Dodaj do ulubionych

Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu

27.12.10, 18:49
trzymając Pana stronę powiem brutalnie (ale w zgodzie z losową sygnaturką): panie Tadeuszu, pokolenie dzisiejszych 20-latków rozumie z tego nic. pokolenie moje zaś marzy o momencie, gdy samo będzie w Pana wieku, zaś tropiciele prawdy i sprawiedliwości wymrą i dadzą nam w tym ciężko chorującym na pamięć kraju, nieco spokoju i wytchnienia.
Obserwuj wątek
    • z.bereszynski Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu 27.12.10, 18:58
      Tadeusz Pabisiak przytoczył jedynie wybrane przez siebie fragmenty uzasadnienia wyroku. Już z tych wybranych fragmentów dowiadujemy się jednak, że sąd lustracyjny miał określonego rodzaju wątpliwości, i - jak można przypuszczać - m. in. dlatego wydany przez ów sąd wyrok okazał się taki a nie inny. Sąd lustracyjny działa według zasad prawa karnego, a jedną z zasad prawa karnego jest rozstrzyganie wątpliwości na korzyść osoby zainteresowanej. Pisałem o tym już w listopadzie w swojej replice na wcześniejsze wypowiedzi T. Pabisiaka. Jak się okazuje, moje ówczesne domniemania co do motywacji wyroku były przynajmniej w części trafne.

      Wątpliwości oznaczają brak pewności. A zatem na korzyść T. Pabisiaka przemawiał brak pewności sądu w pewnych kwestiach. Tak wynika z przytoczonych przez T. Pabisiaka fragmentów uzasadnienia wyroku. Owe wątpliwości (brak pewności) sądu w pewnych kwestiach nie uprawniają T. Pabisiaka do zarzucania mi, że rzekomo dopuściłem się pomówień pod jego adresem. Wręcz przeciwnie. W tym wypadku (na płaszczyźnie prawa cywilnego) okoliczność ta przemawia na moją korzyść.

      Oto konkretny przykład. Cytuję jeden z fragmentów uzasadnienia: "istnieją uzasadnione wątpliwości co do tego, czy treść zgromadzonych w sprawie dokumentów polega na prawdzie". Czy oznacza to, że zgromadzone w sprawie dokumenty na pewno są nieprawdziwe? Moim zdaniem są to zupełnie różne stwierdzenia, bynajmniej nie wzajemnie równoważne.

      Co do reszty, wypada poczekać do czasu ujawnienia pełnej treści uzasadnienia. Trudno opierać się tylko na wybranych przez kogoś fragmentach. Dlatego złożyłem już w IPN wniosek o udostępnienie mi pełnych akt postępowania lustracyjnego w sprawie T. Pabisiaka. Mam do tego prawo w świetle obowiązującego ustawodawstwa i na pewno z tego prawa nie zrezygnuję.

      Jednocześnie stwierdzam, że w opublikowanym aktualnie tekście T. Pabisiak sam dopuścił się ewidentnego pomówienia pod moim adresem, prezentując publicznie nieprawdziwe i uwłaczające mi opinie na temat mojego warsztatu badawczego. Na okoliczność fałszywości owych opinii mogę przedłożyć m. in. bardzo pozytywne recenzje naukowe moich tekstów historycznych. W związku z tym T. Pabisiak powinien liczyć się z możliwością ponownego spotkania się ze mną w sądzie - tym razem w odwróconych rolach.

      Zbigniew Bereszyński
      • Gość: obserwator Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 19:31
        Popieram pańskie dążenie do poznania prawdy oraz publicznego jej udokumentowania i ujawnienia. Jeszcze w żadnym podobnym przypadku w Polsce /a było ich setki na przestrzeni ostatnich lat/ nie spotkałem się z faktem, że obwiniony posypał głowę popiołem i przyznał się do szkodliwej, kompromitującej go współpracy ze służbami - wygląda na to, że agentów T.W. w naszym kraju nigdy nie było, a już na pewno nie ma obecnie.
      • Gość: lalecznik Dlaczego to robisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 20:49
        Proste pytanie. I jednocześnie zasadnicze.
        • rilian Re: Dlaczego to robisz? 27.12.10, 20:57
          ale w odpowiedzi będą farmazony.
          • Gość: Pytacz Re: Dlaczego to robisz? IP: *.opole.hypnet.pl 27.12.10, 21:12
            O.k. Pabisiak.
            Milicja złapała cię nawalonego za kółkiem,fakt 1. Zabrali ci prawko ,fakt 2. Esbecja oddała ci prawko fakt 3 .
            Zrobili to ,ot tak sobie?Za darmo?Może wyjaśnisz,jak to zrobiłeś,że uniknąłeś kary i zachowałeś prawko??? Zawsze uważałeś ludzi za idiotów i wciskałeś kity.
          • Gość: lalecznik Re: Dlaczego to robisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 21:33
            Odpowiedź nie może być ot taka, na odczepnego, czy jakieś okrągłe zdania, z których niewiele wynika. Czytałem przez pewien czas wątki w których pisał Pan Bereszyński. Poświęca on swój czas, publiczne postrzeganie swojej osoby, pewnie też swoje zdrowie takiego rodzaju sprawie, która ze swej natury jest wysoce nieprzyjemna. Motywacja musi być zatem silna i mieć swoje źródło. Od tej motywacji zależy też sposób postrzegania sprawy, którą się zajmuje i osób, o których pisze. Jest to zatem pytanie zasadnicze.
            • z.bereszynski Re: Dlaczego to robisz? 27.12.10, 21:46
              Odpowiedź jest prosta. Od 37 lat staram się działać na rzecz sprawy demokracji w Polsce. Uważam, że jednym z fundamentów demokracji jest przejrzystość życia publicznego. Życiorysy osób publicznych powinny być przejrzyste. Osoby takie nie powinny mieć pewnego rodzaju tajemnic. Nie wierzę w możliwość zbudowania zdrowej demokracji w mętnej wodzie. T. Pabisiak niewątpliwie należy do kategorii osób publicznych. To wszystko.
              • rilian Re: Dlaczego to robisz? 27.12.10, 21:53
                farmazony. jak już napisałem. tyle w temacie.
                • z.bereszynski Re: Dlaczego to robisz? 27.12.10, 22:01
                  Dla jednego wartości, dla drugiego "farmazony". Filozofia zna pojęcie ślepoty na wartości.

                  Z.B.
                  • Gość: sceptyk Re: Dlaczego to robisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 22:40
                    Panie polityk nie należy starać się walczyć o demokrację, jej zasad, jeśli ją samą uznaje się za wartość, należy przestrzegać. Panie historyku a czytał Pan niepochlebne recenzje recenzowane w konkretnym kontekście. Profesury życzę.
              • Gość: lalecznik to zbyt mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 22:27
                Rozumiem. Jednak to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Być może nie zostało precyzyjnie sformułowane. Dlaczego właśnie Pan? Pod Pańska wypowiedzią równie dobrze ja mógłbym się podpisać i pewnie znakomita większość. Jednak to Pan siedzi w archiwach, nie ja czy inni. Zatem motywacja. Co tak naprawdę Pana skłoniło aby poświęcić się tak niewdzięcznemu tematowi?
                • z.bereszynski Re: to zbyt mało 27.12.10, 23:20
                  W związku z tym uzupełniam swoją wypowiedź. Można powiedzieć, że historią zajmowałem się "od zawsze". W latach 70. jako uczeń liceum prowadziłem dyskusje na lekcjach historii, łącząc to z próbami propagowania poglądów opozycyjnych. W latach 80. publikowałem artykuły o tematyce historycznej w różnych wydawnictwach poza zasięgiem cenzury. Mam na myśli biuletyny "Solidarności" i NZS w latach 1980-1981, później konspiracyjny "Biuletyn Dolnośląski" i inne tego typu periodyki. W tamtych czasach nie miałem dostępu do archiwów, dzisiaj mam i na tym polega różnica, ale pasja została ta sama. Zainteresowanie przeszłością pozostało mi do dzisiaj, z tym, że obecnie mogę działać w tej dziedzinie z lepszym "uzbrojeniem" warsztatowym.

                  Interesuje mnie nasza historia lokalna, ze szczególnym uwzględnieniem najnowszej historii społeczno-politycznej regionu. Zainteresowanie to ściśle łączy się z motywacją społeczną, o której pisałem już powyżej.

                  Nie jest jednak tak, że zajmuję się historią wyłącznie z motywów natury społeczno-politycznej. Teksty o tematyce lustracyjnej to tylko drobna część tego, nad czym pracuję. Tak np. aktualnie powstaje nowoczesna monografia historyczna miasta Opola. Patronują temu przedsięwzięciu władze miasta oraz Instytut Śląski. Do mnie należało opracowanie rozdziału o powojennej historii Opola, obejmującego cały okres lat 1945-1990. Aktualnie książka jest już składana do druku. Akurat dzisiaj spędziłem pół dnia w wydawnictwie, współpracując przy składaniu tekstu. Tuż przed świętami pod szyldem IPN wyszedł drukiem 6. tom syntezy historycznej NSZZ "Solidarność" 1980-1989 pod redakcją Ł. Kamińskiego i G. Waligóry. Tom ten zawiera m. in. moje opracowanie o "Solidarności" w województwie opolskim:
                  ipn.gov.pl/portal/pl/229/14905/NSZZ_Solidarnosc_19801989_tom_6_Polska_poludniowa.html
                  W najbliższym czasie Oddział IPN w Katowicach powinien wydać publikację zbiorową o wydarzeniach z roku 1989, gdzie także znajduje się obszerny tekst mojego autorstwa.

                  Zajmuję się taką tematyką, ponieważ odpowiada to moim zainteresowaniom, a z racji osobistych doświadczeń mam pewną dodatkową wiedzę, która ułatwia mi działalność badawczą. Wiem, czego szukać w archiwach.

                  Reasumując, mogę na wyjściowe pytanie udzielić odpowiedzi następującej: motywacja ideowa plus zainteresowanie historią. Na pewno nie chodzi np. o motywację natury materialnej, bo nawet jeśli niekiedy "skapnie" mi jakieś honorarium za artykuł czy udział w konferencji naukowej, to są to kwoty symboliczne, nie pokrywające ponoszonych przeze mnie kosztów działalności. Niestety jest to dość kosztowne "hobby", z którego nie da się wyżyć.

                  Z.B.

                  • z.bereszynski p.s. 27.12.10, 23:24
                    Drobna korekta do powyższego wpisu. Opracowany przeze mnie rozdział do monografii miasta Opola obejmuje lata 1945-2010.

                    Z.B.

                • Gość: do lalecznika Re: to zbyt mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 17:56
                  trafiłeś chyba w sedno !
                  po co to ?
                  jaka motywacja ?
                  a może to jednak bardziej zadanie dla psychoanalityka
              • Gość: do bereszynskiego Re: Dlaczego to robisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 08:23
                dobrze ze pan przynajmniej napisal ze sie stara.
                im wiecej czasu uplywa tym z tym gorzej.
                skoncz wasc, coraz mniej ludiz rozumie o co idzie.
                • Gość: nie-idiota Re: Dlaczego to robisz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 09:12
                  Może ty nie rozumiesz ale nie uważaj wszystkich za idiotów! Inni rozumieją i doceniają, że ktoś ma odwagę szukać prawdy.
                  • Gość: po co to ? Re: Dlaczego to robisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 17:54
                    mamy 21 wiek
                    ile mozna sluchac tych samych tych samych argumentow ?
                    przeciez pan Bereszynski stara sie zdominowac nawet ta dyskusje
                    a kontakty z ubecja nawet gdyby byly to jeszcze daleko nie caly swiat
                    kiedys nawet mi imponowal ale te czasy minely
                    ile mozna zatruwac sobie i innym zycie
                    i to bynajmniej nie oznacza akceptacji dla dzialan Pana Pabisiaka
                    a moze jednak wystarczy
                    ale oczywiscie zrobi jak zechce
                    ale tez niech sie nie dziwi ze jest coraz mniej zrozumialym
                    • Gość: do ględzącego Re: Dlaczego to robisz? IP: *.xdsl.centertel.pl 28.12.10, 18:09
                      Przynudzasz. Nie musisz czytać tego co ciebie nie interesuje. Czytasz a więc jestes zainteresowany i nie udawaj, że nie. Ględzisz i nic z tego ględzenia nie wynika.
    • Gość: Pi Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 22:42
      Cześć Zbyszek,

      w pełni popieram Twoje stanowisko wobec tego ubeka. Nie poddawaj się, Ty masz rację w tym sporze,

      pozdrawiam

      n=oo
      ----
      \
      /K(t)
      ----
      n=0
      • Gość: Collonna Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.pool.mediaWays.net 28.12.10, 18:26
        W pelni rozumiem Z.B. Wielcy historycy opisuja wielkie wydarzenia - ale te wielkie wydarzenia sa determinowane przez wydarzenia w wielu miejscach. Ktos moze kiedys zadac pytanie-
        a co sie dzialo wtedy w Opolu? Tam przeciez tez byla jakas "elita"-jaki byl jej wklad w demokratyzacje i dekomunizacje. I wtedy mozemy siegnac do prac Z.B. , bo komu bedzie sie
        chcialo gdzies kopac i kto bedzie wiedziec gdzie ma to robic.....
        Problem jest z nazwiskami. Jezeli ci ludzie dalej pelnia wazne funkcje w zyciu publicznym, to
        oczywiscie mozna i nalezy przeswietlic ich przeszlosc.
        Taki przyklad-w Niemczech dokumentuje sie wydarzenia 1933-45 nwet w malych miasteczkach. Szczegolnie dokladnie los gmin zydowskich- i tu jest taki problem-bardzo
        niechetnie przytacza sie, kto konkretnie wydawal rozkazy, kto je wykonywal, kto przy tym byl
        i o tym entuzjastycznie pisal. Bo w tych miasteczkach zyja rodziny tych ludzi czesto dalej na
        eksponowanych stanowiskach-oni oczywiscie za przodkow nic nie moga i sie tego wstydza.
        Ale z drugiej strony opisywanie tego jakby wszyscy byli tamtym wydarzeniom winni to tez
        zaklamanie. To jest taki dylemat-na pewno Z.B. ma odpowiedz.......
        • Gość: lalecznik Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.10, 19:05
          Mam ambiwalentny stosunek do sprawy. Przyjmuje argumentację, którą przedstawiasz. Intencje są może dobre. Jednak jak się powiada: dobrymi intencjami jest piekło wybrukowane. Po poprzednich wątkach pojawiających się w ciągu ostatnich lat na tym forum widać jak możemy sobie sami takie piekiełko zgotować. Ważny jest również cel i metodyka. Dokumentowanie. To rozumiem. Jednakże bardzo często dokumentujący nie przestaje na zachowaniu, zbieraniu i kompletowaniu danych, ale stara się je interpretować. I tu leży sedno sprawy. Historię tworzy ten kto zapisuje. Może się zatem okazać, że historia naszego regionu jest pióra jednego autorstwa. Nie czynię z tego zarzutu wobec p. Bereszyńskiego. Jednak lepiej by było gdyby jeszcze ktoś inny takie prace prowadził. Nawet w naukach ścisłych, eksperymentalnych, do prawdy dochodzi się poprzez pracę wielu badaczy i ścieraniu się ich koncepcji. Cóż dopiero gdy mówimy o dziedzinie humanistycznej, zwłaszcza gdy dotyczy historii najnowszej, o takim ładunku emocjonalnym i na dodatek opartych w znacznej części na danych, które ze swojej natury były używane do walki. Mimo najlepszych intencji, błąd jest niemal pewny.
          • rilian Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu 28.12.10, 19:45
            dlatego śmieszne i żałosne jest - w kontekście obrazu opola na zewnątrz - to, o czym pisze nasz "historyk", tzn. rozdział w monografii jego pióra.
            • Gość: Kaspian Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.punkt.opole.pl 29.12.10, 09:19
              rilian napisał:

              > dlatego śmieszne i żałosne jest - w kontekście obrazu opola na zewnątrz - to, o
              > czym pisze nasz "historyk", tzn. rozdział w monografii jego pióra.

              a moze sam napiszesz jakiś nieśmieszny rozdział do tej monografii?
              bo ja wiem... moze cos o pomnikach... ?

              ;-)
            • Gość: kilian Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.10, 10:43
              rilian napisał:

              > dlatego śmieszne i żałosne jest - w kontekście obrazu opola na zewnątrz - to, o
              > czym pisze nasz "historyk", tzn. rozdział w monografii jego pióra.

              Śmieszne i żałosne jest gdy ktoś pisze "recencję" tekstu, którego nie widział na oczy! Czy takiego "naukowego" podejścia uczą wszystkich doktorantów na KUL? Swoich studentów na UO też tak uczysz?

            • Gość: iskiereczka mruga Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.opole.hypnet.pl 29.12.10, 16:24
              No to się popisał dr O! Przynosisz wstyd dwóm uczelniom człowieku. Nie czujesz tego?
              • Gość: Teresa B. Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 19:25
                Już zima się ima wzorków na szkle
                Kaziu, zakochaj się
                No a ja, czyżbym ja, była taka zła
                I wdzięk mam i własny dach,
                Domek cały w bzach
                Do twarzy mi marzyć przed domkiem we bzie
                Kaziu, Ty kochasz mnie?
          • z.bereszynski Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu 28.12.10, 20:01
            Lalecznik ma niewątpliwie sporo racji. Monopol jest rzeczą niezdrową w każdej dziedzinie i dotyczy to również badań historycznych. Dobrze, gdy te same fakty są prezentowane z różnych punktów widzenia, o ile oczywiście nie łączą się z tym personalne napaści i rozgrywki itp. (czego niestety nie brakuje również na tym forum). Wymiana myśli, poważne dyskusje natury merytorycznej są zjawiskiem pożądanym i pozytywnie wpływającym na postęp w badaniach (o ile, jak sygnalizowałem, nie sprowadzają się one do złośliwego obrzucania błotem osób mających odmienne spojrzenie na takie czy inne kwestie).

            Mam nadzieję, że uda mi się w jakimiś stopniu usatysfakcjonować Lalecznika, jeżeli napiszę w tym miejscu, że bynajmniej nie nie jestem monopolistą w zakresie badania najnowszej historii politycznej naszego regionu. Istotny wkład w poszerzenie naszej wiedzy w tym zakresie wniosło i nadal wnosi szereg innych osób, jak np. prof. Krzysztof Tarka czy doktorzy Antoni Maziarz, Mariusz Patelski, Adriana Dawid, Bernard Linek czy Ksawery Jasiak. Jeżeli chodzi o historię opolskiej "Solidarności", to na długo przede mną zajmowała się nią m. in. Edyta Bednarska-Kolbiarz, autorka pierwszej książki na ten temat. Nie jestem ani pierwszą ani ostatnią osobą o tego typu zainteresowaniach badawczych. O tym, jak wiele osób zajmuje się powojenną historią polityczną naszego regionu, może świadczyć m. in. program konferencji naukowej zorganizowanej niedawno pod patronatem IPN, Urzędu Marszałkowskiego, Urzędu Miejskiego i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Opolu:
            ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=337&id=13210&sid=7460ee1240430aaa36a70dca60e8ee53
            Mam nadzieję, że w kolejnych tego typu przedsięwzięciach będzie uczestniczyć jeszcze większe grono osób.

            Zbigniew Bereszyński
            • z.bereszynski p.s. 28.12.10, 20:06
              Chwilę wcześniej wspomniałem o patologicznych formach sporów i dyskusji. Właśnie mamy kolejną tego ilustrację w postaci powyższego wpisu "riliana". Spory i dyskusje są zjawiskiem pożądanym i pożytecznym, ale nie w takiej postaci.

              Z.B.
    • jureek Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu 29.12.10, 10:06
      rilian napisał:

      > trzymając Pana stronę powiem brutalnie (ale w zgodzie z losową sygnaturką): pan
      > ie Tadeuszu, pokolenie dzisiejszych 20-latków rozumie z tego nic. pokolenie moj
      > e zaś marzy o momencie, gdy samo będzie w Pana wieku, zaś tropiciele prawdy i s
      > prawiedliwości wymrą i dadzą nam w tym ciężko chorującym na pamięć kraju, nieco
      > spokoju i wytchnienia.

      Rozumiem, że wszystkie te pokolenia dały Ci upoważnienie do wypowiadania się w ich imieniu.
      Padło w tym wątku pytanie o motywacje pana Bereszyńskiego.
      Mnie natomiast interesowałyby motywacje ludzi uważających, że nie należy tropić prawdy.
      Dlaczego im to tak przeszkadza?
      Jura
      • Gość: gosc Re: Pabisiak odpowiada Bereszyńskiemu IP: *.dip.t-dialin.net 29.12.10, 20:16
        Ja jestem akurat z tego pokolenia i uwazam ze Pan Zbigniew B." zawraca Wisle kijem" ale ma On jako wolny czlowiek do tego prawo te lata ktore opisuje w/g mnie ani nie byly takie jak On opisuje ale tez Ci ktorzy akurat jego atakuja nie mieli az tak czystych rak. Dzisiejsze pokolenie 30 latkow jezeli nie zostalo skazone fobiami ich rodzicow(tez sie do nich zaliczam) dzieki Bogu ma wlasne zdanie i za bardzo nie interesuje sie problemami z lat 80 -tych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka