Dodaj do ulubionych

Święci patroni katoliccy

IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 20:56
Trwająca dyskusja nad św. Stanisławem - patronem trzeźwości narodowej -
nasunęła mi pewne pytania:
- czy są jeszcze jakieś czynności ludzkie pozbawione patronatu świętych?
- czy mnogość świętych od różnie odmienianych tych samych spraw nie jest
dowodem na to, że dotychczas ustaleni święci popełniają grzech lenistwa w
wywiązywaniu się ze swoich obowiązków?
- czy następni święci od... dają jakąś gwarancję poprawy patowej sytuacji?
- co właściwie robi i jakie pełni funkcje pozostała rzesza świętych?

Pewne światło na to, jakie patronaty zostały już zarezerwowane morze rzucić
link:
biblia.linia.pl/patroni.html
Jest on bardzo zubożony i obarczony poważnymi brakami. Czy ktoś mółby podać
mi link do bardziej pełnego i aktualnego opracowania?

Sam papież JP2 wyświęcił ostatnio ponad 2000 świętych. Ile zatem jest
wszystkich dotychczas uznanych przez kościół świętych?
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: Święci patroni katoliccy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 22:09
      Przykro mi , ze nie mogę z toba podyskutować, ale dziękuję za cały wykaz
      Świętych, jest ich trochę. Mam nadzieję , że wszyscy są ze mną.
      • Gość: Ed Re: Święci patroni katoliccy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 22:32
        Gość portalu: rita napisał(a):

        > Przykro mi , ze nie mogę z toba podyskutować, ale dziękuję za cały wykaz
        > Świętych, jest ich trochę. Mam nadzieję, że wszyscy są ze mną.

        Ach, ritko. Znowu podsuwasz mi myśli na odpowiedź :-)). Ale zamilczę.
        Wręcz niesamowity i wymagający z Ciebie konwersant. Zresztą cała przyjemność
        jest po mojej stronie i mam nadzieję, że uda mi się sprostać trudnościom.
        Obiecuję, że gdy uda mi się zlokalizować coś ciekawego w tej materii, to podam
        namiaty.

        Pozdrawiam
        • Gość: kazik Re: Święci patroni katoliccy IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 07:41
          ed,po bardzo dlugiej podrozy serdecznie pozdrawiam,rowniez wszystkich
          pozostalych.
          ed,chyba pamietasz z historii,chociaz ostatniej,swiatowej jak to wyznawcy tej
          samej religii,niejednokrotnie modlili sie do tych samych swietych o pomoc,
          chociaz byli po przeciwnej stronie frontu.napewno wprawiali ich w nie jedno
          zaklopotanie.
          co na ten temat Biblia mowi?bo to co wychodzi z katolickiego,czy innego
          wyznania,to w porownaniu ze Slowem Bozym,ma sie tak jak dzien do nocy.
          swiety to po prostu znaczy czysty i takimi Nasz Stworca pragnie widziec
          wszystich ludzi na ziemi,niezaleznie w jakim kraju mieszka,niezaleznie od
          wyksztalcenia czy tez pozycji spolecznej.
          Biblia wyraznie mowi,ze nasze modlitwy mamy zanosic do samego Stworcy
          w imieniu Jego Syna Jezusa.
          dlatego kto szczerego serca i glodny prawdy,powinien zaznajamiac sie z Biblia,
          i to w pokorze,rozumiejac,ze Bog pragnie naszego szczescia i to wiecznego
          [ew.Jana 17:3].
          zgodnie z proroctwem biblijnym,zyjemy w okresie amerykanskiej potegi swiatowej,
          czyli juz 7-mej z kolei.po niej na krotki czas nadejdzie 8-sma,utworzona
          jednomyslnie przez wszystkie siedem poprzednich i jednomyslnie bedzie
          uznawana bez wyjatku,przez wszystkie kraje kuli ziemskiej.mimo,ze bedzie dla
          calej ludzkosci oglaszac pokoj i bezpieczenstwo,to koncem tej potegi jest jej
          calkowita zaglada i to bez uzycia ludzkiej reki[pro.Daniela 2:44].nastanie
          wtedy tysiacletnie Krolestwo Boze na ziemi,na czele z Jezusem,ktorego zadaniem
          bedzie odrestolrowanie tego,co zostalo w ogrodzie Eden wypaczone przez Szatana.
          tego wszystkiego min. oznajmia nam,ludziom w Biblii Bog.dlaczego ci co sa
          szczerzy np.w kosciele katolickim,nie wiedza nic o tym?poniewaz uczy i glosi
          sie im sprawy oparte na religii babilonskiej.Jezus powiedzial,ze kiedy slepy
          slepego prowadzi,to obaj w dol wpadna.chociaz mienia sie byc Boga
          nasladowcami,to nie ma zadnej roznicy po miedzy nimi,a Zydami wspolczesnych
          Jezusowi,o ktorych to On dobitnie sie wypowiedzial i ed,napewno w pismach
          greckich czytales.dlatego,zamiast wywodzic sie na temat tzw.swietych,lepiej
          zadac sobie pytanie Czego to Bog od nas wymaga?.
          • Gość: rita Re: Święci patroni katoliccy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 15:07
            Ed, aleś dostał ripostę, ciekawa wymiana piłek.
            • Gość: kazik Re: Święci patroni katoliccy IP: *.proxy.aol.com 29.09.02, 17:25
              to nie zadna riposta przeciw Edowi,to pomoc dana szczerym ludziom,by
              szukali satysfakcjunojacych odpowiedzi na nurtujace ich pytania.
              bo jest tylko jedna Droga,pomieszanie religii z naukami poganskimi[nawet po
              przez ich uswiecanie],nie ma nic wspolnego z Prawda,ktora dal nam sam Syn Bozy,
              Jezus,bedac wsrod nas na ziemi.pozdrawiam Was serdecznie.
              • Gość: skoti Re: Święci patroni katoliccy IP: *.tvk.tpsa.pl 29.09.02, 18:51
                www.catholic-forum.com/saints/patron02.htm
                ale to trzeba policzyć
                • Gość: skoti Re: Święci patroni katoliccy IP: *.tvk.tpsa.pl 29.09.02, 18:56
                  www.catholic.org/saints/stindex.php
                  oj dużo, dużo
                  • Gość: skoti Re: Święci patroni katoliccy IP: *.tvk.tpsa.pl 29.09.02, 18:58
                    www.catholic.org/saints/patron.shtml
                    a tutaj są zawody
                    • Gość: Ed Re: Święci patroni katoliccy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 19:41
                      Dzięki za wsparcie. Chwilowo nie mam czasu na ciągnięcie tego tamatu ale linki
                      i uwagi są mile widziane.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: rita Re: Święci patroni katoliccy IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 20:00
                        Pragnę zauważyć grzecznie, że chyba omyłkowo znalazłam się wśród księży.
                        • Gość: Ed Re: Święci patroni katoliccy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 21:06
                          Gość portalu: rita napisał(a):

                          > Pragnę zauważyć grzecznie, że chyba omyłkowo znalazłam się wśród księży.

                          Hehehe. A do twarzy mi? :-))
                          Niektórzy twierdzą, że jestem chłopak mundurowy :-))
                          • Gość: kazik Re: Święci patroni katoliccy IP: *.proxy.aol.com 30.09.02, 06:30
                            ksiadz tez jest mundorowy.ale liczy sie tylko serce do prawdy i to niezaleznie
                            od bogactwa i pozycji.
                            czy wiecie ze wlasnie mondorowy byl pierwszym nie zydowskim chrzescijaninem.
                            okazal milosc do Boga i ten dal mu sie poznac,chociaz poczatkowo ap.Piotr nie
                            chcial nawet tego do swej glowy wlorzyc.
                            rito ksieza sa juz niepotrzebni,poniewaz Jezus ofiare na samym sobie uczynil i
                            nie trzeba tej ofiary powtarzac.
                            co nalezy czynic,to poznawac prawde ze Slowa Bozego,starac sie ja wcielac we
                            wlasne zycie codzienne i to rowniez oznajmniac innym ku ich dobru,by i oni
                            wspolnie z tymi co staraja sie chodzic Stworcy drogami,mieli nadzieje zycia
                            wiecznego na rajskiej,przez Jezusa odrestolrowanej,ziemi.przeciez o to sie co
                            dzien modlimy,tylko jak duzo nam brak zrozumienia.dlaczego?a no bo zamiast o
                            nauce,ktora glosil Jezus,zawalilo sie nam glowy swietymi,ktorzy i tak nie moga
                            nam w niczym pomoc.oni nawet nie wiedza,ze sa umarlymi.pomoc mozemy sobie tylko
                            sami,poki zyjemy.potem to tylko oczekiwanie w smierci snie na zmartwychwstanie.
                            oczywiscie po armagedonie.codziennie powinnismy znalesc troche czasu na studium
                            Biblii,nawet piec minut przed spaniem,a zobaczymy ile to nam da wiedzy,ktora
                            bedzie niewspolmierna do tego,co dotychczas wiemy.
                            • Gość: Ed Re: Święci patroni katoliccy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 19:21
                              Witaj Kaziu.
                              Strasznie dużo swych przemyśleń zawarłeś w obydwu postach. By zachować jakiś
                              porządek rozważań, pozwolę sobie prowadzić konwersację w oparciu o cytaty:

                              Gość portalu: kazik napisał(a):

                              ) ed,po bardzo dlugiej podrozy serdecznie pozdrawiam,rowniez wszystkich
                              ) pozostalych.
                              Ed. Serdecznie dziekuje Kaziu za pozdrowienia. Mam szczerą nadzieję, że podróż
                              zaowocowała wieloma nowymi ciakawymi spostrzeżeniami i doświadczeniami. Przez
                              pewien czas też zaglądałem na forum z pewnej perspektywy lokalizacyjnej. Wierz
                              mi, jakoś inaczej patrzyło się na to "gdzieś na mapie świata" :-))).

                              ) ed,chyba pamietasz z historii,chociaz ostatniej,swiatowej jak to wyznawcy tej
                              ) samej religii,niejednokrotnie modlili sie do tych samych swietych o pomoc,
                              ) chociaz byli po przeciwnej stronie frontu.napewno wprawiali ich w nie jedno
                              ) zaklopotanie.
                              Ed. Osobiście nie pamiętam tych czasów. Jestem człekiem powojennym. Nie mniej
                              jednak sama lektura życiorysów czy publikacji ludzi dzisiaj wynoszonych na
                              ołtarze przez krk zaczyna wymuszać poszukiwanie odpowiedzi, czym właściwie jest
                              kościół katolicki w Polsce i komu służy.

                              ) co na ten temat Biblia mowi?bo to co wychodzi z katolickiego,czy innego
                              ) wyznania,to w porownaniu ze Slowem Bozym,ma sie tak jak dzien do nocy.
                              Ed. Nie bardzo jestem przekonany o tym, czy w tym zakresie można odwoływać się
                              do Biblii. Rozumiem i cenię intencje w niej zawarte. Jednak jedynym
                              weryfikowalnym jej elementem jest oczywisty fakt spisania podań powstających w
                              różnych środowiskach (w tym głównie żydowskich) na przestrzeni kilku tysięcy
                              lat. Kompilacja i uzupełnianie tych podań w postaci Starego czy Nowego
                              Testamentu, niczego tutaj nie zmienia. Oczywiście, oprócz nadania tym podaniom
                              nowego szlifu i nowej interpretacji. Nie mogłem jadnak znaleźć (a może mi
                              udzielisz w tym pomocy?) jakiejkolwiek delegacji boskiej upoważniającej z
                              założenia niepojetnego człowieka do interpretacji jego słów. Historia 2000-
                              letniego krk wskazuje, że Biblia w jego rękach jest dowolnie interpretowana w
                              zależności od doraźnych korzyści jedynie słusznych interpretatorów. Przykładem
                              mogą być tu np. karkołomne sztuczki filozoficzno-teologiczne św. Tomasza z
                              Akwinu dostosowującego doktrynę kościoła (głównie w zakresie materialistycznym)
                              do znacznie odbiegającej od niej rzeczywistości poza kościelnej. Proszę nie mów
                              mi, że to były stare czasy. Historia papieży do dnia dzisiejszego może
                              dostarczyć bardziej zdumiewających faktów. Analiza układu Pius XII i Wyszyński
                              w przeddzień wybuchu II wojny światowej też pozostawia jeszcze przynajmniej dla
                              sporego kręgu ludzi "tabula raza". Czy w tej prominentnej działalności krk
                              zmieniło się coś od Bolesława Śmiałego? A po drodze też przecież mamy "kwiatki
                              rodem z ogródka biblijnego".

                              ) swiety to po prostu znaczy czysty i takimi Nasz Stworca pragnie widziec
                              ) wszystich ludzi na ziemi,niezaleznie w jakim kraju mieszka,niezaleznie od
                              ) wyksztalcenia czy tez pozycji spolecznej.
                              ) Biblia wyraznie mowi,ze nasze modlitwy mamy zanosic do samego Stworcy
                              ) w imieniu Jego Syna Jezusa.
                              ) dlatego kto szczerego serca i glodny prawdy,powinien zaznajamiac sie z Biblia,
                              ) i to w pokorze,rozumiejac,ze Bog pragnie naszego szczescia i to wiecznego
                              ) [ew.Jana 17:3].
                              Ed. Czy w ten sam sposów odniesiesz się do zapisów dotyczących apokalipsy
                              objawiającej się św. Jana. Bliższe szczegóły w tej sprawie zawarłem w linku:
                              http://www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=3106272

                              ) zgodnie z proroctwem biblijnym,zyjemy w okresie amerykanskiej potegi
                              swiatowej,
                              ) czyli juz 7-mej z kolei.po niej na krotki czas nadejdzie 8-sma,utworzona
                              ) jednomyslnie przez wszystkie siedem poprzednich i jednomyslnie bedzie
                              ) uznawana bez wyjatku,przez wszystkie kraje kuli ziemskiej.mimo,ze bedzie dla
                              ) calej ludzkosci oglaszac pokoj i bezpieczenstwo,to koncem tej potegi jest jej
                              ) calkowita zaglada i to bez uzycia ludzkiej reki[pro.Daniela 2:44].nastanie
                              ) wtedy tysiacletnie Krolestwo Boze na ziemi,na czele z Jezusem,ktorego zadaniem
                              ) bedzie odrestolrowanie tego,co zostalo w ogrodzie Eden wypaczone przez
                              Szatana.
                              Ed. Wybacz, ale nie wielkie pojęcie mam w tym temacie. Z przytoczonych prproctw
                              nie wynika nic więcej, niż tęsknota do bliżej nie określonego królestwa
                              sprawiedliwości społecznej. POytanie o sprawiedliwość jest tutaj wyjątkowo na
                              miejscu. Sprawiedliwość jest pojęciem ściśle związanym z wyznawaną w danej
                              chwili teorią interesów najczęściej regulowaną jakimś tam prawem w zamyśle
                              nejlepiej je zabezpieczającym. W tym układzie, to co jest sprawiedliwe dla
                              Ciebie będize również sprawiedliwe dla innych. Popatrz na efekty dziejowej
                              reformy lat 90-tych w Polsce. Za zgodą tak uświadomionego społeczeństwa, można
                              je chyba porównać do do standardów spowodowanych Wielką Rewolucją
                              Październikową. Zresztą prawnicy już dawno znaleźli bardzo precyzyjną
                              odpowiedź - "sprawiedliwość jest jak d..., każdy ma swoją". :-))) Dodaj do tego
                              wyjątkowo "trafne" nowele kodeksowe i będziesz miał przed sobą bardzo
                              szczęśliwe społeczeństwo zrobione w bambuko na zasadzie - nie ma to, jak
                              pięknie mówić.

                              ) tego wszystkiego min. oznajmia nam,ludziom w Biblii Bog.dlaczego ci co sa
                              ) szczerzy np.w kosciele katolickim,nie wiedza nic o tym?poniewaz uczy i glosi
                              ) sie im sprawy oparte na religii babilonskiej.Jezus powiedzial,ze kiedy slepy
                              ) slepego prowadzi,to obaj w dol wpadna.chociaz mienia sie byc Boga
                              ) nasladowcami,to nie ma zadnej roznicy po miedzy nimi,a Zydami wspolczesnych
                              ) Jezusowi,o ktorych to On dobitnie sie wypowiedzial i ed,napewno w pismach
                              ) greckich czytales.dlatego,zamiast wywodzic sie na temat tzw.swietych,lepiej
                              ) zadac sobie pytanie Czego to Bog od nas wymaga?.
                              Ed. Od myślenia jest Roma. Obowiązkiem katolika jest wykonywanie jego zaleceń a
                              nie myślenie.

                              ) ksiadz tez jest mundorowy.ale liczy sie tylko serce do prawdy i to niezaleznie
                              ) od bogactwa i pozycji.
                              Ed. Jak każdy mundurowy, obowiązuje go albo hierarchiczne podporządkowanie albo
                              postepowanie dyscyplinarne. Dyscyplina i podporządkowanie wiąże się z bogactwem
                              i pozycją. Coś za coś. U tych mundurowych bardziej mnie intryguje
                              podporządkowanie interesom Watykanu niż kraju.

                              czy wiecie ze wlasnie mondorowy byl pierwszym nie zydowskim chrzescijaninem.
                              okazal milosc do Boga i ten dal mu sie poznac,chociaz poczatkowo ap.Piotr nie
                              chcial nawet tego do swej glowy wlorzyc.
                              Ed. Nie. O tym nie wiedziałem. Chociaż trudno jest zakładać istnienie jakichś
                              granic ideologicznych wynikających tylko z dekoracji zewnętrznych. Zjawisko
                              odwrotne wydaje się bardziej prawdopodobne.

                              ) rito ksieza sa juz niepotrzebni,poniewaz Jezus ofiare na samym sobie uczynil i
                              ) nie trzeba tej ofiary powtarzac.
                              Ed. Choć to nie do mnie, ale uwaga bardzo słuszna. Dodałbym jeszcze jedno.
                              Odkupił także od grzechu pierworodnego. Skąd więc ta imputacja tego grzechu dla
                              wiernych do dnia dzisiejszego? To jak? Odkupił, czy nie odkupił? W tym miejscu -
                              nie tylko - sposób interpretacji przez glosicieli NT pozostawia co najmniej
                              spore wątpliwości wystawiając bardziej pozytywną ocenę gloszeniu uznawanych
                              dogmatów niz logicznego myslenia.

                              ) co nalezy czynic,to poznawac prawde ze Slowa Bozego,starac sie ja wcielac we
                              ) wlasne zycie codzienne i to rowniez oznajmniac innym ku ich dobru,by i oni
                              ) wspolnie z tymi co staraja sie chodzic Stworcy drogami,mieli nadzieje zycia
                              ) wiecznego na rajskiej,przez Jezusa odrestolrowanej,ziemi.przeciez o to sie co
                              ) dzien modlimy,tylko jak duzo nam brak zrozumienia.dlaczego?a no bo zamiast o
                              ) nauce,ktora glosil Jezus,
                              Ed. O ile już, to słowa należy zostawić tym, którzy je spisali. Nawet
                              interpretatorom tych słów raczej sklonny byłbym wskazać należne im miejsce.
                              Natomiast intencje wydają się być tożsame bez względu na religię. Nie wiem, czy
                              będziesz w stanie wcielić w życie slowa zawarte w wersetach o apokalipsie.
                              Intencję zastraszenia wiernych przed dopuszcze
                    • Gość: spoko Re: Święci patroni katoliccy IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 00:36
                      Gość portalu: skoti napisał(a):

                      > <a
                      href="http://www.catholic.org/saints/patron.shtml"target="_blank">www.cathol
                      > ic.org/saints/patron.shtml</a>
                      > a tutaj są zawody



                      A który z tej czeladki jest od internetu?
            • Gość: Ed Re: Święci patroni katoliccy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 19:37
              Droga ritko
              Z Kaziem zetknęliśmy sie na forum gdańskim chyba w wątku o fascynujących
              dokonaniach ks. Jankowskiego. Kaziu, choć bromi religii i ubolewa nad
              płytkością obrzedowości katolicyzmu, jest człowiekiem pogodnym i przekonanym o
              znacznie większych wartościach zawartych w biblii, niż usiłuje to przekazać
              krk. Jako ateista-agnostyk znajduję w kaziu wiele wartości ludzkich dawno
              zapomnianych przez krk w swojej odwiecznej walce o dominację jedynie słusznej
              racji. A że co nieco wiem o religii katolickiej? Któż z nas z nią się nie
              spotkał. Nawet pobierałem lekcje religii w szkole. Nie były to jednak lata 90-
              te.

              Pozdrawiam

              Gość portalu: rita napisał(a):

              > Ed, aleś dostał ripostę, ciekawa wymiana piłek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka