Gość: aloha
IP: *.gdynia.mm.pl
02.03.08, 20:32
Tutaj nie chodzi o Małkowskiego, czy pana x czy panią x.
Dał wyraz akceptacji dla zdrady małżeńskiej, niemoralnego zachowania
się.
Moim zdaniem mógł dyplomatycznie wyznaczyć termin, za miesiąc, dwa,
do wyjaśnienia sprawy. Skierować wiernych aby zamówili msze
grogoriańskie tłumacząc, czym się kieruje.
Kościół w Olsztynie zrobił z siebie pośmiewisko sankcjonując
grzechy, które są łamaniem Dekalogu.
Czy Episkopat pochwala takie poczynania?
Jak już ktoś napisał, mszę można robić w różnych intencjach, ale
chyba nie dla akceptacji grzechów. Winny, niewinny, nie ma
znaczenia - wyrok to pokaże.
Kościół w Olsztynie popełnił błąd, ale i wiele stracił.
Amen