hymen
09.11.06, 12:18
W wyniku nieszczęśliwego przypadku trzech mężczyzn znalazło się na bezludnej
wyspie. Wyspa była nieduża ale wystarczała, by pomieścić i wyżywić trójkę
rozbitków. Postanowili oni zorganizować sobie życie społeczne, słusznie
uważając, że bez tego po jakimś czasie może dojść do konfliktów na wyspie.
Następnie zorganizowano wybory, w których wygrał Pan Przewodniczący. Pan
Przewodniczący w pierwszej kolejności zajął się ustawą zasadniczą, którą
zatwierdziło referendum zorganizowane na wyspie, a następnie w myśl tej
ustawy powołał Pana Sędziego na stanowisko prezesa Sądu Najwyższego. Po czym
wydał rozporządzenia i podjął uchwały w myśl, których trzeci rozbitek, Lud,
będzie opłacał podatki na rzecz administracji wyspy i na utrzymanie wymiaru
sprawiedliwości. I wszystko potoczyło się wyznaczonym torem, ku dobrobytowi i
szczęściu na wyspie. Po pewnym czasie mieszkańcy wyspy nieco zaczęli się
nudzić. W związku z tym decyzją, podjętą w demokratycznym głosowaniu było
ustalenie, że jeden z mężczyzn będzie świadczył usługi seksualne dwóm
pozostałym, którzy jak się okazało byli pederastami. Wynik głosowania 2 : 1
uświadczył ich w słuszności podjętych starań o zorganizowanie sobie życia
społecznego i pierwsi mieszkańcy wyspy poczuli się jak ojcowie demokracji.
Niestety, następnych nie było.