25.10.05, 10:22
Mika, ale powinnaś - tak uważam – wytłumaczyć, co ci się właściwie stało. Jak
popatrzysz tylko na forum (a ja jestem właśnie takim użytkownikiem - nie
czytam poczty, bo w pracy nie mam dostępu, tylko forum), to wyłania się obraz
dość tajemniczy: coś się stało, jakaś krew była potrzebna albo nie była
(plotka jak wiemy zawsze wszystko wyolbrzymia), długa rekonwalescencja itp.
---
Nie to, żebyś była nam to jakoś winna, ale umieram z ciekawości :–)
Obserwuj wątek
    • mika_1 Re: DO MIKI! 31.10.05, 15:37
      Drogi Treborrrze:)
      Wydawało mi się, że tłumaczenie zawarte tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=325&w=29180733
      jest wystarczające. Ale może nie doczytałeś tego.
      Powiem więc jeszcze raz:
      Prawie dwa miesiące temu złamałam nogę. Złamanie okazało sie być dość szpetne,
      bo złamałam obie kości - piszczelową i strzałkową. Złamanie wieloodłamowe z
      przesunięciami, do tego jeszcze to co sie nie połamało, to popękało.
      Miałam operację - do tego była potrzebna krew. Teraz tak to jest w naszych
      szpitalach. Brakuje krwi w bankach krwi, dlatego też do zabezpieczenia zabiegu
      trzeba samemu zorganizować krew. Ale i z tym sobie poradziłam.
      Po operacji leżałam jeszcze 3 tygodnie w szpitalu. W końcu załozono mi gips i
      wypisano do domu.
      Jak długo będę w tym gipie? Nie wiem. Lekarz powiedział mi, że od 3 do 6
      miesięcy. Na razie minął miesiąc.
      Potem czeka mnie rehabilitacja, no i miejmy nadzieję, że wszytsko sie dobrze
      skończy.
      uff.
      Bardziej szczególowo już się chyba nie da.
      Pozdrawiam:)
      • longwehicle Re: DO MIKI! 31.10.05, 17:03
        Mika!!
        Ja miałem jeszcze gorsze złamania i wyszedłem z tego!!!;c))
        Bądż dobrej mysli,czas wszystko wygoi!!!.Wieczorem drink!!/jeden/;c)).dużo
        rosołu z cielęciny!!!.
        • mika_1 Re: DO MIKI! 01.11.05, 20:59
          Witaj Long:) Miło Cię tu widzieć!
          Wiem, że ludzie mają gorzej - naoglądałam się takich w szpitalu. Dlatego jeste
          dobrej myśli:)
          • treborrr Re: DO MIKI! 03.11.05, 10:16
            Też mam nadzieję, że wszystko będzie OK, Mika.
            A ZŁAMANIE RZECZYWIŚCIE SZPETNE JAK DWÓCH KOŚCI...
            • bob-budowniczy Re: DO MIKI! 09.11.05, 12:54
              A jak teraz stan nóżki?
              • mika_1 Re: DO MIKI! 09.11.05, 14:24
                Jutro ide "na przegląd", to sie okaże. Niby już tak nie boli, więc jestem
                dobrej myśli:)
                Uściski:)
                • mika_1 Re: DO MIKI! 10.11.05, 13:41
                  Najnowsze wieści - nie jest dobrze, znowu idę do szpitala. Trzymajcie ze mnie
                  kciuki, bo strasznie załamana jestem...:(
                  • mroziaczek Re: DO MIKI! 01.12.05, 18:10
                    mika znalazłam gdzieś na tym forum że jesteś po lo rocznik 95 rozumiem że w tym
                    roku pisałaśmaturę tak?
                    jak tam zdrowie?
                    • mika_1 Re: DO MIKI! 23.12.05, 17:16
                      Jestem w domu:)
                      Tak, w '95 zdawałam maturę.
                      A z nogą chyba ciut lepiej, ale końca nie widać...
                      • longwehicle Re: DO MIKI! 01.01.06, 09:26
                        Swintucho!!.Jesteś i nie dajesz znaku życia!!
                        Teraz moge Ci tylko życzyć Dosiego Roku!!!.Zapomnij jak najszybciej o
                        poprzednim!!;c))
                        • mika_1 Re: DO MIKI! 02.01.06, 13:41
                          Dopiero teraz wróciłam do domu! Więc się odzywam. Niedługo jednak znwou wracam
                          do szpitala, więc nie wiem ile warte jest to odzywanie...
                          Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim życzę!
                          • bob-budowniczy Re: DO MIKI! 18.01.06, 15:58
                            To jakaś niekończąca się historia....ortopedów dobrych nie mają?
                            • mika_1 Re: DO MIKI! 18.01.06, 22:36
                              Na dobrego, to trzeba trafić! Wreszcie chyba trafiłam, ale i tak sporo jeszcze
                              przede mną...
                              • mroziaczek Re: DO MIKI o ortopedę 20.01.06, 21:44
                                Jkiego ortopedę znalazłaś dobrego - proszę o namiary ja od 3 mc borykam się z
                                chorym kolankiem
                                z góry dziękuję
                                • mika_1 Re: DO MIKI o ortopedę 20.01.06, 21:47
                                  Ale mówimy tu o Krakowie? Bo to w Krakowie mam tego lekarza...
                                  • mroziaczek Re: DO MIKI o ortopedę 21.01.06, 18:51
                                    hmm
                                    w Krakowie to może nie :)
                                    myślałam ze na warmi bądź mazurach
                      • mroziaczek Re: DO MIKI! 23.01.06, 19:06
                        zapomniałam napisać że pisałyśmy razem maturę pozdrawiam tym bardziej
                        serdecznie :)
                        • mika_1 Re: DO MIKI! 23.01.06, 19:47
                          No to też wygląda, że masz nieciekawie...:(
                          Ja się właśnie zastanawiam, co ze mną będzie, jak mi się skończy L4, bo lekarze
                          nie ukrywają, że póki co mogę zapomnieć o tym, co robiłam do tej pory.
                          Odnośnie niepełnosprawności, to przypomniała mi się opowieść ze szpitala, jak
                          to facet, któremu amputowano nogę dostał tylko czasowe orzeczenie o
                          niepełnosprawności:( Nie wiem, chyba miała mu ta noga odrosnąć:(
                          To tak off topic było...

                          Mroziaczek - dużo zdrowia życzę:)
                          • mroziaczek Re: DO MIKI! 24.01.06, 19:34
                            dzięki
                            a facetowi noga nie urośnie ale wg naszych b. mądrych przepisów prawnych jak
                            bedzie miał protezę to juz nie jest niepełnosprawny
                            pozdrawiam i fakt Hubi jest śliczny :)
    • sylaba_01 Mroziaczek 21.01.06, 11:21
      To ty jeszcze z kulami brykasz?
      • mroziaczek Re: Mroziaczek 21.01.06, 18:50
        Syla nie bądź wredna ....
        • sylaba_01 Re: Mroziaczek 22.01.06, 16:14
          Nie jestem, myślałam, że już swobodnie się poruszasz i masz to za sobą... Naprawdę :)
          • bob-budowniczy Re: Mroziaczek 23.01.06, 15:10
            Czekamy na wieści o dobrzym ortopedzie...!
            • mroziaczek Re: Mroziaczek 23.01.06, 19:00
              dzięki bob :)
          • mroziaczek Re: Mroziaczek 23.01.06, 19:04
            Syla - nie mam już zwolnienia ale "nie powinnam chodzić" a mój zawód przecież
            nie wymaga chodzenia :) ciekawe tylko jak ja mam za tymi moimi kochanymi
            nadpobudliwymi dziećmi latać :)
            serio szukam bo czytam o jakiś przeszczepach, leczeniach, zastrzykach a mi
            lekarz wypisał papiery na komisję i będę NIEPEŁNOSPRAWNA !!!!
            pozdrawiam
          • mika_1 Re: Sylaba 23.01.06, 19:48
            Gratulacje ślicznego synusia:)
    • sylaba_01 Dzięki Mika :))) 25.01.06, 15:16
      Zdrowiej szybko :)))
      • bob-budowniczy JAK 22.02.06, 14:18
        Jak postępy w zdrowieniu?
        • bob-budowniczy Re: JAK 01.03.06, 13:41
          bob-budowniczy napisał:

          > Jak postępy w zdrowieniu?

          CHYBA MARNIE BO NIKT NIE ODPISUJE...
          • mika_1 Re: JAK 14.03.06, 09:25
            No nie marnie, tylko do przodu, a nie odpisywałam, bo cały czas byłam w
            szpitalu. Ale już jestem w domu:)
            • bob-budowniczy Re: JAK 21.04.06, 14:30
              No to co z tym zdrowiem? chodzisz już?
              • mika_1 Re: JAK 22.04.06, 16:44
                Chodzić chodzę, a raczej kuśtykam. O kulach. Jeszcze mi się nie zrosła kość.
                Wybieram się na rehablitację do Górowa, może będzie lepiej. We wrześniu mam
                mieć kolejną operację.
                To tak w skrócie.
                • bob-budowniczy Re: JAK 24.04.06, 15:14
                  Oj niezadobrze....A co takiego jest w Górowie że akurat tam na rehabilitacje?
                  Nie lepiej Ciechocinek albo coś takiego?
                  • mika_1 Re: JAK 24.04.06, 16:00
                    Nie, ja już nie chcę leżeć w szpitalu. Będę sobie dojeżdżać do Górowa. Na
                    szczęście już samochodem na niewielkich odcinkach daję radę...
                    • bob-budowniczy Re: JAK 27.04.06, 13:31
                      ale co jest w tym Górowie ze warto tam dojeżdzać?
                      • mika_1 Re: JAK 27.04.06, 17:26
                        Podobno dobra rehabilitacja
                        • bob-budowniczy Re: JAK 10.05.06, 12:23
                          No i co? rzeczywiście taka dobra?
                          • mika_1 Re: JAK 10.05.06, 18:31
                            No jeszcze nie wiem, dowiem się, jak skorzystam.
                            • bob-budowniczy Re: JAK 16.05.06, 12:01
                              To znaczy kiedy?
                              • mika_1 Re: JAK 16.05.06, 17:24
                                Chyba w czerwcu
                                • bob-budowniczy Re: JAK 23.05.06, 10:37
                                  A dlczego dopiero w czerwcu? a teraz co?
                                  • mika_1 Re: JAK 23.05.06, 20:21
                                    A teraz leniuchuje;)
                                    W czerwcu, jak będą miejsca. Czeka się na pójście do szpitala. Miesiąc, dwa,
                                    może dłużej...
                                    Takie są realia.
                                    • bob-budowniczy Re: JAK 28.06.06, 15:25
                                      No i co z tym szpitalem bo mnie ostatnio nie było....?
                                      • mika_1 Re: JAK 29.06.06, 12:38
                                        No i w sumie nic.
                                        Byłam u jakiegoś super-extra lekrza w Elblągu, który wręcz zakazał mi
                                        jakiejkolwiek rehabilitacji teraz. Mam się relaksować:) No to się relaksuję! I
                                        chyba nawet lepiej to na moją nogę wpływa...
                                        Ale z pewnością jeszcze się przekonam jak to w tym Górowie jest...
                                        • mroziaczek Re: JAK 19.07.06, 21:14
                                          czy u Hryniewicza byłaś?
                                          • sylaba_01 O, mroziaczek się pojawił :) n/t 21.07.06, 20:07


                                            • mroziaczek Re: O, mroziaczek się pojawił :) n/t 31.07.06, 20:46
                                              hi hi mroziaczka upały zabiły :))))))
                                          • mika_1 Re: JAK 25.07.06, 15:59
                                            Tak, u niego. A co? Wiesz coś na jego temat?
                                            • mroziaczek Re: JAK 31.07.06, 20:45
                                              wiem też byłam .....
                                              drogi, przemądrzały i bierze w łapę jak ma operować inaczej nie operuje :)fakt
                                              rozpoznał co trzeba lecz dalej nie było już tak kolorowo......więc nadal
                                              kuśtykam i z gór nici ;(
                                              • mika_1 Re: JAK 01.08.06, 15:00
                                                To fakt. Ma swoiste "poczucie humoru". Ale to przeżyję.
                                                Drogi - też prawda. Ale chodziłam do równie drogiego w Krakowie, więc nie
                                                pierwszyzna.
                                                Ten krakowski nie chciał mi nawet napisać skierowania na rehabilitację z
                                                ubezpieczenia, bo przecież on ma swoją rehablilitację prywatną i zaprasza
                                                serdecznie. Operację też chciał mi robić wg cennika...:(
                                                Jak dla mnie najważniejsze jest, że mnie zdiagonozował. Teraz, po kilku jego
                                                wskazówkach, jest zdecydowanie lepiej. A reszta ma się leczyć we własnym
                                                tempie, bo zrostu kości nie pogonię.
                                                Ogólnie jestem zadowolona, bo jako pierwszy posłuchał o tym, co mam mu do
                                                powiedzienia - co mnie boli, co przeszkadza, a nie potraktował mnie
                                                jako "jednostki chorobowej" ze zdjęcia RTG.
                                                Mroziaczek - zdrowia życzę!!
                                                Ja marzę o takim fest aerobicu:)
                                                • mroziaczek Re: JAK 01.08.06, 18:08
                                                  no tak w porównaniu to nie jest taki zły :)))
                                                  również zdrowia życzę i obyśmy kiedyś spotkały się na jakimś aerobiku ;)
                                                  • bob-budowniczy co je? 13.11.06, 12:05
                                                    No co z tą giczołą? zrosła się wreszcie? a rehabiltacja górowska?
                                                    Meldować!!!!
                                                  • mika_1 Re: co je? 14.11.06, 13:33
                                                    Wielce Szanowny Bobie!
                                                    Za dwa tygodnie jadę do Elbląga do kontroli, wtedy zrobię RTG i się okaże czy
                                                    noga się zrosła, czy nie. Jak tak, to będę miała operację i wyciągną mi w końcu
                                                    to żelastwo z nogi. Jeśli nie, to nie wiem co.
                                                    W Górowie w końcu nie byłam, bo lekarz mi zabronił takich brewerii. Wychodzi na
                                                    to, że jak zrobią operację, to się sama powoli będę rehabilitowała. Bo tak na
                                                    prawdę to i czasu nie ma. W marcu chciałabym wrócić do pracy, bo inaczej
                                                    zwariuję. Z pewnością nię będę w stanie robić tego, co do tej pory, ale chociaż
                                                    za biurkiem bym posiedziała...
                                                    Tak więc jest lepiej, ale jeszcze nie wszystko OK.
                                                    Pozdrawiam:)
                                                  • bob-budowniczy Re: co je? 07.03.07, 11:35
                                                    już nareperowali Cię?

                                                    mika_1 napisała:

                                                    > Wielce Szanowny Bobie!
                                                    > Za dwa tygodnie jadę do Elbląga do kontroli, wtedy zrobię RTG i się okaże czy
                                                    > noga się zrosła, czy nie. Jak tak, to będę miała operację i wyciągną mi w
                                                    końcu
                                                    >
                                                    > to żelastwo z nogi. Jeśli nie, to nie wiem co.
                                                    > W Górowie w końcu nie byłam, bo lekarz mi zabronił takich brewerii. Wychodzi
                                                    na
                                                    >
                                                    > to, że jak zrobią operację, to się sama powoli będę rehabilitowała. Bo tak na
                                                    > prawdę to i czasu nie ma. W marcu chciałabym wrócić do pracy, bo inaczej
                                                    > zwariuję. Z pewnością nię będę w stanie robić tego, co do tej pory, ale
                                                    chociaż
                                                    >
                                                    > za biurkiem bym posiedziała...
                                                    > Tak więc jest lepiej, ale jeszcze nie wszystko OK.
                                                    > Pozdrawiam:)
                                                    >
                                                  • mika_1 Re: co je? 11.03.07, 21:10
                                                    Nareperować to może nie do końca. Nie umiem jeszcze normalnie chodzić po
                                                    schodach. Ale ile można siedzieć w domu? Od miesiąca pracuję. Jeżdzę, chodzę i
                                                    mam się całkiem dobrze.
                                                    Żelastwo w nodze siedzi. I tak chyba zostanie.
                                                    Ale co tam - jakoś tam będzie:)
                                                    Dzięki za pamięć:)
                                                  • bob-budowniczy Re: co je? 14.03.07, 13:30
                                                    A pracujesz tamn gdzie poprzednio?
                                                  • mika_1 Re: co je? 16.03.07, 17:22
                                                    Nie. Teraz czym innym się zajmuję. Mniej chodzenia, więcej jeżdżenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka