Dodaj do ulubionych

Kto za to zapłaci

IP: 80.48.149.* 18.11.05, 20:54
Jeśli dobrze rozumiem autor uważa, że najlepiej by było, gdyby kolejarze
pracowali społecznie i za swoja pracę nie pobierali wynagrodzenia. Ciekawe,
czy autor bierze wynagrodzenie za ten artykuł.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Kto za to zapłaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.05, 12:27

      Hmm, jakby delikatnie to ująć? Chyba się nie da, trzeba po prostu powiedzieć,
      że gazeta ta zatrudnia niewykształconych i niedoinformowanych półdebili, którzy
      nie mają pojęcia o podstawowych sprawach.
      Zanim zacznę podkreślam, że nie jestem pracownikiem PKP oraz nie mam
      wykształcenia dziennikarskiego (podobnie jak autor komentowanego artykułu),
      dlatego przepraszam za błędną stylistykę, pomyłki ortograficzne, itp.
      Najważniejsza sprawa to to, że Pan Krzysztof zapomniał się zorientować ile
      dokładnie wynosi taka nagroda. A to mój drogi- podpowiadam- 200 zł, od którego
      należy odliczyć podatek. Mam nadzieję, że to zadanie Pan Krzysztof jest w
      stanie wykonać sam. Oczywiści nagroda dla takiego Pana X- odprawiacza pociągów,
      bądź manewrowego jest sporym uznaniem, aczkolwiek nie tak wielkim jak dla Pana
      Y- górnika. Dla jasności, pracownik koleji otrzymuję premię w wyżej wymienionej
      wysokości, natomiast górnik z okazji swego święta dostaje premię (UWAGA!!!)
      równą wartości jego wypłaty. Czyli jak to biedne chłopisko fedruje i fedruje i
      wyfedruje 2000 zł to drugie tyle dostanie w ramach premii. I bardzo dobrze,
      mnie się podoba, ale dlaczego wytykamy komuś marne w dzisiejszych czasach
      200zł, a drugiemu nawet uwagi dyskretnie nie zwrócimy. Dodać też należy, że
      zarówno kopalnie jak i kolej nie są rentowne i przynoszą głównie straty.
      Pociągi się spóźniają, to fakt. I wszyscy wiemy, że z torami jest jak z
      polskimi drogami. A dlaczego tak się dzieję można to pozostawić na osobny
      artykuł, bo to temat rzeka. Kolejarze strajkują i grożą bo im źle i koniec.
      Proszę sobie nie myśleć, że praca na koleji to tylko siedenie w kabinie
      maszynisty i prowadzenie pociągu lub machanie chorągiewką, co daje sygnał do
      odjazdu. Kolej to też ludzie wykonujący ciężką pracę w niesprzyjających
      warunkach, m.in. pogodowych. Kolej, to młodzi i starsi ludzie, którzy chodzą po
      torach i sprawdzają pociągi i to nie 8 godzin dziennie, tylko 12 i to jeszcze
      na zmiany. Budzisz się tak około 3 nad ranem, bo idziesz się napić. Na dworze
      śnieg sypie, wiatr drzewa wyrywa, ciarki przechodzą Ci po plecach, więc wracasz
      do ciepłego łóżeczka, a taka pani właśnie „kreduje” pociąg. Musi, taka jej
      praca. I rano jak będzie z tej pracy wracać przeczyta artykuł Pana Krzysztofa i
      padnie na zawał. A Ty będziesz dalej śnił swój sen...
      Jeżeli chodzi o hucznie obchodzone święto, to jeszcze jak żyję nie widziałam
      defilady kolejarzy przez całe miasto z orkiestrą na czele, oczywiście wszyscy
      mają na głowach czapy z białymi pióropuszami, mogłam to przeoczyć w końcu mam
      dopiero 20 lat. Poproszę Pana Krzysztofa, on na pewno mi pokaże jakieś zdjęcia,
      itd.
      Dlaczego pociągi są brune?! Pomyślmy. Może dlatego, ż ludzie w nich brudzą.
      Wsiada sobie Ziom i pije bronxa, wyciąga markera i na obiciu siedzenia
      pisze „KOHAM CIE EFKA” jego kumplowi też się podoba, pożycza markera i
      pisze „ŁYSY TO HUJ”. Mądre chłopaki, to oni tworzą program profesora Miodka.
      Puszki zostawiają pod siedzeniem i idą wysikać się w korytarzu, bo do WC za
      daleko. Potem wsiada kilka kolejnych osób, które muszą sobie zapalić w
      przejściu, strzepnąć popiół z Marlboro na podlogę i zgasić peta na ścianie.
      Zaraz za nimi wskakuje Pani z pieskiem, który zapomniał się załatwić na dworze,
      ale przecież ona płaci za bilet dla Pikusia, no to on może załatwić się w
      pociągu. Na koniec siędzący w rogu menel to zauważa i robi mu się nie dobrze,
      więc bardzo kulturalnie idzie zwrócić do WC, ale tam wymiotuje wszędzie, na
      lustro, na umywalkę, na pojemnik z ręcznikami tylko nie do muszli. Po nim
      wchodzi Pani, która właśnie wraca z pracy w banku, to co widzi ją przeraża.
      Jednak swym sprawnym okiem widzi papier toaletowy, który ocalał, to go
      zabiera, bo przecież bieda w kraju.
      Dlatego drogi Panie Olszewski, proszę się lepiej zorientować przed napisaniem
      następnego artykułu, bo skrzywdzić Pan może niewinnych ludzi, dla których ta
      premia to kolacja wigilijna w tym roku. I proszę Pana z całego serca o
      sprostowanie kilku rzeczy. To, że władze koleji, kopalni, huty, itd. są winne
      wiemy wszyscy i tak było zawsze i tak będzie, ale w swoim artykule obraził Pan
      ludzi pracujących ciężko i nie zawsze tak źle jak Pan to podkreślał.
      Z wyrazami szacunku,mloda113@op.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka