Dodaj do ulubionych

Bikini wersja mini

IP: *.tele2.pl / *.tele2.pl 01.07.05, 11:12
mnie tam sie podoba...
Obserwuj wątek
    • Gość: mc Bikini wersja mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 11:13
      by wydac swa opinie oddnosnie tych stojów prosze o dołożenie zdjec
      • onioni Re: Bikini wersja mini - potem 01.07.05, 12:32
        Niedługo będą przezroczyste bikini, bo do tego zmierzamy.
        Hmmm
        co potem?
        Malowanie farbkami? ;))))))))))

        pozdro
        www.zobacz.glt.pl
      • Gość: szperacz Tu są opisy "strojów" i porównanie "rozmiarów" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:27
        www.vkini.com/comparison.htm
        • Gość: gosc Re: Tu są opisy "strojów" i porównanie "rozmiarów IP: *.nowytarg.pl 01.07.05, 19:43
          cool...;-))))
    • Gość: maryan ja tam wole sloggi :D IP: 217.97.239.* 01.07.05, 11:26
      Nie ma piekniejszego widoku niz ciasne sloggi dobrze przylegajace to zgrabnego
      tyleczka. Pobudzaja wyobraznie :)

      A te bikini to niech sobie nosza gwiazdki porno-tylko martwie sie ze bikini moze
      byc jeszcze za duze dla nich.

      Pozdro i ide wypatrywac fajnych laseczek na plazy :D
      • Gość: r6 ja gacie po tacie. IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl 01.07.05, 11:28
      • Gość: luźna guma A co to te całe sloggi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 15:49
    • Gość: Marlon Brandy tylko z brandy bedziesz trendy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 11:45
      Wg mnie w tym roku modne beda kalesony
      z rozdarciem w strategicznych miejscach
      oraz "Kosmodeski" dla ludzi ktorych
      kregoslup doprasza sie o łomot.
    • Gość: jacol nie ma jak OP1 IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.07.05, 11:46
      w tym nawet oczu nie widać hehehe

      • Gość: MB Re: nie ma jak OP1 IP: *.pkobp.pl 01.07.05, 12:15
        No, dobre, he, he, he. Kiedyś biegałem w OP1, czyli tzw. kondonie. To jest po
        prostu extreme:)
    • gomory Re: Bikini wersja mini 01.07.05, 12:14
      O ile nie zobacze w tym mieszkajacej nademna pani Zosi, tylko np. jej corke -
      to tez jestem za ;).
    • Gość: bezfigurowa Re: Bikini wersja mini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 12:21
      odwagi to nie trzeba, tylko takiej figury !!!!!!!!!!!
      • Gość: mała Mi Re: Bikini wersja mini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 12:23
        a nie lepiej od razu nago zamiast męczyc się z wrzynającymi paskami??
        • Gość: stary kot Re: Bikini wersja mini IP: *.mtm-info.pl 01.07.05, 12:52
          A potem sie dziwia, ze chlopy wola kompa i biznes niz rozmnazanie sie.
          A impotencja kwitnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
          • Gość: secota Re: Bikini wersja mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 20:50
            Stary Kocie, wszędzie Cię pełno! Znasz fraszkę Kochanowskiego: "Im kot starszy,
            tym ogon twardszy"? Pozdrawiam, bo uwielbiam koty!
        • thorgal111 www.wickedweasel.com 01.07.05, 12:52
          Gość portalu: mała Mi napisał(a):

          > a nie lepiej od razu nago zamiast męczyc się z wrzynającymi paskami??

          Oczywiście, że lepiej ;-)
          Ale jak ktoś ma ochotę to przy tej okazji polecam też stronę
          www.wickedweasel.com
        • Gość: andi Re: Bikini wersja mini IP: *.adsl.highway.telekom.at 02.07.05, 19:54
          ciemnogrod i basta
    • faqu Re: Bikini wersja mini 01.07.05, 12:28
      W religijnym kraju nosic stringi? To nie mozliwe.... co ksiądz na mszy pozniej
      powie? Ze Zosie opętał szatan?
      • Gość: PO Re: Bikini wersja mini IP: *.chello.pl 01.07.05, 13:30
        to nie zosię tylko jego
      • Gość: DSSA Re: Bikini wersja mini IP: *.kom / *.kom-net.pl 02.07.05, 00:19
        Buahaha dobre!
        I tak wszyscy wiedzą, że to czego nie widać działa najbardziej :D
        Ale stringi zajebioza, mam nadzieję, że w Polsce też takie zobaczę.
    • piotr_orawski Re: Bikini wersja mini 01.07.05, 12:40
      czy są skromniejsze wersje i co z męską odmianą strojów letnich z tyłu
      wyglądamy czasem nawet lepiej
      • Gość: od razu lepiej Odmiana męska (z tyłu) - no problem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:32
        Sprzedawców jest całe mnóstwo. Jeden z nich:

        www.brigite.com/azur_thong_swimwear_for_men.htm
    • Gość: Robal Re: Bikini wersja mini IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 01.07.05, 12:53
      Hmmm.. to jest legalne ? ;-)))))
      Lepiej chyba aby gołe chodziły, bo co to za różnica ?
      • Gość: piotr_o Re: Bikini wersja mini IP: *.chello.pl 01.07.05, 13:28
        jak najbardziej legal.
        gdybyby chodziły nago to by nie było to takie ach i och!!!!!!1
    • Gość: a Re: Bikini wersja mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:27
      Niektóre z tych "pełniejszych" wersji nawet podobają mi się, ale to już jest
      lekkie przegięcie, jeszcze brakuje strzałek skierowanych na c...:

      www.the-bikini.com/galleries-minimicro/
      • Gość: strzała Strzałek brakuje, bo nie ma na nie dość miejsca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:34
        • Gość: hmm Re: Strzałek brakuje, bo nie ma na nie dość miejs IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.05, 14:06
          jak już mają takie coś zakładać to już lepiej niech nic nie zakładają
          • Gość: avanti schwestern! MĘSKA SZOWINISTYCZNA ŚWINIA !!! ZBOCZENIEC !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:14
            Jak śmiesz?!

            To co, gołe mają chodzić?!

            Żeby dogodzić twoim zwyrodniałym chuciom?!

            Niedoczekanie!

            Trzymaj lepiej ten swój narzędź na uwięzi!


            Pewnie jeszcze dybiesz, żeby zeżreć nasze Święte Jabłka!

            _____________
            Liga broni, Liga radzi, Liga NIGDY Cię nie zdradzi!



            • Gość: ur A CO ON TAKIEGO SPROSNEGO POWIEDZIAL?!! IP: *.34.221.203.acc14-dryb-mel.comindico.com.au 02.07.05, 15:01
              DLACZEGO NAZYWASZ GO SEKSUALNYM NAZISTA ?
    • Gość: Alex Re: Bikini wersja mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:31
      Polecam stronę z odważnymi strojami bikini- www.wickedweasel.com.
      Polskie dziewczyny liczymy na waszą odwagę.
      I piękne ciała!
    • Gość: AGA Nie bądź wulgarny, ale po części masz rację.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:38
      Nie bądź wulgarny, ale po części masz rację....Dzisiaj w dobie politycznej
      poprawności, kiedy przepuszczenie w drzwiach kobiety może być odczytane
      jako "molestowanie seksualne", panie muszą dawać coraz więcej zachęt, aby być
      obiektem zainteresowania. Pani Środa, Pani Nowacka nawet nie wiedzą jaką szkodę
      wyrządzają nam kobietom. Dziś w autobusie całą drogę stałam (50 minut) a Pan
      tak ok. 30, sobie siedział. W pewnym momencie zapytałam go dlaczego nie ustąpi
      miejsca kobiecie! A On na to: kiedyś ustępowałem, ale jak zostałem przez te
      Panie, którym ustępowałem, żebym nie był "szowinistą" to teraz siedzę! Jak nie
      przyznać mu racji! Dziś przeczytałam w gazecie, ze w Iraku walczą "żołnierki"
      USA, które są nieraz bardziej brutalne, niż mężczyźni, a same poniewierane i
      gwałcone jak muzułmanie wezmą je do niewoli ... i tak zastanawiam się, czy
      warto! Czy warta jest skórka za wyprawkę!
      • Gość: John Re: Nie bądź wulgarny, ale po części masz rację.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.05, 15:40
        zadalas mu pytanie dlaczego nie ustapil kobiecie? bezczelne pytanie, a z jakiej
        racji ma ustapic?
        • Gość: Ogrodnik Kobiety nawet kwiatkiem, ale za to doniczka.... IP: 152.75.138.* 02.07.05, 05:20
    • Gość: żeglarz Ludzie, o czym w ogóle ta gadka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:39
      Trzeba być krańcowo odmóżdżonym idiotą, żeby spędzać wolny czas gnijąc na plaży.
      Chyba, że ktoś ma małe dzieci - to jest inna rozmowa.
    • Gość: Apx łajdactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 14:00
      łajdactwo- jednym słowem [...]
    • Gość: Tomek mam nadzieje ze w Polsce szybko klimat sie ociepli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 14:01
      :)
    • Gość: mmm Re: Bikini wersja mini IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 01.07.05, 14:50
      wiecie co, rzygać się chce...niech mnie los chroni od takich jak wy. miłych
      wakacji życzę.
    • Gość: kreator Re: Bikini wersja mini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 15:04
      Następne uproszczenie mini , to dwa koreczki .Jeden może być z
      chorągiewką .
      • Gość: skrzacik Re: wtyczka do du.... IP: 144.92.124.* 01.07.05, 18:36
        hehe, w Brazylii juz cos takiego widzialem, wygladalo to jak wtykniety "listek"...
    • Gość: polonus Re: Bikini wersja mini IP: 198.138.227.* 01.07.05, 15:05
      w Brazyli to nie nowosc w 2000 roku w Rio byl to normalny stroj jak i staniczki
      na zasadzie trojkata wpisanego w kolo, co do Florydy bzdura w USA obowiazuje
      hipokryzja, purytanstwo plazowe , nasze kompieluwki sa zakazane na wieksoci
      plazy, wiec chlopcy nosza dresy do kolan, a kobitki sa pzrewaznie ubrane w
      stroje cos w stylu lat 20-tych, nasze polskie bikini to absolutne minumum,
      przepisy mowia jasno, cos takiego jest nie dopuszczalne (bywalem i na Florydzie
      i w NJ nie raz), Brazylika poznana w Rio powiedziala ze ja w USA aresztowala
      policja gdy wyszla w swoim stroju, wiec autor chce podciagnac USA pod Brazylie
      to rozne swiaty, w jedny jest kult nagosci i ruchu a w drugim zwalow tluszczu
      i hipokryzji, nie wiem jak w Califoni sprawdze w te wakacje
      • Gość: Pavichi Re: Bikini wersja mini IP: *.dscomm.com 01.07.05, 15:53
        To widocznie nie byles w South Beach!!
        proponuje Ci wakacje w Miami Beach i wtedy mozesz pisac o Florydzie, ok?
        W Californii jest zeczywiscie do dupy jesli chodzi o stroje !
        pozdrawiam!
        • Gość: polonus Re: Bikini wersja mini IP: *.cympak.com 01.07.05, 22:56
          bylem na Miami Beach i Palm Beach i nic nawet zblizonego do Rio nie wiedzialem,
          moze nie byles w Rio
      • Gość: dziewczynka Re: Bikini wersja mini IP: *.icpnet.pl 01.07.05, 18:04
        Co do staniczkow, to moze masz i racje, faktycznie brazylijki nosza przeskape
        trojkaciki zakrywajace sutki i pare centymetrow dookola. Natomiast majtek
        takich w Brazylii nie uswiadczysz. Malenkie sa, to fakt, ale zawsze figi, bo te
        panie generalnie stringow wogole nie nosza. Za to na plazy, niezaleznie od
        figury (a wcale nie sa tak doskonale jak sie wszystkim wydaje) kazda jedna pani
        ma na sobie bikini. Z cellulitem i rozstepami na dupsku nawet.
      • Gość: Ranger Re: Bikini wersja mini IP: *.gln-mres.charterpipeline.net 02.07.05, 17:56
        Zastanawiam sie dlaczego redaktorzy w Polsce takie bzdury pisza. Za
        duzo "Baywatch" sie naoglodal? W Californii panuje purytanizm plazowy. Dlugie
        galoty dla facetow, stroje pan sa zakryte. Zreszta na plazach ostatnio chlodno
        i nie ma lata przez caly rok. Acha na plazach nie wolno tez pic
        alkoholu..Jedzcie sobie ludzie wypoczac na plaze do Europy, czy Brazylii, nt.
        Florydy nie wiem, ale chyba jest tam wiekszy luz.
        Pozdrowienia z Los Angeles.
    • Gość: ~entuzjasta Re: Bikini wersja mini IP: 5.6.* / 192.100.104.* 01.07.05, 15:17
      Popieram te cenna inicjatywe ;)
    • bergman1 i póżniej powie taka że ją zgwałcono. 01.07.05, 15:21
      taka prawda.
      • Gość: Delfina Zakłamane USA IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 01.07.05, 15:26
        Popieram Polonusa, gdy byłam w NJ na Campie, kazano mi się kąpać w koszulce!
        Dozwolone były tylko stroje jednoczęściowe, akurat takim nie dysponowałam bo z
        reguły uznaję tylko bikini, wcale nie skąpe. I tak całe lato pływałam w brudnym
        jeziorze w koszulce. Ale to był Camp, na Florydzie na plaży nie spotkały mnie
        na szczęście żadne nieprzyjemności. Amerykanie to w ogóle strasznie zakłamany
        naród, biorąc pod uwagę że każdy parzy się z każdym gdzie popadnie. We Francji
        praktycznie wszystkie kobiety opalają się topless i nikt nie robi z tego
        problemu
        • Gość: tutejszak A co z męskimi kąpielówkami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:21
          Dlaczego na plaże wpuszczają tam wyłącznie facetów w szortach?
      • Gość: pragmatyk Co ty? Qr*ie lepiej jest zapłacić, może nawet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:18
        wtedy się postara...
      • jajko69 Re: i póżniej powie taka że ją zgwałcono. 01.07.05, 16:44
        co ty chrzanisz?! kobiety maja sie ubierac w worki po ziemniakach, zeby sie nie
        narazac jakims zwyrodnialcom?

        ja akurat tak nie robie, ale wiele kobiet ubiera sie modnie (a czesto modne
        stroje sa skape). a ubieraja sie tak wcale nie dla facetow, tylko dla innych
        kobiet, zeby wygrac mala rywalizacje. lub dla siebie, bo fajnie jest ladnie
        wygladac. i nie ma w tym zadnej prowokacji, a juz na pewno nie mozna
        usprawiedliwiac przestepstwa takim durnym gadaniem, jak twoje. lecz sie.
        • Gość: posiadaczNarzędzia Znów ten kit? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 18:56
          > ... wiele kobiet ubiera sie modnie (a czesto modne
          > stroje sa skape). a ubieraja sie tak wcale nie dla facetow, tylko dla innych
          > kobiet, zeby wygrac mala rywalizacje. lub dla siebie, bo fajnie jest ladnie
          > wygladac.
          Ale tak się składa, że te "modne i niewinnie skąpe stroje" w jakiś przedziwny
          (niewytłumaczalny?) sposób trafiają wprost w męskie (czy samcze) instynkty.
          Chodzi o "małą rywalizację" z innymi kobietami? Skoro rywalizacja, to
          porówniania. A skoro porównania, to jakieś kryteria. Jakie kryteria? Kiedy się
          wygrywa taką rywalizację?

          > i nie ma w tym zadnej prowokacji,
          Właśnie, że bardzo często JEST w takim stroju prowokacja. Co najwyżej
          niezamierzona.
          Ale w to, że nieświadoma, już raczej bym nie wierzył. Nie wierzę, że
          dziewczyna, która ubiera się w coś, w czym będzie prowokować, nie wie, że
          będzie prowokować, bo akurat tym razem nie o to jej chodzi.
          Taki obrazek: laska w mini, które ma dookoła bioder (pewnie przypadkowo)
          wstawkę z czegoś przezroczystego (tiulu, koronki? - nie znam się) wysokości ok.
          10 cm. Ta wstawka jest dokładnie na wysokości poziomego paska stringów (czyli
          praktycznie całych stringów).
          Czy się to komuś podoba, czy nie, taki widok jest dla faceta jednoznacznym
          sygnałem. Facet, który widzi coś takiego, chodzi po ścianach. I w tym momencie
          zaczynają się dla niego ćwiczenia w sztuce inhibicji. Innymi słowy,
          sprawdzanie, na ile stabilne sa u tego faceta - jak mawia klasyk - warstwy
          tradycji, wieki kultury. I różnie to bywa. Jeden zdaje, inny nie.

          > a juz na pewno nie mozna
          > usprawiedliwiac przestepstwa takim durnym gadaniem,
          Przestępstwa oczywiście nie można usprawiedliwiać.
          I naprawdę nie zamierzam tu apelować o pobłażliwość dla sprawców.
          Ale są zachowania, które zwiększają ryzyko popełnienia przestępstwa.
          A Ty przemawiasz jak ktoś, kto wozi duże sumy pieniędzy tramwajem w reklamówce
          pod pachą i szeroko o tym opowiada. A potem ma pretensje do świata, że dostaje
          w mordę na przystanku i traci reklamówkę pełną kasy.

          Przesłanie jest proste - kto nie chce się narażać na nieprzyjemności, niech ich
          nie szuka.
          Bo to naprawdę część tego, co nazywasz "modnymi strojami" JEST EWIDENTNĄ
          PROWOKACJĄ. Eufemistycznie można to nazywać "zwracaniem na siebie uwagi".
          Tylko pytanie brzmi: Czyjej uwagi? I co zwraca uwagę?

          Kto nie chce dostać po ryju, nie włóczy się nocą po "złych dzielnicach". Już
          uczeń gimnazjum wie, że nie ochroni tam delikwenta żadne prawo. Dzięki prawu
          ofiara może szukać sprawiedliwości i dochodzić zadośćuczynienia.
          Ale później. PO FAKCIE.
          Ale to akurat słaba pociecha.
          • Gość: brawo Re: Znów ten kit? IP: *.icpnet.pl 08.07.05, 11:43
            Pieknie powiedziane. A juz w ogole nie spodziewalam sie takiego komentarza z
            meskiej strony. Popieram cała Twoja wypowiedz (no poza Twoim nickiem, ktory
            zdecydowanie mi sie nie podoba, choc rzeczywiscie adekwatny do watku jest...:)))
            Pozdrawiam!!!
    • Gość: piNIoN Re: Bikini wersja mini IP: *.neting.com.pl / *.neting.pl 01.07.05, 15:48
      Przejrzalam portal z tymi bikini... i stwierdzilam, ze w ogole po co cokolwiek
      zakladac ? Nie dosc, ze kosztuje, to jeszcze nic nie zaslania :) Najlepsze wiec
      bedzie rozpoczecie bycia nudysta :)
      • Gość: yulas Re: Bikini wersja mini IP: *.if.pw.edu.pl 01.07.05, 16:27
        Zgadzam sie, tez zagladalem na te strone. Jako facet powinienem przyklaskiwac
        takim pomyslom, ale w gruncie rzeczy po co? Kobiety, ktore nosza cos, co w
        zaden spodob nie zasalnia warg, chyba tak czy inaczej chca je pokazywac. Po co
        w takim razie wyrzucac 24 dolary i jeszcze meczyc sie z paskiem, ktory sie
        wrzyna, wiadomo gdzie...

        Ciekaw jestem, kto wymyslil ten stroik - kobieta czy mezczyzna?
    • Gość: qlfon Re: Bikini wersja mini IP: *.udn.pl 01.07.05, 15:53
      Chciały kobitki równouprawnienia, teraz muszą się golić.
      • Gość: tik tak walczy Obyś tego w złą godzinę nie powiedział... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:29
        Mogą wkrótce zażądać, żebyśmy my też - w ramach równouprawnienia - zaczęli
        krwawić.
        • jajko69 Re: Obyś tego w złą godzinę nie powiedział... 01.07.05, 16:47
          krwawic nie musicie, ale moglibyscie golic te wstretne wlosy pod pachami i nie
          tylko. ani to ladne, ani higieniczne. w bardziej cywilizowanych krajach
          mezczyzni gola rozne czesci ciala i nie uwazaja tego za zadna ujme. ale w
          polsce nadal sie uwaza, ze najlepiej byc zarosnietym i niedomytym.
          • Gość: zedie Re: Obyś tego w złą godzinę nie powiedział... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 17:15
            Golą sie pod pachami i na nogach tylko jakieś pedzie. Prawdziwy meżczyzna
            powinnien miec zarost. Niedługo każą nam zgolić włosy na klacie.
          • Gość: stary dziadyga Mówisz o modzie, nie o higienie. A mody przemijają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 17:24
            Jeszcze 10-15 lat temu nigdzie w tzw. świecie cywilizowanym kobiety nie uważały
            nawet kobiecej "depilacji bikini" (cóż za kretyński eufemizm) za rzecz
            naturalną.
            Co więcej, gdzieniegdzie na Dalekim Wschodzie obfite owłosienie łonowe u kobiet
            nawet dzisiaj jest cenione. A młode i niedostatecznie (we własnym mniemaniu)
            obdarzone kobiety szukają pomocy u chirurgów kosmetycznych tak samo jak u nas
            łysiejący mężczyźni.


            A nie sugerujesz chyba, że w naszej wiedzy o higienie nastąpił w tym czasie
            jakiś wielki przełom. Owłosienie ciała może być niehigieniczne co najwyżej u
            kogoś, kto nie lubi się myć.

            Poza tym, tak się jakoś składa, że trochę wcześniej, przez całe lata '70 i '80
            męskie owłosienie było modne i to "nieobrośnieci" chłopcy mieli kompleksy.

            Po I wojnie światowej modna była płaska kobieta, po drugiej - wręcz przeciwnie,
            w latach 60 znów wróciły "chude".

            Powtarzam, mówisz o modzie, akurat w tym przypadku kreowanej w dużym stopniu
            przez producentów kosmetyków.
            I nic w tym złego, że mówisz o modzie.

            Ale nie powinnaś chyba mieszać irracjonalnych (i kto wie, czy nie chwilowych)
            wymogów mody z nieprzemijającymi kanonami estetycznymi, czy wręcz wiedzą
            naukową.
            • obywatelpiszczyk Re: Mówisz o modzie, nie o higienie. A mody przem 01.07.05, 18:02
              A widzisz, mi sie akurat moda na obfite owlosienie ciala (nawet umyte) u kobiet
              jakos malo podoba.

              Ale coz pewnie jestem jakis dziwny...
              De gustibus non est disputandum..
    • Gość: Welcome to Poland DO TEGO NIE MOŻNA MIEĆ ROZSTĘPÓW ...:) IP: *.eranet.pl 01.07.05, 16:37
      .. i WIELGACHNEJ PUPY (tzw. kobiece kształty odpadają :)
      Akurat w Kaliforni dużych pup od cholery - dziwne że tam to kupują ?!
      • Gość: zdebilały onanista DO WSZYSTKIEGO MOŻNA MIEĆ ROZSTĘPY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:50
        Szczególnie w Stanach.
        Nie wierzysz? Wpisz w Google'a wyrazy "big mature".
        Albo po prostu "bbw".
    • Gość: Aneta Re: Bikini wersja mini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:49
      Noszę cos takiego (oczywiście nie na polskich dewocyjnych i pruderyjnych
      plażach). Mam odwagę, swietną figure i super warunki wiec "why not" ?. Czuję
      się w tym swietnie - jestem bardzo sexy a równocześnie nikt nie może mi
      zarzucic, że cokolwiek odsłaniam.
      No i dzieki temu mam dużo opalonego ciała :-)
      • Gość: radyjoman A za 10 lat będziesz mieć coś jeszcze. Czerniaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:53
        Amen.
        • Gość: Aneta Re: A za 10 lat będziesz mieć coś jeszcze. Czerni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:59
          Dodaj jeszcze, że jak będę paliła to będe miała raka płuc, jak będe jadła
          czekoladę - rak żołądka itp....
          Ja mam po prostu ciemną karnację i moja skóra ma juz naturalny ciemny kolor,
          więc czerniaka prędzej Ty się dorobisz drogi białasie smarując sie faktorem
          czterdzieści i cztery :p
          • Gość: radyjoman Dobra, nie chcesz tego czerniaka, to nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 17:40
            Niech już będzie moja krzywda.

            Ale przynajmniej będziesz zwiędła i pomarszczona.

            "Opalenizna wciąż jest dla wielu z nas oznaką zdrowia, symbolem udanych
            wakacji. Dla dermatologów - przeciwnie. Skóra opalona to skóra uszkodzona,
            skóra, którą narażono na niebezpieczeństwo.
            ...
            Jeszcze nie tak dawno wygrzewałyśmy się na plażach, by brązową barwą skóry choć
            trochę upodobnić się do pięknych, sławnych i bogatych, do kobiet takich jak
            Brigitte Bardot, Jane Fonda, Farrah Fawcett... Ich opalenizna rodem z
            Lazurowego Wybrzeża czy kurortów Kalifornii wydawała się oznaką młodości i
            atrakcyjności. Dziś - cóż... Porównajmy obecny wygląd zawsze opalonej Bardotki
            do bladolicej, alabastrowej Catherine Deneuve. Do której z nich chciałabyś być
            podobna za kilkadziesiąt lat? ..."
            kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,48635,2737172.html

            A palenie staraj się odpuśić, bo to naprawdę straszny syf.
            Zrujnuje Cię droga czekoladko nawet nie powodując raka.
            • Gość: Aneta Re: Dobra, nie chcesz tego czerniaka, to nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 17:58
              Drogi radyjoman (czemu mi sie kojarzysz z Radiem M. ???)
              Po pierwsze - nie palę. Po drugi nie piję. Jedyne nałogi jakie mam to seks i
              opalanie się :-).
              Jeśli chodzi o opinię tzw. specjalistów to moge Ci przytoczyć takie, które
              świadczą o zaletach opalania i opalenizny. W końcu tzw. naukowcy (pożal sie
              Boże) musza za cos brac kasę. Popatrz tylko na falę opinii " witamina C jest
              dobra na wszystko" albo "witamina C jest szkodliwa" itd.
              Więc spokojnie... Tak naprawdę to samo życie jest szkodliwe i bezsensowne a na
              niebezpieczeństwo jesteś narażony podczas przechodzenia przez ulicę albo
              podczas uprawiania seksu. A rozumiem, że z tych dwu zajęć przynajmniej pierwsze
              nie jest Ci obce ;-)

              Dodam, że moja skóra (mimo wieloletniego opalania) jest gładka, aksamitna i
              sliczna. Po prostu wiem jak o siebie dbac i podczas i po opalaniu a poza tym
              naprawdę mam odpowiednią karnację do intensywnego opalania. Z pewnością na
              plaży gapił bys się na mnie jak ciele na malowane wrota.
              Poza tym - zboczyliśmy z tematu :p. Mowa była o mikro kostiumach kapielowych. I
              jak pomyslisz logicznie, to czerniaka możesz uzyskac jak odkrywasz i opalasz
              jedynie parę centymetrów kwadratowych skóry :-). A kostiumy są rewelacyjne :-)
              chociaż wyglądają w nich rewelacyjnie jedynie nieliczne dziewczyny :p

              Pozdrawiam i jeśli wybierasz sie nad Morze Sródziemne w sierpniu - masz szansę
              ocenić bezpośrednio estetykę mojej osoby, kostiumu i opalenizny :-)
              • Gość: eMKa Re: Dobra, nie chcesz tego czerniaka, to nie. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 01.07.05, 18:22
                a w jakim porno można Cię zobaczyć?

                ...żałosna jesteś...
                • Gość: alasz7 PODOBNO NAJBARDZIEJ PODNIECAJĄCE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 18:34
                  jest to co schowane. W tym bikini niewiele tego.........
                  • Gość: Aneta Re: PODOBNO NAJBARDZIEJ PODNIECAJĄCE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 18:58
                    Gość portalu: alasz7 napisał(a):

                    > jest to co schowane. W tym bikini niewiele tego.........

                    Islamscy fundamentaliści w tym momencie biją Ci brawo :-). Ale zapewniam Ciebie
                    (bez "podobno"), że paru facetów kręcą takie kostiumy. Mnie wystarczy, że wśród
                    nich jest mój facet :-)
                    • Gość: xtrin Re: PODOBNO NAJBARDZIEJ PODNIECAJĄCE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 19:11
                      Zyjemy w czasach przesadnej doslownosci, potrzeba nam coraz to silniejszych i
                      bardziej bezposrednich bodzcow, by cokolwiek zrobiolo na nas wrazenie. W tym
                      roku beda to latki o powierzchni kilku centrymetrow kwadratowych, za rok czy dwa
                      zostanie z nich tylko paseczek, a co dalej?
                      Chyba nalezy zazdroscic pradziadom, ktorym aby serce szybciej zabilo wystarczylo
                      ujrzec kostke czy kolanko... O ile wiecej mieli jeszcze do odkrywania, do
                      zdobycia i podziwiania, a sama ta nozka robila na nich wieksze wrazenie niz
                      ledwocozakryty sutek na dzisiejszych panach.
                      • Gość: Aneta Re: PODOBNO NAJBARDZIEJ PODNIECAJĄCE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 19:16
                        Każdy ma prawo do swojej opinii i do swoich odczuć. Jestem w tym szczęśliwym
                        połozeniu, że czy ubrana czy rozebrana jestem zawsze bardzo atrakcyjnym i
                        pożądanym kąskiem dla mojego partnera.
                        • Gość: xtrin Re: PODOBNO NAJBARDZIEJ PODNIECAJĄCE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 19:22
                          Alez wszyscy Ci niezwykle zazdroscimy, wprost zolc nas zalewa, czyniac nasze
                          paskudne ciala jeszcze wstretniejszymi... :p
                          A tak na serio, to chyba nic w tym niezwyklego, ze dla partnera, w prawdziwym
                          tego slowa znaczeniu, jest sie najatrakcyjniejszym na swiecie nawet w worze
                          konopnym i z "obiektywnie" (o ile cos takiego istnieje) pojmowana atrakcyjnoscia
                          niewiele to ma w zasadzie wspolnego.
                          Chodzilo mi o bardziej ogolny trend, nie zwiazany z intymnoscia stosunkow miedzy
                          dwojgiem bliskich sobie osob. Epatowani z kazdej strony pseudoseksualnoscia
                          stajemy sie coraz bardziej otepieni na takowe bodzce. A w gdzies tam, calkiem
                          juz blisko, lezy granica wyuzdania, za ktora nie da sie bardziej rozebrac.
                          • Gość: Aneta Re: PODOBNO NAJBARDZIEJ PODNIECAJĄCE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 19:30
                            Ależ daleka jestem od potrzeby zazdrości. Jedyną osobą na opinii której mi
                            zależy - to mój partner. I naprawdę jestem głęboko tolerancyjna tzn. uznaję, że
                            po prostu ktoś może nie lubić takich kostiumów i źle się w nich czuć. OK. Ale
                            niech tolerancja działa też w drugą stronę.
                            Co do granicy intymności - to jest to prawda, że się przesuwa. Mnie akurat jest
                            z tym normalnie i nie odczuwam tego jako wady dzisiejszego świata. To CECHA
                            dzisiejszego świata. A seksualnośc ludzka ma tą zaletę, że nie zna granic. Może
                            za 100 lat obiektem seksualnym będzie ucho... ;-) ?
                            • Gość: xtrin Re: PODOBNO NAJBARDZIEJ PODNIECAJĄCE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 19:44
                              A ja tak lubie sobie pozrzedzic nad kontycja wspolczesnego swiata... Na plaze
                              sie w tym roku nie wybieram, nie grozi mi wiec, by ktokolwiek razil moje
                              odczucia estetyczne takowymi strojami. Bo szczerze mowiac to wolalabym chyba
                              ogladac dwustukilowa naga osiemdziesieciolatke, niz stada superzgrabnych
                              panienek w takich sznureczkach.
                              Nie chodzilo mi o granice intymnosci - choc i ich przesuwanie sie zdaje mi sie
                              mocno niebezpieczne - ale o coraz silniejsze bodzce potrzebne do zaspokojenia,
                              niekoniecznie ani tez nawet nie glownie seksualnego. Poszukiwanie coraz to
                              silniejszych bodzcow prowadzi do degeneracji (az nasuwa sie skojarzenie z filmem
                              'The Fight Club'), aczkolwiek koniec koncow zapewne historia zatoczy kolo, nie
                              pierwsze juz zreszta, i pownownie bedzie nas podniecac zarys kostki.
                        • Gość: Welcome to Poland Co trzeba mieć Andziu albo kim być aby... IP: *.spray.net.pl 02.07.05, 10:56
                          .. jeździć z laską jak ty nad te "zachodnie" plaże ?
                • Gość: Aneta Re: Dobra, nie chcesz tego czerniaka, to nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 18:54
                  Gość portalu: eMKa napisał(a):

                  > a w jakim porno można Cię zobaczyć?
                  >
                  > ...żałosna jesteś...

                  Właściwie to mogłabym zignorować Twój żałosny mail, ale w nagrodę że mnie
                  rozbawiłeś kreślę tych parę uwag chociaż masz wyraźne kłopoty z tzw.
                  rozumieniem słowa pisanego :-)

                  Uwaga1: reprezentujesz przepiękny przykład dwulicowości, hipokryzji i
                  zakłamania.

                  Uwaga 2: Niektórym osobom takie słowo jak „tolerancja” jest zupełnie obce.
                  Naprawdę Twoja żona czy dziewczyna może się opalać w dżelabiji albo w
                  barchanowym kostiumie pod szyję i naprawdę nie będzie mi to przeszkadzało

                  Uwaga3: No proszę ! A więc jednak oglądamy filmy porno. Pamiętaj chłopczyku
                  zawsze o umyciu rąk „po” :-).
              • Gość: radyjoman Do Anety. Sprawy różne. ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 20:28
                Droga Aneto, kojarzę się, ponieważ o to mi chodziło. Pisząc post dla jaj (wiem,
                niekoniecznie najwyższych lotów) użyłem jednoznacznego pseudonimu w tym samym
                celu - dla jaj.

                Ja z kolei dość długo paliłem. Nie na tyle długo, żebym zniszczył sobie
                zdrowie, ale mimo dwuletniej abstynencji wcale nie czuję się od tego wolny.
                Naprawdę bardzo ciężko się tego pozbyć.
                Dlatego ostrzegałem. Na wszelki wypadek.

                Odnośnie Twojego podejścia do "tzw. specjalistów" - nauka to jedno, para-nauka
                to drugie, a marketing producentów różnych rzeczy (żywności, kosmetyków, leków)
                to coś jeszcze innego. Z kolei w mediach obecna jest najczęściej mikstura tych
                trzech rzeczy zmieszanych w nieznanej nam proporcji. Dlatego sceptycyzm jest
                jak najbardziej uzasadniony, ale relatywizowanie wszystkiego (choćby poprzez
                podawanie tez przeciwnych) już niekoniecznie.

                Co do opalania - sprawa interesuje mnie o tyle, że jestem namiętnym żeglarzem.
                A na wodzie, jak wiadomo, światła słonecznego jest wskutek odbić jeszcze więcej
                niż na plaży. I interesuje mnie raczej, w jaki sposób skutecznie unikać Słońca
                w sytuacji, kiedy nie ma się do dyspozycji wiele cienia.

                Co do plaży - też nie mam złudzeń. Z całą pewnością gapiłbym się na Ciebie bez
                opamiętania, o ile tylko znalazłbym się na plaży.
                Problem w tym, że nie lubię plaży. Nuda. Niemożliwe do zagłuszenia poczucie
                marnowania czasu (broń Boże, nie jestem żadnym pracusiem - po prostu wolę inne
                rozrywki). A jeśli przypadkiem zdarzyłoby się, że siedząc na plaży zobaczyłbym
                jacht na horyzoncie, plażowanie przestałoby być dla mnie nudą, a stałoby się
                źródłem udręki.

                Co do czerniaka - nie wiem, czy to takie proste. Na moje dyletanckie wyczucie
                powierzchnia ekspozycji może mieć jednak jakiś wpływ na prawdopodobieństwo
                powstania zmian nowotworowych.

                Co do kostiumów - tu już zbyt wiele wymagasz. To jest subtelność niedostępna
                dla prostackiego męskiego umysłu.
                Oczywiście nie mam nic przeciwko opalaniu się nago.
                I skoro sam producent "kostiumu" ostrzega, że
                "it will barely, if at all, cover genitalia",
                to ja naprawdę nie rozumiem, po co zawracać sobie głowę tymi sznurkami.

                Pozdrowienia z przyjemnością odwzajemniam, ale szans na spotkanie na
                śródziemnomorskiej plaży raczej nie ma. Jeśli gdzieś szukam szczęścia od połowy
                czerwca do końca sierpnia, to tylko na Północy. Śródziemne to dla mnie wiosna i
                jesień.

                I jeszcze jedno - bardzo ładnie pogoniłaś tego leszczyka, który chciał oglądać
                Cię w pornolu.
                • Gość: Aneta Re: Do Anety. Sprawy różne. ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 21:28
                  Jesteś całkiem miły :-). W rewanzu dodam że mam patent sternika i też cenie
                  aktywny wypoczynek.
                  Pozdrawiam
              • Gość: A Re: Dobra, nie chcesz tego czerniaka, to nie. IP: *.dyn.optonline.net 01.07.05, 20:51
                Aneto, ten opis jak wygladasz tudziez twoich "nalogow", zakrawa na wishful
                thinking z twojej strony.
                Bez dowodu (zdjecia koniecznie z gazeta wyborcza z data w tle)to jestes
                zakompleksiona przekwitajaca.
                Udowodnij ze jest inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka