Dodaj do ulubionych

Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby

IP: *.acn.waw.pl 02.09.09, 19:32
Tacy są najgorsi, jak jest z Paryża to znaczy że wylądował u nas na
zesłaniu za jakąś kosmiczną głupotę. Mam nadzieję że nie będzie za
dużo mieszał przy obalaniu tramów na rzecz promocji translohra, jak
to Michelin robił już w Clermond-Ferrand (można o tym poczytać w
analizie FRO na fro.net.pl/home/?page_id=5 - patrz:PORÓWNANIE
z TRANSLOHREM...bardzo ciekawy dokument.
Obserwuj wątek
    • Gość: * Największy pracodawca na Warmii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 21:05
      Michelin może jest i największym pracodawcą na Warmii, ale na pewno
      nie na Mazurach, ponieważ zakłady Michelina nie leżą na Mazurach.
      • Gość: swiatowy Re: Największy pracodawca na Warmii IP: 91.104.70.* 02.09.09, 22:12
        Zaklady Michelina leza tez na Mazurach bo Olsztyn lezy tez na
        Pojezierzu Mazurskim,to tak ze znajomosci geografi.Jezeli chodzi
        natomiast o biznes niestety tez chcialbym sie mylic z gOsciem ale
        tak moze prawdopodobnie byc
        • Gość: NIC_MI_DO_TEGO Re: Największy pracodawca na Warmii IP: 141.194.10.* 03.09.09, 09:04
          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/70/Prusy_historyczne.png
          Polecam przyjrzec sie mapie i zobaczyc gdzie jest Warmia.
          Pojezierze pojezierzem, mowimy o Warmi i Mazurach czyli dwoch
          oddzielnych krainach / regionach. Olsztyn, w ktorym jest zaklad
          Michelina lezy na Warmii.

          P.S
          Jak by pojezierze mazurskie siegalo do woj. mazowieckiego to bys
          twierdzil ze Warszawa lezy na Mazurach czy na Mazowszu?
        • Gość: Mazurka Olsztyn to Warmia... IP: 195.85.249.* 03.09.09, 09:35
          a Pojezierze Mazurskie nie ma nic do rzeczy. Jest to nazwa wymyślona
          i sztucznie określona geograficznie po 45 roku, kiedy podkreslanie
          etnograficznej odrębności Warmii i Mazur od siebie nawzajem i od
          reszty PRL było niepolityczne, podobnie zresztą jak dzisiaj).

          Wpychanie warmińskiego Olsztyna na Mazury, które które odległe sa od
          Olsztyna mniej więcej o 20-25 kilometrów na południe (Kurki,
          południowa zatoka jeziora Pluskiego i na wschód (okolice Jeziora
          Kośno i Serwentu), to jeszcze nic w porównaniu do szerokiej wiedzy
          geograficznej pań pogodynek, które pokazują umalowanym pazurkiem
          Suwałki i mówią "Mazury"...Ech ignorancja, ignoranacja
    • Gość: lol Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: 212.183.136.* 02.09.09, 21:57
      Bosh zlikwidował oddzielną stołówke dla VIP-ów:)
    • Gość: Marian Dętkiewicz Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.manc.cable.ntl.com 03.09.09, 10:53
      Dlaczego wy wszyscy w Polsce zawsze widzicie drugie dno.Za każdą decyzją musi
      kryć się jakiś spisek albo jakaś przewała.A gdyby dyrektorowanie w Olsztynie
      było najbardziej intratnym stanowiskiem w Michelinie czy wtedy mówilibyście,że
      załatwił sobie robotę bo jest szwagrem dyrektora generalnego.To jest
      najnormalniejsza praktyka w firmie Michelin,że dyrektorskie stanowiska podlegają
      stałej rotacji. Większość dyrektorów i wyższej kadry zalicza po kolei stanowiska
      we wszystkich zakładach Michelina w Europie.To się nazywa wychów kadr,to coś
      czego w Polsce jeszcze nie ma kochane Kumotry.Dzięki temu każdy dyrektor na
      samym końcu swojej drogi zawodowej wie jak pracują,Polacy,Niemcy czy Włosi.Wie
      jak zachować się w sytuacjach konfliktowych bo wie jak reaguje na podobne sprawy
      Polak jak Niemiec a jak Włoch.To się nazywa doświadczenie.Taki dyrektor wie jak
      zachować się np.w negocjacjach płacowych,socjalnych czy innych sprawach
      dotyczących firmy.Taki dyrektor jest najlepszym materiałem na szefa centrali
      Michelina w Paryżu.I dzięki takiej praktyce firmy jest wystarczająca ilość
      kwalifikowanych osób
      by wszystkie zmiany kadrowe w firmie nie kończyły się michelinowską wewnętrzną
      rewolucją.Michelin to nie Orlen gdzie dyrektorem zostaje
      absolwent Wyższej Szkoły Administracji w Płocku bo akurat chodził z Pawlakiem do
      Liceum i akurat tak się szczęśliwie dla niego złożyło,że to Pawlak trzyma
      lejce.Takiej polityki kadrowej na Zachodzie niema drogie Swojaki.
      • Gość: taka jedna Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.09.09, 20:30
        Panie Marianie, ten nowy prezes ma 59 lat. Zanim zdobędzie doświadczenie to już
        chyba będzie czas na odpoczynek.To doświadczenie prawdopodobnie już się nikomu
        nie przyda.
      • Gość: MMM Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.09.09, 09:30
        "To się nazywa wychów kadr,to coś
        czego w Polsce jeszcze nie ma kochane Kumotry"
        Ale wszechobecny jest nepotyzm i to szczególnie w Michelin.
      • Gość: NIC_MI_DO_TEGO Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: 141.194.8.* 04.09.09, 10:53
        Troche Cie fantazja ponisla z tymi negocjacjami placowymi i socjalnymi.
        Generalnie jest to ciepla posadka, na ktorej mozna spokojnie dotrwac do
        emerytury, co zreszta uczynil poprzednik. Od czarnej roboty masz
        dyrektorow fabryk, serwisow etc. Jego praca polega na marudzeniu,
        poklepywaniu po plecach, sporej decyzyjnosci ale i tak w ramach
        schodzacej z gory strategii koncernu i oczekiwaniu wynikow. Od analiz,
        projektow itd. ma swoich ludzi.

        P.S
        Aaa no i centrala Michelina nie jest w Paryzu.
        • Gość: gOść Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.09, 10:59
          centrala Michelina jest w Clermond Ferrand. Tam gdzie powstała pierwsza linia
          Translohra (pierwotnie miały być tramwaje).
        • Gość: Marian Dętkiewicz Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.manc.cable.ntl.com 04.09.09, 12:08
          No cóż to wnieśmy coś polskiego do teorii zarządzania.Wywalmy z roboty tych co
          nic nie robią,tych od poklepywania po plecach.Niech rządzą ci od czarnej
          roboty,kierownicy produkcji,kierownicy
          wydziałów,majstrowie,brygadziści.Zobaczymy jak długo utrzyma się na rynku
          ponadnarodowy koncern,zatrudniający w całej Europie np.15 tyś.pracowników.Tylko
          proszę mnie nie poprawiać i nie pisać,że Michelin zatrudnia 10275 osób.Bo ja
          mówię o zasadach generalnych
          jakie rządzą nowoczesnym biznesem a nie o tej szczególnej fabryczce przy
          ul.Leonharda
          • Gość: NIC_MI_DO_TEGO Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: 141.194.8.* 07.09.09, 11:03
            No wlasnie zasady generalne i swiatowe standardy duzym lukiem omijaja
            Michelin, a i ludzi w Europie zatrudnia znacznie wiecej :)
    • Gość: gość Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.uwm.edu.pl 04.09.09, 08:03
      To,że jest dyrektorem nie znaczy o wysokim poziomie wiedzy i doświadczenia.
      Raczej odwrotnie. Francja jest bardziej "czerwona" niż Polska.Liczą się tylko
      układy i powiązania.
      • Gość: Marian Dętkiewicz Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.manc.cable.ntl.com 04.09.09, 09:36
        Ależ wy macie stosunek do ludzi starszych wiekiem,to nie jest miłe.To się w
        Polsce musi zmienić.Bo cóż wiek ma wspólnego z doświadczeniem,chyba ma i to
        bardzo dużo.Ronald Reagan miał 70 lat gdy obejmował urząd Prezydenta
        USA,Churchill miał lat 76 kiedy został premierem,gdy drugi raz wybrano go
        premierem miał prawie 86 lat/wybrano go w wyborach powszechnych,podkreślam, a
        większość podobno nigdy się nie myli/,Gandhi gdy porywał Hindusów
        słynnym"marszem solnym"miał lat 70.Daj wam Boże takiego rozumu i rozwagi jaką
        mieli ci ludzie.Gdzie byliby tacy ludzie gdyby przyszło im żyć w Polsce?Pewnie w
        domu starców.
        A wracając do dyrektora Michelina w Olsztynie,ja nie twierdzę,że konkretnie on
        ma zostać prezesem rady nadzorczej czy dyrektorem generalnym,ja tylko
        powiedziałem jak jest polityka kreowania kadry zarządzającej.A co do
        "czerwoności"Francji to nie wiem jak czerwona jest ta Francja,wino na pewno mają
        czerwone i to jest dobre wino.
        Firma Michelin jest firmą prywatną by nie powiedzieć rodzinną i celem tej firmy
        jest przynoszenie maksymalnego dochodu jej właścicielom,to nie jest
        Stowarzyszenie Altruistów Francji,nie wydaje mi się aby tolerowano
        niekompetencje na jakimkolwiek poziomie
        zarządzania.Bo w kapitalizmie nawet tym zabarwionym na czerwono liczy się tylko
        kasa,nic więcej.
        • Gość: emerytka Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.09.09, 13:36
          Dlatego,że już jestem emerytką, to wiem,że człowiek starszy (nie ubliżając
          nikomu)jest starą pierdołą i powinien używać życia zgodnie ze swoimi
          zainteresowaniami i zasobnością portfela, a nie brać się za rządzenie czy
          kierowanie kimkolwiek lub czymkolwiek.
          • Gość: Marian Dętkiewicz Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.manc.cable.ntl.com 04.09.09, 14:14
            Nie ubliżając nikomu uważam,że jest Pani starą pierdołą skoro tak właśnie Pani
            uważa.Nie może być Pani subiektywne doświadczenie żadną miarą przy ocenie tak
            złożonych zjawisk jak zarządzanie korporacją czy państwem.A o starości mówiąc to
            prof.Tatarkiewicz miał grubo ponad 80 lat i z powodzeniem prowadził wykłady w
            Szwajcarii,należało by zapytać jego studentów czy był "starą pierdołą".Nie
            wierzę również w to,iż mając rodzinę,dzieci nie próbuje im Pani przekazać
            jakiejś wiedzy,która Pani nagromadziła czyli będąc"starą pierdołą"usiłuje Pani
            na swój mały,Pani dostępny sposób rządzić.Czyż nie tak?
            • Gość: emerytka Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.olsztyn.vectranet.pl 04.09.09, 15:32
              Pan Marian napisał:....Nie
              > wierzę również w to,iż mając rodzinę,dzieci nie próbuje im Pani przekazać
              > jakiejś wiedzy...

              To dobre! Właśnie - próbuję,ale kto chce słuchać? Tym bardziej,że zapomina się
              częściej niż to młodym ludziom się zdarza, gdzie się położyło klucze albo
              długopis. Starsi ludzie częściej pamiętają to, co się wydarzyło w ich
              dzieciństwie. Życie i postęp idzie do przodu i trzeba wykorzystywać nowości. Nie
              można pozostawać w pierwszych dziesiątkach lat ubiegłego stulecia. Refleks też
              już nie ten. Dziwię się,że zatrudniają kierowców emerytów, którzy są powolniejsi
              w działaniach, niestety.
              Mogę tylko zakładać,że zdarzają się wyjątkowo sprawni emeryci, ale tylko -
              zdarzają się.Nikt tego jednak nie bada. Pozostali,niestety, to właśnie
              pierdołowaci (przepraszam), włącznie ze mną. Niektórzy starsi do końca życia się
              nie przyznają do swoich ułomności.
        • Gość: asia Re: Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: 195.117.187.* 08.09.09, 08:54
          popieram w całej rozciągłości wypowiedź Pana Mariana Dętkiewicza:) I pozdrawiam...
    • Gość: gość Nowy prezes w Michelin chce zbierać grzyby IP: *.uwm.edu.pl 04.09.09, 13:03
      I o kasę chodzi. Od czarnej roboty są inni. Kadra zarządzająca mało
      wie, ale ma od tego naiwnych którzy wierzą w hasło " Spontaniczny
      postęp."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka