absurd
15.04.10, 00:10
Kiedyś, kiedy byłem jeszcze bardzo młodym człowiekiem, naiwnie wierzyłem w
dążenie zespołu Gazety Wyborczej do takich ideałów jak prawda, obiektywizm czy
zwykła ludzka uczciwość. Musiały minąć lata, żebym przejrzał na oczy. Wczoraj
przejrzałem jeszcze bardziej. Ten najbardziej opiniotwórczy dziennik w Polsce
zainicjował najbardziej ohydną kampanię w swojej 20-letniej historii, czym
postawił się w jednym rzędzie z najgorszymi szmatławcami. Nie zważając na
majestat śmierci setki ofiar samolotowej tragedii pod Smoleńskiem wszczął
zorganizowaną i niebywale ofensywną kampanię pomniejszania roli zmarłego
tragicznie prezydenta RP przy pomocy rozmaitych mniemanych autorytetów. To te
same "autorytety", które wcześniej tegoż samego prezydenta próbowały zohydzić
Polakom. Kampania, która bezpośrednio i najdotkliwiej uderza w pogrążoną w
głębokiej żałobie rodzinę prezydenta Kaczyńskiego, wywołana decyzją kardynała
Dziwisza o pochowaniu prezydenta na Wawelu, nie ma innego celu jak dalsze
zohydzanie wizerunku prezydenta, którego największą winą było to, że wcielał w
życie ideały z gruntu obce pismakom z Wyborczej i zdemoralizowanej klasie
politycznej. Różnica między nimi polega dziś jednak na tym, że politycy jak
dotąd szanują żałobę, natomiast Gazeta dzierży palmę pierwszeństwa w podłości.
Ot, michnikowszczyzna! Wszystko to jest o tyle niezrozumiałe, że decyzja o
pochówku Prezydenta już zapadła i jedyne, co może osiągnąć GW, to sianie
nienawiści.