henrykkreuz
25.03.03, 10:58
Z punktu widzenia interesów kraju, i nie tylko, nie zawsze opłaca się pomagać
silnemu w biciu słabego.
Jako Państwo staliśmy się agresorem, a żaden agresor nigdy nie miał sympatii.
Wielki agresor nie musi się tym zbytnio przejmować, ale jego mały pomocnik -
tak.
Przez ten czyn tracimy prawo do oczekiwania chociażby moralnego wsparcia jak
Rosja z Niemcami będą nas dzielić. Może wtedy USA napadnie na nich w naszej
obronie? Głupotą jest sądzić, że tak się stanie. USA weźmie tylko za Nas
pieniądze, tj. sprzeda, zrobi dobry interes. Głupota rządzących, w czasach
ogromnej słabości, wyzbyła nas jedynej naszej siły, prawa do oczekiwania od
międzynarodowej społeczności wsparcia i moralnego nacisku.
Agresor nigdy nie zasługuje na moralne wsparcie. Teraz nam powiedzą, przecież
sami wywoływaliście wojny, jesteście zagrożeniem i nieobliczalni.
Zniszczono nas ekonomicznie, a teraz zniszczono naszą moralną siłę.
Myślę, że Polacy upomną się o swoją godność, a winnych poddadzą osądowi
Irackim rodzinom ofiar wojny, prosząc ich jednocześnie o wybaczenie.
Jeżeli prawdą jest, co mówią Kwaśniewski z Millerem uzasadniając agresję, to
rodziny te nie tylko puszczą ich wolno, ale jeszcze im podziękują. Jeżeli
Kwaśniewski z Millerem mówią prawdę, nie mają się czego obawiać, jeżeli
natomiast kłamią to ... ich sprawa.
Jest to jedyna możliwość zmycia hańby z nas i naszych dzieci, a my tym czynem
pokażmy światu, że Naród Polski to nie to samo, co banda partyjnych
aparatczyków.
Z poważaniem
Henryk Kreuz