Gość: zgredek
IP: *.makronet.pl
24.09.08, 20:09
Zabrali pojemniki do selektywnej zbiórki, będzie węcej śmieci w
lesie, życie próżni nie znosi. Niewiele było tego gruzu i mebli
podrzucanych pod pojemniki , szczególnie w Dajtkach. Jeżeli nawet
ktoś coś podrzucił, to łatwiej to było zabrać i wywieźć niż sprzątać
póżniej "świat". To taka antypedagogiczna lekcja dla młodych. Za
worki trzeba płacić, a wystawione przed domem są często rozpruwane
przez meneli, których obfitość na Dajtkach, pozostaje sprzątanie.
Żenada.