Gość: dzidek
IP: *.chello.pl
26.11.09, 12:46
Po kilku kolejnych wystawach przestałem je odwiedzać. Po raz kolejny
epatowanie zburzonymi budynkami, rozszarpanymi ciałami, obowiązkowo jakieś
cierpiące zwierzę no i portret jakiegoś Aborygena. Nudaaaa...
W dobie internetu taka wystawa to tylko quasi kulturalna impreza dla
małomiasteczkowej gawiedzi.