Dodaj do ulubionych

Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.09, 23:28
Gratulacje! Może i bezrobotni narkomani teraz mają już na zioło, ale
to co zasiali na Starym Mieście dzięki prowadzeniu Mołotowa to jest
po prostu masakra. Od czasu pojawienia się tej knajpy, która skupia
margines z całego Olsztyna i nie tylko - na ulicy Prostej i
Kołłątaja zamieszkali "rezydenci". To taki folklor, który można
teraz pokazywać zagranicznym turystom - słaniający się na nogach
uśmiechnięci chłopcy w glanach, którzy stanowią całkiem nową
atrakcję Olsztyna, ale niestety nie darmową, ponieważ ich uśmiech i
zabawne teksty związane są z pobraniem opłaty klimatycznej -
zmiennej w zależności ile brakuje jeszcze do wina :)
Gratuluję kolejnego sukcesu jeszcze raz i czekam na dalszy rozwój -
może poszerzenie działalności o "dopalacze" albo przynajmniej jakieś
miasteczko namiotowe "Joint Us - Sponsored by Władze Miasta".
Obserwuj wątek
    • Gość: robku Re: Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.09.09, 07:11
      hmmm. Niezadowolona konkurencja?
    • Gość: ss Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.09.09, 07:24
      panie redaktorze, przy tak specjalistycznym artykule, należy bardzo
      precyzyjnie pisać. Spółdzielnia socjalna nie składa się z 5 pracowników!!! To
      są spółdzielcy i nikt ich nie zatrudnia, oni sami muszą się zatrudnić i
      zarabiać na siebie pieniądze !!! Kolejna sprawa, ustawa sie zmieniła i
      spółdzielnie socjalną mogą zakładać wspólnie z wymienionymi osobami również
      podmioty prawa. I jeszcze pewnie kilka ciekawostek można by tu dodać. Proszę
      pisać dokładnie i zgodnie z stanem prawnym.
    • Gość: Jm Re: Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes IP: 81.168.254.* 01.09.09, 08:55
      Bezrobotni i narkomani zawsze byli na starówce a dokładniej na fosie. Od kiedy ją przebudowano przenieśli się na starówkę. Co ma do tego owa knajpa to nie rozumiem. Swoją drogą wolę 'chłopaków w glanach' niż w dresach z sąsiednich, 'piwnicznych' knajp. Proponuję wizytę na zapleczu domu rzemiosła w okolicach 22-24tej w piątek czy sobotę to dopiero zobaczysz esencję naszego drech-proletariatu.

      Inna sprawa że Mołotov ma najlepsze i najtańsze piwo na starówce - jak widać konkurencja nie może tego przeboleć.
      • Gość: Banan Re: Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 17:50
        Hmm. Co ma do tego knajpa? Niech pomyślę, może to samo co pijacy do
        budki z piwem, narkomani do dilerów, puste kieszenie do taniego piwa?
        Nie wydaje mi się żeby konkurencja była zainteresowana taką
        klientelą, a ja również proponuję wizytę tej samej okolicy zaplecza
        domu rzemiosła w godzinach 17-21 w dniach tzw. koncertów które
        odbywają się w Mołotowie. A podobno picie alkoholu w miejscach
        publicznych jest zabronione :)
    • Gość: allensteiner Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes IP: *.olsztyn.vectranet.pl 01.09.09, 18:12
      44 tys. zł na 40 osób? Po tysiąc na twarz? Omijając zbyt wytworne knajpy,
      można nieźle zabalować. Ale prowadzić interesy? To jakieś żarty.
      • Gość: Polish HAM Re: Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 01:33
        Tu nie chodzi o tysiaka na głowę. Tu chodzi o rażące róznice między
        Spółdzielniami które pobierają nasze pieniądze na robienie pomocy
        naukowych dla dzieci, czy zdolnych ludzi potrafiących znaleźć
        odbiorców na materiały reklamowe, a dawaniu kasy na melinę jaką jest
        Mołotow i jeszcze nagradzanie extra bo jeszcze ich nie nakryli za
        handel trawą z Iławy, za organizowanie niezabezpieczonych imprez
        masowych, za zaśmiecanie i obżygiwanie starówki. To że tanie piwo w
        lokalu z niskim czynszem daje szansę na przetrwanie to nie znaczy że
        należy to nagradzać, ale nasze władze jak widać nie bywają na
        starówce i nie dają na wino, więc mają to gdzieś.
    • Gość: * Baran esteta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 02:23
      Nie bardzo jestem przekonany, czy wiesz, co piszesz. Buissines jest tam, gdzie
      jest buissines. Gdybyś skończył jakąś szkołę ekonomiczną na poziomie średnim,
      zapewne nigdy byś takich bzdur nie napisał.

      Po pierwsze, wielu z tych ludzi zaczynało swój buissines na łóżkach na terenie
      dzisiejszego Manhatanu. Pomijam już fakt, dla czego tam się znaleźli. Myślę, że
      ktoś (o Cichoniu jako ekonomiście już nawet nie myślę) przeprowadzi odpowiednie
      badania buissinesu po roku 1989. Masz do kogoś pretensję, że rynek jest taki,
      jaki jest???

      A spytaj się kogoś, z funkcjonujących jeszcze na rynku ludzi, na ile Urząd czy
      władza im pomogła???

      Rusz własny interes a później sobie śpiewaj ;(
      • Gość: Banan Re: Baran esteta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 07:35
        "Nie bardzo jestem przekonany, czy wiesz, co piszesz. Buissines jest
        tam, gdzie jest buissines. Gdybyś skończył jakąś szkołę ekonomiczną
        na poziomie średnim, zapewne nigdy byś takich bzdur nie napisał."

        To ja nie wiem o czym ty piszesz i sądzę, że pozostali czytelnicy
        również. Jedno jest pewne, jakbyś ty skończył jakąkolwiek szkołę, to
        wiedziałbyś że business nie pisze się buissines, co powtarzasz
        wielkorotnie więc nie jest to niestety wpadka tylko po prostu twój
        poziom. Po drugie sądzę, że zdziwiłbyś się moim wykształceniem i
        doświadczeniem w businessie :) Po trzecie piszesz od rzeczy - co ma
        jakaś historia o łóżkach pod Manhattanem (tu też zjadło ci się
        literkę ty biznesmenie który ruszył własny interes) z 1989 roku do
        członków spółdzielni o której mówimy mających wtedy po 5-10 lat.
        Czy wiesz co to jest rynek? Rynkowe zasady przewidują traktowanie
        wszystkich równo, a w wyjątkowych sprawach tj. dobro społeczne na
        przykład zapewnia się miastowe pieniądze na to aby łatwiej było
        otworzyć przedszkole czy żłobek. Mnie osobiście bardzo podoba się ta
        nowa idea ze Spółdzielniami i ich wspieraniem finansowym z funduszy
        na które wszyscy płacimy, ale naprawdę trzeba patrzyć na co te
        pieniądze idą. Czy idą na tworzenie pomocy naukowych dla dzieci tak
        jak robi to jedna Spółdzielnia, czy idą na chlanie taniego piwa i
        ćpanie w tzw. Młotku - chyba jest różnica nie? Buissnessmanie :))
        • Gość: * Re: Baran esteta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 17:21
          Po pierwsze, sięgnij wielce uczony esteto do słownika wyrazów obcych. A ten
          wyraz nie jest pochodzenia polskiego, o czym zapewne jeszcze nie wiesz.

          > ... Po drugie sądzę, że zdziwiłbyś się moim wykształceniem i
          > doświadczeniem w businessie :)
          Faktycznie, jest czym się dziwić, skoro udajesz doświadczonego w tej branży a
          wypisujesz takie bzdury.

          Po trzecie, na rynku trzeba być realnie a nie pejoratywnie, by móc wyciągać
          jakieś realne wnioski. To co piszesz, charakteryzuje właśnie takiego 20-latka,
          któremu bardziej się wydaje, niż wie.
          W jednym muszę przyznać rację. Równość podmiotów na rynku ma się u nas tak samo
          dobrze, jak równość obywateli wobec prawa. Ale czy można się dziwić, skoro
          rzeczywistość kształtuje pospolite ruszenie a nie logika?

          A co do spółdzielczości mieszkaniowej, w obecnym kształcie i stosowanych
          praktykach, będzie się borykała z trudnościami jeszcze przez długie lata z
          prozaicznej przyczyny - samych spółdzielców, którzy nie mają odwagi sprawy wziąć
          we własne ręce czekając, aż ktoś za nich to zrobi.

          Tak właśnie wygląda całe twoje teoretyzowanie wielce uczony "młotku".
          • Gość: Banan Re: Baran esteta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 23:46
            "Po pierwsze, sięgnij wielce uczony esteto do słownika wyrazów
            obcych. A ten wyraz nie jest pochodzenia polskiego, o czym zapewne
            jeszcze nie wiesz."

            Jaki wyraz? - buissiness czy Manhatan ? Nie sięgnę do słownika, bo
            nie ma takiego który zawiera takie słowotwórstwo. Business pchodzi
            od obego słowa (poważnie!) busy - oznacza zajęty, zapracowany -
            ogólnie przyjęty jako biznesmen, czyli człowieka robiącego interesy
            (czyli dokładnie nie to co ty).

            "Faktycznie, jest czym się dziwić, skoro udajesz doświadczonego w
            tej branży a wypisujesz takie bzdury"

            Jakiej branży? Jakie bzdury? I nie udaję tylko mam przeświadczenie
            że mając interesy od wielu lat mam prawo się wypowiadać o rynku, czy
            też o dotacjach z Urzędu Miasta, bo wszystko to już przerabiałem, a
            ty Buissnessmanie, pewnie przerabiałeś to po stokroć (Uwaga trudne
            słowo tradycyjne, nie dla wszystkich zrozumiałe).

            "Po trzecie, na rynku trzeba być realnie a nie pejoratywnie, by móc
            wyciągać jakieś realne wnioski. To co piszesz, charakteryzuje
            właśnie takiego 20-latka któremu bardziej się wydaje, niż wie"

            Wow, całkiem nowe słowo z wikipedii - pejoratywnie. Ale jak się
            zastanowić to nie wiadomo czemu się tu znalazło. Realne wnioski
            wyciągają wszyscy przedsiębiorcy jakich znam inaczej byliby
            bezrobotni. 20latkiem niestety nie jestem ale wszystko wskazuje że
            ty jesteś (specjalnie z małej litery).
            Jakie pospolite ruszenie, jaka logika? Rynek i tylko rynek. Nie wiem
            o czym piszesz i nie wiem czy ty wiesz o czym piszesz.

            Jakiej spółdzielczości mieszkaniowej? Nic nie wiem na ten temat? O
            co buisinessprofesorowi chodzi?

            Chyba nie mamy o czym dyskutować, bo przepaść nadto duża się zdaje,
            ale jeśli buissnesman ma ochotę to się poświęcę i dalej będę
            tłumaczył pisownię, makro i mikroekonomię, i nawet różne słowa
            trudne typu pejoratywny. Niech stracę :)
    • Gość: Wiktor Re: Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes IP: *.netwave.pl 04.02.10, 23:30

      Skręcam długopisy na zlecenie.
    • Gość: AK Re: Kiedyś bez pracy, dziś mają własny biznes IP: 213.251.189.* 09.09.10, 15:07

      Własny biznes to potężne wyzwanie – do tego potrzeba pomysłowości, wiedzy, poświęcenia (głównie czasu) i pasji. O pieniądzach nie wspominam, bo to przeważnie nie jest aż taki problem, jak się ludziom wydaje. Często brak pieniędzy traktują jako wymówkę – a są sposoby pozyskania kasy na własny biznes, jeśli tylko wygląda, że się sprawdzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka