze "Skarpy"
          wywołuje wściekłość prezesa. Trzy lata temu podczas jednego z zebrań, tracąc
          panowanie, Pronobis krzyczał do, jego zdaniem, zbyt ciekawskiego
          spółdzielcy: "za wszarz cię wyprowadzę". Tymczasem Sąd Najwyższy, już w 2001
          roku, jednoznacznie stwierdził, że zarobki szefów spółdzielni mieszkaniowych są
          jawne.
          Prezes i "Stara Paka"
          Równie zdenerwowany (i tajemniczy) był prezes "Skarpy", gdy spółdzielcy zaczęli
          go pytać o luksusowego, wartego ponad 120 tys. zł, volkswagena T5, jakiego
          zafundowała sobie ostatnio spółdzielnia. Dzień po zakupie samochód został
          wynajęty i pojechał na ponad tydzień do Włoch.
          Pronobis najpierw mówił, że auto nie zostało kupione za pieniądze spółdzielców,
          tylko "ze środków działu kulturalno-społecznego "Skarpy". Tak jakby wszystko co
          jest w SM nie było własnością jej członków. Podał też, że busa wynajął "na obóz
          kondycyjny" w Pejo, we włoskich Alpach, Turystyczny Klub Kajakowy "Stara Paka".
          Kajakarze zapłacili za to spółdzielni zaledwie 904 zł.
          Jeden z członków grupy inicjatywnej Zbigniew Ernest zapytał jednak prezesa czy
          uczestniczył w tej wyprawie. - Pan się lubi fotografować. Widziałem zdjęcie na
          którym pan jest ze "Starą Paką" w Pejo. Piękna okolica, piękna pogoda, zdjęcia
          wyszły fantastyczne - mówił do Pronobisa.
          W odpowiedzi prezes nakrzyczał na Ernesta, że "gdzie, z kim byłem i co robiłem
          podczas urlopu to moja prywatna sprawa".
          Pokrzykiwanie i obrażanie to zresztą normalny dla Pronobisa sposób dyskutowania
          ze spółdzielcami. Podczas jednego z ostatnich zebrań powiedział do Wojciecha
          Zastawnego, który pytał dlaczego opłaty "Na Skarpie" są wyższe niż w innych
          toruńskich spółdzielniach, że "pan mówi co pan wie, natomiast nie bardzo pan
          wie co pan mówi." A gdy zebrani protestowali oburzeni takim potraktowaniem
          pytającego stwierdził, że "jak ja mówię to macie jakieś niepotrzebne odzywki".
          Kij i marchewka
          Dlaczego spółdzielcy znoszą takie traktowanie? Przecież to oni są
          zwierzchnikami zarządu i mogą go odwołać. Jednak w przypadku takich molochów
          jak "Skarpa" demokracja bezpośrednia nie jest możliwa. Mieszkańcy z
          poszczególnych rejonów osiedla wybierają, podczas zebrań grup członkowskich,
          swoich przedstawicieli na walne, które władne jest podejmować najważniejsze
          decyzje w sprawach spółdzielni. Frekwencja na spotkaniach grup nie jest duża.
          Ludzie narzekają, ale siedzą w domu. Za to wśród uczestników zebrań nie brak
          zawsze pracowników, którzy są jednocześnie członkami spółdzielni. Miedzy innymi
          gospodarzy domów i ich rodzin ("Skarpa" jest jedną z nielicznych toruńskich
          spółdzielni, które zatrudniają jeszcze na etatach dozorców), głosujących po
          myśli zarządu.
          W tej sytuacji szczególnej wymowy nabiera informacja, że przeciętne
          wynagrodzenie pracowników SM "Na Skarpie" (3,79 tys. zł) jest znacznie wyższe
          niż osób zatrudnionych przez sąsiednią (porównywalną wielkością)
          spółdzielnię "Rubinkowo" (1,2 tys. zł).
          Oprócz marchewki jest i kij. Dla tych co nie chcą się niczego nauczyć i za dużo
          mówią. Wspomniany już Ernest został kilka lat temu przez Pronobisa oskarżony o
          szkalowanie zarządu, bo odważył się publicznie ujawnić wyniki kontroli jaką w
          spółdzielni przeprowadzili lustratorzy z Regionalnego Związku Rewizyjnego SM w
          Bydgoszczy. Wskazani zresztą przez samą "Skarpę". Lustratorzy stwierdzili m.in.
          że sędzia Zbigniew W. dostał, poza kolejnością, przydział na 60-metrowe
          mieszkanie. Wkrótce potem wykupił po cenie pięciokrotnie niższej od rynkowej.
          Sędzia Zbigniew W. znany jest m.in. z tego, że "Rzeczpospolita" oskarżyła o
          kontakty z toruńskimi gangsterami, a niedawno sąd uznał go winnym (wyrok nie
          jest prawomocny) złożenia zawiadomienia o nieistniejącym przestępstwie.
          Zarząd "Skarpy" ogłosił publicznie (by zapewne zniechęcić innych spółdzielców
          do wychylania się), że wytacza Ernestowi proces, po czym, po cichu, po kilku
          latach, się z niego wycofał. Koszty procesowe zapłacili spółdzielcy.
          Agent Pronobis
          Pronobis ma też przyjaciół wśród polityków. Przez wiele lat szefem rady
          nadzorczej "Skarpy", a wcześniej prezesem spółdzielczej telewizji kablowej, był
          działacz SLD Ryszard Muchewicz. Dziś jest on dyrektorem jednego z
          departamentów, kierowanego przez Waldemara Achramowicza, Urzędu
          Marszałkowskiego. Również przez wiele lat wiceprzewodniczącym rady nadzorczej
          spółdzielni był Krzysztof Makowski, w ostatnich wyborach samorządowych kandydat
          SLD na prezydenta Torunia. Pronobis był członkiem jego sztabu wyborczego.
          Makowski jest jednak także wicedyrektorem toruńskiego oddziału Korporacji
          Ubezpieczeniowej "Filar". Firma ta ubezpiecza majątek SM "Na Skarpie",
          spółdzielnia jest także jej udziałowcem. Posiadaczem stu akcji "Filara" był, i
          być może wciąż jeszcze jest (nie mogłem tego sprawdzić, gdyż zarząd SM podjął
          kuriozalną uchwałę, że nie będzie udzielał mi informacji), sam Pronobis. Co
          więcej w roku 1997, gdy był już prezesem "Skarpy", Pronobis zdobył także
          uprawnienia agenta ubezpieczeniowego.
          Jesteśmy w posiadaniu kopii, zawartej przed kilku laty, polisy ubezpieczeniowej
          autocasco dla jednej z firm naszego regionu, na której widnieje pieczątka o
          treści "KU Filar SA Delegatura w Toruniu AGENT UBEZPIECZENIOWY Wojciech
          Pronobis Kod. ag. 13/05/01". Czy to znaczy, że prezes "Skarpy" dorabiał sobie
          do, niemałej pensji, w "Filarze"? Firmie, która przypomnijmy ubezpiecza cały
          majątek spółdzielni. Pronobis zapewniał nas, że nie. Twierdził, że nawet nie ma
          takiej pieczątki, bo... znajduje się ona w delegaturze "Filara"? Czyżby w takim
          razie ktoś inny się nią posługiwał? Wtedy byłoby to jednak fałszerstwo o czym
          prezes "Skarpy" winien powiadomić prokuraturę. Do tej pory tego nie uczynił.
          Syst

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka