Dodaj do ulubionych

I ty makrelo przeciwko mnie?

IP: *.olsztyn.mm.pl 21.10.06, 14:50
Ludzie! Co się dzieje?
Mam pecha, czy jest w tym jakaś prawidłowość? W Carrefour kupiłem mięso, które
nie nadaje się do jedzenia. W Max Duecie kupiłem pierogi z terminem ważności
do 28 października, a musiałem je wyrzucić już dziś. W tymże sklepie kupiłem
wędzone makrele (bez ogonów! – usprawnienie czy na starość potraciły?), które
nie nadają się do jedzenia z powodu goryczy. W Realu kupiłem margarynę z
pleśnią… Pechowcem jestem, czy co do cholery? Czy znajdzie się jakiś kandydat,
który chociaż mi pokłamie, że mnie od tego pecha uwolni, przynajmniej po wygranej?
Bezradny przed wyborami...
Obserwuj wątek
    • Gość: zyz Re: I ty makrelo przeciwko mnie? IP: *.olsztyn.mm.pl 21.10.06, 15:08
      Nie jesteś jedyny. Ja też mam wrażenie, że od roku coś w Polsce generalnie się
      psuje, rozlała się tu jakaś tandetność, bylejakość, szarość, zgoda na
      rzeczywistość czwartej kategorii (a nawet poparcie dla takiej)... I to się
      rozpełza, zaraża, pożera wszystko co kolorowe...
      Czy jakaś Żółta Łódź Podwodna przypłynie na ratunek?
    • Gość: Wojtek Re: I ty makrelo przeciwko mnie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 09:43
      Rzeczywiście, jakość życia zwykłego obywatela drastycznie spada na pysk i to w
      różnych aspektach. Przykre, że przyczyną tego faktu jest ludzka pazerność. A kto
      jej doświadcza? Przede wszystkim ludzie biedni, bo ci stanowią większość w
      naszym kraju.
      Sam znam przykład człowieka wykształconego na naszym uniwersytecie (rolnika!),
      który dostarcza kaszę jaglaną do sklepu z żywnością ekologiczną, a proso uprawia
      wzdłuż bardzo ruchliwej drogi… Ot, taki drobny dodatek do pazerności ludzkiej,
      bo to nie jest głupota. Nieprawdaż?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka