Dodaj do ulubionych

Michnik i GW sądzą pisarza

IP: *.chello.pl 26.10.10, 12:36


JAROSŁAW MAREK RYMKIEWICZ

OŚWIADCZENIE

W związku z rozpoczynającym się niebawem procesem, który wytoczył mi Adam Michnik (chowając się za wydawcę swojego pisma), oświadczam co następuje.
W dziejach cywilizacji europejskiej procesy przeciwko pisarzom nie są niczym nowym. Wielu pisarzy było więzionych, byli nawet tacy, których powieszono lub rozstrzelano. Wielu pisarzy nonsensownie oskarżono, wielu wygnano z ich ojczyzny, wielu innym w różny sposób próbowano zamknąć usta i ocenzurować ich poglądy. Wystarczy przypomnieć Gustawa Flauberta, oskarżonego o napisanie „Pani Bovary”, czy Owidiusza, wygnanego z Rzymu przez cesarza Augusta. Ale te prześladowania nie prowadziły do niczego, ponieważ – właśnie w cywilizacji europejskiej – rzeczy miały się i mają się nadal tak, że literatura zawsze zwyciężała i nadal zwycięża. Literatura jest bowiem nieśmiertelna, a władza, która ją prześladuje, jest krucha, krótkotrwała i niepewna. Władza, także władza medialnych oligarchów, nic więc nie może zrobić literaturze, nic nie może jej odjąć, w żaden sposób nie może jej zaszkodzić. A jeśli może komuś zaszkodzić, to tylko sobie. Osip Mandelsztam, zamordowany przez Józefa Stalina, jest teraz największym rosyjskim poetą XX wieku. Jest chwałą cywilizacji rosyjskiej i chwałą cywilizacji europejskiej. A Józef Stalin jest teraz tym, kim był zawsze – nędznym pijaczkiem, nędznym ospowatym prześladowcą Osipa Mandelsztama. I tak to już zostanie – na wieki. Kto podnosi rękę na literaturę, temu ta rączka uschnie. To jest nieuchronne. Proces, który niebawem się rozpocznie, wygrałem więc, zanim się rozpoczął. I wygram go – nawet jeśli przegram w sądzie. Adam Michnik jest skończony. To jest koniec jego fałszywego mitu. Ten proces to jest koniec Adama Michnika.
W naszym języku istnieje pojęcie śmierci cywilnej. Okazuje się, że możliwe jest także cywilne samobójstwo.
Zapraszam wszystkich na moje przemówienie na sali sądowej.
O terminie procesu poinformuję osobnym komunikatem.


Milanówek, 22 października 2010 roku
Obserwuj wątek
    • Gość: Pan Paputek Re: Michnik i GW sądzą pisarza IP: 193.47.151.* 26.10.10, 12:43
      Wygrałem, choć przegrałem... Typowy PiSiak martyrolo... Zero odniesienia się do meritum, stawianie się ponad prawem, bo jest się pisarzem.... Bełkotliwiec, którego ksiązki jak "Wieszanie", czy ta o Powstaniu Warszawskim, jako krwawej cudownej hekatombie, jako spelnieniu narodowym, albo teraz o Samuelu Zborowskim - to jeden wielki bełkot zauroczonego flakami starucha. Brrrrrrrrrrrrr.... Michnik ma swoje za paznokciami, ale Rymkiewicz to oszołom. (hej, PiSowski kapusiu, który monitorujesz teraz ten wpis pod kątem nienawiści, ja tu nie nawołuję do mordu, buhahaaaaaaaaaaaaaaaaaaahahaaaaaa)
      • Gość: gość Re: Michnik i GW sądzą pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 12:58
        Już początek Twojego wpisu każe sądzić ,że waść głupek z dodatkiem -chory politycznie.
        O panu Michniku można by powiedzieć wiele i to złego ,tylko nie na internetowym forum , ponieważ ma swojego cenzora \administratora\ a do tego jest monitorowane przez policję.
        Reasumując krótko ,jeśli tacy jak Ty myślą ,że żyją w wolnej Ojczyżnie powinni udać się do psychologa i to dobrego.

        • Gość: Katon Re: Michnik i GW sądzą pisarza IP: *.chello.pl 26.10.10, 13:12
          Tytułem uzupełnienia - wcześniejszy tekst.



          RYMKIEWICZ DO MICHNIKA



          Adamie! Kiedyś – dawno temu – byliśmy przyjaciółmi. Teraz pragniesz mnie postawić przed sądem (właśnie otrzymałem list od Twojego adwokata), ponieważ napisałem prawdę: że jesteście – Ty i Twoi ludzie – spadkobiercami Róży Luksemburg i jej straszliwej idei wynarodowienia Polaków (oraz wszystkich innych narodów) – idei podjętej potem przez Komunistyczną Partię Polski.
          Uważasz, że się mylę? Świetnie! To dlaczego grozisz mi sądem, zamiast podjąć ze mną dyskusję? A Twój adwokat pisze do mnie jakieś głupstwa o spółce giełdowej i jej interesach, którym podobno zagrażają moje poglądy. Czy idee i poglądy mają coś wspólnego z pieniędzmi i giełdą? To do tego doszedłeś? A to wstyd! Ale wróćmy do tego, co było trzydzieści kilka lat temu – do lat 70. i 80. zeszłego wieku. Pewnie pamiętasz, gdzie i kiedy się poznaliśmy – w końcu lat 70., na kolacji przy Alei Róż u Janki i Antoniego Słonimskich. Byliśmy tam w piątkę (była także Ewa), a kolacja skończyła się niezłą kłótnią między nami dwoma. Nawet chyba trochę niestosownie się zachowaliśmy – jeśli wziąć pod uwagę wiek gospodarzy oraz wiek ich gości. Ja już dobrze nie pamiętam, o co wtedy poszło, może Ty pamiętasz lepiej – wydaje mi się, że to była wielka kłótnia, nawet awantura o sprawę polską.



          Ale choć się tak pokłóciliśmy, to nie umniejszyło to mojego ówczesnego podziwu i szacunku dla Ciebie – uważałem Cię nadal za rzecznika nadchodzącej polskiej wolności, także za kogoś, kto prowadzi Polskę ku wolności. Doprowadziliście ją – Ty i twoi ludzie – sam widzisz do czego. Do lotniska pod Smoleńskiem. Świadectwo tego, co wtedy o Tobie myślałem, jest w wydanej w roku 1984 w wydawnictwie Jerzego Giedroycia mojej książce „Rozmowy polskie latem roku 1983”. To na pewno pamiętasz. Przedstawiłem Cię tam jako więzionego przez totalitarne państwo bohatera Polaków. Także jako kogoś, kto w przyszłości, w wolnej Polsce, będzie strażnikiem wolności. „Kiedy Kuroń zostanie premierem – napisałem tam (w roku 1983) – to [...] posadzi Adasia. Bo Adaś nie zniesie najmniejszej niesprawiedliwości”.



          O jakże strasznie się omyliłem! Ale nie byłem wówczas jedynym polskim pisarzem, który tak Cię widział. Zbyszek Herbert zadedykował Ci wiersz, Marek Nowakowski pisał o Tobie opowiadania. A potem wszyscy staliśmy z opuszczonymi rękami, próbując zrozumieć, co się z Tobą stało – dlaczego symbol wolności, więzień z ulicy Rakowieckiej, stał się symbolem Polski, której pierwszym prezydentem został złowrogi władca totalitarnego państwa.



          Wolności nie da się podzielić na kawałki – nie można mieć trochę wolności, być wolnym po trosze. Albo będziemy mieli całą wolność i wtedy będziemy wolni tak, jak byli wolni Polacy w Pierwszej Rzeczypospolitej, albo będziemy czyimiś niewolnikami. Ty właśnie tego nie zrozumiałeś – chciałeś, żeby Polska miała mały kawałek, kawałeczek wolności – taki, który zamierzaliście nam dać Ty i Twoi ludzie. Taki, który nam zaproponowaliście. Ale my tego kawałka nie chcieliśmy mieć, my go nie potrzebowaliśmy. Wolność, w jej złotej całości, jest fundamentem życia polskiego. To jest jedyny fundament, na którym możemy zbudować całość naszego narodowego istnienia. Tego też nie umiałeś zrozumieć. Jeśli zechcesz przeczytać moją nową książkę, „Samuela Zborowskiego”, to tam znajdziesz obszerne wytłumaczenie i uzasadnienie mojego poglądu na problematykę polskiej wolności.



          Ale może nie musisz tego czytać – bo ta wolność to już nie jest Twoja sprawa. I teraz nie możesz się już nazywać przyjacielem Jerzego Giedroycia i Zofii Hertzowej, także Konstanty Jeleński nie jest już Twoim przyjacielem. Bo Oni byli przyjaciółmi wolności. Więcej – byli obrońcami naszej wolności i wiedzieli, że musimy ją mieć w jej wspaniałej całości. Twoimi przyjaciółmi nie są już także Janka i Antoni Słonimscy. Antoni był człowiekiem wolności i na Twój widok, gdyby spotkał Cię w Alei Róż, pewnie by się odwrócił, a nawet (wiemy obaj, że potrafił być brutalny – był brutalnym obrońcą wolności) splunąłby Ci pod nogi. Tego właśnie się doczekałeś. Żeby bronić wolności, nie wystarczy wygłaszać moralnych kazań. Trzeba jej bronić całym swoim życiem.



          Adamie! Co się z Tobą stało? Więźniu z ulicy Rakowieckiej – na czym polega tajemnica Twojej przemiany? Jaki dramat duchowy, jaka ponura tragedia ukrywa się za tą przemianą? Jaki jest powód tej strasznej duchowej klęski, mój (niegdyś) drogi przyjacielu?



          Co zrobi przyszłość ze mną i z moimi książkami, to teraz, kiedy mam już 75 lat, mniej więcej wiadomo. A co zrobi z Tobą? Tego jeszcze nie wiadomo. Jestem jednak pewien, że także i Ty zostaniesz zapamiętany. Ale mam dla Ciebie w tej sprawie złą nawet bardzo złą wiadomość. Przyszłość będzie o Tobie pamiętać i Polacy o Tobie nie zapomną. Zostaniesz zapamiętany – jako wróg wolności.



          Jarosław Rymkiewicz
          • Gość: Pan Paputek Re: Michnik i GW sądzą pisarza IP: 193.47.151.* 26.10.10, 14:42
            Katonie, trzeba było tak od razu...Dziękuję.
            I choć moje zdanie na temat Pisarza się nie zmienia, to teraz zupełnie inaczej się czyta jego słowa i ocenia je. Bo widać, co Michnik ma za paznokciami.
            A Ty "gościu" jak widzisz, mylisz się, twierdząc, że zaraz ktoś skasuje krytykę skierowaną w Michnika. Jakoś nie skasowano drugiego wpisu Katona. Ale to nie dlatego skłaniam się do twierdzenia, że Polska jest jednak wolna. Wbrew temu, co piszą tacy jak Ty i Wasz guru - Jaroslaw Wargopyszczek Wścieklica. (Uwaga PiSowscy internetowi szmalcownicy, to nadal nie jest podżeganie do nienawiści).
            • Gość: wiedźma Re: Michnik i GW sądzą pisarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 17:50
              "Kto podnosi rękę na literaturę, temu ta rączka uschnie" - cytuję tekst Rymkiewicza. Zaraz, zaraz, bo nie bardzo rozumiem: czy Michnik "podniósł rękę" na literaturę, czy na Rymkiewicza? To zasadnicza różnica. Poza tym - oświadczenie ocieka nieznośnym patosem, po pisarzu można by się spodziewać lepszej "literatury".



            • Gość: gosc Do Pan Putek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.10, 20:31
              Szanowny panie jeśli uważasz ,że żyjesz w wolnej Polsce to twoje zdanie do którego masz dozgonne prawo jak przeciętny człowiek, obywatelem za komuny zwany.
              Nie rozumiem jednej rzeczy w tej wolność i w kraju Polską zwanym .
              No bo jak pogodzić wolność z łamaniem praw człowieka w naszej Ojczyznie kochanej.
              Jak chcesz krytykować polityków to zacznij lepiej od P.O. bo wśród nich jest jeden inteligent ludowy który dwa lata przesiedział w psychiatryku a teraz zieje nienawiścią to PiSu jak smok wawelski.
              P.S. Kup sobie sztucznego penisa jak to zrobił wcześniej Palikot i wymachuj nim publicznie.Będziesz żywą reklamą P.O.
    • mieszaniec-zopola Mania wielkości 26.10.10, 21:42

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka