Dodaj do ulubionych

nauczyciele

IP: *.olsztyn.mm.pl 19.10.06, 20:27
co myślicie o tym, że nauczycielką lekcji religii jest kobieta po rozwodzie?
czy jest to moralne i zgodne z tym czego naucza?
Obserwuj wątek
    • edico Re: nauczyciele 19.10.06, 21:42
      A co w tej kwestii mają do powiedzenia nauczyciele. Ksiądz kazał a dyrektor
      musiał :))
    • agalt Re: nauczyciele 19.10.06, 22:58
      Gość portalu: salve napisał(a):

      > co myślicie o tym, że nauczycielką lekcji religii jest kobieta po rozwodzie?
      > czy jest to moralne i zgodne z tym czego naucza?

      Osobiście nie widzę w tym nic niemoralnego. Ludzie pobierają się i rozwodzą z
      różnych powodów. O ile mi wiadomo, Kościół zezwala na separację małżonków w
      niektórych przypadkach. Dla mnie ważne byłoby, czy ta osoba jest dobrym
      człowiekiem, czego potrafi dzieci nauczyć. Wiem, że bywa z tym różnie. Ale to
      nie zależy od tego, czy pani jest rozwiedziona czy nie. Przynajmniej moim
      zdaniem.
      Pozdrawiam:)
      • Gość: loco kecawy proszony o opinię IP: *.olsztyn.mm.pl 19.10.06, 23:35
        A czy forumowy moralista kecawy nie nazywa tego czasem relatywizmem moralnym, a
        nawet - aż strach pomysleć - behawioryzmem!?!?
        • Gość: nina Re: kecawy proszony o opinię IP: *.bulldogdsl.com 19.10.06, 23:37
          A co ma jej rozwod do rzeczy? Jest poprostu nauczycielka, to jest zawod a nie
          niebianskie powolanie. Czy w Olsztynie dawniej sredniowiecze?
        • agalt Re: kecawy proszony o opinię 20.10.06, 15:18
          Gość portalu: loco napisał(a):

          > A czy forumowy moralista kecawy nie nazywa tego czasem relatywizmem moralnym,
          a
          >
          > nawet - aż strach pomysleć - behawioryzmem!?!?

          Tak Bogiem a prawdą, to mojego osobistego pytona ... nie interesuje...:P opinia
          moralistów. Jestem raczej za tolerancją niż moralizowaniem.
          A tak zupełnie by the way, ciekawe czy autor wątku czuje się lepszy, bo jeszcze
          nie jest rozwiedziony? "Kto z Was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień".
          Co ja gadam - jaka wina? Kobitka pewnie nie planowała, że jej się nie ułoży...
          Pozdrawiam autora wątku, panią katechetkę, moralistów i innych:))
        • kecawa Re: kecawy proszony o opinię 20.10.06, 15:27
          Rozwód w Kościele jest akcptowalny po spełnieniu pewnych przesłanek


          kecaw mały robak niegodny oceny tej sytuacji bo jej nie zna

          pozdrawiam
          • Gość: salve Re: kecawy proszony o opinię IP: *.olsztyn.mm.pl 21.10.06, 09:04
            kecawy, w kościele nie ma rozowdów, sa uniewaznienia, a co do pani katechetki,
            to ułożyło jej sie... z innym facetem :)
            • agalt Re: kecawy proszony o opinię 21.10.06, 10:17
              Gość portalu: salve napisał(a):
              a co do pani katechetki,
              > to ułożyło jej sie... z innym facetem :)
              To dobrze:) I miło, że też się cieszysz z czyjegoś szczęścia:)
    • Gość: myk Re: nauczyciele IP: 62.29.133.* 21.10.06, 15:49
      edico: "Ksiądz kazał a dyrektor musiał :))"

      Ksiądz nie ma tu nic do gadania. Religię do szkół wprowadziło SLD.
      • edico Re: Skoro masz obiekcje 21.10.06, 22:26
        Przedstaw wszystkim, jak praktycznie wygląda zatrudnianie katechetów w szkołach
        i porównaj to końkordatowe rozwiązanie z obowiązującym k.p.
        Czekam na dalszy cięg tego typu dywagacji.
        • Gość: myk Re: Skoro masz obiekcje IP: 62.29.133.* 22.10.06, 10:10
          > i porównaj to końkordatowe

          buahhahahaha... KOŃKORDATOWE (no edico - mam nadzieję, że to tak specjalnie) :))

          i nie zamierzam z Tobą "dywagować". "Podywaguj" sobie sam. Ja mam wyłącznie
          przemyślane rzeczy do powiedzenia.
          • edico Re: Skoro masz obiekcje 22.10.06, 12:53
            Gość portalu: myk napisał(a):


            > "Podywaguj" sobie sam. Ja mam wyłącznie przemyślane rzeczy do powiedzenia.
            :))

            Bojownik IRA poszedł do nieba, wychodzi św. Piotr i mówi:
            - Grzeszyło się za życia?
            - No grzeszyło.
            - Podkładało się bombki?
            - No podkładało.
            - Zgineli niewinni?
            - No gineli.
            - To co chciało by się do nieba, co?!
            - Nie pindol! Macie 5 minut żeby się z ewakuować.


    • gazunia Re: nauczyciele 21.10.06, 22:29
      Jeżeli osoba rozwiedziona nie utrzymaje kontaktów intymnych z mężczyzną, nie
      popełnia grzechu - przynajmniej tak tłumaczył mi ksiądz
      • edico Re: nowe wymogi dla nauczycieli? 22.10.06, 09:21
        gazunia napisała:

        > Jeżeli osoba rozwiedziona nie utrzymaje kontaktów intymnych z mężczyzną, nie
        > popełnia grzechu - przynajmniej tak tłumaczył mi ksiądz
        Taaa... I to gwarantuje spełnienie wymogów kwalifikacyjnych a w razie jakichś
        wątpliwości gwarancji udzieli ksądz :))
        • agalt Re: nowe wymogi dla nauczycieli? 22.10.06, 16:13
          Nie widzę związku między nauczaniem religii, a niepowodzeniami w życiu
          prywatnym.
          Pani, ktora w ubiegłym roku uczyła religii w szkole mojego dziecka, mieszka ze
          swoim mężem, ma śliczną, grzeczną córeczkę i mogłaby być przykładem dla
          wszystkich patrzących z boku. Ale wracając ze szkoły i przechodząc przez boisko
          skomentowała zachowanie sprzeczających się 11-letnich chłopców w następujący
          sposób: "Nie pójdą s***syny do domu matce pomóc, tylko mordy drą". Jednym z
          chłopców był mój syn. Kiedy poszłam do szkoły porozmawiać z panią, wielce
          zdumiona oświadczyła: "nie myślałam, że on to sobie weźmie do serca, przecież
          to nie było na terenie szkoły". Jeśli miałabym wybierać na pewno wolałabym
          rozwiedzioną kulturalną katechetkę...
          • Gość: kioto Re: nowe wymogi dla nauczycieli? IP: *.ols.vectranet.pl 22.10.06, 18:20
            Kto z Was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.
            • Gość: tomeczqu Re: nowe wymogi dla nauczycieli? IP: 62.29.133.* 22.10.06, 21:02
              Edico: "Czekam na dalszy cięg tego typu dywagacji". Brawo! Brawissimo! Nasz
              drogi Mistrzu Elokwencji! Forumowy Guru!
              Trudne słowo "cięg" (tu, mam nadzieję, że to literówka), ale jeszcze
              trudniejsze "dywagacja". Kiedyś prosiłem - nie buduj zdań złożonych, bo
              dziwolągi Ci wychodzą i zamiast "mądrze" (w Twoim wypadku w
              znaczeniu "przemądrzale") jest śmiesznie. A Ty nie słuchasz...
              Teraz prośba nr 2: nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.
              Zlituję się nad Tobą, Biedaku. Zanim kiedykolwiek ośmieszysz się użyciem słowa:
              dywagacja, przeczytaj:
              www.slownik-online.pl/kopalinski/DD87D936551678BD412565BA0033EC32.php
              Już? Z lektury niektórych Twych postów wnioskuję, że obce jest Ci czytanie ze
              zrozumieniem, ale powyższe definicje są króciutkie, a prościej objaśnić się nie
              da. Skup się, spróbuj i Boże broń (przepraszam, zapędziłem się z tym "Boże" -
              bez urazy) nie zniechęcaj!
              Może zamiast przeklejać bezmyślnie fragmenty "Nie" czy też "Faktów i Mitów",
              poćwicz wspomniane czytanie czy dziennie wynotuj sobie ze trzy trudne słowa i
              sprawdzaj ich znaczenie w słowniku.
              P.S. Poproszę Cię zawszasu - gdy bezsilny irytujesz się, nadużywasz
              zwrotu "moher" - jest on zupełnie nietrafiony w stosunku do osób niewierzących:)
              • edico Re: nowe wymogi dla nauczycieli? 22.10.06, 22:43
                Następny, króry próbuje udowodnić swoja umiejętność czytania ze zrozumieniem i
                pisania na temat poruszony w wątku.
                Jeżeli sądzisz, że umiejętność sięgnięcia do slownika on-line zmienia postać
                rzeczy, to wypada mi tylko pogratulować niespotykanej w tym zakresie samorodnej
                erudycji :))
                • Gość: inkwizytor Re: nowe wymogi dla nauczycieli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 22:54
                  No dobra, ale co z tą nauczycielką? Na stos? Czy może próba wody? I co wtedy z
                  innymi np. księżami agentami?
                  • edico Re: nowe wymogi dla nauczycieli? 24.10.06, 14:26
                    Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                    > No dobra, ale co z tą nauczycielką? Na stos? Czy może próba wody? ...
                    Tak koniecznie chcesz przenosić tradycje i skompromitowane praktyki kościelne na
                    sprawy, które z nimi nigdy nie powinne mieć nic wspólnego?

                    > ... I co wtedy z innymi np. księżami agentami?
                    A to już sprawa wewnętrzna Kościoła i jego "czystości" korporacyjnej. Jak widać,
                    historia Judasza chociaż po części należy do bardzo żywotnych tradycji w tym
                    Kościele :))
              • agalt Re: nowe wymogi dla nauczycieli? 24.10.06, 14:01
                Gość portalu: tomeczqu napisał(a):
                P.S. Poproszę Cię zawszasu -
                zawszasu... -GENIALNE;)))) Podrzuć jakieś tłumaczenie ze słownika:PPP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka