Gość: Banan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.08.09, 23:28
Gratulacje! Może i bezrobotni narkomani teraz mają już na zioło, ale
to co zasiali na Starym Mieście dzięki prowadzeniu Mołotowa to jest
po prostu masakra. Od czasu pojawienia się tej knajpy, która skupia
margines z całego Olsztyna i nie tylko - na ulicy Prostej i
Kołłątaja zamieszkali "rezydenci". To taki folklor, który można
teraz pokazywać zagranicznym turystom - słaniający się na nogach
uśmiechnięci chłopcy w glanach, którzy stanowią całkiem nową
atrakcję Olsztyna, ale niestety nie darmową, ponieważ ich uśmiech i
zabawne teksty związane są z pobraniem opłaty klimatycznej -
zmiennej w zależności ile brakuje jeszcze do wina :)
Gratuluję kolejnego sukcesu jeszcze raz i czekam na dalszy rozwój -
może poszerzenie działalności o "dopalacze" albo przynajmniej jakieś
miasteczko namiotowe "Joint Us - Sponsored by Władze Miasta".