05.06.05, 23:23
Dwa dni temu tj w piatek postanowiłam usmażyć dziecku żeberka na obiad.
Podczas smaże nia troche się przypaliły więc otworzyłam okno w kuchni żeby
lepiej widzieć co sie dzije...wtedy usłyszałam natarczywy dzwonek do
drzwi...gdy je otworzyłam , moja sąsiadka z wielką ulgą powiedziała..." tak
myślałam że to pani gotuje, ale wolałam się upewnić....wie pani pożar mógł
być, a syn w domu..." uwielbiam swoich sąsiadów:)) Na prawdę:)) a dziecko na
obiad dostało pizzę...tez ją uwielbia:)))
Obserwuj wątek
    • lustroo Re: Gotowanie 06.06.05, 11:54
      Nie przejmuj się luna. Ja kiedyś zostawiłam zupę na gazie : krupnik (zamiast
      kaszy, ryż) moja nazwa ryżówka i poszłam sobie do kościoła :) Miałam stresa i
      zapomniałam o zupie. jak wróciłam zupa nie wykipiała, ani się nic nie stało,
      tylko ryż zgestniał i łyżka "stojała" w niej na sztorc. Nic to, poinformowałam
      brata, żeby sobie coś innego zrobił a zupę zjadłam sama :)
      • rita100 Re: Gotowanie 06.06.05, 20:01
        a ja wczoraj miałam kiełbasę na grilla i nie było grilla z powodu deszczu więc
        zaczełam ją smażyć na patelni w kuchni z cebulą - nie radzę nikomu to robić ,
        cały dom w zapachu pieczonej kiełbasy - własciwie zasmrodziłam cały dom
        włacznie z ubraniami. Do dziś czuję jeszcze zapach. Już tego nie bedę robić.
        • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 07.06.05, 00:22
          Wiecie...lubię jak mnie pocieszacie:))) Ja się nie przejmuję....za dużo
          takich "blondyniastych" przypadków w moim życiu żeby się miała przejmować:))))
          a co do gotowania...cóż całe życie twierdziłam że ja jestem stworzona do
          wyższych celów, takich jak np....słodkie leniuchowanie...ale Pan Bócek pomylił
          kierunki i nie tam się urodziłam gdzie trzeba:)) Powinnam zostać leniwcem
          niepospolitym, albo jakims innym takim uroczym stworzeniem.....a tak wogóle to
          ostatnio doszłam do wniosku że wszystkie te dziwne przypadki mojego życia
          spowodowane są tzw traumatycznymi przeżyciami, które ciągnął sie odkąd
          skonczyłam 6 lat!! Wiecie co się wtdy stało??????? Poszłam do przedszkola!!!!
          I od tamtej pory wstaję codziennie w środku nocy tj o 6 rano!!!! Tragedia:))))
          słowo...dla mnie dzień zaczyna się o 9-10:00....i nikt mi nie wierzy że można
          spać do 13 w południe....przeciez to taka normalna godzina na pobudke i
          śniadanie...:)))
          • lustroo Re: Gotowanie 07.06.05, 14:32
            A Luna jak zwykle o jedzeniu....a ja umieram z głodu...

            Ostatnio gotowałam rosół i moim zdaniem był dobry ale już go nie ma :(
            • luna37 Re: Gotowanie 07.06.05, 22:34
              bo co na tym łez padole może być przyjemniejsze od jedzenia??? chyba tylko
              jeszcze jedno....:))))................spanie!!!!
              a i ta przyjemność jest mi odebrana:(((( chyba się z rozpaczy upiję albo wyjdę
              za mąż....:))))
              • lustroo Re: Gotowanie 08.06.05, 07:28
                Są przyjemniejsze rzeczy od jedzenia oj są. Czytanie w ciepłym domku w deszcz,
                leżenie na trawie w ciepły dzień... i całe mnóstwo, czasem tylko miłość i
                powietrze...
                • oso1 Re: Gotowanie 08.06.05, 21:32
                  i piiiiiiwooooo :)
                  • rita100 Re: Gotowanie 08.06.05, 21:52
                    i czekolada kupna, nie trzeba robić - choć jest przepis na czekolade :)
                    • ktos2104 Re: Gotowanie 08.06.05, 23:26
                      i inne..takie tam;p....:)))) miłe rzeczy
                      i te milsze;p...od miłych..:)
                      • lustroo Re: Gotowanie 09.06.05, 07:12
                        Mój tata robił czekoladę, wtedy kiedy jej nie można było dostać. Raz wyszła za
                        rzadka jedliśmy łyżeczkami :)
                        Zastanawiam się czy teraz coś takiego by sie dało zjeść :)
                        • luna37 Re: Gotowanie 09.06.05, 20:50
                          AQha!!! I co???!!! Wszystko sprowadza sie do ......JEDZENIA!!!!! :)))Jakkolwiek
                          byśmy tio nie nazwali...:)))) Konsumpcja najważniejsza...:))) Dlatego tak
                          uwielbiam ta działalność...:)))Ja czekoladę też kiedyś robiłam....nawet mi
                          wychodziła...trochę miekka była ale super:) teraz wolę inne przyjemności:) dziś
                          akurat przezuciłam (zrobbiłam błąd czy nie??) się na ....no nie niepowiem wam
                          bo się zaczrwienię:)
                          • lustroo Re: Gotowanie 10.06.05, 07:18
                            I tak trzymać ;) :)
                            • lustroo Re: Gotowanie 13.06.05, 13:01
                              Ugotowałąm zupę z suszonymi grzybkami, była brązowa jak kawa zbożowa i musiałam
                              sama ją jeść :( Zjadałam trochę...światowej sławy to ona nie była ;)
                              • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 14.06.05, 00:30
                                Moje dziecko stwierdzilo ze nikt nie ma takiej mamy jak on...juz 3 dzień jemy
                                pizze, albo chodzimy na zupe do dobrych zup...:) ( babcia nam wyjechała:((( ),
                                Jedyne co umiem robic to spaghetti, lasagnia i canelonni...ale tego moje
                                dziecko nie jada...:)))
                                • rita100 Re: Gotowanie 14.07.05, 22:06
                                  Czy wiecie jak sie robi sos ogórkowy ?
                                  Pierwszy raz o nim slyszę.
                                  W tym okresie polecam kalafior z bułeczką tartą
                                  • rita100 Re: Gotowanie 15.07.05, 22:39
                                    Następna tura kiszonych ogórków się kisi :)
                                    • lustroo Re: Gotowanie 20.07.05, 12:22
                                      Fasolka szparagowa z bułeczka ziemniaki mięsko i mizeria z ogórków, było mniam,
                                      wszyscy przeżyli :)

                                      Przymierzam się do cukini, com ją wyhodowała. Moja fasolka kwitnie , ale i
                                      jakies zawiązki strączków sie pokazują, ogórki "tycie", mmm, bedzie wyżerka, a
                                      w piatek może galaretka z owocami, budyniem i biszkoptami, mmm, już mi ślinka
                                      leci, chyba zrobię :)
                                      • rita100 Re: Gotowanie 20.07.05, 22:23
                                        ziemniaczki smażone i kalafiorek z buleczka, na przstawkę lody, lody kuleczki
                                        czekoladowe, póżniej rodzynki w czekoladzie :)
                                        • rita100 Re: Gotowanie 21.07.05, 21:14
                                          pierogi z miesem , ze smalcem i cebulka, na przystawkę bób :)
                                          takie jest moje menu dzisiejszego dnia
                                          • rita100 Re: Gotowanie 22.07.05, 21:03
                                            jestem glodna - jem sztuczności, czyli zupki chińskie
                                            • giga5 Re: Gotowanie 22.07.05, 21:08
                                              A ja gotuję leczo z cukini z papryczką, kiełbaską itp.:)))
                                              • oso1 Re: Gotowanie 22.07.05, 21:31
                                                a ja po dwóch Żubrach (nie było Dublinka) chwyciłem świeży razowy chleb z
                                                ziarnami, świeże masło i ser żółty - doooobre a takie proste.
                                                Chociaż proste nie zawsze są dobre ;)
                                                • lustroo Re: Gotowanie 09.09.05, 14:12
                                                  A ja dziś ide na zupę ogórkową, mniam :)

                                                  Marzy mi się cukinia faszerowana mielonym mięsem, już robiłam, mogłabym znów,
                                                  ale będę w sobotę robiła gołąbki z mamuśką :)

                                                  A gdzie Luna??
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 09.09.05, 20:29
                                                    jutro mam obiecane grzybki - tak dawno już oczekiwane, ale susza u nas i nie
                                                    wiem czy coś bedzie
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 26.09.05, 20:14
                                                    Jestem już jestem:))) Właśnie wracam do żywych...:)) co do jakże smakowitego
                                                    tematu....HURA!!!!!! BABCIA WRÓCIŁA!!!! A JA NUCZYŁAM SIĘ GOTOWAĆ JAJKA NA
                                                    MIĘKKO!!! :))))))) już wiem dlaczego im dłużej je gotowałam to były tym
                                                    twardsze a czasem nawet strzelały...:))) a wczoraj byłam na mojej ukochanej
                                                    chińszczyźnie...mniam:))syn dostał pizzę...:))) tylko nie wiem dlaczego już nie
                                                    chce jej jeść....dobrze że w szkole obiady się zaczęły...:)))
                                                    p.s zrobiła 4 ogromne słoje opieniek i sama muszę je jeść bo w domu nie wierzą
                                                    że potrafię odróżnić opieńkę od psiaka:(((
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 26.09.05, 23:18
                                                    faktycznie, u mnie tylko się je pieczrki , bo nikt nie jest pewien czy nie
                                                    znajdzie się nawet falszywa kurka.
                                                    Przypomne , że włąsnie obvchodzimy Dni Ziemniaka i szukamy wszystkich przepisów
                                                    na ziemniaka od placków ziemniaczanych po babki ziemniaczane - a te to sa
                                                    specjalnością Olsztyników. Przypomnijcie mi przepis - to ich okres , okres bab
                                                    ziemniacznych
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 27.09.05, 22:54
                                                    jutro ci podeślę bo teraz szukać mi się nie chce:)) ale mam jakieś 5 półek
                                                    książek kucharskich razem z wycinanymi i zapisanymi przepisami (słowo!!!) -
                                                    uwielbiam je zbierać i czytać:))) może kiedyś się przydadzą...
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 22.11.05, 13:43
                                                    A ja ugotowałam zupę i zaprosiłam rodzinkę. Moja sławetnna zupa, która robię
                                                    raz czy 2 razy do roku. To było 3 czy 4 wydanie :) Kurczak a'la flaczki, mniam.
                                                    Brata zagadałam, to zapomniał doprawić :) a zjadł 2 talerze :)
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 22.11.05, 20:33
                                                    A mnie się właśnie flaki wygotowały na kuchence i mam brzydki zapach w całej
                                                    kuchni - no niestety , nie mozna siedzieć na klawiaturce i gotować ;)
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 22.11.05, 22:04
                                                    a mi nawet kotlety mielone miękkie wyszły!!! nawet nie wiecie jaki horror
                                                    przeżywam w ostatnim tygodniu....sama muszę gotować...:((( dobrze że mały ma
                                                    obiady w szkole wykupione:)) a ja na bułkach żyję:)) no i na batonikach:)) i na
                                                    ciasteczkach:)) i na kebabie:) i na pizzy....ciekawe czemu przytyłam...przecież
                                                    ja prawie nic nie jadam...:)))
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 23.11.05, 20:50
                                                    Ja tez najczęściej na suchym prowiancie, dopiero wieczorem cos gotuję.
                                                    A dzis teściowa podrzuciła nalesniczki z drzemem i co ?
                                                    Ślinka leci ? ;)))
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 23.11.05, 21:55
                                                    Mnie znajoma zaprosiła na pierogi z jagodami , śmietanką i curem....a jak kto
                                                    chciał to i naleśniczka dostał...z twarożkiem waniliowym polewane
                                                    czekoladą,albo owocami z bitą śmietaną...mniam mniam plaśk....szkoda że takie
                                                    dni dobroci dla zwierząt zdarzają jej się raz na trzy lata...:))) ale naleśniki
                                                    z truskawkami i tak kocham najbardziej...:)))cholera...idę smażyć....:)))
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 23.11.05, 22:00
                                                    i nawet szybka praca, tylko zapach po mieszkaniu od smażenia będzie się unosił.
                                                    Widze Luna, że lubisz sobie dogadzać. Kurcze ja tak nie lubie gotować. To dla
                                                    mnie horror. A jak przyjdzie obierać ziemniaki to w tak je obieram , że
                                                    powstaja kosteczki. Teraz na ryby mamy smak i juz trzeci tydzień ryby, ryby ,
                                                    ryby. A wiesz jak się je odmraża ? Wkładam do gorącej wody i juz.
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 24.11.05, 08:28
                                                    A ja lubiłam gotowac, a teraz mi się nie chce, jak nie ma dla kogo, to po co?
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 24.11.05, 15:35


                                                    > A ja lubiłam gotowac, a teraz mi się nie chce, jak nie ma dla kogo, to po co?

                                                    Ty gotuj a ja będę jadła....:))))
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 24.11.05, 20:10
                                                    Ja też mogę jeść gotowe i ugotowane ;)))
                                                    Ale najlepiej to lubie gotowac kurczaka, sam się ugotuje i spokój.
                                                    Teraz specjalnie gotuję dla kota, a dziś o suchym prowiancie czyli o sledziku :)
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 24.11.05, 23:29
                                                    Ja nie znoszę gotowania i powiem tak: w domu wszyscy szczęśliwi że babcia nasza
                                                    kochana wróciła bo to oznacza: NORMALNY OBIADEK !!!! HURRRAAAAA!!!!!:))))))
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 25.11.05, 19:52
                                                    haha , a ja muszę na niedziele dla teściowej gotować objadek , dobrze, że nie
                                                    wybrzydza, ale się staram.
                                                    Pisze szybko , bo ide gotować kotu kurczaka , a rodzinie pierogi mrożone z
                                                    mięsem i cebulką przyzsmażona na smalcu - mówię Wam - palce lizać ;)
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 25.11.05, 20:11
                                                    teraz Luna zobaczę jak ugotowały się pierogi, bo zapach już jest przy
                                                    klawiaturce ;))))
                                                    kot spi !
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 25.11.05, 20:54
                                                    wszyscy pojedzeni gorącą strawą - teraz łyk winka na dobre spanko i cóz od
                                                    zycia chcieć ;)
                                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 25.11.05, 22:59
                                                    a ja dzisiaj byłam na greckiej ( taka kanapka-bardzo tucząca)...musiałam
                                                    odreagować wiadomość że jutro jadę do Łodzi...nie żebym miała coś do tego
                                                    miasta, tylko....o 13:30 dowiedziałam się że jadę na dwa dni....no i
                                                    wiecie...każda sposobność dobra...:))) a potem zjadłam pyszny sernik na
                                                    stres....bo nie mogłam znaleźć dokumentów które mi są potrzebne na wyjazd....a
                                                    potem zafundowałam sobie kebaba bo zorientowałam się że dziewczyna z biura nie
                                                    wysłała dokumetów, które powinny być wysłane 10 dni temu....potem naleśniki z
                                                    bitą śmietaną,bo mi dziecko powiedziało że sierściuch otworzył sobie lodówkę i
                                                    zjadł kotlety obiadowe....:))) a potem zrobiłam sobie wizytę u
                                                    wizażystki...tylko zapomniałam że mam uczulenie na tusze do rzęś więc
                                                    wyglądałam jak hiszpański królik...dobrze że idę zaraz spać....więcej
                                                    niespodzianek nie!!!!!!!! prooooszęęęęę....
                                                    p.s właśnie zabrałam sierściuchowi z pyska moje ukochane pantofle....zrobił z
                                                    nich sandały...:((( ciekawe czy salami z psa jest zdrowe....
                                                  • agalt Re: Gotowanie 26.11.05, 15:40
                                                    Witaj Luno,
                                                    w każdym przyzwoitym sklepie zoologicznym dostaniesz preparat zapobigający
                                                    obgryzaniu różnych przedmiotów przez pieski. Nie pamiętam nazwy. Zapach po
                                                    dłuższej chwili jest niewyczuwalny dla ludzi, ale Twojemu pieskowi przejdzie
                                                    apetyt na Twoje obuwie, meble itd. Sprawdziłam na mojej, która zasmakowała w
                                                    tapecie w przedpokoju. Tylko pryskaj podeszwy i ew. w środku, bo to chyba z
                                                    alkoholem i farbowaną skórę może co trafić.
                                                    Podrzuć przepis na lasagne, jeśli możesz
                                                    Pozdrowionka
                                                    A propos Białki, czy Ty też nie mieszkasz w Olsztynie?
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 26.11.05, 22:06
                                                    Jamniki to mają taką manie , ze skarpetki nawet jedzą.
                                                    Ale dziś się nagotowalam i na dzielę też , tak , ze jutro bardziej relaksowy
                                                    dzień
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 27.11.05, 22:19
                                                    preparat wypróbowałam już dawno...na mojego ma działanie odwrotne:))) Zresztą
                                                    on już tak nie gryzie...:)) Mieszkam w Olsztynie ale do Białki czasem jeżdżę na
                                                    narty...i Kraków też czasem odwiedzam...:))) i inne miasta ...:)) przepis wyślę
                                                    na priva , ale jutro bo dziś idę spać:)
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 28.11.05, 10:50
                                                    Luna rzekła: "Ty gotuj a ja bedę jadła". Luna Ty cwaniaro ;)
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 28.11.05, 16:13
                                                    no co...???? ( tu niewinnie zamrugała oczętami...:) ) Przecież ty lubisz
                                                    gotować a ja jeść...:)))
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 28.11.05, 21:06
                                                    to ja też przyłączę się do jedzenia , byle kto ugotował ;)))
                                                    To Lusto wpisuje się na jedzenie :)
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 28.11.05, 22:01
                                                    ja podnoszę obie ręce...:)))
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 29.11.05, 08:08
                                                    Mini kotleciki mielone na zjeździe w lipcu jak co roku :)
                                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 29.11.05, 16:21
                                                    a do tego czasu co??? sucha karma???:((((
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 29.11.05, 20:52
                                                    dziś jajka na bekonie - wspaniale wyszły :)

                                                    a co u Was ?
                                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 29.11.05, 21:06
                                                    ja na sucho....:(((
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 29.11.05, 21:31
                                                    hehe, to zapraszam do kuchni warmińskiej, tam bpkw żeberka usmażył, nawet dla
                                                    brytana będa kości ;)))
                                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 29.11.05, 21:54
                                                    wirtualnie czy w realu??:)))
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 29.11.05, 22:17
                                                    widziałam , ze pojadłas ;)
                                                    Ciekawe co jedzą inni ?
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 30.11.05, 08:34
                                                    Bym przyszła ale jestem przeziebiona i psów się boje, niestety :)
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 30.11.05, 20:13
                                                    a ja dzisiaj śledzik w śmietanie sobie zafundowałam :)
                                                    Psa mozna zamknąć :)
                                                  • oso1 Re: Gotowanie 30.11.05, 22:02
                                                    Przepraszam, bardzo przepraszam, że nie uczestniczyłem w tej biesiadzie. :)
                                                    Dlaczegóż, bo jestem (niestety) na diecie od 2 miesięcy, ale jeszcze przez dwa
                                                    tygodnie. za to z pelną szczęsliwością poznałem tajniki kuchni dietetycznej
                                                    (czy aby?) ;)
                                                    A to zakup grill-a elektrycznego , a to zakup wok-a.
                                                    I dopiero pitraszenie, ile wlezie z przepisami, co zostaly gdzieś tam
                                                    wygrzebane (w książkach, w pamięci, w Internecie).
                                                    Niedługo - szczegóły.
                                                    :)
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 01.12.05, 00:59
                                                    a ja uuuuuwielbiam chińszczyznę:))) zwłaszcza jak duuuużo i tłusto:))) coś dla
                                                    oso:)) co do sierściucha to nie martw się - jak porozrabia jeszcze trochę to
                                                    nie będzie kogo zamykać...:)))))) (p.s dzicko chyba powinnam oszczędzić nie???)
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 01.12.05, 20:45
                                                    Niestety, ja musze przytyć i staram się jeść tłusto i slodko, ale córka z
                                                    koleji twierdzi , że tylko dieta jest najzdrowsza i ostatnio nic nie jemy tylko
                                                    soja, soja i jeszcze raz soja i dodatkowo ryby, a w ukryciu boczek i smalczyk.
                                                  • oso1 Re: Gotowanie 01.12.05, 23:36
                                                    Dzisiaj serwowałem karkóweczkę z grill-a w marynacie wraz z sałatką z kapusty
                                                    pekińskiej, ppapryczki, fasoli, groszku w sosie jourtowo-majonezowym.
                                                    Dało się zjeść.
                                                    Niestety pomimo, że grill elektrycznyc (kupiony na allegro - super sprawa),
                                                    dymu w chałupie od groma.
                                                    A co jak trzeba to się robi dym ;)
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 02.12.05, 20:51
                                                    hehe, to królewskie jedzenie - cięzko czytać, no nie Luna ?
                                                    Kiedy my bardziej na kanapkach - dzis salami królowało, ale jutro, jutro
                                                    kuchnia moja, tłuczenie kurczaka, smażenie placków ziemniaczanych i sos
                                                    grzybowym zaleje tą potrawę. Nazywa się ona placek ziemniaczany po wegiersku :)

                                                    Karkóweczka też wspaniała.
                                                    Ale co za sałatki teraz robić, selera mam już dość, kapusty kiszonej też.

                                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 12:10
                                                    eeee...ja jestem na diecie,.....odzywiam się batonikami i kebabmi...:))0 jak
                                                    skonczę to nie spojrze na kebab przez najblizszych 20 lat:)))
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 06.12.05, 21:22
                                                    Dzisiaj dzień słodyczy, Mikołaje nas tuczą ;)))
                                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 11:37
                                                    mnie nie muszą....:)))) ja mam aż nadto:)))
                                                  • rita100 Re: Gotowanie 09.12.05, 21:23
                                                    ja już zbieram zapasy na świeta, zapełniam zamrażarki :)
                                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 13:23
                                                    a kiedy sa święta???:)))
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 19.01.06, 08:33
                                                    Zapomniałam jak się gotuje, buuu.
                                                    Kotlety mielone smażyłam i zapomniałma dodać majeranku. Przestępstwo!!! ;) :)
                                                  • muraszka1 Re: Gotowanie 19.01.06, 09:09
                                                    nie,nigdy nie dodaje,gdyby to byla zupa fasolowa,
                                                    wtedy by bylo przestepstwem nie dodac majeranku ;-)
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 19.01.06, 14:37
                                                    a moje dziecko ostatnio pochwaliło mnie że prawie już umiem gotować:)))) nie
                                                    powiedziałam mu że w barze kupiłam....:))))
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 20.01.06, 07:56
                                                    Na zjazd zawsze robię z majerankiem i znikają potem :) Chyba pod stołami nie
                                                    chowacie, coooo? ;)
                                                    Luna moze razem poćwiczymy czy cóś. Jeden obiad jakiś wspólnie mogłybyśmy
                                                    zrobić. Jeden problem tylko, czy ktoś na ochotnika da sie namówić, żeby to
                                                    potem zjeść ;) :)
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 21.01.06, 22:57
                                                    fajny pomysł:)))a co do zjedzenia - moje dziecko na pewno...:))) a w razie
                                                    czego zawsze zostanie nam mój sierściuch...ten to pochłania wszystko....:))))
                                                    i na pewno będzie mu smakowało, i złego słowa nie powie - nawet jak
                                                    przesolimy:)))
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 23.01.06, 08:32
                                                    :D :)
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 24.01.06, 08:13
                                                    Ugotowałam zupę jarzynową z klopsikami :) Nawet mi niezła wyszła :) Do
                                                    klopsików majeranku sie nie dodaje :)
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 26.01.06, 11:31
                                                    dodaje:))) i czosnek:))) chyba......
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 27.01.06, 08:02
                                                    A ja nie :) Do mielonych tak, do klopsików nie. Do faszerowanych patisonów lub
                                                    kabaczków, też nie dodaję, bo one się pieką i smak majeranku jest dominujacy, a
                                                    nie potrawy. Czosnek...fuj... Do ogórków konserwowych i do cacyków na grilla,
                                                    nigdzie więcej...no czasem do pieczonego kurczka.
                                                  • luna37 Re: Gotowanie 27.01.06, 08:57
                                                    ja dodaję do wszystkiego czosnek....raz nawet zapomniałam się i dodałam do
                                                    ciasta....zamiast mąki:))))
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 21.02.06, 10:21
                                                    Forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=50193338
                                                    :)
                                                  • Gość: agalt Re: Gotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 21:49
                                                    Czemu już nie gotujecie?
                                                    pozdrowionka
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 28.03.06, 07:34
                                                    Ugotowałam wczoraj gulasz na dziś. Ło matko, normalnie z wprawy wyszłam.
                                                    Najpierw nie wiedziałam jak zapalić gaz w kuchence :D wziełam zapalarkę, a
                                                    przecież zapalnik jest w kuchence od czerwca ;) Potem wstawiłam gulasz i dusił
                                                    się, a ja byłam w okolicy, sprzątałam sobie, żeby pilnować. No baaa,
                                                    pilnowaaaaałam, przywarł mi do garnka, dolałam ciut wody i poodrapywałam.
                                                    Ciekawe jak to się zje :) I jeszcze będą buraczki, jarzynki gotowane też i
                                                    ziemniaki.
                                                    A w pracy lekkie odchudzanko do obiadu :)
                                                  • agalt Re: Gotowanie 28.03.06, 19:33
                                                    Witaj lustroo,
                                                    Ja gotuję codziennie, bo moje dziecię jakieś takie nienażarte, codziennie paszy
                                                    potrzebuje. Więc o wyjściu z wprawy nie może być mowy, a jednak... Jedliśmy
                                                    dzisiaj przypalane spagetti. Odrobina węgla jeszcze chyba nikomu nie
                                                    zaszkodziła. Chyba nawet w aptekach sprzedają.. To nasz i tak był smaczniejszy,
                                                    niż w tabletkach:)))
                                                    Pozdrówka
                                                    i dzięki, myślałam, że wątek zdechł z głodu, bo się wszyscy wiosennie
                                                    odchudzają;)
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 29.03.06, 07:39
                                                    :)Agalt...zawsze coś innego ;)

                                                    Dało się zjeść nawet niezłe było :) A potem piekłyśmy gofry z koleżanką. Znaczy
                                                    się zrobiłyśmy ciasto, ona piekła a ja zmywałam gary po obiedzie :) Chyba
                                                    powinnam częściej zapraszac kogoś na obiad inaczej wszystko zapomnę :)
    • andulka7 Re: Gotowanie 30.03.06, 09:16
      Ktoś tu wspomniał o preparacie do pryskania zapobiegającym zjadaniu mieszkania
      przez domowe sierściuchy. Otóż takowy na moją królicę nie działa w ogóle.
      Zeżarła mi kawał sofy, okorowała dracenę, przerobiła na durszlak kapę i kilka
      kompletów pościeli, a ostatnio pożywia się nogami krzeseł. Wcześniej
      unicztożyła kilka kabli, w tym pod napięciem 220v i nic jej się nie stało 8-D.
      Lustroo pewnie zaraz poda przepis na potrawkę z królika. Z buraczkami, hehe
      • lustroo Re: Gotowanie 30.03.06, 12:40
        Buraczki mam w zamrażarce, dawaj królika ;) ;]
        • Gość: agalt Re: Gotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 11:41
          Daj spokój Lustroo, przecie on cholernie niedietetyczny. Nogi od krzeseł, kapa,
          sofa. Żadne buraczki mu nie pomogą. On już NIEJADALNY. Fuj.
          • andulka7 Re: Gotowanie 31.03.06, 16:06
            Ona jada też natkę pietruszki, koperek (fajny ma po tym chuch), cykorię, sałate
            rzymską, kapustę pekińską, marchew z nacią i liście rzodkiewki. No i oczywiście
            sianko, koniecznie grube, długie źdźbła ładnie pachnące, dobrze wysuszone,
            zatęchłej sieczki nie ruszy. W zoologiku przewalam góry opakowań siana, zanim
            na wzrok i węch wybiorę właściwe, hehe
            Obawiam się że jest apetyczna, a lustroo nie na żarty się na nią zasadziła ;(
            Ręce i żołądki precz od mojej królicy!!!

            W zamian obiecuję wygrzebać z zakamarków pamięci jakiś atrakcyjny przepis.
            Wegetariański. Tylko zostawcie moją Zając......
            ;DDD
            • Gość: agalt Re: Gotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 16:53
              andulka,
              Ty, kobieto, bardzo spójnie niespójna jesteś.
              Najpierw zwierzynę polecasz, a potem "Ręce i żołądki precz"? Gdyby nie ta kapa
              tudzież meble, nic by Twego kicusia nie uratowało ... hłe, hłe
              Grzeb za tym przepisem, bo możem zmienić zdanie :)))))
              • andulka7 Re: Gotowanie 31.03.06, 21:12
                Qrna, no GDZIE ja Zając polecam, GDZIE????????????? się pytam ?? To lustroo
                chce ją pożreć :(

                A przepis jest mianowity:
                Rozpuścić w niewielkim garnku 2 płaskie łyżki margaryny jakiejsik. Na
                rozgrzany tłuszcz wrzucić podziabaną na mniejsze kawałki kostkę sera topionego
                kremowego - złoty ementaler (koniecznie taki, żaden inny). Na malutkim ogieńku
                mieszać to stale drewnianą łyżką żeby się nie przpaliło - aż osiągnie
                konsystencję budyniu (ta praca to ok 3 minuty). Zacząć dolewać powoli wrzątek,
                tak jak olej do żółtek przy robieniu majonezu, żeby się nie zwarzyło, stale
                mieszć. Kiedy przestanie gęstnieć po dolaniu kolejnej porcji wody, resztę wody
                można dolać hurtem. Razem tyle, ile na dwa talerze zupy, bo na tyle wystarcza
                kostka sera (albo dwa trójkątne). Dodać po ząbku zmiażdżonego czosnku na każdy
                talerz (można więcej, jeśli ktoś lubi), doprawić do smaku Vegetą, zagotować,
                odstawić na kwadrans żeby sie "przegryzło". Podawać z grzankami, groszkiem
                ptysiowym, bułką z masłem albo bez niczego, w filiżance - do picia.
                Podałam proporcje na dwa talerze, można dać troche więcej serka jeśli ktoś woli
                bardzo esencjonalną zupę. Ja wolę...
                Uwaga, to bomba kaloryczna bo margaryna i tłusty serek. Ale za to przyrządza
                sie całość w 5 minut, a jak ktoś niecierpliwy to może jeść od razu, bez
                czekania na "przegryzanie".

                A żeby wam tak w "boczki" poszło, hehe
                :DDD
                • agalt Re: Gotowanie 31.03.06, 23:02
                  I jak, Lustroo? Uratował się sierściuszek Andulki? Żremy zupkę z serka czy
                  polujemy na to cudo kosmate o świeżym chuchu po koperku i pietruszeczce?
                  • andulka7 Re: Gotowanie 01.04.06, 09:19
                    agalt napisała:

                    > I jak, Lustroo? Uratował się sierściuszek Andulki? Żremy zupkę z serka czy
                    > polujemy na to cudo kosmate o świeżym chuchu po koperku i pietruszeczce?

                    Polujecie. Lustroo nie lubi czosnku, hehe
                    • Gość: agalt Re: Gotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 23:34
                      Kto wie? Druga opcja to z kolei nogi Twoich krzeseł, kapa, sofa i pewnie cała
                      kupa /fuj!/ innych rzeczy, o których nie wspomniałaś. Nie wiem, co Lustroo
                      wybierze.
                      Lustereczko, powiedz przecie, co jest najpyszniejsze w świecie?
                      A tak całkiem poważnie, ta zupka jadalna jest?
                      A rybka? Umiesz usmażyć rybkę? nie-akwariową?
                      • andulka7 Re: Gotowanie 02.04.06, 22:45
                        Gość portalu: agalt napisał(a):

                        >\> A tak całkiem poważnie, ta zupka jadalna jest?
                        Zupka jest jadalna i co więcej - pyszna. Jak wszystkie przepisy mojej byłej
                        teściowej.

                        > A rybka? Umiesz usmażyć rybkę? nie-akwariową?
                        Nie umiem. Zawsze się rozpada i przypomina gluta. I w ogóle nie znoszę gotować.
                        Ani smażyć. Ani piec. Na szczęście piekarnik mi sie dawno popsuł. Zresztą nie
                        chce mi się rąk urabiać i czasu tracić, skoro w cukierni za grosze i lepsze...
                        Jeść też zresztą nie lubię, bo prawie nie mam zmysłu smaku, więc co to za
                        przyjemność.
                        • agalt Re: Gotowanie 03.04.06, 02:57
                          Też masz byłą teściową? Super! Moja też była świetna w kuchni. Tzn. pewnie
                          jeszcze jest. We wtorek popełnię Twoją zupkę. Z rybką mam ten sam problem,
                          tyle, że u mnie w cukierni rybek nie ma :(((.
                          Pozdrówka
                          • lustroo Re: Gotowanie 03.04.06, 11:53
                            Nie noooo, fuj fuj, czosnek only do cacyków :)
                            Królika nie lubie, bo mnie ugryzł 2 razy , a łooo. Ale niech sobie żyje.

                            Wczoraj popełniłam na kolacje kluseczki z przepisu forum KUCHNIA, ło matko ale
                            mi wyszły, hi hi za rzadkie, ale dobre były:

                            1 opakowanie serka homogenizowanego (akurat mój był waniliowy)
                            1 jajko albo 2
                            3 kopiaste łyżki mąki ( a może 4 :))

                            Dobrze rozmieszać i lać na gorący osolony wrzątek. Po wypłynięciu zaraz
                            wyjmować ostrożnie łyżką cedzakową. Ja swoje polałam zrumieniona bułką z
                            masłłem czyli a'la polonez. Ale ponoc można i ze śmietaną. Jak na mnie to tego
                            było za dużo, myślałam, że pękne :)
                          • andulka7 Re: Gotowanie 03.04.06, 12:23
                            Moja była teściowa - super kobitka jest. :)
                            W mojej cikierni tez nie ma rybek, ale sa u mojej mamy z kolei. Moi rodzice
                            przyrzadzają ryby rewelacyjnie, więc jadam je u nich.
                            Moja kuchnia jest umowna, mniej niż 4 m2, do tego bez okna i drzwi, więc i tak
                            żadnych ryb. Ani kalafiora, kapusty, kotletów mielonych i innych śmierdzideł.
                            • agalt Re: Gotowanie 03.04.06, 14:30
                              Andulko, poproś rodziców o przepis na smażoną rybkę czy panierowaną, proszę.
                              Głównie chodzi mi o to, co rybce, takiej już bez głowy, skóry, ości i
                              zamrożonej, trzeba zrobić przed panierowaniem, żeby jadalna była. Może być
                              rewelacyjna, ja zgodny człek jestem.:)
                              • andulka7 Re: Gotowanie 03.04.06, 16:29
                                Rodzice w ogóle nie stosuja panierki, tylko w mące obtaczają zletka. I trochę
                                skrapiają cytryną, ponoć to wpływa na zwięzłość i ryba się mniej rozciapuje. No
                                i na bardzo rozgrzany tłuszcz trzeba, żeby się mięso "zamknęło". A tak w ogóle
                                to stopień rozciapywania sie ryby na patelni, zwłaszcza fileta, zależy od tego
                                czy ryba tłusta czy chuda. Tłuste mięso jest bardziej zwięzłe a chude się
                                rozpada, taki na przykład dorsz to nawet ojcu się na patelni na kawałki
                                rozpadywa....
                                Zamiast smażyć, upiecz rybę. Mniej śmierdzi a pycha jest, tylko dłużej trwa.
                                Praktykowałam, kiedy jeszcze miałam w poprzednim mieszkaniu działający
                                piekarnik.
                                Duży kawał folii aluminiowej. Na dno folii kilka plastrów cebuli, ze dwa duże
                                co najmniej. Na cebulę plaster surowego wędzonego boczku, tak tak, boczku,
                                ciekawy smak wychodzi, hehe. Na to kładziesz fileta (ja używałam tych
                                prostokątnych kostek bo mi folii nie dziurawiły) posolonego, popieprzonego, i z
                                tymiankiem, dobrze robi rybom na smak, ale jak kto nie lubi to nie musi, można
                                sobie dodać innych ziół albo poprzestać na soli i pieprzu. Na to znow warstwa
                                cebuli. Na na tej cebuli już układasz co chcesz. Kawałki papryki, pieczarek,
                                ogórka kiszonego, szesnastki cytryny, nawet ketchupem można przejechać.
                                Posolić też, używam soli ziołowej, ciekawy smak. Zawijasz tę folię ciasno, ale
                                nie ścisło tuż nad rybą, tylko żeby wyglądało troche jak gniazdo remiza, stóg
                                siana czy cóś. Układasz na blasze i pieczesz w średnio nagrzanym piekarniku, ja
                                piekłam 40 min bo zawsze kładłam zamrożonego fileta (robiłam to dla
                                niespodziewanych gości to czasu na rozmrażanie nie było), ale może można
                                krócej, może to też od piekarnika zależy... Po prostu po półgodzinie otwórz
                                jedną kokilkę foliową kontrolnie, jesli będzie niegotowe, dopiecz jeszcze z 10-
                                15 minut. Wątrobiarze moga odłozyc cebulę na bok, jeść jej nie muszą, zwłaszcza
                                że jest jej sporo, chodzi głównie o to, żeby dała smak. Kładzie sie te foliowe
                                pakunki na talerze i do dzieła :))))
                              • bpkw Re: Gotowanie 03.04.06, 21:00
                                agalt napisała:

                                Andulko, poproś rodziców o przepis na smażoną rybkę czy panierowaną, proszę.
                                Głównie chodzi mi o to, co rybce, takiej już bez głowy, skóry, ości i
                                zamrożonej, trzeba zrobić przed panierowaniem, żeby jadalna była. Może być
                                rewelacyjna, ja zgodny człek jestem.:)

                                Rybe w make a nastepnie w roztrzepane jajko i na goracy olej ...
                                Swoja droga, czytajac Andulke, nie chcilabym byc u niej na obiedzie; jedyne jej
                                danie to pewnie orzeszki i herbata. No bo przyrzadzanie innych potraw to
                                przeciez jeden wielki smrod... :(
                                • lustroo Re: Gotowanie 04.04.06, 07:49
                                  W mąkę a potem w jajko ;) A nie odwrotnie czasem :D
                                  Ja robię odwrotnie i używam jeszcze przyprawy do ryb.

                                  Z tego co wiem morskie ryby się skrapia cytryną, żeby pozbyć się nieprzyjemnego
                                  zapachu.
                                  Jadłam obiad u Andulki, był smaczny.Orzeszków nie było :)
                                  • bpkw Re: Gotowanie 04.04.06, 22:53
                                    lustroo napisała:

                                    Jadłam obiad u Andulki, był smaczny.Orzeszków nie było :)

                                    Czyli sama herbatka; tos sobie "podjadla"... :)
                                    • lustroo Re: Gotowanie 05.04.06, 07:27
                                      Ja jestem głodomór, jem dużo :)Było czym się najeść, herbatka też była :)
                                      • bpkw Re: Gotowanie 05.04.06, 14:03
                                        lustroo napisała:

                                        > Ja jestem głodomór, jem dużo :)Było czym się najeść, herbatka też była :)


                                        Oooooooooo ???. I smrod nie przeszkadzal Jej w wazeniu posilku?. Pewnie dzialala
                                        w gazmasce. Kiedys widzialem w necie Andulke w gazmasce; bardzo ladnie sie
                                        prezentowala... :)).
                                        • lustroo Re: Gotowanie 05.04.06, 14:18
                                          Marudzisz bpkw ;) Lepiej byś coś napisał o gotowaniu.
                                          • bpkw Re: Gotowanie 05.04.06, 17:43
                                            lustroo napisała:

                                            Marudzisz bpkw ;) Lepiej byś coś napisał o gotowaniu.

                                            Dla Ciebie informacja, ze Andulka7 bardzo ladnie sie prezentowala z owa gazmaska
                                            na buzi to marudzenie ???.
                                            A teraz przepis na dobry obiad;
                                            jedna herbata ekspresowa, wrzatek... i obiad gotowy / mozna urozmaicic go
                                            orzeszkami /.

                                            A tak powaznie polecam moj dzisiejszy domowy obiad;
                                            dwie poledwiczki pokroic w plastry, lekko je rozbic najlepiej piescia,oproszyc
                                            sola,maka i obsmazyc. Na tym samym tluszczu zarumienic pokrojona w kosteczke
                                            cebule, zalac odrobina wody i doprowadzic do wrzenia pod przykryciem i troszke
                                            poddusic. Wczesniej w rondelku namoczyc garsc suszonych grzybow i kilka
                                            suszonych sliwek. Gotowac je na malym ogniu do miekkosci ok.dwie godziny. Na
                                            koniec dodac cebulke, poledwiczki i troszke pogotowac /tez na malutkim ogniu
                                            /.Podawac oczywizda z ryzem. Do tego mizeria z tegorocznego ogorka...:).
                                            Moze to byc tez kolacja, ale wtedy niezbedne jest czerwone,wytrawne wino...
                                            Smacznego.
                                            • lustroo Re: Gotowanie 06.04.06, 07:15
                                              Nie dość, że marudny, to jeszcze czepialski...Ci faceci... ;)
                                              A bez wina tego się nie da zjeść? ;) Ja tam wolę jedzenie bez alkoholu :)
                                  • agalt Re: Gotowanie 09.04.06, 19:24
                                    Rybkę popełniłam 2 dni temu. Wszyscy żyjemy. Wielkie dzięki.
                                    Pozdrowionka
                                    • andulka7 Re: Gotowanie 10.04.06, 14:14
                                      agalt napisała:

                                      > Rybkę popełniłam 2 dni temu. Wszyscy żyjemy. Wielkie dzięki.
                                      > Pozdrowionka

                                      Smażoną wg przepisu bpkw (co oznacza pójście na łatwiznę, hehe) czy pieczoną wg
                                      mojego przepisu (trochę wysiłku w przyrządzeniu oraz inwencji w komponowaniu
                                      składników. No i cierpliwości zanim się upiecze, a tu ślinka leci...)??
                                      • bpkw Re: Gotowanie 10.04.06, 15:52
                                        andulka7 napisała:

                                        > agalt napisała:
                                        >
                                        > > Rybkę popełniłam 2 dni temu. Wszyscy żyjemy. Wielkie dzięki.
                                        > > Pozdrowionka

                                        Smażoną wg przepisu bpkw (co oznacza pójście na łatwiznę, hehe) czy pieczoną wg
                                        mojego przepisu ...??

                                        Po co takie pytanie? . Przeciez Algat napisala, ze wszyscy zyja... :)
                                        Wybrala bezpieczenstwo,przyjemnosc,kulture,wdziecznosc czyli bpkw...
                                        • andulka7 Re: Gotowanie 10.04.06, 17:05
                                          bpkw napisał:

                                          >
                                          > Po co takie pytanie? . Przeciez Algat napisala, ze wszyscy zyja... :)
                                          > Wybrala bezpieczenstwo,przyjemnosc,kulture,wdziecznosc czyli bpkw...
                                          >
                                          No tak. Powinna być Ci wdzięczna, że przeżyła.....
                                          • agalt Re: Gotowanie 10.04.06, 22:02
                                            No cóż, przyznaję, żem poszła na łatwiznę. Z braku czasu i wiary w siebie :((.
                                            W kuchni chyba najlepiej rozumiem słowo "wiara". Ale ideologia, jaką bpkw
                                            dorobił do mojego tchórzostwa - wielce imponująca. Dzięki Ci, bpkw.
                                            • muraszka1 Re: Gotowanie 12.04.06, 07:45
                                              nie mam pomyslu na swieta,co bedzie sie jadlo u Was?
                                              • lustroo Re: Gotowanie 12.04.06, 12:21
                                                Mięsa pieczone - Mamuśka
                                                Sałatka jarzynowa - ja
                                                jajka w majonezie - ja
                                                ciasto drożdzowe z makiem i budyniem - Mamuśka
                                                babka gotowana - ja, jeśli mi się uda :) a jak bedzie zakalec to obleje kakao,
                                                żeby nie było widać :P
                                              • agalt Re: Gotowanie 12.04.06, 13:37
                                                Moje dziecię zamówiło pasztet, pierś indyka z morelami, makowczyk i lody. Lody
                                                już mam, makowczyk zamówiłam w cukierni, resztę popełnię sama.
                                                Dziś będziemy jeść rybkę wg przepisu Andulki. Mam nadzieję, że się jeszcze
                                                odezwę ;) /Jeśli nie, dajcie znać jabburowi/
                                                • bpkw Re: Gotowanie 12.04.06, 19:32
                                                  agalt napisała:


                                                  Dziś będziemy jeść rybkę wg przepisu Andulki. Mam nadzieję, że się jeszcze
                                                  odezwę ;)

                                                  A jednak kochasz igranie ze smiercia i przy tym masz jeszcze nadzieje na
                                                  przyszle pogawedki. Podziwiam Twoje beztroskie podejscie do zyciowych
                                                  niebezpieczenstw...
                                            • bpkw Re: Gotowanie 12.04.06, 19:24
                                              agalt napisała:

                                              Ale ideologia, jaką bpkw dorobił do mojego tchórzostwa - wielce imponująca.
                                              Dzięki Ci, bpkw.

                                              Dziekuje?????????????????.
                                              Dziewczyno, ja Ci zycie uratowalem, skutecznie ostrzegajac przed szarlatanskim
                                              przepisem Andulki7, a Ty tylko dziekuje... ???
                                              • agalt Re: Gotowanie 12.04.06, 23:01
                                                Dworujesz sobie ze mnie, bo pewnie sądzisz, że nie przeżyłam. Otóż wiedz, że
                                                się mylisz: żyję i nawet całkiem dobrze się mam. Widać Bozia beztroskich w
                                                zdrowe żołądki wyposaża. A rybka nader smaczna była hłe hłe...
                                                Ale i tak życie me na włosku wisi, albowiem ciekawość mnie zżera, jakie też
                                                podziękowania byłbyś gotów zaakceptować :)
                                                • lustroo Re: Gotowanie 13.04.06, 07:25
                                                  Na pewno wszystkie :) To kłotliwy stwór, ale przy podziękowaniach by zmiękł.
                                                  Ci faceeeciii :P

                                                  Doszłam do wniosku, że...żeby nie zapomnieć gotować będę gotowała coś raz w
                                                  tygodniu. Od nastepnego. Co czwartek. Czwartkowe obiady :) Sama zjem i
                                                  zobaczymy czy przeżyję ;)
                                                  • agalt Re: Gotowanie 13.04.06, 17:17
                                                    Zamieszczaj najpierw przepisy. Wtedy bpkw będzie mógł Ci uratować życie, jeśli
                                                    zaplanujesz coś mocno ryzykownego ;)
                                                    I ustalmy jakąś stałą godzinę, o której dasz znać, że żyjesz. Będziemy
                                                    spokojniejsi...
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 14.04.06, 07:50
                                                    :) :D Bywam mniej więcej o tej porze co terz, czasem później :) Miłego
                                                    gotowania i smacznego jedzonka, 3majcie sie ciepło kuchmistrze :P
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 18.04.06, 07:34
                                                    Przeziębiłam się strasznie, w związku z czym zrobiłam tylko sałatkę :( ale w
                                                    niedziele juz mi było lepiej :)
                                                  • muraszka1 Re: Gotowanie 18.04.06, 08:46
                                                    mam jeszcze swiateczny bigos ;-)
                                                    zdrowia zycze Lusterkoo :)
                                                  • agalt Re: Gotowanie 18.04.06, 09:40
                                                    U mnie jeszcze pół lodówki karmy. Dostałam prowiant od Mamy, bo przesadziła z
                                                    produkcją...
                                                    Dużo zdrówka Lustroo :)
                                                • bpkw Re: Gotowanie 18.04.06, 11:49
                                                  agalt napisała:

                                                  Ale i tak życie me na włosku wisi, albowiem ciekawość mnie zżera, jakie też
                                                  podziękowania byłbyś gotów zaakceptować :)


                                                  Podobno plec piekna zostala wyposazona, przez mamusie-nature, w tzw. kobieca
                                                  intuicje. Ja wiec zapytaj...:)
                                                  • agalt Re: Gotowanie 18.04.06, 15:27
                                                    bpkw napisał:

                                                    > Podobno plec piekna zostala wyposazona, przez mamusie-nature, w tzw. kobieca
                                                    > intuicje. Ja wiec zapytaj...:)

                                                    Moja mamusia-natura mówi, że ładne "Dziękuję" wystarczy;)))
                                                  • bpkw Re: Gotowanie 18.04.06, 22:44
                                                    agalt napisała:

                                                    Moja mamusia-natura mówi, że ładne "Dziękuję" wystarczy;)))

                                                    Czy ja wiem ???. Za uratowanie od skutkow andulkowych praktyk kulinarnych ???.
                                                    Mysle, ze jednak nie uda mi sie "wyrwac" wiecej i dlatego przyjmuje "Dziekuje"
                                                    zwlaszcza, ze jest ono ladne... :))))))))))))))))

                                                  • agalt Re: Gotowanie 19.04.06, 09:48
                                                    Kamień mi spadł....:)))
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 20.04.06, 07:39
                                                    Przygotowuje się do gotowania duchowo, czeka mnie to od maja, codziennie.
                                                  • agalt Re: Gotowanie 20.04.06, 09:42
                                                    A dziś, zdaje się, pierwszy czwartkowy obiadek. Trzymam kciuki. Napisz jutro
                                                    wedle 7ej ;)))
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 20.04.06, 12:53
                                                    Właśnie, że nie :) Zostałam zaproszona na spacer :) Nie bedzie czasu gotować :)
                                                    Mówiłam mamuśce, że w takim razie nie powinnam jeść i jej obiadu, skoro takie
                                                    postanowienie. Ale co bedzie jeśli głod zajrzy w oczęta? Ja jestem głodomór
                                                    straszliwy.
                                                  • Gość: agalt Re: Gotowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:16
                                                    Trza będzie zeżreć tego, co nieopatrznie na spacer zaprosił ;))
                                  • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 09:28
                                    a ja zrobiłam schab gotowany na parze..:)) pyyyyyychota:))) pierwsze danie ( po
                                    wodzie na herbatę) które mi sie udało:))
                                • Gość: muraszka1 Re: Gotowanie IP: *.160.232.13.olsznet.ec.pl 20.04.06, 13:40
                                  wlasnie czytam o mrozonych rybkach(filetach chyba),bede probowala zrobic to
                                  inaczej niz dotad,tak jak pisze Bpkw,bo ja rozbijalam jajko,dosypywalam
                                  maki,roztrzepywalam,potem oplukiwane z lodu,pod zimna woda filety,skrapialam
                                  sokiem z cytryny,osolone,przyprawione,maczalam w roztworze jajeczno-macznym i
                                  na patelnie w goraca oliwe z oliwek
                                  • lustroo Re: Gotowanie 21.04.06, 07:22
                                    Mojego kolegę zjeść? O niee, niedobry jest, ciągał mnie po lesie i jakichś
                                    wykrotach, skarpach takich, że mdlałam ze strachu, jak to dobrze, że to tylko
                                    kolega :)

                                    Ale postanowiłam nie być świntuchą, jak coś obiecałam, to obiecałam. Zrobiłam
                                    sobie omlet na kolację. Zawsze papram z maką, ale wczoraj zrobiłam niby
                                    prawdziwy: 2 jajka rozbełtałam (brzydkie wyrażenie) widelcem, dodałam szczyptę
                                    soli i szczyptę cukru. Wlałam na patelnię na rozpuszczone masło. Jako, że on
                                    szybko opada, zrobiłam sobie zimne picie, przygotowałam talerzyk. Cały czas
                                    zbierałam drewniana szpatułka tę jajeczna masę do środka. Jak już był gotowy,
                                    to, na moment siup na druga stronę i gaz zgasiłam, potem przerzuciłam omlet na
                                    talerz, ale mi wyleciał połową na stół ;P no to go hops na talerz. Odstawiłam
                                    patelnię, a jak sie odwróciłam, to on juz opadł :) Zdecydowanie wolę jednak z
                                    mąką, bo jest grubszy, ale to wtedy nie omlet :) Zjadłam elegancko nożem i
                                    widelcem. Bez dżemiku tym razem. A łooo :)

                                    Muraszka a jakie ryby najlepiej lubisz?
                                    • agalt Re: Gotowanie 21.04.06, 08:55
                                      EEeeee Lustro, to Ty kucharz prawdziwy jesteś. Ja nie umiem zrobić omletu, mnie
                                      opada zanim się podniesie ;((
                                      • lustroo Re: Gotowanie 21.04.06, 10:34
                                        Potrenuj Muraszka, potrenuj :)

                                        Ci co jedli moje obiadki mówili, że dobre.

                                        Brat mówi, że to co ja gotuje, to się nie nadaje do zjedzenia. I żebym nikogo
                                        nie zapraszała, bo ten ktoś drugi raz nie przyjdzie ;)He, he, czeka go jedzenie
                                        moich obiadków już całkiem niedługo ;)
                                      • bpkw Re: Gotowanie 21.04.06, 11:01
                                        agalt napisała:

                                        Ja nie umiem zrobić omletu, mnie opada zanim się podniesie ;((


                                        Specjalnosc Algat; Omlet - impotent...:)))
                                        • bpkw Re: Gotowanie 21.04.06, 11:03
                                          Oczywiscie Agalt,sorry...; nazwa omletu nie ulega jednak zmianie :)
                                        • agalt Re: Gotowanie 21.04.06, 11:42
                                          bpkw napisał:

                                          Specjalnosc Algat; Omlet - impotent...:)))

                                          Bpkw, dzięki. Niepotrzebnie się wkurzałam, toć on chory...
                                          Ciekawe, czy omlet z Viagrą opada wolniej...
                                          • bpkw Re: Gotowanie 21.04.06, 12:07
                                            agalt napisała:



                                            Ciekawe, czy omlet z Viagrą opada wolniej...


                                            Znakomite :)))))))))))))))).



                                            • andulka7 Re: Gotowanie 21.04.06, 12:59
                                              No tak, teraz jak która zacznie grubnąć w pasie, to powie że się przeżarła
                                              omletem z wiagrą....
                                              :)))
                                              P.S. Zróbta omlet biszkoptowy, bez wiagry. Żółtko rozbełtać w kubku z łyżką
                                              cukru na kogel-mogel, dodać mąki tyle żeby powstało ciasto lejące się o
                                              konsystencji jak na lane kluski. Z białka ubić pianę, ostrożnie wlewać ciasto
                                              delikatnie mieszając żeby piana nie opadła. Wlewać na gorący olej. Po
                                              odwróceniu i tak troche opadnie, ale ten proces można powstrzymać kładąc omlet
                                              na gorący talerz, nagrzany w mikrofalówce na przykład. Aha, taki omlet można
                                              jeść z cukrem-pudrem, dżemem, bitą śmietaną, owocami, z czym kto chce. Saute
                                              też można. I koniecznie na ciepło, prosto z patelni, zimny jest taki sobie.
                                              Robiłam i jadłam. Żyję. Ale ponoć złego diabli nie biorą, hehe
                                              • andulka7 Re: Gotowanie 21.04.06, 13:03
                                                Znaczy pianę z ciastem delikatnie wymieszać na talerzu czy w misce i dopiero tę
                                                masę wlać na rogrzany tłuszcz na patelni, nie mieszać tego na patelni, bo tak
                                                mi się jakoś niewyraźnie napisało.
                                            • lustroo Re: Gotowanie 21.04.06, 13:00
                                              Agalt, spróbuj dodac trochę mąki. Wiagry nie dawaj, a nuż się odwrócisz i ktoś
                                              niepowołany go zje ;) :)
                                              • agalt Re: Gotowanie 21.04.06, 13:43
                                                Dzięki Wam wszystkim za troskę o mój ... oklapnięty omlet ;)))))))
                                              • agalt Re: Gotowanie 22.04.06, 09:52
                                                Mieszkam z 11 letnim człowiekiem i 3 letnią psunią. Nie będę robić omletu z
                                                wiagrą, bo kogo nim nakarmię? A sama nie zjem, bo się boję :((, że mi się rzuci
                                                na tę resztkę mózgu, która mi jeszcze została...
                                                • lustroo Re: Gotowanie 24.04.06, 08:13
                                                  Wiagra na mózg, niee, co najwyżej mózgojad ;) :P
                                                  Ale my jesteśmy mądre dziewczynki ;P
                                                  • agalt Re: Gotowanie 24.04.06, 19:05
                                                    lustroo napisała:
                                                    > Wiagra na mózg, niee, co najwyżej mózgojad ;) :P
                                                    Że niby mózgojadowi wiagra ino posłuży? :))
                                                  • lustroo Re: Gotowanie 25.04.06, 07:38
                                                    Niee. mózgojadowi mózg. Jak zje wiagre, może przegryźć dziurkę i wejść komuś
                                                    innemu do głowy ;)
                                                    Dziś ugotowałam wodę na herbatę ;) To nie lada wyczyn ;P Niektórzy i tego nie
                                                    potrafią :P

                                                    W niedzielę robiliśmy taką sałatkę:

                                                    Seler ze słoika odsączyć. Brat o mało nam nie wywalił z sitka, bo myślał: Co tu
                                                    robi ten stary makaron :D Marchewkę i jabłko obrać i utrzeć na dużych oczkach,
                                                    dodać trochę ananasa pokrojonego na cząstki, sól, pieprz cukier do smaku i
                                                    majonez :)
    • andulka7 Re: Gotowanie 25.04.06, 12:08
      Dostałam zamówienie na przepis na gotowanie. Pomysły mi sie wyczerpują, to nie
      jest mój zywioł.... Pieczenie może być ?? Komuś z forum już podawalam ten
      przepis, ale chyba prywatnie, to powtórzę.
      Rożki piwne robi się łatwo i przyjemnie, bo większą część piwa można
      zużyć "wewnętrznie" w trakcie przygotowywania, hehe
      Zamrozić na kamień kostkę margaryny. Wsypać na stolnicę ok 2 szkl mąki. Na
      tarce jarzynowej (duże otwory) zetrzeć na tę mąke margarynę - łatwiej się
      ściera zamrożoną niż sieka nożem niezamrożoną. Zagniatać ciasto wlewając ok 1/2
      szkl. piwa. Konsystencja ma być jak na pierogi. A dalej to już jak z pierogami,
      tyle że ja kroiłam ciasto na kwadraty, nadziewałam czym popadnie, dżemem,
      owocami, duszonymi warzywami, serem, mięsem, zlepiałam brzegi formując
      trójkątne ciastko i wkładałam na blasze do nagrzanego piekarnika na kwadrans
      mniej więcej, zależy od piekarnika, trzeba zaglądać. Te ze slodkim nadzieniem
      można posypać cukrem pudrem, robią za ciastka, inne mogą byc przystawką albo
      daniem obiadowym. Ciasto przypomina trochę francuskie. Im bardziej płynne
      nadzienie (np, owoce które mogą puścić sok, albo dżem), tym ciasto powinno być
      grubsze żeby nie pękło i zawrtość się nie wylała. A resztę piwa z flaszki czy
      puszki wlewamy oczywiście do gardła. Smacznego :)))
      P.S. Napisałam w czasie przeszłym, bo w kupionym mieszkaniu odziedziczyłam
      kuchenkę z niesprawnym piekarnikiem. Na szczęście. Odpada mi pieczenie, hehe
    • andulka7 Re: Gotowanie 25.04.06, 12:31
      I jeszcze jeden przepis. Mojej praktycznej Mamy. Dla tych, którzy nie mają
      czasu ani pomysłów.
      W piątkowy wieczór przystepujemy do gotowania wielkiego gara rosołu. W sobotę
      do południa rosół sobie dopyrkocze, podajemy jako zupę, a mieso z niego np. w
      sosie chrzanowym, na drugie. Z warzyw robimy sałatkę jarzynową. W niedzielę
      robimy pomidorową, ryż czy kluski do niej gotujemy oddzielnie. W poniedziałek
      do pomidorowej siekamy 1/4 główki kapusty i robimy kapuśniak na słodko. We
      wtorek dodajemy starte buraki, po garści mrożonej fasolki szparagowej i
      marchewki oraz małą puszkę czerwonej fasoli: otrzymujemy barszcz ukraiński.We
      środę zostawiamy samo gęste (resztkę zupy odlewamy), zesmażamy na patelni
      cebulkę, paprykę i kiełbasę albo kawałki wieprzowiny czy kuraka, dodajemy
      warzywa z zupy i mamy węgierskie leczo. We czwartek idziemy na obiad do knajpy,
      a w piatek i tak musimy usmażyć rybę czy inne należniki z serem. Ale
      przystępujemy już też do gotowania rosołu na sobotę. Smacznego :DDDDDDDDDDDD
      • lustroo Re: Gotowanie 26.04.06, 08:11
        A potem 5 lat nie patrzeć na rosół ;] ooo niee :)

        Ale już wiem kto zrobi pierożki u mnie w domu :)
        • muraszka1 Re: Gotowanie 26.04.06, 11:25
          Anduko,ten rosol jest genialny,dotychczas robilam z tego tylko pomidorowa ):
      • agalt Re: Gotowanie 27.04.06, 11:28
        Zgadzam się z Muraszką w całej roziągłości tego rozciągniętego tematu. Jestem
        fanką Twojej Mamy, Andulko
        Pozdrówka :))
        A co do tzatzików, to tak, prooooooooszę:))
        • andulka7 Re: Gotowanie 27.04.06, 11:40
          A proszę bardzo: Na tarce jarzynowej z duzymi otworami ścieram dobrze umytego
          ogórka węża,razem ze skórą. Musi się odsączyć na sitku, można lekko posolić, co
          przyspieszy proces. Ja nie mam cierpliwości, więc wyduszm sok co jakiś czas
          łyżką. Mieszam później 250 gramowe opakowanie serka homo Campina z tym
          ogórkiem, trzema albo więcej (ile kto lubi) ząbkami zmiażdżonego czosnku,
          dodaję 2 łyżki oliwy z oliwek, szczyptę, naprawdę szczyptę pieprzu i sól
          ziołową do smaku, można zamiast tego dać vegetę albo w ogóle pokombinować z
          ziołami. Niektórzy wolą tylko zwykłą sól. Masa musi się "przegryźć", podobnie
          jak zupa z serka, na którą dawałam przepis wcześniej. Przynajmniej kwadrans.
          Można podawać z każdą niemal wieprzowiną, najlepiej z gyrosem rzecz jasna. Albo
          jako sos do maczania krakersów czy cóś....
        • andulka7 Re: Gotowanie 27.04.06, 11:47
          A zupę cytrynową jedli ?? Też przepis mojej Mamy, też dla tych co to oszczędni,
          czasu nie mają albo nie potrafią czy nie lubią gotować. Ok. półtora litra wody,
          kostka albo półtorej kostki bulionu Knorra czy innych Winiar. W wywarze
          ugotować ok. pół szklanki ryżu. Wcisnąć sok ze średniej wielkości cytryny. I
          już. Zapewniam, że to genialna kombinacja smaków.
          P.S. Spytam mame o baraninę w jarzynach. To danie też się samo robi, hehe
          • lustroo Re: Gotowanie 27.04.06, 14:52
            Zaziki czy cacyki jak tam kto zwał. Robiłam tydzien temu do grillowanego mięska
            (grillowane w piekarniku)
            Ja robię inaczej. Ogórki obieram, trę na dużych oczkach, nic nie odsączam,
            jedynie odleję, zamiast serków używam twarogu, śmietany, pieprzu soli, cukru i
            zmiażdżonych ząbków czosnku,. Nie daje oliwy. Goście machali uszami ;)

            Dziś nic nie ugotuję, ale w maju tak :)
            • andulka7 Re: Gotowanie 27.04.06, 15:11
              Na szczyptę cukru do tzatzików sie zgadzam, rzeczywiście dodaję czasem, jeśli
              ser zbyt kwaśny albo tak po prostu - żeby poprawić smak. A co do oliwy -
              dodaję, bo to grecki wynalazek, a Grecy dodają....
    • andulka7 Re: Gotowanie 27.04.06, 15:21
      Qrde, za długo mi sie otwiera. Luna, matko-założycielko watku, może by tak
      otworzyć wątek Gotowanie II ??
      • Gość: luna37 Re: Gotowanie IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 29.04.06, 02:52
        i kto by pomyślł że to się tak rozwinie...(reszta w wątku nr 2):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka