Dodaj do ulubionych

Dymek, kryj się

    • Gość: dobiczek jak sie nie mozna wykazac bo umiejetnosci nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 16:59
      staje to zawsze mozna wymyslic cos takiego.by nie forsowac umyslow
      dobrocieji podpowiem jakimi jeszcze ustawami maga usprawiediwic swe
      nierobstwo
      - podawanie alkoholu bez zakaski-zabronic powoduze wrzody
      - kawa kocesjonowana,tysiace ludzi umiera na nadcisnienie-system
      kartkowy
      - paliwa olej nap,benzyna,LPG - tysiace wypadkow pokusa jazdy z
      nadmierna predkoscia- sprzedaz po okazaniu biletu miesiecznego MPK
      - internet siedlisk pornoli-stale lacze po przedtawieniu
      swiadectwa moralnosci od proboszcza
      i t.p
      lacze si w bulu nad obumarlym mozgiem dobrodzieji.
    • Gość: dobiczek nie bede chodil do knajp respektujacych ten zakaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 17:02
      przed laty bryyjskie liie lotnicze wrowadzily taki glpi zakaz -
      obroty spadly o 40%
      • Gość: adam81w nie bede chodil do knajp nie respektujacych tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 17:05
        zakazu/

        Przed laty w w.brytanii wprowadzono ten zapis w pubach i obroty nie
        spadly a wzrosly bo do pubów zaczely chodzic osoby ktore do tej pory
        tam nie chodzily wlasnie ze wzgledu na papierosowy smrod.
        • mulla_komar Re: nie bede chodil do knajp nie respektujacych 15.03.08, 21:21
          Podaj zrodlo informacji, bo z tego co tutje od nowego roku podaja (kiedy to
          podliczono dokladnie zyski i straty) wyszlo ze obroty knajp spadly o okolo 30%.
          Wiele knajp jest zamykanych. Sam nie pale i mam gdzies czy w knajpie mozna palic
          czy nie. DLatego nie posrzegam rzeczywistosci taka jak bym chcial wiedziec,
          tylko taka jaka jest na prawde. Dlatego nie musze pisac takich bzdur jak ty.

          Ba! Ostatni audyt (podawano na BBC tydzien temu, wiec na 100% informacja jest na
          bbc.co.uk - ja widzialem w wiadomosciach na bbc24) wskazal ze nawet w
          szpitalach (ponad polowa) w wlk. brytanii zakaz palenia nie jest respektowany.

          Takie bzdurne przepisy tylko zabijaja szacunek dla prawa. Fanatyzm zawsze byl
          ibedzie szkodliwy dla panstwa. Niezaleznie czy religijny czy obyczajowy.
    • Gość: adam81w Nie chce biernie palic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 17:03
      brawo za ten zapis.
    • Gość: arfer Re: Dymek, kryj się IP: *.238.82.2.ip.airbites.pl 15.03.08, 17:04
      Dokładnie, świetny pomysł.

      Wyprzedzając krzyczących o ograniczeniu ich praw itd. palaczy -
      posługując się waszą argumentacją dozwolone mogłoby być branie
      narkotyków, strzelanie do nielubianych sąsiadów i wszelkie możliwe
      inne widzimisię.
    • Gość: tolek111 Dymek, kryj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 17:06
      Proponuje nie wychodzic z domu z uwagi na spaliny smochodowe , może
      je rowniez wyeliminujemy a przesiadziemy sie na konie
    • Gość: E. Dymek, kryj się IP: *.chello.pl 15.03.08, 17:10
      A ja nie palę na przystankach ani na ulicy. Tylko w domu albo w wydzielonym
      miejscu w pracy. Bo obrzydzenie mnie ogarnia jak sobie pomyślę, że ktoś może
      wdychać ten smrodek. Zdarza mi się czasem iść na ulicy za kimś, kto pali, i jest
      to fuuj, a jeśli pali jakiś shit na dodatek, to mdłości mnie biorą. Poza tym
      kobieta idąca ulicą z papierochem w łapie to obrzydlistwo, bez urazy. Jak ktoś
      nie wytrzyma godzinki bez fajki, może sobie zawsze znaleźć jakąś bramę/ustronny
      kącik i zapalić, nie smrodząc innym.
      Aha: w mojej poprzedniej pracy był absolutny zakaz palenia i jakoś palacze
      wytrzymywali. Nikt nie uciekał na ulicę na fajkę, wszyscy siedzieli spokojnie
      ew. żuli gumę. Można najwyraźniej.
      Można też wyjść z pubu zapalić na zewnątrz, stanąć ZA przystankiem i zapalić...
      to kwestia kultury IMHO.
      Ale nie życzę sobie żeby ktoś się czepiał mojego balkonu, ogródka, samochodu...!
      I wyliczał koszty mojego leczenia, biorąc pod uwagę bandyckie składki zdrowotne,
      jakie płacę!
      • Gość: w Re: Dymek, kryj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 17:20
        może płacił byś mniejsze (i ja też) , gdybyś nie palił...

        na szczęście to już przesądzone, więc te uwagi na forum tylko służą
        pomachaniu szabelką :)

        w Irlandii, do której tak wszyscy lubimy jezdzić ;) nie pali się w
        pubach od kilku lat, wszyscy tego przestrzegają, a ludzie walą do
        knajp drzwiami i oknami


        • Gość: gosc LA Re: Dymek, kryj się IP: *.socal.res.rr.com 15.03.08, 17:43
          dla mnie jest niewiarygodne jak duzo ludzi pali w Europie, rowniez
          Azjaci pala duzo, uwazam ze nalezy zakazac palenia na ulicach
          plazach, parkach i wydzielic miejsce dla palacych, np kiedys byly na
          LAX(lotnisko) ale je zlikwidowali. W Kaliforni nie wolno palic , ja
          mysle ze tu pali moze 2-3 osoby na 100 osob.Tu jezeli ktos pali to
          uwazaja go za gorszego, jakby nienormalnego i omijaja z daleka
          • Gość: palaczka Re: Dymek, kryj się IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.03.08, 20:13
            No tak ale niewiele miast nawet w Kalifornii zdecydowalo sie zakazac palenia na
            ulicach. Nie wolno palic w pomieszczeniach, w promieniu 6 metrow od wejscia do
            budynku. W Polsce planuja zakazac palenia na ulicach. Czyli zgadzam sie z jednym
            z przedmowcow ze nie potrafimy wyposrodkowac. Albo wszystko albo nic. Mieszkam w
            Kalifornii jak Ty i nie mam problemu ze nie moge zapalic w knajpie i wychodze
            zapalic na zewnatrz gdzie sa popieliczki w wydzielone miejsce dla palaczy.
            Mam tylko pytanie jak Polacy chca to pogodzic z calkowitym zakazem palenia w
            miejscach publicznych?
            • mulla_komar Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 21:34
              Zreszta w stanach knajpy obeszly prawo wyburzajac czesc scian stajac sie
              miejscami otwartymi, wiec palic w nich mozna. Glupie prawo zawsze bedzie mozna
              obejsc. A ignoranci przy wladzy nie uczyli sie historii i nie wiedza ze fanatyzm
              w jakiejkolwiek kwestii prowadzi do upadku panstwa.
              • Gość: kz Re: Dymek, kryj się IP: *.netpol.net.pl 15.03.08, 23:13
                ale jest pokarmem dla tepego ludu. temat zakazu palenia jest 'popularny
                politycznie'. widac to po tym forum, zreszta sam uleglem tej 'socjotechnice' :).
                pzdro
                • Gość: kz Re: Dymek, kryj się IP: *.netpol.net.pl 15.03.08, 23:17
                  czekam, az kaza mi sie kochac po Bozemu, klas sie przed 22, i 2 razy w tygodniu
                  chodzic do psychologa.
    • Gość: stary palacz Dymek, kryj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 17:46
      zakazac wszedzie a we wszystkich lokalach szczegolnie ja nie mysle
      tego smrodu wdychac gdzie by to nie bylo palilem dlugo wlasciwie
      cale zycie od 5 lat nie pale mozna rzucic palenie z dnia na dzien
      gwałtownie ale trzeba chciec i nie kombinowac z stopniowym
      ograniczaniem ilosci, gumami,plastrami bo to bzdury sa, zbedny
      wydatek ktory wam nie pomoze.SMIERC FAJOM!!!!!!
    • macine123 Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 18:05
      Ja nie mogę się doczekać kiedy w końcu ten zakaz wejdzie. Paliłem kiedyś, ale na
      trucie innych powinna być prawna ochrona. Jestem za całkowitym zakazem !
    • Gość: gość262626262 Od ściany do ściany IP: 82.160.117.* 15.03.08, 18:24
      Tak się u nas działa.Albo wszystko można albo wszystko jest zakazane. Zakaz
      palenia w miejscach publicznych jest ok ale na ulicy??? To jakaś paranoja. Poza
      tym popatrzymy realnie: w kraju gdzie pali 30% ludzi nie da się go skutecznie
      wyegzekwować.
      • Gość: ja Re: Od ściany do ściany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 18:31
        Mam nadzieje, ze przystanki autobusowe tez to obejmie!!!
        • Gość: eer Re: Od ściany do ściany IP: 89.100.191.* 15.03.08, 19:02
          dopiero w irlandii czuje radosc knajpy & restauracji co prawda czasem smierdzi z
          kibli, ale to w 1/100
    • mynia_pynia Dymek, kryj się 15.03.08, 19:09
      Moi znajomi jeszcze kila lat temu w 100% palących wykruszyli się
      powoli z nałogu.
      W końcu i ja podjęłam decyzje rzucenia nałogowego palenia.

      Teraz palimy okazjonalnie przy piwku, na jakiejś plenerowej imprezie.

      W domu nie paliłam już chyba z 2 lata.

      Nie brakuje mi nikotyny, brakuje mi papierosa i dymu.

      Niech zrobią zakaz, ale niech zostawią kilka knajp "TYLKO" dla
      palących - niech zrobią wstęp od 26 roku życia albo po 30 nawet
      niech wstęp będzie płatny po 50 zł - ja tam będę spotykać się ze
      znajomymi - już nie nałogowymi palaczami, ale jednak ludźmi
      lubiącymi tlącego się papierosa od czasu do czasu!!!


    • Gość: ktoś Re: Dymek, kryj się IP: *.domainunused.net 15.03.08, 19:13
      No to chodz do pubow i knajp,gdzie nie mozna palic!!!!
      • mynia_pynia Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 19:16
        ??? A po co???
        Taki lokal mam u siebie w salonie ;)
    • Gość: ss Jakieś niepalące ćwoki powiini siedzieć w domu !!! IP: *.chello.pl 15.03.08, 19:17
      jak jakiemuś śmierdzi dym to po kiego tam włazi ?
    • Gość: gabrs Dymek, kryj się IP: *.icpnet.pl 15.03.08, 19:19
      to ma szanse jesli prawo bedzie przestrzegane przez wlascicieli
      lokalu, a opowiadanie, ze ktos przestanie chodzis do pubu to bzdura.
      Irlandczycy jakos zaakceptowali to i nie pala w pubach i nie
      przestali chodzic do pubu.
    • Gość: Joanna Dymek, kryj się IP: 78.152.239.* 15.03.08, 19:24
      Popieram projekt zakazu palenia w miejscach publicznym, w tym pubach i restauracjach. Obecnie przebywam w Irlandii, gdzie istnieje taki zakaz i wszyscy do niego się przekonali. To wielka różnica spędzić wieczór w pubie i nie przesiąc smrodem dymu, na dodatek na drugi dzień nie boli gardło i nie ma kaca papierosianego. Palacze nie są dyskryminowani, bo zawsze mogą skorzystać ze specjalnych ogródków. Polscy politycy oczywiście muszą wykazać się niepotrzebną nadgorliwością: przepisowe 10m strefy zakazu od miejsca publicznego brzmi absurdalnie. Przez lata dusiliśmy się w zadymionych pomieszczniach i nagle nie można nawet przejść koło palacza. To jakieś bzdury...
    • Gość: OI! Całkowity ZAKAZ!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.08, 20:40
      A JA UWAŻAM, ŻE PALENIE TYTONIU POWINNO BYĆ ZAKAZANE RÓWNIEŻ W DOMU! W KOŃCU MOGĄ TAM BYĆ JACYŚ DOMOWNICY, ALBO KTOŚ PRZYJŚĆ Z WIZYTĄ. I CO, MA WTEDY WDYCHAĆ TEN RAKOTWÓRCZY DYM?! KAŻDEJ OSOBIE KTÓRA ZAPALI PAPIEROSA 500 ZL GRZYWNY ZA ZATRUWANIE INNYCH I ŚRODOWISKA. TO JĄ ODUCZY!
    • Gość: grzesio Dymek, kryj się IP: *.gprs.plus.pl 15.03.08, 20:45
      mysle ze nie jest to kwestia zakazow czy nakazow... sam pale od
      wielu lat ale nie robie tego jesli przebywam w pomieszczeniu z
      niepalacymi.. to na pewno kwestia dobrego wychowania... ale prawde
      piszac BARDZO niepodoba mi sie ten pomysl bo odbieram go jako proba
      ograniczenia mojej wolnosci osobistej... moze politycy beda dyktowac
      jeszcze w jakim kolorze koszuli bede chodzil do pracy (przeciez
      kolor ma tak ogromne znaczenie dla osob ktore na mnie patrza) ABSURD
    • Gość: alibaba Dymek, kryj się IP: 217.171.129.* 15.03.08, 20:48
      Jestem za, calkowitym zakazem palenia w miejscach publicznych zwlaszcza w lokalach. w miejscach publicznych bym sie sprzeczal, mozna wprowadzic specjalne oznakowane na czerwono .. zielono ... pstrokato... miejsca dla palacych na dworzu :D.
      Kiedys palilem rowniez, i teraz czasem do piwka choc rzadko zapale, ale nawet wtedy czulem jak ubrania smierdza dlonie wlosy oczy łzawią w zamknietych pomieszczeniach, np jak sie wrocilo z dyskoteki.
      Od jakiegos czasu przestalem wydawac swoje ciezko zarobione pieniadze w dyskotekach bo nei da sie tam wysiedziec przez dym nawet jak lokla jest "wnetylowany" wielu moich znajomcyh nie palacych rowniez nie chodzi do dyskotek a to z tego wzgledu ze nie moga zniesc tego odoru po wyjsciu z lokalu. Kazda osoba ktora pali SMIERDZI, a jeszcze gorzej jak to jest mloda kobieta.. wyczowa sie nawet gdy wypsika sie
      perfumami ( i jak taka popielniczke calowac :D fuuuuj).
      Teraz przebywam w Angli i dzieki zakazowi milo sie przebywa w lokalach, znjaomi mi opowiadali ze przed wprowadzeniem zakzu to nic nie bylo widac przez dym!!!.
      Wprowadzic zakaz palenia, STOP śmierdzielom. ( Przepraszam, ale taki bezdobny brudasek, nie wile sie rozni od czystego umytego palacza, oboje tak Samo SMIERDZA - przepraszam za to okreslenie ale taka jest prawda)
      A co do kwestii spalin samochodow, to nie sa jakiekolwiek argumenty przedstawiane przez palaczy. Lub o alkoholu bo ktos moze wypic okzjonalnie a rzadko sie zdaza ze ktos okazjonalnie pali, a jak tka to wczesniej palil i to jest nalog ktory czasem ciezko wyleczyc. no i siedzac dwa metry dalej nie czujemy alkoholu - kieliszka wina - jak to jest w przypadku dymu nikotynowego !! podzial lokalu na dwie czesci nie ma wplywu bo i tak dym sie przedostaje na druga strone i zatruwa inne osoby, przy alkoholu jedynie dana pijaca go osoba sie zatruwa a nie innych!! a na koniec wracajac do spalin, wchodza rowniez ograniczenia, czy zakazy poruszani sie w pewnych miejscach, oraz hybrydy. ale jest to srodek transportu ktorego sie nie da wyeliminowac, jest potrzebny nam w dzisiejszych czasach do rzycia, przemieszczania, wiec jest to tak naprawde zlo konieczne. a nei da sie tak do konca zastapic kopcacych samochodow tramwajami, a palenie to nalog z ktorym trzeba walczyc jak z innym narkotykami! ( lub wproadzic specjalne lokale palarnie ze specjalna licencja :P zart ).
      • Gość: alibaba Re: Dymek, kryj się IP: 217.171.129.* 15.03.08, 20:57
        kurde wkradlo mi sie r do zycia :(.. sorka :)
    • Gość: alibaba Dymek, kryj się IP: 217.171.129.* 15.03.08, 20:53
      grzesio: "moze politycy beda dyktowac
      jeszcze w jakim kolorze koszuli bede chodzil do pracy (przeciez
      kolor ma tak ogromne znaczenie dla osob ktore na mnie patrza) ABSURD"

      tak jak ze spalinami co ma palenie z tym wspolnego jaki kolor koszuli masz.
      sorry ale dalej nie moge zrozumiec bezsensownych argumentow. to tak jak dziecku
      sto razy tlumaczyc a ono swoje. choc czasem dziecko szybciej zrozumie niz
      "Smierdzacy" ( czyt. brzydko pachnacy spalona nikotyna ) Palacz. Przeciez dalej
      bedziesz mogł w swoim mieszkaniu sie zatruwać ile chcesz, ale innych nie musisz.
    • mulla_komar ewa1125 et consortes! 15.03.08, 21:31
      Brawo!!! Ciesze sie ze jest nas wiecej! Sam nie pale, jestem przeciwny
      ograniczaniu wolnosci. Niby europa i tolerancja, ale palacz gorszy od zwierzecia.

      Do wszystkich faszystow opowiadajacych sie za zakazem.

      Kiedy juz pnstwo wyeliminuje palenie, zabierze sie za was. Nie placzcie potem,
      jak wam rzad zrobi ziazi zakazujac wam robic cokolwiek wy tam lubicie robic.

      Acha, zeby wyeliminowac palenie w domu trzeba wam bedzie zamontowac kamery w
      domach (jak w 1984 Orwella). Nie placzcie, niewinny nie ma sie czego obawiac.
      • Gość: alka.modesta Re: ewa1125 et consortes! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 23:26
        dokladnie!!! 1984 orwell'a odpowiedzia na wszystkie problemy tego
        swiata! jak to mozliwe, ze nikt tego jeszcze nie wyprobowal w
        praktyce...? ;-)
    • Gość: alibaba Dymek, kryj się IP: 217.171.129.* 15.03.08, 21:52
      mulla_komar - kolejna bezsensowna wypowiedz co ma wolnosc, za ktora tez jestem. do palenia, ktore szkodzi nie palacym. palic mozna we wlasnym domu. a co dla wolnosci to do przykladu moich znajomych, ktorzy ccha aby ich dzieci na przystanku nie wdychaly dymu tytoniowego. ja TEZ.
      a niestety czasem ograniczenie tej wolnosci jest dobre.
      Jestem za CCTV kamerami. ja nie mam nic do ukrycia, staram sie zyc zgodnie z prawem :). ale i dzieki nim czuje sie bezpieczniejszy w nocy. ale to juz temat do innego watku :). Chyba nie ktorzy dalej nie rozumieja dlaczego zakaz palenia powinien byc wprowadzony ... eh. Moze do tego inny przyklad czy podoba wam sie jak nowy budynek elewacje wysmaruja sprejem gowniarze, i pozniej taki budynek szpetnie wyglada bo komus tam sie chcialo pomalowac SE .. ( a propo z takimi do bym sie rozprawil za pomoca rodzicow tzn rodzicow obciazyl za zle wychowanie grzywna w wysokosci wymalowania razy trzy nowej sciany :D) . nie ktorzy tego tez sobie nie zycza , kazdy lubi przebywac w czystym i w miare jak na miasto przystalo pachnacym otoczeniu. a palcze tylko smrodza, zanieczyszczja spalonymi petami otoczenie, lub strzepuja spalony tyton na ziemie.
      • Gość: alka.modesta Re: Dymek, kryj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 23:27
        ho ho...! mamy tu jednego nieskalanego zadnym grzechem ;-)
      • mulla_komar Re: Dymek, kryj się 17.03.08, 00:52
        > mulla_komar - kolejna bezsensowna wypowiedz co ma wolnosc, za ktora tez jestem.
        > do palenia, ktore szkodzi nie palacym.

        Wiele rzeczy szkodzi niepalacym. Natomiast zaden niepalacy nie ma przymusu
        wdychania dymu z papierosa. Ja nie pala, jesli nie chce wdychac dymu to go
        poprostu nie wdycham, nie potrzebuje do tego zakazu.

        Na przystanku zawsze mozna sie odsunac. Zreszta, wdychasz tam o wiele
        szkodliwsze sybstancje niz rozcienczony dym z papierosa.

        Palenie w domu tez bedzie zabronione, zauwaz ze juz sie ludzie burza ze im przez
        przewody wendylacyjne dym wpada do mieszkania.

        Co co graficiarzy. Jak sobie maluja swoje wlasne elewacje to co mnie to
        obchodzi. Nie maja prawa niszczyc mojej. Podobnie palacz nie ma prawa wejsc do
        mojego domu i palic, chyba ze go wpuszcze.

        > a palcze tylko smrodza, zanieczyszczja spalonymi petami
        > otoczenie, lub strzepuja spalony tyton na ziemie.

        No i co z tego? Nie musisz wdychac dymu, nie umrzesz od tego ze ktos pali.
        Smrodzi i zanieczyszcza bardzo wielu ludzi nie tylko papierosami. Ty chcesz
        takiej wolnosci zeby wszystko co ci sie nie podoba bylo zakazane. To nie jest
        wolnosc, to jest totalitaryzm.
    • zewszad_i_znikad Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 22:01
      Pewnie wyjdzie mi nie tyle refleksja osobista, co raczej żalenie
      się, ale niech to będzie przykład tego, jak trudno się żyje osobie
      niepalącej i uczulonej na papierosy w świecie, w którym rozrywka bez
      papierosa wydaje się nie do pomyślenia.
      Jak wspomniałam, jestem uczulona na papierosy. Nie jestem osobą
      towarzyską, w pubie bywam raz w roku, nie piję alkoholu. Lubię
      natomiast pójść czasami na koncerty rockowe, folkowe, jazzowe...
      Stały argument: "Nie podoba ci się, nie musisz chodzić". Co
      zaproponujecie mi w zamian? Słuchać muzyki tylko i wyłącznie z płyt?
      Przerzucić się na filharmonię, bo chyba tylko tam są kulturalni
      ludzie, którzy nie trują innych petami? Dlaczego to ja mam przemykać
      się wystraszona po mieście, chodzić na koncert jak na święto, bo co
      10. albo co 20. jest w klubie z zakazem palenia? (O nieegzekwowaniu
      i nierespektowaniu zakazów dalej.)
      Palenie powoduje u mnie sporo dolegliwości, m.in. po prostu
      swędzenie, duszności, zaczerwienienie skóry, zwyczajny smród...
      Mycie głowy oczywiście pomaga na to ostatnie, ale co mam zrobić,
      jeżeli wrócę do domu koło 11? Moja nieszczęsna skóra jest naprawdę
      bardzo przewrażliwiona na setki rzeczy, jednym z czynników
      podrażniających jest wysoka temperatura. Z tego powodu od kilku lat
      nie używam suszarki do włosów - wcześniej zawsze przez ok. godzinę
      po suszeniu mnie swędziało, choć miałam czyste, świeżo umyte włosy.
      Jak mam się kłaść z mokrą głową, tuż po umyciu włosów? A
      zasmrodzenie poduszki to miła perspektywa? Może zresztą powinnam
      wrócić do suszarki, bo i tak nie znam połowy dnia bez swędzenia, ale
      jakoś mnie od suszarki odrzuca, skoro mogę wyeliminować choć jeden
      czynnik podrażniający.
      Bardzo możliwe, że osoby, które piszą, że zakaz i tak nie będzie
      respektowany, mają sporo racji - ale moim zdaniem lepiej spróbować -
      jak nie nauczą się zaraz, to nauczą się za 2 albo za 5 lat. Kilka
      przykładów zwyczajnego olewania zakazów:
      W zeszłym tygodniu byłam na koncercie. Klub ma dwie sale, pubową i
      koncertową; nawet przez telefon poinformowano mnie, że w sali
      koncertowej nie wolno palić. Ze względu na moje uczulenie pozwolono
      mi nawet wcześniej wejść do dali, mogłam zobaczyć kawałek próby...
      Dokonałam na wszelki wypadek małego aktu sabotażu - schowałam
      popielniczki (no właśnie, zakaz niby jest, ale chyba sam klub nie
      traktuje go zbyt serio) za stoły (tuż pod ścianę - nie jestem aż tak
      złośliwa, żeby starać się, by się stłukły). Niestety nikotynoluby
      zawiodły zaufanie, i tak w sali było sporo dymu. Największe
      pretensje mam do klubu, który lekką ręką deklaruje, że w tamtej sali
      obowiązuje zakaz palenia, ale nie robi nic, by go wyegzekwować.
      Jeżeli się nie mylę, zakaz palenia POD wiatą przystankową obowiązuje
      już od wielu lat. I tu przykład arogancji, żeby nie powiedzieć
      chamstwa niektórych nikotynolubów. Niedawno czekałam na przystanku,
      miałam ciężką torbę, więc chciałam usiąść. Na ławce siedziała już
      paniusia lat ok. 45, nadęta, z papierosem. Poinformowałam ją, że pod
      wiatą nie wolno palić, ona wydusiła ze swego nadęcia jakieś
      burknięcie, którego nawet nie zrozumiałam.
      Niemniej starać się trzeba. Na pewno zakaz nie będzie przestrzegany
      zaraz po wprowadzeniu, ale w końcu ludzie zmienią nawyki.
      Moje zdanie na temat poszczególnych "elementów" zakazu:
      ulice i balkony - nie. Jakoś wytrzymam, naprawdę nie chodzi mi o to,
      by sekować palaczy, tylko o moje życie!!!
      pozostawienie możliwości tworzenia pubów dla palaczy - w zasadzie
      tak, tylko jak zadbać o to, by rychło 90% klubów nie skorzystało z
      tej możliwości?
      akcja informacyjna - zdecydowanie tak. Choćby po to, by wyjaśnić
      ludziom: do ciężkiej cholery, tu nie chodzi o to, żeby komukolwiek
      narzucać styl życia! Tu chodzi o to, żeby inni nie mieli prawa
      narzucać stylu życia - czy może raczej nieżycia!! - niepalącym.
      Ludzie, trochę więcej się zastanówcie. Kolor koszuli nie przeszkadza
      (zawsze można nie patrzeć), dym niektórym przeszkadza bardzo! Z
      samochodów nie da się zrezygnować (a i tak może jednak uda się
      opracować samochód elektryczny, którego silnik nie byłby wielkości
      domu i nie ładował się tydzień - oby), papierosy to zwyczajna
      trucizna. To, że niektórzy ją lubią, nie znaczy, że mają prawo
      narzucać ją innym!!
    • kozaczek3 W miejscach póblicznych nie można również pić% 15.03.08, 22:08
      Inicjatywa jak najbardziej słuszna.!!!!!!!!!
      • kozaczek3 Re:W miejscach publicznych nie można również pić% 15.03.08, 22:15
        kozaczek3 napisał:

        > Inicjatywa jak najbardziej słuszna.!!!!!!!!!
        Przepraszam za byka.
    • pdemb Paranoja 15.03.08, 22:27
      Sam zakaz palenia jest dobry. Mam jeszcze kilka tak samo dobrych pomysłów:
      ustawowy nakaz jedzenia warzyw, uprawiania sportu i czytania dobrych książek.
      • Gość: k Re: Paranoja IP: 79.97.18.* 15.03.08, 23:00
        Ech, ludzie... Wyobrazcie sobie, ze w Irlandii jest zakaz palenia w pubie i sami
        palacy uwazaja to (oczywiscie teraz, wczesniej tez byly protesty) za dobry
        pomysl! W lokalu nie smierdzi, niepalacy nie sa zmuszeni wdychac obrzydliwego
        dymu, a palacy po prostu wychodza na papierosa przed lokal, co sprzyja
        ogolnopojetej 'socjalizacji'.
        Szczerze mowiac, jak przyjezdzam do Polski, to nie chce mi sie do pubu isc, bo
        potem ciuchy sie nadaja od razu do prania, wlosy do mycia przed pojsciem spac, i
        generalnie kac jest na drugi dzien gorszy :( Ohyda.
        • Gość: kz Re: Paranoja IP: *.netpol.net.pl 15.03.08, 23:07
          ogolnie higiena poplaca :)
        • mulla_komar Re: Paranoja 16.03.08, 01:03
          Glupie prawo w irlandii, anglii tudziez innych krajach mnie nie obchodzi. Jesli
          nie chodzisz w Polsce do knajpy to bardzo dobrze. Polscy palacze trzymaja cie z
          dala od halasliwych miejsc, w ktorych spozywa sie trucizne. Nie wspominajac juz
          o knajpach w piwnicach czyli na dluzsza mete rakotworczych niezaleznie od tego
          czy sie w nich pali czy nie.

          To ze gdzies za granica jest glupie prawo (niezaleznie czy sie ono komus podoba
          czy nie - niektorym podobalo sie prawo palenia heretykow na stosie) nie jest
          zadnym argumentem za.
    • kit.kat Re: Dymek, kryj się 15.03.08, 23:58
      i bardzo dobrze! codziennie rano z przystanku odjezdza ze mna
      dziewczyna, niewiele starsza ode mnie. chyba jej rodzice nie
      pozwalaja palic w domu i odpala fajke jak tylko wyjdzie. t r a g e d
      i a
      • Gość: francuz-ka Re: Dymek, kryj się IP: *.cnt.nerim.net 16.03.08, 00:14
        we Francji jest zakaz palenia np w restauracjach (w srodku) ale juz na zewnatrz,
        na swiezym powietrzu juz mozna palic, co jest dobrym rozwiazaniem zarowno dla
        palacych jak i niepalacych. Dla mnie- osoby niepalacej takie rozwiazanie jest ok
        po powrocie z knajpy lub z pubu nie jestem przesmiarnieta i zmeczona tak jak w
        Polsce. wiec polecam.
    • pj.pj Nareszcie! 16.03.08, 00:12
      Trzymam kciuki nie tyle nawet za ustawę, ile za jej egzekwowanie!

      A balkony - bezwzględnie. Mieszkam na wysokim piętrze i czasem nie mogę okien
      otworzyć w mieszkaniu, bo poniżej ktoś sobie odpala papierosa od papierosa, a
      cały dym leci do mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka