Gość: pik
IP: *.olsztyn.mm.pl
05.04.06, 20:59
W radio Olsztyn słysałem iż "chłopcy" zmodernizowali sie .Dzięki monitoringowi
"Kapują" po cichu z "fotela"-robią zdjęcia "zapominalskim" kierowcom i na ich
podstawie będą
mandatowac za : nie zapięte pasy,rozmowy kom€rkowe,foteliki itp widoczne
wykroczenia. Fajna robota nie kurzy się ,cieplo,bezstresowo.-Działania niby
słuszne.Ale sądzę że miejsce "gliniarzy" jest na ulicy w bezpośrednim styku, to
działa bardziej prewencyjnie- i represyjnie, są widoczni mogą reagować na
wykroczenie natychmiast.Co z tego że zauważą że "damulka" konferuje przez
telefon"-przyslą mandat? A może jedzie skradzionym samochodem?Na "lewych"
tablicach. "Damulka zajęta rozmową- na skutek nieuwagi-za skrzyżowaniem kasuje
"kufer" poprzednika-potrąci pieszego -ucieka itp.Panowie jak to wygląda
prawnie?Czy wolno fotografować?Rozumiem -wykroczenia-przestępstwa nalezy
dokumentowac? A NIE LEPIEJ zorganizowac "akcje"."Fotelowiec" postrzega-informuje
a pośrednio ustawione "radiowozy"- oznakowane bądz nie oznakowane -zatrzymują
.Policjanci przestawiają wykroczenia-mandatują - ewentualne zdjęcie może być
dowodem w ewntualnym sporze w sądzie .Tylko szybkość-
natychmiastowośc-nieuchronność kary da pożadane efekty.(min Ziobro to
preferuje).Panowie na ulice do "skutecznej" roboty.