Dodaj do ulubionych

Zależy mi

IP: *.bibl.univ.szczecin.pl 24.04.06, 09:20
Odnośnie artykułu: nie wierzę w badania pod względem dumy narodowej. Gdyby
zostały przeprowadzone przez Polaków, w Polsce, w ankiecie nie ograniczającej
się do 15 pytań, pośród których niejedno zawierało kilka pytań wykluczajacych
się nawzajem, a można było odpowiedzieć jedynie "tak" lub "nie". Jestem i
czuję się patriotką. Wstyd mi za każdego Polaka, który wyjeżdża na stałe do
innego kraju, bo "tam jest lepiej". Lepiej? Sugeruję lekturę książki Janusza
Głowackiego "Z głowy".
Nie wiem, czy to, co robię, można nazwać jako "zależy mi". Dzień w pracy
zaczynam od kliknięcia w banner pajacyka (www.pajacyk.pl) i sztucznego serca
(www.polskieserce.pl) - tym prostym sposobem ofiarowuję skromne kilka groszy
na dożywianie dzieci i na budowę sztucznego serca.
Nieobce są mi też strony typu www.thehungersite.com - które działają na tej
samej zasadzie co pajacyk i sztuczne serce.
Hobbystycznie udzielam się w internetowej encyklopedii Wikipedii
(pl.wikipedia.org). Nikt mi nie płaci za czas tam spędzony, a przyjemnością
jest dla mnie tworzenie i poszerzanie haseł, by inni mieli darmowy dostęp do
wiedzy.
Dbam o środowisko naturalne - w domu żaden karteluszek, choćby to był zwykły
bilet tramwajowy lub paragon ze sklepu - nie trafi na śmieci,a do osobnej
reklamówki, którą potem wraz z synem zanoszę do punktu skupu. Uzyskane drobne
pieniążki synek wrzuca do skarbonki. Podobnie jest z butelkami plastikowymi i
szkłem - tyle, że wrzucam je do odpowiednich pojemników.
Pomijam coś tak oczywistego jak kultura osobista - czyli używanie "magicznych"
słów "dzień dobry", "proszę", "dziękuję", "do widzenia" - obojetnie gdzie
jestem - w pracy, banku, tramwaju czy sklepie.
Nie daję pieniędzy ludziom, którzy sprzedają krzyżówki czy pocztówki "dla
chorych dzieci" czy po prostu zbierają pieniądze na taki cel. Nie wierzę (i
mam solidne podstawy), że owe pieniądze faktycznie trafią do potrzebujących.
Daję pieniądze na WOŚP.
Razem z mężem uczymy nasze dziecko poprawnego zachowania się: rzucenie
papierka na chodnik w ogóle nie wchodzi w grę, tak samo przejście przez ulicę
w niedozwolonym miejscu czy na czerwonym świetle. Świadomie nie mamy telewizji
w domu - uwielbiamy czytać i dziecku też czytamy.
Nie lubię i nigdy nie skarżę się w rozmowach ze znajomymi że mało zarabiam
albo źle ze zdrowiem, albo że kraj na psy schodzi. Nie lubię i nie poruszam
takich tematów - nie lubię po prostu marudzić. Marudzić potrafi każdy, a
działać - mało kto. Uczę się tej drugiej opcji.
Obserwuj wątek
    • Gość: zuziak Re: Zależy mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 13:13
      tak trzymaj,zacznijmy od siebie i swoich najbliższych a potem naprawiajmy cały
      świat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka