09.11.06, 12:18
W wyniku nieszczęśliwego przypadku trzech mężczyzn znalazło się na bezludnej
wyspie. Wyspa była nieduża ale wystarczała, by pomieścić i wyżywić trójkę
rozbitków. Postanowili oni zorganizować sobie życie społeczne, słusznie
uważając, że bez tego po jakimś czasie może dojść do konfliktów na wyspie.
Następnie zorganizowano wybory, w których wygrał Pan Przewodniczący. Pan
Przewodniczący w pierwszej kolejności zajął się ustawą zasadniczą, którą
zatwierdziło referendum zorganizowane na wyspie, a następnie w myśl tej
ustawy powołał Pana Sędziego na stanowisko prezesa Sądu Najwyższego. Po czym
wydał rozporządzenia i podjął uchwały w myśl, których trzeci rozbitek, Lud,
będzie opłacał podatki na rzecz administracji wyspy i na utrzymanie wymiaru
sprawiedliwości. I wszystko potoczyło się wyznaczonym torem, ku dobrobytowi i
szczęściu na wyspie. Po pewnym czasie mieszkańcy wyspy nieco zaczęli się
nudzić. W związku z tym decyzją, podjętą w demokratycznym głosowaniu było
ustalenie, że jeden z mężczyzn będzie świadczył usługi seksualne dwóm
pozostałym, którzy jak się okazało byli pederastami. Wynik głosowania 2 : 1
uświadczył ich w słuszności podjętych starań o zorganizowanie sobie życia
społecznego i pierwsi mieszkańcy wyspy poczuli się jak ojcowie demokracji.
Niestety, następnych nie było.
Obserwuj wątek
    • silic Re: Ustrój 09.11.06, 12:28
      I co w związku z tą historią ?
      • hymen Re: Ustrój 09.11.06, 12:37
        silic napisał:

        > I co w związku z tą historią ?

        Ano nic wielkiego. Uważam jedynie, że tych wszystkich wartości, które
        przypisywane są demokracji należy szukać gdzie indziej.
        • silic Re: Ustrój 09.11.06, 12:46
          nie wiem , o jakie wartości ci chodzi, ale nieważne. Dla mnie idealnym systemem
          prowadzenia rządów jest mądra dyktatura. W tej twoje historyjce ten trzeci
          meżczyzna mogł zwyczajnie nie mieć ochoty na uczestniczenie w tym ukladzie, mogł
          sobie prowadzić zupełnie niezależne życie. Wcześniej zgodził się na takie
          zasady, ale nie musiał się tego trzymać cały czas i już.
          • arctos6 Zgadzam sie 09.11.06, 13:09
            silic napisał:

            > Dla mnie idealnym systemem
            > prowadzenia rządów jest mądra dyktatura.

            Masz rację. Mądra dyktatura (oligarchia mądrych ludzi) która zrobi porządek z
            tymi wszystkimi homofobami, antysemitami itd. Uważam, że wyżej wymienieni
            powinni mieć ograniczone prawo wypowiedzi w mediach (dotyczy również księży),
            ponieważ dokrzałość do demokracji to nie tylko wiedza np. ekonomiczna, ale
            przede wszystkim pewien standard etyczny.
            Ale do tego trzeba mądrej dyktatury. Bo na razie jest demokracja, rządzi
            przeciętny człowiek, i dlatego jest jak jest. Optymistyczne jest to, że czasem
            nawet ogół dojrzewa do demokracji, jak w wielu krajach zachodnich.
            • mika74 Re: Zgadzam sie 09.11.06, 13:18
              arctos6 napisał:

              > silic napisał:
              >
              > > Dla mnie idealnym systemem
              > > prowadzenia rządów jest mądra dyktatura.
              >
              > Masz rację. Mądra dyktatura (oligarchia mądrych ludzi) która zrobi porządek z
              > tymi wszystkimi homofobami, antysemitami itd. Uważam, że wyżej wymienieni
              > powinni mieć ograniczone prawo wypowiedzi w mediach (dotyczy również księży),
              > ponieważ dokrzałość do demokracji to nie tylko wiedza np. ekonomiczna, ale
              > przede wszystkim pewien standard etyczny.
              > Ale do tego trzeba mądrej dyktatury. Bo na razie jest demokracja, rządzi
              > przeciętny człowiek, i dlatego jest jak jest. Optymistyczne jest to, że
              czasem
              > nawet ogół dojrzewa do demokracji, jak w wielu krajach zachodnich.

              jak na razie wszelkie dyktatury konczyly sie tragicznie zarówno dla
              ludnosci ,jak i danego dyktatora.
              Co do demokracji fakt,ze niektórzy upatruja w niej wyraz obiektywnej prawdy i
              racji, a niektorzy mylą ją z bezprawiem i anarchią.
          • hymen Re: Ustrój 09.11.06, 14:32
            silic napisał:

            > nie wiem , o jakie wartości ci chodzi, ale nieważne. Dla mnie idealnym
            systemem
            > prowadzenia rządów jest mądra dyktatura. W tej twoje historyjce ten trzeci
            > meżczyzna mogł zwyczajnie nie mieć ochoty na uczestniczenie w tym ukladzie,
            mog
            > ł
            > sobie prowadzić zupełnie niezależne życie. Wcześniej zgodził się na takie
            > zasady, ale nie musiał się tego trzymać cały czas i już.

            Nie miał ochoty i wypowiedział się w tej sprawie w demokratycznych wyborach i
            głosowaniach.

            Demokracji przypisuje się między innymi takie rzeczy jak zagwarantowanie
            wolności głoszenia swoich poglądów, istnienia wolnej konkurencji czy wolności
            od dyskryminacji. Mówi się też, że demokracja to ustrój, w którym władza
            sprawowana jest przez społeczeństwo, wszyscy uczestniczą w podejmowaniu decyzji
            i szanują prawa i wolność innych ludzi. Właściwie wszystko to, o czym się myśli
            powołując się na zasady demokratyczne. Rzecz w tym, że te wszystkie zasady będą
            funkcjonowały w demokracji jedynie wtedy, gdy ludzie żyjący w danej
            społeczności będą mieli wpojone te zasady w taki sposób, że odstępstwo od nich
            będzie niemożliwe nawet w sytuacji, gdy nie będzie istniało żadne prawo, żaden
            aparat przymusu, który by ich strzegł. Nabycie czy przyswojenie tych zasad nie
            jest czymś, co demokracja może dać. Wspomniana przez Ciebie dyktatura daje
            jedynie nadzieję, że władza będzie sprawowana sprawniej, ale również nie daje
            gwarancji uzyskania chociażby poszanowania prawa i wolności innych ludzi.
            • qqazz Re: Ustrój 09.11.06, 15:19
              A nie lepiej wprowadzic monarchię? Poważnie piszę, albo ograniczyc prawa
              wyborcze? W demokracji w okregu gdzie mieszka 30 profesorów i 40 lumpów o
              wszystkim demokratycznie beda decydować menele.


              pozdrawiam
              • yoma Re: Ustrój 09.11.06, 21:30
                Z monarchią jest jeden problem, do miłościwie nam panującego należałoby się
                zwracać "Wasza Wysokośc".
                • zielony_mroowek Re: Ustrój 09.11.06, 21:42
                  A kto by miał zostać królem? Jarosław czy Leszek?
                  • yoma Re: Ustrój 09.11.06, 21:45
                    A co za różnica :)
                    • uyu hymen 09.11.06, 21:59
                      Jesli sie nudzisz to poodkurzaj, co? Czas marnujesz, zycie plynie, a ty wciaz w
                      tym samym stadium rozwojowym.
                      • hymen Re: hymen 10.11.06, 09:00
                        Ponieważ zwróciłeś się do mnie bezpośrednio, odpowiem Ci. Zajmij się swoim
                        życiem. Świat byłby dużo piękniejszy, gdyby na świecie nie było ludzi tak jak
                        Ty wtrącających się w życie innych. Poza tym, przynudzasz.
                    • zielony_mroowek Re: Ustrój 09.11.06, 22:00
                      Jakaś jest. Leszek ma potomstwo i mógłby założyć dynastię.
                      • yoma Re: Ustrój 09.11.06, 23:33
                        No fakt. No to Leszek :)
                • qqazz Re: Ustrój 12.11.06, 12:24
                  To zrobimy Romusia królem i problem zniknie.


                  pozdrawiam
            • silic Re: Ustrój 10.11.06, 00:05
              > Nie miał ochoty i wypowiedział się w tej sprawie w demokratycznych wyborach i
              > głosowaniach.

              Mógł spokojnie przenieść się w inną część wyspy ( nie biorąc udziału w tej
              demokracji) lub zastosować siłę.

              > Mówi się też, że demokracja to ustrój, w którym władza
              > sprawowana jest przez społeczeństwo, wszyscy uczestniczą w podejmowaniu
              > decyzji i szanują prawa i wolność innych ludzi.

              Owszem , przez społeczeństwo ale nie przez ludzi bezpośrendnio. To działa tylko
              w niedużych społecznościach. Przy większej ilości ludzi jest to trudne do
              realizacji ( może postęp techniki coś tu zmieni ) i pojawiają się politycy,
              reprezentanci a to jest moim zdaniem degeneracja ideałów demokracji.
              Czasem nie da się szanować czyiś praw i wolności, niestety.

              >Rzecz w tym, że te wszystkie zasady będą funkcjonowały w demokracji jedynie
              >wtedy, gdy ludzie żyjący w danej społeczności będą mieli wpojone te zasady w
              >taki sposób, że odstępstwo od nich będzie niemożliwe nawet w sytuacji, gdy nie
              >będzie istniało żadne prawo, żaden aparat przymusu, który by ich strzegł.

              Jest to moim zdaniem praktycznie nierealizowalne. Prawo i aparat przymusu są
              potrzebne ( choćby w minimalnym zakresie )do poskromienia osób burzących
              porządek. Kula, pałka czy miecz są ostatecznym argumentem , któremu się nie
              odmawia i z kórym się nie polemizuje. Takie idealne demokracje powstają ,zdaje
              się, gdy grupę ludzi postawić w obliczu pewnego zagrożenia, które jest realne
              dla każdego z nich. Wtedy świadomość ważności wyborów powoduje, że wszyscy
              działają dla wspólnego dobra.
              Dla mnie wystarczy, że demokracja nie będzie się wtrącać specjalnie do życia
              obywateli ale stanowczo i skrupulatnie będzie stała na straży praw pozwalających
              ludziom żyć jak chcą. Choć jednak mądra dyktatura jest lepsza.

              • hymen Re: Ustrój 10.11.06, 10:01
                silic napisał:

                > > Nie miał ochoty i wypowiedział się w tej sprawie w demokratycznych wybora
                > ch i
                > > głosowaniach.
                >
                > Mógł spokojnie przenieść się w inną część wyspy ( nie biorąc udziału w tej
                > demokracji) lub zastosować siłę.

                Nie bardzo, wyobraź sobie sytuację, może nawet lepiej sprawdź jaka jest reakcja
                na pomysł Ślązaka na przniesienie się w inne rejony.

                >
                > > Mówi się też, że demokracja to ustrój, w którym władza
                > > sprawowana jest przez społeczeństwo, wszyscy uczestniczą w podejmowaniu
                >
                > > decyzji i szanują prawa i wolność innych ludzi.
                >
                > Owszem , przez społeczeństwo ale nie przez ludzi bezpośrendnio. To działa
                tylko
                > w niedużych społecznościach. Przy większej ilości ludzi jest to trudne do
                > realizacji ( może postęp techniki coś tu zmieni ) i pojawiają się politycy,
                > reprezentanci a to jest moim zdaniem degeneracja ideałów demokracji.
                > Czasem nie da się szanować czyiś praw i wolności, niestety.

                Zgoda. Ale ja jedynie twierdzę, że poszukiwania poszanowania wolność i praw
                należy szukać w innych rejonach niż ustrój i związne z nim idee demokracji.

                >
                > >Rzecz w tym, że te wszystkie zasady będą funkcjonowały w demokracji jedyni
                > e
                > >wtedy, gdy ludzie żyjący w danej społeczności będą mieli wpojone te zasady
                > w
                > >taki sposób, że odstępstwo od nich będzie niemożliwe nawet w sytuacji, gd
                > y nie
                > >będzie istniało żadne prawo, żaden aparat przymusu, który by ich strzegł.
                >
                > Jest to moim zdaniem praktycznie nierealizowalne. Prawo i aparat przymusu są
                > potrzebne ( choćby w minimalnym zakresie )do poskromienia osób burzących
                > porządek. Kula, pałka czy miecz są ostatecznym argumentem , któremu się nie
                > odmawia i z kórym się nie polemizuje. Takie idealne demokracje powstają ,zdaje
                > się, gdy grupę ludzi postawić w obliczu pewnego zagrożenia, które jest realne
                > dla każdego z nich. Wtedy świadomość ważności wyborów powoduje, że wszyscy
                > działają dla wspólnego dobra.
                > Dla mnie wystarczy, że demokracja nie będzie się wtrącać specjalnie do życia
                > obywateli ale stanowczo i skrupulatnie będzie stała na straży praw
                pozwalającyc
                > h
                > ludziom żyć jak chcą. Choć jednak mądra dyktatura jest lepsza.

                OK.

                Pozdr.
          • jotkajot49 Re: Ustrój 09.11.06, 23:29
            >Dla mnie idealnym systemem
            >prowadzenia rządów jest mądra dyktatura.

            Małe pytanie. Gdzie kupuje się takiego mądrego dyktatora?
            Może da się go wyhodować w ogródku?
            Demokracja ma dużo wad, ale przynajmniej umożliwia rotację na najwyższych
            stołkach. Zawsze istnieje więc szansa, że przy żłobie znajdzie się
            przypadkiem ktoś zainteresowany czymś więcej niż władza i zasobność koryta,
            np. takimi abstrakcjami jak dobro ogółu, rozwój państwa, rozkwit nauki.
            Szanse są co prawda mizerne, ale jednak są. Jestem cierpliwy - może doczekam:-)
            Ponadto - prawdziwie mądry człowiek nie zgodziłby się być dyktatorem.
            A z takimi "mądrymi na swój własny użytek " radziłbym nie eksperymentować...
            • silic Re: Ustrój 09.11.06, 23:47
              > Małe pytanie. Gdzie kupuje się takiego mądrego dyktatora?
              Też bym chętnie takiego znalazł, ale mogę zaproponować siebie.

              > że przy żłobie znajdzie się
              > przypadkiem ktoś zainteresowany czymś więcej niż władza i zasobność koryta,
              > np. takimi abstrakcjami jak dobro ogółu, rozwój państwa, rozkwit nauki.

              Właśnie dlatego chciałbym mądrej dyktatury. Mądrej żeby zarządzający miał na
              celu dobro ogółu , rozwój państwa itd. a dyktatury - bym mógł w pełni
              kontrolować sposób zarządzania.

              > Ponadto - prawdziwie mądry człowiek nie zgodziłby się być dyktatorem.

              Dyktatorem tylko w sensie możliwości egzekwowania reguł.
              • jotkajot49 Re: Ustrój 10.11.06, 01:07

                > Też bym chętnie takiego znalazł, ale mogę zaproponować siebie.
                Jakieś predyspozycje?

                > Właśnie dlatego chciałbym mądrej dyktatury. Mądrej żeby zarządzający miał na
                > celu dobro ogółu , rozwój państwa itd. a dyktatury - bym mógł w pełni
                > kontrolować sposób zarządzania.
                Nie wystarczy sama mądrość. Potrzebny byłby niewiarygodnie silny kręgosłup
                moralny - jesli dobrze pamiętam nawet król Dawid uległ pokusie i wykorzystał
                stanowisko do uwiedzenia żony podwładnego.
                Czujesz sie na siłach?
                Z drugiej strony, czy ktoś naprawdę mądry, chciałby użerać się z durnowatym
                motłochem wiedząc, iż ów w swej durnowatości nie doceni ani finezji ani
                poświęcenia ani dalekowzroczności mądrego przywódcy?


                >Dyktatorem tylko w sensie możliwości egzekwowania reguł.
                Przepraszam, ale to nie dyktator tyko policjant...
                • silic Re: Ustrój 10.11.06, 02:03
                  > Jakieś predyspozycje?
                  Wiele :) Brzydzę się wyzyskiem, nie lubię oszukiwać ludzi, trzymam się zasad
                  nawet kosztem własnej wygody, mam bardzo małe potrzeby materialne, jestem
                  niepodatny na korupcję , lubię dobre zakończenia , mam wrodzoną potrzebę
                  utrzymywania równowagi ...
                  Co do pokusy Dawida - też czuję się na siłach :) nie lubię grzebać w czyimś
                  ogródku, a kolor trawy u sąsiada mnie nie interesuje.

                  > Z drugiej strony, czy ktoś naprawdę mądry, chciałby użerać się z durnowatym
                  > motłochem wiedząc, iż ów w swej durnowatości nie doceni ani finezji ani
                  > poświęcenia ani dalekowzroczności mądrego przywódcy?

                  Brak potrzeby bycia podziwianym jest atrybutem mądrości. Mam nadzieję , że kraj
                  pod takimi rządami szybko zapełniłby się ludźmi doceniającymi ten stan.

                  > Przepraszam, ale to nie dyktator tyko policjant...
                  Dyktator - bo może zrobić wszystko, ale robi tylko to co potrzebne.

                  Jak fajnie pomarzyć...


                  • Gość: Udijaane Re: Ustrój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 14:04
                    silic napisał:
                    > Brak potrzeby bycia podziwianym jest atrybutem mądrości. Mam nadzieję , że kraj
                    > pod takimi rządami szybko zapełniłby się ludźmi doceniającymi ten stan.
                    >

                    Mądra dyktatura to utopia taka sama jak komunizm. Ludzie są tylko ludźmi,
                    mniejszymi lub większymi konformistami, ulegającymi słabościom i pokusom. Poza
                    tym władza (zwłaszcza absolutna) demoralizuje i wypacza nawet największe ideały.
    • szefu13 Re: Ustrój 09.11.06, 22:56
      Jakie społeczeństwo, taka demokracja - nie dziwi nic ....
      • hymen Re: Ustrój 10.11.06, 09:00
        Szefu! O to właśnie chodzi.
    • Gość: *** Żałosna "logika", porównanie i prowokacja, bleee.. IP: *.escom.net.pl 12.11.06, 12:36
      Godna bigota-katolika albo Weszpolaka.

      amen
    • snajper55 Re: Ustrój 12.11.06, 13:42
      W wyniku nieszczęśliwego przypadku trzech mężczyzn znalazło się na bezludnej
      wyspie. Wyspa była nieduża ale wystarczała, by pomieścić i wyżywić trójkę
      rozbitków. Jeden z nich, ponieważ uważał się za mądrzejszego od pozostałych,
      ogłosił się władcą wyspy. Ogłosił się dobrym, mądrym i wyrozumiałym władcą. W
      pierwszej kolejności zajął się ustawą zasadniczą, jako że monarchia miała być
      konstytucyjną. Zapisał w niej prawa i obowiązki swoje oraz swych poddanych.
      Podział zadań został określony klarownie. On - rządził poddanymi, oni - mieli
      być mu posłuszni. Pierwszy edykt władcy ustanawiał obowiązek utrzymywania przez
      poddanych Rodziny Królewskiej i Dworu, co w końcu nie było jakimś strasznym
      ciężarem, gdyż Rodzina była jednoosobowa a Dworu nie było. Rzeczywiście, poddani
      dawali sobie jakoś radę. Jednak po pewnym czasie władca poczuł się trochę
      osamotniony i postanowił wypełnić tę lukę jaką był brak Dworu Królewskiego. Po
      dłuższym namyśle wybrał spośród mieszkańców Królestwa najwierniejszego poddanego
      i mianował go Marszałkiem Dworu.

      Wniosek: jak się nie obrócisz, dupa zawsze z tyłu.

      S.
    • Gość: *** A jak to się podoba? IP: *.escom.net.pl 12.11.06, 13:54
      W wyniku nieszczęśliwego przypadku trzech mężczyzn znalazło się na bezludnej
      wyspie. Wyspa była nieduża ale wystarczała, by pomieścić i wyżywić trójkę
      rozbitków. Postanowili oni zorganizować sobie życie społeczne, słusznie
      uważając, że bez tego po jakimś czasie może dojść do konfliktów na wyspie.
      Jeden z nich zaczął opowiadać, że podczas snu miał wizję w której tajemnicza siła wyswobadza ich z samotności na bezludnej wyspie dając jednocześnie receptę jak powinni postępować by to się stało. I okrzyknął się Mesjaszem. Mesjasz w pierwszej kolejności zajął się medytacjami i modlitwami, które według proroczego snu miały zapewnić powrót do normalnej społeczności. Między modlitwami i medytacjami wydawał polecenia pozostałem dwójce, by zapewniali byt, bo rolą Mesjasza jest modlitwa i medytacja, a nie praca.
      I wszystko toczyło się wyznaczonym torem, ku powrotowi do cywilizacji. Mesjasz modlił się i medytował, a dwójka pozostałych rozbitków wierząc Mesjaszowi zaczęła się martwić o ich byt i zdobywanie pożywienia, w szczególności o zapewnianie go Mesjaszowi, by jego proroczy sen ziścił się i mogli powrócić do rodzin. Po pewnym czasie mieszkańcy wyspy nieco zaczęli się niecierpliwić, bo medytacje i modlitwy nie przynosiły skutku. Jeden z rozbitków okrzyknął Mesjasza oszczercą, co Mesjasz uznał za bluźnierstwo i wraz z drugim rozbitkiem, wciąż posłusznym Mesjaszowi uradzili, że knąbrnego rozbitka jako nieposłusznego idei wyższej należy ukarać, co zresztą nakazał Mesjaszowi kolejny proroczy sen.
      W związku z tym decyzją, podjętą w demokratycznym głosowaniu było
      ustalenie, że knąbrny rozbitek zostanie poświęcony i zabity, by nie przeszkadzać w realizacji proroczego snu o powrocie do cywilizacji poprzez medytację i modlitwę Mesjasza. Wynik głosowania 2 : 1
      uświadczył ich w słuszności (zwłaszcza Mesjasza) podjętych starań o dalszą modlitwę i medytację celem wyswobodzenia z samotności. Na wyspę jednak nikt nie dotarł, ani ludzie, ani owa tajemnicza siła a Mesjasz przez lata żył z pracy najpierw dwóch pozostałych rozbitków, a później jednego, dopóki ten nie opadł z ostatka sił i nie umarł.
      • qqazz Re: A jak to się podoba? 12.11.06, 19:28
        I jeden i drugi przykład jest wystarczający zeby obnarzyc absurdalność
        demokracji, bo o to tutaj przecierz chodzi.


        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka