Dodaj do ulubionych

Kawiarniana scysja

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.04, 20:01
No tak, mnie ostatnio panie wyprosiły ze sklepu odzieżowego pod Urzędem
Skarbowym (bodajże Telimena) pomimo tego, że byłam w trakcie przymierzania, a
na szybie widnieje napis że sklep czynny do 18.30. Była 18.00 Panie
ekspedientki powiedziały, że napis na szybie to błąd :) a one mieszkaja poza
Opolem i mamy jak najszybciej wyjść. "Klient nasz pan" - to hasło w Opolu nie
obowiązuje.
Obserwuj wątek
    • arfyc Re: Kawiarniana scysja 21.03.04, 22:15
      Eeeee kelnerki są w Europie lekko chamskie- poszedlem kiedyś tam z
      qumpelą-chcieliśmy się napic piwka to panienka oświadczyła wyniośle że ona za 10
      minut zamyka zamiast odpowiedzieć na pytanie czy jest piwo.... widać ona tam
      tylko pracuje a reszta jej zwisa... Daliśmy zarobić konkurencji,bez komentarza.
    • Gość: viola Re: Kawiarniana scysja IP: 213.17.145.* 22.03.04, 09:49
      Droga Niko!Wyobraz sobie, ze mieszkaszpoza Opolem, dojezdzasz codziennie PKS-em
      do pracy.Musisz wyjsc z pracy punktualnie, bo nie zdazysz na autobus a nastepny
      jest za 2 godziny.I za 5 szosta wejdzie do sklepu klientka,ktora nie wie, co i
      za ile chce kupic i czy w ogole??? Ty przestepujesz z nogi na noge i juz
      widzisz, jak ucieka ci autobus a twoje dziecko w domu teskni i placze...
      Wiec nie rob na drugi raz, co tobie niemile.Przyjdz do sklepu wczesniej.
      To samo w stosunku do lekarzy, bibliotek itp.
      Inni tez sa ludzmi. Pzdr
      • Gość: Nika Re: Kawiarniana scysja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 20:02
        Droga Violu! Wyobraź sobie, że akurat mieszkam poza Opolem i też aby coś kupić
        musiałam specjalnie przyjechać. A widząc na drzwiach sklepu informację do
        której jest otwarty zostawiłam go sobie na koniec tzn. pół godziny przed jego
        zamknięciem. Jeszcze raz przypominam na drzwiach jest informacja o godzinach
        otwarcia 10.00 do 18.30. Byłam tam ok. 17.55 :) Ja nigdy nie wyszłam z pracy w
        momencie gdy mija koniec czasu. A mnie akurat jest niemiłe gdy pół godziny
        przed zamknięciem nie można już do sklepu wejść bo panie biegaja ze szmatą i
        myją podłogi. Klient też jest człowiekiem.
        • Gość: Nika Re: Kawiarniana scysja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.04, 20:16
          A tak wogóle to akurat nie sprzedawczyniom oceniac klienta po wyglądzie, czy
          coś kupi czy nie. A wtedy sklep stracił niezły utarg,bo byłam z mamą i obie
          miałyśmy sobie wybrać prezenty z okazji Dnia Kobiet. Mama kupiłaby na 100%
          tylko jeszcze sie zastanawiała która garsonka lepsza. Może byłyby dwie :)
          Czy Ty sugerujesz, że właściciele sklepów nie powinni zatrudniać osób z poza
          Opola i to dla ich własnego dobra ??
    • Gość: Kawusia Re: Kawiarniana scysja IP: *.opole.dialup.inetia.pl 22.03.04, 11:56
      Jestem stałym bywalcem EUropy. Lubie tą kawiarnię. Świetna atmosfera, miła obsługa, widok na ulicę, ciasteczka pyszne!! Nie zdarzyło mi się być potraktowanym nieprzyjemnie.
      Pewnie gdy ktoś siedzi godzinami przy jednej kawie jednak rzeczywiści eblokuje stolik, zwłaszcza gdy ruch duży. Widać brakuje takiego czegoś jak kiedyś Empik, gdzie sie siedziało godzinami przy gazacie. Niestety trzeba zrozumieć , że kawiarnia nie jest poczekalnią.Pzdr
    • Gość: xxx Re: IP: 62.77.180.* 22.03.04, 11:56
      w takim wypadku idzie sie do kierownika wlasciciela czy kogos i sie mowi o co
      chodzi albo olewa sie taka kelnerke wtedy kierownik sam przyjdzie hehe a po za
      tym jak widzialas napis "rezerwacja na 18" to doskonale wiedzialas ile masz
      jeszcze czasu po co wy ludzie stwarzacie sobie takie glupie problemy wiekszych
      nie macie???
    • logika5 Re: Kawiarniana scysja 22.03.04, 14:12
      Pragnę przypomnieć, ze kawiarnia służy do spotkań , nawet wielogodzinnych i
      nawet przy jednej kawie.
      Zachowanie kelnerek niedopuszczalne.
      Jak ktoś chce zobaczyć również nieprofesjonlną obsługe wysyłam do Piramidy-
      kelnerki podają szklanki trzymajac paluchami za brzeg szklanki. W czasie
      spotkania zabrały bez pytnia, szklankę z wodą mineralną- bo nie zauważyłay,
      że jescze mam napój. Zwijając szklankę wsadziły paluchy do środka. Na
      zwróconą uwagę - przynisły szklankę z 2 cm wody - informujac , ze przelały do
      czystej szklanki. Oczywiście ślady paluchów nadal były widzoczne z daleka na
      szkle.
    • Gość: Leonard Potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 23:05
      Potwierdzam , że obsługa mogłaby być lepsza w tej kawiarni. Niby nie spotkało
      mnie tam nic nieprzyjemnego, jednak nie czuje się tam troski o klienta. Nie
      wiem czy dobrze mnie zrozumiecie ale tam dostaje się tylko to minimum czego
      klient może oczekiwać. Nic ponad to.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka