Dodaj do ulubionych

Dlaczego te same produkty są gorsze w Polsce ni...

    • Gość: bik Re: Dlaczego te same produkty są gorsze w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 10:10
      to samo z coca colą jest! w każdym kraju smakuje inaczej (to chyba kwestia
      wody) - w czechach pyszna, w polsce kiedyś byla lepsza (jak jej nie robili w
      polsce:D), ale np. w grecji jest prawie niepijalna!!
    • Gość: grafia Re: Dlaczego te same produkty są gorsze w Polsce IP: *.bielsko.msk.pl 10.05.05, 00:49
      w Wielkiej B. nawet musli z tesco (robione w Polsce) bylo super jakosci,
      porownujac go do wyrobow tesco ktore mozna kupic w Polsce to porażka totalna
      jest...
      • karmin-cynober Re: Dlaczego te same produkty są gorsze w Polsce 10.05.05, 04:41
        Nie rozumiem stwierdzenia taniej i gorzej. Jesli sypiemy 2 razy tyle proszku do
        pralki to placimy wiecej poniewaz potrzebujemy dwukrotnie wiecej. Czyli kupujemy
        czesciej. Gdzie tu jest logika? W ten sposob placi sie wiecej a nie mniej.
        Idealna metoda na zmuszenie konsumenta do czestszego kupowania towaru gorszej
        jakosci. Czyli faktycznie funkcjonuje zasada dostosowania konsumenta do rynku a
        nie odwrotnie.
        Jesli chodzi o proszki do prania to najwazniejsza jest woda w danym regionie,
        twarda lub miekka wymaga innego proszku. O tym producenci w Polsce najwyrazniej
        nawet nie pisna.
        Co to za tlumaczenie: na zachodzie konsument woli kupic drozej i lepiej? Aldi,
        Lidl, Norma, Penny Markt to najtansze sklepy oferujace niekoniecznie najlepsze
        produkty mimo wszystko najwieksze i najpopularniejsze sieci.
        Kazdy konsument wybiera swoj towar i przyzwaczaja sie do jakosci. Producenci nie
        moga zanizyc jakosci towaru bo straca regularny zbyt. W Polsce prawdobnie firmy
        od razu zaczely sprzedawac gorszy towar. Ludzie nie znali oryginalnej jakosci i
        w ten sposob mozna ich przyzwaczaic do gorszego wmawiajac "u nas najlepiej". To
        jest zwyczajne cwaniackie robienie w konia.
        • krzyniu1971 Re: Dlaczego te same produkty są gorsze w Polsce 10.05.05, 22:35
          Problem jest wtym że nie jest taniej u nas niż na zachodzie.Powiem Ci sprzedaję
          chemię gospodarczą od 11 lat myślisz pewnie ,że to mało to przypomnij sobie co
          robiłeś 11 lat temu i wtedy się przekonasz że to masa czasu.Ale nie otym
          chciałem.Od 1 maja 2004 jesteśmy w UNI Europejskiej i zaczęły do mnie dobiegać
          sygnały że proszki do prania , płyny do płukania są w niemczech lepsze niż w
          Polsce.Wielu znajomych powracających z roboty w Niemczech kupowało sobie tam
          środki czystości pewnie drożej ale POSTANOWIŁEM TO SPRAWDZIĆ i co wywnioskowałem?
          SĄ LEPSZE I TAŃSZE NIŻ U NAS.np:Vizir 6kg u mnie w sklepie (dużym sklepie)
          kosztuje 34zł po promocji normalnie więcej ale weźmy cenę 34zł za 6kg Vizira.W
          niemczech 5kg Vizira kosztuje 27zł mało tego ktoś kto mi to przywiuzł pewnie
          jeszcze sobie doliczył jakiś koszt.Ale mało tego czytaj teraz uważnie: Na
          opakowaniu każdego proszku na dole w prawym dolnym rogu jest podana waga i taki
          kubeczek z liczbą że ten produkt starcza na np.20 prań jeżeli to jest 3 kg
          Polskiego.A tu na Polskim Vizirku 6 kg jest napisane 40 a na niemiecki 5kg 45 i
          cena jest niższa o 7zł.Masz jakieś wnioski?napisz!!!
    • Gość: IrMa Re: Dlaczego te same produkty są gorsze w Polsce IP: *.elartnet.pl / 193.238.180.* 11.05.05, 10:32
      Zła jakość produktów marek zachodnich wypływa z arogancji i bezkarności
      koncernów. Są przekonani, i słusznie, że w Polsce nikt im nie postawi veta na
      ich nieuczciwość. Oszukują więc bezkarnie.
    • prostaczek3 Do Małgorzaty z Procter & Gamble 11.05.05, 12:45
      Do Procter & Gamble i Małgorzaty Mejer, rzecznik koncernu, co nas zapewnia,
      ze: - Marka to obietnica dobrej jakości produktu na całym świecie i ze nie wie,
      skąd się biorą opinie, że w Polsce jej produkty są gorsze...

      Zaczne od konca, czyli skad sie biora opinie. Te opinie pani Malgorzato biora
      sie stad, ze Polacy jezdza po swiecie, w roznych miejscach kupuja te same
      produkty i maja porownanie. To z tego najprostszego pod sloncem porownania
      biora sie opinie o gorszej jakosci produktow sprzedawanych w Polsce pod ta sama
      marka. Ale przeciez o tym Pani wie - PRAWDA? Tak samo zreszta wie Pani i
      koncern dla, ktorego Pani pracuje, ze w Polsce sprzedajecie produkty gorszej
      jakosci. Majac na dodatek smialosc sprzedawac je pod ta sama MARKA, co gdzie
      indziej na swiecie. Dla mnie i dla innych konsumentow MARKA kojarzy sie
      faktycznie z jakoscia i dlatego chcialbym miec mozliwosc kupienia tego samego
      jakosciowo MARKOWEGO produktu w "Pcimiu Dolnym", co w Berlinie, czy Nowym
      Yorku. Jesli nie jest identyczny jakosciowo - to oznacza to, ze zostalem
      nabrany na MARKE, ktora dla mnie i wszystkich innych jest tym co Pani raczyla
      powiedziec - gwarantem jakosci. A tu tymczasem okazuje sie, ze wcale jej nie
      gwarantuje....

      WIEC WYSTAWIAM OPINIE, ZE Procter & Gamble SPRZEDAJE W POLSCE PRODUKTY GORSZEJ
      JAKOSCI

      A teraz o tej obietnicy DOBREJ JAKOSCI, jaka ma gwarantowac MARKA...

      Bardzo bym sie cieszyl, gdyby ta obietnica byla dotrzymywana. Czyli, zeby towar
      sprzedawany pod ta sama marka, byl wszedzie tej samej i tak samo dobrej
      jakosci. Jednak nie jest. I latwo mozna zaobserwowac proste zjawisko. Im
      wiekszy koncern tym gorszej jakosci produkt sprZedaje pod ta sama marka. I nie
      dotyczy to tylko firmy dla, ktorej pani pracuje. To samo jest z produktami
      Henkel, Nestle, Philip Morris i calej reszty wielkich koncernow, z jedynym
      znanym mi wyjatkiem, ktorym jest Coca-Cola. I nie jest dla mnie pocieszeniem,
      ze na wschod od Polski, te same markowe produkty, sa jeszcze gorszej jakosci...

      Wiec jesli obietnica jakosci markowego produktu jest tak latwo naginana, to o
      co tu chodzi?

      O pieniadze! O zysk ze sprzedazy. I to wszystko! Wiec widac, ze mimo tego
      calego pieknie brzmiacego gadania o OBIETNICY JAKOSCI JAKA MA GWARANTOWAC
      MARKA, to marka wcale to, a wcale nie gwarantuje jakosci produktu, marka jest
      gwarancja zysku producenta. Zreszta to twierdzenie mozna udowodnic z drugiej
      strony. Niedawno bylo ogloszenie o sprzedazy Polmosu Bialystok z wiodaca
      marka "ZUBROWKA", z wspaniala cena za ta wlasnie marke i wyliczeniem ile
      butelek tej wlasnie marki sie sprzedaje. Ani slowa o aromacie, smaku czy
      jakosci. Bo marka to nie jest gwaranca jakosci, tylko gwarancja sprzedazy i
      zysku z tej sprzedazy. A cale gadanie o gwarancji jakosci, to tylko szum
      reklamowy ...

      Do pani Malgorzaty Mejer z Procter & Gamble zaadresowalem ta wypowiedz tylko
      dlatego, ze jej nazwisko i jej wypowiedz zostala zacytowana. Ale to samo
      powiedza rzecznicy wszystkich tych wielkich koncernow, wiec ich wszystkich
      dotyczy to co napisalem. Nic nie da narzekanie i nic nie dadza skargi. Oleja
      wszystkie uwagi i odrzuca wszystkie skargi. Jeszcze na dodatek poczestuja nas
      metnymi tlumaczeniami. Ulegna tylko jednemu. Poprawia jakosc produktow jesli
      przestaniemy je kupowac. Tylko spadek sprzedazy moze wymusic na tych wielkich
      swiatowych koncernach poprawe jakosci. Innej sily na nich nie ma ...

      Wiec jesli stwierdzilas/les, ze pod jakas marka wcisnieto Ci chlam, to nie
      narzekaj, tylko zmien marke, ktora kupujesz ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka