Dodaj do ulubionych

Sześciolatki do pióra

IP: *.mtp.com.pl 16.05.07, 07:16
Idiotyczny pomysł.Rozwój emocjonalny dziecka nie ma nic wspólnego z jego
bystrością czy umiejętnościami.Ale rozumiem że pomysłodawcy chcą aby obecne
dzieci szybciej skończyły edukację i szybciej podjęły pracę.Stalina godny
pomysł-pozbawić dzieciństwa i do roboty.I ktoś tu mówi o polityce
prorodzinnej i ochronie dzieci!Ta ostatnia kończy się na okresie od poczęcia
do urodzin.Gratulacje!Co myśl to prawdziwek!Tylko suszyć!
Obserwuj wątek
    • Gość: Gisia Sześciolatki do pióra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 09:21
      A co z wcześniakami ?
      Sama byłam wcześniakiem ,6 miesięcznym i lekarze zawsze podreślali, że
      potrzebuję czasu, żeby " nadgonić " inne dzieci.
      A do szkoły musiałam iść w tym samym wieku co inne dzieci i nikogo nie
      obchodziło, że sobie w niej gorzej radzę niż inni (Tutaj określenie " być w
      tyle za innymi " nie równa się byciu opóżnionym, jakby ktoś pytał ...).
      A co by było, jakbym poszła tam w wieku 6 lat ?Miałabym jeszcze więcej
      problemów :(
      Dlaczego zabierają dzieciństwo dzieciom jak najwcześniej ?
      To co, że w Ameryce idą w wieki 5 lat ? No , fajnie, że musimy ich anśladować,
      ale dlaczego bierzemy tylko to, co najgorsze z tego systemu edukacji, a nie to
      co najlepsze ?dzieci idą do szkoły w w wieku 6 lat, no fajnie, ale co je tam
      czeka ? kucie na pamięć, które oferowano w latach 50 ub. wieku.
      To, czy powinno iśc do szkoły w danym wieku , zależęć powinno od indywidualnej
      prędkości rozwoju dziecka , bo każde jest inne.
      I jeszcze jedno, a mianowicie angielski od kl. 1 czy zgoła zerówki.
      Taki amluch nie umie nawet dobrze pisac ani nazwać częsci mowy w ojczystym
      języku, a tu już musi to robić w obcym.
      Zgadzam się z przedmówcą.
      • Gość: dziadek Re: Sześciolatki do pióra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 14:29
        Jestem zdecydowanym zwolennikiem rozpoczynania nauki w szkole w wieku 6 lat.
        Moje dzieci poszły do szkoły w wieku 6 lat. Żona nie była wielkim zwolennikiem
        rozpoczynania nauki w wieku 6 lat /dr n. m. pediatra/. Zdecydowaliśmy, że za
        nas decyzję podejmie psycholog, który stwierdził, że zrobilibyśmy krzywdę
        dzieciom posyłając ich do szkoły dopiero w wieku 7 lat. Świetnie sobie radziły
        w szkole. Skończyły wyższe studia. Wnuczka, która ma 16 lat /w grudniu 17/
        skończyła bezstresowo maturę za granicą, bo tam nie zdaje się matury. Liczą się
        stopnie z poszczególnych przedmiotów, które decydują o dostaniu się na studia.
        Mieszkają w pięknym kraju bardzo daleko od Polski.
        • krasnov Ze względów oszczędnościowych z tego pomysłu… 16.05.07, 23:42
          pozostanie tylko codzienne posyłanie dzieci do kościoła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka