sloggi
02.02.06, 22:21
Zrobił to dla zabawy. Podczas praktyki w zakładzie samochodowym w Lidzbarku
Warmińskim jeden z chłopców podpalił swojego kolegę, zresztą za jego zgodą.
Nastolatek trafił do szpitala.
Praktykanci dla zabawy wysmarowali się smarem samochodowym i oblali benzyną.
Potem jeden z nich, chcąc najprawdopodobniej tylko nastraszyć kolegę, w
efekcie podpalił go. Lekarze oceniają stan poszkodowanego jako stabilny.
Policja i inspekcja pracy sprawdzają, czy właściciel zakładu, w którym doszło
do wypadku dopuścił się zaniedbań.
fakty.interia.pl/news?inf=713585