Dodaj do ulubionych

Rower, a chodnik

29.09.06, 14:26
Witam

Jak to jest z tym jeżdżeniem po chodnikach?
W ogóle nie wolno? I czy zawsze mandat? Jakoś tego nie mogę
rozpracować. Ponieważ jak jest Kołodrom to jedziemy grupą
chodnikiem, ale jeden z organizatorów, nie powiem który :)
powiedział, że jak będą solić mandaty, to każdy sam musi zapłacić
za siebie. Ha, tego nie rozumiem. Jak jadę wycieczką zorganizowaną,
niech mandat płaci organizator :)

i jeszcze jedno. A jak jadę sama chodnikiem, albo w kilka osób,
kiedy nie ma ścieżki rowerowej, też czeka mnie mandat?

Ulicami ruchliwymi się boję...wolę być żywa :) Już i tak mało mnie
nie potrącił samochód kiedy SZŁAM z rowerem na zielonym, po pasach.
Widziałam także jak dziewczyna się zatrzymała przed przejściem jak
się zmieniły światła i samochód z tyłu nie zachowawszy odległości
rąbnął ją z tyłu, tak, że z roweru spadła. Tego się boję dlatego
jeżdże chodnikiem, zawsze z duszą na ramieniu, a ostatnio wcale.
jak to się ma do przepisów? Będę wdzięczna za odpowiedź. Lustroo
--
Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: s Re: Rower, a chodnik IP: *.olsztyn.mm.pl 29.09.06, 16:01
      Ja tam jezdze tylko chodnikiem i jeszcze nikt mnie nie zaczepil.ulica nie chce
      ryzykowac bo zauwazylem ze kierowcy olewaja rowezystow i jak tylko jest okazja
      to zblizaja sie doslownie na pare metrow a ostatnio musialem uciekac na chodnik
      zeby mnie nie rozjechal.Tak wiec po tym zdarzeniu jezde tylko i wylacznie po
      chodniku.
        • mirxx Rower, a chodnik 02.10.06, 10:48
          jazda po chodniku jest dozwolona tylko gdy dopuszczalna prędkość dla aut na
          równoległej do chodnika jezdni przekracza 70 km/h. w Olsztynie nie ma takich
          odcinków, czyli każda jazda po chodniku może zakończyć się mandatem.
          jest oczywiście kilka odcinków gdzie ogromne natężenie ruchu i brak
          bezpiecznego szlaku dla roweryzstów może być dobrym i skutecznym
          usprawideliwieniem, ale to zawsze zależy od nastroju & nastawienia policmajstra
          lub strażaka miejskiego.
          a organizatorzy wycieczki nigdy nie biorą aż takiej odpowiedzialności za
          uczestników (tym bardziej pełnoletnich), żeby odpowiadać za ich niezgodne z
          przepisami decyzje. trasa proponowana przez organizatorów jest zawsze tylko
          propozycją. jeżeli decydują się na jazdę po chodniku to tylko po to aby
          usprawnić ruch samochodowy na ulicy, bo grupa kiludziesięciu osób to niezła
          zawalidroga.
          a ten nieujawniony organizator na pewno tylko żartował, a żarcik niestety minął
          się z Twoim poczuciem humoru. nie raz już organizatorzy z 'kołodromu' dawali
          dowód na to, ze biorą całą odpowiedzialność za grupę (nawet za
          nieodpowiedzialne jednostki łamiące prawo. ja sam brałem w obronę ludzi
          przejeżdżających po przejściu dla pieszych na oczach ekipy w radiowozie) i na
          pewno to właśnie oni tłumaczyliby się z decyzji jazdy po chodniku całej grupy.

          pozdrowienia!
          --
          moje marzenie- w ogóle się nie zatrzymywać!
          • lustroo Re: Rower, a chodnik 02.10.06, 14:49
            Mam poczucie humoru. Ktoś zadał takie pytanie i taką dotał odpowiedź. Uśmiechu
            na twarzy nie było, widziałam :) mimo, że to nie ja zadałam pytanie. Pozdrawiam
            i dziękuję.
            --
            Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
          • edico Re: Rower, a chodnik 02.10.06, 17:01
            mirxx napisał:

            > jazda po chodniku jest dozwolona tylko gdy dopuszczalna prędkość dla aut na
            > równoległej do chodnika jezdni przekracza 70 km/h. w Olsztynie nie ma takich
            > odcinków, czyli każda jazda po chodniku może zakończyć się mandatem.

            Nie bardzo wiem, z czego to wynika i batdzo prosił bym o podstawę prawna takiej
            interpretacji. Nie mniej jednak po spowodowaniu wypadku śmiertelnego na
            wiadukcie przy Rondzie Bema przez rowerzystę jestem zdecydowanym zwolennikiem
            ukrócenia nieodpowiedzialnej jazdy takich osobnikow. Jest przeciez taki przepis
            prawny, który uprawnia do zabrania narzędzia przestepstawa. Zamiast karać
            mandatami, lepiej jest zastosować przepis o przepadku mienia służącego
            przestepstwu, a pieniądze z licytacji rowerów przedznaczyć bezpośrednio na
            wsparcie Domu Dziecka w Olsztynie, o którym wszyscy propagandowao tak
            "miolosierni" wolą nie podnosić tego tematu. Zresztą łącznie z Prezydentem
            Miasta, który woli fundoewać wycieczki radnym do Watykanu, płacić za poświęcane
            różańce, stawiać święte figurki, fundować święte obrazy, niż odwiedzić Dom Dziecka.

            Kołodromem kręci dawny lider zespołu muzycznego "Kaczki z naszej Paczki" czy coś
            w tym stytlu. Skąd innąd bardzo sympatyczny człowiek, choć jego akcje rowerowe
            niejednokrotnie doprowadzały mnie do zdziwienia. Jako radny ma spore pole do
            dzialania i zupełnie nieźle je wykorzystuje kosztem podatników. Za moich czsów
            boiska w Olsztynie budowaliśmy sami, przecieraliśmy szlaki i miasto do tego nie
            dikładało złotówki. Być może to były stare "komusze" czasy i nikt normalny
            jałmużny nie oczekiwał biorąc swoje sprawy w swoje ręce.

            > jest oczywiście kilka odcinków gdzie ogromne natężenie ruchu i brak
            > bezpiecznego szlaku dla roweryzstów może być dobrym i skutecznym
            > usprawideliwieniem, ale to zawsze zależy od nastroju & nastawienia
            > policmajstra lub strażaka miejskiego.
            Trudno mi to komentować. Zawsze byłem przekonany, że policmajster czy strażnik
            miejski musi wykonywać swe zadania niezależnie od nastroju. Wyobraźcie sobie w
            podobnej sytuacji lekarza, czy opiekunkę w żłobku...

            > a organizatorzy wycieczki nigdy nie biorą aż takiej odpowiedzialności za
            > uczestników (tym bardziej pełnoletnich), żeby odpowiadać za ich niezgodne z
            > przepisami decyzje. trasa proponowana przez organizatorów jest zawsze tylko
            > propozycją. jeżeli decydują się na jazdę po chodniku to tylko po to aby
            > usprawnić ruch samochodowy na ulicy, bo grupa kiludziesięciu osób to niezła
            > zawalidroga.

            Pieszy przeciętnie chodzi z prędkością 4 km/god. Bardzo szybki marsz można
            przyjąć do km/godz. Przekroczenie tej prędkości na rowerze na chodniku powinno
            spotykać się więc z sankcjami dostosowanymi do "cennika" przekroczeń w ruchu
            drogowym. Policmajstry i strażnicy szukają premii za mandaty. Niech w końcu się
            ruszą do jasnej ch... pieszo na chodniki. Sukces gwarantowany.

            > a ten nieujawniony organizator na pewno tylko żartował, a żarcik niestety
            > minął się z Twoim poczuciem humoru. nie raz już organizatorzy z 'kołodromu'
            > dawali dowód na to, ze biorą całą odpowiedzialność za grupę (nawet za
            > nieodpowiedzialne jednostki łamiące prawo.
            Niestety, nie znam żadnej imprezy kołodromu zorganizowanej oficjalnie zgodnie z
            obowiązującymi zasadami. Można powiedzieć, że są to imprezy prywatne czy też
            środowiskowe bardziej nagłaśniane i być może nawet dofinansowywane - czym wcale
            nie był bym zdziwiony.

            > ja sam brałem w obronę ludzi przejeżdżających po przejściu dla pieszych
            Czy nie wydaje Ci się, że brałeś w obronę ludzi naruszających prawo??? Następni
            w imię innych śrosowiskowych wici czy wartości mogą przecież robić to samo!!!

            > na oczach ekipy w radiowozie) i na pewno to właśnie oni tłumaczyliby się z
            > decyzji jazdy po chodniku całej grupy.
            :o))

            > pozdrowienia!
            Też pozdrawiam.
      • generallo Re: Rower, a chodnik 02.10.06, 15:00
        A to dlatego że sporo rosjan przybywa do Olsztyna,
        a oni jeżdzą jak chcą,
        bo tak się jeździ w Rosji :(
        --
        Elbląg to moje miasto,
        Henryk Słonina to mój prezydent,
        Warmińsko-Mazurskie to mój region.
      • lustroo Re: Rower, a chodnik 03.10.06, 07:48
        Czyli...

        Kiedy rowerzysta może jechać po chodniku




        Zgodnie z Art .33 rowerzysta może korzystać z chodnika dla pieszych (nawet jeli
        nie ma pozwalających na to znaków) w przypadku gdy brak jest drogi (ścieżki)
        dla rowerów, chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości, i na drodze (szosie)
        dozwolony jest ruch pojazdów samochodowych z prędkością większą niż 50 km/h.
        (czyli w mieście musi być znak drogowy ograniczający prędkośc do co najmniej 60
        km/h) Oczywicie w takim przypadku jesteśmy zobowiązani zachować szczególną
        ostrożność oraz ustępować pierwszeństwa pieszemu.


        --
        Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
          • mirxx ciekawostki w wykonaniu 'edico' 03.10.06, 11:52
            muszę zamieścić małe sprostowanie wielkich nieporozumień jakie
            wprowadził 'edico':

            -"...Kołodromem kręci dawny lider zespołu muzycznego "Kaczki z naszej
            Paczki"..."
            pierwsza nieprawda, ponieważ od długiego czasu Zbigniew Rojek nie pojawia się
            już na horyzoncie rowerowym, a tym bardziej coś w nim "kręci".

            -"...jego akcje rowerowe niejednokrotnie doprowadzały mnie do zdziwienia..."
            podaj choć jeden konkretny przykład kontrowersyjnych pomysłów na promowanie
            rowerów, pod którym on się podpisywał.

            - "...Jako radny ma spore pole do dzialania i zupełnie nieźle je wykorzystuje
            kosztem podatników..."
            spora nieprawda i wprowadzanie czytelników w błąd, bo oto 'edico' po czterech
            latach kadencji obecnej Rady Miasta dowie się od mirxx-a, że Pan Rojek od kilku
            lat nie pełni funkcji radnego:) i to jest prawda:)

            - "...boiska w Olsztynie budowaliśmy sami, przecieraliśmy szlaki i miasto do
            tego nie dokładało złotówki. ...nikt normalny jałmużny nie oczekiwał biorąc
            swoje sprawy w swoje ręce..."
            taaak, wybudujmy własnymi rękami ścieżki rowerowe, sami decydując gdzie mają
            biec...potem sami je odśnieżajmy, remontujmy, znakujmy...i jeszcze ubezpieczmy
            od nieszcześliwych wypadków na nich.
            zapraszam Ciebie do objęcia funkcji głównego inżyniera tych prac, bo tylko
            wielce doświawdczony człowiek mógłby to przeprowadzić.

            - "...zawsze byłem przekonany, że policmajster czy strażnik
            miejski musi wykonywać swe zadania niezależnie od nastroju..."
            twoje przekonanie niech pozostanie niezmienione, bo po co masz konfrontować się
            z rzeczywistością.

            - "'''Niestety, nie znam żadnej imprezy kołodromu zorganizowanej oficjalnie
            zgodnie z obowiązującymi zasadami..."
            ooo, to chyba najciekawsze:)
            możesz rozwinąć?

            - "...i być może nawet dofinansowywane - czym wcale nie byłbym zdziwiony..."
            a czy ktoś ukrywa, że Stowarzyszenie bierze udział w konkursie na ofertę imprez
            promujacych turystykę rowerową, który jest ogłaszany oficjalnie przez Urząd
            Miasta na wiosnę? i nawet wyniki tego konkursu (i o zgrozo, kwoty przyznane na
            realizację zadań) są publicznie podawane na stronach Urzędu.
            sensacja 'edico', sensacja!!!

            wszystko proste, co nie?
            • edico Re: ciekawostki sprostowania "mirxx" 03.10.06, 18:21
              mirxx napisał:

              > muszę zamieścić małe sprostowanie wielkich nieporozumień jakie
              > wprowadził 'edico':
              >
              > -"...Kołodromem kręci dawny lider zespołu muzycznego "Kaczki z naszej
              > Paczki"..."
              > pierwsza nieprawda, ponieważ od długiego czasu Zbigniew Rojek nie pojawia się
              > już na horyzoncie rowerowym, a tym bardziej coś w nim "kręci".

              Być może aktualnie nie kręci, nie moja bajka. I to jest jedyne sensowne
              stwierdzenie zawarte w tym poście. Nie mniej w mininym okresie jako radny on
              nagłaśniał na wszystkich frontach kwestir ścieżek rowerowych i konieczność
              finansowania potrzeb rowerzystów skupionych głównie w tym "Kołodromie". Zresztą
              nie kto inny, tylko On rozkręcał ten biznes rowerowy "Kołodromu" i jak fama
              głosi nawet kosztem rodziny.

              Reszta przytoczonych tych ciekawostek wcale nie odbiega od powyższego, tak że
              darukę sobie tego typu dywagacje oderwane od rzeczywistości.
              • mirxx ploty... ploteczki 03.10.06, 19:29
                czy możesz przekazać jakieś konkrety w końcu... czy radość sprawia Tobie
                posługiwanie się mniej niż półprawdami, plotkami i ploteczkami spod katucha?
                jeśli tylko tyle wiesz w tym temacie, to lepiej nie pisz dalej.
                do zobaczenia?
                mirek
                --
                moje marzenie- w ogóle się nie zatrzymywać!
                • lustroo Re: ploty... ploteczki 04.10.06, 11:39
                  Miireeek, a kto słucha edico :) Kto go czyta. Daj spokój. Omijaj :) My wiemy
                  swoje, on swoje, jemu chodzi o to, żeby nabrudzić na forum i tyle. Ten typ tak
                  ma. Pozdrówka :)
                  --
                  Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
                        • Gość: Ball Wszyscy IP: *.olsztyn.mm.pl 05.10.06, 08:04
                          wszyscy po czesci macie racje. To zle a to dobre, tak jest ok a tak jest
                          zle..Moze niech kazdy zrobi tak jak uwaza? jezeli ktos chce jezdzic po chodniku
                          rowerem niech jezdzi- bedzie czul sie bezpieczniej a jezeli ktos woli szarzowac
                          miedzy samochodami niech tak zrobi. Ja wiem jedno. Po tym jak wczoraj widzialam
                          wypadek rano jadac (samochodem) do pracy. Na rondzie Ketrzynskiego-Dworcowa-
                          Towarowa nigdy nie przejade rowerem po ulicach nazywanych "glownymi" w
                          Olsztynie.
                          I bez znaczenia dla mnie jest czyja to byla wina. Tak czy siak - rowerzysta nie
                          mial szans z samochodem i tak naprawde nigdy nie bedzie mial.
                          A policja?..nie moze mnie ukarac za to ze staram sie przezyc w drodze do..
                          (czegos tam).Jezeli zmusiliby mnie do jazdy po ulicy - dla mnie byloby to
                          jednoznaczne do wszczecia postepowania o zmuszaniu mnie i narazeniu wlasnego
                          zycia na niebezpieczenstwa--bez mojej zgody.Statystyki mowia same za siebie.

                          Dopoki miasto nie zapewni bezpieczenstwa dla rowerzystow (drogi rowerowe)-
                          rowerzysci maja prawo jezdzic po chodnikach- zachowujac przy tym uwage na
                          pieszych (ktorzy nota bene maja pierwszenstwo)

                          Takze bez obawy.Nasze zycie jest najcenniejsze i najwazniejsze.
    • goro32 Re: Rower, a chodnik 05.10.06, 14:03
      A może już czas nastał, aby zająć się nauką czy pracą, albo wychowywaniem
      dzieci, a nie siedzeniem i pisaniem na forum. Czy to nie jest strata czasu?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka