Gość: oiva IP: *.zdv.Uni-Mainz.DE 05.08.05, 21:26 "Usuwając nadmiar tłuszczu z brzucha, wygląd pępka automatycznie się zmienia na lepsze" Coz za piekna polszczyzna!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Niewedzący Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.b.jawnet.pl 07.08.05, 11:44 Co w tym zdaniu jest źle, bo nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyguzygmarcheweczk Re: Brzuch wróg publiczny IP: 217.153.47.* 07.08.05, 11:47 Idąc ulicą padał deszcz. Wiesz, co w tym zdaniu jest nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normalka I ty będziesz gruba i stara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 12:45 prędzej niż myślisz. A myślisz? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dwa_buciki Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:42 To, że wygląd nie usuwa nadmiaru tłuszczu. Wczytaj się w to zdanie. Klasyczny przypadek złego użycia imiesłowu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.wroclaw.mm.pl 07.08.05, 15:14 Nieśmiało zapytam: i co, k..., z tego? Przecież to tylko zapis rozmowy. Wy przy popołudniowych pogaduszkach ze znajomymi również rzucacie się sobie do gardeł, gdy ktoś złamie zasady gramatyki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yls Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:58 ja tylko pochwalę się tym że nie schańbiłem się nigdy wiedzą co to jest imiesłów i żyję. Fakt że nie z pisania, ale zawsze ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WG Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.chello.pl 07.08.05, 16:32 zHańbiłem się;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewik Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 13:44 I w ten sposób z tematu,,brzucha ,,zeszliśmy na imiesłowy,to śmieszne ,takie wymądrzanie się,wielcy pisarze ,też robili błędy i wiele wykształconych osób ,ja akurat nie robię ,ale drażni mnie takie odchodzenie od tematu,może celowe? Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 16:36 Nie trzeba wiedzieć, co to jest imiesłów, żeby nie wysławiać się jak prostak spod budki z piwem udający ętelygęta. Ta konstrukcja to składniowa kalka z angielskiego (i francuskiego w sumie też). Nie przeczę, jest wygodna, ale w polskim jest mocno niestandardowa i wygląda kretyńsko. Typowy, głupi anakolut. Ja ze swojej strony nie odróżniam cewki od tranzystora, ale mi to do życia nie jest potrzebne, bo nie biorę się za naprawianie telewizorów. A z językiem mamy kontakt wszyscy. Więc jeśli ktoś nie potrafi się wysłowić w sposób wyszukany, może powinien ograniczyć się do zdań pojedynczych. O, na przykład: "Odessiemy tłuszcz. Wtedy pępek się zmniejszy." Jak w elementarzu do trzeciej klasy. Niektórzy na tym poziomie rozwoju językowego się po prostu zatrzymali i nie powinni wychylać się dalej, bo narażają się na śmieszność. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.k1.pl 07.08.05, 23:16 A gdzie ty masz teraz cewki i tranzystory w telewizorze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erg_samowzbudnik Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:13 Gość portalu: MM napisał(a): > A gdzie ty masz teraz cewki i tranzystory w telewizorze? Jeszcze byś sie zdziwił. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Brzuch wróg publiczny 08.08.05, 09:55 Hehe, telewizor mam daleko, ale posłużę się przykładem komputera. Po pobieżnym przeliczeniu ;-) karta graficzna wydaje się mieć około kilkuset milionów tranzystorów. Ale fakt, cewek jakby troszkę mniej. Szukać dinozaurów jednak jeszcze nie poszły. Ale zgadzam się z Janem Kulczykiem - odróżnić tranzystora od cewki też nie potrafię, tak jak odróżnić tranzystora od czegokolwiek innego. No, a przynajmniej gołym okiem ;-). Co do języka w wywiadzie to myślę, że wszystko jest w normie - Gazeta (vel Metro) robi błędy, a forumowicze poprawiają. I wszyscy są zadowoleni, bo przynajmniej można na jakimś forum poklikać nudząc się w pracy ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.siec2000.pl 08.08.05, 11:13 Są. I to w tych najnowszych również. Praktycznie w każdym urządzeniu, które zawiera trochę elektroniki znajdziesz przynajmniej tranzystory. Dla Twojej wiadomości każdy układ scalony składa się z wielu tranzystorów i nie tylko tranzystorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdegustowana Re: Brzuch wróg publiczny IP: 80.72.37.* 08.08.05, 01:10 Ludzie! Ten artykuł nie stanowi podmiotu polemiki na temat właściwego użycia poszczególnych części mowy. Mowa w nim o "nieestetycznych brzuchach". Może czas nauczyć się czytać ze zrozumieniem treści? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał [OT] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 22:45 Gość portalu: yls napisał(a): > ja tylko pochwalę się tym że nie schańbiłem się nigdy wiedzą co to jest > imiesłów i żyję. Fakt że nie z pisania, ale zawsze ;-) Wielu ludzi nie zhańbiło się [czy Twoje "schańbiło" ma coś wspólnego ze schabem?] jakąkolwiek wiedzą i też żyją. Tylko co to za powód do dumy? p.s. Przypominasz mi hydraulików z PRL-u patrzących z pogardą na ludzi, którym chciało się studiować. Przecież hydraulicy i tak zarabiali dużo więcej. p.s.2 O imiesłowach było w podstawówce. Nawet hydraulicy je kończyli. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 22:53 Dzieki Bogu. Wyobrazasz sobie, jaka to by byla tragedia, gdybys z taka wiedza zyl z pisania? Internet to przeklenstwo dla wyksztalconego czlowieka. Bo w internecie kazdy moze napisac, co chce, ale tylko wyksztalconym ludziom robi sie niedobrze na widok takiej, pozal sie Boze, polszczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 22:51 > Nieśmiało zapytam: i co, k..., z tego? Przecież to tylko zapis rozmowy. Wy przy > popołudniowych pogaduszkach ze znajomymi również rzucacie się sobie do gardeł, > gdy ktoś złamie zasady gramatyki? No nie... Bo my w tych popoludniowych pogaduszkach mowimy po POLSKU. Proste, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: relka brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.chello.pl 07.08.05, 11:57 możliwe, iż wygląd eksponujących swe wątpliwe wdzięki osób jest irytujący, może niesmaczny, ale jeszcze bardziej irytujący są ludzie siedzący sobie w kawiarence na starówce i komentujący w sposób pozostawiający wiele do życzenia ich wygląd. Ludzie mający odrobinę klasy takie uwagi pozostawiają dla siebie. Ale cóż to Polska właśnie.....gratuluję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pat Re: brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:25 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:26 Otoz to! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.pl 07.08.05, 16:55 Calkowicie sie z Toba zgadzam i dziwie sie ze obecne tam osoby pozwolily podac swoje imie i nazwisko. U Polakow takie prymitywne zachowanie jest normalne- pelne kompleksow porownywanie sie z innymi niby "gorszymi", aby na chwilke poprawic sobie humor, ale zeby tak publicznie do tak zalosnych metod sie przyznawac??? Osoby wymienione w tym artykule ponizyly najbardziej siebie. a Pani i Panu z duzymi brzuchami gratuluje dobrego samopoczucia. Trzeba byc zadowolonym z siebie, bo nigdy nie zadowoli sie calej reszty, ktora jesli jest tak "delikatna i wrazliwa na piekno" to niech sie patrzy w piekne niebo, a nie na inne nidoskonale jak oni sami istoty ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esteta Re: brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 12:08 A ja w pełni zgadzam się z autorami tego artykułu.Jest taka zasada, aby chwalić się swoim pięknem, a nie ze szpetotą się obnosić.Nie ważne czy chodzi o piękno fizyczne, duchowe czy też umysłu.Zapewne ta "nieforemna" para mogłaby ważyć jeszcze ze dwadzieścia kilo więcej i nikt, by jej tego nie wytknął. Chodzi o to, że ona się tym co pokraczne szczyci. Czy to znaczy, że nie ma innym nic więcej do zaoferowania poza widokiem, który prowokuje odruch wymiotny? Ulica jest dla wszystkich, nawet dla estetów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A co z Rubensem? Re: brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 13:03 A co powiesz o dzielach Rubensa, a poniewaz z twojego postu wynikaloby, ze przedstawione na nich kobiety sa "nieforemne" i pokraczne, a przeciez muzea sa prawie wylacznie dla estetow, ktorzy nie odczuwaja przyjemnosci z ogladania tlustych, rozneglizowanych kobiecych cielsk, nalezaloby je zabrac i gdzies gleboko schowac... I zgodze sie z toba w jednym punkcie, choc nie do konca, ulica jest dla wszystkich, a esteci nie musza sie patrzec jak im to tak bardzo przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eskimos Brak klasy i kultury IP: *.crowley.pl 07.08.05, 22:36 Podpisuję się pod tym. Takie zachownie zadowolonych z siebie "inteligentów" to znacznie większy pokaz prostactwa niż niegustowne ubranie. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: brak klasy ze strony komentujących..... 07.08.05, 22:55 > ale jeszcze bardziej irytujący są ludzie siedzący sobie w > kawiarence na starówce i komentujący A moim zdaniem warto pietnowac buractwo w kazdej postaci i przy kazdej okazji. Moze kiedys dzieki temu bedziemy zyli w piekniejszym kraju? Bo tu nie chodzi o to, ze facet czy babka sa grubi; to sie zdarza i czasem niewiele mozna na to poradzic. Sek w tym, ze niektorzy zachwouja sie, jakbu lustra w domu nie mieli. Albo jakby mieli takie z gabinetu luster w wesolym miasteczku, "odchudzajace". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:37 hahaha piekniej w kraju tak?? sorry ale ja bym wolala zeby to PIEKNO wyrazalo sie TOLERANCJA, INTELIGENCJA i umiejetnoscia zachowania sie wyksztalconych ludzi!! Dopoki takie buraki jak osoby z tego artykulu beda mialy cos do powiedzenia dopoty w Polsce ludzie beda sie bac wyjsc na ulice nie bedac modelkami i modelami... Osoby z artykuly powinny kupic sobie lustro pokazujace niedostatek inteligencji jako tluszcz na brzuchu.... jestem pewna ze nie daliby rady wyjsc przez zwykle drzwi z domu ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koteczka Re: brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:39 A moim skromnym zdaniem buractwem jest wlasnie publiczne, glosne komentowanie czyjegos wygladu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RJ Re: brak klasy ze strony komentujących..... IP: *.ifpan.edu.pl 08.08.05, 13:16 a czy nie wydaje Wam się, że opisane zdarzenie jest wymyslone, a tylko wypowiedzi poszczególnych osób prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 12:03 To chyba przedruk ze Świerszczyka??? Widać, że Metro Gazecie służy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HANKA to juz kolejny taki artykul w wybiorczej. IP: *.musc.edu 08.08.05, 05:13 ostatnio bylo cos o "obciachach lata", gdzie autorom nie podobaly sie wystajace stringi i takie tam pierdoly.no..., chlopaki i dziewczyny , trudno was zadowolic. mi osobiscie (jesli chodzi o ludzi z nadwaga)duzo dal do myslenia jeden z moich klientow, ktory dobra figura nie grzeszyl.mianowicie: harowal jak wol , bo mial kredyt na dom do splacenia oraz odpowiedzialne stanowisko w pracy, probowal przy tym wychowac dziecko, zadowolic zone i rodzine i nie zalamac sie nerwowo.przez pare lat jego jedynym czasem relaksu byly posilki, podczas ktorych rekompensowal sobie inne niedostatki swojego zycia, glownie brak czasu na tzw."zycie". ale panstwo autorzy nie maja tego problemu(ja zreszta tez)-maja duzo czasu i moga zadbac o siebie .niemniej jednak nie kazdy w tym biednym kraju ma takie zycie i taki metabolizm.mam pomysl: PRZESTANMY SIE PRZYPIEPRZAC DO LUDZI Z NADWAGA , ONI I TAK SA ZDOLOWANI, TYM FAKTEM.pozdrawiam, hanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczupla_madziaaa Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.aster.pl 07.08.05, 12:07 W Anglii mialam wrazenie ze im dziewczyna bardziej tega tym bardziej skapo ubrana. Podobalo mi sie to ze nie maja kompleksow ze nie widac ludzi bez klasy ktorzy odwracaja sie za nimi brzydko komentujac i ze faceci szli z dziewczynami dwa razy grubszymi od siebie i skapo ubranymi i nie mieli poczucia razenia czyjejs wysublimowanej estetyki tylko (przyznaje bylam w szoku na poczatku) czule gladzili je po oponach na plecach szepczac czule slowka do uszka. Ja tam gole tluste cudze bembole przezyje choc fanka nie jestem natomiast drazni mnie taka mentalnosc estetow co to by mowili innym jak maja sie ubierac wygladac ile wazyc...to juz bylo. Zycze sobie i innym milego dnia i takiej pogody ducha ktora pozwala byc soba a nie niewolnikiem kolorowych magazynow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szpieg zagraniczny Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.bulldogdsl.com 07.08.05, 12:11 no właśnie, co za faszyzm, fałdka? do getta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoga Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.05, 15:06 Zycze Polsce i Polakom, zeby byli bardziej tolerancyjni i na luzie. Szczegolnie obchodza mnie Polki. Chcialabym, zeby byly bardziej swiadome i niezalezne. Jezeli maja ochote pokazywac brzuch, niech pokazuja. Ich sprawa. Dziewczyny, nie starajcie sie za wszelka cene wygladac jak z kobiecych pism (dla kretynek). Miejcie wlasny styl, wlasne zdanie, nie przejmujcie sie modami, opiniami idiotek z "Wysokich obcasow", ktore uwazaja sie za ekspertki od estetyki. Ladnie wyglada ktos, kto sie dobrze czuje w swoim ciele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylkoblablabla Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 13:52 wystarczy wyjechac z polski na kilka dni aby przekonac sie ze w innych krajach ludzie nie wstydza sie swojego wygladu, maja o wiele mniej kompleksow i nikt nie krytykuje nikogo za to jak wyglada. Polska mentalnosc jest straszna... Odpowiedz Link Zgłoś
feliks-50 Brzuch u mlodej i zgrabnej laski to jest to ! 07.08.05, 12:07 Ale tlusty brzuch to koszmar, a takich jest niestety wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re: Brzuch u mlodej i zgrabnej laski to jest to ! IP: *.kalisz.mm.pl 07.08.05, 22:43 Jasne-proponuje wprowadzic zakaz wstepu na plaze wszystkim, ktorzy waza pow.55 kg (kobiety) i pow.75 kg (mezczyzni-nooo chyba, ze sa napompowani jak Pudzianowski). No i kobitki, majace powyzej 40-stki tez nie powiny psuc poczucia estetyki mlodych i pieknych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: media ten artykuł jest nudny i dość głupkowaty ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:32 moi drodzy co to ma być heh kilka osób spotyka się na kawce i obgduje ludzi dookoła. Wiadomo że każdy obgaduje każdego itd itp ale na litość boską po co takie rzeczy w gazecie wypisywać heh pozatym jak się będiemy tak rozkminiać nad grubasami to niedługo będzie za dużo anorektyków.Wyluzujmy nie każdy ma super gust, nie każdy musi być chudy,średni,gruby. Nie siejcie zamentu. Można być szczęśliwym w każdym stanie fizycznym.Proszę pić kawę w miejscach gdzie są ustalone wzorca ubioru a nie gdzieś w podrzędnych knajpach gdzie zmysyły Państwa zostały tak bardzo urażone.A żeby zakończyć to co napisałam mniej wojennie to PRZEŻERAĆ TEŻ SIĘ NIE WYPADA BO NA SAMOPOCZUCIE SZKODZI, troche ruchu nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: serio Re: ten artykuł jest nudny i dość głupkowaty ;) IP: *.jerozolimskie.pl 07.08.05, 14:49 Komentarz tez, niestety.A pisanie o golych brzuchach w miejscach publicznych?- Czemu nie?Plaga "michelinow" wystawianych z luboscia na widok publiczny wszedzie i bez wzgledu na pogode nie budzi zgorszenia tylko zwyczajne obrzydzenie.Do wyrzygania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fulda masz problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:53 jesli cos sie tobie nie podoba to sie nie patrz, ale widac, ze masochistow w tym kraju rowniez nie brakuje... i jesli juz tak koniecznie musisz rzygac, to rzygaj, ostatecznie zyjemy w wolnym kraju... i wiecej luzu czlowieku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Judasz Re: Brzuch wróg publiczny IP: 212.11.57.* 07.08.05, 12:37 Autorze (Jurku Ludziku), Marcinie Mellerze, Danuto Okulewicz-Gojlik, Moniko - jesteście żenujący... Jedyną pociechą dla Was jest teraz fakt, że wiem jak wyglądacie... Nawet nie chce mi się szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ac DYSKRYMINACJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:47 Z przykrością czytam takie "kulturalne" wypowiedzi na początku artykułu artykułu. Czy kpiny z czyjegoś wyglądu to nie jest BRAK TOLERANCJI? Nie można dyskryminować ludzi ze względu na płeć, orientację seksualną, kolor skóry, narodowość, a za wygląd można? Pozdrawiam Zdegustowany ac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T. Re: DYSKRYMINACJA IP: *.neting.pl 07.08.05, 12:53 Toż to reklama po prostu www.chirurgiaplastyczna.info/pl/index_FR_pl.php?FR=danuta_okulewicz-gojlik_pl.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Q1 Re: DYSKRYMINACJA??!! BRAK TOLERANCJI??!!! IP: *.devs.futuro.pl 07.08.05, 20:04 Brak tolerancji?!! paradowanie z odsłoniętym workiem tłuszczu to ta sama kategoria, co obsikiwanie klatek schodowych, rzucanie mięsem w miejscach publicznych czy wymiotowanie na chodnik po przepiciu. inną sprawą jest walka z burakami. komentarz z tylnego rzędu wygłaszany teatralnym szeptem to nie to. dlaczego nie podejść do tej pary i nie powiedzieć wprost, że ich wygląd obraża? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 12:49 Autorzy tego żenującego tekstu powinni się wstydzić - i za swoje chamstwo, i za swoją polszczyznę. Za brak inwencji też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: draq Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.pojan.net 07.08.05, 13:05 Popieram przedmówców. Artykuł bez klasy. Płytkie to, próżne i na modłę głupiego amerykańskiego stylu: wszystko dla urody. Postępująca amerykanizacja - jest taki serial na Polsacie "Chirurdzy" dziwnym zbiegiem okolicznosci wszyscy śliczni, szczupli i młodzi. Fuuuj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rilwen Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 04:01 no to bohaterowie artykułu nieco od serialowego modelu odstają... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zakręcony Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:13 Od tych gołych brzuchów dziewcząt i kobiet aż kręci mi sie w głowie są sexi i cudowne nawet jak troszkę zbyt duże. Ale ja patrze na te płaskieeee, ach rozmarzylem sie Odpowiedz Link Zgłoś
kronopie Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 13:22 Jezu. Wakacyjne ogóreczki. Wyborcza nie ma o czym pisać, więc zamieszcza nie mającą żadnego znaczenia rozmowę jakichś ludzi, którzy gdzieś-tam siedzieli, pili kawę i zachowywali się po chamsku. Playboya nie czytam, Ogrodu nie kupuję, na operację plastyczną nie zamierzam iść. Czyli, jak dla mnie, opiniotwórczość tych ludzi jest żadna. Dziwne, że GW, która wydaje wyzwolone "Wysokie Obcasy", zamieszcza link do takiego gniota na stronie głównej. Brak spójności w linii pisma? Odpowiedz Link Zgłoś
kronopie Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 13:25 Post scriptum: Ciekawe, czy GW zamieściłaby taki sam artykuł o Murzynach (kilku skinów pije kawę i komentuje: "zobacz, jakie to nieestetyczne mieć taką ciemną skórę, powinni się wybielić jak M. Jackson"). Hę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dwa_buciki Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:51 :D No właśnie. Poza tym proponuję panu redaktorowi naczelnemu Playboya przejrzeć się w lustrze... To dopiero "fuj". Oczywiście jestem zdania, że strój powinien zdobić, nie szpecić człowieka, no ale każdy ma inny gust. Może niektórzy uważają, że ja, zakładając szerokie spodnie, ubierając się tak jak się ubieram, też się szpecę? No bo przecież takie ładne różowe topiki i szpileczki... A ja tu w wielkich gaciach, bez tipsów zamiast paznokci- no jak tak można? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.home1.cgocable.net 07.08.05, 15:08 "zobacz, jakie to nieestetyczne mieć taką ciemną skórę, > powinni się wybielić jak M. Jackson"). < Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mala Re: Brzuch wróg publiczny IP: 80.50.58.* 07.08.05, 18:30 hmmm...a lepsze społeczeństwo anorektyków bulimików, faszerujących się obrzydliwym zdrowym żarciem wiecznie niezadowolonych pustaków, leczenie tych schorzen tez kosztuje, nie wiem czy kiedykolwiek miales stycznosc z czlowiekiem otylym, dla wiekszosci z nich jedyna droga do utraty wagi jest wyniszczajaca glodowka, leki operacja (czy kiedykolwiek zmuszony byles nie jesc???)to potwornie meczace, jesli chodzi o pulchne osoby to przewaznie maja swe "zbedne kilogramy" w genach, jestem szczesliwa posiadaczka dobrej przemiany materii- nikt nie wytyka mnie palcami za wystajace waleczki, ale niejedna moja kolezanka przez takich jak Ty boi sie wyjsc z domu...Niestety przy swojej wrazliwosci zmysłów, zyjąc w gromadzie jestes narazony na smierc głodową, bo ludzie otyli byli, są i zawsze będąi zawsze jakas ich nieestetyczna fałdka, jak nie ta na brzuchu to ta na twarzy, moze trafic na Twoj wzrok.... Najbardziej rażą mnie nie białe wystające fałdki tylko prymitywne komentarze prymitywnych ludzi którym się wydaje ze ich poczucie estetyki jest najwazniejsze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.home1.cgocable.net 08.08.05, 07:46 glupias mala, czy co? "a lepsze społeczeństwo anorektyków bulimików, faszerujących się > obrzydliwym zdrowym żarciem wiecznie niezadowolonych pustaków," < Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobby7 ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 13:41 Mnie chce sie rzygac, gdy widze wylewajace sie zwaly tluszczu. Bez wzgledu na wiek - czy nastoletni czy starszy "michelin". Nie mam nic do puszystych. Wyciskanie jednak tluszczu obcisla i skapa garderoba (na ulicy, w kinie, w szkole, na uczelni, nawet w pracy!) jest zalosne i nieapetyczne, nie ma nic wspolnego z dobrym smakiem, o samokrytycyzmie nie wspominajac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzuzu Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM IP: *.url.equinox.local / 212.85.15.* 07.08.05, 13:51 Jestem wlasnie w Anglii i dostrzegam jedna rzecz - jak strasznie tlusci sa Anglicy. Zwlaszcza kobiety ok 40-50. To koszmar!!! Jak widze w autobusie takie to mi sie niedobrze robi. Wylewaja sie z foteli, albo zajmuja dwa naraz. A dwie takie kolo siebie nie usiada - nie zmieszcza sie. I jeszcze zeby to byla choroba, ale nie! Wchodzi taki kombajn do autobusu, stawia torebke na podlodze, siada, ledwo dyszy, autentycznie sie rozlewa po okolicy (yummi jak taka falda tluszczu uwala sie na ciebie) i potem... stara sie schylic po torebke i nie moze. Nie jest w stanie dosiegnac rekami bo jej brzuch przeszkadza. Tak dlugo fika nozkami i sapie, ze w koncu znajduje sie jakas litosciwa osoba - podaje jej torebke - a ona wyciaga stamtad zestaw z mcdonalda i zaczyna go pochlaniac - 5 bigmackow, 6 opakowan frytek, 3 coca cole. PRZEPYCHOTA Odpowiedz Link Zgłoś
neeki Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM 07.08.05, 17:42 to wracaj do polski bo na takich malostkowych prymitywow w tym karju nie ma miejsca Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM 07.08.05, 13:59 Też prawda. Abstrahując od poziomu artykułu (podstawówka?), sądzę, że eksponując swój wygląd powinno się mieć trochę krytycyzmu. Porównania do czarnoskórych są nietrafione. Może bardziej pasowałyby tu osoby w łachmanach, albo w pomarańczowych sztruksach założonych do klasycznej marynarki. Zwały tłuszczu są w elementarny sposób nieestetyczne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrowka Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 07.08.05, 14:06 racja z tymi goliznami na urlopie to jeszcze wiele o takich uwag i smiechu ale w szkolach uczennice tak sie ubieraja gdzie rodzice zwlaszcza matki i nauczycielki wiadomo takie same okropne czasy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 07.08.05, 14:07 masz racje mroweczko w mojej klasie takie niesmaki chodza ale i 1 maja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek k Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM IP: *.aster.pl 07.08.05, 23:00 Sam do siebie piszesz, Jacus? Od tego sa lekarze, zwlaszcza w Stanach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM IP: *.phil.east.verizon.net 07.08.05, 22:05 Gość portalu: mrowka napisał(a): > racja z tymi goliznami na urlopie to jeszcze wiele o takich uwag i smiechu ale > w szkolach uczennice tak sie ubieraja gdzie rodzice zwlaszcza matki i > nauczycielki wiadomo takie same okropne czasy Za nic nie moge zrozumiec tego powyzej: uczennice, gdzie zwlaszcza matki i nauczycielki? O co chodzi, czy to jest po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amira_so Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 18:42 Prawde mowiac niewiele widze zlego w tym, ze ktos ma "oponki". Sama jestem szczupla, mam w pepku kolczyk i nie musze sie wstydzic swojego ciala, a mimo to niezbyt chetnie je pokazuje. Niech ludzie ubieraja sie tak, jak chca. Fakt, czasami nieprzyjemnie patrzec na ludzi otylych, ale czyjas tusza nie jest przeciez powodem do oburzania sie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga82 Re: ESTETYKA I SAMOKRYTYCYZM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.05, 10:12 Cieszy mnie fakt,że są jeszcze osoby zwracające uwagę na poprawność języka polskiego. Denerwuje mnie to, że są osoby, które czerpią przyjemność z omawiania wyglądu innych. Gdyby może chociaż jedna z tych osób miała coś ciekawego do powiedzenia, reszta nie gapiłaby się bezmyślnie na ludzi, tylko zajęła się dyskusją i skupiła uwagę na sobie.Dla mnie ważne jest aby ludzie dbali o swoją higienę, a jak się ubierają to ich sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... spódniczki MINI są gorsze!!! IP: *.it-net.pl 07.08.05, 14:29 To dopiero ochydztwo. Może od razu zaczną chodzić w samych stringach po ulicy. I co jest gorsze 2 cm brzucha czy tyłek na wierzchu?? Myslę, że powinno się za to dawać mandaty Fuuu i BLLLEEEEE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiskalista Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 14:40 Brzuch jesli zgrabny może być, ale jeśli tłusty - podatek od tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.home1.cgocable.net 07.08.05, 15:16 P.S. Jeszcze uwaga dla tych, co czytaja Metro : sluchajcie moi drodzy, dlaczego wy krytykujecie "poziom" artykulu i temat? Przeciez jest to deserowy dodatek, gdzie pisze sie glownie o niczym i du.pie Maryni, nieprawdaz? Nie szukajcie powaznych artykulow w z zalozenia "lekkim, latwym i przyjemnym (lub nie)" dodatku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.05, 15:02 Co za glupi tekst. I nie wiadomo po co. Niech ludzie sobie chodza, jak chca. Co mnie to obchodzi. Towarzystwo, ktore komentuje grubasa i pania od oponek okropne. Nie chcialabym siedziec z nimi przy jednym stole. Niby ze eksperci od wygladu i ze maja prawo oceniac i poprawiac innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agaaaaaaaaa Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:22 Głupty tu pisza jak cholera. Nie mogę patrzec i słuchać tych bredni, zaraz "esteci i chirurdzy" wyznaczą kryteria do bycia człowiekiem. Nienawidze pisemek lansujących jak powinno się wyglądać, by wyjśc na ulice! Ludzie, czy człowiek to nie czasem coś więcej niz ciało? Przeciez ciało ziemia zeżre!!! Poza tym te obcisłe bluzeczki na otyłych ludziach to wina globalnej mody, a nie estetyzmu. Poza tym przecież nigdy ludzie nie będa jednakowi i nikt nie powiedział, że każdy ma być szczupły . To pisemka sobie takie bzdury wymyśliły, a ludzie w to wierzą. Pierzcie mózgi, powodujcie kompleksy u "nieidealnych". Tak trzymać, przeciez na świecie wg. was nie ma nic lepszego do roboty tylko dbanie o wygląd własnego pępka. Chore, przysięgam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ps Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:33 jak mozna rownoczesnie robic akcje "miec dziecko w polsce" i pisac o zwiotczalym brzuchu po porodzie? jak mozna lansowac kobiety dla ktorych nie wyglad jest sprawa ich wartosci i sugerowac ze wszystko da sie poprawic skalpelem ? moze na przyszlosc zanim jurek-idiota cos napisze niech da to do sprawdzenia paniom z wysokich obcasow................. Odpowiedz Link Zgłoś
yoric Zwiotczały brzuch 07.08.05, 17:04 Rozumiem, że w takim razie brzuch po porodzie nie jest zwiotczały? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ass Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.08.05, 15:24 Banda knotow siedzi i ocenia innych. Zenada. A te sformulowania - "odwrocilem sie, bo nie moglem patrzec", to juz przegiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anon Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 19:08 paly? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dok monika brawo nie ma jak wprowadzac mode na operacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 15:28 plastyczne. owszem co do gustu i samokrytycyzmu sie zgadzam ale za jakies 5 lat gazeta zacznie plakac ze ludzie masowo operuja sobie brzuchy, pepki i wszytko pokolei. moze wiecej rozwagi, zdrowego rozsadku i odpowiedzialnosci zanim sie zacznie przytaczac slowa chirurga plastycznego co to u "wszystkich wszedzie widzi cos co by mozna skalpelem poprawic". niech swoje "zboczenia zawodowe" zachowa dla siebie a, wy szanowni redaktorzy zastanowcie sie czasem 3 razy zanim cos rownie idiotycznego opublikujecie !!!!!!!!!!! roznorodnosc jest ciekawa ! checie perfekcyjnego, nudnego na dluzsza mete piekna? chodzcie trzymajac caly czas przed soba playboya albo cosmopolitan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emki Polska inteligencja -brawo! IP: *.crowley.pl 07.08.05, 16:05 polska śmietanka intelektualna i towarzyska para się siedzeniem na piwie i obśmiewaniem wyglądu innych ludzi... do tego wychwala się tym w artykułach... żałosne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.bulldogdsl.com 07.08.05, 16:36 Dlaczego tak latwo nam krytykowac innych,caly czas slyszymy ta za chuda,ta zagruba,tu trzeba byloby odessac,tam wypelnic... Odpowiedz Link Zgłoś
ego.brain Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 16:58 Pięknie! Pięknie! Czytając zapiski rozmowy, doszedłem do pytań zasadniczych: - czy to ja postradałem resztki rozumu, czy to może dotknęło pana Mellera i jego towarzyszy? - wypić wodę niegazowaną, czy piwo? - dlaczego jeszcze czytam ten tekst tak głupawy? ------------------------------------------------- Podążając tokiem myślenia pana Mellera (wyrocznia, nasza nieśmiertelna w dziedzinie estetyki) - najpierw wyeliminujmy z naszego społeczeństwa wszystkich grubasów oraz tych, którym wałek wystaje ponad 1 cm nad resztą ciała! Jak skończymy z grubasami, psującymi nasze pojmowanie estetyki, zabierzemy się za zbyt chudych - jakże chudy niesmacznie wygląda! Kiedy nam chudych i grubych nie stanie do eliminacji, wyciągniemy nasze estetyczne ręce po zbyt wysokich, zbyt niskich (bo przecież pan Meller kawy pić nie może, kiedy mu dryblas lezie między stolikami, lub "konus" pod stolikiem się nurza)! W szale walki o estetyzm , nie ugniemy się póki w pień rudych i łysych nie wytniemy, nie spoczniemy, nim nie oczyścimy świata ze zbyt jasną karnacją lub ze zbyt ciemną! Walka o estetyczne picie kawy rozpala się na dobre - pozostali jeszcze przecież leworęczni i blondyni! Tnij, pal, siekaj - wszak bezzębni i piegowaci obrzydzenie budzą! Na gruzach nowoczesnego świata, stoi pan Meller pozbywszy się wszystkich, którzy nie pasowali do jego pojmowania piękna, stoi piekny i młody, niczym Istota Najwyższa Estetyczna. PS To ja - podziękuję za taką wizję! Odpowiedz Link Zgłoś
betka28 Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 20:36 GRUBI NIE SĄ PIĘKNI ALE TO NIE POWÓD ABY Z NICH SZYDZIĆ NIE WSZYSCY MUSZĄ SIĘ UPODOBNIĆ DO MODELEK CZESTO WYGLĄDAJĄCYCH JAK ANOREKTYCZKI FUUUUUUJJJJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elmer Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 09:56 Eutanazja! Tylko eutanazja może nam pomóc. A przy okazji pozbądźmy się kalek, starców i osób genetycznie predysponowanych. Będzie jak w '39. Odpowiedz Link Zgłoś
kixx a fe!!!!!!!!!! 07.08.05, 16:59 czy krytykowanie kogos ze wzgledu na wyglad jest teraz trendy??? mowienie o kims,ze tylko dlatego nie ma prawa pokazywac sie lekko ubrany ,bo widac jego paskudny brzuch i wiszace schaby jest zenujace czy tylko dlatego ze ktos ma duzy brzuch powinien chodzic w plaszczu przeciwdeszczowym,bo jego widok razi biednego pana Mellera(nie skomentuje jego fizys,bo nie o to tu chodzi zeby opluwac sie nawzajem) pomijac fakt ze czasem,nie zawsze,a jednak dosc czesto, otylosc jest niezalezna od persony ,ktora chcac niechac sie nia chlubi,to nawet jesli jest to osoba otyla z premedytacja ,za przeproszeniem, zraca tony hamburgerow to ma takie samo prawo do chodzenia z rozpieta koszula jak Johny Bravo jestem przeciwnikeim obnoszenia sie z golym torsem w miejscach publicznym,ale krytkowanie tego tylko w przypadku osob puszystych jest objawem chamstwa prostactwa i braku elementarnych zasad dobrego wychowania jednym slowem krytykujacy sa tyle samo warci co krytykowani Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 17:05 nie pierwszy artykuł denny ,az do granic dobrego smaku ,były tez inne >Marcin chociaz stara sie wyjść z tego bzdetego wywiadu obronną ręka. NIE CZYTAM JUŻ METRA Z bubkiem jego tzn ludzikem metra- fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
neeki Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 17:38 smutno mi jak czytam takie wywody. w takich momentach ciesze sie ze wyjechalam z polski. bo polak nie ma co robic tylko sie zastanawiac nad wielkim brzuchem przechodnia. i co z tego ? moze autorzy artykulu powinni pomieszkac w swiecie ;) w londynie nikt na takie rzeczy nie zwraca uwagi. glupia polska dziennikarska malostkowosc. nie macie o czym pisac chopaki ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 07.08.05, 18:12 Dołożył już pan, panie Meller grubasom. Teraz proponuję zabrać się za palaczy! galaktyka.bizz.pl/data/media/75/6.jpg Odpowiedz Link Zgłoś