anna2002
03.03.07, 14:25
Rozmawiam z 4-letnią cóeka na temat wyjścia do miasta. Tłumaczę, że musimy
iść do sklepu i na pocztę. A ona na to: "Nie mówi się na pocztę, tylko do
poczty. Skoro mówisz: idę do sklepu, to i na pocztę...No i co?" Nie
wiedziałam, jak to dziecku wytłumaczyć, bo w zasadzie nie chodzi się "na
pocztę. Uffff te dzieciaki. Zadają czasem tak proste -o ironio- pytania.
Pozdrawiam wszystkie mamy ciekawskich.