Gość: kasik 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.12, 17:53 moja ciocia pracuje na poczcie w niedużej miejscowości. zatrudniona jest na 3/4 etatu, więc powinna teoretycznie być w pracy 6h przez 5 dni. wychodzi do pracy na 7 wraca po 19, często również w soboty; najgorzej jest w dni kiedy po okolicznych wsiach trzeba rozwieść renty i emerytury - mają przegwizdane nie tylko listonosze, ale również pracownicy na miejscu, bo kase trza policzyć, podzielić itd. wtedy potrafi wrócić nawet po 21 do domu... za nadgodziny na poczcie się nie płaci. nadgodziny się odbiera. i tak np. pracujesz dwa trzy miesiące po 12h a potem prawie miesiąc siedzisz w domu, bo masz nadgodziny do odebrania (i oczywiście nie wtedy kiedy pasuje pracownikowi). jak ta poczta ma działać sprawnie, skoro w kółko wciąż ktoś ma wolne bo odbiera nadgodziny a reszta podpiera się nosem bo nie wyrabia?? za 1100 zł? komu z was by sie chciało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.12, 17:53 Oczywiście, najczęściej listonosz przychodzi, kiedy jesteśmy w pracy, ale głównie nie zabiera przesyłek poleconych z sobą tylko blankiety awizo. Byłam chora i siedziałam 10 dni w domu, dostałam 3 awiza. Nikt nawet nie zadzwonił na domofon, żeby sprawdzić czy ktoś jest w domu. Kiedyś nakryłam go jak wkładał awizo do skrzynki. Poprosiłam o wydanie przesyłki, ale bardzo szczerze przyznał, ze nie zabiera ich z poczty. A potem kolejki na poczcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toruń Girl Re: 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.tvk.torun.pl 21.03.12, 18:42 No właśnie - tu też listonosz programowo przynosi wyłącznie awiza (poza jednym razem, gdy chyba chodził inny listonosz i... wrzucił do skrzynki przesyłkę typu 'duży list' zawizowaną poprzedniego dnia - ach, ta radość stania przez kwadrans przy okienku pocztowym, kiedy panie przeszukiwały wszystkie sterty listów i paczek w poszukiwaniu tego mojego). Pracuję w różnych godzinach, więc czasem nie dość, że jestem w domu, to jeszcze otwieram listonoszowi drzwi domofonem. Oczywiście - awizo "nie zastano w domu". Ok, listonosz nie ma czasu każdemu osobiście donieść. Nie ma problemu. Tylko dlaczego, kiedy idę na pocztę wieczorem, dowiaduję się, że nie wydadzą mi przesyłki, bo listonosz jeszcze nie wrócił? Czemu te przesyłki w ogóle z poczty "wychodzą", skoro listonosz i tak nie sprawdza, czy adresat jest w domu, tylko wrzuca awizo? Inna sprawa to bałagan na poczcie - nigdy się nie zdarzyło, żeby po spojrzeniu na awizo pani podeszła prosto do właściwej sterty listów/paczek i znalazła przesyłkę, na którą jest awizo. Zawsze następuje gorączkowe przeszukiwanie wszystkiego wokół. Nie mówiąc o tym, że na 3-5 pań pracujących na poczcie z reguły przy otwartym okienku siedzi jedna. Pozostałe czasem czymś są zajęte, czasem się snują. Żadna się rosnącą kolejką przy tym jedynym okienku nie zainteresuje. Ewentualnie o 17.45 (poczta otwarta do 18) zdarzy się, że do okienka wydającego przesyłki awizowane podejdzie druga pani - ale i tak wyda paczkę wtedy, jeśli jest z góry opłacona, bo jeśli trzeba dopłacić, to komputerek zajmuje pani nr 1 :) I na koniec anegdotka: musiałam kiedyś pójść na pocztę coś pilnie nadać. Podeszłam do okienka, dostałam druczek, polecenie oklejenia dokładnie wysyłanego pudełka taśmą klejącą. Zajęłam się tym przy stoliku. Kiedy już prawie skończyłam, na pocztę wpadł jakiś pan. Podszedł do okienka i wyjął miesięczny (sic!) plik awiz. Panie z poczty w pąsach i ukłonach zaczęły biegać i poszukiwać paczek i listów, bo "och, panie radco, my tak myślałyśmy, że pan po to wszystko na raz przyjdzie, więc nie odsyłałyśmy." Trwało to z ładne 20-30 minut. I to był jedyny raz, kiedy w mojej obecności na tej poczcie ktoś został MIŁO potraktowany. (Poczta Toruń Krasińskiego, nie polecam.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.12, 18:40 w krakowie na królewskiej mój rekord to 55 minut, ale średnio 30 minut. wiadomo, że rano jest mniej ludzi a koło 16-20 masakrycznie dużo. kiepsko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kotek i Kogutek 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.retsat1.com.pl 21.03.12, 20:28 No niestety system i organizacja pracy na poczcie pozostawia wiele do życzenia. Mieszkam w Łodzi na Retkinii i odebranie listu bądź paczki w godzinach popołudniowych przypomina kolejkowy horror lat 80 tych. Tu panuje jeszcze socjalizm w najgorszym wydaniu ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gipson 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.opole.hypnet.pl 21.03.12, 20:36 Od lat na poczcie pracują te same niereformowalne osoby które ruszają się jak muchy w smole. Czemu więc się dziwić, przecież to normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
krowkasmieszka 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... 21.03.12, 20:37 Zapraszam na pocztę przy ul. Bełdan 2 jeśli ktoś chce zobaczyć prawdziwy pocztowy Armagedon - wielokrotnie zdarzyło mi się na numerku zobaczyć "liczba oczekujących osób 60". Okienek czynnych do obioru poleconych - jedno. Mój rekord - ponad półtorej godziny :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.centertel.pl 22.03.12, 22:05 O Bełdan 2 to można film kręcić. Poczta ta obsługuje pobliskie nowe osiedla, które przypisane są jednak do poczty na Puławskiej na Wierzbnie (kawał drogi od Bełdan). Niby to ukłon w stronę mieszkańców, ale gdy coś nie działa - listonosz nie przynosi awiza, przynosi tylko powtórne (osiągnęłam już ten poziom, że otrzymanie awiza uznaję za sukces), to Bełdan twierdzi, że to wina Puławskiej, a Puławska, że Bełdan. Można szukać wiatru w polu. A o kolejkach to nawet szkoda pisać - pół godziny przed otwarciem tłum już się kłębi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona na maxa Re: 'Taka kolejka?A w ZUS jej nie ma? IP: *.core.lanet.net.pl 21.03.12, 20:42 Nic tak dobrze Polakom nie wychodzi jak psioczenie na Pocztę. A w ZUS nie czekacie,a na przyjęcie do szpitala czy do specjalisty nie czekacie?A w wydziale komunikacji czy w Urzędzie miasta nie czekacie,w marketach przy kasach, itp,itd.W odróżnieniu od w/w instytucji jak czekacie na Poczcie to klika, klikanaście minut i sprawa załatwiona, a tam kilka,kilkadziesiąt dni,tygodni,miesięcy nim cokolwiek załatwicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: 'Taka kolejka?A w ZUS jej nie ma? IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.12, 20:56 ZUS, szpitale - zgoda. Ale markety? Nie wiem jak Ty, ale ja nie czekam w markecie. Urząd miasta? U mnie można się umówić do dowolnego urzędnika na wybraną godzinę przez Internet na 2-3 miesiące wprzód bez żadnego problemu... Ja rozumiem intencji twojego rozumowania, ale faktem jest, że tam gdzie się czeka to jest to w zdecydowanej większości efekt spierd.lenia danej instytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocztówka Re: 'Taka kolejka?A w ZUS jej nie ma? IP: *.ae1x418.dibhala.lubman.net.pl 21.03.12, 21:51 Masz rację w bankach stoją godzinę cichutko jak trusie i nie psioczą a na pocztę zawsze wylewali pomyje.Ja do lekarza idę w kolejkę o trzeciej w nocy , rejestracja czynna o 7.30 a lekarz przyjmuje od 15 Odpowiedz Link Zgłoś
senpai-michael Re: 'Taka kolejka?A w ZUS jej nie ma? 22.03.12, 10:34 Czekasz w swoim banku? To pewnie jesteś jednym z tych co się boją przenieść z jednego do drugiego. Pewnie od 40 lat jesteś w PKO BP zgadłem? Odpowiedz Link Zgłoś
qpek2 Re: 'Taka kolejka?A w ZUS jej nie ma? 22.03.12, 00:26 Artykuł jest o Poczcie Polskiej więc psioczymy na PP. Przydałyby się po 2 automaty na każdy oddział (do większych oczywiście więcej) do ważenia paczek/listów, od razu z wydrukowaniem znaczka o odpowiednim nominale. Naklejasz wszystko i potem pani w okienku tylko nakleja te swoje numery przesyłki z kodem kreskowym i szybki skan za pomocą skanera. A tak z ciekawości to czemu nie ma pojedynczych znaczków tylko zawsze trzeba kleić po kilka na jeden list? Co za inteligent to wymyślił? Przecież na listy są przedziały wagowe i dla nich są przypisane odpowiednie znaczki (nominały) więc czemu nie druknąć np. znaczka 4,5 tylko trzeba kleić 4 i 0,5? Da mi ktoś SENSOWNĄ odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: listonosz...jeszcz ... IP: *.microchip.net.pl 21.03.12, 21:47 Organizacyjny bałagan + gęsto oplatająca sieć bzdurnych przepisów i procedur + efekty tzw oszczędności. Ot i co... Cieszcie się że w tym bajzlu listy wogóle do Was docierają. Odpowiedz Link Zgłoś
szary212 Poczta w Wieliczce ... 21.03.12, 22:00 ...to pocztowe piekło. Relikt PRL, żywy skansen. Czeka się WIEKI. Kiedyś jedna panna miała zacząć pracę o 11:00 ( one mają te tabliczki z przerwami wystawione:), i o 11:10 jeszcze "przygotowywała stanowisko", przekładając pieniądze z szuflady do szuflady. Pani w drugim okienku, takim pod skosem, gdzie nadaje się listy, podlicza transakcje DŁUGOPISEM NA KARTCE :) , a obok stoi maszynka do liczenia - pewnie zabrakło taśmy:) Odpowiedz Link Zgłoś
pj.pj 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... 22.03.12, 00:44 U mnie na poczcie jest jedno okienko, w którym oprócz listów i wpłat obsługuje się paczki, więc naczelniczka wymyśliła, że z paczką jest bez kolejki. Wszystko byłoby ok, gdyby z istniejących w sumie pięciu okienek przynajmniej cztery były zawsze czynne, bo wtedy kolejka (jedna do wszystkich okienek) szłaby w miarę szybko, niezależnie od uprzywilejowania paczek. Niestety zasada "bez kolejki" obowiązuje również, kiedy czynne są tylko dwa okienka (90% czasu pracy tej placówki), w związku z czym stałym punktem programu są starsi ludzie stojący w nieskończoność z wpłatami, awizami itp., podczas gdy kolejni firmowi młodzieńcy przychodzą z paczkami i oczywiście podchodzą bez kolejki - ba, są obsługiwani bez kolejki, pomimo protestów ludzi, którzy już odstali kwadrans albo i dłużej, jeśli drugie, "zwykłe" okienko się zablokuje. Jak kiedyś powiedziałam naczelniczce, że chcąc szybko odebrać awizo powinno się przychodzić z najtańszą paczką wysyłaną do siebie samego, nie zrozumiała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niecierpię Poczty Re: 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.12, 02:03 zapraszam na Radzymińską (obok przystanku Piotra Skargi)- obsługuje pół Targówka numerków brak kolejka na godzinę zawsze jak nie dłużej... emeryci stojący w godzinach szczytu z błędnie wypełnionymi druczkami brak miejsca aby usiąść tylko długi parapet (dobrze że jest to można się trochę podepszeć:) ) bałagan w listach i paczkach... Panie z 5 min szukają potem kolejne 5 min wpisują... bsługa Poczty nie myśli... miałam list na nazwisko panieńskie dałam dowód z nowym a Pani że to zły dowód ja mówię, że to na nazwisko sprzed ślubu...a ona "a skąd ja mam wiedzieć, że Pani miała inne nazwisko" - nawet nie wiedziała jakie dane są na dowodzie... jak widzę Awizo robię się chora...! kolejka jest ZAWSZE dosłownie zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nemo 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.klodzko.vectranet.pl 22.03.12, 07:26 Ja nie mam z tym problemu. Wypełniłe kiedyś na poczcie druk zezwalający na wrzucanie do skrzynki listy polecone bez mojego podpisu i po bólu. Nie dotyczy to jednak listów ZA POTWIERDZENIEM ODBIORU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile się stoi n IP: *.radom.vectranet.pl 22.03.12, 07:43 nic sie samo nie zrobi, aby dostawac polecone do skrzynki nalezy wypelnic stosowny druczek i zostawic go na poczcie tepa strzalo Odpowiedz Link Zgłoś
senpai-michael Poczta na Chłmskiej 22.03.12, 10:18 Wiedziałem że ona będzie na zdjęciu - to tam są zawsze awantury, nawet emeryci nie wytrzymują czekania i się denerwują. To dlatego że tam nie ma opcji żeby odebrać coś po krótszym czekaniu. Nawet w sobotę z samego rana (raz czekałem 3 godziny). Za to np. na wołoskiej poczta działa sprawnie bo każde okienko obsługuje każdego, panie pracują a nie piją herbatę(na chełmskiej kiedyś mi jedyne okienko zamknięto bo pani poszła pić - a może powinna się z kimś zmienić raczej?). JAk widać - to kwestia organizacji i mentalności pracowników, a nie całej poczty. Powinno się na chełmskiej zmienić kierownika dyrektora czy jak tam to stanowisko się zwie na poczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
khalinda 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... 22.03.12, 10:31 Chełmska 29 - zdecydowanie jedna z najgorszych placówek pocztowych w Warszawie! Zlikwidowano okienko przenaczone do obsługi przesyłek poleconych i teraz odbiera się je w okienkach wpłat i wypłat, z których bardzo rzadko czynne są wszystkie trzy jednocześnie. Po prostu krwawy horror, szczególnie do 20 dnia każdego miesiąca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.229.148.114.dmk-alpha.eu 22.03.12, 11:18 Zapraszam na Grochowską 246, nieustający strajk włoski, bałagan, wieczna kolejka, nawet w sobotę o 8 rano, wydawanie przesyłek awizowanych - tragedia, bo: a. wszystkie leżą na kupie i każdej szukają min 5 minut b. mimo komputerów zapisywane są w zeszycikach i w dodatku oddzielny zeszycik jest na opłacone a inny na za pobraniem. Wynik - Pani przeszukuje zeszycik, nie znajduje, przeszukuje wszystkie przesyłki, nie znajduje, klient upiera się, że przesyłka być powinna bo awizo jest, pani sprawdza drugi zeszycik - o rzeczywiście! znów przeszukuje wszystkie przesyłki - po 30 min przy okienku - list odebrany, to po co było komputery kupować? c. zlikwidowali okienko "paczkowe" i teraz nadając paczkę w dowolnym okienku trzeba zaczekać aż pracownik poleci z nią do wagi, albo i pójść samemu przy większym gabarycie, odczekać machinacje przy tamtejszym komputerze, wrócić do okienka, zapłacić - a podobno czas to pieniądz. Przy czy tego akurat zupełnie nie rozumiem, bo w okienku paczkowym zupełnie bezproblemowo można by spełniać wszystkie pozostałe funkcje listowo-bankowo-akwizycyjne a jednocześnie przyjmować paczki jeśli już nie chcemy. Przy czym paczki posortowane sa dokładnie tym samym "zorganizowanym" systemem co listy polecone d. tylko raz poprosiłam o fakturę - więcej tego błędu nie popełnię - 15 min czekania a i to tylko dlatego, że akurat była wolna drukarka - bo w całym urzędzie jest jedna! e. znaczki "łączone" czyli przyklej 5 znaczków na jeden list, jak masz więcej listów, zabawa jest przednia - chociaż to pewnie z oszczędności, najpierw pozbywają się znaczków z poprzedniego cennika i robią doklejki. Ale efekt jest taki, że przy kolejnej zmianie cen znów zostaje im nadmiar tych z poprzedniej i tak w koło Macieju. A były kiedyś po prostu znaczki taryfowe A i B, może warto by do nich wrócić? f. ostatnie usprawnienie - nowe naklejki na listy polecone - nu,er poleconego ma dokładnie 2 razy więcej cyfr niż poprzednio a Panie na poczcie muszą każdy taki wpisac, bo naklejki można nalepiać na zwrotki od poleconych ale do książki korespondencji już nie - gdzie sens, gdzie logika? czekam na demonopolizację z utęsknieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Zapraszam na Bemowo IP: *.skynet.net.pl 22.03.12, 19:37 Poczta przy ratuszu - około 18-tej, po pracy, czeka się godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
50riko55 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... 22.03.12, 21:19 Poczta Polska to od 2013 roku kiedy na polski rynek wejdzie konkurencja z Unii, to bankrut ! No i bardzo dobrze. Czekam na to z utęsknieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
anusiowa 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... 23.03.12, 10:45 Najgorsza poczta w Wwie znajduje się przy ul. Radzymińskiej. Będąc w 7mym miesiącu ciąży nie tylko zostałam skarcona przez ludzi stojących w kolejce do okienka dla niepełnosprawnych i mających pierwszeństwo, że chcę z niego skorzystać w pierwszej kolejności (nota bene wysyłałam zwolnienie lekarskie do pracodawcy, koperta zaadresowana, karteczka na polecony wypełniony, kwestia wykupienia samego znaczka), to nawet pracownik poczty nie zareagował, że to okienko ze oznaczeniem "pierwszeństwa" właśnie jest po to, aby osoby potrzebujące pierwszeństwa mogły z tego skorzystać. Stare baby się na mnie rzuciły, a pani w okienku zlała sprawę totalnie. Najgorsze było to, że tylko to okienko na 3 czy 4 stanowiska działało, reszta jak zwykle na przerwie. A z zaplecza słychać śmiechy-chichy pracowników, żarty i ćlamanie bez większego pośpiechu. U mnie w pracy za takie przerwy dwa razy dziennie po godzinie dawno by mnie wywalili.... Odpowiedz Link Zgłoś
tadeushek Prporcja pracowników do obsługi klienta 24.03.12, 11:24 ('okienka",listonosze i ekspedycja) do pracowników biurowych wynosi 1:2... To wystarczy za wszystkie komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Pytania i odpowiedzi cz.1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 00:34 "matoły, którzy nie potrafią wpisać kwoty słownie i myślą, że może jakoś się uda, ale że się nie udaje to wypisuje ją przy okienku" "osoby, które pojęcia nie mają jaki formularz należy użyć wiec pomimo tego, iż stoją 0,5h w kolejce ostatecznie i tak wypisują blankiety przy okienku." To właśnie tworzy kolejki na poczcie!! *Do tej wypowiedzi dodał bym jeszcze osoby które nie wiedzą po co przyszły mimo wyraźnego - drukowanego awiza. Wtórny analfabetyzm. Albo stanie do niewłaściwej kolejki z "nadzieją" że zostanie się obsłużonym szybciej. "bo poczta zapomniała o swoim zadaniu - doręczaniu poczty a nie wezwań (zaproszeń) do odbioru w urzędzie. Nie po to mam skrzynkę pocztową pod domem by po godzinach biegać za korespondencją i stać w kolejkach. Niech wejdzie konkurencja i zamiecie ich pod dywan" *Listy polecone za potwierdzeniem odbioru (sądy itp) przepisowo muszą być wydawane na placówce pocztowej - nie można wymagać od pracowników PP łamania przepisów. "Zmniejszyć pensje o połowę? To już zrobiono, teraz wyśrubowano plany żeby ich nie wykonać - w ten sposób zlikwidowano premie... Ludzie uciekają albo są zwalniani... Niedługo do pracy na poczcie będą łapać na ulicy... I co, jeszcze ktoś ma pretensje do pracowników tej instytucji?" *Plany są z sufitu ale to w każdej pracy gdzie pracodawcy nie liczą się z pracownikiem - np supermarkety itp. "... Na mojej poczcie, jak jest dużo ludzi, to działa dodatkowe okienko, a jak po 18 przychodzi dużo ludzi z awizami, to zawsze ktoś dodatkowo pomaga w wydawaniu przesyłek. A panie na mojej poczcie naprawdę bardzo się starają szybko obsługiwać. Jak się chce to można." *zazdroszczę - u nas jest za mało pracowników a sama góra nie chce dać nikogo więcej (teraz mili państwo wyobraźcie sobie jeszcze jedną panią na chorobowym, 2 na macierzyńskim i tak dalej... Miejsce zajęte a pracować nie ma kto. "Trzeba odstać swoje w kolejce, pani przeglada te wszystkie skrzynki na korytarzach a listu nie ma. Potem sprawdza w komputerze i z prenesjami, że odebrałem list tydzień temu a zawracam głowę. Pretensje to ja mogę mieć za stracony czas." *Pretensje mogą mieć obie strony - pracownicy za to, że każda minuta zwłoki odbija się na nich (bo to oni wysłuchują klienta) i klienci bo tracą czas. Prawda jest taka, że gdy dziennie na dużą placówkę przyjdzie kilka tysięcy listów to i wyda się kilkaset, nie sposób znaleść każde awizo powtórne i wywalić je gdy odbierze ktoś list. Zauważcie, że dostajecie powtórne na odebrany list tylko gdy odbieracie 6 dnia po nadejściu na placówkę. Właśnie wtedy drukowane jest "powtórne" i wtedy trzeba je wywalać jeśli ktoś w międzyczasie list odbierze. Robią to ci sami pracownicy co was obsługują - teraz zastanówmy sie: CO MAJĄ ROBIĆ? Obsługiwać sprawnie czy pilnować aby wszystkie czynności dodatkowe były dobrze i bez błędu wykonywane? Przy niedoborze pracowników nie pogodzi się obu. "Przyjmując list osoba w okienku wszystkie dane wprowadza od razu do komputera a ludzie czekają. Robi to zwykle bardzo wolno, bo zwykle tym osobom nie zależy na szybszej obsłudze - nie od tego są wynagradzani. Nie jest priorytetem jak najkrótszy czas klienta przy okienku. Nie ma takich wyznaczonych celów." *Znawca się odezwał... Każdy pracownik jest rozliczany z czasu obsługi klienta. Większość premii od tego zależy - dlatego urzędy zostaja bez premii - limit czasu jest tak smieszny, że nie jest do spełnienia - może jakby dać go na realnym poziomei to te hm... osoby którym nie zależy na skróceniu go, dały by z siebie ciut więcej, bo faktycznie istniał by cień szansy na premię? "Druga rzecz to system przechowywania, segregowania przesyłek poleconych. Zwykle odszukanie trwa parę minut, czasem nawet dłużej. Na usprawnieniu tych obszarów powinny się mocno skupić osoby zarządzające." *Oddam pół królestwa dla tego kto wymyśli sposób na sortowanie 6000 listów małych i wielkich tak by miało to sens. Wiecie dlaczego kurieży sobie z tym radzą? Bo nie mają drobnicy i mają placówki do których klient nie włazi i tam to jest składowane na dużych przestrzeniach zazwyczaj podmiejskich czy na obrzeżach, w centrum w kilkuset placówkach jest to nie do odiągnięcia bo kto będzie płacił za wynajem 300% powieżchni ponad to co teraz? Chyba ze chcemy jeździć po polecony pod warszawę :] "... Wystarczyłoby aby do mieszkań prywatnych listonosze chodzili po południu - od razu byłby doręczenia. Nie powiecie że nie można tak ludzi zatrudnić. Oczywiście że można." *za taką kasę? Zejdź na ziemię. "Druga sprawa - odbiór przesyłek awizowanych. Rzadko potrzeba więcej okienek - problemm jest ZERO organizacji. Wszystkie paczki awizowane wchodzące na placówkę dostają naklejkę z numerem i kodem paskowym, ten sam kod jest na awizo (a nie ręcznie nabazgrany numer). przesyłki wracają od listonosza - proszę bardzo, wiadomo które i wiadomo gdzie leżą. 15 sekund i paczka w ręku, 30 sekund i wydana." *bez komentarza ... te nalepki to nie naklejki z gumy do żucia a nrki które nie są nadawane przy nadejściu na placówkę a przy wysyłaniu. Gdyby były nadawane po przyjściu to można by było sortować i kombinować a tak to są dziesiątki pul z całej polski i nic one nie daja poza tym że każdy może sobie wyśledzić przesyłkę a pracownik nadając nie musi wklepywać wszystkiego z klawiatury a może część olać a zeskanować kod. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Pytania i odpowiedzi cz. 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 00:42 "Kiedyś nakryłam go jak wkładał awizo do skrzynki. Poprosiłam o wydanie przesyłki, ale bardzo szczerze przyznał, ze nie zabiera ich z poczty. A potem kolejki na poczcie..." *Gdyby ta pani raczyła wsponieć o jakie przesyłki chodzi to - TAK pakiety i duże listy nie są zabierane w rejon. Wiecie czemu? Bo o dziwo listonosze też są rozliczani z dostarczania przesyłek (tak wiem że to trudne do pojęcia) i wolą zabrać 50 czy 100 małych listów niż jeden pakiet. Każdy moze zabrać 5 pakietów, 10 poleconych, 3 pakiety dostarczyc, dwa zanieść na pocztę bo nie wepchnie przesyłki 30cm na 50cm do skrzynki (co też jest trudne do pojęcia nie?). Łatwiej nabić np 70% dostarczalności na 150 małych listach niż na dużych których jak niema nikogo w domu to nie zostawi w skrzynce. Listonosze nie mają samochodów a ludzie jak debile wysylają listami paczki wielkości czasem większej niż wiele z paczek. Od tego są paczki które zawożą paczkowi w samochodach. "Tylko dlaczego, kiedy idę na pocztę wieczorem, dowiaduję się, że nie wydadzą mi przesyłki, bo listonosz jeszcze nie wrócił? Czemu te przesyłki w ogóle z poczty "wychodzą", skoro listonosz i tak nie sprawdza, czy adresat jest w domu, tylko wrzuca awizo?" *Listonosz niezależnie czy zabierze przesyłkę czy nie, ma ją w karcie doręczeń. Gdy wróci z rejonu to dopiero przesyłki są wpisywane w komputer (co trwa bo z rejonu wraca ich spoooro) i dopiero trafiaja na okienka. Ochrona danych osobowych wydłużyła czas potrzebny na porzygotowanie przesyłki więc i klienci mnie mogą odbierać ich natychmiast nawet jeśli fizycznie są na urzędzie. "Inna sprawa to bałagan na poczcie - nigdy się nie zdarzyło, żeby po spojrzeniu na awizo pani podeszła prosto do właściwej sterty listów/paczek i znalazła przesyłkę, na którą jest awizo. Zawsze następuje gorączkowe przeszukiwanie wszystkiego wokół." *nigdy się nie zdażyło by klient wiedział czego oczekuje - nie wie, pracownicy też nie wiedzą więc szukają. Tu faktycznie gdyby siedziało jeszcze z 5 osób przy opracowywaniu listów (a nie 1 i to z doskoku na większości urzędów) to moze znalazł by się czas na opisywanie i kombinowanie, ale nie ma na to ludzi. "Od lat na poczcie pracują te same niereformowalne osoby które ruszają się jak muchy w smole. Czemu więc się dziwić, przecież to normalne." *też mnie to boli, choć nie jest to regułą. Ale i takie osoby które są na okresie ochronnym przed emeryturą trzeba do nie docholować - takie prawo. Zresztą kto w wieku 60 lat ma siłę by w skowronkach latać i szukać zapyziałego listu z np. jeszcze bardziej zapyziałego zusu? "Przydałyby się po 2 automaty na każdy oddział (do większych oczywiście więcej) do ważenia paczek/listów, od razu z wydrukowaniem znaczka o odpowiednim nominale. Naklejasz wszystko i potem pani w okienku tylko nakleja te swoje numery przesyłki z kodem kreskowym i szybki skan za pomocą skanera." *Polska panie! - każdy by oszukiwał unosząc paczki by zamiast 5,5 kg ważyły do 5 itp. Nie przejdzie bo żyjemy w kraju cfaniaczków. "A tak z ciekawości to czemu nie ma pojedynczych znaczków tylko zawsze trzeba kleić po kilka na jeden list? Co za inteligent to wymyślił? Przecież na listy są przedziały wagowe i dla nich są przypisane odpowiednie znaczki (nominały) więc czemu nie druknąć np. znaczka 4,5 tylko trzeba kleić 4 i 0,5?" *Są znaczki o takich nominałach - są o każdych z przedziału wagowego. Tu chodzi o to że klienci często kupują znaczki na zapas więc muszą mieć możliwość dopłaty a pracownicy mając ustawowe 500zł w znaczkach nie są w stanie mieć każdego znaczka w zadawalającej klienta ilości więc biorą tylko to co jest najczęstrze + właśnie dopłaty. "U mnie na poczcie jest jedno okienko, w którym oprócz listów i wpłat obsługuje się paczki, więc naczelniczka wymyśliła, że z paczką jest bez kolejki. ..." *Reakcja Naczelniczki napewno była próbą rozwiązania kiepskiej sytuacji. Potrafie sobie wyobrazić kobietę która od pół roku walczy by nie zmniejszyli jej składu osobowego a o przydziale kogoś do pomocy może tylko marzyć - kombinuje i szuka wyjścia z sytuacji bez wyjścia. "Jak kiedyś powiedziałam naczelniczce, że chcąc szybko odebrać awizo powinno się przychodzić z najtańszą paczką wysyłaną do siebie samego, nie zrozumiała..." *Dobry pomysł 9.5zł dodatkowego zarobku dla poczty od pośpiesznego klienta i pomoc w wykonaniu niewykonalnego planu :] "Chełmska 29 - zdecydowanie jedna z najgorszych placówek pocztowych w Warszawie! Zlikwidowano okienko przenaczone do obsługi przesyłek poleconych i teraz odbiera się je w okienkach wpłat i wypłat, z których bardzo rzadko czynne są wszystkie trzy jednocześnie. Po prostu krwawy horror, szczególnie do 20 dnia każdego miesiąca." *Gdy okienko było czynne to narzekaliśmy, że nie może być jednego okienka do wydawania listów bo za duża kolejka. Nie am wyjścia manewrując tylko ustawieniem ZA MAŁEJ ilości osób. To przykład kolejnej próby wyjścia z sytuacji bez wyjścia. Naczelniczka nie decyduje o ilości pracowników a ma tylko za zadanie z tej garstki którą jej przydzielą wyciągnąć jak najwięcej. "... c. zlikwidowali okienko "paczkowe" i teraz nadając paczkę w dowolnym okienku trzeba zaczekać aż pracownik poleci z nią do wagi, albo i pójść samemu przy większym gabarycie, odczekać machinacje przy tamtejszym komputerze, wrócić do okienka … d. tylko raz poprosiłam o fakturę - więcej tego błędu nie popełnię - 15 min czekania a i to tylko dlatego, że akurat była wolna drukarka - bo w całym urzędzie jest jedna! e. znaczki "łączone" czyli przyklej 5 znaczków na jeden list, jak masz więcej listów, zabawa jest przednia - chociaż to pewnie z oszczędności, najpierw pozbywają się znaczków z poprzedniego cennika i robią doklejki. Ale efekt jest taki, że przy kolejnej zmianie cen znów zostaje im nadmiar tych z poprzedniej i tak w koło Macieju. A były kiedyś po prostu znaczki taryfowe A i B, może warto by do nich wrócić? f. ostatnie usprawnienie - nowe naklejki na listy polecone - nu,er poleconego ma dokładnie 2 razy więcej cyfr niż poprzednio a Panie na poczcie muszą każdy taki wpisac, bo naklejki można nalepiać na zwrotki od poleconych ale do książki korespondencji już nie - gdzie sens, gdzie logika?" *c) Zapewne zmiana by utrudnić tak jak w przypadku chełmskiej. Kto inny narzekał i się donarzekał swojego a inni cierpią :] *d) Pracownicy przepili inne drukarki albo sprzedali na allegro bo poraz kolejny nie dostali premii - ja bym tak zrobił mając 1200zł na rękę :] *e) Cennik nie zmienił się od ładnych paaaru lat.. *f) R-ki mają tyle samo cyfr (18 czy 20, nie pamiętam) ruznią się tylko tym, ze są podzielone na 3 czy 4 i można odlepiać I NA KSIĄŻKĘ ADRESOWĄ / potwierdzenie nadania i na potwierdzenie odbioru i do listy listonosza. Także gratuluję ogarniętych pań na poczcie :] "…w 7mym miesiącu ciąży nie tylko zostałam skarcona przez ludzi stojących w kolejce do okienka dla niepełnosprawnych i mających pierwszeństwo, że chcę z niego skorzystać w pierwszej kolejności … Stare baby się na mnie rzuciły, a pani w okienku zlała sprawę totalnie … " *Panie na poczcie nie mają prawa się odezwać bo potem jest skarga i po prewmii o ile jakąś wypracują. Przepisy polskiego prawa już nie dają pierwszeństwa kobietą w ciąży więc i panie siedzą cicho bo zwyczajnie się boją. Co do przerw to szczęśliwcy mają swoje 30 minut które dla wkurzonego klienta może być odbierane nawet jako wspomniane 2 godziny Odpowiedz Link Zgłoś
deana 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... 31.03.12, 08:05 najgorzej jest w soboty rano, kiedy wszyscy odbierają awizowane listy. W tygodniu (dość często wykonuję pracę w domu) tyle razy zdarzyło się, że otwieram listonoszowi drzwi przez domofon a w skrzynce potem znajduję awizo. Nie będę go do cholery łapać na klatce, ale niech chociaż nie dzwoni do mnie jeśli i tak nie ma zamiaru mi nic doręczyć. Dużo starszych osób płaci na poczcie rachunki i odbiera emerytury, ale z tego co zauważyłam 90% to odbieranie awizowanych przesyłek. Powinni zrobić jakiś system żeby lepiej sobie z tym radzić. Odpowiedz Link Zgłoś
sadowski.d Re: 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile się stoi n 05.04.12, 07:47 u mnie listonosz nawet jak ktoś jest i tak zostawia awizo w skrzynce, za ciężkie paczki?.. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Polska organizacja?! 05.04.12, 22:36 Ci wszyscy, którzy chrzanią, że kolejki na pocztach to tylko w Polsce...Kochani, czy byliście na poczcie w mieście w Niemczech, Francji, Włoszech? Najlepiej w poniedziałek? Widzieliście te stada zasiłkowiczów (u nich zasiłki wypłacane są co tydzień)? Widzieliście te koszmarne kolejki? No ja takich u nas już dawno nie widziałam. Fakt - fakt - na szczęście są automaty do znaczków. W Niemczech na przykład mają one menu wielojęzyczne i można ręcznie ustawić nominał i liczbę nalepek. Jest tylko jeden szkopuł - NIE MA W NICH INFORMACJI, ILE KOSZTUJĄ ZNACZKI ZA GRANICĘ, niech tych Niemców szlag trafi. I mówię tu o automatach w typowo turystycznych miejscach. W Paryżu widziałam na drzwiach poczty skomplikowany plan tygodniowy przewidywanego obłożenia - niby w jaki dzień i godzinę najlepiej przyjść, żeby ruch był najmniejszy. Mimo, że jako turystka mogłam przyjść w najlepszym czasie, to i tak było za dużo ludzi, nie na moje nerwy. A co do PP, ostatnio mam jak najlepsze doświadczenia. W ostatnich kilku miesiącach dużo kupowałam i sprzedawałam na Allegro. Mój listonosz dzielnie dostarczał mi listy polecone i pakieciki. Na pocztę biegam przed pracą lub po pracy, jest automat kolejkowy, ludzi czasem trochę więcej, czasem mniej, przycupnę sobie na ławce i spokojnie czekam. Jest jeszcze inna poczta, gdzie czasem wpadam, tam ludzi bywa więcej, ale miejsc też na ogół starcza i czas oczekiwania nie jest obłędny. Wysyłam wszystko poleconym lub paczką od czasu, jak jeden kupujący z Allegro, nabywszy za psie pieniądze używany podręcznik w okolicach świąt Bożego Narodzenia i zapłaciwszy za list zwykły ekonomiczny, po tygodniu napisał do mnie, że książki jeszcze nie dostał i jak jej następnego dnia nie dostanie, to zgłosi sprawę do Allegro (?!) - a ja nie byłam przecież w stanie baranowi udowodnić, że tenże tydzień temu książkę wrzuciłam do skrzynki. Kurier: po pierwsze, od osoby prywatnej nie odbierze przesyłki z domu, trzeba iść do punktu lub biura, gdzie mam dużo dalej niż z domu, drożej i krócej czynne. Dostarczanie: jak kurier Cię w domu nie zastanie, marny Twój los, musisz zapylać np. 20 km w niesprzyjających godzinach na drugi koniec miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JL 'Taka kolejka? To nie czekam'. Ile si... IP: *.pl 06.04.12, 00:26 Po list polecony stać musimy, ale dlaczego dziś musiałam stać 20min. po 4 znaczki, na poczcie w Warszawie przy ul. Melomanów znaczki kupuje sie w okienkach gdzie robi się opłaty i odbiera polecone. Myślałam że mnie szlag trafi, ale Pani były w bardzo dobrych humorach... Odpowiedz Link Zgłoś