Dodaj do ulubionych

Sprzedali szpital na Mickiewicza

IP: *.crowley.pl 22.08.03, 10:36
za 1 mln złotych. Ponoć ma tam powstać, nie zgadniecie... Tak, centrum
handlowe!!! Ciekaw jestem.
Obserwuj wątek
    • sarna2003 Re: Sprzedali szpital na Mickiewicza-pytania? 22.08.03, 16:44
      Gość portalu: Lapusz napisał(a):

      > za 1 mln złotych. Ponoć ma tam powstać, nie zgadniecie... Tak, centrum
      > handlowe!!! Ciekaw jestem.


      kto kupil ten szpital???? jak duza jest ta dzialka???? kiedy ma powstac te
      centrum? w 2003? $250,000 to chyba nie tak duzo za ten budynek?
        • Gość: Adam Re: Sprzedali szpital na Mickiewicza-pytania? IP: *.proxy.aol.com 23.08.03, 08:57
          To bardzo smutne, ze sprzedano szpital na centrum handlowe. Budynek szybciej
          nadawalby sie na Sad lub szkole. Sad powinien w koncu wyniesc sie z
          poniemieckich mieszkan prywatnych, ktore teraz zajmuje i postawic sobie okazala
          siedzibe jak na urzad panstwowy przystalo. A skoro przez 58 lat nie bylo na to
          pieniedzy to mogl Sad zadoptowac na to budynek po szpitalu.

          W ogole to byl poroniony pomysl budowac szpital na Barankach daleko poza
          miastem. Ludzie narzekaja, ze daleko musza z miasta dojezdzac na zabiegi do
          klinik przyszpitalnych i w odwiedziny do chorych. Calkowicie zla lokalizacja.
          Z tylu za szpitalem przy ulicy Mickiewicza jest duzo miejsca. Sa pozostalosci
          ogrodow szpitalnych, garaze i dalej w strone ulicy Moniuszki prywatne ogrody.
          Mozna bylo dokupic troche ziemi i postawic taki szpital jak na Barankach z tylu
          za obecnym szpitalem przy ul. Mickiewicza i polaczyc oba budynki tunelem lub
          krytym korytarzem.

          Jak slyszalem szpital na Barankach juz jest za maly na potrzeby miasta i
          powiatu, gdyz zbudowany zostal wedlug planow sprzed 25 lat. Czy nie mozna bylo
          na przyklad oddzial wewnetrzny i pediatrie zostawic w szpitalu przy
          Mickiewicza, a inne oddzialy przeniesc do szpitala na Barankach. Uzyskanoby w
          ten sposob wiecej miejsca na oddzialach.

          250 tys.$ za taki okazaly gmach w centrum miasta to jakas zanizona cena. Kto
          ustalil taka niska cene? Wedlug mnie taki gmach w centrum Elku z przyleglymi
          placami wart jest conajmniej dwa miliony dolarow czyli 8 mln zlotych.

          pozdrawiam
          Adam
    • Gość: Adam Re: Sprzedali szpital na Mickiewicza IP: *.proxy.aol.com 24.08.03, 08:19
      Dlaczego w ELku zabytkowe budynki zamiast remontowac i przywracac im dawna
      swietnosc po prostu niszczy sie? Zniszczono teatr bo wymagal remontu, sprzedano
      szpital za grosze bo wymagal remontu. uwaga zabytkowy gmach Prezydium czyli
      gmach w ktorym miesci sie Urzad Miasta i Powiat przy ul. Pilsudskiego tez
      wkrotce bedzie wymagal remontu kapitalnego. Czy wladze miasta i gminy pojda
      wedlug elckiego schematu czyli opuszcza budynek wymagajacy remontu i pojda
      dalej? A budynek sprzedadza za grosze? Ten gmach nie byl remontowany od czasu
      jego postawienia to jest od 1913 roku. Nic dziwnego, ze tez niedlugo zacznie
      sypac sie tak jak teatr i szpital. Polacy bielili w nim tylko sciany raz na
      kilka lat.

      Pozdrawiam
      Adam
      • Gość: klima Re: do Szczurensa IP: gnom:* / 10.30.42.* 24.08.03, 18:26
        Jest nad czym lamentować. TY patrzysz na sprawę pragmatycznie, podobnie jak
        władze miasta. Towar jest towar, jest kupiec, to można sprzedać. Dla mnie
        sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. To jest piękny budynek. Obawiam
        się, że jak wprowadzi się tam centrum handlowe, to budynek zmieni się nie do
        poznania. Trzeba będzie zrobić parging, zmienić wejście, bo przecież wózkiem po
        schodach nie wjedziesz.
        To jest niestety dowód na to, że władze miasta idą po najmniejszej linii oporu.
        Odpowiedź zawsze jest jedna - nie ma pieniędzy, trzeba ratowac miejski budżet.
        A co z ratowaniem przedwojennej architektury?
        Ciekaw jestem czy konserwator czyta te forum? Bardzo chciałbym poznać jego
        stanowisko w tej sprawie.
        A co do lokalizacji szpitala, to nie masz Adam racji. Dobrze, że za miastem,
        dobrze że w lesie i niedaleko jeziora. Nie przychodzi Ci do głowy, że stawiać
        taki moloch w centrum miasta to tak samo jakby wcisną salę giumnastyczną z
        betonu i szkła za budynkiem liceum?
        Poza tym stare szpitale mają to do siebie, że roi się w nich od bakterii. I to
        takich przykrych, wobec których sanepid jest bezradny. Więc dobrze, że choprzy
        się stamtąd wynieśli.
        K.
        • Gość: Adam Re: do klima IP: *.proxy.aol.com 25.08.03, 06:37
          Wozkiem po schodach nie trzeba wchodzic. Do centrum handlowego bedzie sie
          wchodzilo na pewno przez kostnice i prosektorium. Tam schodow nie ma:)))

          W centrum handlowym zawsze jest jakas restauracja i bar cos w rodzaju fast
          food, a takze sklepy z artykulami spozywczymi. Czy bakterie nie beda
          przeszkadzaly dla artykolow spozywczych i konsumentow? Moze sanepid potrafi
          wytepic bakterie w centrum handlowym, a nie w szpitalu. Mysle, ze restauracje
          czy fast food nalezy ulokowac w dawnej kostnicy. Sciagnie to amatorow horroru i
          makabreski:)))
          Klima nowy szpital zamiast na Barankach powinien powstac na zapleczu starego
          szpitala. W ten sposob miano my dwa szpitale i zwiekszona liczbe lozek. Wyglad
          nowego szpitala z zewnatrz mozna byloby dostowac do wygladu starego. tak jak
          obok zabytkowych kamieniczek stawia sie nowe dome przypominajace z zewnatrz te
          zabytkowe, oczywiscie na pierwszy rzut oka.
          W zeszlym roku bylem w Elku i rozmawialem z ludzmi. Sa niezadowoleni z
          lokalizacji nowego szpitala. Zanim karetka z Konieczek czy Zatorza dotrze na
          Baranki to pacjent moze umrzec w drodze. Nie dochodzila tam jeszcze w zeszlym
          roku komunikacja miejska. Nie bylo pralni i kuchni!!!! Nie wiem jak jest
          teraz???
          Na Manhattanie niemalze w centrum znajduja sie stare szpitale majace ponad 100
          lat, ktore powieksza sie i rozbodowuje. Nikt nie wynajduje problemu z
          bakteriami. Problem bakterii to jest demagogiczny argument tych, ktorzy nie
          umieja sie przyznac do zlej lokalizacji nowego szpitala oraz zwolennikow
          zniszczenia zabytkowego szpitala.

          Pozdrawiam
          Adam
          • Gość: klima Re: do adama IP: gnom:* / 10.30.42.* 25.08.03, 17:52
            jakie to ma znaczenie dla pacjenta, czy jest pralnia czy pralni nie ma?
            ZXapewniam Cię Adam, że żadne. Trochę z racji pełnionycgh obowiązków siedzę w
            służbie zdrowia i powiem Ci, że co bardziej świadomi lekarze są przerażenie
            stanem epidemiologicznym polskuch szpitali. Nie wiem, dlaczego w USAQ jest
            lepiej, napraw3dę nie wiem. Ale u nas jest sporo placówek tak zapuszczonych, że
            trzeba byłoby je zburzyć do fundamentów
            K.
            • Gość: Adam Re: do Adam IP: *.proxy.aol.com 26.08.03, 10:06
              Wydaje mi sie, ze dla pacjenta brak pralni w szpitalu ma spore znaczenie. Jesli
              kazda pidzame i przescieradlo trzeba wozic daleko do pralni to nie wiem czy tak
              chorzy na biezaco otrzymuja wszystko czyste. Dla szpitala chyba tez ma
              znaczenie brak pralni. Szpital musi ponosic koszty transportu i placic komus za
              pranie. To samo z kuchnia. Niektorzy chorzy maja diete. Czy jedzenie gotowane
              na zewnatrz zachowuje diety dla chorych? I znowu dochodza koszta transportu.

              Slyszalem, ze pogotowie jest tez zlokalizowane przy szpitalu na Barankach.
              Jesli ktos dostanie zawalu czy ataku serca na Konieczkach czy Zatorzu to
              podobno nikle szanse, zeby karetka dowiozla zywego chorego do szpitala.

              W Stanach w szpitalach nie trzyma sie dlugo ludzi ze wzgledu na koszty. Kazda
              doba w szpitalu to tysiace dolarow. Kobiety 24 godziny po porodzie wypisuje sie
              ze szpitala, a po cesarskim cieciu 48 godzin. Tyle pokrywa ubezpieczenie. Jesli
              ktos chce zostac dluzej to musi drogo placic. Nawet po ciezkich operacjach
              jesli tylko nastapi przelom odwozi sie chorych ambulansem do domu.
              Zdaje sie, ze odbieglem od tematu.

              Pozdrawiam
              Adam
              • Gość: manzana Re: do Adam IP: *.acn.waw.pl 03.09.03, 17:05
                wsiadam w autobus na Barankach i po 20 minutach wysiadam na Konieczkach.
                samochodem jest szybciej a karetką na sygnale jescze szybciej. w Elku nie ma
                korków, na swiatlach stoi sie jedna kolejke. w Elku majac samochod mozna w
                kwadrans dotrzec w absolutnie kazde miejsce. w Warszawie widzilam jakie cuda
                wyprawia karetka stojaca w korku, a tu jednak do szpitala kazdy ma nieco dalej.
                wiec nie wierze w to, ze pacjenci z Konieczke czy Zatorza skonają w drodze do
                szpitala. w zeszlym roku w maju, jak otworzyli szpital, wydluzono trase
                niektorych autobusow. chyba co 20 minut jezdzi jakis autobus do szpitala.
                odwiedzajacy wiec nie maja zle. skarza sie, bo sie przyzwyczaili, ze szpital
                przez wiele lat byl pod nosem. ale naprawde nie ma nad czym lamentowac.
                przyjechal Adam z Nowego Jorku, wiec ludzie hurmem do niego poskarzyc sie na
                zla lokalizacje szpiatala? Adam, opanuj sie.
                wiele szpiatli rezygnuje teraz z pralni i kuchni, bo to wbrew pozorom obniza
                koszty. nie ma klopotow z regularna dostawa, bo o to troszczy sie uslugodawca.
                nie wiem czy szpital ma juz pralnie i kuchnie, ale jesli nie, to tez bym nie
                lamentowala.
                w polsce ostatnio tez nie trzymaja ludzi dlugo w szpitalach. mojego ojca zaraz
                po operacji wypuscili do domu, a na zdjecie szwow mial przyjsc oddzielnie. z
                drugiej strony niektorych klada bez potrzeby bo tak im sie bardziej oplaca -
                chodzi o kontrakty z kasa chorych, ale na dluzsza mete to jest marnotrawstwo.
          • Gość: Magoi Re: do klima IP: SEEDSW* / 194.9.113.* 09.10.03, 16:14
            Co do twoich szpitali na manhattanie.
            Nikt nigdy nie oskarzal Amerykanow ani o madrosc ani roztropnosc...
            Gdyby tak bylo, to pewien Arab z Saudi, nadal by pasl swoje owce, i oblatywal
            dromadery, a nie za pomoca innych maniakow burzyl potezne budowle na tak zwanym
            waszy ground Zero. Gdyby amerykanie byli madrzejsi wielu rzeczy by nie bylo, a
            inne istnialy i byly zeczywistosci, wiec przestan ich urzywac jako jakas ogolna
            miare. Wszystcy popelniaja bledy, a Amerykanie bija w tym rekordy!
        • Gość: szczurens Re: do Klimy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 23:11
          A pamiętasz jak kiedyś ewakuowali całą porodówke bo strop zaczął pękać?
          Przecież żeby z tym budynkiem cokolwiek zrobić trzeba będzie włożyć dużo więcej
          niż na sam zakup (patrz Stańczyki). Ja też nie jestem zwolennikiem centrów
          handlowych, galerii czy innego szajsu- jeżeli jednak ktoś to kupił to może
          robić co mu się podoba oczywiście w ramach prawa. Jeżeli pan konserwator uzna
          że projekt przebudowy jest zły to ma przecież instrumenty żeby wstrzymać
          inwestycję. To do niego trzeba kierować swoje wnioski a nie do inwestora- do
          inwestora można jedynie apelować o zdrowy rozsądek.
    • Gość: Adam Re: Sprzedali szpital na Mickiewicza IP: *.proxy.aol.com 25.09.03, 08:09
      W dzisiejszej Gazecie olsztynskiej on line czytalem min. o braku mieszkan
      socjalnych w Elku i potrzebie ich budowy. Szpital przy ul. Mickiewicza byl
      wlasnoscia powiatu. Zamiast go sprzedac za grosze mozna byloby budynek
      zaadoptowac na mieszkania socjalne lub pokoje socjalne. Ewentualnie na
      schronisko dla bezdomnych. Kuchnia i pralnia po szpitalu zostala oraz troche
      lozek. Coz wiecej bezdomym czy biednym potrzeba. Po co budowac od nowa
      mieszkania socjalne zaczynajac od kupna placu pod budowe i planow, jak budynek
      juz istnial z placami i w centrum miasta. Wystarczylo troche remontu.

      Adam
          • Gość: tomko a może jednak sprzedali? IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 22:17
            Spieszę uprzejmie donieść, że nabywcy nie zrezygnowali z nieruchomości, którą
            nabyli w drodze przetargu. W chwili obecnej wyznaczany jest termin podpisania
            aktu notarialnego u jednego z ełckich notariuszy. Jeszcze w listopadzie ma być
            podpisany akt notarialny, a transakcja sfinalizowana do końca. Przy okazji
            wyjaśniam kilka kwestii, które pojawiły się w wątku dotyczacym budynku
            szpitala. Po pierwsze budynek od chwili przeniesienia ełckiego szpital na
            Baranki był niezagospodarowany i nie będąc użytkowanym niszczał i generował
            koszty. Po drugie na przetarg nie zgłosił się żaden oferent (w I prztergu cena
            wywoławcza wynosiła 1,4 mln zł), w związku z czym ogłoszony został II przetarg.
            Cena - zgodnie z obowiązującymi przepisamu - obniżona została do 1 mln zł.
            Wadium wpłaciło konsorcjum dwóch spółek. W wyniku przeprowadzonego przetargu
            nabyli oni nieruchomość, na którą składa się budynek szpitalny oraz inne
            scalone działki, które wcześniej funkcjonowały, jako odrębne nieruchomości. To
            czy budynek byłego szpitala zostanie odnowiony, przebudowany czy rozebrany
            zależy od nabywcy i konserwatora zabytków. A co do przeznaczenia nieruchomości:
            po pierwsze warunkuje to miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i nowy
            przewiduje przeznaczenie tego kwartału pod świadczenie usług (jeśli się mylę,
            niech mnie manio poprawi). Co do propozycji umieszczenia tam Sądu Okręgowego
            (jak mniemam jego filli, oddziału), siedziby Prokuratury, to spieszę donieść,
            że jeśli kiedyś powstanie w Ełku agenda Sądu Okręgowego, to wystarczy jemu
            kilka pomieszczeń, natomiast Ministerstwo Sprawiedliwości nie dysponuje
            finansami na adaptację dużych budynków (w tym przypadku budynku byłego
            szpitala) na swoje potrzeby (takie propozycje były składane MS). Urządzenie
            mieszkań socjalnych w tym budynku nie byłoby możliwe bez jego gruntownego
            przebudowania (jak szacują specjaliści koszt modernizacji przewyższyłby budowę
            nowego). Wojewoda nie interweniował w kwestii pzreprowadzonego przetargu. Tyle
            faktów, a na koniec moja refleksja. Podzielam po części opinię klimy dotyczącą
            chronienia i pielęgnowania tego, co świadczy o naszej spuściźnie, dziedzictwie
            (piękne budynki - architektura). Jeżeli jednak kapitał prywatny, ale i państwo
            nie zechce wesprzeć w tym samorządów terytorialnych, które zazwyczaj są
            właścicielami tego typu nieruchomości, to nie ma co liczyć na zachowania
            spuścizny. A dlaczego chodzi o wsparcie? Ano dlatego, że państwo wciąż
            przekazuje samorządom nowe zadania nie abezpieczając na nie środków, stąd
            samorządy dochody własne (czasem zaciągają kredyty) przeznaczają na te nowe
            zadania. I są to zdania z kręgu socjalnego. I jeszcze jedno - ełcki konserwator
            chciałby, by budynek szpitalny zachował swoj charakter. W tym przypadku będzie
            decydowało jednak kolegium konserwatorów w Olsztynie (chodzi o dużą
            powierzchnię tego budynku).
            Pozdrawiam.
            • Gość: Adam Re: a może jednak sprzedali? IP: *.proxy.aol.com 03.11.03, 08:48
              To jest good deal z tym szpitalem. Lepiej nie moglo byc. Miasto przez 55 lat
              darmo eksploatowalo poniemiecki szpital nie remontujac go i kiedy szpital
              zaczal sie sypac to miasto sprzedalo go jeszcze za 1 mln zlotych. Gdzie mozna
              zrobic lepszy business. Ja osobiscie tez zyczylbym sobie przez 55 lat darmo
              uzytkowac jakis dom, a kiedy bedzie wymagal remontu to go sprzedac.

              Tomko, piszesz, ze jak w przyszlosci powstanie w Elku Sad Okregowy to wystarczy
              kilka pomieszczen, a nie caly gmach. Chyba zartujesz drogi kolego na Sad
              Okregowy kilka pomieszczen? Moze zaadoptujecie kolejne poniemieckie mieszkania
              na Sad Okregowy jak to mialo miejsce z Sadem Rejonowym. Mieszkajac jeszcze w
              Elku spotkalem pewnego Niemca, ktory po 40 latach odwiedzil Elk i smial sie, ze
              w jego dawnym prywatnym mieszkaniu Polacy urzadzili Sad. A dokladnie w jego
              pokoju i jadalni zrobiono sare rozpraw na 1 pietrze. Dziwil sie, ze polska
              administracja jak przyszla na te Ziemie to, ze nawet w ramach propagandy nie
              wybudowala sobie nowe gmachow na urzedy.
              Odremontowany gmach szpitala nadawalby sie na siedzibe Sadu i Prokuratury.

              A co bedzie jesli siedziba wladz miejskich i powiatowych czyli tkzw. Prezydium
              bedzie wymagalo powaznego remontu? Czy tez sprzedacie za grosze? Tylko gdzie
              wtedy bedziecie urzedowac?

              Reasumujac, uwazam iz lepiej, ze szpital komus sprzedano niz popadalby w ruine
              albo zostal rozebrany. Mam nadzieje, iz postaracie sie dopilnowac, zeby szpital
              nie stracil dawnych cech stylowych przynajmniej z zewnatrz.

              Pozdrawiam
              Adam

              Tomko czy otrzymales moj list?
              • Gość: tomko szpital IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 03.11.03, 18:24
                Adamie,
                w Ełku nie powstanie Sąd Okręgowy, ponieważ nie ma takiej potrzeby. Reforma
                sądownictwa jasno określiła, gdzie mają powstać tego typu sądy. Nikt w
                najśmielszych marzeniach nie myślał o siedzibie SO w Ełku (chyba, że ktoś, kto
                nie zna sądownictwa polskiego). Jak wspominałem czynione były i są starania o
                powstanie filii, oddziału zamiejscowego Sądu Okręgowego. Co to znaczy w Twoim
                rozumieniu, że miasto eksploatowało przez 55 lat ten budynek? Miasto czyli
                samorząd, jako organ prowadzący? Czy miasto, czyli ludzie? Bo jeśli chodzi o
                ten pierwszy przypadek - to nie miał on nigdy miejsca (poza 1 rokiem po
                przejęciu od powiatu w 2001 r. <powiat miał szpital w swoim władaniu 2 lata>).
                Dysponentem było Państwo Polskie (nazywaj je jak chcesz komuną, Skarbem Państwa
                lub inaczej). A jeśli masz na myśli ludzi, ełczan - to owszem leczyli się tu. I
                nie jest ich chyba winą, że szpital przypominał bardziej ukraińską bazę hodowli
                zarodkowej, niż miejsce, gdzie się leczy ludzi. I wybacz za ten prztyk, ale jak
                chcesz się mądrzyć na temat realiów tutaj w Ełku, to przyjedź i pomieszkaj u
                nas przez rok, a przekonasz się, że Twoje historie i opowieści zasłyszane od
                Niemców, dawnych ełczan brzmią czasem arogancko i obraźliwie.
                Pozdrawiam i czekam na list, o którym wspominasz, a którego nie dostałem.
                tomko
                • Gość: Adam Re: szpital IP: *.proxy.aol.com 04.11.03, 09:43
                  Tomko
                  Nie mialem zamiaru nikogo obrazac ani byc arogancki.
                  Zgadzam sie z tego, ze w obecnych elckich realiach zorientowani sa najbardziej
                  ci, ktorzy tam aktualnie mieszkaja. Napisalem swoja opinie jako niezalezny
                  obserwator elckiej sceny. Szkoda mi jest starych okazalych budynkow miasta
                  swiadczacych o jego dawnej swietnosci, ktore bezpowrotnie traca swoj charakter.
                  Teatr przerobiono na tanzbude. 16 tysieczny Lyck dal rade utrzymac teatr.
                  Natomiast 56 tysieczny Elk nie potrafil.
                  Przyszla kolej teraz na szpital, ktory poszedl pod mlotek. Piszesz, ze szpital
                  przypominal osrodek hodowli zarodowej na Ukrainie. A czyja to wina? DLaczego
                  szpital nie byl przez 55 lat remontowany i modernizowany na biezaco przez
                  Polakow? Zeby byl caly czas w dobrej kondycji i byl modernizowany to nie trzeba
                  byloby budowac szpitala na Barankach. Wystarczyloby na tylach obecnego
                  szpitala, ktorego ogrody i place siegaly az do ul. Moniuszki zbudowac nowy
                  szpital i polaczyc krytym korytarzem lub tunelem ze starym. Mielibyscie
                  elegancki kompleks szpitalny w centrum miasta.
                  Z twojego postu wnioskuje, ze trudno jest teraz ustalic kto uzytkowal i
                  administrowal szpital przez 55 lat. Jednak ktos ten szpital sprzedal i wzial za
                  niego pieniadze. Dobrze, ze chociaz w chwili sprzedazy znalazl sie wlasciciel.
                  Czy wiadomo na co zostanie wydany ten 1 mln zloty? Moze nalezaloby przeznaczyc
                  na leki dla najbiedniejszych w miescie czy powiecie?
                  Piszesz, powiat wladal szpitalem jedynie 2 lata, miasto 1 rok. Przedtem komuna,
                  ale komuna upadla w 1989 roku czyli 14 lat temu. Kto wladal szpitalem przez 11
                  lat tj. od 1989 roku do 2000 roku? Tutaj juz nie da sie zrzucic winy na komune
                  bo juz jej nie bylo.

                  Od roku 1945 do 1989 w elckim szpitalu leczyli sie nie tylko komunisci, ale
                  przede wszystkim wszyscy chorzy mieszkancy Elku i okolic bez podzialu na
                  swiatopoglad. Za czasow PRL miejscowi wladcy leczyli sie zwykle w szpitalu
                  wojskowym, bo tam byly lepsze warunki i sprzet. Szpital miejski byl jesli nie
                  pod zarzadem miasta to panstwa polskiego. Nowy Rzad w wolnej Polsce po klesce
                  komunistow przejal wszystkie zobowiazania i dlugi poprzedniego rzadu.
                  komunistycznego. Do dzisiaj nowe wladze splacaja dlugi zaciagniete przez ekipe
                  Gierka.

                  Wracajac do sprawy Sadu to na pewno wiesz, ze przed wojna obecny gmach szkoly
                  SP2 i SP1 byl siedziba Sadu Okregowego. To by gmach reprezentacyjny, ze jak
                  ktos przychodzil to czul, ze to jest urzad panstwowy. Okazala siedziba nadaje
                  zawsze dla kazdej wladzy i administracji panstwowej odpowiedniej powagi i
                  prestizu. Do dzisiaj wladze miasta Elk nie dorobily sie wlasnego gmachu czy
                  ratusza. W dawnej siedzibie niemieckiego starostwa miesci sie urzad miasta oraz
                  starostwo. Przed wojna ratusz byl kolo Duzego Kosciola. Czy to nie jest dziwne,
                  ze 16 tysieczne miasto mialo swoj ratusz, a 56 tysieczne nie stac na to? Za
                  niemieckich czasow caly powiat razem z miastem liczyl mniej wiecej tyle i teraz
                  liczy samo miasto.

                  Tomko, my tutaj na forum swiata nie zmienimy. Mozemy wyrazac jedynie swoje
                  opinie, ktorych z pewnoscia nikt nie chce brac pod uwage.

                  List do Ciebie wyslalem 14 pazdziernika na adres free.polbox.pl
                  Przed chwila wyslalem go ponownie.

                  Pozdrawiam i zycze dobrego dnia
                  Adam
                  • Gość: manio Re: szpital IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 11:35
                    Gość portalu: Adam napisał(a):


                    > Teatr przerobiono na tanzbude. 16 tysieczny Lyck dal rade utrzymac teatr.
                    > Natomiast 56 tysieczny Elk nie potrafil.


                    > ze 16 tysieczne miasto mialo swoj ratusz, a 56 tysieczne nie stac na to? Za
                    > niemieckich czasow caly powiat razem z miastem liczyl mniej wiecej tyle i
                    teraz
                    >
                    > liczy samo miasto.
                    >
                    Adasiu , a czy wiesz jakie były dochody miasta w tym czasie, ile subwencji z
                    Rzeszy dostawało ( i to w różnych formach) ? Jesteś amerykańskim ekonomistą (
                    jak twierdzisz) , więc nie przekonuj nas że jesteśmy nieudacznikami i konieczny
                    jest niemiecki nadzorca , który pokaże jak napełnić z próżnego. Nie narzekamy ,
                    nie rozdzieramy szat , ale próbujemy cos konstruktywnego zdziałać. Nikt teatru
                    nie zburzył - a że stał pusty i niszczał to naweet lepiej że budynek żyje.
                    Jeśli będzie takie zapotrzebowanie ( kasa !) zawsze może wrócić do poprzedniej
                    funkcji. Szpital tylko w części głównej stanowi jakąś wartość
                    architektoniczną , pozostałe dobudówki tylko go szpecą. Pozostaje żywic
                    nadzieje że inwestor kupił ( kupi?) ten obiekt z faktycznym zamiarem
                    inwestowania a nie tylko w celach spekulacyjnych licząc że buda sie rozwali
                    (może mały pożar?) , a po rozbórce sprzeda teren z kilkakrotnym przebiciem.
                    Ale na to juz nie mamy wpływu ...

                    pozdrawiam
                    • Gość: Adam Re: szpital do manio IP: *.proxy.aol.com 05.11.03, 09:38
                      Doskonale wiem, ze Elk i inne miasta w Prusach otrzymywaly wiele subwencji od
                      rzadu w Berlinie. Na pewno slyszales, ze budowe i wyposazenie teatru w
                      Olsztynie przed wojna sfinansowal calkowicie rzad niemiecki. Byl to dar rzadu
                      niemieckiego dla Olsztyna za wiernosc miasta w plebiscycie dla Niemiec.
                      Aktualnie kiedy Prusy sa w granicach Polski to subwencje powinny plynac z
                      Warszawy:)
                      Nie wszystko zalezalo jednak od subwencji. Wiele zrobila niemiecka
                      godpodarnosc, porzadek, pomyslowosc i racjonalna gospodarka. To z koleji
                      przekladalo sie na dochody miasta. Zobacz jak jest za polnocna granica w
                      oblasti Kaliningrad dawniej Koenigsberg. Tam jest jeszcze gorzej niz na
                      Mazurach. Rosjanie zgnojili takie piekne miasto i wszystko w okolicach. Widzisz
                      wiec, ze duzo zalezy od tego pod czyjimi rzadami znajduje sie dane miasto.
                      Pewien znajomy Niemiec, ktory byl na wycieczce w Kaliningradzie to mowil mi, ze
                      jak wracali z kaliningradu i nocowali w olsztynie w hotelu to poczul sie jak w
                      Europie w porownaniu z obecnym kaliningradem i Sambia.

                      W Polsce moze byc lepiej i powinno byc lepiej. Nalezy tylko skonczyc korupcje,
                      prywate i dopuscic do wladzy ludzi madrych i zdolnych. A nie takich Hausnerow,
                      ktorych reformy polegaja na dokrecaniu sruby emerytom i najbiedniejszym.

                      Wlasnie o glowna czesc szpitala mi chodzilo. Obawiam sie rowniez, zeby szpital
                      nie dostal sie w rece jakiegos kombinatora tak jak hotel "Lega".
                      Czy wiadomo jak skonczyla sie sprawa hotelu "Lega"?

                      pozdrawiam
                      Adam
                    • manio15 Re: a jednak nie sprzedali 08.02.04, 16:35
                      mimo zapowiedzi , tomko nie spieniężył budynku szpitala. Sprzedano budyneczek ,
                      który zajmował sanepid ( kupił notariusz),,wcześniej przychodnie dziecięcą przy
                      Konopnickiej. Nowym pomysłem Startostwa jest rozbiórka budynku szpitala i
                      sprzedaż działki. Konserwator pewnie będzie stawał okoniem , co i tak nie
                      poprawi fatalnego i coraz gorszego stanu technicznego budynku. Starostwo ponosi
                      spore koszty utrzymania budynku i jego otoczenia , a chętnych na nabycie lub
                      zagospodarowanie nie widać.
                      Juz widzę święte oburzenie ! Nie czekaj , przyjedź i kup , to ostatnia szansa
                      na prawdziwy interes !
                      • adamnyc Re: a jednak nie sprzedali 08.02.04, 20:02
                        manio15 napisał:

                        > mimo zapowiedzi , tomko nie spieniężył budynku szpitala. Sprzedano
                        budyneczek ,
                        >
                        > który zajmował sanepid ( kupił notariusz),,wcześniej przychodnie dziecięcą
                        przy
                        >
                        > Konopnickiej. Nowym pomysłem Startostwa jest rozbiórka budynku szpitala i
                        > sprzedaż działki. Konserwator pewnie będzie stawał okoniem , co i tak nie
                        > poprawi fatalnego i coraz gorszego stanu technicznego budynku. Starostwo
                        ponosi
                        >
                        > spore koszty utrzymania budynku i jego otoczenia , a chętnych na nabycie lub
                        > zagospodarowanie nie widać.
                        > Juz widzę święte oburzenie ! Nie czekaj , przyjedź i kup , to ostatnia szansa
                        > na prawdziwy interes !


                        Ktos tutaj podawal informacje, ze szpital sprzedano za 1mln zlotych na centrum
                        handlowe. Czy to byla fikcyjna informacja?
                        Dwa lata temu jak bylem z wizyta w Elku to w tej dzieciecej przy Konopnickiej
                        na partarze byla apteka. Budynek wydawal sie dobrze zagospodarowany. Czemu wiec
                        zostal sprzedany? Po co temu kalece tyle domow?
                        Obecny wlasciciel budynku powinien dbac o jego stan. Dlaczego tego nie robi?
                        Tym bardziej, ze przez 50 lat miasto uzytkowalo obiekt go za darmo.
                        Poprzedni lokator budynku (czyli szpital miejski) przed wyprowadzeniem sie
                        powinien zostawic budynek w dobrej kondycji nadajacej sie do uzywalnosci. W
                        Polsce i wszedzie jesli lokator wyprowadza sie z domu czy mieszkania to nie
                        moze zostawic go w stanie ruiny tylko lokal musi byc zostawiony w stanie
                        nadajacym sie do uzywalnosci. Kto nie dopilnowal tego?
                        • freeman8 Re: a jednak nie sprzedali 09.02.04, 08:58
                          Kto nie dopilnowal? Adamnyc !Bo jest w NY. Czekam na wybory Prezydenta Elku -
                          wtedy moze przyjedzie Adamnyc z czarna teczka, wygra wybory i zrobi tu
                          porzadek w kulturalny sposob. Juz niedlugo.
                          • manio15 Re : szpital sprzedali 22.09.05, 21:11
                            radyjo pińć doniosło że prodali za mylion i cuś. Kupiła jakaś tam firma
                            handlowa z Augustowa. Pewnie zrobią gigamarket z zachodnią odzieżą ! To
                            najpolularniejszy biznes w Lyck.
                            • horny7 Re: Re : szpital sprzedali 23.09.05, 08:20
                              manio15 napisał:

                              > radyjo pińć doniosło że prodali za mylion i cuś. Kupiła jakaś tam firma
                              > handlowa z Augustowa. Pewnie zrobią gigamarket z zachodnią odzieżą ! To
                              > najpolularniejszy biznes w Lyck.

                              To wtedy, znaczy 2 lata temu, go nie sprzedali? Czy sprzedali raz jeszcze? :)

                              &
                              • manio15 Re: Re : szpital sprzedali 23.09.05, 13:20
                                horny7 napisał:

                                > manio15 napisał:
                                >
                                > > radyjo pińć doniosło że prodali za mylion i cuś. Kupiła jakaś tam firma
                                > > handlowa z Augustowa. Pewnie zrobią gigamarket z zachodnią odzieżą ! To
                                > > najpolularniejszy biznes w Lyck.
                                >
                                > To wtedy, znaczy 2 lata temu, go nie sprzedali? Czy sprzedali raz jeszcze? :)
                                >
                                wtedy oferent sie wycofał i nawet odzyskał wadium. Roczne koszty utrzymania
                                ruiny ( sprzątanie chodnika, trawnika i ochrona) obciążały powiat kwota ok 50
                                tys rocznie, problem ze sprzedaża wynikał chyba z braku zapisów w planie
                                zagospodarowania umożliwających zmianę funkcji obiektu , czy jakoś tak.

                                m.
                                    • ralston Re: Re : szpital sprzedali 23.09.05, 14:01
                                      Chyba ciągle większość gmin nie ma całościowego planu. A ja się mogę pochwalić
                                      swoim kolegą, który jest przewodniczącym Rady Gminy, która jako jedna z
                                      pierwszych w Polsce temat rozwiązała.
                                      • manio15 Re: Re : szpital sprzedali 23.09.05, 14:51
                                        ralston napisał:

                                        > Chyba ciągle większość gmin nie ma całościowego planu. A ja się mogę
                                        pochwalić
                                        > swoim kolegą, który jest przewodniczącym Rady Gminy, która jako jedna z
                                        > pierwszych w Polsce temat rozwiązała.

                                        nie zawsze jest to zaletą z punktu widzenia inwestora ( plan narzuca pewne
                                        ograniczenia, któych zmiana wymaga uchwalenia zmiany planu) , ale zdecydowanie
                                        przyśpiesza wydawanie pozwolenia na budowę. Widocznie Gmina o któej piszesz
                                        jest dość bogata bo plany szczegółowe są kosztowne , a w kolejce do budżetu
                                        zawsze tłok...
                                        • ralston Re: Re : szpital sprzedali 23.09.05, 15:05
                                          Gmina bogata nie jest, bo mała i rolnicza. Ale, że gruntów miała niewiele, to i
                                          niedużo było do zagospodarowywania. A do tego podeszli do sprawy poważnie,
                                          zajęli się szybko i sprawnie przeprowadzili, to i temat mają z głowy. Ale też
                                          to i taki teren, że w lokalnych wyborach nie głosuje się na partie, tylko na
                                          ludzi. A ci, którzy próbowali startować z list partyjnych, przegrali z kretesem.
      • a.bc Re: Sprzedali szpital na Mickiewicza 01.11.05, 13:52
        Koszmar,jak mogli to zrobic,wydaje mi sie szpital w tym miejscu był potrzebny.
        Moim zdaniem ten obiekt jest zbyt zwarty aby można było w nim urządzić jakis
        dom handlowy a tym bardziej mieszkania.Wyobrazcie sobie,ze ktos dostanie
        mieszkanie w pomieszczeniu gdzie było np prosektorium:)

        ps.a ja sie w tym szpitalu urodziłam!!

        • ralston Re: Sprzedali szpital na Mickiewicza 02.11.05, 09:21
          Nie tylko Ty, ale pewnie większość tych, co tu piszą. A szpital w tym miejscu
          już dawno nie jest potrzebny, bo jak mi się zdaje - Ełk ma większy i
          nowocześniejszy. Bez paniki.
          Ale mieszkać w prosektorium też bym nie chciał.
          • manio15 Re: Sprzedali szpital na Mickiewicza 02.11.05, 12:43
            ralston napisał:

            > Nie tylko Ty, ale pewnie większość tych, co tu piszą. A szpital w tym miejscu
            > już dawno nie jest potrzebny, bo jak mi się zdaje - Ełk ma większy i
            > nowocześniejszy. Bez paniki.
            Sa nawet dwa szpitale do wyboru i jak twierdzą niektórzy to juz o jeden za dużo.

            > Ale mieszkać w prosektorium też bym nie chciał.

            W budynku starego szpitala nie było ani prosektorium ani nawet promorte .
            Mieszkanie w pomieszceniach po nieboszczykach nie grozi. Pomysł z mieszkaniami
            uważam za zupełnie idiotyczny choćby z uwagi na nagromadzenie wszelkich
            bakterii w ścianach , tynkach itd. Sprawa jest trudna i kosztowna również z
            uwagi na zły stan techniczny budynku , klatki schodowe, komunikację itd itp.
            IMO inwestor zakupił sobie duży problem , chyba że liczy ( podobnie jak z sala
            ogólniaka) że natura "przypadkowo" ten problem rozwiąże . Czy ma ktoś zapałki?
            • ralston Re: Sprzedali szpital na Mickiewicza 02.11.05, 13:28
              Ten wariant jest od jakiegoś czasu realizowany na białostockich Bojarach. Niby
              władze miasta deklarują z zapałem, że Bojary powinny być chronione z racji na
              unikalny układ architektoniczny i drewnianą zabudowę. Ale praktyka jest taka,
              że z takiej drewnianej chałupki wyprowadza się właściciel a wkrótce później
              przyjeżdża straż pożarna dogaszać zgliszcza. A następnie działkę wykupuje
              developer i stawia tam śliczne bloczydło.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka