Dodaj do ulubionych

Mobizod: serial na komórkę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 10:24
my jak zwykle w trzecim swiecie
Obserwuj wątek
    • Gość: blah Mobizod: serial na komórkę IP: *.Red-81-32-244.dynamicIP.rima-tde.net 23.11.05, 10:27
      Tylko po cholerę, skoro znacznie lepiej byłby użyć DVB-H?
    • Gość: Autor Re: Mobizod: serial na komórkę IP: 198.155.189.* 23.11.05, 11:22
      "A "Head and Body" jest właśnie produktem, którego potrzebują."

      Nikt mnie nie pytal czy tego potrzebuje.
      Nie potrzebuje!
    • Gość: Jas_Wedrowniczek2 Kolejny instrument do prania mózgów przez media IP: *.prs.pl 23.11.05, 11:32
      Cwana strategia wciskania kolejnego kitu nakierowana na otwartą na nowe mody
      młodzież.

      Juz niedługo ulubione przez wielu tasiemcowate seriale i reklamy można będzie
      oglądać nawet w ubikacji.

      Coś mi się wydaje, że ewolucja następnych pokoleń może polegać na
      dostosowywaniu kształtu dłoni do kształtu komórki. Palce będą węższe i mniejsze
      aby łatwiej wysyłać sms'y czy mms'y.

      Gadżet gadżetem,moda modą, ale poważniej podchodząc do sprawy, problem będzie
      gdy wiedzę o świecie ludzie będą coraz częściej czerpać na podstawie tego co
      podsunie im sprytny operator. Wszak z własną komórką spędzamy więcej czasu niż
      z rodziną...
      Mam nadzieję, że to będzie tylko moda a nie sposób funkcjonowania za 10-20 lat.

    • Gość: jaxa Droga analfabetko IP: *.crowley.pl 23.11.05, 11:33
      Nie ma słowa "fascynat" w języku polskim. Można się czymś fascynować, ale nie można być
      "fascynatem", bo takiego słowa po prostu nie ma. Lud myli dwa pojęcia "fascynacja" i "pasjonat". Można
      być pasjonatem (mieć pasję, pasjonować się czymś), a nie można być "fascynatem" (można być
      zafascynowanym). To, że hołota używa takiego języka (jestem fascynatem, jestem pańskim idolem,
      niech pan nie będzie takim oportunistą i się nie opiera, mam spolegliwe dziecko, bo się słucha itd.),
      dowodzi jedynie tego, że hołota nie ma pojęcia o języku (co niczym nowym nie jest). Użycie jednak
      takiego języka w gazecie w mowie niezależnej jest sankcjonowaniem normy hołoty. Wstyd.
      • Gość: Filip Re: Droga analfabetko IP: *.compower.pl 23.11.05, 15:10
        Brawo! Zgadzam się z Panią w 100%. Co więcej, podejrzewam, że przedstawicieli
        owej hołoty z powodzeniem możnaby znaleźc w "Gazecie Wyborczej".
      • Gość: Jas_Wedrowniczek2 Śmieszna p. pseudoekspert jaxa: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 22:27
        Smieszna i żałosna pani pseudoekspert "jaxa":
        Proszę się nie ośmieszać...

        Proszę sprawdzić w dowolnym słowniku znaczenie słowa "analfabetyzm"
        np tu: pl.wikipedia.org/wiki/Analfabeta


        Pouczanie innych z języka polskiego wymaga od samego siebie przestrzegania
        podstawowych reguł stylistycznych...

        Nauczyciel nie ostrzegał w szkole by nie używać słów których się nie rozumie?
        • Gość: jaxa Re: Śmieszna p. pseudoekspert jaxa: IP: *.acn.waw.pl 24.11.05, 03:04
          No to jeszcze przeczytaj, Jasiu, pod adresem, który podajesz, o anlafabetyzmie wtórnym. I weź do serca.
          A powoływanie się na wpisy w zabawnej Wikipedii, którą sam mogłeś przed pięcioma minutami
          zredagować, zostaw jakimś dzieciakom. Ja odsyłam do Słownika Języka Polskiego.
          • Gość: Jas_Wedrowniczek2 Śmieszna p. pseudoekspert jaxa c.d. IP: *.prs.pl 24.11.05, 10:09
            Dobrze, że żadnego epitetu nie uzyłeś(aś)
            Tak trochę łatwiej dyskutować.
            Co do kwestii językoznawczych. Chcąc uchodzić za purystę uważaj jednak bardzo
            co piszesz:

            Może i wikipedia nie jest ostatecznym źródłem wiedzy, ale skoro SJP jest dla
            ciebie lepszą wykładnią to definicja "analfabetyzmu" ze SJP
            ( sjp.pwn.pl/haslo.php?id=1339 )
            osoba nie umiejąca czytać i pisać, osoba nie mająca elementarnych
            wiadomości w jakiejś dziedzinie; ignorant

            Definicja "analfabetyzmu wtórnego" wg SJP(sjp.pwn.pl/haslo.php?id=1342)
            "brak umiejętności czytania i pisania u osób powyżej określonego wieku
            Wtórny analfabetyzm «zanik umiejętności czytania i pisania»

            W papierowym wydaniu (4-tomowym SJP) definicja trochę dłuższa ale znaczenie to
            samo. W obydwu kontekstach analfabetyzm to brak "podstawowej wiedzy"

            Proponuję trochę więcej pokory, a mniej epitetów i przemądrzania się.

            Odnośnie feralnego "fascynata" - dałem to zdanie do przeczytania czterem osobom
            (po studiach), w tym jednej po studiach językoznawczych. Dwom trochę żle
            brzmiało, ale żadna (z czterech!) nie wskazała konkretnego błędu
            stylistycznego.

            Tak więc raczej nie jest to problem analfabetyzmu czy nawet analfebytyzmu
            wtórnego.

            Rozumiem że masz problem z tym, że razi cię to, że większość Polaków mówi i
            pisze złym stylem często niepoprawnym. Dużo większy wg mnie jest problem co ci
            ludzie mają w głowach i w jak wywyższający i odrażający sposób się komunikują z
            innymi.

            PS. Dla mojej własnej ciekawości może podasz powód dlaczego jest zabronione w
            j.polskim utworzenie rzeczownika pochodnego "fascynat" od
            czynności "fascynować" ? Przecież znaczenie jest jasne i przejrzyste.

      • Gość: C Re: Droga analfabetko IP: *.gdansk.gda.pl 24.11.05, 09:46
        Jaxa zejdz na ziemie - za x lat będziemy używać angielskiego. A ojczyzna
        polszczyzna niech umiera w spokoju.I uważaj aby ta "hołota" nie skopała Ci tyłka
        - j. polski Cię przed tym nie obroni. Nie wspominając, iż poprawność języka jest
        bardzo dyskusyjna - a przedewszystkim umowna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka