Gość: toporek
IP: *.uwm.edu.pl
11.04.01, 13:08
Ostatnio wywiad z prezydentem Ryńskim w Gazecie Olsztynskiej czytałem. I wcale
nie byłem zbudowany, wrecz przeciwnie wielce mnie on zirytował. Pan Ryński był
na nasiadówce poświęconej temu tematowi w Warszawie, wrócił pełen sceptycyzmu,
gdyż omawiane tam strategie zwalczania bezrobocia są nic nie warte, żadnego ,
jego zdaniem, efektu dać nie moga i głowy zaprzątać sobie nie ma co. Szczerze
tez przyznaje , że pomysłu własnego tez nie ma, a zjego calej wypowiedzi bije
stoicki spokój, nawet powiedziałbym obojetność.
W regionie o najwyzszym bezrobociu urzędnik pańtwowy zachowuje niewzruszoną
obojętność wobec najbardziej palącego problemu społecznego, czym dobitnie
pokazuje jak niewiele go obchodzą ludzkie dramaty i nędza zataczjąca coraz
szersze kręgi.
Ludzie, po co wybieramy takich samorządowców i płacimy im ogromne wynagrodzenia.
Po co nam te szczury w garniturach,którzy myślą jedynie o sobie, z roku narok
przyznając sobie coraz wyższe nagrody. Pora, aby rzetelnie ocenić ich "zasługi"