Gość: zx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 21:51 No i dobrze. Wolność słowa nie może oznaczać prawa do obrażania innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Sha Oto finał listu petenta IP: *.olsztyn.mm.pl 01.09.06, 22:08 Prawo jest prawem a urzędnika też powinno ochraniać. Bardzo słusznie postąpił Prezydent Małkowski, bo urzędnicy to nie chłopcy do bicia na których można wylewać stek pomyj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vic Re: Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.06, 22:16 Dwóch następnych dupków się wypowiedziało. Odpowiedz Link Zgłoś
kecawy To czysta C E N Z U R A prezydenta 01.09.06, 22:27 Chyba mnie za to pozwą przed sąd zaniepokojony obywatel miasta Olsztyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Oto finał listu petenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 00:09 Urzędnicy decydujący o sygnalizacji świetlnej w Olsztynie, to nieudacznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zirytowany Re: Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 09:37 Dla mnie to sygnalizacja w Olsztynie jest do niczego. Nie wiem co to za szpece tam pracują ale chyba nie.........!!! P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wow Re: Oto finał listu petenta IP: 62.29.133.* 02.09.06, 13:03 juz niedługo sie skonczą ciepłe posadki. małkowski i swita odejdą do lamusa. nareszcie bedzie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DiCaprio Re: Oto finał listu petenta IP: *.ols.vectranet.pl 02.09.06, 20:59 Już wiem gdzie idą moje pieniądze z wpłacanych podatków,proponuję aby urzędnicy założyli własną działalność to docenią szarego obywatela,a tak jak się czyta takie posty to się chce tylko śmiać. Jakie wykształcenie i wychowanie mają osoby które które tak zaciekle bronią urzędnika, czy on ma służyć i pracować dla społeczeństwa czy tylko chodzić do pracy i podejmować "słuszne decyzje". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Oto finał listu petenta IP: *.ols.vectranet.pl 01.09.06, 23:35 Mimo opini fachowców, że "urzednik" Gustek nie miał racji, olsztyński sąd przeznał mu rację. Czekamy z utęsknieniem na uzasadnienie tego kuriozalnego wyroku. Oraz na apelacje, kóra byc może przywóci moją wiarę w sprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Oto finał listu petenta IP: 62.29.133.* 01.09.06, 23:41 Nieudacznictwo góra, wsparte autorytetem sadu...czekam na nastepne procesu wytoczone kierowcom tkwiacym w korkach i wyrażajacym zdanie o fachowości pana Z.G. Kiedy minie era niezatapialnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-ten-prezydent Oto finał listu petenta IP: *.dsl.bell.ca 02.09.06, 04:36 Ten prezydent to dopiero ignorant, nawet nie raczył odpowiedziec na list. Biedny ma wazniejsze sprawy na głowie - słac urzedasow do sądów w godzinach pracy. Co za dupek! Odpowiedz Link Zgłoś
polonus3 Re: Oto finał listu petenta 02.09.06, 06:18 Z jakiej opcji politycznej jest ten, MALKOWSKI? Panie ministrze Ziobro niech Pan wywali na zbita morde ten sklad sedziowski z pracy w wymiarze sprawiedliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kecawy Układ w mieście Małkowski-sąd? 02.09.06, 09:29 Czy to jest normalne- za krytyczny list do Małkowskiego sprawa w sądzie czy to jest N O R M A L N E ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arecki Napisałeś "prezydenta" małą literą? IP: 62.29.133.* 02.09.06, 06:19 Obraziłeś prezydenta, będziesz siedział. O przepraszam, chciałem napisać PREZYDENTA, Jaśnie Wielmożnego Prezydenta bardzo przepraszam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam_sob Re: Oto finał listu petenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 07:47 Zatem" "hulaj dusza piekła nie ma" dla naszego wymiaru NIEsprawiedliwości.:)) serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3590743.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: detritus Re: Oto finał listu petenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 09:14 No to jest perwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Oto finał listu petenta IP: *.eranet.pl 02.09.06, 09:23 Po ten pan nie był ignorantem tylko był inteligentny inaczej, pracowity inaczej, uczciwy inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Author Re: Oto finał listu petenta IP: *.ols.vectranet.pl 04.09.06, 10:56 Dla mnie to jest SKANDAL! Urzedniku - zainewstuj w TIK-TAKi bo Ci .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doodi Piszmy zatem anonimy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 10:05 Piszmy zatem anonimy na pseudo fachowców z czasów komuny. To chyba jedyna rada aby nie zostać pozwanym przez tego czy owego buraka, który niby zna się na tym co wykonuje !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan Opinia z B-stoku, miasta ignorantów-urzędników IP: *.koba.pl 02.09.06, 10:11 Mało Waszych opinii jak na mieszkańców tak fajnego miasta. Popieracie urzędnika -ignoranta? Przecież jest oczywiste, że petent miał rację i jego argumenty zostały zignorowane przez ignorującego go "fachowca" z UM-u. I jak go nie nazwać ignorantem? Poza tym ciekawy jestem, gdyby sytuacja była odwrotna i petent został w ten sposób nazwany to w ogóle nikt by tego nie zauważył, nawet sam zainteresowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: Opinia z B-stoku, miasta ignorantów-urzędnikó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 10:20 Ile razy można pisac o tym samym? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=47715283 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=47768036 Odpowiedz Link Zgłoś
being28 Już nawet na onecie się śmieją 02.09.06, 10:47 wiadomosci.onet.pl/1379751,11,item.html Śmiech na całą Polskę. Zrobili se niezłą reklamę nasi dzielni panowie z MZDiZ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meg Re: Już nawet na onecie się śmieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 09:39 To sobie władze Olsztyna antyreklamę zrobiły. Buhahaha .... Niekompetencja zostanie ukarana Odpowiedz Link Zgłoś
being28 Interia, nawet nazwisko urzędnika podano 02.09.06, 10:49 fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Sied%BC_cicho_i_nie_krytykuj_w%B3adzy_bo_b%EAd%B1_k%B3opoty,787371,2943 Teraz tylko czekać na nagrody z całej Polski za najgłupszą decyzję roku. Ponowne gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meg Re: Interia, nawet nazwisko urzędnika podano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 09:41 Żenujące! Popieram wypowiedz Pani Grażyny Kopińskiej z Fundacji Batorego. Najwyraźniej nie można już nic mówic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wyborca Oto finał listu petenta IP: *.tktelekom.pl 02.09.06, 11:44 A może Jaśnie Wielmożny Pan Prezydent Małkowski zainteresowałby się, czy w działalności Pana Z.G. nie dochodzi czasem do konfliktu interesów?? Np. wtedy, gdy z ramienia MZDMiZ uczestniczy w posiedzeniach Komisji ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przy Prezydencie Miasta Olsztyn i zatwierdza opracowane przez siebie projekty organizacji ruchu, za które otrzymał wynagrodzenie od zleceniodawców?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Wyrok powołany przez prof. Hołdę IP: *.tktelekom.pl 02.09.06, 11:57 Przewodniczący: Sędzia SN Józef Mikos. Sędziowie SN: Lech Gardocki (spr.), Wiesław Maciak. Protokolant: Teresa Stemplewska. Prokurator Prokuratury Krajowej: Alicja Wiłkojć-Baranowska. Sąd Najwyższy w Warszawie - Izba Karna po rozpoznaniu w dniu 11 grudnia 1996 r. sprawy Jana H., oskarżonego z art. 178 § 1 k.k. z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego Jana H. od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 19 marca 1996 r., sygn. V Ka 116/96 utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego we Włodawie z dnia 27 października 1995 r., sygn. II K 291/94 1) zamienia zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego, a także utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego i Jana H. uniewinnia od popełnienia przypisanego mu czynu, 2) zarządza zwrot opłaty kasacyjnej Janowi H. w kwocie 300 zł, 3) kosztami postępowania w sprawie obciąża Skarb Państwa. Wyrokiem Sądu Rejonowego we Włodawie z dnia 27 października 1995 r., sygn. akt II K 291/94 Jan H. został uznany za winnego tego, że w dniu 22 stycznia 1994 r. we Włodawie w piśmie skierowanym do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Chełmie pomówił Komendanta Rejonowego Policji we Włodawie Zbysława G. o "krycie policyjnych oszustów i kłamców", zaś funkcjonariusza referatu Ruchu Drogowego KRP we Włodawie Jakuba K. nazwał "oszustem i kłamcą", które to określenia mogły poniżyć wymienionych w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu funkcjonariusza Policji. Przypisany oskarżonemu czyn Sąd Rejonowy uznał za wyczerpujący znamiona art. 178 § 1 k.k. i za to na mocy art. 178 § 1 k.k. i art. 37 § 1 k.k. wymierzył mu karę 600 zł grzywny z zamianą w razie nieuiszczenia w terminie na zastępczą karę 60 dni pozbawienia wolności. Na podstawie art. 179 § 1 k.k. Sąd Rejonowy orzekł też od oskarżonego dwie nawiązki na rzecz pokrzywdzonych. Rewizję od tego wyroku złożył obrońca oskarżonego. Po rozpoznaniu jej Sąd Wojewódzki w Lublinie wyrokiem z dnia 19 marca 1996 r., sygn. akt V Ka 116/96 zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. Od tego wyroku kasację skazanego sporządził i złożył jego obrońca, zarzucając mu: "obrazę przepisów postępowania karnego, a mianowicie art. 3 § 1 k.p.k., art. 357 k.p.k. i 372 § 1 pkt 1 k.p.k., która mogła mieć wpływ na treść wyroku, a wynikającą z oparcia orzeczenia o winie oskarżonego tylko na dowodach obciążających i pominięcie dowodów korzystnych dla oskarżonego bez należytego uzasadnienia takiego stanowiska (...)". W konkluzji autorka kasacji wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Wojewódzkiego oraz o uchylenie wyroku Sadu Rejonowego, który został zaskarżonym kasacją wyrokiem utrzymany w mocy. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego podlega zmianie ponieważ czyn przypisany oskarżonemu nie stanowi przestępstwa zniesławienia, którą to kwalifikację prawną przyjęły, w ślad za aktem oskarżenia, oba orzekające w tej sprawie sądy. Zarzut braku cech przestępstwa w przypisanym czynie nie został podniesiony w kasacji, ale nie uniemożliwia to zmiany wyroku przez sąd kasacyjny i uniewinnienia oskarżonego od zarzucanego mu czynu. Skoro zgodnie z art. 383 § 5 k.p.k. (stosowanym w postępowaniu kasacyjnym na mocy art. 462 k.p.k.), kasacja wniesiona na niekorzyść oskarżonego może spowodować orzeczenie także na jego korzyść, to tym bardziej dopuszczalne prawnie jest orzeczenie na korzyść oskarżonego przekraczające granice kasacji, jeżeli wada zaskarżonego wyroku jest tak głęboka, że polega na skazaniu za czyn nie będący przestępstwem. Tego typu interpretacja art. 383 § 5 k.p.k. została już przyjęta przez Sąd Najwyższy w odniesieniu do rażących naruszeń prawa z powodu których zaskarżone orzeczenie jest "jawnie sprzeczne z zasadami praworządnego i sprawiedliwego procesu karnego" (zob. wyrok składu 7 sędziów z dnia 21 maja 1996 r., III KKN 2/96, OSNKW 9-10/1996, poz. 52). Nie ma jednak żadnych przeszkód by nie odnosić jej również do szczególnie jaskrawych naruszeń prawa materialnego. Podłożem niniejszej sprawy był konflikt oskarżonego Jana H. z funkcjonariuszami Policji, zaś jej stan faktyczny przedstawiał się następująco: Oskarżony zaparkował swój samochód wieczorem 15 października 1993 r. ok. godz. 20.00 na ulicy. O godz. 20.30 stwierdził, że drzwi jego samochodu są wgniecione, w związku z czym wezwał policję, kierując podejrzenia o spowodowanie uszkodzenia na mieszkającego w pobliżu Ryszarda I. Ryszard I. przyznał, że wycofując swój samochód zaczepił o samochód oskarżonego, dokonując uszkodzenia. Wezwani przez oskarżonego funkcjonariusze policji uznali, że wina leży po obu stronach, ponieważ wyjeżdżający z garażu Ryszard I. nie zachował wymaganej ostrożności. Janowi H. z kolei zarzucono, że nie oświetlił swego samochodu i zablokował wyjazd z garażu (wersja oskarżonego), czy też, że nie oświetlił samochodu (co jego zdaniem nie było konieczne) i zaparkował swój samochód na chodniku nie pozostawiając wymaganego przepisami pasa chodnika o szerokości 150 cm i w ten sposób utrudniał korzystanie z chodnika przez pieszych (wersja policjantów). Sporny jest także dalszy przebieg zdarzenia. Według zeznań interweniujących policjantów Ryszard I. zapłacił karę wymierzoną mu w postępowaniu mandatowym, natomiast Jan H. odmówił zapłacenia mandatu za nieoświetlenie samochodu i zaparkowanie go w sposób utrudniający korzystanie z chodnika przez pieszych. W związku z tym skierowano wniosek do Kolegium do Spraw Wykroczeń w oparciu o te zarzuty. Zdaniem oskarżonego Jana H. proponowano mu zapłacenie mandatu za zablokowanie wyjazdu z garażu (czego odmówił), a następnie w sposób zaskakujący dla niego zmieniono ten zarzut we wniosku do kolegium. Obu zaangażowanych w konflikcie kierowców poddano badaniu alkomatem dla sprawdzenia czy nie są w stanie po użyciu alkoholu lub stanie nietrzeźwości. Oba badania dały wynik negatywny, z tym że oskarżonemu uniemożliwiono obecność w pomieszczeniu w którym odbywało się badanie alkomatem Ryszarda I. co wywołało u niego podejrzenia o nierzetelność badania ("Nie wiem, kto dmuchał w alkomat. W pomieszczeniu był I. i dyżurny" - stwierdził oskarżony). Wskutek sporządzonego przez Policję wniosku Jan H. został 7 stycznia 1995 r. ukarany przez kolegium na podstawie art. 88 i 97 k.w. karą grzywny wysokości 500 tys. starych zł. Dalszy ciąg opisywanego zdarzenia polegał na kierowaniu przez oskarżonego skarg do władz policyjnych, w których dowodził nierzetelności postępowania zaangażowanych w sprawę policjantów. Oskarżony był przekonany, że sprawa załatwiana była od początku stronniczo, ponieważ Ryszard I. był znajomym interweniujących policjantów. Nierzetelne było więc badanie go alkomatem. Nie zapłacił on też, zdaniem oskarżonego, w rzeczywistości grzywny w postępowaniu mandatowym. W sumie, oskarżony nie uważał się za winnego popełnienia wykroczenia, a przeciwnie, uważał się za pokrzywdzonego postępowaniem policji, której funkcjonariuszom zarzucał, że go oszukali, inaczej formułując zarzut w postępowaniu mandatowym, a inaczej we wniosku o ukaranie skierowanym do kolegium, a także faworyzując sprawcę uszkodzenia samochodu, przez stworzenie tylko pozorów ukarania go za wykroczenie. W rezultacie działań oskarżonego doszło do wszczęcia przeciwko niemu postępowania z urzędu o przestępstwo zniesławienia z art. 178 § 1 k.k. Podstawą zarzutu zniesławienia była treść jego skargi z 22 stycznia 1994 r. skierowanej do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Chełmie, w którym nazwał policjantów "oszustami i kłamcami", a Komendantowi Rejonowemu Policji zarzucił zmowę z oszustami i ukrywanie ich. Zdaniem Sądu Najwyższego, niezależnie od tego jak rzeczywiście wyglądał stan faktyczny w tej sprawie, czyn oskarżonego nie może być podstawą skazania go za zniesławienie. Podniesienie przez obywatela w skardze skierowanej do władz zarzutów przeciwko funkcjonariusz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawnik Re: Wyrok powołany przez prof. Hołdę (c.d.) IP: *.tktelekom.pl 02.09.06, 12:03 Podniesienie przez obywatela w skardze skierowanej do władz zarzutów przeciwko funkcjonariuszom państwowym nie stanowi przestępstwa zniesławienia, nawet jeżeli mogą one poniżyć osoby których dotyczą lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub prowadzenia określonej działalności. Pisanie i kierowanie do odpowiednich organów skarg jest bowiem uprawnieniem jednostki subiektywnie broniącej swoich praw, niezależnie od tego czy jej roszczenia są słuszne czy niesłuszne, a także niezależnie od tego, czy potrafi ona udowodnić swoje twierdzenia. Zachowuje w tym zakresie aktualność orzeczenia Sądu Najwyższego z 9 marca 1934 roku, 3 K. 469/33 (Zbiór Orzeczeń Izby Karnej Nr 185/1934) wydane na tle art. 255 k.k. z 1932 r., według którego nie stanowią przestępstwa zniesławienia różnego rodzaju wypowiedzi dokonywane w ramach przysługujących jednostce uprawnień, m.in. oświadczenia składane w uzasadnieniu lub w obronie praw (np. skargi sądowe, odpowiedzi na zarzuty procesowe, zażalenia, doniesienia pokrzywdzonych o przestępstwie). Na tle zmienionego obecnie stanu prawnego należy jednak dodać, że tego rodzaju wyłączenie bezprawności czynu odnosi się tylko do przestępstwa zniesławienia, ale już nie do oszczerstwa czyli świadomego rozpowszechniania nieprawdziwych zarzutów w celu poniżenia określonej osoby lub narażenia jej na utratę zaufania (art. 178 § 2 k.k.). Granicę prawności działania wyznacza też art. 179 § 3 k.k. Tak więc podnoszący w ramach swoich uprawnień zarzuty ma obowiązek nieprzekraczania granic dopuszczalnej formy ich wyrażenia, tak by nie narazić się na zarzut popełnienia przestępstwa zniewagi (art. 181 k.k.). Przekroczenie takie zachodzi wtedy, gdy drastyczna forma podniesionego zarzutu nie będzie adekwatna do jego zawartości merytorycznej. Tak więc podnoszący zarzut określonego zachowania się innej osoby, który sformułuje go nie tylko przy pomocy czasownika, ale również w formie rzeczownikowej (np. zarzucający innej osobie, że "oszukuje" nazwie ją "oszustem") - nie przekracza dopuszczalnej formy zarzutu. Przekroczenie granic dopuszczalnej w świetle art. 179 § 3 k.k. formy ma miejsce natomiast wtedy, gdy drastyczna forma nie ma związku z merytoryczną treścią stawianego zarzutu. W tej sprawie oskarżony działał w granicach swoich uprawnień. Nie zarzucano mu oszczerstwa ani popełnienia zniewagi przez przekroczenie dopuszczalnej formy podniesienia merytorycznych zarzutów. Jego zachowanie się nie było więc przestępstwem, które mu przypisano, i z tego powodu Sąd Najwyższy oskarżonego uniewinnił. Glosa W. Kuleszy opubl. w "Palestra" 1997/9-10/189 t.-1 [Znamiona kontratypu tzw. skargi obywatelskiej spełnione są wówczas gdy:] Wniesienie skargi nastąpić powinno na podstawie prawnej stwarzającej uprawnienie obywatela dla obrony określonego prawa, a stawiający zarzuty powinien działać w celu obrony swego prawa lub też prawa innej osoby. [...] Skarga skierowana powinna zostać do właściwego organu w tym sensie, że nadanie np. zniesławiającej publikacji prasowej kształtu skargi na funkcjonariusza publicznego nie zwalnia sprawcy od konieczności dowodzenia okoliczności, o których mowa w art. 179 k.k., tj. prawdziwości zarzutu uchylającej bezprawność lub dobrej wiary (przeświadczenia opartego na uzasadnionych podstawach, że zarzut jest prawdziwy) wyłączającej winę. [...] Forma zarzutu stawianego w treści skargi funkcjonariuszowi publicznemu nie może być znieważająca. [...] Wykracza jednakże poza granice kontratypu drastyczna forma, nie mająca związku z treścią, a przez to nieadekwatna do merytorycznej zawartości zarzutu podniesionego w skardze. [...] Prawdziwość zarzutu nie należy [..] do znamion kontratypu skargi obywatelskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Author Re: Wyrok powołany przez prof. Hołdę (c.d.) IP: *.ols.vectranet.pl 04.09.06, 11:32 za dlugie, nie chce mi sie czytac, prosze o streszczenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AdamKo... Czy prezydent wysłał odpowiedź petentowi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 12:01 Czy od razu oddał sprawę do sądu ? To dygnitarz po szkole PZPR-owskiej i PRL-owskiej ! A sąd chyba podobnie, skoro wydaje , dla mnie tak absurdalne decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Petent Re: Czy prezydent wysłał odpowiedź petentowi ? IP: *.tktelekom.pl 02.09.06, 12:10 Zanim skomentujesz, przeczytaj dokładnie artykuł. Prezydent Czesław Jerzy Małkowski otrzymał krytyczny list, dotyczący działalności urzędnika i przekazał ten list temu urzędnikowi. Zbigniew Gustek, zamiast (albo oprócz) udzielenia odpowiedzi Prezydentowi, skierował sprawę przeciwko autorowi listu do sądu z oskarżenia prywatnego. Z informacji prasowych nie wynika, by Prezydent Małkowski udzielił jakiejkolwiek odpowiedzi skarżącemu petentowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Author Re: Czy prezydent wysłał odpowiedź petentowi ? IP: *.ols.vectranet.pl 04.09.06, 11:58 wpisalem www.google sukaj zbigniew gustek i co ? Ameryki nie odkrylem ale dla leniwych sie przyda Doradztwo ubezpieczeniowe, nr tel. 607300106. Telefon w plusie jak wyslac anonimowego sms'a w plusie z sieci. Nie umiem i nie wiem jak to zrobic, a mam ogromna ochote. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meg Re: Czy prezydent wysłał odpowiedź petentowi ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 09:38 Jednym słowem nic nie można powiedziec ani napisac co nie jest po myśli, bo wtedy nas czeka sprawa w sądzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Kasprzyk Pozdrowienia dla "petenta" IP: *.trustnet.pl 02.09.06, 12:47 Ja mialem okazje byc oskarzony o znieslawienie prezydenta miasta Częstochowy, ale moja sprawa sie skonczyła bezwyrokowo. Aczkolwiek w moim przypadku faktycznie można było mówić o jakimś zniesławieniu. Ale tutaj to mi wogole na jakas paranoje wyglada. DO Petenta: Niech sie Pan odwoluje i walczy, niestety jedyne wsparcie jakie Panu mogę udzielić to duchowe DO uRZĘD...: Zielona fala reguluje tak prędkość samochodów,że jak ktoś jedzie za szybko to trafia na czerowne więc niejako wymusza na kierowcach jazdę np 50 km/h ,zalezy od regulacji a poza tym na pANA urzędniczą pensje skaldaja sie m.in podatki owego petenta wiec oskarzanie go o tego typu historie sa wg mnie zwykłą beszczelnoscia. Wez sie pAN zastanow troche nad soba Krzysztof Kasprzyk Częstochowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warzywicho Re: Pozdrowienia dla "petenta" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 12:58 No i mamy finał sprawy. W związku z wczorajszym wyrokiem, odwołuję wszystkie niepochlebne opinie jakie wyrażałem kiedykolwiek o urzędnikach Gustku, Jaszczuku, Małkowskim. Ci ludzie zasługują tylko na najwyższe pochwały. Oświadczam, że już nie obrażam się za to, gdzie macie nasze opinie. To nic, że coraz trudniej przejechać przez miasto, a stanie na kolejnych światłach, to przecież przejaw waszego geniuszu - można poczytać codzienną prasę. Niech żyją! Wy nasze Szczęścia, Słońca Warmii, najgenialniejsze, najukochańsze umysły. Cześć i chwała! Błagamy o jeszcze więcej wspaniałych rozwiązań komunikacyjnych, o światła na uliczkach osiedlowych i zmianę organizacji ruchu na tym wstrętnym rondzie przy Bałtyckiej, które zaprojektował jakiś podły, nieprzychylny wam prowokator w ramach akcji sabotażowej i wprowadzenia skrzyżowania z podwójną liczbą sygnalizatorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeez Oto finał listu petenta IP: 195.136.42.* 02.09.06, 13:27 Ignorant to słowo obraźliwe? Ja osobiście uważam, że jest zdrowo zbyt delikatne. Wiązanka, która ciśnie mi się na usta gdy muszę stać na każdym skrzyżowaniu zarówno jako kierowca jak i pieszy, jest o wiele ostrzejsza. Nieudacznika odpowiadającego za światła w Olsztynie bym z miejsca wyrzucił z pracy. Wielu mieszkańców jak i przejezdnych uważa, że to miasto jest jednym z najgorszych jeżeli chodzi o ruch drogowy i pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jokos Re: Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:42 Popieram Cię całkowicie. Sygnalizacje w naszym mieście to paranoja, czy naprawdę nie ma fachowców do analizy i zaprojektowania właściwej i logicznej, a także bezpiecznej sygnalizacji? Przecież to, co dzieje się na niektórych skrzyżowaniach nie ma nic współnego z logiką. Tu nie trzeba się obrażać - myślę, że taka obrażalska osoba nie powinna być urzędnikiem państwowym, bo nie potrafi słuchać petentów, a użyte słowa nie są obraźliwe. Dobrze, że znamy nazwisko tego urzędnika, to możemy śmiechy z niego urządzać. Chyba pójdę do ratusza, żeby go obejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andre Oto finał listu petenta IP: *.olsztyn.mm.pl 02.09.06, 15:30 Niestety na te betony nie ma rady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: phk1 Re: Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 16:37 obciach na całego dla nas wszystkich,a tylko dostaje się dzisiejszej opcji politycznej ,ze wolność słowa jest zagrożona i to na całego za sprawy zprzed 2-3 laty rozpoczetych,wybiórcza jak zawsze potrafi zestawić przedsiębiorce,bezdomnego,urzednika,obywatela w jednym szeregu,aby udowodnić tezy o kaczymgrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:34 Nie mogę uwierzyć, że mieszkam w takim mieście, prezydent Małkowski zachował się jak burak (czy to jest obraźliwe?). To skandal, uważam, że jak najszybciej powinien opuścić to stanowisko. Jest to zupełne lekceważenie mieszkańców, jest ignorantem. Kiedy są dla niego ważne głosy mieszkańców? chyba tylko przy wyborach. Poza tym, też mam wiele zastrzeżeń do sygnalizacji świetlnych w Olsztynie, a już osoba, która podjęła decyzję o pasach znikających, łączących się na ulicy Kościuszki powinna ponieść za to karę fizyczną (można go powiesić za ....). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarz Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 22:46 panie Zbigniewie Gustk czy ma Pan aktualną kartę zdrowia??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olsztyniak Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 23:10 panie Małkowski - ośmieszył się Pan, a zachowanie Pana urzędasa to kpina z ludzi, ze społeczeństwa. Jak mógł pozwolić Pan na takie zachowanie i postępowanie urzędnika i ośmieszenie naszego Miasta. Nie jest Pan godny, aby być naszym prezydentem. To wy jesteście dla nas, a nie my dla was. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Re: Oto finał listu petenta IP: 62.29.133.* 02.09.06, 23:50 To wstyd dla Olsztyna, że perezydent Małkowski zatrudnia takich urzędników jak p.Gustek. Ale "jaki pan taki kram". Pamiętajmy o tym przy najbliższych wyborach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurofanatik Re: Oto finał listu petenta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.09.06, 00:26 Gość portalu: zx napisał(a): > No i dobrze. Wolność słowa nie może oznaczać prawa do obrażania innych ludzi. Problem w tym, ze ten gosc nikogo nie obrazil... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aborygen1 A ja napisalem list do prezydenta IP: *.nsw.bigpond.net.au 03.09.06, 03:41 prezydentolsztyna@um.olsztyn.pl W sprawie artykulu: Skazany za nazwanie urzednika ignorantemJoanna Wojciechowska, mark, Olsztyn2006-09-02, ostatnia aktualizacja 2006-09-01 23:17 Panie Prezydencie Nie sadzilem, ze jako prezydent miasta zachowa sie pan jak aparatczyk z NKVD. Zastraszanie mieszkancow swojego miasta czyli zmuszanie ich do milczenia nie powinno miec miejsca w wolnej POLSCE. Pana zadaniem jest zarzadzanie i organizacja miasta nie zas niedopuszczanie do krytyki wobec podleglych mu urzednikow. Mysle, ze po prostu nie zna Pan znaczenia slowa PREZYDENT i myli je z REZYDENTEM (na przyklad NKVD) Z Powazaniem Andrzej Skladowski Odpowiedz Link Zgłoś
polonus3 Re: A ja napisalem list do prezydenta 03.09.06, 06:50 Calkowicie skompromitowal sie ten sad co wydal taki wyrok a wogole ze, przyjeto taka sprawe do sadu karnego. No ale ten Olsztyn to zapiecek Polski i takie rzeczy sa tam normalne. Kto ma cos lepiej poukladane w glowie to opuszcza ten grajdolek matolkowskich gustlikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sam_sob Re: A ja napisalem list do prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 06:51 Gość portalu: aborygen1 napisał(a): > Mysle, ze po prostu nie zna Pan znaczenia slowa PREZYDENT i myli je z > REZYDENTEM (na przyklad NKVD) Znaczenie słów jest potrzebne wtedy, kiedy nie ma się wiedzy o przyszłych wyrokach sądowych, a póki co to znajomość układów jest ważniejsza od wiedzy zawartej w encyklopediach.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk 56 Re: A ja napisalem list do prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 08:31 Panie i Panowie !Gustek Gustkiem,Małkowski Małkowskim,a Zdunek -sędzina,to co wykształcona prawniczo?Wszyscy profesorowie prawa skrytykowali wyrok.Zręsztą jest tu wyżej wpis wyroku Sądu Najwyższego.Przecież ta sędzia nie powinna już orzekać w i mieniu naszej Ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk 56 Re: A ja napisalem list do prezydenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 08:34 A tak na marginesie,to żeby przed wyborami takie gola sobie strzelic,to jakich debilnych doradców trzeba zatrudniać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: A ja napisalem list do prezydenta IP: *.ols.vectranet.pl 03.09.06, 13:44 Czy w takim układzie nie powinniśmy skrytykować wiedzy Pani sędziny? Tylko jakimi słowami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meg Re: Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 09:34 ...ojej kto takie rzeczy wypisuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -0- Oto finał listu petenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 10:04 Ten anonimowy petent to znany olsztyński adwokat Jacek Klonowski Odpowiedz Link Zgłoś
obrokon Re: Oto finał listu petenta 03.09.06, 14:03 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=12880190 Korupcja bez aresztu Od 11 lat walczę z korupcją w Olsztynie i nic się tu nie zmienia. Zdemoralizowani sędziowie sądów powszechnych i pozostałych, podtrzymują postanowienia zdemoralizowanych prokuratorów, którzy nie podejmują dochodzeń ani śledztw przeciwko urzędasom i lekarzom popełniającym przestępstwa: manipulacji, ukrywania, fałszowania i potwierdzania nieprawdy w dokumentach. Jak zresztą zdemoralizowani sędziowie i prokuratorzy mogą prowadzić taką sprawę skoro sami popełniają identyczne przestępstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mira Re: Oto finał listu petenta IP: *.olsztyn.mm.pl 03.09.06, 17:46 No własnie kim jest ta sędzina co takie wyroki wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś