Paradoks na rynku pracy.

IP: *.olsznet.ec.pl 09.06.05, 10:22
Jak to jest,ze pomimo tego,ze w Olsztynie jest tak straszne bezrobocie, ludzie nie szanują swojej pracy; pomimo tego,ze jest straszna bieda, właściciele "biznesów" nie szanują klientów; może jedno z drugim związku nie ma...
Pomijam fakt,że według mnie, olsztynianie to jedna z bardziej nieprzyjemnych społecznosci. Generalizuję rzecz jasna,ale nigdzie indziej nie spotkało mnie tyle przykrości, co tutaj. Mieszkałam przez jakiś czas w Warszawie- najbardziej chamski krawaciarz to wersja soft lekko wkurzonego olsztyniaka.
Ale miałam napisac o pracownikach- idąc do przychodni prywatnej, do pani z recepcji musze uderzyć z walizką pełną wazeliny, a i to nie gwarantuje,że zostanę obsłużona bez łaski; pani w hurtowni o godz 16.55 z miną pożal sie Boże warczy na mnie,że zamknięte; że nie wspomnę o pracownicy sklepu bieliźniarskiego w Gracji, której obce są zwroty takie jak "prosze, dziękuję, do widzenia", patrzy na człowieka jak na kategorię co najmniej drugą, nieszczęsliwa, no po prostu nóż mi sie w kieszeni otwiera! To ona w sumie zainspirowała mnie do tej notatki:)Przykładami moge sypać...
Może to ja mam takiego pecha, może to ja jestem przewrażliwiona, a może jestem po prostu skrzywionym zawodowo obserwatorem. Nie wiem, ale ludzie, opanujcię się!!!
    • Gość: Ed Re: Paradoks na rynku pracy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 10:38
      Pech pechem, a rzeczywistość rzeczywistościa. Nie umiem odpowiedzieć w pełni
      obiektywnie na postawioną kwestię. Bywają różne sytuacje i też niekoniecznie
      powodowane pechem. Wydaję mi sie jednak, że przedstawienie W-wy, jako wzorca
      obsługi klientów jest chyba niezbyt uprawnionym posunieciem.
      • Gość: Olsztynianka Re: Paradoks na rynku pracy. IP: *.olsznet.ec.pl 09.06.05, 10:52
        Nie chciałam przedstawić W-wy jako wzorca obsługi klientów, wzorca pracy, życia i wzorca w ogóle. W-wa stała się w tej wypowiedzi dla Olsztyna tłem, ponieważ mieszkałam tylko w tych dwóch miastach, po drugie to pojęcie "krawaciarze" jest synonimem chamstwa i złych cech wszelakich.

        Upraszczając:
        W W-wie nie ma takiego bezrobocia i aż takiego problemu z pracą, tam jest wyscig szczurów. Dla mnie ludzie byli tam bardziej uprzejmi- może mniej sfrustrowani czy rozgoryczeni? Nie wiem. I to tez nie jest tak,że w stolicy wszystko dla mnie było git, a tu nie- dziś po prostu zwracam uwagę na olsztyńskiego rynku pracy ciemną stronę, może za jakiś czas pochwalę, jaki to Olsztyn jest piękny:)

        P.S. Porównaj obsługe pko bp w tych dwóch miastach np.- opowiedzieć?:)
        • Gość: sari Re: PKO BP IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.06.05, 10:55
          Cały czas słyszę narzekania na ten bank- co za problem zmienić ?
          • Gość: Olsztynianka Re: PKO BP IP: *.olsznet.ec.pl 09.06.05, 10:59
            do sari- zmieniłam:)
            • edico Re: PKO BP - bez rankingu >(( 09.06.05, 12:28
              Jestem chyba jednym z najstarszych klientów tego banku. Niestety, odnoszę
              wraenie, że to co sie poprawia w tym banku, to tylko blichtr zewnętrzny. Sposób
              obsługi interesantów niestety nie zmienia sie od lat pozostawiając nadal sporo
              przykrego niedosytu i to niestety za własne pieniądze. Uśmiechy i miłe miny
              kasjerek niestety nie są w stanie zmienić trwającego od lat niedowładu
              organizacyjnego tej firmy i lekceważenie klienta. Przywiązanie i nadzieja na
              lepsze w tym wypadku zupełnie nie zdają egzaminu. Najprawdopodobniej pójdę
              Waszymi śladami i zmienie ten dodatkowo wcale nie najtańszy bank.
              • Gość: Alla Re: PKO BP - bez rankingu >(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 23:11
                To nie do pko bp cała budżetówka (Urzad Miasta, szkoły, szpitale, wojsko,
                policja itd) MUSIAŁY przenieść swoje konta?
                • Gość: Ed Re: PKO BP - bez rankingu >(( IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.06.05, 23:34
                  Fakt. Kto, jakim nakładem powoływał wspominany przez Ciebie bank i jaki był
                  finał tego przedsięwzięcia, można dowiedzieć się z dawnych wydań prasowych.

                  Nie znam faktu analizy ekonomicznej tego całego przedsięwzięcia dokonanego
                  przez władze miasta, choć warto by bylo udostepnić to opinii publicznej. Wszak
                  te sprawy nie są sprawami tajnymi a co najwyżej wstydliwymi. Nie mniej jednak
                  załatwiając sprawy w tym banku (nie swoje), też porównywałem ze sposobem
                  obsłubi w PKO BP... ze wskazaniem raczej w przeciwną stronę.

                  Potwierdzeniem przedstawionej sugestii jest także fakt, że do zalożenia kont w
                  tym banku "przekonano" szereg wspólnot mieszkaniowych.

                  Trudno mi jest oceniać, czy to jest dobrze, czy też źle. Fakt jest faktem.
                  Dopóki urząd miasta miał swoje udziały w tym banku, uznawałem to za bardzo
                  ekonomiczne podejście. W końcu była to jakaćnamiastka Banku Komunalnego tak
                  popularnego w gospodarce finansowej miast w przeszłości.

                  pzdr
    • Gość: sari Re: Paradoks na rynku pracy. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.06.05, 10:43
      Podobno dealerzy samochodów zabija sie o klienta ale w Olsztynie
      niekoniecznie.W zeszłym roku kupowałam z mężem samochód, w każdym
      salonie:kultura,gotowość do odpowiedzi na wiele pytań,miła atmosfera. Oprócz
      solonu Toyoty, gdzie znudzony i "niechętny" Pan na jeden,maly zarzut dotyczący
      wygladu prezentowanego samochodu,zaproponował nam żebyśmy kupili ...Skodę!
    • saskiaplus1 Re: Paradoks na rynku pracy. 09.06.05, 17:11
      Chyba masz pecha albo kiepski dzień - mnie to nie spotyka, nie słyszę też wokół
      szczególnych narzekań na Olsztyn akurat. Zresztą jak mi się w jakimś sklepie
      nie podoba, to już tam więcej nie przychodzę. Jak obsługa jest gdzieś
      generalnie niefajna, to taka impreza prędzej czy później bankrutuje, bo klienci
      głosują nogami... Z samych masochistów żadna firma nie wyżyje.
      Idź na lody, humor Ci się poprawi a świat (i Olsztyn) będzie lepszy.
      • Gość: Ola Re: Paradoks na rynku pracy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 17:32
        Jestem miła dla wszystkich i wszyscy uśmiechają się do mnie:)
        To jest sposób:)))
        • Gość: Olsztynianka Jednak polecam sklep bieliźniarski w Gracji:) IP: *.olsznet.ec.pl 10.06.05, 09:03
          He, he...dzień mam nawet nienajgorszy:) A wpis mój powstał po odwiedzinach w
          owym bieliźniarskim sklepie w Gracji, gdzie zdesperowana wejść po raz 3
          musiałam:) I tak mi się jakoś zebrało:)
          Usmiechać się powiadasz? Tia...
    • Gość: Bodek Re: Paradoks na rynku pracy. IP: *.olsztyn.mm.pl 12.06.05, 22:40
      cos wtym jest ale w tobie paniusiu pewnie po tej warszawce cos zostalo jakis
      smrodek a w Olsztynie warsiawiakow nie kochaja
      • Gość: Olsztynianka Re: Paradoks na rynku pracy. IP: *.olsznet.ec.pl 13.06.05, 00:26
        te, Brodek,jaka paniusiu? i na małą literę to z tobą nie przechodziłam...
        smrodek powiadasz? to zanim do warszawki pojechałam już gratis ode mnie waniało?
        ech- chyba o Tobie pisałam:)
        • Gość: mamut Re: Paradoks na rynku pracy. IP: *.sympatico.ca 13.06.05, 06:34
          Drodzy mili, to chyba wszystko nie tak... kazdemu z nas przydarzaja sie gorsze
          i lepsze dni kiedy to swiat albo w pelni barw lub w najgorszych kolorach
          widzimy, a wszystko faktycznie zalezne od naszych oczkiwan.. Chamstwo spotkac
          mozna wszedzie nie zaleznie od miejsca, miasta, kraju, narodosci itd. Dlatego
          faktycznie nie generalizujmy.. tez parokrotnie z chamstwem sie spotkalem w
          Warszawie, Olsztynie, Krakowie itd.. ale czy to powod zeby generalizowac i nie
          lubic czy to Warszawiakow, Olsztyniakow czy tez Krakowian?.. Roznie to bywa..
          nie wiem czy kto pamieta taki krotki satyryczny filmik z serii "Zezem" w jednym
          z tych filmikow pokazano jak potrafimy wplywac na wlasne otoczenie a ono na
          nas.. jak wkurzona malzonka po przypaleniu koszuli wyladuje sie na malzonku..
          a on na kierowcy autobusu.. ten natomiast na pasazerce.. ta na sklepowej w
          sklepie.. a ta w koncu na klijentce z Warszawy ;) Taki szalony lancuszek
          zlosliwosci ktory wczesniej czy pozniej wroci do zrodla swego zalazku.. dlatego
          badzmy dla siebie mili.. jest szansa ze to samo mozemy otrzymac z nawiazka od
          kogos innego.

          czuwaj
          • Gość: Olsztynianka Re: Paradoks na rynku pracy. IP: *.olsznet.ec.pl 13.06.05, 10:34
            Jasne,że masz rację- ja na przykrą uwagę często reaguję stwierdzeniem "miłego
            dnia" czy coś takiego, ale zaczynajac ten wątek miałąm na myśli sytację na rynku
            pracy w Olsztynie przede wszystkim, gdzie pracy nie ma, a jak ktoś ją ma, to
            często jej nie szanuje. to samo z biznesami- zamiast jakoś marketingowo
            zadziałać, to właściciele zachowują się raczej odpychająco.
            Generalizując:)
            serdeczne uściski przy poniedziałku:)
            O.
Pełna wersja