Dodaj do ulubionych

Szalet dla psa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.03, 21:30
Brawo! Jest nadzieja, że skończy się problem z "niespodziankami"
na trawnikach! Tak trzymać!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Obserwator Re: Szalet dla psa IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 06:01
      Jeżeli ktos jest miłośnikiem psa powinien być też milośnikiem
      ludzi.Dlaczego więc właściciele psów w sposób nagminny "umilają"
      innym życie poprzez zmuszanie chodzenia po psich odchodach.Krew
      mnie zalewa jak widzę osobę z psem,która mieszka 300 m od miejsca
      budynku przed którym załatwia się jej pies.Prezent dla
      innych.Niech pozwoli pupilowi załatwić potrzebę pod drzwiami
      swego mieszkania a następnie wyjdzie z nim na spacer,Tak będzie
      sprawiedliwie.Pomysł stworzenia szaletów -wybiegow dla psów jest
      bardzo dobry.Kto tylko to zrobi? Rady Osiedla mają ograniczone
      pieniądze z Miasta i nie mogą realizować inwestycji,które są
      niezbędne na Osiedlu.Ratusz w rym nie pomoże ,ponieważ nie ma
      pieniędzy.
      • Gość: theedge Re: Szalet dla psa IP: *.tvk.tpsa.pl 04.02.03, 06:40
        Gdzies ostatnio czytalem ze Polska to nieustajacy "Mis"... hehe Skad Ci ludzie
        biora takie pomysly.. hehe. Psy beda sie zalatwialy dlatego ze mamy takie
        spoleczenstwo, zadne nakazy i szalety dla psow???? nic tu nie zmienia. Ja tez
        mam psa, i po nim nie sprzatam jak zdecydowana wiekszosc wlascicieli psow,
        choc przyznam szczerze ze kiedys widzialem jednego goscia ktory sprzatal kupki
        po swoim pupilu. Ale ostatnio jakos przestal.... ciekawe dlaczego? ;-)
        • Gość: Bazuki Re: Szalet dla psa IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 07:29
          Zwykła polska mentalność.
          Jak powiedział kiedyś jeden poeta
          "Już ta Polska mi obrzydła,
          bo za dużo święconej wody,
          a za mało mydła"
          Pomysł jest dobry, gorzej z realizacją,mam nadzieję, że nie rozbije się o to,
          że nikt, ani miasto, ani spółdzielnie nie wykorzystają tematu EKO-DEFEKACJI.
          Lecz chciałbym się mylić.
          Kultura polega na tym aby to miasto nie było obstrzone kupkami naszych pupili
          chyba, że lubimy się pławić w gów....
        • angela-rt Re: Szalet dla psa 04.02.03, 10:10
          Gość portalu: theedge napisał(a):

          > Gdzies ostatnio czytalem ze Polska to nieustajacy "Mis"... hehe Skad Ci
          ludzie
          > biora takie pomysly.. hehe. Psy beda sie zalatwialy dlatego ze mamy takie
          > spoleczenstwo, zadne nakazy i szalety dla psow???? nic tu nie zmienia. Ja tez
          > mam psa, i po nim nie sprzatam jak zdecydowana wiekszosc wlascicieli psow,
          > choc przyznam szczerze ze kiedys widzialem jednego goscia ktory sprzatal
          kupki
          > po swoim pupilu. Ale ostatnio jakos przestal.... ciekawe dlaczego? ;-)


          No to Ladnie świadczy to o Tobie..sprzątanie nalezy zacząc od własnego
          podworka!!i jasne ze takie miejsca nie bedą zbawieniem,poniewaz własciciele
          psow muszą najpierw nauczyc sie czystosci.Ja gdy wychodze z psem zawsze mam
          woreczek i sprzątam po swoim psie,nie lubie sama wchodzic w takie
          niespodzianki,dlaczego mam serwowac je innym?!Odrobina wyobrazni!!!to nie wstyd
          sprzątac gdy sie nabrudziło,lub nabrudził nasz pies..
          ;-)))angi
    • Gość: cez Re: Szalet dla psa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 08:16
      właściciele psów tak bardzo kochają swoje pupilki,że pozwolą im
      załatwiać swoje potrzeby wszędzie gdzie jest to możliwe(nawet na
      klatce schodowej) i nie sądzę,żeby ktokolwiek z właścicieli
      posprzątał(poza sprzątaczką której za to płacą).A może zamiast
      wydawać pieniądze na "szalety" do których nikt swojego pieska
      nie wpuści(żeby się nie "wybrudził")należy pomyśleć o
      uświadomieniu właścicieli,że jeżeli umieją przytulać i traktować
      pieska jak"członka rodziny",to wypadałoby także nauczyć się po
      nim posprzątać.
      • Gość: Azor Re: Szalet dla psa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 10:44
        Ciekawi mnie to jak właściciele nakłonią pieski do sikania w specjalnie dla
        nich przeznaczonych szaletach a nie np. pod ukochanym drzewkiem czy naznaczoną
        ulubionym zapachem opona najbliższego samochodu...Powodzenia panowie i panie
        Szydełko!.....(ciekawe swoją drogą jak Szarik załatwiał swoje potrzeby w
        czołgu?!)
        Sam osobiście nienawidzę szaletów miejskich więc nie zdziwiłbym sie widząc
        niechętne im pieski...
        Lepiej żeby własciciele mogli nabyć worki z patyczkami do sprzątania odchodów
        ich pupili , tak jak to ma miejsce np. w Stanach...
        A drzewka w mieście powinny być ogrodzone tak żeby utrudnic dostep zwierzakom
        do pni.
        Co do kotów, to każda piaskownica na osiedlu powinna być zamykana na noc, żeby
        dziecko nie wykopało sobie oprócz zamku z piasku jeszcze jakiegoś "ozdobnika"
        czy nie nabyło jakiej choroby...Gdzie są dawne ogródki jordanowskie?
    • Gość: relista Re: Szalet dla psa IP: *.w / 192.168.10.* 04.02.03, 11:32
      Szanowni, bezkrytyczni zwolennicy pomysłów p.Borowskiego!
      Nie posiadam psa ale proponuję zastanowić się nad kilkoma
      kwestiami:
      1.dlaczego zarzucono tego typu pomysły w miastach na których
      chce wzorować się p.Borowski?
      2.w jakiej odległości od miejsca zamieszkania i gdzie
      umiejscowić takie przybytki aby pies zdążył "to" donieść(tu
      liczę na zwolenników np.ze Starego Miasta),
      3.co się stanie gdy psy(i suki)różnej rasy i wielkości
      wyprowadzane przez swoich właścicieli z reguły o stałych porach
      spotkają się w takim przybytku,
      4. w związku z pkt. 2 i 3 ile w takim razie takich przybytków
      nalezy uruchomić,
      5. w jaki sposób psa który latami załatwiał się w trawie nauczyć
      aby załatwiał się tu i teraz,
      6. i wreszcie hm...problem rzadkiej kupy...
      Myślę, że zastanowienie się nad tymi problemami da odpowiedź na
      pytanie o sens tego typu działań.Proponuję jednocześnie aby w
      przypadku zmarnowania publicznych pieniędzy na wprowadzeniu
      takich zasad (a tak na pewno się stanie)kosztami został
      obciążony Sam Pomysłodawca.Nawiasem mówiąc najlepszym sposobem
      na pozbycie się psich( i nie tylko) odchodów byłoby zakazanie
      posiadania zwierząt.Podejrzewam, że Pomysłodawca już nad tym
      pracuje.
      • Gość: Ala M. Re: Szalet dla psa IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 12:15
        Posłuchaj realista, jesteś z tzw.przekornych osób. Jest brud i smród, to niech
        będzie - a co ty robisz, a może wymienisz sobie pampersa, bo już ci zaczyna
        śmierdzieć.
        Ja jestem za tym, aby to jakoś unormować. Jeżeli tego nie można w taki sposób,
        to ty wymyśl coś lepszego. Jak już mówili inni pomysł jest niezły, tylko czy
        ktoś go będzie chciał zrobić. Miałam kiedyś pomysł spróbować pierwszy raz, i
        udało się i było przyjemnie. Więc poprostu należy spróbować.
        • Gość: relista Re: Szalet dla psa IP: *.w / 192.168.10.* 04.02.03, 12:21
          Posłuchaj Alu, pampersa to raczej ty możesz sobie zmienić.Zadałem kilka
          logicznych pytań.Jak nie masz zamiaru dyskutować na poziomie to nie zabieraj
          głosu.
        • angela-rt Re: Szalet dla psa 04.02.03, 12:22
          Moze nie zmusi sie psa do zalatwiania w danym miejscu,ale mozna zmusic siebie
          by posprzątać po własnym pupilu,wystarczy woreczek i dobre checi,a bedzie nam
          sie czysciej zylo!!!
          ;-)))angi
          • Gość: Ala M. Re: Szalet dla psa IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 12:55
            No właśnie realisto, jeżeli znasz swoje realia, to widzę z tego, że robisz pod
            siebie
    • Gość: Ed Re: Po co powołana została Straż Miejska? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 13:59
      Byłem przekonany, że powołana została do utrzymania porządku w mieście i jego
      zabezpieczenia przed skutkami działań niektórych mieszkańców a nie w celu
      dogadzania psom. W takiej sytuacji jestem za jej nieodwołalnym
      zlikwidowaniem ;o((.
      • Gość: eda Re: Po co powołana została Straż Miejska? IP: *.tvk.tpsa.pl 04.02.03, 16:59
        Czyli niech gów.. leży na ulicy, trawnikach, bo psów wg Pana lekarza
        Czarneckiego jest ok.12 000 a strażników, no właśnie ile?
        • Gość: Ed Re: Po co powołana została Straż Miejska? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 20:05
          I ja mam płacić podatki na strażników, którzy będą uganiali sie za psami
          zamiast za właścicielami? W najbardziej optymalnym założeniu na każdego z nich
          będzie przypadało okolo 400 psów, czyli więcej niż jest w schronisku.
          Już widze, jak te przypilnowane przez nich psy stoją bardzo zdyscyplinowane w
          kolejce do psiego WC.
          Ale się rozmarzyłem :-)).

          Gość portalu: eda napisał(a):

          > Czyli niech gów.. leży na ulicy, trawnikach, bo psów wg Pana lekarza
          > Czarneckiego jest ok.12 000 a strażników, no właśnie ile?
          • Gość: eda Re: Po co powołana została Straż Miejska? IP: *.tvk.tpsa.pl 04.02.03, 20:50
            Kiedyś ktoś się wypowiedział na temat płacenia podatków na policję, strażników,
            nauczycieli, służbę zdrowia, wojsko.
            Masz Ed bardzo proste wyjście z tej sytuacji.
            Napisz podanie do Urzędu Skarbowego, ze nie będziesz płacił podatków na jedną z
            ww. grup np.straż i US na pewno ci to uwzględni
            Powodzenia
            ;-)
            I życzę Ci obsr..... podwórka, bo właściciele psiaków nie będą dalej mieli
            gdzie wyprowadzić swoich pupili a łopatki i woreczki- to jeszcze nie u nas
            (niestety)
          • Gość: Bio Do miłośników gów..ek na podwórkach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.03, 21:55
            Mała scenka z filmu "Dzień świra" - upstrzone podwórko (wiadomo czym). Istny raj
            • Gość: Ed Re: Dziwne poczucie porządku kosztem innych IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 01:51
              Bezradność Wasza jest wręcz obezwładniająca. Stąd chyba też poszukujecie
              innych dla rozwiązania swojego problemu. Faktycznie, przy takiej postawie nie
              ma co liczyć na zmuszenie właścicieli (tych skąd innad przemiłych zwierząt) do
              nauki przynajmniej podstaw operowania miotełką i szufelką za swoim pupilem.
              Niech dalej to robią sąsiedzi, a jeszcze lepiej miasto ;o((.
              Co do życzeń, hmmm... O rozwiązaniu tego problemu pomyślałem wcześniej ku
              zadowoleniu sąsiadów zarówno jednych jak i drugich. A że brak inwencji zmusza
              Was do funkcjonowania w takim srodowisku, to już sprawa Waszego wyboru i
              poczucia estetyki. No cóż, jeden lubi czekoladę, a drugi... Ma przecież inne
              hobby.

              Gość portalu: eda napisał(a):

              > Kiedyś ktoś się wypowiedział na temat płacenia podatków na policję,
              > strażników, nauczycieli, służbę zdrowia, wojsko.
              > Masz Ed bardzo proste wyjście z tej sytuacji.
              > Napisz podanie do Urzędu Skarbowego, ze nie będziesz płacił podatków na
              > jedną z ww. grup np.straż i US na pewno ci to uwzględni
              > Powodzenia
              > ;-)
              > I życzę Ci obsr..... podwórka, bo właściciele psiaków nie będą dalej mieli
              > gdzie wyprowadzić swoich pupili a łopatki i woreczki- to jeszcze nie u nas
              > (niestety)

              Gość portalu: Bio napisał(a):

              > Mała scenka z filmu "Dzień świra" - upstrzone podwórko (wiadomo czym). Istny
              > raj

              • Gość: theedge Re: Dziwne poczucie porządku kosztem innych IP: *.tvk.tpsa.pl 05.02.03, 06:38
                Trudno sie dziwic wlascicielom psow,jak czlowiek cale zycie mial wtlaczane do
                glowy ze wszystko jest panstwowe, a wiec nie moje. Ciekawe jak to jest jak
                ktos ma wlasne podworko i psa?
                P.S. Tak samo mysla zreszta wladze: to panstwowe to trzeba sie nachapac.
                Poczekajmy jeszcze ze 100 lat to bedzie OK.
                • Gość: lustro Re: Dziwne poczucie porządku kosztem innych IP: 213.76.143.* 05.02.03, 09:28
                  No dobra, właściciele wychodząc z psem sprzątną po nim do woreczka. A co z tymi
                  psami, które ludzie wypuszczają luzem. Ja przeżywam stres jak idę a tu idzie
                  sobie do mnie rotweiler bez kagańca stoję jak wryta, na szczęście był młody,
                  obwąchał mnie i poszedł, to samo i w mieście i na osiedlach latają rózne hordy
                  psów samopas i robią gdzie popadnie. A wczoraj ludzie wypuścili sobie dobermana
                  bez kagańca, albo dalmatyńczyk lata w mojej okolicy , straszą szczekaniem.
                  załatwiają się gdzie popadnie. Kiedyś ktoś opowiadał, że pewna pani
                  wyprowadzała psa i ten pies załatwiał się stale jednemu panu pod bramką, po
                  kilku razach pan się zdenerwował wziął w ręce kupkę i rzucił nim w tą panią nie
                  patrząc futro nie futro. Więcej nie przyszła. Czy może ją to czegoś nauczyło ,
                  mmm?
                • Gość: Lech Hau , Hau , Hau ... IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.03, 09:29
                  Niektore psy ucza swych panow (-nie) co to czystosc !!!
                  Luki kulturalne wlascicieli psow nie sa do zalatania poprzez organizowanie
                  psich szaletow . Nalezy zaczac od wychowania ludzi .W jaki sposob asocjalnie
                  zachowujacy sie osobnik ma nauczyc psa tego ,czy owego???
                  Sylwetki obszczymorkow wcale nie wstydzacych sie swego czynu nalezaly juz od
                  dawien dawna do obrazu naszego otoczenia.Kto od kogo podpatrzyl ,czlek od
                  zwierzaka , czy tez odwrotnie nie wiem.Wiem lecz iz nauke trzeba rozpoczac
                  od gatunku ludzkiego ,powyzsze posty takze o tym swiadcza !!!
    • Gość: zza oceanu Re: Szalet dla psa IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 06.02.03, 06:25
      Jaki to "zwyczaj" przatac po swoim psie? Zapraszam do U.S. Jak
      mi tu ktos pokaze luzno biegajacego psa - stawiam wycieczke na
      Hawaje. Kazdy prowadzi swego "pupilka" na smyczy a na dloni ma
      zalozony woreczek, zeby moigl nim wrazie czego pomachac
      policjantowi /pokazac, ze go ma/. Ludzie! Kiedy to bedzie u nas
      w Polsce? Psy bezpanskie - chcialoby sie zapytac: "a co to
      takiego"? - za ile lat?
      • angela-rt Re: Szalet dla psa 06.02.03, 09:25
        Świństwa kulinarne dotarły do nas bardzo szybko,traktowane są jak rodzime
        jadło,może by tak czystosci sie jeszcze nauczyć,to akurat dobry przykład,za
        worki i sprzątać po pupilach,takie powinno być podejscie wszystkich właścicieli
        psow i kotow...pozdrawiam
        ;-)))angi
        • Gość: Ala M. Agresywne psy IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 10:34
          Ja mam tylko nadzieję, że nie ujdzie bezkarnie opisany przypadek w dzisiejszej
          Gazecie o psach na ul.Partyzantów, co zaatakowały kobietę.
    • Gość: zochinka Re: Szalet dla psa IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 12:54
      Wymyślono, że psie kupki powinno się zbierać do FOLIOWYCH woreczków. Kupa
      rozkłada się w dodatniej temperaturze w kilka dni, a taki woreczek
      kilkadziesiąt lat. Ja też nie lubię "niespodzianek" na chodnikach i uważam, że
      z chodników sprzątać trzeba, na place zabaw psów nie puszczać, ale jak pies
      załatwia się gdzieś pod krzaczkiem, to komu to przeszkadza? Może komandosom,
      którzy lubią się czołgać w zaroślach. Poza tym, co mam zrobić z tym woreczkiem
      (pełnym)? Wsadzić sobie do kieszeni do czasu aż znajdę śmietnik? To nie starsze
      panie wrzucają je np. do stawków. A nawet jak stoją, to przewaznie przy
      ławkach. Przychodzi mama z dzieckiem do parku i na pewno będzie jej przyjemnie
      usiąść na takiej ławeczce. Najpierw trzeba wypracować jakąś logiczną i
      ekologiczną koncepcję, to może uda się przekonać wiecej posiadaczy psów do
      sprzątania po pupilkach.
      • Gość: Andulka Re: Szalet dla królika IP: *.chello.pl 06.02.03, 21:40
        Detritus!!! Ratunku!!!
        Mam tego zająca od tygodnia - jest młodziutka (chyba dziewczynka - ok. 9
        tygodni). Rośnie w oczach ale leje i sadzi bobki gdzie popadnie. Może i powinna
        posiedzieć ze dwa tygodnie w klatce z krótkimi przerwami, żeby sie do niej
        przyzwyczaić, ale wytłumacz to mojej czternastoletniej córce, która nigdy dotąd
        nie miała zwierzaka za to ma ferie i dużo czasu. Zając głównie śpi na niej, a
        kiedy się obudzi - leje. Ne umie też pić z poidełka (tylko z miseczki, ale to
        zajmuje w klatce zbyt dużo miejsca).
        Czy znasz jakiś sposób, żeby nauczyć zająca, że ma siusiać w klatce; narożnik
        może sobie wybrać sama ;))) i pić z poidełka? Bo poza tym jest słodka. Bobki są
        nieszkodliwe ale też bym wolała żeby mi nie rozrzucała tych czarnych pereł po
        całym mieszkaniu. Czy takiego zająca można przyuczyć jak psa, że nie wolno
        załatwiać się gdzie popadnie? W sklepie instrukcji obsługi nie dali :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka