Dodaj do ulubionych

---- Nowy dziennik AGORY ----

IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 11:01
www.medialink.pl/media/?prasa/&kat=8&id=25755

Na przełomie października i listopada ma ruszyć nowy dziennik Agory. Wydawca
zaleje rynek milionem egzemplarzy. Wyprzedzi "Fakt”, pogrąży "SE” - uważają
analitycy. Prace nad nowym dziennikiem zmierzają ku końcowi. Agora - wydawca
m.in. "Gazety Wyborczej” - zakończyła już kompletowanie zespołu.
(...)
Obserwuj wątek
    • Gość: gall nieAnonim Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- IP: *.chello.pl 02.09.05, 11:20
      To się Agora przeliczy, bo Axel ma dla niej nóż w plecy w postaci poważnego
      dziennika, a jak ten dziennik odmonopolizuje rynek ogłoszeń i reklam i przyczyni
      się do spadku nakładu GieWu- to Agora się zacznie chwiać. Wiadomo przecież, że
      cały holding agory zarabia może w 70, a może 80 procentach na wyborczej.
      Powtórzę jeszcze raz- pazerność i idee fixe na punkcie Faktu- zgubi Agorę.
      • dr.kidler Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- 02.09.05, 11:31
        Gość portalu: gall nieAnonim napisał(a):

        > Powtórzę jeszcze raz- pazerność i idee fixe na punkcie Faktu- zgubi Agorę.

        Ciekwa bylaby tez informacja ktory raz to powtarzasz.
        ( dla mnie nawet ciekawsa ).

        Swoja droga, to dobrze, ze Agora ma idee fix na punckie faktu,
        a nie jak niektore ine gazety na punkcie pomowien. :-)
        • curtiz Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- 02.09.05, 12:25
          O nowym dzienniku już jakiś czas się mówi. Strata przez GW korony królowej
          nakładu gazet po wejściu Faktu bardzo Agorę zabolała. To, co się stanie na
          rynku medialnym po wprowadzeniu dziennika i (też zapowiadanej w plotkach od
          dawna) ripoście springera, będzie naprawdę bardzo ciekawe!!! Ani o jedną ani o
          drugą firmę nie ma się jednak co martwić. Pytanie tylko, czy w tej sytuacji
          gazety lokalne należace do Orkli i Polskapresse nie stracą racji bytu i czy na
          rynku prasy nie powstanie medialny oligopol.

          Podzielam jednak wyrażone tu zdanie, że ściganie się z Faktem w imię chorej
          ambicji nie wyjdzie Agorze na dobre. Jeśli medium, które długo było wzorcem
          warsztatu dziennikarskiego (GW) ściga się z największym krajowym brukowcem to
          jego poziom może tylko spaść - bo przecież to nie GW pociągnie poziomem Faktu w
          górę tylko odwrotnie. A przecież to zawartość zawsze była największym atutem GW
          kształtującym jej markę, potem dopiero trzeba było nadrabiać insertami.
          Ściganie się z Faktem powoduje więc tak naprawdę lekceważenie czytelników i ich
          odwrót od GW, co często obwieszczają tu na forum. Mimo jednak iż wciąż mówią,
          że nie będą już czytać GW, to jednak na razie nie mają wyboru. Wielu ludzi
          przyjmie jednak z radością nowy dziennik springera. Właśnie w postępującym
          osłabieniu merytorycznym GW tkwi jego siła - wreszcie będzie można gdzieś
          odejść. Tym bardziej, że nawet ślepy zauważyłby zaangażowanie GW w kampanię
          nomen omen wyborczą (i to po stronie niezbyt mocnej w sondażach), co musi
          irytować czytelników. Dlatego cały rynek prasowy chyba wkrótce czeka trzęsienie
          ziemi.
          • change Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- 02.09.05, 16:31
            >Pytanie tylko, czy w tej sytuacji gazety lokalne należace do Orkli i
            >Polskapresse nie stracą racji bytu i czy na rynku prasy nie powstanie medialny
            >oligopol.

            o to bym się nie obawiał. wejście Faktu osłabiło wprawdzie nieco dzienniki
            regionalne, ale i tak nie w takim stopniu, co np. popularną prasę kobiecą. poza
            tym prasa regionalna zawsze będzie silna właśnie ze względu na tę swoją
            lokalność: ludzie lubią czytać o tym, co się dzieje najbliżej nich. a lokalna
            mutacja to nie to samo, co lokalna gazeta.
            stracić lokalne tytuły mogą na ogólnopolskich reklamodawcach, którzy kupowali
            pakiety we wszystkich zasięgach.

            > Podzielam jednak wyrażone tu zdanie, że ściganie się z Faktem w imię chorej
            > ambicji nie wyjdzie Agorze na dobre.

            ja obstawiałbym wariant, w którym nowy tytuł ma za zadanie poszerzyć grupę
            odbiorców produktów Agory. powstanie kolejna, szersza oferta korporacyjna,
            gdzie klient za jednym zamachem kupi sobie wielkie GRP w Wyborczej, Metrze,
            nowej gazecie, czasopismach, radiach i na outdoorze. dotychczas Agora celowała
            w dużej, ale stosunkowo wąskiej grupie odbiorców. kierunek: młodzież
            sugerowałby właśnie chęć zdobycia nowego czytelnika.

            nie interesuje raczej czy tej grupie zechce się w ogóle sięgnąć po jakąkolwiek
            gazetę?

            > A przecież to zawartość zawsze była największym atutem GW
            > kształtującym jej markę, potem dopiero trzeba było nadrabiać insertami.

            takie mamy gazety i dziennikarstwo, jakie życie, które one opisują. jakby
            porównać liczbę afer, pseudosensacji, oszczerstw, pomówień, prowokacji czy
            choćby zwykłego podkładania sobie świni z tym, co mieliśmy gdy powstawała GW i
            cała "wolna" prasa po 89 roku, to pewnie nikt by nie uwierzył, że
            gazety "tylko" tak zaniżyły poziom.
            jeśli kiedykolwiek można było mówić u nas o czymś takim jak kultura polityczna
            i społeczna, to ostatnio tak bardzo "spsiała", że kompletnie mnie nie dziwi to,
            że i media zaniżyły loty.


            >Ściganie się z Faktem powoduje więc tak naprawdę lekceważenie czytelników i ich
            >odwrót od GW, co często obwieszczają tu na forum.

            :)) na tym forum zdecydowana większość "dyskutantów" to bezkrytyczni
            malkontenci, którym i tak nic się nie podoba, więc jakoś nie bardzo wierzę, aby
            po pojawieniu się springerowego "bata na tą złą Agorę" wyrazili jakikolwiek
            entuzjazm. no, może poza tym, że wreszcie Agorze będzie trudniej, co pewnie
            sobie poczytają za swój sukces ;)

          • dr.kidler Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- 02.09.05, 21:18
            curtiz napisał:

            > Mimo jednak iż wciąż mówią,
            > że nie będą już czytać GW, to jednak na razie nie mają wyboru. Wielu ludzi
            > przyjmie jednak z radością nowy dziennik springera. Właśnie w postępującym
            > osłabieniu merytorycznym GW tkwi jego siła - wreszcie będzie można gdzieś
            > odejść.

            I beda czytac na zlosc Gazecie, niezaleznie od jego poziomu. :-)


        • kellerman Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- 02.09.05, 12:27
          proszę mnie nie rozśmieszać doktorze.
          fakty to jedno a np. dziennikarstwo sledcze GW to drugie. przypomnij sobie
          ostatnie spektaklularne jego sukcesy jak i żenujące sprostowania pana W w
          sprawie NDI choćby.
          no, ale idea to jedno, a z praktyki trzeba żyć - jak mówia ginekolodzy
          • dr.kidler Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- 02.09.05, 12:48
            kellerman napisał:

            > proszę mnie nie rozśmieszać doktorze.
            > fakty to jedno a np. dziennikarstwo sledcze GW to drugie. przypomnij sobie
            > ostatnie spektaklularne jego sukcesy jak i żenujące sprostowania pana W w
            > sprawie NDI choćby.
            > no, ale idea to jedno, a z praktyki trzeba żyć - jak mówia ginekolodzy

            Jasne kellerman!
            Nawybitniejsi praktycy, rezulataty swoich sledztw
            publikuja jako anonimowe ironiczne lisciki napisane
            malymi literami bez nazwisk, skierowane
            do nieistniejacych respondentow.

            Faktycznie mistrzostwo swiata,
            przywodzi na mysl pewne teczki ...



            • kellerman Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- 03.09.05, 00:43
              pan W sam się tak podpisuje, doktorze
              wie, wiem - tym gorzej dla niego - bo nie pasuje do Twoich hm... ripostek
              • dr.kidler Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- 03.09.05, 08:52
                kellerman napisał:

                > pan W sam się tak podpisuje, doktorze
                > wie, wiem - tym gorzej dla niego - bo nie pasuje do Twoich hm... ripostek

                "Logiga glupcze!"
                Gdyby sie podpisywal normalnie
                nie byloby hm... ripostki.

                Robisz blad w swoich ... ataczkach.
                "dr." nie jest skrotem tytulu naukowego,
                w Polsce. (Nie wiem jak u Springera).
    • Gość: ed Re: ---- Nowy dziennik AGORY ---- IP: *.acn.waw.pl 02.09.05, 14:33
      Tak się zastanawiam, co w Polsce nie jest jeszcze bulwarówką. Może Rzepa,
      niestety - ściga się z Gazetą Prawną (z którą i tak nie wygra), co odstarsza
      przeciętnego czytelnika. Wyborcza to teraz takie pop-gejowsko-feministyczne
      ideolo wolnorynkowe ze Sławomirem Sierakowskim jako zabawnym kuriozum, stołówką
      dla dinowzurów w Świątecznej i masą gadżetów w rodzaju przepisów na pierogi.
      Przypomina się scena z "Dnia Świra", kiedy 90% GW ląduje w koszu.
      Więc może to dobrze, że Agora wypuszcza gazetę dla półgłówków. O ile zaowocuje
      to wydaniem na boku poważnego dziennika w nakładzie 100000, nawet gejowsko-
      sierakowsko-lesbijskiego, to jestem gotów przyklasnąć inicjatywie. Jest szansa
      pokazać, że ludziom z GW nie jest wszystko jedno i nie chodzi tylko o kasę;)
    • milleniusz W takim razie dlaczego GW równa w dół? 02.09.05, 21:08
      > Na przełomie października i listopada ma ruszyć nowy dziennik Agory. Wydawca
      > zaleje rynek milionem egzemplarzy. Wyprzedzi "Fakt”, pogrąży "SE” -
      > uważają analitycy.

      No dobrze, strategia biznesowa dość czytelna, pewnie ten rynek jest do
      zagospodarowania. Ale mam w takim razie pytanie od którego zacząłem swą obecność
      na tym forum - dlaczego mianowicie Gazeta Wyborcza przesuwa się ku masowemu
      odbiorcy? Przecież w świetle wspomnianych zamierzeń jest to raczej mało
      zrozumiałe. Czy w takiej sytuacji te tytuły nie będą na sobie kanibalizować?

      Odnosząc się do innych wypowiedzi - zgadzam się z tym co Curtiz napisał w paru
      postach powyżej, nie zgadzam się z tymi, z którymi zwykle się nie zgadzam.
      • change Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 03.09.05, 13:32
        wyprowadź mnie z błędu jeśli źle rozumuje, ale mam takie przedziwne wrażenie, że
        jakbyś zamknął oczy i zastanowił się od którego momentu według Ciebie GW zaczęła
        "równać w dół", a potem sprawdził jak w tym momencie kształtował się rynek
        mediów, to miałbyś gotową odpowiedź na Twoje pytanie.

        czy jakies 5-10 lat temu mielismy wysokonakladowy, latwy w odbiorze (by nie
        powiedziec infantylny), ale mimo to chetnie kupowany dziennik pokroju Faktu? czy
        mielismy 6-8 (zalezy jak liczyc ;) ogolnopolskich tygodnikow opinii? mielismy w
        kazdym niemal rejonie kraju po kilkanascie stacji radiowych? a cala prasa
        bezplatna? a telewizje? a takie na przyklad tvn24? czy wreszcie czy mielismy
        wtedy tak szeroki dostep do internetu, ktory - choc nikt sie oczywiscie nie chce
        do tego przyznac - mimo wszystko odbiera prasie cale rzesze czytelnikow?

        swiat informacji bardzo mocno przyspieszyl. nie sposob ogarnac tego wszystkiego,
        jesli informacja nie jest krotka, latwo przyswajalna, czy wrecz obrazkowa. nie
        ma takiego medium, ktore by w ostatnim czasie nie "obnizylo" poziomu. wszyscy to
        zrobili, bo alternatywa bylo zachowanie poziomu ale przy jednoczesnym
        ograniczeniu zasiegu (czego oczywiscie nikt sie nie podejmie, bo to oznacza tez
        zmniejszenie wplywow z reklam, ktore utrzymuja ten biznes).

        pokaz mi medium, ktore zachowalo swoj "poziom" sprzed lat, a jednoczesnie
        utrzymalo owczesny naklad i sprzedaz. jest takie?
        • Gość: ed Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? IP: *.acn.waw.pl 03.09.05, 14:02
          Można obniżyć nakład i sprzedaż. Ale wtedy wartość akcji pracowniczych pójdzie
          w dół. Własność prywatna to podstawa społeczeństwa obywatelskiego - ludziom,
          którzy coś posiadają, nie jest wszystko jedno.
          Warto odnotować, że cycków na pierwszej stronie wciąż nie ma. Jest dziś co
          prawda "Zgwałcili cię. Nie licz na policję" - no, ale to nie żadna sensacja,
          tylko nagłośnienie poważnego społecznego problemu. Warto sprawdzić jeszcze, czy
          gwałciciele nie mieli jakichś przykrych przypadłości zdrowotnych, a o wynikach
          śledztwa dziennikarskiego poinformować zgwałconą. Oczywiście na pierwszej
          stronie poniedziałkowego wydania;)
          • dr.kidler Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 03.09.05, 14:19
            Gość portalu: ed napisał(a):

            > Warto sprawdzić jeszcze, czy
            > gwałciciele nie mieli jakichś przykrych przypadłości zdrowotnych, a o
            > wynikach śledztwa dziennikarskiego poinformować zgwałconą.

            Mysle ze nieuczciwe jest przerownani
            sprawy Kroloppa do taniej sensacji,
            w tak lekkim ironicznym kontekscie.
            Tamten przypadek byl zupelnie inny.
            Sprawa byla dyskutowana i wcale niejednoznaczna,
            a wyjasnienia Gazety ( np. Stasinskiego w Lozy
            Prasowej) logiczne.
            Nie trzeba sie z nimi zgadzac, ale nie powinno
            sie nad nimi przechodzic do porzadku dziennego.
        • milleniusz Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 03.09.05, 20:45
          Dobrze rozumujesz. Wszysto to prawda co piszesz. Tylko trochę mijasz się z moim
          pytaniem, które brzmiało: dlaczego GW równa w dół skoro Agora zamierza
          wypączkować nowy, masowy tytuł. A jeśli GW się zniża, i tamto będzie niewysokie
          (bo będzie), to trochę widzę tu konflikt interesów. No ale nie mi się martwić o
          bilans finansowy Agory.

          > swiat informacji bardzo mocno przyspieszyl. nie sposob ogarnac tego
          > wszystkiego jesli informacja nie jest krotka, latwo przyswajalna,
          > czy wrecz obrazkowa.

          Powiedziałbym, że ogólnie nasz świat przyspieszył, nie tylko świat informacji.

          Natomiast w drugim zdaniu tkwi w mojej opinii sedno problemu. Otóż Wyborcza
          zaczęła traktować swoich czytelników jak półgłówków, ewentualnie zaganianych,
          zapracowanych "oglądaczy" co to jedynie ślizgają się po powierzchni, a wniknąć w
          głębię problemu nie mają czasu. I proszę nie rzucać mi się do gardła za te
          przerysowane określenia (to do ogółu).

          Jestem jak najdalszy od uznania tezy, że czytelnik GW oczekuje po tym tytule
          powierzchownej, na pół przetrawionej, obrazkowej informacji. Właśnie w całym tym
          natłoku i chaosie, wszystkich tych przekazach atakujących mnie z każdej strony,
          w całym tym kotle tysięcznych informacyjnych jazgotów poszukuję gazety z którą
          można zasiąść w kącie z herbatą, poczytać, pomyśleć, może trochę od tego
          harmidru odpocząć.

          A zamiast tego otrzymuję porcję tej samej papki. Może tylko w nieco lepszej
          formie i treści wynikającej z jakichś historycznych zobowiązań. Coraz słabszych.

          > pokaz mi medium, ktore zachowalo swoj "poziom" sprzed lat, a jednoczesnie
          > utrzymalo owczesny naklad i sprzedaz. jest takie?

          Nie wiem, czy jest. Pewnie i nie ma. Mam tylko jeden w związku z tym problem -
          czy to, że wszyscy są słabi, oznacza że GW też ma taką być? A gdzie "misyjna"
          rola Gazety? I czy to czasem nie oznacza zarzucenia ideałów z których Gazeta
          powstała?
          • curtiz Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 04.09.05, 00:09
            Zgadzam się. Jest miejsce i zapotrzebowanie na rzetelny dziennik. Gazety w
            Polsce wpadły w pewien syndrom stereotypu - opublikują coś tylko wtedy, gdy
            pasuje do pewnego wzorca - policjant musi być nieudolny, polityk skorumpowany, a
            sąd niesprawiedliwy.
            Z tego, co piszą gazety śmieją się często fachowcy w danej dziedzinie - i mówią,
            że skoro znajdują tyle błędów merytorycznych w swojej specjalności to jak mają
            wierzyć w teksty o czymś innym. W GW wprawdzie dział nauki stoi wciąż na wysokim
            poziomie, ale zjawisko to mocno wystepuje w dodatkach lokalnych, nie wspominając
            o kompletnej żenadzie w "Metrze".
            Pogoń za sprzedażą powoduje dodatkowo pogardę dla dziennikarzy właśnie u
            specjalistów w danej dziedzinie. Żądają krótkiej odpowiedzi na niezwykle
            skomplikowane zagadnienie, a często wręcz przewidywania przyszłości. W ten
            sposób sami eliminują zniechęconych pismakami informatorów, któzy mogli firmować
            wypowiedzi swoim nazwiskiem. Dziennikarz często mówi, że szary normalny
            człowiek czegoś tam nie zrozumie. Prawda - ale wśród klientów, czytelników są
            też naukowcy, fachowcy, specjaliści, którzy chcieliby być poważnie potraktowani.
            • pressforum Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 04.09.05, 12:50
              Ja moze troche off top, ale po przeczytaniu "Salonu - Rzeczpospolitej klamcow"
              to juz o tej misji mam lekko chwiejne zdanie. Lysiak moze sie nie zna na
              ekonomii i na niuansach polityki miedzynarodowej, ale...
              A co do papki medialnej. Moim zdaniem juz sie nie liczy informacja tylko zysk. A
              ze dziennikarstwo na tym cierpi? A kogo to?
              • Gość: ed Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? IP: *.acn.waw.pl 04.09.05, 13:19
                pressforum napisał:


                > A co do papki medialnej. Moim zdaniem juz sie nie liczy informacja tylko
                zysk.

                Co nie znaczy, że jest już wszystko jedno. Ważna przecież, żeby zyski trafiały
                do przyzwoitych ludzi, co o Polskę demokratyczną walczyli, a jeśli nawet nie
                walczyli, to wspierali walczących moralnie. I jeszcze jedno - pieniądze nie
                powinny trafiać w ręce faszystów, a takich, jak wiadom,o pełno, szczególnie w
                nie-polskich mediach. Jeśli cały naród wesprze rdzennie polski koncern
                medialny, nasze gazety, radio, telewizja i czasopisma będą w stanie sprostać
                groźnej światowej konkurencji. Tu chodzi o Polskę!
                • pressforum Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 04.09.05, 13:35
                  rdzennie polski koncern. jestem za ale jakby jednak przeciw. doswiadczenie kaze
                  sie bac :)
                • dr.kidler Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 04.09.05, 13:46
                  Gość portalu: ed napisał(a):

                  > Jeśli cały naród wesprze rdzennie polski koncern
                  > medialny, nasze gazety, radio, telewizja i czasopisma będą w stanie sprostać
                  > groźnej światowej konkurencji. Tu chodzi o Polskę!

                  Ja mam wspierac "rdzennie polski koncern medialny" i nie patrzec czy mnie
                  oszukuja czy nie, bo tu chodzi o Polske! :-)

          • change Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 05.09.05, 01:31
            milleniusz napisał:

            > Otóż Wyborcza zaczęła traktować swoich czytelników jak półgłówków, ewentualnie
            > zaganianych,zapracowanych "oglądaczy" co to jedynie ślizgają się po powierzchni,
            > a wniknąć w głębię problemu nie mają czasu.

            ja osobiscie obstawialbym to "ewentualnie" ;) powiedz tak szczerze: kiedy
            ostatnio czytales gazete (jakakolwiek) "od deski do deski"? ja nie pamietam. co
            tydzien zbiera mi sie stos, ktory obiecuje sobie "nadrobic" w weekendy, ale i to
            nie ma wrecz szans na powodzenie. po prostu jest tego za duzo (mimo, ze -
            paradoksalnie - coraz tam mniej jest do przeczytania :)

            a co do kanibalizmu, czy konfliktu interesow - ja ich nie widze.
            naczelstwo Agory juz chyba oswoilo sie z mysla, ze sama Gazeta nie wygra wojny o
            prymat na rynku dziennikow. alternatywa dla "byc numerem dwa" byloby wiec "byc
            numerami jeden i trzy" (co pewnie spodobaloby sie akcjonariuszom).
            sprawe ulatwialby fakt, ze od jakiegos czasu sukcesywnie zmniejsza sie na rzecz
            pozostalych mediow z portfela udzial Gazety w torcie przychodow grupy. co wiec
            stoi na przeszkodzie, zeby zamienic lokomotywe w tym pociagu?

            byc moze sie myle, ale sam chetnie widzialbym taki scenariusz, w ktorym na rynku
            pojawi sie duzy brukowiec, ktory bedzie mogl walczyc z Faktem, a Gazeta nieco
            zmniejszy objetosc i naklad, ale wroci poziomem do stanu sprzed lat.
            choc tu powraca moja glowna watpliwosc: ludzkosc wciaz nie bedzie miala czasu
            jej czytac, co znow wymusi splycenie tresci, i tak dalej. wyglada mi to na
            bledne kolo ;)
            • milleniusz Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 05.09.05, 22:23
              > ja osobiscie obstawialbym to "ewentualnie" ;) powiedz tak szczerze: kiedy
              > ostatnio czytales gazete (jakakolwiek) "od deski do deski"?

              Szczerze? Nigdy. I raczej nie zamierzam, bo nie od tego gazety są. No chyba,
              żebym trafił na bezludną wyspę z jednym egzemplarzem Wyborczej, albo, co
              bardziej prawdopodobne, zatrzasnął się w pewnym miejscu. :)

              Ale to nie o to znowu chodziło. Nie postuluję, by gazeta była dobra, czy
              absolutnie interesująca od początku do końca, tylko żeby rzetelnie i głęboko
              podchodziła do opisywanych zjawisk. A moim dobrym prawem jest wybrać sobie te, o
              których chcę czytać.

              > a co do kanibalizmu, czy konfliktu interesow - ja ich nie widze.

              Konflikt jest bezsprzeczny. No chyba, że po wypączkowaniu tego - powiedzmy
              umownie - brukowca Wyborcza wróci do poprzedniego poziomu. To miałoby pewną
              logikę i biznesowy sens, ale póki co obserwujemy trend odwrotny.

              > co wiec stoi na przeszkodzie, zeby zamienic lokomotywe w tym pociagu?

              Nic. Ale mnie bardziej przemawia do wyobraźni metafora z zaprzegiem z rączymi
              końmi. O ile to nie będą dwa zaprzęgi miernych chabet z pijanym woźnicą na
              koźle, to nie mam nic przeciwko.

              > choc tu powraca moja glowna watpliwosc: ludzkosc wciaz nie bedzie miala czasu
              > jej czytac, co znow wymusi splycenie tresci, i tak dalej

              Torchę więcej zaufania do ludzkości Mr. Change. Ludzkość nie taka głupia jest i
              poza potrzebą przyjmowania informacyjnej papki ma też i inne. I nie, nie chodzi
              mi o wydalanie informacyjnej papki, choć to pewnie też. Do czego niniejszym
              wnoszę swój skromny wkład.
              • change Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 06.09.05, 00:45
                zaufanie zaufaniem, ale trzezwa ocena sytuacji to juz jakby zupelnie inna para
                kaloszy ;)
                a tak powazniej: wprawdzie mozemy sie w swiecie pochwalic imponujaco znikomym
                odsetkiem analfabetow, to juz z czytaniem ze zrozumieniem nie jest tak rozowo.
                (wystarczy spojrzec na to forum ;)

                podobnie rzecz ma sie z tak zwanym "wlasnym zdaniem", ma go jak sadze niewielka
                czesc tego udreczonego narodu. wiekszosc opinii, ktore pojawiaja sie we
                wszelkich dyskusjach, to bezmyslne powielanie powyrywanych z kontekstu
                zaslyszanych skrawkow informacji (wystarczy spojrzec na jakiekolwiek forum ;)

                trzecia rzecz, to uzywanie niewlasciwych instrumentow do niewlasciwych celow.
                chodzi mi glownie o to, ze w wiekszosci dysput rozum przegrywa z emocjami. tu
                wystarczy spojrzec na jakakolwiek debate polityczna: juz nie pamietam kiedy
                slyszalem jakas rzeczowa dyskusje, bo zdecydowana wiekszosc rozmow toczy sie
                wokol mniej lub bardziej tajemniczej przeszlosci, teczek, ukladow, niewiadomego
                pochodzenia itp. to, czy ktos ma racje lub nie zalezy nie od tego CO mowi, ale
                SKAD mowi i jakie logo ma obok swego podpisu
                (dalem temu wyraz onegdaj tu:
                przegladprasy.blox.pl/html/1310721,262146,20.html?28 ;)

                moja konkluzja w kontekscie Twojego pytania o aktualny poziom GW jest
                nastepujaca: gazeta, ktora by rzetelnie i gleboko podchodzila do opisywanych
                zjawisk bylaby produktem tak niszowym, ze jej naklad obskoczylby pierwszy lepszy
                powielacz ;)

                oczywiscie wiele w tym przesady, ale intuicja mi podpowiada, ze Gazeta niestety
                jest taka, jaka wiekszosc jej czytelnikow (absolutnie nie wszyscy, bo jak
                wiadomo sa i wyjatki ;)

                osobiscie dziekuje Opatrznosci, ze obdarzyla mnie malym talentem i duzym
                lenistwem, dzieki czemu nie zostalem z prawdziwego zdarzenia i bozej laski
                dziennikarzem.
                gdybym pod kazdym moim tekstem przeczytal setke opinii, z ktorych w 99 mowionoby
                mi, ze i tak niewazne, co pisze, bo piszac w GW (czy jakimkolwiek innym tytule)
                ex definitione nie mam racji i jestem zydem (masonem, cyklista, cora koryntu lub
                wnukiem kapitalizmu - niepotrzebne skreslic) - pewnie juz dawno "odebralbym
                sobie samobojstwo" ;)

                przegladam to forum i przegladam komentarze pod wiekszoscia artykulow. i w tym
                kontekscie nie dziwi mnie "spadek poziomu". wrecz dziwi mnie, ze jest tak maly.
                mnie juz by sie dawno odechcialo pisac cokolwiek ;)
                • Gość: ed Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? IP: *.acn.waw.pl 06.09.05, 01:11
                  change napisał:

                  > osobiscie dziekuje Opatrznosci, ze obdarzyla mnie malym talentem i duzym
                  > lenistwem, dzieki czemu nie zostalem z prawdziwego zdarzenia i bozej laski
                  > dziennikarzem.
                  > gdybym pod kazdym moim tekstem przeczytal setke opinii, z ktorych w 99
                  mowionob
                  > y
                  > mi, ze i tak niewazne, co pisze, bo piszac w GW (czy jakimkolwiek innym
                  tytule)
                  > ex definitione nie mam racji i jestem zydem (masonem, cyklista, cora koryntu
                  lu
                  > b
                  > wnukiem kapitalizmu - niepotrzebne skreslic) - pewnie juz dawno "odebralbym
                  > sobie samobojstwo" ;)


                  Takiego Wojciecha Jagielskiego jakoś mało kto się czepia, a przecież pracuje w
                  GW. Wielu dziennikarzy GW cieszy się szacunkiem kolegów z innych redakcji. A że
                  niektórzy są szanowani trochę mniej - cóż, moim zdaniem na własne życzenie.
                  • change Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 06.09.05, 10:37
                    > Takiego Wojciecha Jagielskiego jakoś mało kto się czepia, a przecież pracuje
                    > w GW. Wielu dziennikarzy GW cieszy się szacunkiem kolegów z innych redakcji.
                    > A że niektórzy są szanowani trochę mniej - cóż, moim zdaniem na własne
                    > życzenie.

                    niewątpliwie masz rację, takich nazwisk jak Jagielski, Hugo-Bader czy inni,
                    możnaby pewnie wymienić sporo. ale zauważ, że nie są oni obecni w Gazecie
                    codziennej, a reportaż z natury rzeczy musi być głębszy od newsa. trudno też
                    zarzucić Wyborczej, że obniżył się jakoś drastycznie poziom reportaży (chyba,
                    że tak postrzegać to, co się zrobilo z Duzym Formatem).

                    o ile rozumiem zarzut milleniusza o obnizeniu poziomu Gazety, to dotyczy on
                    raczej codziennych wydan, w ktorych newsy sa coraz plytsze. i tego tez
                    dotyczyla moja odpowiedz - malo kto dzis w ogole czyta ze zrozumieniem
                    informacje. kazdy news jest opatrzony pietnem postrzegania tytulu jako tuby
                    jednej czy drugiej partii i malo kto sie zastanawia czy jest w tym jakis sens.

                    innymi slowy: tak, mam nienajlepsze zdanie o czytelnikach gazet. nieodparcie
                    mam wrazenie, ze sa uwiklani w niezrozumiale uprzedzenia i zaslepieni
                    wszechobecna nienawiscia do wszystkich, ktorzy waza sie myslec inaczej.

                • dr.kidler Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 06.09.05, 12:51
                  change napisał:

                  (...)
                  > osobiscie dziekuje Opatrznosci, ze obdarzyla mnie malym talentem i duzym
                  > lenistwem, dzieki czemu nie zostalem z prawdziwego zdarzenia i bozej laski
                  > dziennikarzem.

                  Ja akurat za to jej nie dziekuje.
                  Nie wiem jak z talentami, ale rozumu Ci nie poskapila.
                  Dlatego szkoda ze nie piszesz, zostawiajac miejsce dla tych,
                  ktorzy nie maja nic do napisania.
                  ( Poza powtarzanymi setki razy frazesami, z kilku wydan
                  pod roznymi tytulami, jednej i tej samej ksiazki Lysiaka. )

                  Interesuje mnie Twoje zdanie dlaczego obnizyl sie poziom
                  czytelnikow, ze az gazety musza obnizac swoj.
                  Moze przez chwile poziom czytelnikow bez zawyzony,
                  a teraz wraca do normalnosci?
                  • change Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 06.09.05, 16:47
                    > Interesuje mnie Twoje zdanie dlaczego obnizyl sie poziom
                    > czytelnikow, ze az gazety musza obnizac swoj.
                    > Moze przez chwile poziom czytelnikow bez zawyzony,
                    > a teraz wraca do normalnosci?

                    ciagle sie zastanawiam czy w ogole mozna mowic o obnizeniu poziomu tak
                    czytelnikow, jak i mediow. czy raczej to nie jest kwestia zupelnie innej
                    rzeczywistosci, w jakiej dzis zyjemy?

                    ja to widze tak: dzis czytelnik ma dostep do tylu zrodel informacji, ze moze
                    sobie do woli wybierac co mu sie tylko podoba. dawniej mial teoretycznie to
                    samo w kilku mediach na krzyz. i stad to marudzenie. informacje lokalne czerpie
                    z jednego zrodla, wiec inne w tym zakresie sa "be". pogode skadinad, kronike
                    policyjna jeszcze z innej gazety itd. dawniej mial to w jednym miejscu, dzis w
                    kilku. wniosek? to "jedno miejsce" obnizylo poziom, bo go nie zadowala.

                    tyle, ze to nie do konca uprawniony wniosek, bo wcale nie musi oznaczac, ze cos
                    sie zepsulo, ale po prostu mam duzo wiekszy wybor i moge kombinowac i dobierac
                    to co mi bardziej pasuje.
                    jako czytelnicy/sluchacze/widzowie stalismy sie bardziej wymagajacy. mamy taki
                    wybor, ze w kazdej chwili mozemy siegnac po inny tytul, inny progam, inna
                    stacje itd. czy to oznacza, ze te "podstawowe" media, do ktorych przywyklismy,
                    obnizyly poziom? niekoniecznie. byc moze inni pewne rzeczy robia lepiej.
                    poglebiajaca sie specjalizacja w waskich dziedzinach nie jest dzis niczym
                    zaskakujacym, nie dziwi wiec, ze ma miejsce tez w mediach. tym bardziej, ze
                    zycie nabralo szalonego tempa i ogolnie "dzieje sie" duzo wiecej rzeczy, niz
                    kiedys, duzo wiekszej liczbie zdarzen media towarzysza. nie sposob o wszystkich
                    wnikliwie pisac, bo nie sposob tez tego wszystkiego pozniej przeczytac.

                    jest tez druga strona tego medalu: rozrastajace sie media musza szukac nowych
                    odbiorcow, a ta najatrakcyjniejsza grupa jest juz dawno zagospodarowana. trzeba
                    wiec szukac wsrod tych, ktorzy do tej pory nie czytali gazet, nie sluchali
                    radia, nie ogladali innej telewizji, niz kino familijne na jedynce ;) sila
                    rzeczy do nich trzeba pisac latwiej.

                    tak wiec to, co przez jednych bedzie odbierane jako zanizenie poziomu, dla
                    drugich jest wrecz nobilitujace przez sam fakt, ze w koncu czytaja ;)
                    • dr.kidler Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? 06.09.05, 17:41
                      change napisał:

                      (...)
                      > tak wiec to, co przez jednych bedzie odbierane jako zanizenie poziomu, dla
                      > drugich jest wrecz nobilitujace przez sam fakt, ze w koncu czytaja ;)

                      Mysle ze maja racje, po drugie nie powinni miec tez kompleksow,
                      bo przeciez chyba trudniej trafic do niewyrobionego czytelnika "tabloidu",
                      niz w "powaznej prasie" po raz kolejny przekonywac przekonanych,
                      przeredagowanym artykulem z harwardskiego biuletynu.

                      Ale takie pseudo-zanizanie poziomu dzieje sie z wieloma instytucjami,
                      wezmy np. banki. Dawniej elitarne swiatynie kapitalizmu, konta, czeki, karty
                      American Expres etc.., a teraz bezrobotni musza miec rachunek w banku i karte,
                      zeby mogli korzystac z zasilku :-)
                • Gość: mille Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 23:32
                  > podobnie rzecz ma sie z tak zwanym "wlasnym zdaniem", ma go jak sadze
                  > niewielka czesc tego udreczonego narodu.

                  Mogę się przyczepić do retoryki? Mogę? Bo jakoś te patetyczne odwołania do
                  ludzkości, udręczonego narodu, jakoś bezwiednie przywołują mi wizję
                  cierpiętników za miliony. Może trochę powściągliwości, co? ;)

                  > bo zdecydowana wiekszosc rozmow toczy sie
                  > wokol mniej lub bardziej tajemniczej przeszlosci, teczek,
                  > ukladow, niewiadomego pochodzenia itp.

                  Tak, to mnie trochę szokuje. Nawet tak nuetralne, wydawałoby się, forum jak to
                  nie jest wolne od całej tej paranoi. A jak kiedyś użyłem ostatecznego
                  argumentu,że jestem za młody, żeby być w tym materiale umazany, to potem czytam
                  w postach, że "niektórzy nawet uważają się lepsi bo się na to szmabo nie
                  załapali", albo że "konfident to stan ducha". No po prostu paranoja. Jeszcze
                  trochę w tym się pobabrzemy i dojdę do wniosku, że ten problem jest nieusuwalny
                  i odejdzie dopiero wraz ze swoim pokoleniem.

                  > oczywiscie wiele w tym przesady, ale intuicja mi podpowiada, ze Gazeta
                  > niestety jest taka, jaka wiekszosc jej czytelnikow (absolutnie nie wszyscy,
                  > bo jak wiadomo sa i wyjatki ;)

                  Kręcimy się w kółko. Trochę to przypomina problem "co było najpierw: jajko czy
                  kura". A gdzie misja społeczna Gazety? A nie jest czasem tak, że czytelnicy są
                  tacy jakimi kształtuje ich, i dobiera sobie, gazeta?

                  A czy by stanowili powielaczową niszę? Pozwolę się nie zgodzić.

                  > przegladam to forum i przegladam komentarze pod wiekszoscia artykulow.
                  > i w tym kontekscie nie dziwi mnie "spadek poziomu". wrecz dziwi mnie,
                  > ze jest tak maly. mnie juz by sie dawno odechcialo pisac cokolwiek ;)

                  Nie no, to już jest nadużycie zasad logiki. :) Sądzisz, że Wyborcza jest słaba,
                  bo jej autorzy zniechęcają się opiniami internautów o swoich dziełach? Te opinie
                  to tzw. wolność słowa. W tym te 99%. I jesli cokolwiek zrobisz, napiszesz,
                  narzeźbisz, to zaraz wszyscy mają na ten temat zdanie, a każdy ma inne, a co
                  inne zdanie to bardziej krytyczne. No taki już los osób mniej lub bardziej
                  publicznych, a jak ktoś ma socjofobię, to pewnie trzeba znaleźć jakieś
                  spokojniejsze zajęcie.

                  Urokiem internetu jest, że możesz mieć ocenę swojej twórczości niemal
                  natychmiast. Czasem druzgocącą, fakt. Ale wracając do tych 99% procent opinii -
                  myślę, że łatwo poznać, czy ktoś się pieni, bo ma rację, czy ktoś się pieni bo
                  to Ty masz rację i go (ich, onych) celnie trafiłeś. Poza tym obecna tu opinia
                  publiczna od razu weryfikuje niektóre stawiane przez dziennikarzy tezy, fakty,
                  twierdzenia - i to jest bardzo pożyteczne, choć pewnie dla autora nie zawsze
                  wygodne.

                  Tylko tak się czasem zastanawiam, czy to że sobie to strzępimy jęzory i ścieramy
                  klawisze, tak naprawdę choć w części dociera do ludzi, którzy wpływają na
                  opisywaną przez nas sytuację.
                  • Gość: change Re: W takim razie dlaczego GW równa w dół? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 00:15
                    > Mogę się przyczepić do retoryki? Mogę?

                    oszywiscie :)

                    >Może trochę powściągliwości, co? ;)

                    ale kiedy ja lubie przesade ;)
                    swoją drogą ten moj patetyczny ton jest poniekad zamierzony: jak widze i slysze
                    wokol glownie narzekania, to naprawde mam wrazenie, ze ci ludzie dookola cierpia
                    meki piekielne niemal przy kazdej czynnosci (zwlaszcza, gdy idzie o myslenie ;))

                    > A gdzie misja społeczna Gazety?

                    a czy ktos Gazecie te misje narzucal? sama wziela sobie "na barki" role
                    ksztaltowania tego spoleczenstwa, sama tez z tej roli moze ustapic, albo
                    przynajmniej inaczej te role rozumiec.
                    moze zbyt slabo znam historie Gazety, ale wydaje mi sie, ze jej jedyna "misja"
                    bylo ulatwienie ludziom Solidarnosci zwyciestwa w wyborach '89. tyle, ze przy
                    okazji okazalo sie, ze w kraju jest ogromny "glod" takiego medium jakim byla
                    wowczas Gazeta. potem okazalo sie, ze na tym "glodzie" mozna zbudowac potezne
                    przedsiebiorstwo, potem "misyjnosc" musiala ustapic biznesowi, potem...

                    > A nie jest czasem tak, że czytelnicy są
                    > tacy jakimi kształtuje ich, i dobiera sobie, gazeta?

                    z pewnoscia tak jest. ale jestem tez pewien, ze dziala to w dwie strony.
                    gdyby wylacznie Gazeta "dobierala" sobie i ksztaltowala czytelnikow, skupilaby
                    sie pewnie na tych, ktorzy ja rozumieja, identyfikuja sie z jej stanowiskiem
                    itp. ale to oznacza strzal we wlasna stope z punktu widzenia biznesowego, bo
                    reklamodawcy oczekuja maksymalnego zasiegu. to, co kupujemy w kiosku, to efekt
                    bolesnego kompromisu: mozliwie najwyzsza jakosc trzeba pogodzic z mozliwie
                    najwiekszym zasiegiem. a to oznacza walke rowniez o tego czytelnika, ktory
                    warunkom "jakosci" niestety nie sprosta.

                    > Nie no, to już jest nadużycie zasad logiki. :) Sądzisz, że Wyborcza jest
                    > słaba, bo jej autorzy zniechęcają się opiniami internautów o swoich dziełach?

                    :))) nie skumales zartu :) mowilem raczej o sobie, niz o dziennikarzach Gazety :)
                    nie sadze, zeby w ogole sie przejmowali tym, co sie tu wypisuje. niestety zbyt
                    czesto sa przekonani o wlasnej nieomylnosci, zeby sie schylic do polemiki z
                    krytyka ;)

                    > Tylko tak się czasem zastanawiam, czy to że sobie to strzępimy jęzory i
                    > ścieramy klawisze, tak naprawdę choć w części dociera do ludzi, którzy
                    > wpływają na opisywaną przez nas sytuację.

                    szczerze watpie.
                    ale przynajmniej rozmawia sie milo :)
    • Gość: Kosiarka +++ 90 groszy +++ IP: *.acn.waw.pl 05.09.05, 09:22

      Cena już jest.
      Ciekawe jaki będzie tytuł?


      (...)
      - Decydująca będzie cena, szacujemy, że wyjściowo będzie to 90 groszy. W efekcie
      wejścia nowego tytułu straci Fakt i - głównie - dzienniki regionalne, które cenę
      egzemplarzową nie zmienią, a rynek reklam będzie tym bardziej wysysany przez
      'GW' - dodaje Zbigniew Bajka.

      www.wirtualnemedia.pl/document.php?id=327938
      • curtiz Re: +++ 90 groszy +++ 05.09.05, 11:10
        Jak wynika z tekstu ta cena to na razie przypuszczenia. Ciekawe czy Fakt
        odważy się, tak jak SE wystąpić do UOKiK zarzucając dumpnig.

        Robi się coraz ciekawiej....
        • kellerman Agora bedzie miała kłopot z miękkoscia tabloidu 06.09.05, 17:58
          bez wzgledu jakie sa zapowiedzi - tzn. że nie bedzie to "miękki" tabloid, to w
          końcu i tak będą musieli równac do SE i Faktu. prawa rymku, czyli gust
          odbiorców, są nieubłagane. wystarczy spojrzeć jaki był SE kilka lat temu i jaki
          jest teraz. bedzie miała Agora kłopot, albo kasa albo zasady
          • milleniusz miękkość tabloidu? 06.09.05, 20:02
            Wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać. Czy wyżej wzmiankowana "miękkość
            tabloidu" ma coś wspólnego ze skutecznością z jaką tenże mógłby zastępować
            papier niezbyt precyzyjnie zwany toaletowym?

            :)

            Poza tym uważam, że Agora już od jakiegoś czasu ma ten kłopot.
            • Gość: pressforum Re: miękkość tabloidu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 21:40
              oj mille mille! miekki tabloid to SE, twardy to Fakt.
              i nie chodzi o inne niz czytelnicze przeznaczenie papieru gazetowego ;)
              natomiast tabloid niosacy pozytywne tresci i informacje to SE w polaczeniu z
              niektorymi tygodnikami dla pan gospodyn.
              • Gość: mille Re: miękkość tabloidu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 22:20
                > oj mille mille! miekki tabloid to SE, twardy to Fakt.

                A tak, pewnie masz rację. Przyznaję otwarcie, że mam braki w zakresie znajomości
                polskiego rynku tabloidów. Ale zauważyłem, że Mr. Change próbował być
                recenzentem tych tytułów dziennik internetowy prowadząc, tylko coś mu ostatnio
                pary zabrakło. Niemniej, większość obserwacji miał, zdaje się, trafnych. Jak
                tylko będę miał czas, i ochotę, przejrzę jego bloga, co z pewnością wiedzę moją
                uzupełni.

                A tymczasem oddalę się do nużących zajęć domowych (ale nie na długo).

                Z wieczornym pozdrowieniem,

                Mille J.
                • pressforum Re: miękkość tabloidu? 06.09.05, 23:49
                  tak mr. ch analizowal ten segment, czy robi to nadal - nie wiem. jego analizy
                  czasem sluszner, a czasem mnie bawily, bo znam ten segment od srodka. czasem
                  niektore wydarzenia opisywal z boku, ja znalem ich zrodla :)
                  • change Re: miękkość tabloidu? 07.09.05, 00:22
                    :))) alez nie przesadzajcie z ta "analiza segmentu" :))
                    (przy okazji: niezmiernie mi milo, ze kogokolwiek to czasem bawilo; to byl
                    jedyny cel mojej pisaniny, przy ktorej zreszta sam bawilem sie setnie ;)

                    mam tez dowod na to, ze nie jestem ekspertem segmentu: do dzis nie mialem
                    pojecia o czyms takim jak "miekkosc tabloidu" :)
                    chociaz... czasem przy czytaniu az miekly mi nogi, moze o to chodzi? ;))
                  • kellerman Re: miękkość tabloidu? 07.09.05, 00:22
                    widzę pressforum, ze masz słabość do SE. ja również, choć sprzed wielu lat.
                    niestety nie nazwałbym go miękkim. taki był jak nie miał konkurencji. wtedy
                    naczelny potrafił przeprosić czytelników za rózne rzeczy. teraz to już bajka
                    przeszłości. to nadaje fakt i SE się do niego dopasował. tak jak dopasuje się
                    nowy tabloid, albo zniknie.
                    • pressforum Re: miękkość tabloidu? 07.09.05, 07:51
                      masz racje kellerman. a mam slabosc bo tam pracuje. straszne co? a moze nie?
                      • dr.kidler Re: miękkość tabloidu? 07.09.05, 09:38
                        pressforum napisał:

                        > masz racje kellerman. a mam slabosc bo tam pracuje. straszne co? a moze nie?

                        Cholera - wezme i kupie!
                        O nazwisko sie nie pytam, ale mozesz
                        dac cynk kiedy bedzie cos Twojego :-)
                        • pressforum Re: miękkość tabloidu? 07.09.05, 10:12
                          no dzis akurat nie ma nic :)
                          • kellerman Re: miękkość tabloidu? 07.09.05, 12:20

                            widocznie tak musi byc pressforum, ale nie przejmuj się. zawsze skrobnę coś
                            miłego o SE jak bedzie okazja bo tam pracowałem przed laty (wielu) :)
                            • Gość: korki Re: miękkość tabloidu? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 07.09.05, 20:59
                              Czytam Wasze wypowiedzi i zaciekawiła mnie jedna rzecz. Skąd wiecie o
                              kontraktaku Axla, związanym z wejściem na rynek nowego tabloidu?
                              Piszecie, że szykuje się nowa gazeta - konkurencja dla GW.
                              Mogę poprosić coś więcej ?
                              pzdr.
                              K
                              • Gość: ja Re: miękkość tabloidu? IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 09.09.05, 20:50
                                Ludzie długie języki mają ale to co mówią nie zawsze ma jakiekolwiek związek z
                                rzeczywistością.
                                Miemniej jednak tu chyba przekroczona została wartość krytyczna nikt nawet nie
                                prubue robić z tego tajemnicy.

                                -----------------------------------------
                                rsz szczekają karawana idzie dalej
    • alex200 Niech agora nie zapomni o sianie 24.09.05, 02:47
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka