Gość: aa
IP: *.ssp.dialog.net.pl
22.04.09, 15:19
Bardzo wiele osób po ściągnięciu kupuje oryginały - jakoś autorowi tego tekstu
zapomniało się o tym napisać, a statystyki nie kłamią - ściągający stanowią
NAJWIĘKSZĄ rzeszę kupujących oryginalne utwory.
Wiele osób nie zamierza iść do sklepu i kupić byle badziewia bez możliwości
przetestowania, bo bardzo wiele gier i programów nie ma wersji
demonstracyjnych, a w razie czego kupuje się coś, co wyląduje na półce za
prawie 100zł - w przypadku filmów reklamówki są zmontowanymi 2-3 minutami
NAJLEPSZYCH scen z całego filmu i nic o nim tak na prawdę nie mówią.
W kwestii seriali trudno mówić o jakimkolwiek piractwie - w telewizji poza
polskimi bzdurnymi telenowelami seriale praktycznie nie istnieją, a jeżeli już
są to traktowane po macoszemu - złe emisje, często puszczane nie po kolei i w
dodatku potrafią urwać po jednym sezonie. Innymi słowy trudno nazwać kradzieżą
ściąganie czegoś, co u nas po prostu nie istnieje!
Wydania seriali na DVD są już naprawdę puszczeniem oka - widziałem u nas
seriale, których NIE BYŁO w telewizji - skąd ludzie mieliby o nich wiedzieć
jeżeli nie z internetu? Jakoś tak krytykujący to wydawcy tego nie zauważają (a
raczej nie chcą zauważyć).