IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 01.09.03, 16:22
Festiwal Ost-rock był doprawdy profesjonalnie zorganizowany, kapele były na
wysokim poziomie, no doprawdy miód. Ale... jest niedaleko Ostródzkiego zamku
pewna dyskoteka... tam też sobotniego festiwaliwego wieczoru, postanowiła
sie zebrać dzika horda dresiarzy. Nie mysląc wiele (bo i czym?), postanowili
zapolować na ludzi wychodzących z zamku... pobili wiele osób, o znikomej
części wie policja... To było nienormalne, koncert został przerwany gdy
armia dresiarzy wyłoniła sie z okolicznych krzaków i staneła przeciw
zamkowej publiczności (no przy tym co widziałem, to nasze Ostródzkie
oblężenie zamku i pokaz rycerskich walk to jak zabawa dzieci w wieku 2 lat).
Do wielkiego starcia nie doszło, ale widzały to setki przyjezdnych osób.
Ciekawe co sobie pomysleli... Jakie to szczęście że nie są tu co weekend...
W każdy piątek i sobote, bulwar i okolice -'Bistro'- czyli tej nieszczęsnej
dyskoteki, zamieniają sie w pole bitwy. Nikt o zdrowych zmysłach tam nie
chodzi... A ja sie pytam o co chodzi???? Po co ta pseudo dyskoteka? Masa
małoletnich dziwek i naćpani dresiarze... Czemu nikt nic nie robi? Może
teraz coś sie ruszy... kompromitacja na Ost-rocku zostanie w pamięci
przyjezdnych... Swoją drogą, znam z nazwisk połowe dresiarstwa z sobotnich
wydarzeń, mimo że nie obracam sie wśród nich... wydaje mi sie że policja
musi znać ich lepiej niż ja?... czemu nic nie robią? kamery nie działały? a
może im sie nie chce uganiać po Jaracza?
Obserwuj wątek
    • Gość: Leszek Re: Ost-rock IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 18:59
      Dresiarze , co za zjawisko nie ,tylko optyczne ...
      A Policja ???
      Na to oko sa slepi !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka