Dodaj do ulubionych

Pokolenie na zlecenie

IP: *.pasjo.net 16.05.11, 13:16
"pokolenie oportunistów"??????
_opportunus- oznacza korzystny, wygodny_
Zawsze wiedziałem,że większość socjologów to ludzie, którzy poszli na te studia bo do niczego się nie nadawali,że wspomniany pan socjolog bije wszelkie rekordy. Ludzie, którzy starają się normalnie funkcjonować i realnie patrzeć na życie-a tak należy patrzeć na ludzi, których nie stać mnie na mieszkanie/samochód/dzieci/urlop/hobby/generalnie zarabiających na "zielonej wyspie" tyle,że nie stać ich na nic w większości chcieliby założyć rodzinę, mieć dzieci itp. Nazywanie tych ludzi oportunistami świadczy tylko o nędznym poziomie pana z UW.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aterm Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.darnet.pl 16.05.11, 19:20
      Tym że młodzi ludzie zaczynają powoli dostrzegać rzeczywisty obraz polskiego XIX wiecznego kapitalizmu zafundowanego młodemu pokoleniu przez PIS i PO dawne elity postsolidarnosciowe. Dziennikarka pewnie byłaby zadowolona gdyby młodzi to co jest chorobą tego systemu zaczęli postrzegać jak lekarstwo tyle że przebrzmiała neoliberalna propaganda poprostu zaczyna cuchnąć.
      Osobiście cieszę się że młode pokolenie pomimo neoliberalnej propagandy zaczyna powoli trzeźwieć szkoda tylko że kac po polityce neoliberalnej będzie jeszcze długo się utrzymywał.

      Osobiście zachęcam tych młodych ludzi by zajeli się na poważnie polityką bo tylko tak mogą coś zmienić w tym neoliberalnym ciemnogrodzie.
      • silesia7 Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana 17.05.11, 09:08
        Wypraszam sobie. W dziewietnastowiecznym kapitalizmie nie było przymusu ubezpieczen i nie bylo podatku dochodowego! Może dlatego na początku XIX wieku 90% wydatków przeciętnej rodziny francuskiej to były wydatki na chleb, a pod koniec XIX wieku już tylko 10% wydawano na chleb. To dopiero jest postęp, nie to co teraz...
        • Gość: p Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.05.11, 10:51
          To fakt w XIX wieku jeszcze do czegoś można było dojść, dzisiaj to jest tragedia.

          83% grabią w podatkach i ciągle szykują nowe. Taktyka spalonej ziemi.
          • Gość: kozak z pacanowa wolą iść na bezpłatny staż niz na budowę za 3000 IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.11, 11:01
            robić im się nie chce zwyczajnie

            marzy sie pierdzenie w stołek za dobre pieniążki

            4/5 tych asów i księżniczek nie umie policzyć 5 % z 200 złotych

            śledzie ku rwa w rybnym sprzedawać, a nie pchać się do biura matoły po pseudouczelniach
            • Gość: szlag_mnie_trafi staze na umowe zlecenie to prawdziwa plaga IP: *.beskidmedia.pl 17.05.11, 11:31
              bo panstwo tuska pozwolilo pracodawca zatrudniajacym studentow do 26 roku zycia nie placic za nich zadnych skladek. niby mialo to pomoc studentom zdobyc doswiadczenie, a tak naprawde pozwolilo pracodawca obnizac koszta.
              w mojej firmie, miedzynarodowym przedsiebiorstwie produkcyjnym z branzy automotive wyglada to tak, ze w dziale jesat kierownik, 1-2 specjalistow, a reszta to studenci na stazu. 8zl/h bez urlopow, chorobowego, oplacanych skladek. czysty zysk.
              wyzysk wkracza juz na produkcje. coraz to nowe czynnosci sa poddawane zabiegowi outsourcingu. pracownicy przysylani przez agencje to oczywiscie... studenci na umowie-zleceniu
      • Gość: kolo Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.centertel.pl 17.05.11, 09:11
        Tylko co zamiast neoliberalizmu? Z pustego nikt nie naleje. Najsensowniej brzmi w tym artykule postulat brania spraw we własne ręce nie na drodze protrstu, tylko inicjatywy - niestety zgłaszany akurat nie przez młodych. Sam daję pracę i widzę, że sensowne podejście ma 10% kandydatów, reszta woli dostać kasę od rodziców, niż się zmęczyć. Nie przemaiwa do mnie lament, że trzeba pracować za 1000 zł, sam kilkanascie lat temu w pierwszej pracy zarabiałem 550, o drugiej wolałbym zapomnieć, ale dzieki niej dostałem 3 i 4, a te już były całkiem sensowne. Nie ma innej drogi dla pracownika etatowego, jak tylko zbieranie doświadczeń, aby stać się wartościowym pracownikiem za dobre pieniądze. Niestety "zielona wyspa" też niewiele daje, wraca się z niej z taką dziurą w życiorysie zawowodym, że najczęściej nikt nie chce z takimi kandydatami rozmawiać, rozbuchane oczekiwania i zero sensownych doświadczeń...
        • Gość: Sir Galahad Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 17.05.11, 10:24
          To pytanie pani dziennikarki do studentów o to czemu nie rozmawiają o tym jak tworzyć miejsca pracy jest porażająco głupie! "Branie sprawy we własne ręce"... To jest właśnie to neoliberalne kłamstwo. Żeby brać sprawy we własne ręce trzeba mieć KAPITAŁ! Pointa jest prosta: jak nie masz za sobą kogoś, kto dorzuci hajs do pieca, to nie ma opcji, że się zaczepić np. w specjalnej strefie ekonomicznej, w inkubatorze przedsiębiorczości, że Twój "startup" przetrwa pierwsze dwa lata i wyjdzie na prostą. Naiwnie wmówiono ludziom, że wystarczy "uwolnić energię", bo w 1990 masowo w Polsce handlowano czym się da na ulicach, głównie szajsem. We współczesnym kapitalizmie nie da się tak funkcjonować. Skąd kapitał mają brać ludzie, którzy całe lata pracują za darmo, przy tak drogim kredycie?
          • Gość: Sir Galahad Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 17.05.11, 10:29
            A co zamiast neoliberalizmu? Aktywniejsze państwo w zakresie deficytów funduszy ryzyka, badań naukowych, innowacyjnej gospodarki i egzekwowania Kodeksu Pracy. Bardziej podmiotowe państwo, tzn. takie które nie będzie wychodzić od tego neoliberalnego fetyszu "Pana inwestora" na czym wychodzimy jak na Dellu w Łodzi. No i koniec z redystrybucją "do góry". Długofalowa strategia rozwoju inna niż deregulować i prywatyzować co się da (de facto prywatyzować zyski socjalizować straty). Może warto przyglądać się modernizacji fińskiej gospodarki i ich polityce społecznej z lat90tych. I nie samooszukiwać się, że innej drogi nie było. Widać od 2008 globalnie roku co to za droga.
          • mama_myszkina Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana 01.06.11, 18:36
            Gość portalu: Sir Galahad napisał(a):

            > To pytanie pani dziennikarki do studentów o to czemu nie rozmawiają o tym jak t
            > worzyć miejsca pracy jest porażająco głupie! "Branie sprawy we własne ręce"...
            > To jest właśnie to neoliberalne kłamstwo. Żeby brać sprawy we własne ręce trzeb
            > a mieć KAPITAŁ! Pointa jest prosta: jak nie masz za sobą kogoś, kto dorzuci haj
            > s do pieca, to nie ma opcji, że się zaczepić np. w specjalnej strefie ekonomicz
            > nej, w inkubatorze przedsiębiorczości, że Twój "startup" przetrwa pierwsze dwa
            > lata i wyjdzie na prostą. Naiwnie wmówiono ludziom, że wystarczy "uwolnić energ
            > ię", bo w 1990 masowo w Polsce handlowano czym się da na ulicach, głównie szajs
            > em. We współczesnym kapitalizmie nie da się tak funkcjonować. Skąd kapitał mają
            > brać ludzie, którzy całe lata pracują za darmo, przy tak drogim kredycie?

            Zgadzam sie w 100%. Owo nawoływanie do 'przedsiębiorczości' to zwalanie winy na ofiarę.

            Ciekawe, że na Zachodzie państwa, nawet te nie spocjalne, są dużo bardziej przyjazne obywatelom niż Polska. I jakoś dobrze sobie radzą, natomiast w Polsce, tej ostoi 'przedsiębiorczości' ludzie są tak skupieni na nachapaniu się i okopaniu się, że pomimo ponad 20 lat demokracji, nie ma społeczenstwa obywatelskiego. I chyba już nie będzie.
      • Gość: bella96 Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: 195.82.180.* 17.05.11, 09:15
        Popatrz tylko na skład dyskutujących:
        - socjolodzy, politolodzy, prawnicy, historycy, specjaliści od PR.

        Jakoś nie widzę tutaj inżynierów. Ciekawe, dlaczego?
        Czyżby dlatego, że (może poza prawniczymi) ww. studia są po prostu lekkie i przez 5 lat towarzystwo się świetnie bawiło, a teraz dotarła do nich przykra rzeczywistość, że te 5 lat zmarnowali? Jakoś inżynierów w tej organizacji nie widzę.

        Brutalne, ale trzeba sobie powiedzieć wprost - po cholerę w tym kraju tylu socjologów, politologów, psychologów społecznych, historyków, polonistów i znawców literatury?
        To daje tylko tyle (poza nielicznymi przypadkami) że mieli dodatkowe 5 lat dzieciństwa i teraz muszą albo kombinować i zahaczyć się gdzieś na boku, albo pójść do pracy zawodowej. Potem następuje otrzeźwienie - po co ja w ogóle studiowałem? Ano przykre, ale po nic...

        Prawdą natomiast jest, że jeśli nie zrobimy w szkolnictwie kierunków zamawianych oraz nie będzie planu dłuższego niż do następnych wyborów, to młodzi ludzie, którzy dopiero idą na studia lub też mają jeszcze szanse na przekwalifikowanie się, nie mają wiedzy, na co mogą liczyć po zakończeniu studiów. Jeśli ktoś im tego nie powie (rodzice, władza, przyzwolenie społeczne) to sami raczej na to nie wpadną. Natomiast inna sprawa, że "sikając z wiatrem idziesz na łatwiznę", co ma swoje konsekwencje w okresie późniejszym.

        Pozdrawiam,

        P.

        P.S. Mój sposób na bezrobocie, ale do tego trzeba być inżynierem, nie socjologiem.
        • Gość: nepota "cuda" Tuska i Pitery: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:56
          "cuda" Tuska i Pitery:

          1. Mafia prawnicza (aplikacje po genach)
          2. Mafia spółdzielcza (sm.mafia.mixxt.pl/networks/content/index.Definicja+mafii+spółdzielczej )
          3. Mafia piłkarska (pzpn i fryzjerzy)
          4. Córunia bohatera tego filmu europsłanką PO ( www.youtube.com/watch?v=dHXMILwtQTg )
          5. Orliki wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/315282,afera-wokol-orlikow-to-wola-o-pomste-do-nieba.html
          6. Budowa dróg (salomea-wolica)
          7. Modernizacja kolei (hehehe)
          8. Wykorzystywanie pracowników
          9. wysokość pensji
          10. Pewność zatrudnienia
          11. sobiesiakówna
          12. Pan Kierwiński - "apolityczny" ekspert od: kina, lotnisk i funduszy unijnych
          13. PSL = koalicyjny mafiozo bazujący na KUMOTERSTWIE I NEPOTYŹMIE !!!!
          14. Struzik - koalicjant budujący mosty w Płocku - do nikąd, zamiast wylotówki spod Warszawy (aleje jerozolimskie)
          15. KRUS = tryumf mafijnego koalicjanta PSL = wyzysk milionów obywateli uczciwych Polski przez zapijaczonych chłopków (niech oni robią dzieci)
          16. Mazowiecka Jednostka Wdrażania Funduszy Unijnych - sitwa i mafia oparta o PSL -owski nepotyzm
          17. Straż pożarna i wicepremier Pawlak
          18. Demografia
          19. Ekspertka Maja Rostowska: wiadomosci.onet.pl/kraj/zlamano-prawo-zatrudniajac-maje-rostowska,1,3739455,wiadomosc.html
          20. Nepotyzm w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej sięgnął granic absurdu ( forsal.pl/artykuly/513137,nepotyzm_w_polskiej_agencji_zeglugi_powietrznej_siegnal_granic_absurdu.html )
          21. Kraj sie wyludnia, dzieci nie rodzą, miliony młodych na zmywak!
          22. Desant SLD ze stolicy do wodociągów ( wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9609720,Nadlatuje_desant_z_Warszawy.html )
          23. itd, itp


          CODZIENNOŚĆ POLSKI ANNO DOMINI 2011
          • Gość: Dodo za dużo jest studentów IP: *.studiopol.pl 17.05.11, 10:58
            W Niemczech (o ile bardziej rozwinietych od Polski) studiuje 25-30% 20-latków, w Polsce 60%. gdzie oni mają mieć pracę? Potsrzeba: fryzjerek, stolarzy, fliziarzy,elektrykó ale nie tabunów socjologów/politologów! Przecież nawet 1/3 z nich nie może się wepchać do pasożytniczej biurokraji (administracja, szkoły itp.) bo kto ich urzyma?
            Ktoś od lat oszukuje młodych przeciętnych ludzi i ich rodziców (chyba to propaganda włądz i uczyciele) że ci "studiują" a oni oszukują że się "uczą".
            Studia powinny dawać wiedzę zawodową, i wymagać. Gdyby tak było, i studiował co 5 20-latek to nie byoby wielich problemów z normalną praca dla absolwentów.

            • mariusz2010 Re: za dużo jest studentów 17.05.11, 11:06
              Fakt. i co ciekawe, mimo tego wciąż brakuje im tych stolarzy, fryzjerów. Jeszcze ciekawsze, że z Polski wciąż wyjeżdżają właśnie fachowcy w tych branżach.
              Czyżby nasze uniwerki były zakamuflowanymi zawodówkami?
            • Gość: emo Re: za dużo jest studentów IP: *.marsoft.net 17.05.11, 17:50
              > Studia powinny dawać wiedzę zawodową, i wymagać. Gdyby tak było, i studiował co
              > 5 20-latek to nie byoby wielich problemów z normalną praca dla absolwentów.

              problemy z pracą dalej by były takie same, to nie nadprodukcja wykształciuchów jest problemem w tym kraju, problemem jest BRAK MIEJSC PRACY.
              Nadprodukcja magistrów jest poniekąd SKUTKIEM tego że w tym kraju nie ma pracy, młodzi ludzie i ich rodzice łudzą się że studia pomogą w zdobyciu pracy, przedłużają studiowanie w nieskończoność, a po skończonych studiach zderzają się z rzeczywistością. I niewiele pomoże jeśli nagle znikną kierunki humanistyczne a wszyscy rzucą się na zawodówki, technika i studia inżynierskie - wtedy STRUKTURA bezrobocia się tylko zmieni, ale ono nie zniknie!! Wtedy będą pisać, że to inżynierowie zapierdzielają na darmowych stażach.
            • Gość: zzz Re: za dużo jest studentów IP: 195.82.180.* 17.05.11, 18:16
              Studia mają dawać potrzebne podstawy teoretyczne i praktyczne. Podkreślam podstawy, a nie wypuszczać gotowych pracowników!

              To tutaj się przedsiębiorcom poprzewracało w głowach. Najpierw jeden z drugim nie kiwnie palcem, żeby przyjąć kogoś na staż/praktyki i pokryć mu koszty życia (mieszkanie, jedzenie), a później lament, że absolwenci nic nie potrafią.

              Szanowny pracodawcy, czy jak kupujecie tokarkę za kilkaset tysięcy to czy oczekujecie, że po kilku dniach pieniądze Wam się zwrócą? Nie? No to czemu tego samego od absolwentów oczekujecie?
          • allerune Re: "cuda" Tuska i Pitery: 17.05.11, 11:17
            w porównaniu z tym co wyprawiały pisiory to jest kraina spokoju i dobrobytu :)
            • Gość: antyHipokryta Re: "cuda" Tuska i Pitery: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.11, 11:49
              albo to byla ironia albo masz wyjatkowo wybiorcza pamiec
              • Gość: ghost Re: "cuda" Tuska i Pitery: IP: *.zamosc.dialup-ppp.ids.pl 17.05.11, 14:21
                jest też trzecia opcja: dostaje od posta :)
        • lesher Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana 17.05.11, 11:15
          Śmieszy mnie to "uwielbienie" dla inżynierów.

          Przypomnij sobie jak było jeszcze 10 lat temu w czasie kryzysu 2000/2001. A nawet jeszcze kilka lat później. To właśnie ludzie z wykształceniem technicznym (może pomijając informatyków, ale też nie do końca) nie mogli roboty za minimalną krajową znaleźć.
          Oczywiście jest teraz nadprodukcja wszelkiej maści politologów, itp. ale zaręczam Ci, że za kilka lat będą znowu posty w rodzaju "po co ja te ciężkie studia inżynierskie skończyłem, jak teraz roboty nie ma".

          Nie mówiąc już o tym, że nawet ten hołubiony inżynier dostanie pensję porównywalną ze zmywakiem w GB.

          Problem jest zupełnie gdzie indziej:
          1. Spadł poziom studiów (w tym inżynierskich), przez to że był nacisk żeby maksymalnie dużo ludzi je kończyło,
          2. Zmniejsza się ilość pracy w Polsce która faktycznie wymaga tak dużych kwalifikacji (stajemy się krajem montowni, bez własnej myśli technicznej), żeby konieczne do tego były studia. Wbrew pozorom większość inżynierów z dyplomem robi rzeczy, które dawniej robiłby delikwent po technikum, a może nawet dobrej zasadniczej zawodowej.
          • Gość: informatycy Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.serverhorror.com 17.05.11, 11:29
            Znam wielu co zarabia do 4000zl tu w Polsce, a wystarczy znac jezyk zeby zrobic z tego 4000 $ lub EUR, tylko ze wtedy nie budujemy naszego kraju, a obcy.
            • jakbukda Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana 17.05.11, 12:34
              Jeśli inżynier po studiach pracując na etacie zarabia 4k, to znaczy, ze zajmuje miejsce komuś po technikum.
              Pensja inżyniera powinna zaczynać się od 5k, bo wtedy byłby sens kończyć studia techniczne.
        • Gość: ds Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.toya.net.pl 17.05.11, 11:20
          Inżynierów nie widzisz, bo to nie była dyskusja studentów Politechniki tylko studentów UW. No ale trudno wymagać od inżyniera czytania ze zrozumnieniem. Ponadto wymienione kierunki przygotowują do dyskusji na tematy społeczne, o których przeciętny inżynier ma takie pojęcie, jak Ziutek spod sklepu: no jak, ja się nie znam? A na czym tu się nie znać?! Jak coś mi się wydaje, to znaczy, że tak jest!
          • Gość: ds Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.toya.net.pl 17.05.11, 11:22
            "Zrozumieniem" oczywiście. Nie jestem przecież inżynierem.
          • jakbukda Dyskusja na tematy społeczne 17.05.11, 12:36
            No to musimy poczekać na realia, w których dyskutowanie będzie sowicie opłacane.
        • Gość: zzzz i gdzie ci inżynierowie mają pracować? IP: 195.82.180.* 17.05.11, 16:00
          Trzeba było iść na polibudę? Taaaa już to widzę jak nagle znalazłaby się praca dla milionów inżynierów. Niby skąd!? Rodzimy przemysł leży i kwiczy, a zagraniczny nie ma interesu w tym, żeby pozbawiać pracy swoich rodzimych inżynierów, więc nasi potrzebni są ewentualnie po to wdrażać to co wymyślono za granicą, a i tak dostają za to kilkaset euro.

          Marazm nie panuje chyba tylko w branży IT gdzie, żadnych uprawnień nie potrzeba i na dobrą sprawę studiów na politechnice też - wystarczy łeb na karku, ciekawość i wyczucie co warto się uczyć. Ale przecież nie każdy od razu musi być informatykiem

          Nadprodukcja inżynierów jest już teraz, poczekaj jeszcze 3-5 lat aż zaczną kończyć studia to nagle okaże się, ze wcale nie są w lepszej sytuacji niż socjolodzy.

        • Gość: K. Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.05.11, 18:32
          Bo taka jest prawda. Poszli na studia się bawić, imprezować i pić. A niczego pożytecznego praktycznie nie wyniosą.
          Ja się nie martwię o brak pracy po studiach. Ani tzw. "umowy śmieciowe" jakoś mnie nie przerażają. A dlaczego? Może dlatego, że studiuję coś, po czym jest praca, a nie poszłam na łatwiznę? Może dlatego, że idąc na studia wiedziałam, że po tych humanistych "kierunkach" nie ma pracy?
      • bnch Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana 17.05.11, 09:26
        Nie używaj słów, których nie rozumiesz. Wiesz co to znaczy XIX-wieczny kapitalizm? Może trochę poczytaj o pracy w szwalni przez 18 godzin, o trzynastolatkach pracujących w kopalniach, o tym, że jak dostałeś kopa w zadek z pracy, to rodzina umierała z głodu. A potem obejrzyj jak pracują dziś Polacy (nawet ci na umowę zlecenie), poczytaj kodeks pracy, pomyśl trochę i odrzuć te komunały. Takie dyrdymały to możesz kolegom opowiadać, albo jakimś lewakom, którzy mając pełne brzuchy nagle wpadli na pomysł, że warto pomóc głodnemu. Pisząc o XIX-wiecznym kapitalizmie kompromitujesz się ignorancją i zapominasz o ludziach, którzy w takich warunkach rzeczywiście musieli żyć.
        • hooligan1414 nie dostrzegasz jednego, wykształcony człowieku 17.05.11, 09:34
          że obecnie funkcjonuja dwa równoległe podsystemy - obok ludzi pracujących na etacie "u prywaciarza" czy na smieciowej umowie działa wielki sektor budżetowych - niby wszyscy zatrudnieni, ale czy jest tak w istocie? W większości to nowoczesna, najbardziej zaawansowana firma socjalizmu - praktycznie jest tak, że to państwo płaci setkom biurew sute zasiłki, często praktycznie dożywotnio. "Poczytak kodeks pracy" - niestety w przypadku setek tysięcy pracujących osób jest on równie realne co runy albo sagi wikińskie.
          • Gość: wwww Re: nie dostrzegasz jednego, wykształcony człowie IP: 66.219.26.* 17.05.11, 10:29
            Bla bla bla...

            Naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy 13 latkiem w Kopalni a Paniusi po politologii na umowie zleceniu za 1500 zl, darmowej opiece zdrowotnej, kiepskiej, darmowej edukacji itp....

            Ta laseczka, ktora chce nosic cegly... czemu nie zrobi kursu na fryzjerke? Da sie!!


            Wiecie czemu laska jest glupia? Bo pisze, ze chce zaswiadczenie o stazu, a nie ze chce zdobyc doswiadczenie. zatrudniam studentow na staze, platne niezle, i jak ktos pisze, ze chce dostac zaliczenie obowiazkowych praktyk to nawet nie odpowiadam....
            • Gość: zzzz "darmowa" opieka zdrowotna... IP: 195.82.180.* 17.05.11, 16:27
              ....zupełnie pozbawia sensu twoją wypowiedź....
          • mariusz2010 Re: nie dostrzegasz jednego, wykształcony człowie 17.05.11, 11:01
            masz rację hooligan1414 !
            Z tym, że jeszcze jest trochę podsystemów. Ogólnie biorąc, część Polaków żyje w nowoczesnym kapitalizmie, duża część w w przedwojennym, budżetówka w większości to socjalizm jak w PRL-u, tyle że unijnymi procedurami, a spora część w nijakim systemie południowo amerykańskim.
            Kodeks pracy (jaki by nie był), konstytucja i itp. dla sporej części społeczeństwa praktycznie nie ma zastosowania. To zwykła obłuda udawać, że tak nie jest.
          • Gość: Zbylut Rozwiazanie jest niezywkle proste IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.11, 11:08
            Rozwiazanie jest niezwykle proste.
            Wystarczy, ze nabor pracownicow do urzedow beda przeprowadzaly firmy rekrutacyjne.
            Skonczy sie nepotyzm a i ilosc etatow nagle przestanie przybywac.
            Wystarczy jedna mala ustawa o sposobie zatrudniania w administracji.
            • jakbukda Re: Rozwiazanie jest niezywkle proste 17.05.11, 12:38
              Gość portalu: Zbylut napisał(a):

              > Rozwiazanie jest niezwykle proste.

              Jeszcze prostszy będzie outsourcing obowiązków urzędów do prywatnych firm. Będą zatrudniać studentów na darmowych stażach w administracji i studentów na umowy o dzieło.
              Tanie państwo jest możliwe!
        • Gość: morqadir Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 10:38
          Są przynajmniej dwa problemy którego lewacy jakoś nie zauważają.
          1. Przy tym wzroście ludności jaki nastąpił w XIX wieku bez tego kapitalizmu "XIX w " było by jeszcze gorzej po prostu wydajność pracy była zbyt niska żeby zapewnić wszystkim znośne warunki życia .
          2. Przy dzisiejszej wydajności pracy jeśli państwo zapewniło by tylko jednakowe reguły "gry"
          i nie wtrącało się w gospodarkę ogólne bogactwo na pewno było by wyższe niż jest obecnie jeśli panowały by podobne reguły jak w XIX wieku w Anglii czy USA.
      • Gość: morqadir Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 10:26
        to są takie tumany i "roszczeniowcy" że nawet rewolucji im się nie będzie chciało zrobić ( na szczęście) .
        Nie wszyscy muszą być przedsiębiorcami wystarczy że co 10 z nich założy biznes i da pracę pozostałym.
        Ta banda pewnie by chciała żeby stworzyć jeszcze z milion nowych miejsc pracy po różnych urzędach co by się pracowało łatwo miło i przyjemnie a że ta robota jest nie potrzebna i to przedsiębiorcy muszą oprócz swoich bliskich jeszcze utrzymywać to stado baranów to co to im przeszkadza
        • Gość: Sir Galahad Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 17.05.11, 10:32
          A skąd wziąć kapitał na te przedsiębiorstwa skoro głównie fundujemy niższe podatki i biznesy życia Kulczykom (vide TP) i tym podobnym w naszej Ojczyźnie?
          • Gość: idiot Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.05.11, 17:12
            jęczeć, jęczeć, jak najgłośniej. Kurs na wozek widłowy (albo inną dowolną maszynę) - około 300-500 zł. Wyjechać do niemiec, anglii, norwegii, holandii, francji....
            popracować 2-4 lata.
            Przywieźć kapitał początkowy, ubiegać się o dotacje unijne, o dotacje państwowe, otworzyć firmę w strefie ekonomicznej, od razu szukać partnerów, odbiorców towarów.

            Da się, widzę na przykładzie brata. 500 zł dostał ode mnie na kurs, ale jemu się chciało pracować i niezłą firmę ma. Zatrudnia ludzi po zawodówkach i technikach bo więcej sobą reprezentują niż politolodzy i socjolodzy (którzy na oczy nie widzieli chyba tankowania butli LPG). Ta banda chce iść nosić cegły? W Rosji ponoć mają tworzyć drugą linię kolei transsyberyjskiej - może warto się zapisać? Ja ich w kraju trzymać nie będę.

            Wystarczy, że przetrwa co dziesiąty z nich jako właściciel prywatnej firmy - opłaci im się wszystkim, bo taki pracodawca zatrudni przynajmniej ze dwie osoby. A to, że za najniższą krajową to swoją drogą. Ale da im pracę. Wtedy zamiast jęczeć, że zmarnowali sobie całą młodość na imprezy zaczną może kombinować, jak tutaj własną firmę założyć.

            Przy obecnym poziomie dotacji do małych firm i przedsiębiorstw, przy lukratywnych zwolnieniach z podatku na początku działalności, przy ulgach... pozostaje jedynie dość trudna biurokracja, ale i tutaj jest postęp (niedziałające, ale zawsze 'jedno okienko').

            Problemem młodych ludzi jest to, że po prostu NIE MAJĄ ŻADNYCH umiejętności, nie widzą swojej przyszłości (wszechobecny tumiwisizm), nie mają też motywacji do pracy, za to mają nadmiernie rozbuchane oczekiwania. Jak człowiek po studiach, nie potrafiący nic, może marudzić, że go nie chcą zatrudnić? Przecież jest masa tańszych pracowników na rynku, a po studiach nie umieją tyle co ludzie po zawodówce czy technikum. To naprawdę widać. Przedsiębiorstw, gdzie naprawdę wymaga się ludzi po studiach jest jak na lekarstwo. Większość przedsiębiorstw zatrudnia max 1-2 osoby po studiach. Większość pracowników to ludzie po technikum właśnie - i to wystarcza.

            Zgodzę się, że nie zarabiają sporo, ale to jest oddzielny problem (wysokie koszty pracy), natomiast proszę mi tutaj nie odwracać kota ogonem - ludzie, którzy nic sobą nie reprezentują nie powinni mieć miejsca na konkurencyjnym rynku pracy. Co innego jest w sejmie, co innego w administracji państwowej. Tylko, że naprawdę tam też się pomalutku to zmienia (coraz większe wymagania, rozpisane konkursy na główne stanowiska etc.).

            Naprawdę coraz więcej osób dostrzega to, że młodzi przejedli młodość za pieniądze rodziców. Coraz więcej pracodawców zauważa, że papierek to jest nic, bo liczy się realna wiedza. Nie wolno zapominać o tych rzeczach. I bardzo dobrze, że takich ludzi prostuje teraz świat, skoro przez całe studia mieli nieco porypane w główkach. Bardzo sie z tego cieszę. Ja osobiście pracę dostałem bez problemu jeszcze na 3 roku studiów. Nie były to wielkie pieniądze, ale przynajmniej 'coś' miałem. Teraz pracuję bardzo dobrze, mogę sobie spokojnie spojrzeć w twarz i nie martwię się umową śmieciową. Tyle tylko, że ja się nie bawiłem przez 90% roku akademickiego, a zapierdzielałem z przysłowiową łopatą kopać rowy, biegałem ze spawarką, waliłem młotkiem. I jakoś awansowałem, bo to było naturalną koleją rzeczy. Nikt mnie nie faworyzował, wyścig był paskudny. Ale ja coś mam z tego, że na studiach pracowałem zamiast się bawić. Mam bardzo dużo. A płaczliwe panienki powinny raczej wracać do mamusi a nie podejmować dyskusję 'na poziomie'.

            Dobrze napisała pani redaktor, że wyszła ze spotkania 'rozczarowana'. Te pokolenie nie jest stracone, ono wszystkich zwyczajnie w świecie rozczarowało i dalej rozczarowuje.
            Gdzie oni mieli oczy, rozum, jak studiowali? No gdzie, ja się pytam?
        • mariusz2010 Re: Gaz Wyb mocno rozczarowana 19.05.11, 11:24
          Gość portalu: morqadir napisał(a):
          Ta banda pewnie by chciała żeby stworzyć jeszcze z milion nowych miejsc pracy p
          > o różnych urzędach co by się pracowało łatwo miło i przyjemnie a że ta robota j
          > est nie potrzebna i to przedsiębiorcy muszą oprócz swoich bliskich jeszcze utrzymywać to stado baranów to co to im przeszkadza

          Najgorsze w tym jest to, że te "barany" chcąc się wykazać, by usprawiedliwić swoje istnienie, wymyślają cudeńka, by ich działalność stała się NIEZBĘDNA.
    • Gość: konrad_kl Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.11, 19:50
      Mam 29 lat, skończyłem 2 kierunki studiów. Po zakończeniu studiów było bardzo ciężko z pracą i utrzymaniem się. W końcu wyemigrowałem, troszkę mnie w Polsce nie było, potem wróciłem i założyłem własną działalność gospodarczą. Generalnie robię co mogę, żeby mieć godziwe wynagrodzenie i dlatego pracuje na własny rachunek. Nie jestem przekonany, że tak powinno być. Własna działalność to jednak brak poczucia bezpieczeństwa, problemy z kredytem hipotecznym-efekt, nie planuje spłodzenia dziecka, bo nie wiem czy mnie na to stać (teraz może stać, ale za pół roku niekoniecznie-tak przynajmniej twierdzi bank odnośnie hipoteki)
      Nie myślę, że jestem oportunista, po prostu nie jestem masochistą żeby godzić się na zarobi 1400 zł na nie wiadomo jak długo. Generalnie nieciekawie to wygląda.
      • Gość: jest_dobrze Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.dynamic.chello.pl 16.05.11, 22:46
        Mam 32 lata, i skończyłem jeden dobry kierunek studiów, na politechnice.

        Zacząłem pracować na trzecim roku. Z pracą nie miałem i nie mam żadnych problemów. Dla przygody (i nauki języka) wyemigrowałem na 1.5 roku. Wróciłem i założyłem własną działalność. Pracuję na własny rachunek i co trzy miesiące płacę 5-cyfrowe podatki. Z mieszkaniami i utrzymaniem się nie nie mam najmniejszych problemów.

        Jestem zadowolony, założyłem spółkę - rozpoczynam kolejną działalność.

        Szukam kogoś Z WIEDZĄ lub umiejętnością myślenia do mojej firmy - niestety nie jest łatwo znaleźć...

        Masa ludzi przychodzi z "doskonałą" znajomością każdej wręcz dziedziny, proste pytania eliminują 90%.... Nie jest łatwo!

        Jestem chętny płacić dwukrotność średniej krajowej, ale po prostu nie ma komu... Nie jest łatwo!

        Znalazłem fajnego i pracowitego gościa, ale dostał w Polsce wizę tylko na 3 miesiące... Nie jest łatwo!!


        • Gość: Kagan Re: Pokolenie na zlecenie IP: 62.205.96.* 17.05.11, 07:51
          Szukasz frajerow, ktorzy by pracowali u ciebie za 1000 zlotych? Bo w bajki o placeniu dwukrotności średniej krajowej, to ja nie wierze...
          • Gość: jest_dobrze Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:22
            Nie szukam frajerow.
            Szukam kogos kto zna troche Oracla, Linuksa i potrafi czytac mauale.
            I nie mam zamiaru mu placic 1000 pln, bo taka praca jest warta 6x tyle.

            Takiego gagatka jak ty na pewno nie szukam.
            • Gość: 23213 Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.tvk.torun.pl 17.05.11, 10:05
              heheheheh
            • Gość: su Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.spray.net.pl 17.05.11, 10:16
              6 razy tyle? Ktoś kto zna Oracla na dzien dobry dostaje 6 kół... netto. A ktoś kto ma doswiadczenie i udokumentowaną wiedzę na ten temat na dzien dobry moze żądać 300 zł netto za godzinę. Oracle bierze od godziny pracy swojego konsultanta u klienta 1000 zł wzwyż. W krajach skandynawskich stawki dla dobrego konsultanta Oracle'a to 80 Euro za godzinę w górę. Tak więc chyba niezbyt dobrze orientujesz się za jakie pieniądze tacy ludzie mogą i pracują, skoro oferujesz tak wynagrodzenie...albo szukasz frajera. I naprawdę, info jest z pierwszej ręki, więc nie bajam tu o gruszkach na wierzbie.
              • Gość: jest_dobrze Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 10:48
                su: dzieki za komentarz
                Masz 100% racje, dobry specjalista oracla jest w cenie. Sam nim jestem i staram sie nie schodzic ponizej 400 eur/dz, bo jest sporo firm chetnych tyle zaplacic.

                Watek na forum wzial sie od arykulu na temat mlodych ktorzy wchodza na rynek pracy - dlatego zdecydowalem sie napisac o swoich doswiadczeniach z absolwentami i studentami.

                Nie szukam specjalisty z 10-letnim doswiadczeniem (ktorego nie potrzebuje, i ktorego de facto szukalbym inaczej niz przez ogloszenia...), tylko kogos kto sie troche orientuje w oraclu i linuksie, a przede wszytkim umie *samodzielnie czytac dokumentacje* - student 3/4/5 roku bedzie ok.

                Niestety wiekszosc studentow/absolwentow ktorzy deklaruja w CV 'doskonala znajomosc' zagadnien, wykladaja sie na podstawowych pytaniach i braku umiejetnosci samodzielnego rozwiazywania problemow (nawet prostych). Nie prowadze szkoly zeby ich uczyc podstaw (wtedy to oni mi powinni placic), tylko firme ktora pisze software.

                Kolejna kwestia ktora poruszyles to cena pracy w krajach skandynawskich - jest wysoka, ale tam tez sa wysokie podatki i koszty zycia. Polska to nie jest kraj skandynawski - podatki i ceny tez sa znacznie nizsze.

                Sam na studiach pracowalem za dwukrotnosc sredniej krajowej i stad uwazam ze to calkiem sensowne wynagrodzenie, jak na pierwsza prace. Zwlaszcza przy takich benefitach jak elastyczny czas pracy, lub prace na 0.8 etatu. Stad obstawiam przy swoim, ze wcale nie szukam frajera.
                • Gość: su Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.spray.net.pl 17.05.11, 11:51
                  No niestety, jest ogromna posucha na rynku na takie osoby o jakich piszesz i z doświadczenia wiem, że nie ma takich studentów lub dawno nie są zainteresowani szukaniem nowej pracy. Inna sprawa, że takie osoby mają też bardzo wysokie, często nierealistyczne oczekiwania finansowe. Hitem okazał się człowiek z 3letnim stażem, bez wykształcenia informatycznego (matematyk), który nie znał Oracle'a a aplikował na stanowisko wymagające jego znajomości i zażądał 700 zł za godzinę. A człowiek wymagał co najmniej pół roku by ktoś go uczył, siedział nad nim zanim możnaby go zostawić samego. I to niestety raczej norma na obecnym, POLSKIM rynku pracy.
                • Gość: Arek02 Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 11:57
                  To co ty nazywasz umiejętnością "samodzielnego czytania dokumentacji" nazywa się właśnie doświadczeniem. Nie znajdziesz człowieka bez doświadczenia, który potrafi z biegu nie znając tematu zastosować w praktyce i kreatywnie to co wyczytał w manualu. Wierz mi. Każdy Manual techniczny jasny i prosty w interpretacji jest tylko dla tych którzy już znają temat, lub mieli styczność choćby w pokrewnym tematem. A za doświadczenie się płaci - niestety.. .
                • mama_myszkina Re: Pokolenie na zlecenie 01.06.11, 18:44
                  @ jest_dobrze: Problem w tym,że nie każdy jest informatykiem. Niektórzy po prostu nie są umyslami ścisłymi. Ja sama skończyłam 2 kierunki studiów, znam 3 języki (a niedługo już 4), ale informatyki się nie nauczę. I problemem jest to, że polski dziki i technokratyczny kapitalizm doprowadził do tego, że wszystkim tym nierozchwytywanym naprawdę trudno jest znaleźć pracę. Nie mówię o żadnych kokosach, ale o normalnej pracy, o jaką w każdym normalnym kraju nie jest trudno (wiem, bo od 5 lat mieszkam za granicą).
          • Gość: ED Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:32
            o przepraszam takich "frajerów" to ja mam 50 po 1 małym ogłoszeniu w necie (nawet nie w gazecie) ale po co mi oni? Szukam ludzi co potrafią coś robić
            informatyk (bez studiów inf) zarabia u mnie ok 4000 na rękę , przedstawiciel handlowy od 2000-10000 w zależności od tego jak mu idzie ale oni coś potrafią a nie migają papierkiem 3 kierunki studiów typu: politologia, S Międzynarodowe, i Bezpieczeństwo Publiczne
        • Gość: ed Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:28
          zgadzam się z Tobą tez jestem pracodawcą i załamka, obecnie ludzie po studiach to w 90 matoły których głównym zainteresowaniem jest Kuba Wojewódzki i komóra , której nie wypuszczają z reki nawet na 5 minut oczywiście większość po studiach humanistycznych i 10 latach patrzenia w TVN
        • Gość: v Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.play-internet.pl 17.05.11, 09:46
          Gość portalu: jest_dobrze napisał(a):
          Masa ludzi przychodzi z "doskonałą" znajomością każdej wręcz dziedziny, proste
          > pytania eliminują 90%.... Nie jest łatwo!
          >
          > Jestem chętny płacić dwukrotność średniej krajowej, ale po prostu nie ma komu..
          > . Nie jest łatwo!
          >
          > Znalazłem fajnego i pracowitego gościa, ale dostał w Polsce wizę tylko na 3 mie
          > siące... Nie jest łatwo!!
          >

          NIE JEST ŁATWO zacznij sie leczyć na nogi bo na głowę już za późno
        • Gość: www firmy Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.formlessnetworking.net 17.05.11, 10:46
          Czesc, podaj adres email - znam Oracle, JDBC, kilka ORM'ow (Hibernate ale tez nHibernate), takze rozwiazania NoSQL jak CouchDB, Cassandra etc., kilka frameworkow JEE, C++/C#/Objective, Perla i Ruby wraz z RoR. I obecnie szukam pracy za nie mniej niz 12.ooo PLN, lub jeszcze lepiej w Euro.
      • Gość: aa Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 17.05.11, 08:48
        zrobiles najwiekszy debilizm
        wyjechac a potem wrocic zeby zalozyc firme
        • Gość: nkab Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.toya.net.pl 17.05.11, 10:04
          Zapamiętaj - tam zawsze będziesz obcy.

          Niech ktoś napisze jak niemcy w niemczech wykańczają
          naszych naiwnych przedsiębiorców, którzy są naprawdę konkurencją.

          Na zachodzie dbają o swoje interesy, my wchodzimy im po palcu w dupę.

          Najgorsze u nas jest to, że nasze prawo uniemożliwia podjęcie próby
          prowadzenia własnej działalności gospodarczej, bo kto na starcie
          będzie miał na comiesięczny czynsz za lokal plus obowiązkowe składki.

          To jest ok. 1500zł misięcznie!
          A gdzie pieniądze na następny towar, na mieszkanie, na dziecko,
          na wyżywienie, a jeszcze powinno się odłożyć na rozwój własnej
          na razie malutkiej firmy.

          Nie idźmy na żadne wybory dopóki rząd nie zmieni tych przepisów.
          A teraz mając większość naprawdę wszystko może zostać uchwalone
          tak jak chcą tego nasi bardzo ambitni obywatele.

          Andrzej.
    • Gość: O Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.ptr.magnet.ie 16.05.11, 22:03
      Fakt, artykul na poziomie szkoly podstawowej....

      Problem uwazam ze lezy gdzie indziej - rodzice mlodych ludzi ktorzy pewnie im powtarzali w domach, ucz sie zeby miec godziwe zycie, generalnie oklamywali swoje dzieci.

      Mlodzi ludzie powinni czuc sie oszukani lecz nie dlatego ze rzad ich oklamal, politycy badz system oszukal lecz miestety dlatego ze wiekszosci mlodym ludzie rodzice i ogolnie przyjety swiatopoglad wcisnal glupote ze szkolnictwo wyzsze, ktore jest dla wszystkich dosc latwo dostepne przyniesie wielkie kokosy.

      Zycie to po prostu rozklad normalny gdzie nieliczni maja wiecej niz wiekszosc sredniakow.... Srednio teraz przeszlo polowa mlodziezy studiuje wiec musza dostac srednio 70% srednich zarobkow zeby po 6 latach dojsc do sredniej krajowej.

      Jesli spojrzec na sytuacje pracodawcow: podaz pracownikow jest bardzo duza, wiekszosc korpo stanowisk zajetych przez 35 latkow, tych z pokolenia - zarzadzenie i marketing. Oni beda zajmowac w korpo jeszcze miejsca przez najblizsze 10 lat, wiec marne szanse zeby ich zastapic. Korpo juz w polsce nie przybywa bo wszyscy tu juz sa od lat...

      Wypowiedz w artykule - czemu nie zaloza mlodzi wlqsnych firm... Bym sam pacnal taka osobe w ta lepetyne... Tzn uwazam ze to wspaniala sprawa lecz - nie kazdy sie do tego nadaj osobowosciowo, nie kazdy skonczyl taki kierunek studiow. A teraz najwazniejsza sprawa:
      - wiekszosc porzadnych biznesow na swiecie, pomijajac takie kwiatki spektakularne jak Bill Gates zostaly zalozone przez ludzi z doswiadczeniem. Nie da sie w wiekszosci przypadkow zalozyc firmy jako absolwent. Wyobrzcie sobie architekta stadionow, specjaliste tworzacego reklamy telewizyjne, konsultanta SAP, Oracle. Trzeba po prostu najpierw zdobyc jakies konkretne doswiadczenie w danej branzy, znac konkurentow, marze, mozliwosci fiansowe oraz potrzeby klie tow....

      Suma sumarum, chyba lepiej byc super hydraulikiem niz srednim studentem ze sredniej uczelni w PL....
      • Gość: Sir Galahad Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 17.05.11, 11:05
        Szanowny O przede wszystkim założyć firmę łatwo, ale żeby ona miała jakąś szansę to nawet nie tyle doświadczenie i profil osobowościowy (to też, ale potem), ale przede wszystkim ten nieszczęsny kapitał na początek. Jak nie ma ktoś hajsu na początek to szanse są marne. Chyba, że mówimy o działalności typu kładzenie kafelków czy handel ciuchami na targu. Ale generalnie jest pojęcie BARIERA WEJŚCIA pani dziennikarce chyba nieznane.
      • Gość: hera Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.11, 19:38
        Całkowicie się zgadzam z tym co napisałeś.

        Mi na studiach do głowy nie przyszło, żeby zakładać własną firmę. Już pomijając brak kapitału czy znajomości w branży, to studia dają jedynie podstawę teoretyczną. By być dobrym w swojej branży i myśleć o założeniu własnej firmy potrzeba dobrych kilku lat praktyki.

        Chyba, że zamierza się handlować na Allegro majtkami kupowanymi na bazarze. Tylko po co wtedy studia wyższe?

        Widać, że pani wymądrzająca się w artykule sama musiała dostać pracę po znajomości. Bo na pewno nie ze względu na inteligencję lub kompetencje.
    • kelderek oportunista 16.05.11, 23:14
      oportunista to ktoś kto daje opór - czemuś się sprzeciwia, przeciwdziała, buntuje.
      • Gość: mar-jola Re: oportunista IP: *.204.89.200.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.05.11, 09:01
        A ja naiwna myślałam, że oportunista to człowiek bez zasad, który kieruje się wyłącznie własną korzyścią....
      • Gość: fvgbhjk Re: oportunista IP: *.toya.net.pl 17.05.11, 09:19
        chyba ci sie z opozycjonista pomyliło
      • Gość: pati_em Re: oportunista IP: *.ip.netia.com.pl 17.05.11, 09:46
        Oportunista - wywodzi się od słowa opportunus i oznacza korzystny, a nie od słowa z języka polskiego opór...ehhh i wychodzi bałagan językowy....
      • Gość: ojoj Re: oportunista IP: *.marsoft.net 17.05.11, 18:12
        oj, oj kolejny "inżynier" bo humanista nie pisałby takich głupot.
        oportunista, to taki co na wszystko się godzi aby tylko jemu było wygodnie, i żadnych oporów nie stawia ani się nie buntuje.
        pl.wikipedia.org/wiki/Oportunizm
    • Gość: Alek Pokolenie na zlecenie IP: *.tvk.torun.pl 17.05.11, 07:45
      Che che che... Osoba pisząca artykuł chyba o czyms zapomniała...

      TO MY PODATNICY PŁACIMY RZĄDZĄCYM ZA TO ŻEBY M.IN. TWORZYLI NOWE miejsca pracy!!!
      Jezlei rzadzacy nie potrafią rządzić i spełniac swoich wyborczych obietnic to niech się nie pchają na stołki - dostają duze wynagrodzenie.
      Jeżeli ja sam mam sobie rządzić to po co mi Panstwo???

      Z niewydolna sluzba zdrowia za ktorą PŁACĘ co m-c duuuzy haracz, po co mi droga Policja i wymiar sprawiedliwosci, po co mi urzednicy miejscy za ktore place duuuzy podatek od nieruchomosci,a autem wpadam w dziury...
      PO CO MI PANSTWO JEZELI MOGE SOBIE SAM ZYCIE ORGANIZOWAC I MIEDZY INNYMI SAM TWORZYC SWOJE MIEJSCE PRACY???
      • Gość: Kagan Re: Pokolenie na zlecenie IP: 62.205.96.* 17.05.11, 07:54
        Proponuje ci Alku wyjazd do Somalii - tam panstwa de facto nie ma, i to od lat. Mozesz tam zalozyc swa wlasna firme zajmujaca sie posrednictwem przy lokowaniu okupow za porwane statki...
        lech.keller@gmail.com
        • Gość: Somalia Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.podgorny.cz 17.05.11, 10:58
          Oczywiscie nie mogles napisac Nowa Zelandia - tam panstwo rowniez malo sie miesza do zycia,a le to juz by nie udowodnilo twojej tezy o koniecznosci utrzymywania urzednika, jak swojego wlasnego syna :)
    • Gość: Kagan Pokolenie na zlecenie IP: 62.205.96.* 17.05.11, 07:49
      Rewolucja moze jednak byc, gdyz na emigracji tez jest dzis ciezko o prace...
      • Gość: morqadir Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 10:46
        oportuniści nie robią rewolucji , hedoniści tym bardziej...
        to tyle w możliwości jakiejś rewolucji w europie .
        Chyba że za 50 lat zrobią ją kolorowi ale to już inna historia....
      • gandalph Tak, tak i z rewolucji wezmą się nowe 17.05.11, 15:43
        miejsca pracy! Ciekawe!
    • Gość: du To nie jest problem pokoleniowy IP: *.acn.waw.pl 17.05.11, 07:58
      tylko cywilizacyjny.Na umowach śmieciowych pracują ludzie o różnym wykształceniu i w różnym wieku.
      To jest problem braku(od lat!) perspektywicznie myślących polityków,rządów,dla których liczy sie tylko tu i teraz i pracodawców,którzy nie myślą tylko kombinują.
      A potem płacz,że emigracja,że spadek urodzin,że maleja wpływy z podatków i wpływy do ZUS...,banda debili u władzy nigdy nic nie zrozumie.
      • Gość: bella96 Re: To nie jest problem pokoleniowy IP: 157.158.56.* 17.05.11, 11:13
        Dobrze prawisz, ale (nie żebym tłumaczył polityków) to wynika z podejścia elektoratu, a właściwie z systemu zwanego demokracją.
        Problem taki, że wprowadzenie reform (uderzających w ludzi, bo inaczej się nie da) skutkuje z założenia brakiem możliwości ich realizacji, ponieważ bezmózgi elektorat wybierze tych, którzy obiecują góry złota, a nie tych, którzy mówią że będzie ciężko. Niestety czas spojrzeć prawdzie w oczy - 90% ludzi, którzy tutaj piszą i czytają nie zgodziłby się na utratę jakiegokolwiek przywileju na rzecz przyszłego dobra - liczy się "tu i teraz" prezentując postawę, "a co mnie obchodzi to, że zaraz się zawali?".
        Jeśli wiesz, jak wystartować w najbliższych wyborach z partią, która będzie głosiła hasło "będzie gorzej, ale przeżyjemy" i z takim hasłem wygrać, to chylę czoła. Póki co wszystkie tego typu akcje jakie znam umarły w zarodku, ew. odbiły się od ściany obietnic, że będzie dobrze, super i rewelacyjnie.

        Ja nie wiem, jestem informatykiem tutaj...

        P.
    • Gość: argon Pokolenie na zlecenie IP: 193.179.215.* 17.05.11, 08:26
      Nie chcecie tak żyć? A kto wam nakazuje?
      Musicie, jak ostatnio, głosować na bandę czworga: POPiSSLDPSL? Są inne partie.
      Dobrej zabawy w państwie najmłodszych emerytów w świecie.

      PS> Osobiście jednak wybieram emigrację.
    • Gość: nn Kocham hasło - poświęć się bo kryzys ekonomiczny:/ IP: *.ip.netia.com.pl 17.05.11, 08:31
      Jeszcze trochę a w imię tego , każą nam z tej płacy minimum utrzymywać dodatkowo jakiegoś pasożytka bo "ma dzieci".
      A może słowa piosenki Kaczmarskiego "Protest" (mój prywatny hymn polski), co ciekawe z lat 90-tych
      zaczyna się
      "Nie ja niszczyłem kraj, nie ja będę go teraz budował
      A gdyby nawet co to da nie dam się nabrać na słowa"
      a kończy
      "Mówcie mi - zostań, mówcie - precz a ja i tak wyjeżdżam.
      Na nogi stanę pracą rąk, bez boga i przypadku,
      A pomoc stamtąd ludziom stąd odliczę od podatku"
      Przyznacie, że bardzo aktualna i wynika jedno przez 30 lat ciągle w Polsce jest kryzys za którzy wszyscy ciągle mamy cierpieć bo tak nam każą "ynteligenci"
      • cyklista Re: Kocham hasło - poświęć się bo kryzys ekonomic 17.05.11, 09:26
        > A może słowa piosenki Kaczmarskiego "Protest"
        Piękne hasła, tylko dlaczego Kaczmarski na koniec leczyć się przyjechał do Polski?
    • Gość: Adam dobrej pracy dla wszystkich to nie ma nawet w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 08:39
      Niemczech - a przecież ile oni mają firm o znaczeniu globalnym, to co dopiero w Polsce, my nie mamy żadnej takiej firmy ani żadnej liczącej się marki. Jedyne co u nas jest to montownie mebli i autobusów - bo tania siła robocza jest.
    • Gość: Sum Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.connecta.pl 17.05.11, 08:44
      A Gazeta Wyborcza robi to samo, "zatrudnia" stażystów, nie płaci im ani grosza, a taki staż może trwać nawet rok. Wielu w Gazecie pracuje na umowę o dzieło, zgadnijcie ile taka umowa może trwać? Ja znam osobę, która pracuje na umowę o dzieło już ósmy rok. Gazeta z historią i marną przyszłością!
      • Gość: bartek Re: Pokolenie na zlecenie IP: 178.73.29.* 17.05.11, 16:56
        co więcej, Gazeta była prekursorem takiego traktowania pracowników!
        • cashsandra Re: Pokolenie na zlecenie 18.05.11, 02:59
          Dokładnie! Śmieszy mnie ta cała Agora i ITI, które demaskują i pouczają, a sami u siebie pracowników traktują jak śmieci, a mobbing jest nie do zniesienia. Cieszę się, że już u nich nie pracuję - prawdziwe upodlenie w korpo. Uff.
    • trasat Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 08:46
      W Posce potrzebna jest korekta efektów transformacji ustrojowej. Zbudowano ustrój gospodarczy oparty na ekstremalnie rozumianych mitach wolnego rynku i przedsiębiorczości. W Europie ok. 15% ludzi ma predyspozycje do prowadzenia przedsiębiorstw. Zapewniam też, że zwykle nie nadaje się do tego wybitny wynalazca, uczony, czy artysta. Przedsiębiorca, to słabe poczucie ryzyka, nastawienie na relacje handlowe z otoczeniem, umiejętność motywowania do pracy innych. Nie może istnieć dobra gospodarka, jeśli wszyscy będą tylko handlować. Potzrebna jest aktywna polityka gospodarcza państwa. Propaganda ogłupiła ludzi, którzy uwierzyli, że "samo się zrobi". Takie skrzyzowanie Balcerowicza z Korwin Mike. Ale ta ideologia jest ciągle lansowania, mimo, że rzeczywistość w oczywisty sposób jej zaprzecza.
      • silesia7 Protestuje 17.05.11, 09:20
        > W Posce potrzebna jest korekta efektów transformacji ustrojowej. Zbudowano ustr
        > ój gospodarczy oparty na ekstremalnie rozumianych mitach wolnego rynku i przeds
        > iębiorczości.

        Jaki wolny rynek? Już samo to, że nie mogę otworzyć restauracji tylko dla palących jest dowodem, że mamy regulowany (i to silnie) rynek, a efekty takie jakie każdy widzi. Do tego wysokie opodatkowanie pracy i marazm gotowy.

        Trzeba wrócić do sprawdzonych dziewietnastowiecznych wzorców, a będziemy sie rozwijać kilka razy szybciej, a z efektów, dzięki niskim cenom, korzystać będą wszyscy, zwłaszcza najbiedniejsi
        • Gość: Sir Galahad Re: Protestuje IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 17.05.11, 10:47
          To jest bzdura. Przecież taki knajpy istnieją. Na przykład w Katowicach. Miałeś kompletnie zderegulowany sektor finansowy na świecie, skończyło się tym czym się skończyło. A teraz spróbuj wszelkie normny np. w produkcji leków, dopuszczeniu ich do obrotu i aptekach znieść na zasadzie niech regulatorem będzie rynek. Ile śmierci by musiało się zdarzyć zanim szlag by to trafił? Mit rynku jako uniwersalnego regulatora jest typowy dla dawnych demolodów, gdzie jedna utopia zastąpiła drugą. Na Zachodzie już wiedzą jak niszcząca potrafi być chciwość. Od Kampanii Mórz Południowych bo kolaps kredytów subprime. Nie urzędas jest tutaj największym kłopotem, a BRAK KAPITAŁU. A deficyt kapitału się bierze z tego w jaki sposób się on u nas akumuluje. A ponieważ jaraliśmy się Stanami to podobnie on się u nas akumuluje 1% finansowej oligarchii, a pracę traktujemy jako koszt. To ślepa uliczka. Wolny rynek potrzebuj instytucjonalnego otoczenia. Kultury, empatii, instytucji, szacunku dla prawa, społeczeństwa. Wystarczy zapoznać się z historią realnie istniejącego kapitalizmu. I sztuczki, że coś nie jest "prawdziwym" kapitalizmem tu nie pomogą. To jest to samo co za komuny co jest prawdziwym socjalizmem, a co jego wypaczenie.
          • Gość: ahahahh= Re: Protestuje IP: *.xgsfmg18.imtp.tachikawa.mopera.net 17.05.11, 16:07
            mala rada, nie pisz na temat rzeczy na ktorych temat nie masz pojecia. konkretnei mam na mysli to:

            Miałeś kompletnie zderegulowany sektor finansowy na świecie, skończyło się tym czym się skończyło.

            jasne, zaczynajac od calkowitej wolnosci walutowej
        • mama_myszkina Re: Protestuje 01.06.11, 18:50
          silesia7 napisał:

          > > W Posce potrzebna jest korekta efektów transformacji ustrojowej. Zbudowan
          > o ustr
          > > ój gospodarczy oparty na ekstremalnie rozumianych mitach wolnego rynku i
          > przeds
          > > iębiorczości.
          >
          > Jaki wolny rynek? Już samo to, że nie mogę otworzyć restauracji tylko dla paląc
          > ych jest dowodem, że mamy regulowany (i to silnie) rynek, a efekty takie jakie
          > każdy widzi. Do tego wysokie opodatkowanie pracy i marazm gotowy.
          >
          > Trzeba wrócić do sprawdzonych dziewietnastowiecznych wzorców, a będziemy sie ro
          > zwijać kilka razy szybciej, a z efektów, dzięki niskim cenom, korzystać będą ws
          > zyscy, zwłaszcza najbiedniejsi


          Na Zachodzie nie można palić w żadnej restauracji i ludzie to rozumieją, bo nie chcą truć innych. W Polsce każdy dba tylko o siebie, jak zaszczute zwierzę. To jest wlaśnie rezultat dziekiego kapitalizmu.
      • Gość: ed Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:35
        i to pisał pewnie humanista
        dla niego przedsiębiorąca to handlarz
    • Gość: milseog opinia socjologa nie do tego tekstu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 08:54
      co za bzdury? mlodzi nie wyciagaja reki po panstwowe, ale po prostu nie chca byc dymani przez firmy panstwowe i prywatne. bezplatne wieloletnie niekiedy staze, wykorzystywanie jak pelnoetatowych pracownikow, podpisywanie umow na czas okreslony a kiedy uplywa ich termin podpisywanie kolejnych w ramach "niby" nowego podmiotu, etc. sam mam 35 lat, pracuje juz 15 z czego na umowach o prace (za najnizsze wynagrodzenie) lacznie moze 5 lat. i nie chce nic od panstwa poza ochrona taka jak maja "rolnicy", gornicy i inni.
      teraz zwyczajnie pracodawcy maja wolna reke w wykorzystywaniu niewolniczej sily roboczej. a pan socjolog, skad inad czlowiek rozsadny, walnal bzdure, ktorej juz pewnie sie wstydzi.
      • szefunio1 Re: opinia socjologa nie do tego tekstu 17.05.11, 09:39
        >i nie chce nic od panstwa poza ochroną taka jak maja "rolnicy", gornicy i inni.
        Buahaha - państwo nie jest w stanie dać takżej grupie społeczenej po 100 mld zł, bo po prostu nie ma tyle pieniędzy. Taką forsę może dostać ktoś kto realnie zagraża państwu (atakuje policjantów, Sejm - i to atakuje fizycznie). Zbierz grupę, która zrobi rozróbę pod Sejmem to też dostaniesz to co dostali górnicy.
        • Gość: milseog Re: opinia socjologa nie do tego tekstu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 11:26
          chodzilo mi raczej o ochrone formalno-prawna stosunku pracy. nie chce od panstwa zadnych swiadczen. daje rade.
    • Gość: łukasz Pokolenie na zlecenie IP: 93.191.177.* 17.05.11, 09:02
      studenci socjologii i politologi... dobre. po co mi student politologii w mojej firmie. ja chcę myślących inżynierów, a nie kolesia który zna system polityczny Niemiec... mogli myśleć o perspektywach zawodowych przed studiami, a nie teraz biadolić, że roboty nie ma. wystarczy spojrzec ilu jest chętnych na polibudy, a ile do humanistycznych uczelni i jakichś szkółek produkujących bezużyteczne licencjaty.
      • bnch Re: Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 09:30
        System polityczny Niemiec, to rzecz ciekawa:). Niemniej zgadzam się z Tobą - studiowanie politologii bez planu co będzie dalej jest zabawą co nieco ryzykowną.
        • Gość: ED Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:38
          nie studiowałem politologi a znam systemy polityczne wielu krajów - do tego wystarczy lekkie oczytanie nie trzeba 5 lat w ławce siedzieć by to wiedzieć
        • mikrobyznesmen Ale jak planować na 8 lat naprzód? 17.05.11, 10:53
          bnch napisał:

          > Niemniej zgadzam się z Tobą - studiowanie
          > politologii bez planu co będzie dalej jest zabawą co nieco ryzykowną.

          Studiowanie czegokolwiek bez planu co będzie dalej, jest ryzykowne. Tylko... jak tu planować, skoro studia + przygotowujący do nich ogólniak to razem plus minus 8 lat? Kto w wieku ok. 16 lat (ukończenie gimnazjum) potrafi zrobić sensowne plany na przyszłość?
      • szatek100 Re: Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 11:10
        > studenci socjologii i politologi... dobre. po co mi student politologii w mojej
        > firmie. ja chcę myślących inżynierów, a nie kolesia który zna system polityczn
        > y Niemiec... mogli myśleć o perspektywach zawodowych przed studiami, a nie tera
        > z biadolić, że roboty nie ma. wystarczy spojrzec ilu jest chętnych na polibudy,
        > a ile do humanistycznych uczelni i jakichś szkółek produkujących bezużyteczne
        > licencjaty.

        Gdybyś zamiast tępego mielenia jadaczką zadał sobie trud sprawdzenia statystyk, zobaczyłbyś, że na studia techniczne aplikowało w tym roku więcej ludzi, niż na uniwersytety. W Polsce już dzisiaj kształcimy więcej inżynierów, niż Francja (kraj liczący 63 mln ludzi z bez porównania lepiej rozwiniętą gospodarką). Otwartym pozostaje pytanie, co będzie robić armia inżynierów w kraju, który w Europejskim Biurze Patentowym notuje 1 (słownie: JEDEN) patent w przeliczeniu na milion mieszkańców. Dla porównania: Niemcy mają 140 patentów/ milion mieszkańców. W wyuczonej branży pracuje w Polsce najwyżej 40% absolwentów i do tego otwartym pozostaje pytanie, ilu z nich otrzymuje satysfakcjonujące wynagrodzenie.
        • Gość: łukasz Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.zaindata.jo 17.05.11, 12:58
          akurat te statystyki znam, bo właśnie jako absolwent politologii i budownictwa dość dobrze zapoznałem się z perspektywami zawodowymi w tym kraju. kolejna rzecz - wziąłeś pod uwagę wszystkie pseudouczelnie z licencjatami nikomu nie potrzebnych kierunków? chyba nie. natomiast co do statystyk - skoro poświęcasz czas na czytanie tego typu informacji zapewne wiesz, że statystyka dziedziną pozwalającą na pokazanie każdego zjawiska na dwa sposoby. co do armii inżynierów - ludzie po zaocznych słabych studiach są problemem, bo o nich mowa. często brakuje im doświadczenia, wiedzy i nasz słaby rynek nie jest w stanie wchłonąć takich osób. powstaje pytanie natury ogólnej, o którym fanzolą już wszyscy od dawna - czy faktycznie trzeba tylu licencjatów, skoro fachowców do kładzenia płytek nie ma i dobrych spawaczy jak na lekarstwo? co do mielenia jadaczką - przepraszam; postaram się biernie odnosić do rzeczywistości.
          • szatek100 Re: Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 13:40
            Gość portalu: łukasz napisał(a):

            > akurat te statystyki znam, bo właśnie jako absolwent politologii i budownictwa
            > dość dobrze zapoznałem się z perspektywami zawodowymi w tym kraju.

            Pogratulować szerokich horyzontów. Sam mam znajomego, który ma podobny "rozrzut". Ale do rzeczy...

            kolejna rzec
            > z - wziąłeś pod uwagę wszystkie pseudouczelnie z licencjatami nikomu nie potrze
            > bnych kierunków? chyba nie.

            Oczywiście. Wziąłem pod uwagę wszystkie, gdyż mówimy o problemie całego społeczeństwa niezależnie od posiadanej wiedzy czy umiejętności.

            natomiast co do statystyk - skoro poświęcasz czas n
            > a czytanie tego typu informacji zapewne wiesz, że statystyka dziedziną pozwalaj
            > ącą na pokazanie każdego zjawiska na dwa sposoby. co do armii inżynierów - ludz
            > ie po zaocznych słabych studiach są problemem, bo o nich mowa. często brakuje i
            > m doświadczenia, wiedzy i nasz słaby rynek nie jest w stanie wchłonąć takich os
            > ób.

            Grupa najlepszych/ najbardziej cwanych/ najlepiej ustawionych (niepotrzebne skreślić) zawsze sobie poradzi, tylko co to zmienia en masse? Oczywiście nawet u nas są też i tacy, którzy jeszcze przed trzydziestką wożą się Porsche, ale nie zmienia to faktu, że WIĘKSZOŚĆ ma problem

            powstaje pytanie natury ogólnej, o którym fanzolą już wszyscy od dawna - cz
            > y faktycznie trzeba tylu licencjatów, skoro fachowców do kładzenia płytek nie m
            > a i dobrych spawaczy jak na lekarstwo?

            Zadaj to pytanie tym, którzy kilka lat temu naganiali wszystkich na studiowanie. Ty też powinieneś się martwić, bo obecnie trwa naganianie na budownictwo, gdzie jest obecnie dobra koniunktura ale którego perspektywy są jak dla mnie dość mgliste (zwłaszcza w drogownictwie)

            co do mielenia jadaczką - przepraszam; p
            > ostaram się biernie odnosić do rzeczywistości.

            Wybacz. Mea culpa. Denerwują mnie ludzie, którzy z pasją maniaka powtarzają popularne mity nie zadawszy sobie trudu na krytyczne spojrrzenie.
      • Gość: Stanley Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.dynamic.chello.pl 17.05.11, 11:57
        Zastanów się co piszesz. W polsce nie możesz zaplanować przyszłej kariery na podstawie wykształcenia. Inżynieria? Polibuda? Teraz jest super. Kilka lat temu było beznadziejnie, a za kilka lat znowu będzie beznadziejnie. Czytam komentarze tutaj od jakiegoś czasu i zastanawia mnie to potępianie młodych ludzi za to, że są leniwi, ze nie zaplanowali kariery, że wybarli złe studia. A może po prostu mieli jakieś plany, marzenia ateraz nie sa w stanie zrealizować nawet najbardziej elementarnych potrzeb? No tak, ale oni przecież źle wybrali. Bo przecież każdy 18latek wykazuje się zdolnościami na granicy jasnowidzenia przy wyborze studiów. Najbardziej mnie dziwią komentarze osób, które zatrudniają innych i tak łatwo wydają oceny. Jeżeli macie firmy, to na pewno macie świadmość, że dziś jesteś szefem i zatrudniasz, a jutro możesz nie mieć firmy i jesteś w ciężkiej d... Wiem, co pisze, bo to przerabiałem. Kapitalizm, socjalizm - jakie to ma znaczenie? Socjalizm zdechł, a kapitalizm zdycha na naszych oczach. Oczywiście nie wiem, co będzie potem, ale dotrzegam to, że jedyny wzrost jaki obserwujemy od kilku (kilkunastu?) lat to wzrost zadłużenia (wszystkich). Ta agonia jeszcze troche potrwa, ale kiedyś się wreszcie skończy. Młodzi ludzie się nie buntują - jeszcze. Ale zastanawiam się jak pokolenie dziadków w przyszłości zatrzyma pokolenie młodzieży? Na razie możliwość emigracji obniża ciśnienie, ale jak zbraknie tej możliwości? Zobaczymy...
        • Gość: łukasz Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.zaindata.jo 17.05.11, 13:17
          racja, planowanie kariery w polsce jest bardzo trudne. ale nie niemożliwe. problem polega na tym, że idąc na studia relatywnie mało ludzi zastanawia się co dalej. generalnie chodzi o szerszy problem myślenia perspektywicznego. piszesz o zadłużaniu - a czymże to jest jak nie brak wspomnianego myślenia o 10-15 lat do przodu. to samo z dziećmi, a raczej ich brakiem, porozpieprzanymi drogami, itp. ja nikogo nie potępam, bo również sam to przerabiałem. najpierw studiowałem politologię i po 2 latach doszedłem do wniosku, że to jest zawodowa kicha! i poszedłem na budownictwo, które daje konkretne uprawnienia i jako takie szanse bez koneksji na zrobienie czegoś w dłuższej perspektywie czasu. my po prostu za mało myślimy o tym jak to wszystko będzie wyglądało kiedyś.
          no ale to chyba na zbyt szerokie wody wypłynąłem
    • Gość: wściekły pies Pokolenie na zlecenie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.05.11, 09:06
      prawie wszystkie hotele prywatne, salony samochodowe itp zatrudniają na najniższą krajową a resztę płacą pod stołem. Pierwszy przykład Police k. Szczecina Hotel DOBOSZ, wszyscy zatrudnieni na 1500 zł brutto bez względu na stanowisko i pieniądze do ręki nawet na konto nie chcą przysyłać. ZŁODZIEJE !!!!!
      • rufix Re: Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 09:12
        Pan Gdula to niezly mądrala, jak taki mady to niech otworzy własną firmę a nie siedzi na państwowej posadce i się mądrzy
    • bnch Re: Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 09:22
      Zgadzam się tylko z tym, że staż nie powinien być darmowy. Co do "umów śmieciowych", to nienawidzę tego określenia. Kto im każe pracować na zlecenie? Po prostu najłatwiej swoją niezaradność jest przykryć nośnymi hasłami i czekać sobie spokojnie, aż ktoś inny rozwiąże za nas nasz problem. Wybraliście politologię drodzy studenci (a piszę to z perspektywy kogoś kto także wybrał politologię), to teraz ponieście tego konsekwencje. Gwarantuję, że rozwiązania problemów istnieją, tylko trzeba chcieć, a nie rzucać krytycznopolitycznymi komunałami.
      • Gość: Sir Galahad Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 17.05.11, 10:50
        Wiesz "kto im każe pracować na umowę zlecenie" to tak do końca nie działa. Sytuacja pracownika i pracodawcy jest asymetryczna. Im jest większa podaż pracy tym potencjalny pracownik ma więcej do powiedzenie w tym układzie. Dobrze wiesz, że w Polsce to tak nie wygląda. I generalnie w niewielu miejscach na świecie to tak teraz wygląda.
      • Gość: mol Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.toya.net.pl 17.05.11, 11:46
        No pewnie. Jak pracodawca chce zatrudniać na zlecenie, to nie brać roboty i po krzyku, nie? Czekać na jakiegoś uczciwego. Jak trzeba, to i 15 lat.
    • Gość: ed politologia i wszystko jasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:23
      mam pytanie na co liczyli idąc na politologię ?
      myśleć trzeba było przy wyborze studiów,
      podobnie "prawnik" to człowiek bez zawodu (jeśli nie ma rodziców co załatwią aplikacje)
      ale przecież to młodzi wybrali PO - o ile się nie mylę to opluwany pis chciał otworzyć drogę do zawodów prawniczych :))) a tka "prawnicy" do łopat i śmiało oddawać głosy na premiera co pracuje 2,5 dnia w tygodniu .... no bo ma ładny garnitur i rączki składa w łódeczkę

      sami sobie taką przyszłość wygłosowali
      • Gość: mikolaj Re: politologia i wszystko jasne IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.11, 19:09
        Tyle ze w takiej Francji zawod politologa jest jednym z najbardziej prestizowych. Tamtejsze firmy juz sie nauczyly, ze dobry politolog to skarb w takich obszarach jak zarzadzanie organizacja, zarzadzanie strategiczne, zarzadzanie operacjami/procesami. Pod warunkiem oczywiscie ze chce sie doksztalcac.

        W Polsce niestety wciaz mysli sie, ze jak ktos nie skonczyl ekonomii albo finansow, to nie ma pojecia o biznesie.
    • hooligan1414 nieuczciwość pokoleniowa, rwał jego nać :( 17.05.11, 09:28
      przykład z mojej rodziny - wujek prowadzi od 1991 roku mały warsztat samochodowy. Głowny atut - super lokalizacja, blisko centrum przy ruchliwej ulicy z dobrym dojazdem. Zaczynał biznes, kiedy wszystko było o wiele prostsze - wystarczało załozyć działalność i heja. Wystartować (praktycznie bez wiekszych nakładów inwestycyjnych, wyjaszek specjalisuje się w tłumikach, zawieszenia i innych drobnych pierdołach - jak widac nie ma wielkiej filozofii) , zdobywac klientów i renomę. W zeszłym roku z podobna działalnością wystartował siostrzeniec. Zaczyna w diametralnie innej rzeczywistości - miliard swistków i pozwoleń, jakieś ochrony środowiska, wszystko kosztuje i zabiera czas człowiekowi, który ma a priori nieco gorsze warunki. Niejako podcina sie mu skrzydła juz na starcie. To przykład nieuczciwości międzygeneracyjnej, tworzonej przeaz zetki zapasionych urzedasów
      • Gość: wykidajlo2 Re: nieuczciwość pokoleniowa, rwał jego nać :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.11, 10:19
        Nie mam zamiaru polemizować (tym razem) bo piszesz prawdę i tylko prawdę. Zauważ tylko, że owe prawdziwie liberalne państwo tworzyli w latach 1987 - 1989 tzw. komuniści (Messner, Rakowski czy Wilczek). Wtedy działalność gospodarczą zaczęła moja żona i szło jej nieźle; działalność zamknęła w 1998 gdy pod rządami solidariuszy trzeba już było do niej dopłacać lub wykorkować na zawał z powodów podanych przez Ciebie, teraz jest szanowaną emerytką. Czas przyszedł taki, że oboje jesteśmy szczęśliwi i to nie tylko z tego powodu, że osiągnęliśmy wiek emerytalny a dzieci mamy dawno dorosłe i samodzielne. Nie mamy złudzeń, że emerytury za jakieś 10 lat będą jeszcze płacić, no ale w razie czego można wziąć sznurek i iść się wieszać.
        • hooligan1414 Re: nieuczciwość pokoleniowa, rwał jego nać :( 17.05.11, 10:57
          chcesz się wieszać z powodu, że wszawy rząd przestanie ci wypłacać kolorowe papierki zwane pieniędzmi? no bez przesadyzmu. Zresztą od czego masz dzieci - chyba ci pomogą, bo jak mniemam tak czy inaczej przysłyżyliście się do tej ich samodzielności. Zresztą człowiekiem się jaest (a w zasadzie powinno być) niezaleznie od okoliczności - po tym zreszta poznać prawdziwego optymistę. A poza tym - widzisz. To jest niejako błąd systemowy tego państwa dający o sobie znać w wielu aspektach. Tylko problem polega na tym, że rózni ludzie róznie go postrzegają. To samo państwo czyni tutejszy system prawny i prowadzenia biznesu w ogóle opresyjnym, by utrzymać rzesze urzedasów i legitymizowac ich byt (zwróc uwagę, duża ich część zycje w paralelnym świecie, który rządzi sie całkiem innymi zasadami - pracaw w polskiej budżetówce to nie etat, to stan świadomości). nieuczciwe przywileje mundurówek na przykład (o których rozprawialiśmy nie raz) to tak naprawdę konar tego samego plugawego drzewa. Które sprawia, że życie w tym kraju naprawdę bywa nieznośne.
          • Gość: wykidajlo2 Re: nieuczciwość pokoleniowa, rwał jego nać :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.11, 15:52
            Hooliganie, ja się póki co wieszać nie chcę i w zasadzie przyznając Ci dziś rację zauważę jedynie, że przynajmniej w myślach wolałbym powiesić się niż skamleć gdzieś o pomoc. Całe życie harowałem solidnie, dzieci (już dawno dorosłe) wychowałem. A czy one zechcą się mną w potrzebie zająć, to już diabli raczą wiedzieć. Ja wraz z żoną przykład dałem im dobry - 12 lat opiekowaliśmy się sparaliżowaną, niezdolną do samodzielnego życia matką mojej żony. Wtedy (30 lat temu) była to oczywistość...
            • jakbukda Re: nieuczciwość pokoleniowa, rwał jego nać :( 17.05.11, 16:00
              Obecne standardy przewidują troskliwe przywiązanie staruszków do łóżka na czas wakacyjnych wyjazdów. Żeby nie spadli i się nie potłukli.
      • Gość: wwww Re: nieuczciwość pokoleniowa, rwał jego nać :( IP: 66.219.26.* 17.05.11, 10:30
        Masz troche racji, ale pamietaj, ze 20 lat temu np. stary olej po prostu wylewano do kanalizacji, lub na pole....


        Za Lokietka, to nawet nie musiales swiniaka rejestrowac, ale jakosc jedzenia byla jaka byla... cywilizacja ma swoj koszt.
        • hooligan1414 bzdura 17.05.11, 10:47
          wylewano olej do kanalizacji? chyba u ciebie w Pierdziszewie. Stary olej zabierali juz a komuny, bo po prostu się opłacało; nie wiem do czego był wykorzystany. A propos - nie twierdzę, że trzymanie zuzytego oleju w zwykłej beczce (jak robił to wuj) było najlepszym rozwiązaniem - ale generalnie była szczelna i hermtycznie zamknięta. wycieków nie było, więc w sumie środowisko raczej nie cierpiało i było git. A teraz a prori zaczynając działalnośc kwestia odpadów traktowana jest z pewnym "przegięciem", zresztą nie tylko ona. Zamiast naprawiac te złomy przyciągnięte z Reichu chłopak zakopany w papierach i cały czas w stresie - jak kundel, który czeka, z której strony mu pprzywalą. Albo Wpada inspektor z PIPu. Na siłe chciał sie do czegoś przywalić, bo z manndatu jest rozliczany. No to znalazł - dowalił jakieś 100 zł. Bo linoleum w kantorku (klienci nie maja tam wstępu) wystawało na brzegu i ktoś się może przeciez zabić. to od tego mamy to pAŃSTWO? dziękuje bardzo
          • Gość: chemik Re: bzdura IP: *.formlessnetworking.net 17.05.11, 11:47
            Akurat tutaj sie nie zgodze - otoz jeszcze w latach 90 mialem praktyke studencka w jednej z rafinerii polozonych na poludniu kraju i pierwszy raz w zyciu widzialem krajobraz marsjanski, tylko m2 powierzchni ziemi zamienionych na tzw. doly kwasowe nie widzialem poza filmami sci-fi. Byly chyba 3 takie stawy z tymi odpadami kwasopochodnymi, juz w latach 90 1 z nich uratowano jakas pionierska biologiczna metoda rodem z Niemiec, pozniej mili to robic z pozostalymi. W latach 90 rowniez zalozono wszedzie filtry tak wiec odpadow bylo znacznie mniej i latwiej bylo je utylizowac. Komuna rabowala srodowisko, ale tez kapitalizm robi to samo - BP i zatoka meksykanska, Shell i Nigeria, etc.
          • Gość: www Re: bzdura IP: *.static.anuson.net 17.05.11, 11:48
            Hooligan

            Mieszkam w Krakowie i powiem ci, ze jeszcze w 2003 roku byly w miescie kamienice, ktore spuszczaly scieki WPROST DO WISLY!!!

            Czaisz?

            Za komuny i na poczatku lat 90tych kwestia srodowiska byla zupelnie nie wazna.


            Ja nie twierdze, ze PL to dobry kraj. Wiekszosc urzedasow to socjal, masz racje, raczej utrudniaja prace!! ALE nie mozna mowic, ze wszystko jest bez sensu, bo niektore pozwolenia i licencje sens maja..
            • hooligan1414 gdzie Rzym, gdzie Krym 17.05.11, 12:04
              Spuszczały, owszem. mimo wszystko jednak ścieki nawet z kibla to nie odpady ropopochodne. Podobnej klasy ekstrementy w milionach ton corocznie wywalaja na pola roztrząsaczami obornika. i jest ok - bo to natura. Poza tym zwróc uwagę, że tu działa ten sam mechanizm. Znam wiele rodzin mieszkających wygodnie w domach budowanych w PRL. Według projektów kupowanych za równowartość flaszki wódki, często na początku bez tzw wygód (bieżacej wody i kanalizacji, doprowadzano to poźniej). Na fundamentach głebokości 0,5 m. Domy jakie są takie są. Część z ich to już rudery, większa częśc jednak została racjonalnie zmodernizowana. Wróćmy jednak do tych pierwszych - ściany popękany, stropy grubości 7 cm (znam takie przypadki) wiszą na słowo honoru, część elektryki jeszcze w aluminium, nieszczelne szamba, przez stare okna hula wiatr. Do nich nadzór budowlany nie ma żadnych zastrzeżeń. Spuszcza się za to nad osobami budującymi nowe domy, co często zdecydowanie podraża koszty budowy, będąc niejako świętszy od papieża. osobiście znam sporo osób dysponujących działką pod budowę, którzy juz na początku rezygnują, przestraszeni kosztami "okołoadministracyjnymi" (vide trutnie od audytów energetycznych). Śmiem twierdzić, że gdyby za komuny obowiązywały dzisiejsze zasady prawa budowlanego 1/3 narodu mieszkałaby w szałasie, poniewaz ich budynki nigdy by nie powstały.
    • cyklista Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 09:29
      Miałem pracownika na 3 miesiące - pracował. Dostał kontrakt na 2 lata, przestał robić, stawia się, wszystkich obraża. Nigdy więcej.
      • Gość: bosso Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:44
        ja miałem 3 pracowników od prawie 10 lat aż przyszła do mnie kontrola pip i jeszcze jakieś
        firma wysokie technologie to wszystko nowe, bezpieczne itp ... ale dostałem mandaty za brak instrukcji obsługi czajnika itp . usiadłem i pomyślałem: kasę mam , pozycje mam co mnie będzie jakiś hu..jek czołgał. Powiedziałam pracownikom : każdy zakłada własną działalność gospodarczą i dostaje kasę x1,5 bo ja nie mam czasu i ochoty w zatrudniać na etat w tym popieprzonym systemie - ja sobie poradzę - inni niech też sobie radzą i myślą zanim zagłosują następnym razem na premiera co pracuje 3 dni w tygodniu
        • Gość: bartek Re: Pokolenie na zlecenie IP: 178.73.29.* 17.05.11, 17:48
          > inni niech też sobie radzą i myślą zanim zagłosują następnym razem na pr
          > emiera co pracuje 3 dni w tygodniu

          masz jakieś inne pomysły na kogo zagłosować? Mam wrażenie że system wyborczy oparty na listach ustalanych przez partie powoduje, że "bariera wejścia" do polityki ludzi sensownych jest nie do przejścia.
    • rita.1 Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 09:39
      Na spotkanie przyszło tylko trzydzieści sztuk? Widać wcale nie jest tak źle.
      • Gość: ed Re: Pokolenie na zlecenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:45
        pewnie w TVN leciał Wojewódzki i nie mogli się wyrwać
    • Gość: leming Damy radę!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:45
      Nic to! Zaciśniemy zęby, ograniczymy jedzenie i picie, i wytrzymamy! Bierzcie przykład ze mnie. Już od tygodnia chodzę głodny, podróżuję na gapę, niedawno straciłem pracę, duszą mnie kredyty, zdradza żona, rodzina mi się sypie, zdrowie szwankuje. Jestem jednak szczęśliwy, że nie rządzi nami PiS i Jarosław Kaczyński. Najważniejsze, że dzięki rządom PO nie jesteśmy pośmiewiskiem Zachodu!
      PS. Mam wyższe wykształcenie, jestem młody i mieszkam w Warszawie!!!!
      • Gość: ED to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 10:00
        to jest zdecydowanie w życiu najważniejsze :))))

        "młodzi chcą zmian" a dlaczego nich nie realizują - przecież to proste : wystarczy zrobić akcję że głosuje się TYLKO na nowych niech każdy głosuje na opcję jaką lubi ale tylko na nowych ludzi.... proste by pozbyć się trwającej od 20 lat karuzeli !!!!!!!!!!
      • Gość: asdasd Re: Damy radę!!! IP: *.tvk.torun.pl 17.05.11, 10:06
        na kazdym forum to wklejasz ?
      • Gość: hehehe Re: Damy radę!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 10:10
        Dalej głosujcie na PO,PiS, SLD,PSL i tych innych dziadów, którzy mają was tak naprawdę w d...... i zależy im tylko, zeby utrzymać się na swoich stołkach albo zeby dorwać się do nowych stołków i dostawać kasę, którą zabierają w róznych podatkach od pracujacych w tym ich chorym kraju. Dziady miały szczęscie, że doszło do emigracji, bo mogłoby się to dla dziadów skończyć jakąs rewoltą niezadowolonych.

        Własna działalność w tym chorym kraju, to przykład bohaterstwa narodowego. Kto ma swoja działanośc ten wie, ile trzeba się namęczyć z róznymi durnymi i często sprzecznymi przepisami, walczyć z róznymi urzędasami, przechodzic różne kontrole. Własnie rządzący powinni zapewnic odpowiednim prawem dobre warunki do powstawania nowych podmiotów gospodarczych prowadzących swoja działalnośc. Niestety w naszym kraju rzadzący chcą tylko zedrzeć od prowadzacych swoją dzialanosc jak najwieksze haracze.
      • Gość: (.)(.) nie badz koniem nie glosuj na PO IP: *.beskidmedia.pl 17.05.11, 12:46
        kiedys pewien chlop chcial zaoszczedzic i oduczyc konia jesc. zabral mu wiec caly obrok. i bylby go oduczyl, ale 7 dnia kon wzial sie i zdechl

        nie badz koniem, nie glosuj na PO
        • gnago Re: nie badz koniem nie glosuj na PO 17.05.11, 16:49
          Podziwu godna poprawnosc ,nawet w kawalach z broda !!!
          To nie byl chlop jeno koszerny bysnesman na dorobku tnacy koszty osobowe,
          a oni roli nie uprawiali tylko borgowali na pniu plony, ew, prolongowali splate jak dobrze gospodynie ich uprosily. Stad powszechne dzis ciecie kosztow osobowych. To potomkowie fizycznie czy mentalnie owych zydkow sorry co za bydle ze mnie wulgaryzmy uzywam tj gadam prawde
        • Gość: bartek Re: nie badz koniem nie glosuj na PO IP: 178.73.29.* 17.05.11, 18:18
          na kogo zagłosować?

          widzę lipność PO, ale:
          PSL wykluczam - nie jestem rolnikiem
          SLD wykluczam - salonowo-medialna niby lewica, do nie dawna post-komuna to nie dla mnie
          PiS - psychole
          UPR - kanapowa utopia

    • Gość: T A czy byli tam informatycy? IP: 80.50.126.* 17.05.11, 09:47
      Problemem tego pokolenia jest fanatyczny humanizm i niechęć do matematyki. Pamiętam jak kilka lat temu licealiści walczyli z obowiązkową matematyką... a teraz biadolą że za znajomośc ortografi i interpunkcji nikt im nie chce płacić.
      Ja tam skońcyłem Politechnikę i mam jednoosobową firmę i siecieszę z tej formy bo płacę mniej na ZUS, na który najchętniej nic bym nie płąciłbo na emeryturę sam sobie lepiej zaoszczędzę a i podatki płacę liniowo 19% a na stałej umowie bym wszedłw drugi próg.
      • Gość: woltron Re: A czy byli tam informatycy? IP: 178.73.48.* 17.05.11, 10:38
        Żeby oni jeszcze znali zasady ortografii i interpunkcji...

        A tak na poważnie to problemy są po obu stronach. Jest bardzo dużo firm które praktykantów/stażystów przyjmują tylko i wyłącznie po to by obsługiwali xero, nie dopuszczając ich do żadnego ważniejszego projektu, nie wprowadzając w know-how firmy. Po trzech miesiącach takiego stażystę wymienia się na kolejnego łosia, który złapał się na ogłoszenie. 5 takich śmieciowych staży i ciągle jesteś w punkcie wyjścia, bo trudno uznać za plus CV po którym widać, że nikt tego człowieka nie chciał.

        Ostatnio w jednej z warszawskich gazet widziałem ofertę pracy dla kelnera gdzie jednym z wymogów było posiadanie przez kandydata wyższego wykształcenia [sic!]. Takich kwiatków jest zresztą coraz więcej - niemal wszyscy pracownicy recepcji muszą znać dwa języki, mieć wyższe wykształcenie itp. Pytanie tylko po co (o ile nie pracują dla korporacji lub nie jest to stanowisko sekretarki/sekretarza zarządu)?
    • Gość: f bierzcie przykład z Mai Rostowskiej, prostaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.11, 09:49
      bierzcie przykład z Mai Rostowskiej, prostaki!
    • nibydlaczego Pokolenie na zlecenie 17.05.11, 09:56
      pan Gdula i autorka zapewne z wyżyn swojej bezpiecznej umowy o pracę tworzą te płytkie komentarze. Ja również czuję się bezpiecznie, ale nie mam wątpliwości , że młodzi dotykają bardzo poważnego problemu (i w skali jednostki i kraju)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka